brak logo

CALZEDONIA

Kraków

Opinie o CALZEDONIA

anonim 2011-02-06 21:19:48
NIE POLECAM PRACY W TEJ FIRMIE (usunięte przez administratora)
anonim 2011-03-25 23:33:18
Generalnie nie polecam pracy w tej firmie!!!!!!!!!!!!! Zaczynając od placy, ktora wogule nie jest adekwatna do tego czego wymaga sie od pracownikow ( 1380 ), odkad tam pracowalam cały czas pensja była obcinana - za inwentaryzacje lub za jakies inne pierdoly, budzety nie możliwe do zrealizowania, ciagła walka o klienta - polityka firmy polega na wciskaniu klientom czego tylko się da, ciagłe liczenie statystyk ( ile ktora ma kasy, ilu klientkom cos sprzedala i ile ma sztuk na paragon, ile promocji, ile skarpetek... MASAKRA! (usunięte przez administratora)
klientka 2011-03-26 08:33:00
Jestem stała klienka w calzedonia ale w Czeladzi woj. śląskie
Sprzedawczynie super .Kierowniczka fantastyczna potrafi doradzić , zna sie na robocie takich ludzi to ze swiecą szukać,.Zawsze tam kupuje i jestem super zadowolona. Wiele moich znajomych potwierdza moja opinie.
polecam polecam polecam super sklep
anonim 2011-08-02 16:30:36
dokladnie!!! zgadzam się z Toą też tm pracowałam. masakra!!
medena 2012-05-20 00:50:32
Z wilką przykrością muszę stwierdzić, że ze strony personelu wyglada to zupełnie inaczej. Pani w sklepie jest miła bo wymagają od niej żeby wciskałą klientom jak największą ilość rzeczy. Jeżeli na paragonie nie bedzię wiecej niż trzy sztuki to ta miała Pani z obsługo dostanie taki [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] od kierowniczki, ze sie nie pozbiera. Nie wierzyłabym też w to co mówią dziewczyny o jakości produktów. Ekspedientki mówią to co klientki chcą usłyszeć. Klientki, które przychodzą po jedna szt naprawde nie są mile widziane. Wiem bo pracowałam w calzedoni.
fifka 2013-05-27 19:06:52
Jeden wielki (usunięte przez administratora)!! Pasiaka tylko brakuje. Ja po dwóch dniach musiałam odejść, bo nie wytrzymałam psychicznie. 3 dziewczyny przede mną zrobiły to samo. Średnio co dwie godz. dzwoni manager i pyta o jakieś(usunięte przez administratora) parametry - bramki, ilość kasy, paragony itd. I hasło od kierownika, że "nawet jak nie ma co robić, to zawsze jest co robić" i trzeba siedemnasty raz układać te same majtki, mimo że są już perfekcyjnie ułożone. Brak umowy, nawet nie wiadomo za ile człowiek pracuje!!! Nie można się opierać, usiąść i trzeba każdemu wciskać pakiet 4+1, każdy klient stuka mi po głowie, po co mu 5 par rajstop, albo skarpetek.
Calzedonka 2013-06-23 10:37:27
Szkoda ze kolezanki zapominaja dodac ze firma wymaga ale rownież daje wiele. Gratisy, znizki, tuniki, wyjazdy do wloch, szkolenia, konkursy, premie. Ale zeby to dostac trzeba pracowac a nie opierac sie o lade i olewac klientow. A wszystko to co opisujecie powyżej to parametry sprzedazowe na których pracują wszystkie firmy które zajmują sie sprzedażą ( czy b2b czy retail ) jeśli nie potraficie pracować na wynik to znaczy ze sprzedaż nie jest dla was. Wszystkim tym którzy "wciskają" produkty szczerze współczuje bo tam gdzie ja pracuje lubimy te produkty bo są świetnej jakości i doradzamy klientom tak zeby do nas wróciły po wiecej ze swoimi znajomymi- oczywiscie ze zalezy nam na sprzedazy ale tez przede wszystkim na JAKOSCI tej sprzedazy- I taka praca i dziekujace ci klientki to satysfakcja. Praca w sprzedaży nie jest łatwa bo trzeba lubić prace z ludźmi i dla ludzi- w tym przypadku dla klientów.
