logo Drahtzug Stein

Drahtzug Stein

Łódź

Opinie o Drahtzug Stein

Nowy 2017-03-04 22:13
Jacuś to przygotuj się na stawkę 11,50 bo Ania pisze bzdury.A Lidii na pewno nie tutaj
1
KTOŚ 2017-03-06 16:25
Pracuję już długo w firmie i z roku,na rok widzę jak firma spada na psy ,ludzi traktuje się jako śmieci, dzisiaj jest się potrzebnym,jutro już nie,dziś tu,jutro tam,zero stabilizacji, a najgorzej traktuje się starych pracowników, zielony może wszystko a stary nic,więc znając rynek pracy nie dziwcie się, że ludzie odchodzą, to jest dopiero,,cisza przed burzą'',jak dalej tak będzie to za rok,góra dwa nie będzie rąk do pracy
4
Zielony jak trawa 2017-03-06 18:03
Spoko damy rade.Zieloni górą!!!!!!Pa.
2
Koluszki 2017-03-06 18:09
Firma ok.Wypłacalna,warunki dobre.Polecam.
Nie słuchajcie malkontentów i nierobów.
1
Marcin 2017-03-06 21:03
Bardzo fajna praca.Zarobki w porządku do 13 pln za pięć dni po 8 godzin.Nadgodziny obiady w połowie refundowane.Warunki przyzwoite.Natryski stołówka.Polecam.
3
komar 2017-03-06 23:26
w tej firmie sa sami cwaniacy taki jeden P na zmianie u k wielki szpaner a słoma mu z butów wystaje tam tylko obgaduja i sie wysmiewaja brak szacunku do drugiej osoby Stanowczo odradzam tam pracy
2
Nowy 2017-03-12 00:05
Nowi piszą że mają 15 zł ,śmiech tutaj większość nie ma13.Jak masz 12 to skacz z radości.Trakuja nas jak śmieci,a lajciku nie ma.Zapierdalaj a jak os [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] z pensji.Unikajcie tej firmy !!!!!A zielony pracuje za krótko by mieć okazję powiedzieć coś więcej.
2
Svieta 2017-03-16 19:33
Zdrastwuitie.Szto eto za burdiel.Rabotaiu tu tri dni i patrzałom nie haraszo.To szto u nas w Donbasie takiego syfu niet.Wracaiu.
2
Andrzej 2017-03-17 21:45
Naszczescie skończy sie zaraz czas niemieckich farbowanych kundli, bendom wracać do siebie na ślunsk nieroby kierownicZe z półek , tylko co on bendzie robił? Tu żyje z donoszenia....
5
Ylice 2017-03-18 00:58
Ciekawe czy nadal puka sąsiadke.
1
Oberleutnant Wolf 2017-03-21 20:23
nie , juz nie puka.zona mu nie pozwala a on wygral nagrode na pantofla dolnej saksoni.
1
animka 2017-03-23 19:26
Dżamal to fajny jest, chyba najwięjszy luzak na zakładzie :)
A do tego najprzystojniejszy z wózkowych, szkoda tylko że zajęty :(
1
Marcin 2017-03-24 11:10
Mi też sie podoba
1
Heniek 2017-03-24 19:45
Wcale nie jest zajęty;), ale on jest ciepły, niestety.....
Marcin 2017-03-25 00:30
Tak myślałem.Biore go
1
jacuś 2017-03-27 11:39
nie masz większych problemow pracując w tej firmie
Gośka 2017-03-27 14:19
Analfabeto naócz sie pisać !!!
Punkt odniesienia 2017-04-03 20:50
Sroczka skończ z piciem i to natychmiast!!!
Są wakaty w biurze.....ale ty pewnie nie wiesz co to takiego więc jak już wygoglujesz to próbuj.
sroczka 2017-04-04 08:48
Ja juz wylogowany z fabryki a widze że cośik zabolalo
Wielbiciel Sroczek 2017-04-04 13:05
Sroczka może będziesz chodziła częściej na papierosa niż minimum 2-3 razy na 40 min przepali Ci trochę więcej szarych komórek. Bo na waszej drugiej hali to norma u was większości robić sobie co chwilę przerwę ,kończyć wcześniej pracę .Myślisz że ludzie tego nie widzą i ich to nie wkurza.idż sobie na dział BSH bo tu ludzie muszą zasuwać do za pięć ,i pogadaj z nimi o frustracji jak na Ciebie patrzą i na system twojej pracy.Ewentualnie jak Ci tak żle idź na 4 hale i siedź na kawie ,towarzystwa tam przez 8 godzin zaznasz każdego dnia.Wracając do meritum sprawy może czas zmienić pracę jak Ci się wszystko nie podoba ,bo nie przyszłaś tu żeby Cię lubili ani ty ich tylko żeby pracować, a nie być plotkarą zakładową czego u nas już podostatkiem.
NORMA 2017-04-05 07:53
żenada to wasze pisanie WSTYD do pracy a nie pierdoły w tych makówkach
2
jacuś 2017-04-05 14:58
piszcie co jest dobre co jest złe co się wam podoba co dużo mniej ,bo po to jest GO-Work (opinie)
Moherowe berety 2017-04-08 09:41
Ale zazdrościcie Landrynowi !!!! Chyba wam drugie polówki nie daj.
Zacznijcie się interesować własnym życiem bo wstyd to mi jest za was !!!
Lol 2017-04-08 22:00
Landryn to ciepły gejuś, obmacuje K. Zeby sie nie poznali ale tak naprawdę to puszcza oczko do Grzesia ;)
Moherowe berety 2017-04-09 11:35
Lol chyba czas zmienić prace albo orientacje skoro tak ciepło o nim myślisz. Może jak trochę się do niego zbliżysz i poprosisz to złapie cię za pośladek. Nie mysl tak duzo o tym tylko to zrob.
Kto jeszcze zazdrości życia Landrynowi?
Śmiało tu jesteście anonimowi możecie więcej!!!!!!!!!



