brak logo

GERMANOS-PLAY

Warszawa

Opinie o GERMANOS-PLAY

czeko 2009-12-14 11:13:41
Praca w Play bardzo się opłaca, ale pod warunkiem, ze jest sie zatrudnionym w P4 a nie u jakiegos dealera, ktory tylko sprzedaje uslugi Playa, a samym Playem nie jest... Zarobki - no coz, warto sie zatrudnic, jesli praca ma byc w miejscu o duzym natezeniu ruchu klientow... Slowem w miastach jest ok ;) Oprócz podstawy (w zaleznosci od stazu pracu i miesjca) premie w zaleznosci od osiaganych wyników. Zazwyczaj miła atmosfera pracy. Ogólnie to daje DUZY PLUS za to! z mniej przyjemnych rzeczy to jest duze cisnienie na wysokie wyniki sprzedazy (no ale oferta jest bardzo dobra, wiec w wiekszosci przypadkow osiagniecie planu sprzedazy nie jest trudne). Zeby sie zatrudnic trzeba byc dynamicznym i otwartym. Warto miec jakies doswiadczenie w sprzedazy bezposredniej. Najlepsi dostaja dlugie umowy, no ale czy ktos jest dobry, to wychodzi w trakcie okresu probnego ;) jest tez spora szansa na awanse :)
anonim 2010-02-22 14:56:02
praca w play, okres probny na czarno bez umowy, wiec warto sie zastanowic czy brnac w taka "super posadke" ,wyplaty wyplacane w ratach, jednym slowem masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
anonim 2010-03-15 23:50:11
anonim - 2010-02-22 14:56:02