Pozdrawiam wszystkie zadowolone ze swojej pracy długoletnie Calzedonki :-)
goscccc 2013-08-26 16:12:14
phi,
zgodze się z tym ze premie i zniżki są- ale jak wszedzie trzeba na nie zapracować solidnie..
ale reszta?! Pani wypowiedz jest śmieszna!
O reszcie to tylko każdy słyszał- natomiast nikt nie widział :D i to jest prawda!
Szkolenia?! dostajesz marne 3 strony kserowek ze słowkami wloskimi, bo bez nich nie wiesz co sprzedajesz i tyle! Ot, co.. szkolenia!!...hahaha^^ się uśmiałam do łez! :) a cała reszta?! wyjazdy? wyjazdy? hahaha.. palcem po mapie.. chociaz nie! kłamie! -Panie koordynatorki wyjezdzają, wyjezdzaja min.2 razy do roku. A o reszcie się zapomina... bo to tylko szarzy, zmeczeni, wycienczeni pracownicy!

Pozdrawiam Wlkp!
5
niktt 2013-10-15 14:43:13
jest ok.
Emma 2013-10-30 18:17:20
Chciałam zapytać czy pracując w sklepie Calzedonia pracownicy muszą koniecznie chodzić ubrane w ciuchy z tej firmy czy mogą chodzić ubrane w swoje? Jakie warunki i zarobki oferuje pracodawca?
Nikita 2013-11-18 21:24:31
Ja właśnie jadę jutro tam na rozmowę.
To tylko rozmowa, nie wiem jak będzie, co to będzie.
Ale muszę wziąć pracę taką jaka mnie 'zechce' bo kasa potrzebna. Mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle.
1
ktos1245 2014-01-19 16:16:43
praca w Calzedonii? NIE POLECAM.. na pewno zależy wszystko od zespołu, ale w jednym z Krakowskich sklepów MASAKRA.. wiecznie naburmuszone dziewczyny, patrzące na człowieka jak na intruza, "szczere uśmieszki" do siebie a potem obgadywanie jedna drugiej.. PORAŻKA nigdy nie pracowałam w tak kiepskim zespole. Co do obietnic umowy o prace po miesiącu.. nie łudźcie się, prędzej Wam podziękują i przyjmą kolejną osobę na zlecenie.. uniformy.. 2 pary zwykłych rajstop i chodź w nich na zmianę przez miesiąc do pracy.. chcesz coś więcej to sobie kup za swoje i nie licz że dostaniesz przy tym zniżkę pracowniczą.. bo nie możesz mieć na nogach leginsów ani rajstop innej firmy więc co tu dużo mówić.. gdy Cię zatrudniają robią wielkie nadzieje i pięknie wszystko koloryzują po czym starasz się jak możesz w nadziei o obiecaną umowę a w zamian za to dziękują za współpracę ostatniego dnia umowy zlecenia..
8
Edyta 2014-07-02 21:29:30
Dzis byłam na zakupach w Calzedoni Bonarka jakaś maskara jesli chodzi o obsługe ,chciałam kupic komplety 2 stroi ale niestety wyszłam bez niczego .Nikt nie chciał mnie obsłuzyc za kazdym razem wychodziłam ze szatni i prosiłam o pomoc w wyszukiwaniu rozmiaru za 3 razem widzac jak 3 panie obsługuja obok mnie Pania w szatni we trzy donoszac jej rozmiary ,wychylałam sie ze szatni i poprosiłam Pania o pomoc ale mnie zlała jednym słowem.Sama prowadze firme i taka ekipe jednym słowem bym zwolniła bez namysłu .Głupie usmieszki jakies dziwne zachowanie DRAMAT!!!
3
Dońka 2014-07-10 22:34:53
Oj nie zgodzę się w zupełności...Tuniki?Nawet dla ubrań z Prady nie potrafiłabym wciskać ludziom tych średniej jakości produktów a co dopiero za kilka przydługawych i szerokich tunik,w których wygląda się beznadziejnie.A co najgorsze-kantują z wypłatami,coś o tym wiem,bo dostałam połowę tego,co miałam dostać.