jacuś 2017-04-11 14:24
zapraszamy nowego szefa Drahtzug Stein do wizyt na Go-Work( opinie o pracodawcach)
Rolnik 2017-04-11 21:52
Hansowi znowu(usunięte przez administratora).. na 4 hali i 2 syf, nie potrafi się niczym zajać tylko wybiela się kosztem pracowników, nikt nie chce pracować na tym dziale ludzie odchodzą a chłopaki się męczą z maszynami w stanie agonalnym... Oby tak dalej Hans
1
Malinowo 2017-04-11 23:27
Nie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] zajmij sie swoją nową zdobyczą bo Ci ktoś zabierze i bedzie kolejny rogaty w drahtzugu


Nowy szef ma wywalone na go work i na was.Jestescie tylko numerami ewidencyjnymi ktore przynoszą zysk.Numery rosną i rosną i nigdy sie nie skończą także tyrać tyrać.
Monitor stanów urojonych. 2017-04-13 23:14
ok, zjem kępke chrzanu.
1
Prawy sektor odpowiada biada Ci Osa biada 2017-04-13 23:42
Marzena wszędzie Ci źle.Na Ind źle na Elektroluxie źle na BSH źle na Goldiego też narzekasz że sie Tobą nie interesuje teraz komponenty są złe???Odpusć se
2
Z pamiętnika szalonej nimfomanki 2017-04-18 21:31
Kolejny nudny poranek. Rozciągam się na łóżku. Znów sama, bez nikogo obok, a miało być jak w bajce, tak cudownie i słodko. Wyszło jak zawsze wielkie pstro. Poznałam go w szkole, szalenie pokochałam. Poczułam pierwszy raz zapach mężczyzny, jego smak i dotyk, a także to czym jest seks. Jak bardzo potrafi być namiętny ale również zwodzący, pełen upokorzenia i smutku oraz braku chęci do dalszej zabawy. Nie sądziłam, że jeden mężczyzna może sprawić, iż tak bardo się stoczę psychicznie. Od tego czasu minęły 2 lata a ja nadal nie mogę się pozbierać. Są lepsze i gorsze dni. W gorsze nie umiem ukrywać smutku i łez, czuje się samotna i niechciana, dokładnie tak jak dziś. Więc wróćmy do poranka. Zwlekam się z łózka i idę w stronę kuchni o ile jakimkolwiek chodem można to nazwać. Mam wrażenie, że bardziej człapię niż idę. Rozglądam się sennie, wstawiam czajnik i wsypuję łyżkę kawy do kubka, rozpuszczalnej nie lubię fusiaków. Siadam na stołku i lekko przysypiam. Z letargu wyrywa mnie gwizdek. Zalewam magiczny napój i dosypuję dwie łyżki cukru. Zaglądam do lodówki i stwierdzam, że nie mam mleka. Cholera jak pić poranną kawę bez mleka. No nic dosypuję jeszcze łyżeczkę cukru, może jak będzie słodsza to jakoś przeboleję brak mleka. Upijam pierwszy łyk, lekko się krzywię ale stwierdzam, że nie jest tak źle. Ciepło i zapach kawy powoli mnie budzą. Do kuchni wchodzi moja współlokatorka. Jak zawsze w rozczochranych włosach, w niebieskiej piżamie z misiem. Czasem zastanawiam się czy nie powiedzieć jej, że już wyrosła z takiego ubioru, ale jest tak rozkosznie słodka, że odpuszczam.
-Cześć - rzucam na przywitanie półprzytomnej dziewczynie. - Eeeee? - mówi do mnie zaspana, spoglądając spod rudych loków - A, cześć.
-Chyba długo wczoraj balowałaś skoro dzisiaj wyglądasz jakby coś cię rozjechało.
-Co? ... A tak troszkę, jakoś wyszło - niesamowicie plącze jej się język, ewidentnie jeszcze nieotrzeźwiała - Ja, chyba ... łóżko, tak dobry pomysł - zabełkotała nie do końca zrozumiale pod nosem i skierowała się do pokoju.
-Znów sama - mruknęłam do siebie. Dopiłam na szybko kawę i wróciłam do pokoju. Lubię mój pokój. Jest nie za duży, nie za mały, taki w sam raz. Fototapeta przedstawiająca kwitnącą wiśnię z Japonii, zobaczyłam kiedyś w sklepie internetowym i stwierdziłam "muszę to mieć", no i mam. O rany ile było z tym babrania, ale najważniejsze że jest i wygląda pięknie. Szafa z lustrem w którym stoję godzinami mówiąc raz za razem "w co się ubrać". Biurko z moim kochanym starym chrupkiem czyli komputerem który nie jedno już przeszedł ale działa i ma się bardzo dobrze. Regał z książkami, bo czymże byłby pokój bez książek, ich zapachu i wystroju, oraz moje łóżko. Cudne ogromniaste, moim zdaniem łoże z baldachimem, zaścielone błękitną pościelą. Teraz trochę rozgrzebaną, ale jak ma wyglądać łóżko zaraz po wstaniu z niego. Staję przed lustrem i jak co dzień rano patrzę w swoje odbicie. Jesteś grubą świnią, szepcze podświadomość. Mam ochotę płakać, ma racje cholera. Patrzę na tą sierotę w lustrze i zastanawiam się, czy jest ktoś kto mnie pokocha. 170 cm wzrostu, blond włosy sięgające łopatek, całkiem ładna twarz, zielone oczy, nos jak to nos normalny, nie zadarty, nie spiczasty, choć tak na czubku wygląda jak kuleczka. Usta mam ładne myślę sobie, "dawno nie całowane" szepcze cholera. Staram się ją zdusić w zarodku ale znów ma racje. Przyglądam się dalej i już nie jest mi wesoło. Mały biust, cieszę się że w ogóle coś tam mam. Zawsze marzył mi się rozmiar C-D ale nie, ja musiałam dostać B. Wzdycham ciężko, choć to nie jedyny mój problem. Fałdki na brzuchu, i spora pupa oraz nogi. Rany wyglądam jak foka co wyszła z wody albo jakiś waleń. Dobrze, że jak wychodzę z basenu to nikt nie woła po Greenpeace. Zaczynam płakać. "Brzydal, brzydal, paszczur, ochyda" znów i znów ta cholera dokazuje z mściwą radością. Osuwam się na podłogę, chciałabym zniknąć...