praca w play, okres probny na czarno bez umowy, wiec warto sie zastanowic czy brnac w taka
a gdzie to takie warunki proponują? chyba we franczyzie pracowaleś bo na pewno nie w firmówce.pracuję od dwoch la i jest ok
laura 2010-05-11 17:56:40
witajcie! pracowałam dla tej sieci niecałe dwa lata.Ogólnie firma jak działała pod nazwą Germanos (początki mojej pracy) byłam bardzo zadowolona z perspektyw jakie oferowała,jednak warunki pracy z miesiąca na miesiąc się pogarszały.Zarobkowo podstawa +prowizja sprzedażowa-czyli tak sobie.Poza tym co najgorsze było to OKROPNY NACISK NA SPRZEDAŻ( CO MIESIĘCZNE PLANY,KTÓRYCH NIE ZREALIZOWANIE WIĄZAŁO SIĘ Z ZABIERANIEM PROWIZJI-CO BYŁO NOTORYCZNE-ZŁODZIEJE).FATALNE TEŻ BYŁO TO ŻE KAŻDA ROZMOWA Z KLIENTEM MIAŁA BYĆ PROWADZONA WEDŁUG ŚCISŁE OKREŚLONEGO SCHEMATU-JAK ROBOTY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NAPRAWDĘ NIE POLECAM W TEJ KWOCIE MOŻNA ZNALEŹĆ BARDZIEJ PRZYJAZNA FIRMĘ I DAJĄCA WIĘKSZE PERSPEKTYWY ROZWOJOWE.!!!pozdrawiam!
playa 2010-05-12 09:30:49
Gdyby nie atmosfera wspolpracownikow to praca ponizej oczekiwan. Nacisk na sprzedaz, jak zawsze i wszedzie, ale wprowadzono dodatkowe plany w planach, wiec o premie trudniej, a wlasciwie dazy do tego, ze plan robi sie nie po to, zeby dostac premie, bo to nierealne, ale po to, zeby nie slychac przelozonych - chora sytuacja. Wczesniej zarobki na poziomie 2k - teraz podstawa. Tak jak napisano wczesniej sprzedaz wg scislej formulki, wiec jak roboty - dla mnie chore. Wg mnie przelozeni stwarzaja atmosfere wrogosci wobec pracownikow, do tego falszywosc. Oczywiscie sarkazm i wypowiedzi mailowe bez zachowania podstawowych zasad pisowni biznesowej - niczym pokemony z netu.. Awans z poziomu sprzedawcy raczej malo prawdopodobny, ale nie niemozliwy. Rzeczy na plus to wspolpracownicy i socjal. Szczerze to wszystko zalezy od tego kto czego oczekuje - dla mnie za malo. Pozdrawiam
glupoty 2010-05-13 18:15:14
Ludzie, o czym wy wogole mowicie, jakie na czarno? juz puszczacie jakas smieszna fame (chyba tylko po to zeby nie miec konkurencji) Salony play sa to prywatne punkty ktore sa wspierane tylko przez dana siec.
Wszystko zalezy od wlasciciela punktu.
anna g. 2011-03-15 11:12:56
byłam jakiś czas temu na rozmowie,typ-cwaniaczek obiecywał że oddzwonią bez względu na wynik rozmowy,czas oczekiwania już dawno minął a kontaktu zwrotnego mimo OBIETNICY brak do dziś!!!!!wniosek:DNO!!!!!!
uuuu 2011-03-21 21:24:58
jak wyglada taka rozmowa w paly?? czy jest assysment??
1
do play 2011-05-13 00:55:05
Witam, jak sprawdzić czy dany punkt to franszczyzna czy firmowy? Jest jakaś firmówka w Częstochowie? A jeśli nie to gdzie najbliżej?
xman 2011-05-16 11:24:31
Popieram - praca dla Germanosa to jakis absurd, nie dosc ze dostajesz 1 tys na reke to musisz zarobic na swojego magazynowego "opiekuna" jaki żąda codziennych raportów z adnotacja "Dlaczego tak mało?" plus na opiekuna regionalnego - ale ten ujdzie bo sprawdza wiedze i jest od info o nowosciach. Po miesiacu dowiesz sie, że masz w domu robic liste klientów do "reaktywacji", obiecuja Ci super prowizje i prikaz, że musisz sie starac bo jest duzo innych na Twoje miejsce. Zapominaja dodac, że najwiecej maja prowizji kierownicy i wyzej, a opiekun to czasem podaje takie patenty jak klienta okłamac byle by wział oferte, że człowiek sie zastanawia jaki to ma sens? Jak nie masz sumienia i masz stanowisko w duzym centrum handlowym to wyrobisz lepiej niz tysiak. No i masa papierów do kazdej pierdoły.
hmm.. 2011-08-01 16:17:44
Jeżeli komuś zależy na stałej pracy gdzie można rozwijać swoje umiejętności i realizować się to nie polecam tej firmy. W Germanosie kadra zarządzająca to nieuki, totalnie brak im kultury biznesu i kultury w zarządzaniu. Słownictwo jak na budowie. Do tego wokół zarządzających kochanki i byłe żony, które decydują o regionie, nic nie robią tylko siedzą na cieplutkich posadkach. Kadra nie potrafi wyznaczać celów ani z nich rozliczać. Potrafi tylko krzyczeć, przeklinać i robić z siebie nie wiadomo kogo. Buractwo wychodzi butami. Możesz pracować super ale jak nie spodobasz się regionalnemu lub jego kochance bądź żonie to lecisz na zbity pysk.
anonim 2011-11-17 08:45:46
hmm.. - 2011-08-01 16:17:44

Jeżeli komuś zależy na stałej pracy gdzie można rozwijać swoje umiejętności i realizować się to nie polecam tej firmy. W Germanosie kadra zarządzająca to nieuki, totalnie brak im kultury biznesu i kultury w zarządzaniu. Słownictwo jak na budowie. Do tego wokół zarządzających kochanki i byłe żony, które decydują o regionie, nic nie robią tylko siedzą na cieplutkich posadkach. Kadra nie potrafi wyznaczać celów ani z nich rozliczać. Potrafi tylko krzyczeć, przeklinać i robić z siebie nie wiadomo kogo. Buractwo wychodzi butami. Możesz pracować super ale jak nie spodobasz się regionalnemu lub jego kochance bądź żonie to lecisz na zbity pysk.

