brak logo

ZPR,MIFLEX"

Kutno

Opinie o ZPR,MIFLEX"

1980T 2015-12-22 15:38
Stanowczo odradzam pracy w tym zakładzie. Poziom chamstwa i bezczelności niektórych osób będących na stanowiskach 'poganiaczy' pracowników przechodzi wszelkie granice i niektórym się po prostu wydaje, że są w pewien sposób nietykalni i trzeba postępować tak jak im się podoba, albo się zwolnić. Zwykłe kopanie dołków pod sobą, bo nie ma osoby, która nie może ponieść konsekwencji za swoje słowa w stosunku do pracowników. Osoby z orzeczeniami o niepełnosprawności są zmuszani do pracy w soboty, albo zastraszani zwolnieniami. Wszystko trzeba robić szybko, bardzo szybko, a najlepiej jeszcze szybciej i nie wstawać z miejsca, bo zaraz można zostać posądzonym o to, że się opieprza. Chamskie odzywki, których nie sposób nawet przytoczyć, problemy z dostaniem urlopu (niewykorzystany dwuletni urlop to coś normalnego), maszyny i urządzenia, których średnia wieku to 40 lat, i wszechobecna atmosfera zaszczucia, a to wszystko za najniższą krajową bez jakichkolwiek perspektyw na przyszłość. Zakład się zatrzymał w rozwoju mentalnym jak i przemysłowym kilkanaście lat temu i już raczej nie ma dla niego ratunku co jest smutne patrząc na jego historię.
7
txc 2016-03-19 12:32
Praca tam to jakaś porażka, a pracując na produkcji można się poczuć jak najgorsze ścierwo. Nie ma tutaj żadnych ścieżek rozwoju, kursów czy szkoleń, a wypłata to najniższa krajowa, a o płatnych sobotach można pomarzyć, więc nawet jak się chce, to nie da rady więcej zarobić. Zazwyczaj robi się za odbiory, których nie ma kiedy odebrać. Wymagania spore, ale zakład nie daje nic od siebie. Śmieszne jest to, że nikt nie może pojąć pewnych zależności jakie funkcjonują w zakładach. Brak motywacji pracowników przekłada się na odwalanie fuszerki, bo praca staje się frustrująca i stresująca, a przychodzenie zwrotów przekłada się na mniejsze zamówienia w przyszłości, a to z kolei przekłada się na jeszcze większe znęcanie się nad pracownikami.
Dodatkowo za najniższą krajową pracuje się tutaj w niebezpiecznych dla zdrowia warunkach. Przykładowo kondensatory są zalewane żywicą, która przed utwardzeniem u niektórych osób może powodować alergie, podrażnienia dróg oddechowych, a nawet może może być rakotwórcza. Niby opary z żywicy są wchłaniane przez wyciągi, ale nie w 100% i działa to teoretycznie tak jak i cały ten zakład. Z pracowników robi się debili, którzy tak jakby nie znali swoich praw, a jak odbywają się kontrole wewnątrzzakładowe, to można się poczuć tak jakby to była kontrola dla pracownika, a nie pracodawcy.
Szkoda zdrowia i nerwów na pracę tutaj.
6
1555 2016-06-09 22:48
Zwierzęta domowe lepiej są traktowane niż pracownicy Miflexu. Przechodzi to wszelkie pojęcie co się tam wyrabia. Za każdym razem jak pojawia się większe zamówienie, to pracownik staje się śmieciem, który musi wykonać plan, aby szanowne kierownictwo mogło podostawać premie, a pracownicy dostają tylko stres i poszarpane nerwy. Nic poza tym, bo brak tutaj premii czy czegokolwiek motywującego do pracy. Nawet nie możliwości dorobienia. Motywacją ma być najniższa krajowa, która jest z wielkim bólem podnoszona co roku przez zarząd? Przecież to kpiny. Nic tylko życzyć tym wszystkim na stanowiskach, aby pożyli za taką pensję choćby miesiąc. Prawda jest taka, że jeśli by ktoś nie miał rodziny i musiał się za to utrzymać, to musiałby spać w kartonie i kupować jedzenie z kończącym się terminem ważności po taniości. Może wtedy po 20 latach pracy tutaj mógłby się czegoś dorobić.
Inna sprawa to chamstwo jakie towarzyszy w pracy. Po prostu aż chce się pracować. Masz zrobić tak jak twojemu mistrzowi/brygadziście/kierownikowi się zażyczy i będzie po jego myśli, albo zostaniesz zwyzywany, obgadany, a najlepiej by było się zwolnić po tym wszystkim. Inna sprawa, że na drugi dzień po zwolnieniu byłby płacz, że nie ma kto tutaj pracować. Może zaczną zatrudniać Ukraińców jak w Pini?
4
były miflexu 2016-09-28 12:43
Pracownik -kierowca w godzinach pracy złapany przez drogówkę ze wskazaniem alkoholowym po raz drugi miast wyleciec na pysk znajduje zatrudnienie w magazynie, wiec to co piszecie o miflexie nie jest żlę ...
1
naturalna selekcja 2016-09-28 21:24
Dobrze to mają tylko nieroby wybijające się czyimś kosztem, albo typowe przydupasy. Zwykły pracownik mający trochę szacunku do siebie, to jest tutaj nikim. Najlepiej aby zostawał charytatywnie po godzinach i pracował zasmarkany i ledwo żywy z wysoką gorączką. Tak samo nikt się nie przejmuje, że coś ci się stanie. Swego czasu nawet nie można było brać codziennie jednorazowych rękawiczek, bo "przecież te wczorajsze też będą dobre". Nieważne, że po 8h pracy były tak zasyfiałe, że strach to na rękę założyć. Takie właśnie jest tutaj cięcie kosztów. Najlepiej na pracownikach, a niektórzy na stanowiskach rzucają takimi tekstami, że chyba sami siebie nie słyszą co tak naprawdę wygadują. Totalna kompromitacja.