2
Bee 2014-08-14 10:26:54
Calzedonia Galeria Krakowska, znajoma tam pracuje. Pół etatu 690 zł, z tym że nie 80 a 90-100 godz w zależności ile godz jest otawrta galeria w miesiącu. Na 10 dni 1 dzień wolnego. Grafik rozpisany po 4 godziny dziennie i nowe osoby dostają zwykle popołudnia. Z gadki po miesiącu umowa, zrobiło się po 3 zleceniach może umowa jak się zdecydujemy.
1
bary 2014-08-26 12:48:05
A koleżanka chyba się nie przyznała,że za każdą godzinę którą przepracuje dodatkowo ma zapłacone.Pracowałam tam i nigdy nikt tam nie pracował 10 dni z 1 dniem wolnym.Gratuluje fantazji!!!!!!!!!!!!!!! dziewczyny za stanie i podpieranie ścian efektów w jakiejkolwiek pracy nie będzie.
gosccc 2014-09-16 14:34:20
jesli chodzi o prace to czasem jest ciezko a czasem jest luz. wszystko zalezy od natezenia ruchu. musisz potrafic sprzedac produkt, czasem nawet jak babka tego nie chce to trzeba jej to tak wcisnac zeby chciala sama go kupic. za nadgodziny wyplacaja kase ale tylko na umowie zlecenie, na umowie o prace oddaja ci wszystkie nagodziny. pracuje sie max 6 dni pod rzad. nie mozna dluzej - taka polityka firmy. najciezej jest jak nie wyrabia sie zalecanych na dany dzien wytycznych, to gora sie czepia. wydaje im sie ze kazdy klient ktory wejdzie musi cos kupic. tu nie ma klientow, ktorzy ogladaja - kazdy ma kupic
xnerana 2014-12-02 12:55:33
Odradzam. Bedziecie wykorzystywane i nikt wam nie pomoże jak nie bedziecie wiedziec. W krakowie menadzerka to młoda Pani S. Ktora traktuje każdego pracownika jak śmiecia. Nie ludzcie sie, ze dostaniecie premie, która wam obiecaja pierwszego dnia pracy. Nie dostaniecie ani grosza a po miesiacu albo dwoch i max 3 i tak was wyrzuca. Dlaczego? Bo praca w Calzedoni polega na wyciaganiu pieniedzy od kazdego. Masz wcisnac rajstopy na 50 zl które nie sa warte 10zl... Kraków galeria krakowską, bonarkq i m1, nie zdarzysz wejsc do sklepu i juz dziewczyny grasuja przy tobie jak sepy. Bo chca zebys zostawila tam co najmniej 500zl a jak kupisz jedna pare rajstop to zjada cie jak psa. Odradzam w 100% prace w Calzedoni w Krakowie. Menadzerka S., bedzie cie jeździć o wszystko czyli tzw mobing. Jak wytrzymasz dluzej niz miesiąc to gratuluję.
1
klientka 2014-12-10 17:43:36
Odradzam również.Człowiek nie może spokojnie pooglądać co mają w sklepie bo już krążą koło Ciebie jak sępy.Np. ostatnio byłam w Krakowie w Zakopiance i tam jedna z dziewczyn chyba kierowniczka bo wydawała polecenia irytującym głosem jednocześnie śmiejąc się jak koń na cały sklep obsługiwała mnie.Nigdy więcej tam nie wejdę. Nikt jeszcze nie obsługiwał mnie w ten sposób jak na targu pytając się mnie na cały sklep jaki rozmiar noszę!!! ( zaznaczam to moja sprawa i wydaje mi się, że taki sklep w którym można kupić bieliznę stroje kąpielowe rajstopy powinien dbać o to aby klient miał swoją prywatność) Ogólnie odradzam kierowniczka dziwna irytująca zwracała się do mnie przez Ty a dziewczyny ok ale widać ze chyba się jej boją. Jedyny sklep który mogę pochwalić to dziewczyny z Bonarki są świetne miłe uprzejme i widać tą atmosferę przyjazną dla klienta.