W 100% zgadzam się z powyższym. KADRA ZARZĄDZAJĄCA TO TOTALNI IDIOCI. Szczególnie ignorant w osobie dyrektora sprzedaży - Roberta Chmielewskiego, od stóp do głów ubranego w ciuchy od projektantów i mówiącego do ludzi zarabiających minimalną krajową, że motywacja finansowa wogóle nie działa...Bynajmniej na niego.. Brak zrozumienia zasad rynkowych, wyciskanie z pracowników co tylko się da, zrewidowany na niekorzyść pracowników system prowizyjny- kierownik może wyrobić maksymalnie 100% planu i to jest jego maksymalna premia (czyli przy najwyższych umowach ok.500 zł brutto), za jakąkolwiek więcej podpisaną umowę nikt mu już nie zapłaci..podczas gdy jego pracownicy nie dość, że mają większe targety to mogą je realizować nawet do 200% czy 300% i będą mieli zapłacone. W praktyce to wygląda to tak: gdy jako kierownik w salonie w Warszawie wyrobisz (nierzadko przeszacowany) plan to masz jakies 2200 gołej podstawy plus 500-600 zł niekiedy premii, co daje ok.2000 na rękę, podczas gdy twój doradca klienta ma 1300 zł podstawy plus nawet 2600-3000 zł brutto premii, wyrabiając 4300 brutto (3100 na rękę)... Gdy zrobisz tajemniczego klienta na 95% dostajesz burę dlaczego tak mało, gdy zrobisz 100% ŻADNEGO słowa pochwały. Ostatnio zwolnili regionalnego za bycie zbyt przyjaznym do pracownikow...żenada... Menedżerowie sprzedaży nie mają pojęcia o obowiązujjących ofertach i planach sprzedaży. Doradców klienta i kierowników traktują jako zło konieczne i nieuków. Brak jest możliwości awansu i rozwoju. Zaczynając jako doradca skończysz maksymalnie jako kierownik salonu ze szklanym sufitem.. Gdy Polską filią PLAYA zarządzał brytyjczyk Chris, były konkursy dla pracowników - np. zagraniczne wyjazdy dla najlepszych czy telefony, rewelacyjne konferencje, karty Multisportu, wejściówki do kina przejrzysty system prowizyjny, wyższe zarobki. Ale stery przejął Polak, co standardowo przełożyło się na cięcia wszelkich wydatków związanych z budowaniem zaangażowania pracowników. w PLAY nie wiedzą co to znaczy efektywne motywowanie czy budowa zespołu. Sama krytyka, słabe i niepewne wynagrodzenie, ignorancja kadry zarządzającej, totalny brak poszanowania dla wydarzeń osobistych, zwalnianie kobiet powracających z urlopu macierzyńskiego lub osób zbyt często chodzących na L4...NIE POLECAM!!!!
anty burak 2011-12-28 22:02:24
anonim - 2011-11-17 08:45:46

hmm.. - 2011-08-01 16:17:44

Jeżeli komuś zależy na stałej pracy gdzie można rozwijać swoje umiejętności i realizować się to nie polecam tej firmy. W Germanosie kadra zarządzająca to nieuki, totalnie brak im kultury biznesu i kultury w zarządzaniu. Słownictwo jak na budowie. Do tego wokół zarządzających kochanki i byłe żony, które decydują o regionie, nic nie robią tylko siedzą na cieplutkich posadkach. Kadra nie potrafi wyznaczać celów ani z nich rozliczać. Potrafi tylko krzyczeć, przeklinać i robić z siebie nie wiadomo kogo. Buractwo wychodzi butami. Możesz pracować super ale jak nie spodobasz się regionalnemu lub jego kochance bądź żonie to lecisz na zbity pysk.