Czas się obudzić, bo czasy gdy się każdym pomiatało i miał całować rączki, że w ogóle pracuje powoli mijają. Pracowanie za śmieszne pieniądze to jedno, a traktowanie przedmiotowo pracowników to drugie. W tej firmie niestety to idzie w parze.
7
pfff 2016-12-18 14:54
Ja szczególnie odradzam pracy na jednym z działów na samej górze, bo tam to można się nerwicy dorobić. Taki trochę eksperyment Stanfordzki tam panuje, bo nikt wyżej nie zajmuje się tym co się tam dzieje i takie oto są efekty. Oprócz tego jak się widzi niektórych traktowanych lepiej, a drugich gorzej, to człowieka ogarnia niesamowita frustracja. Chyba trochę panuje tam zbyt wielka pewność siebie, bo nikt tego nie zgłasza, ale wszystko do czasu, bo kiedyś nerwy mogą komuś puścić, a praca za najniższą krajową w takiej atmosferze nie jest czymś na czym komuś mogłoby zależeć. Prawdę mówiąc powinni się jeszcze cieszyć, że ktokolwiek kto nie należy do "koleżeńskiego grona wzajemnej adoracji" tam tyle wytrzymuje.
10
Ullllll 2017-01-23 22:02
Ja się nie zgadzam z opinią powyższą..... Pracuje w Miflexie i atmosfera bardzo mi się podoba .... W porównaniu z innymi zakładami nie ma tu wyścigu szczurów .... Rzeczywiście kokosow się tu nie zarobi ale za to cenie sobie atmosferę i pracę..... Jednym słowem jak się jest w porządku to i Góra jest w porządku ....
1
obserwator 2017-02-15 17:59
wszystko to prawda a ostatni post napisal jakis [usunięte przez admina słowo niecenzuralne]
4
'' 2017-03-01 19:56
do prima aprilis jeszcze trochę czasu
2
Andrew Gołota 2017-06-24 21:59
Firma od ponad 20 lat staje się coraz mniejsza, zatrudnia coraz mniej ludzi. No cóż taki słaby zarząd.
Nie mam zamiaru pisać gdzie zarząd popełniał błędy, ponieważ biorą zbyt dużą kasę, żebym im cokolwiek doradzać a efekty jak widać są mizerne. W zasadzie zarządowi chodzi teraz tylko o przetrwanie jeszcze kilku lat do emerytury i żeby jeszcze przez te kilka lat się "nachapać". Szkoda będzie tylko ludzi tam pracujących bo chyba nie są do końca świadomi co zarząd planuje. Chcą przetrwać kilka lat do emerytury a potem sprzedać lub zlikwidować resztki które nazywają się Miflex.
1
Robin 2017-06-24 22:19
Tak to prawda. Miflex ma piękną przeszłość. Niestety przyszłości raczej nie ma żadnej.
ZPR 2017-06-28 22:29
Raczej większość dobrze sobie zdaje sprawę z tego do czego to zmierza. Od kilkunastu lat panuje tam samodestrukcja. Ta ciągła "trudna sytuacja" jest tak naprawdę na własne życzenie, a gdyby zarządowi naprawdę zależało na przetrwaniu, to podejmowane zostałyby zupełnie inne decyzje. Dużo mniejsze firmy lepiej prosperują i dają lepsze stawki niż taki Miflex, który swoją drogą produkuje niszę na polskim rynku co powinno przekładać się na korzyść firmy.
Firmy gdzie zarządzający myślą tylko o własnych kieszeniach nigdy za długo nie pociągają. Tutaj nikomu nie zależy na pracownikach ani o przyszłości. Liczy się tu i teraz i jakoś to będzie. W normalnym zakładzie nikt nie szuka pracownika, który ma odpowiadać za eksploatacje maszyn na staż za 900 zł, a później daje najniższą krajową z wielką łaską licząc, że będzie całował rączki, że w ogóle pracuje. Strasznie chamskie i lekceważące podejście. Później jak ludzie odchodzą, to się udaje, że nic się nie stało i szuka się nowego ciągle udając, że jakoś to będzie.
Czasami idzie się łapać za głowę patrząc na to co się tam dzieje. Kierownictwo i zarząd ośmiesza sam siebie. Ciężko stwierdzić czy jest to celowa akcja czy po prostu ktoś żyje w alternatywnej rzeczywistości i nie ma pojęcia o zarządzaniu. Najważniejsze aby parobki robiły jak najwięcej jak najniższym kosztem, a inni będą brać za to grubą kasę od siebie nie dając nic w zamian.
Pogratulować biznes planu opierającego się od kilkunastu lat na wyzysku najniższym kosztem bez wprowadzania poważnych zmian w produkcji. Zmiany ustrojowe mamy dawno za sobą i odcięcie zamówień ze wschodu nie powinno być tutaj żadnym argumentem. Mamy drugą dekadę XXI wieku, technologia poszła do przodu od lat 60 XX wieku i trzeba było już kilkanaście lat temu podejmować przyszłościowe decyzje. Nie można cały czas się zasłaniać brakiem funduszy, bo to jest efekt tylko i wyłącznie kiepskiego zarządzania ukierunkowanego na własną kieszeń.
Zostaw swoją opinię o ZPR,MIFLEX" - Kutno
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie ZPR,MIFLEX"