Gdy budzę się jest już koło 12. Z kuchni dobiega mnie śpiew współlokatorki, zapewne zaczęła gotować. To jej znak rozpoznawczy podczas tej czynności. Czołgam się do łóżka, tam znajdę ukojenie. Pościel otula mnie szepcząc cudowne słowa. Pościel nie pyta, ona rozumie ból, smutek, rozpacz. Kolejny dzień z cyklu balowałam poprzedniego wieczoru a potem umieram cicho przez cały dzień z rozpaczy. Koło 15 słyszę ciche pukanie do drzwi - Rias śpisz?- słyszę delikatne skrzypnięcie i jestem pewna, że Ana wsadziła głowę by sprawdzić co się dzieje. - I jak? - słyszę drugi głos, to pewnie Bastian albo Sebastian jak kto woli, chłopak mojej współlokatorki. Nie ruszam się, dalej udaję, że śpię."Idźcie sobie, no kysz, won!" krzyczy wręcz podświadomość gotowa na kolejną rundę zadawania ciosów mojej osobie - Chyba nadal śpi, najwyraźniej znów ją wzięło - słyszę i drzwi się zamykają. Dolatują do mnie jeszcze ciche szepty ale już nie rozumiem ich. Zapadam się w ciemność. Ogarnął mnie znów błogi sen.