W 100% zgadzam się z powyższym. KADRA ZARZĄDZAJĄCA TO TOTALNI IDIOCI. Szczególnie ignorant w osobie dyrektora sprzedaży - Roberta Chmielewskiego, od stóp do głów ubranego w ciuchy od projektantów i mówiącego do ludzi zarabiających minimalną krajową, że motywacja finansowa wogóle nie działa...Bynajmniej na niego..
Brak zrozumienia zasad rynkowych, wyciskanie z pracowników co tylko się da, zrewidowany na niekorzyść pracowników system prowizyjny- kierownik może wyrobić maksymalnie 100% planu i to jest jego maksymalna premia (czyli przy najwyższych umowach ok.500 zł brutto), za jakąkolwiek więcej podpisaną umowę nikt mu już nie zapłaci..podczas gdy jego pracownicy nie dość, że mają większe targety to mogą je realizować nawet do 200% czy 300% i będą mieli zapłacone. W praktyce to wygląda to tak: gdy jako kierownik w salonie w Warszawie wyrobisz (nierzadko przeszacowany) plan to masz jakies 2200 gołej podstawy plus 500-600 zł niekiedy premii, co daje ok.2000 na rękę, podczas gdy twój doradca klienta ma 1300 zł podstawy plus nawet 2600-3000 zł brutto premii, wyrabiając 4300 brutto (3100 na rękę)...
Gdy zrobisz tajemniczego klienta na 95% dostajesz burę dlaczego tak mało, gdy zrobisz 100% ŻADNEGO słowa pochwały.
Ostatnio zwolnili regionalnego za bycie zbyt przyjaznym do pracownikow...żenada...
Menedżerowie sprzedaży nie mają pojęcia o obowiązujjących ofertach i planach sprzedaży. Doradców klienta i kierowników traktują jako zło konieczne i nieuków.
Brak jest możliwości awansu i rozwoju. Zaczynając jako doradca skończysz maksymalnie jako kierownik salonu ze szklanym sufitem..
Gdy Polską filią PLAYA zarządzał brytyjczyk Chris, były konkursy dla pracowników - np. zagraniczne wyjazdy dla najlepszych czy telefony, rewelacyjne konferencje, karty Multisportu, wejściówki do kina przejrzysty system prowizyjny, wyższe zarobki. Ale stery przejął Polak, co standardowo przełożyło się na cięcia wszelkich wydatków związanych z budowaniem zaangażowania pracowników. w PLAY nie wiedzą co to znaczy efektywne motywowanie czy budowa zespołu. Sama krytyka, słabe i niepewne wynagrodzenie, ignorancja kadry zarządzającej, totalny brak poszanowania dla wydarzeń osobistych, zwalnianie kobiet powracających z urlopu macierzyńskiego lub osób zbyt często chodzących na L4...NIE POLECAM!!!!