3
Była pracownica 2014-12-18 14:42:14
Pracowałam dwa miesiące i całkowicie odradzam. Psychicznie nie wytrzymałam. Co sie liczy ? Przede wszystkim po 1-sztuki na paragonie (minimum 4) to raczej nie możliwe, po 2-średni paragon(minimum 85zl tez mało możliwe, po 3 bramka bramka bramka (musis być minimum 30.00) czyli każdy kto wejdzie musi coś kupić każdy i to nie jedna rzecz tylko wszystko!! Jak wyglada dzień ? Nie usiądziesz za minutę poza przerwa, kierowniczka bob stop truje d**e ze masz sprzedawać wszystko wszystko !!! Aha i SMS co dwie godziny do managerki ze statystykami które musisz obliczać non stop, jeśli jest coś nie tak to od razu dzwoni i dostajesz taki łomot ze ledwo sie pozbierasz. Pracowałam w Krakowie i nie radzę, przeżyłam najgorsze 2 miesiące swojej pracy. Wizytacje przed którymi cały sklep ma błyszczeć a jak nie to jesteś poniżana i obrażana. Wszyscy traktują cię jak zwierze! Nikt nie pomoże! Nie dziwi nikogo ze non stop szukają kogoś do Calzedonii albo Intimisimii? Przecież widać ze nikt nie wytrzymuje i odchodzi. Normalny człowiek nie wytrzyma. Wyjazdy służbowe ? Błagam nikt o nich nie wspomina jeśli ktoś jeździ to tylko menagerka. Nie liczcie nawet o odrobine współczucia. Będziesz mieć gorączkę 40 stopni, masz być w pracy! Do toalety możesz wyjsć tylko na przerwie (bo bramka spadnie Jam wyjdziesz ). Kraków to jedno wielkie dno! Odradzam ponieważ kierowniczka w Zakopiance to straszny człowiek a menagerka która non stop siedzi w galerii krakowskiej ale jak już przyjedzie to strach, to młoda dziewczyna która każdego traktuje jak zwierze! Falszywa i zawistna Pani Sabina. Odradzam
3
kogucik 2015-01-15 11:07:43
Prawda jest taka, że jak komuś nie chce się pracować to zawsze znajdzie jakieś ale...
Pracuję w Calzedonii w Krakowie od ponad roku i po tym co tutaj przeczytałam nie wiem czy mam się śmiać czy płakać. Pracowałam wcześniej w kilku miejscach i mam porównanie. Umowę o pracę dostałam po 2 miesiącach zlecenia. Nikt mnie nie zwolnił jak skończyłam mi się umowa zlecenie. Jest to pierwsza praca z której tak naprawdę jestem zadowolona. Lubię ludzi i pracę z nimi może dlatego ta praca tak mi się podoba. Nie czuję jakiejś presji w związku z parametrami sprzedażowymi. Usłyszałam kiedyś na początku pracy, że nikt nikogo nie bije za parametry i są one dla mnie po to, żebym wiedziała nad czym mogę jeszcze popracować i w czym jestem dobra.Jeśli chodzi o wymiany i reklamacje to uczono mnie, że każda klientka powinna być traktowana równorzędnie bez względu na to czy robi duże zakupy czy przyszła coś wymienić.
Natomiast jeżeli chodzi o atmosferę w pracy to być może akurat miałam szczęście i trafiłam do na dobry zespół. Generalnie nie tylko pracujemy razem ale też prywatnie bardzo się lubimy. Premie są rezultatem pracy całego zespołu i nie ma mowy o jakimś wyścigu szczurów czy podkradaniu sobie klientek. Ktoś kto tak napisał chyba nie pracował w Calzedonii.
Pierwsze słyszę o tym, żeby nie wolno było wyjść do toalety. Wychodzę do toalety, kupić coś do jedzenia czy umyć kubek po kawie i nic strasznego w związku z tym się nie dzieje.
1
kogucik 2015-01-15 11:26:30
Kochana najwyraźniej praca w sklepie nie jest Twoim powołaniem. To trzeba naprawdę lubić bo klientki są różne i z jedną się pośmiejesz a druga zwyzywa Cię od najgorszych i trzeba mieć tego świadomość. To, że nie można wyjść do toalety to jakiś absurd. A w sklepie powinno być czysto to chyba oczywiste. Weszłabyś coś przymierzyć do brudnej przymierzalni? Nie sądzę.
