brak logo

Eldrew

Palędzie

Opinie o Eldrew

Kierowca 2015-02-18 22:48:28
Gdy zacząłem pracę w tej firmie, każdy nowo spotkany kierowca pytał mnie "Co ty robisz w tej firmie?!", jakbym trafił właśnie do jakiegoś gułagu. Z natury nie ufam cudzym sądom, więc nie przykładałem do tego wagi; przez pierwszy tydzień. Potem okazało się, co mieli na myśli i wyszło szydło z worka. Oczywiście, jak to w transporcie polskim, samochody jeżdżą przeładowane (czasem grubo) i oczywiście kierowcy jeżdżą przemęczeni z niewyspania. To wiadomo i to nikogo nie dziwi. Podobno od czasu gdy Bracia Właściciele dorwali się do codziennej linii Hamm-Śrem, która przynosi im krocie, przestali przejmować się pracownikami. Nie zabawiłem tam długo, bo już przy pierwszym kontakcie z właścicielami (którzy nie przeprowadzają rozmów kwalifikacyjnych niestety; gdybym ich spotkał na początku, zwiewałbym gdzie pieprz) wiedziałem, że to się szybko skończy, ale historie, które usłyszałem od kierowców, mrożą krew nie tylko w żyłach. Nie wiem, ile jest w nich prawdy, ale sam doświadczyłem bylejakości tych panów oraz kompletnego "tumiwisizmu". Jedyny problem który ich może poruszyć, to kasa własna. Reszta nie ma znaczenia; żadnego. Kilka przykładów. Toaleta w firmie wygląda i pachnie jak na dworcu w Rzepinie 20 lat temu. Samochody miały być "czyste, bo kierowcy o nie dbają". Jeździłem chyba pięcioma z nich; każdy śmierdział stęchlizną i walił capem, a jak jest w kurnikach lepiej nie mówić. Mimo umycia całej szoferki i kurnika, nie udało mi się pozbyć smrodu; nie dało się obejść bez jakiegoś sztucznego odświeżacza, który nie odświeża, tylko kamufluje smród. Warunki przeładowywania samochodów są tragiczne. Wreszcie pensja - muszę przyznać, że wypłacana na czas, choć po 10., więc na ZUS trzeba odłożyć wcześniej. Jeśli chodzi o wypłatę, nawet nie zacznę tematu. Warto jeszcze dodać, że codziennie jeżdżą z Hamm (start g.17) w Niemczech do Śremu (dostawa na godz. 1). Wygląda to tak, że dzień wcześniej, zazwyczaj po g.20/21 (czasami nawet około północy!!) trzeba być w firmie i przeładować towar, który przyjechał z kraju; najczęściej kilka palet. Następnie ok. g.22 (jeśli dobrze pójdzie) jest wyjazd "na Niemcy". Oczywiście w ramach "oszczędności" kierowca nie może jechać autostradą i dojechać szybko do granicy, ale musi jechać krajowymi, co powoduje, że granicę osiąga po ok. 3 godzinach. Dalej trzeba tak jechać, by na rano być w miejscach kolejnych rozładunków. Często coś pod Magdeburgiem, Wolfsburgiem czy Braunschweig. Równie często, jeśli nie najczęściej, wiezie się również palety do Iserlohn. To jest 750km bez pozostałych rozładunków po drodze. Często wychodzi tak, że kierowca musi jechać do wczesnych godzin rannych, by dojechać na pierwszy rozładunek, "przespać się" godzinę czy dwie i rano ruszać dalej. Wielokrotnie kończy się tym, że rozładowawszy np. Wolfsburg a potem Braunschweig, pędzi się do Iserlohn na ostatni rozładunek, bo korki na A2 są częste, by zdążyć do Hamm na godz. 16 na załadunek do Śremu. A tam o g.17 start i 720km do celu. Po prawie całej dobie za kółkiem. I tak co drugi dzień. Kto jeździ lub jeździł zawodowo wie, o czym piszę. Kto nie wie, niech próbuje. Szerokości życzę, stalowych nerwów i zapałek w oczach. A, i jeszcze życzę nie trafienie do więzienia w razie wypadku jakiegoś. Właściciele są kryci w każdym calu. Kierowca wcale.
4
Zniknięty 2015-03-04 12:22:41
Znów zniknęły jakieś wpisy. I jak tu wierzyć takim portalom?
1
Nik T 2015-04-16 02:30:24
Firma która oszczędza na wszystkim. Nawet na porządnej stronie internetowej, która jest lub powinna być przecież wizytówką firmy. Goście chyba ledwie zawodówki pokończyli ze swoją radosną twórczością i słowotwórstwem. Polecam rzucić okiem na stronę. Jest w takim stanie jak ta ich brudna i śmierdząca toaleta w firmie.
kiero 2015-06-23 19:34:46