Niestety anonim ma rację, przez ostatni rok, dwa lata wiele się zmieniło.
Wcześniej ta organizacja trzymała jakiś poziom, teraz tylko ciśnienie, cięcia i presja polegająca na zastraszaniu. Znam Roberta i nie do końca podzielam opinię o nim, chociaż fakt, że picuś z niego niezły. Teraz relacje w tej firmie buduje się na strachu. Oferta jest już bardzo porównywalna z konkurencją, telefony są drogie (kończą się wyższe MTR), ale to nawet nie o to chodzi. Kiedyś RTM----- (Regional Trade Manager - ten co go mam nawet nie potrafi rozwinąć tego skrótu - pozdrawiam BARANIE!!!! Chociaż powoli uczysz się Polskiego, a to już jakiś postęp, coraz mniej maili z błędami ortograficzymi, które dyskwalifikują cię nawet do otrzymania matury)----- to byli goście na poziomie, teraz pozatrudniali buractwo, spady po redukcjach zatrudnienia z Biedronek, Żabek, Lidlów, Tesco i innych. Tyle o przełożonych. Niedawno skrót RTM zmieniono na RKS, żeby tłumoki potrafiły go rozwinąć. Teraz o jakości sieci - DNO. Churn ( dla niewtajemniczonych - procent klientów rezygnujących z usług ponad 20% oficjalne dane z firmy to 5 %).
Jak chcesz mieć wiecznie (usunięte przez administratora)..ch klientów na ciągłe zrywanie połączeń, brak zasięgu i falowanie sieci od 0 do 50% - zatrudnij się.
Co do zarobków, to powiem, że zarobić się da jak masz dużo czasu (a włożą Ci na łeb tyle, że na obsługę klienta często brakuje czasu ;-) ), duuuużo cierpliwości i jesteś PZU (Pierdolnięty Zawsze Uśmiechnięty) to POLLLLECAM tą pracę.
A jak robisz plany to i tak będą się do ciebie przypier..lać, bo zrobiłeś 105%, ale jakbyś pracował dobrze to przecież mogłeś zrobić 150%
Są jeszcze OKS - Okręgowy Kierownik Sprzedaży, jeden to chyba zdecydowanie woli chłopców, więc uwaga Panowie...taki karaka
rafal1980 2012-02-06 17:47:48
to ja na rozmowie kwalifikacyjnej usłyszałem mniej wiecej to samo że motywacja finansowa to żadna motywacja.
1
bossdopalacz 2012-02-14 21:56:15
Ja pracowalyem i nie polecam. Trafilem na gang ktory cie zezre za 2 stowy miesiecznie. Atmosfera niezla tylko w grupie trzymajacej wladze. RKS ktory w niczym ci nie pomoze i 2dni na maila nie odpisuje ani nie odbiera telefonu. I przewijajacy sie motyw z wielu opinii nie tylko na tym forum: \"tu masz materialy, naucz sie\". Cos mi to przypomina, tylko kaset magnetofonowych nie ma. Zenada. Ale zalu nie mam, sa ludzie i ludziska...
Anonim 2012-05-29 13:39:19
Ostrzegam przed pracą w Salonie Play w centrum handlowym M1 w Markach koło Warszawy. Aż trudno w to uwierzyć pracujesz tam na początku na czarno, bez żadnej umowy. Dopiero jak zdasz egzamin w centrali Play i dostaniesz uprawnienia do działania na ich systemach to podpiszą z tobą umowę. Szef straszny cwaniaczek on do mnie z tekstem że nie będzie z każdym od razu podpisywał umowy kto do niego przyjdzie, bo teraz to trzeba zasłużyć żeby z tobą podpisano jakąś umowę. On jest właścicielem Playa w M1 w markach, na Marywińskiej i na powstańców śląskich na bemowie. Do każdego z tych Salonów cały czas potrzebują pracowników. Te salony do dawny Germanos. Tym szefuniem to powinna zająć się inspekcja pracy, że on traktuje tak pracowników. On tak naprawdę to tylko potrafi gębe drzeć na pracowników. Nie można włąsnymi słowami odezwać się do klientów, tylko trzeba mówić z wcześniej wyuczonych na pamięć zdać z skryptów. Bo jak nie będziesz się stosował to będziesz miał słabą obsługę klienta, to jakaś paranoja. Nic dziwnego że cały czas potrzebują pracowników do tych salonów bo ktoś popracuje kilka dni zobaczy jak jest i stamtąd ucieka.
ja 2012-11-03 07:28:22
Anonim - 2012-05-29 13:39:19