1
bary 2015-01-16 19:46:40
To dzieki dobremu i zgranemu zespołowi odnosi sie sukcesy.Na poczatku zawsze jest cięzko ale jak sie człowiek wszystkiego nauczy i zrozumie jest w porzadku.Licza sie checi i zaangazowanie.
1
Calzedonka 2015-01-16 23:53:23
Pracuje w Calzedonii prawie dwa lata i niestety nie moge sie zgodzić z Waszymi opiniami. Menagerowie kładą duzy nacisk na wyniki i wszystkie inne parametry nie dlatego zeby zrobic nam na złość ale po to aby ułatwić nam drogę do zrobienia budzetu a co za tym idzie dodatkowych pieniazkow do naszych wypłat...;) ciężka praca jest wynagradzana w postaci tunik i legginsow kilka razy do roku...;) i nie mówcie ze wyjazdy do Włoch to tylko pic na wodę... Otóż nie! Bylam, widzialam, swoje przeżyłam...! Przebrnelam przez kilku menagerow podczas mojego stażu i kazdy jest inny ale wszyscy cechują sie profesjonalizmem! To ze wymagają to nie znaczy od razu ze sa jakimiś potworami ale chca nam pomoc:) jesli sie ma zgrany zespol to przechodzenie do pracy to sama przyjemność :))) pozdrawiam moje kochane Calzedonki...
N.
2
iks 2015-07-27 14:47:27
niektóre tutaj tak pier...lą że nic tylko śmiać się przez łzy, sukcesy, ułatwić drogę do zrobienia budżetu, większych bzdur nie czytałam - kierownicy mają was gdzieś, są wredni, bo tak, bo chcą się wyżyć, bo mają zły humor, ty masz sprzedawać, bo ONI wylecą z roboty, a że ty też to jasne, ale co tam, na twoje miejsce zawsze ktoś się znajdzie
1
Dorota 2015-07-30 19:12:43
Porażka. Reklamacja załatwiona pozytywnie. Pieniadze miały być na koncie w ciagu 21 dni roboczych co jest niezgodne z prawem a już jest prawie 2 miesiące i nic. Będąc w sklepie Panienka miała oddzwonić kilka dni temu ale niestety nie oddzwoniła i nie odbieraja telefonu. Podobno to ich metoda , że się tak postępuje Omijać z daleka CALZEDONIE w KRAKOWIE W M-1.
1
calz 2015-08-07 11:40:06
To nie ICH metoda... Przykre jest to że "Panienki" muszą się często tłumaczyć, bo taka jest polityka firmy, a takie "klientki" jak Pani Dorota tego nie rozumieją. W każdym sklepie zdarzają się tego typu sytuacje. Przykre, ale jesteśmy tylko ludzmi... Co do obierania telefonu. Proszę wierzyć że mają dużo innych zajęć niż odpowiadanie na najczęstsze pytania o dostępność stroju, leginsów itd...
Pozdrawiam serdecznie!