Zrywa mnie łomotanie
3
były 2017-04-19 00:21
Fajnie tam macie :)
Stefan 2017-04-19 11:55
Gdy trawy otulające urwiste ogrody pięknej zatoki półwyspu zazieleniły się bujną i lśniącą barwą, a wśród nich stokroć, fiołki i sasanki otwarły swe oczy żywe i ukazały twarzyczki, przypominał sobie pisma poetów, których mu się w różnych językach uczyć kazano i którymi dawniej pogardzał. Gdy wylewały woń swą, wieczne rodzącą wzruszenie, przychodził do przeświadczenia, iż dwie są tylko na ziemi sprawy nieśmiertelne i nie podlegające zepsuciu śmierci: wiekuisty powrót kwiatów na wiosnę i odtworzenie ich powrotu na ziemię w wierszach poetów. Wypowiadał teraz matce umarłej te ciche, woniejące jak fiołki słowa, na nic nikomu nie przydatne, swojskie i obce, których dawniej nie rozumiał i nie cenił. Posyłał jej do zimnej głębi grobu wiadomość tamtymi słowy, iż wiosna przyszła znowu
Pomocy !!! 2017-04-19 20:26
Ziomek !!!!
Pomocna dłoń 2017-04-19 20:32
Stary co jest ??
Dobrze że jesteś 2017-04-19 21:04
Ziomek podaj papier jestem w dwójce na jedynce kurwa skończył się !!!
Zawsze skóry do pomocy 2017-04-19 21:09
Przyniosę Ci Velvet z góry (wiesz miękki jak aksamit)zapukam dwa razy szybko i raz wolno i powiem to ja i otworzysz to dam Ci papier.ewentualnie mogę posłużyć ci pomocną dłonią
Potrzebujący 2017-04-19 21:35
Dawaj na dwie piąstki podaj górą
Zodiak 2017-04-20 18:21
Niebawem zostanie podana pewna bardzo ciekawa lista która zadziwi nie jedną osobę.Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość
Wodzio 2017-04-21 14:28
Jak juz powiedziałeś A to powiedz i B. Zacząłeś temat to napisz cos więcej.
Zodiak 2017-04-21 20:21
Bardzo ciekawą liste będzie opublikowana w ciągu kilku dni.Trzeba chwile odczekać.
Jonny 2017-04-23 10:49
Takie pieprzenie .. jak się do pracy idzie to trzeba być świadom ze nie nie w jednym miejscu tylko się będzie stać ... stroje robocze jak w każdej pracy , nie ma co wydziwiać
1
Jonny 2017-04-23 10:53
Człowieku co ty za głupoty wypisujesz ze zieloni więcej mogą . Chyba o to chodzi ze nowym trzeba pokazać wszystko . Chyba musisz mieć dobry [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] na strychu ze tak mówisz.. Nie pasuje to się zwolnij proste -,-
Stary 2017-04-23 14:14
Proponuję zdjąć różowe okulary bo ci trochę przysłaniają ,skoro tak piszesz to musisz być na dobrym stanowisku albo dziale, ktoś niestety ale ma racje
5
widzew 2017-04-24 00:09
Zaczęło się, dwóch elektryków odchodzi, chłopak z warsztatu też, tylko patrzeć jak inni zaczną uciekać, za kilka miesięcy nie będzie miał kto pracować. Ciekawe co w głowie ma dyrektor J.K.?? Nikogo nie próbuje zatrzymać albo chce dać śmieszne 200 zł brutto podwyżki. Najważniejsze, że On i Jego pupilki zarabiają najwięcej, chore !!
7
Tobi 2017-04-24 23:13
O czym Ty bredzisz. JK odpowiada za cały zakłada włącznie z odpowiedzialnością karna gdyby komuś cos sie stało. Za to tez należy sie odpowiednie wynagrodzenie.
anonim 2017-04-26 00:26
Odezwał się jeden z pupilków, to Ty bredzisz! Jak coś się stanie pracownikowi produkcji to w pierwszej kolejności odpowiada kierownik działu i brygadzista a nie dyrektor, racja JK jest dyrektorem więc niech sobie zarabia najwięcej, ale dlaczego jeden brygadzista ma xxxx zł a drugi ma prawie dwa razy więcej, skoro mają to samo stanowisko??!! To samo dotyczy kierowników.
1
Mariola 2017-04-29 00:11
Dostałam ofertę pracy w Drahtzug przez agencję FLEXI, ale chyba podziękuję. To co się dzieje na tym forum to jakaś żenada. Dziwie się, że pracownicy pozwalają sobie pisać takie rzeczy, a Drahtzug nie reaguje. Większość tych wpisów łamie przepisy prawa. Ja na waszym miejscu bym uważała.
Ludzie, na to forum wchodzą osoby, które chcą się dowiedzieć czegoś na temat pracy w firmie.

Czy ktoś mi może potwierdzić czy praca jest na trzy zmiany?
Nowy 2017-04-29 20:54
Praca na 3 zmiany a pensja żadna rewelacja
1
lopin 2017-05-16 22:57
Praca bardzo ciężka w bardzo trudnych warunkach. Temperatura zbliża się do 40"C brud i hałas. trzeba się solidnie nadźwigać. Trzy zmiany, przymusowe nadgodziny. Lepiej idź do Biedronki będziesz mieć klimę , spać w nocy we własnym łóżku i nie zarobisz dużo mniej. z całego serca odradzam
Zostaw swoją opinię o Drahtzug Stein - Łódź
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Drahtzug Stein