Ostrzegam przed pracą w Salonie Play w centrum handlowym M1 w Markach koło Warszawy. Aż trudno w to uwierzyć pracujesz tam na początku na czarno, bez żadnej umowy. Dopiero jak zdasz egzamin w centrali Play i dostaniesz uprawnienia do działania na ich systemach to podpiszą z tobą umowę. Szef straszny cwaniaczek on do mnie z tekstem że nie będzie z każdym od razu podpisywał umowy kto do niego przyjdzie, bo teraz to trzeba zasłużyć żeby z tobą podpisano jakąś umowę. On jest właścicielem Playa w M1 w markach, na Marywińskiej i na powstańców śląskich na bemowie. Do każdego z tych Salonów cały czas potrzebują pracowników. Te salony do dawny Germanos. Tym szefuniem to powinna zająć się inspekcja pracy, że on traktuje tak pracowników. On tak naprawdę to tylko potrafi gębe drzeć na pracowników. Nie można włąsnymi słowami odezwać się do klientów, tylko trzeba mówić z wcześniej wyuczonych na pamięć zdać z skryptów. Bo jak nie będziesz się stosował to będziesz miał słabą obsługę klienta, to jakaś paranoja. Nic dziwnego że cały czas potrzebują pracowników do tych salonów bo ktoś popracuje kilka dni zobaczy jak jest i stamtąd ucieka.
nie polecam pracy w salonie PLAY w Szczucinie i dąbrowie tarnowskiej fatalna obsługa , pracownicy są niedouczeni i nie znają się na obsłudze klienta i nie wiedzą jakie usługi play oferuje żenada i rozpacz kogo oni w play ztrudniają
magda 2012-11-28 22:37:41
100 % prawda. Są w stanie zwolnić najlepszego pracownika, który ma odwagę głośno protestować jak mu się świnię podkłada. Niesamowite doznanie, cisną na wyniki, a tak naprawdę w pracy zostanie karykatura konsultanta, która robi swoje plany, bo jej kierowniczka zawsze pomoże, za to że się jej w dupę włazi. Zal mi tej blondyny vel metalowy uśmiech. To przykre jak wielu ludzi w tej firmie lubi jak się im liże rowy, bo nowa PANI kierownik pełniąca obowiązki w salonie w którym pracowałam też na "kakaowe oczko" choruje - też lubi dupowłazów. No niestety mnie rodzice wychowali inaczej - ciężka, uczciwa praca, a sprzedać potrafię wszystko, nawet ludziom mówiąc rzetelnie całą prawdę o ofercie i to najlepiej w salonie. ALE niestety jak to usłyszałam "wyniki to nie wszystko" chyba trzeba być ALGIDĄ, a fe... kto by mógł pomyśleć o lodzie z moim RKSem ! Nie no masakra. Tylu buraków w jednym miejscu to tylko w play. W moim salonie to ZERO kompetencji i u kierowniczek i u RKSa. Zwykła najpospolitsza forma chamstwa i prostoty. JAK TACY LUDZIE DOSTAJĄ SIĘ NA STANOWISKA, a już wiem - podobno swój swego zawsze pozna. Jeśli jesteś prostakiem, to praca dla ciebie. Jeśli wiesz co to zasady, honor, uczciwość i masz w domu lustro to nie masz tam czego szukać.
były pracownik 2012-12-18 10:49:38
Ja ostrzegam przed firmą telmax z Białegostoku wywodzą się z germanosa .Praca dla nich to totalna porażka. Podobno również nieuczciwie traktują swoich partnerów.
nik1 2013-01-07 10:33:22
były pracownik - 2012-12-18 10:49:38