EL-DREW tak jak i nazwa nie ma nic wspólnego z transportem tak i Bracia W (Właściciele) kompletnie nie mają pojęcia o tym co robią. Jedynym motywem przewodnim tej firmy jest kasa, kasa i jeszcze raz kasa!!! Oczywiście nie dla pracownika tylko dla wyżej wymienionych Panów. Dla właściciela Pana Bartosza kierowcy tu cytat ,, to moji murzyni ,, także nic dodać nic ująć. Auta naprawiane są w ,, namiocie czarodzieja ,, przez pseudo mechanika który nadaje się co najwyżej do zmieny klocków. A tekstem przewodnim naszego wspaniałego mechanika gdy sie przyjedzie z jakąś usterka jest tu też cytat ,, to nie wpływa na prace silnika ,, ... Ale w jednym firma El-Drew jest chyba bez konkurencyjna za pełne auto z Poznania do Dortmundu panowie W kasują 330zł :D ( wiem to z autopsji dostawałem niby 10% z frachtu i za te kurs dostałem 33zł ) mało tego gdy na powrocie jechałem do kraju 110km/h Pan Bartosz stwierdził tu znów cytat ,, że przez moją jazde linia jest nie rętowna ,, ale najważniejsze że rentowna jest jazda za 330zł z Poznania do Dortmundu... xD Także Bracią W co im wiechcie z papci wystają proponowałbym zmiane nazwiska na Owsiak bo swoimi stawkami przbijają WOŚP-a a wam drodzy czytelnicy mówie omijajcie ,, Śmierdzielowo ,, dużym łukiem !!!
gość 2015-07-01 08:44:11
OMIJAĆ!!! - nie jestem kierowcą, ale miałam niestety nieprzyjemną konieczność współpracować z tym "panem" na gruncie zawodowym. Burak, prostak, oszust. Nie wiem czy bardziej kwalifikuje się do kryminału czy do szpitala psychiatrycznego.
Trans 2015-08-01 20:39:11
Również miałem nieprzyjemność współpracy z ową firmą. Brak słów waga zupełnie inna jak w zleceniu. Towar niby już na mnie czekał a gdy dojechałem na miejsce okazało się że mój towar dopiero jest w drodze ( postój 6h ) za co owy Pan oczywiście nie zapłacił. No i fracht zapłacony po terminie prawie 2tyg. Ale zapomniałem że czas 60 dni to za mało.... Omijać Panowie Omijać!!!! Banda Buraków...
anonim 2015-09-27 23:42:55
Cóż tu dodać . Brak pozytywów , umowy śmieciowe , wyzysk i oszustwo .
anonim 2015-09-28 00:05:11
Nic dodać nic ująć . Folwark nie zakład pracy . I umowy śmieciowe
kierowca prawdziwy, a nie farbowany lis 2016-07-28 13:23:14
powiem tak,Bartuś jest to osoba dla której liczy sie kasa nic więcej, jak coś on sp.e...li to nigdy sie nie przyzna, ale na pewno zwali sprawę na kogoś żeby mógł kogoś obciążyć finansowo.
Jeśli ktoś chce tam pracować to niech dobrze się zastanowi, bo jak za fracht dostanie 22 zł to można się zdenerwować. Całym problemem tej firmy to Bartek osoba bez krzty godności i bez jaj, bo każdy powinien umieć przyznać się do błędu, ale nie genialny Bartek.
Piotr prawdziwy szef jest ok, nie powiem nic złego o tym człowieku, kasa na czas, można pogadać i liczyć na pomoc.
Bartek nie szef tylko brat szefa, od niego zależy ile kasy dostaniesz, czyli marne grosze, osoba najmądrzejsza na świecie, a tyle co słyszałem to po technikum wieczorowym :)
Osoba która mówi o pracownikach " murzyni" , która twierdzi że kierowcy nie musza spać jesli mogą zarobić dla firmy kasę ( dla firmy czyli dla bartusia )
Najlepszy okres w firmie był w tedy gdy bartek był na urlopie, wszyscy mogli trochę odpocząć ale związku z tym że wydał kasę na wakacje to musiał sobie odbić na pracownikach, tz wszyscy dostali mniejsze wypłaty.
Samochody, no cóż tyle co wiem to bez tempomatu prawie wszystkie, czasem bez klimy, jak kierowcy jeździli na Niemcy gdzie jedno kółko było robione w jakieś 26 godzin i w tym 1700 km robili, to jednak ten tempomat w Niemczech by się przydał. prawda jest że auta nie są najwyższych lotów, ale to tez po części wina kierowców którzy o nie nie dbali.

podsumowanie :)
Gdyby realnie rządził by Piotr w firmie a nie bartek , lub w ogóle bartka by nie było w firmie to moja opina była by pozytywna, a tak naprawdę nie polecam tam pracować.

ostatnio w przeciągu miesiąca odeszło 4 kierowców z firmy, a niema nowych to chyba tez coś oznacza.
3
eiamao 2016-08-01 16:52:17
Chyba teraz i tak nie ma żadnej oferty pracy, bo nie ma rotacji.
Zostaw swoją opinię o Eldrew - Palędzie
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Eldrew