Ja ostrzegam przed firmą telmax z Białegostoku wywodzą się z germanosa .Praca dla nich to totalna porażka. Podobno również nieuczciwie traktują swoich partnerów.
Zgadzam się z poprzednikiem. Jeśli szanujesz siebie jako pracownik, odradzam tego pracodawcę. Jego kultura (szacunek do pracownika) pozostawia wiele do życzenia. Człowiek może się domyśleć jaka jest sytuacja przez częstą rotację pracowników. Nie widzę by te przedsiębiorstwo miało przyszłość.
tez była 2013-01-10 13:06:04
Zgadza się trzymajcie się od telmaxu z daleka jeżeli chciejcie zachować zdrowie psychiczne. W tej firmie bardzo szybko dostaniecie nerwicy.
lek 2013-02-25 15:37:51
Jestem byłym partnerem telmax dzwoncie do mnie 531 599 508 niczego się nie boję. dowiedziecie się wszystkiego. Pan Paweł moze skakac , zapytajcie się go robi z partnerami. Ja go do sądu podaję. Dzwoncie wszystko powiem
poszkodowany 2013-03-05 03:11:26
Słuchajcie miałem to samo. Przeszedłem proces rekrutacji i zostałem poinformowany że nawet jeśli decyzja będzie negatywna skontaktują się ze mną. Okazało się że salon w którym rzekomo miałem pracować został już otwarty i jest tam dwóch pracowników i ja miałem być ten trzeci. Więc postanowiłem zadzwonić do osoby która prowadziła ze mną rekrutacje i okazało się że jest to kierownik powiedział mi że mam przyjść jutro, Przyszedłem następnego dnia i tak już zostałem na prawie 4 tygodnie. To miało być w formie szkolenia, po czym stwierdzili że w danym salonie będą pracowały dwie osoby. Zaczęła się zawzięta rywalizacja między jedną koleżanką a mną. Każdy dawał z siebie wszystko. Kierownik był, ale jakby wcale go nie było. Ciągle tylko wpadał i zaraz się zmywał, podbierając tylko nasz asortyment dla innego salonu, parodia. Po 4 tygodniach stwierdziłem że tak na prawdę nadal nie wiem czy będę tutaj pracować. Żadnej umowy, żadnej kasy za te 4 tygodnie i żadnej podjętej już decyzji ze strony kierownika. Postanowiłem sobie odpuścić tą żenującą sytuację, natomiast wciąż czekałem na kontakt kierownika. Pracowałem tam za darmo przez prawie miesiąc. Nie mieszkałem na miejscu, bo do pracy miałem prawie 30km. Nikt nie zainteresował się tym że wydałem masę pieniędzy na dojazdy to raz, a dwa co dalej będzie z obiecaną mi posadą. Po dwóch czy trzech miesiącach okazało się że salon został zabrany kierownikowi, i stał się własnością viamidu czy jakoś tak. Nikt do tej pory nie oddał mi pieniędzy za dojazdy i za dni pracy, bo według mnie były to faktyczne dni pracy. Byłem tam oczywiście bez umowy. Więc jeśli kiedy kolwiek ktoś wpadnie na pomysł by zatrudnić się w kochanej sieci Play, to na waszym miejscu poważnie bym przemyślał tą decyzję, bo to co się tam dzieje, przechodzi ludzkie pojęcie. Uwierzcie.
Pozdrawiam
1
kaja 2013-05-28 12:16:58
Nie mają dodatku na wczasy , nie szukają starszych ludzi . chcą tylko młode i z fajna aparycją - teraz wszędzie norma .
Anonim 2013-12-16 11:18:47
Żenada to mało powiedziane- mam spore doświadczenie w sprzedaży w tym 4 lata, jako przedstawiciel handlowy. Pierwsze spotkanie rekrutacyjne ok. Na formularzach pisaliśmy jakie wynagrodzenie nas interesuje. Pani z HR mówiła, że osoby które się wykażą i będą pasowały pod względem tego co napisały w formularzu przejdą do kolejnego etapu. Dostałam się do II etapu tzw. play life. Wszystko ok., poznałam specyfikę pracy salonu ( bez oczywiście jakiś większych szczegółów) - ostateczna odpowiedź pod koniec tygodnia. Dzwonią, że chcą podjąć ze mną współpracę i co? Proponują 1600 brutto !!!!!!! Premia w salonie to jakieś 500-600 zł. Mimo wszystko to śmiesznie mało. Argument Pani HR- nie ma Pani doświadczenia w telkomie. Na Boga studia skończone, 7 letnie doświadczenie w sprzedaży, wypracowane techniki sprzedaży itp. Niech piszą w ogłoszeniach, że zatrudnią ludzi po zawodówce, z zerowymi umiejętnościami i zerowym doświadczeniem. Za takie pieniądze to mogłabym tam tylko siedzieć i to na pół etatu.
1
balo 2015-01-26 13:16:03
dlatego pracownicy powinni przychodzić na rozmowy kwalifikacyjne dobrze przygotowani, znając realiza na rynku pracy i to na co mogą sobie pozwolić znając wynagrodzenia na takich samych stanowiskach w innych firmach. To tylko ich wina jeśli zaniżają swoje zarobki. Czego jeszcze mogę spodziewać siępo rozmowie tutaj po za pytaniem o zarobki?
krzysztofa 2015-03-27 14:19:27
ja na rozmowach kwalifikacyjnych jestem przede wszystkim nastawiona na to że negocuję wynagrodzenie ile się da i śrubuję warunki zatrudnienie. wybieram się wkrótce do GERMANOS-PLAY ale nie wiem za bardzo czego się po nich spodziewac i na co można sobie w negocjacjach pozwolić, napiszcie coś o tym jak macie jakąś wiedze proszę
haha 2016-05-09 20:53:09
@kelon zgadzam się w 100%. Nikt nic trafniejszego tutaj nie napisał :D
Zostaw swoją opinię o GERMANOS-PLAY - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie GERMANOS-PLAY