anonim 2015-09-28 13:02:58
Jeżeli ktoś poszukuje pracy dorywczej np. studenci to w Calzedonii z pewnością znajdzie zatrudnienie jako sprzedawca. Należy jednak bardzo uważać i pilnować swojego, szczególnie w sprawie wypłat i urlopów. Pracując tam dwa lata przez ostatnie miesiące pracy systematycznie dostawałam nieprawidłowe wypłaty, zgłaszałam sytuację wielokrotnie, bez reakcji. Moje nalezności zostały wyrównane dopiero kiedy złożyłam wypowiedzenie,czyli po 6 miesiącach, jednak o to również musiałam walczyć, ponieważ pracownice biura po tłumaczeniach ciągle nie mogły zrozumieć, gdzie tkwi problem, podobnie z dniami urlopowymi. Obiecywano podwyżki w zależności od umiejętności sprzedażowych, jednak ciągle nie zostało to zrobione. Sama sprzedaż i produkty były w porządku, jednak kadra kierownicza do niczego. Tylko sprzedawcy po awansie potrafią prowadzić sklep, jednak firma ciągle zatrudnia osoby z zewnątrz, które niekorzystnie wpływają na pracę w zespole, ponieważ mają mniejszą wiedzę niż sprzedawcy i nie są żadnym autorytetem. Nie robią praktycznie nic, wszystko zlecają sprzedawcom, nawet z obiegiem doumentów mają problem. Firma nie dba o długoletnich pracowników, co powoduje ich odejście i duże rotacje. Jak widzą, że ktoś jest ambitnym studentem, to nie skupiają się na nim, bo wiedzą, że i tak odejdzie, dlatego premiowane są osoby dużo słabsze w sprzedaży, ale bez szkoły i rodziny. Nikt nie myśli perspektywicznie, dlatego zespoły są niekompletne i nie ma szans na wyrobienie budżetu i zdobycie premii. Plus wiem, że od tego sezonu zaczynają się jakieś koszmarne wytyczne ogólnopolskie - gratisy owszem, ale dużo mniejsze niż wcześniej,jest to zdecydowanie za mało, ponieważ nie można w pracy nosić produków innych firm, a legginsy musza być albo basic albo z aktualnej kolekcji, przez co trzeba robic zakupy samodzielnie, do tego wytyczne na makijaż i obuwie. Kiedy zaczynałam pracę, byłam bardzo zadowolona, wynagrodzenie w porządku, zniżka również do intimi,zespół był zgrany i robiłyśmy premię. Jednak ciągła zmiana kierowników na coraz to bardziej niekompetentnych spowodowała, że o premii można zapomnieć. Ciągle tylko nerwy, ponieważ kierownicy nie widzą swojej niekompetencji i obrywa się sprzedawcom. Odradzam pracę w Calzedonii osobom, które są ambitne i chcą zrobić karierę, ponieważ jak tylko koordynator kogoś nie polubi, to gwarantowane rychłe zwolnienie, przez co zmuszeni byli odchodzić dobrzy sprzedawcy i kierownicy. Jeżeli ktoś szuka dorwywczo - można próbować, jednak grafik ciągle jest zmieniany,bo kierownicy nie potrafią go skonstruować i potrafią dzwonić do pracownika wiedząc, że jest na wyjeździe i nie da rady. dochodziło do sytuacji, że pracownik nie był informowany o zmienie grafiku, przez co sklep nie był otwierany na czas. Najgorzej z grafikiem jest w galeriach, ciągle ściągają support z innych sklepów bo nie ma kto pracować, nikt nie bierze tam pod uwagę dyspozycji, które się podaje na dany miesiąc przez co grafik jest źle zrobiony i trzeba łazić za kierownikiem, żeby łaskawie zmienił go, zazwyczaj jest to możliwe tylko kierownicy mają to gdzieś i zawsze musi być problem z grafikiem. Jak trafi się na dobrego kierownika - to da radę, ale uprzedzam, że Calzedonia podnosi wymagania, za czym oczywiście nie idzie podwyżka.
ZNIESMACZONA 2015-11-18 18:24:57
To co dzieje się w Calzedonii na Floriańskiej to jakaś kpina. Jedna z dziewczyn notorycznie chodzi w tak wyzywających ciuchach, że aż odechciewa się tam wchodzić. A wejście ze swoim facetem oczywiście odpada.
Jak to możliwe, że przełożeni godzą się na taki strój? Albo brzuch na wierzchu, albo co więcej całe... pośladki. Dziewczyna nosi tak krótkie spódniczki, że przy schylaniu widać jej... CAŁE cztery litery.


3
blanka 2016-05-04 20:23:13
Wszystkie negatywne komentarze sa prawdziwe najgorzej jest na slasku menagerka 20 parolatka zatrudniajaca na stanowisko kierownicze kolezanke bez doswiadzczenia ,chcesz siku zapomnij bramka spadnie,jasne komunikaty dotyczace twojej pracy zapomnij kazdy mowi co innego na rozmowie oszukuja mowia ze umowa o prace po miesiacu przeciaga sie do 2 ,3 miesiecy i nie wiesz czy ja masz czy pracujesz na czarno mobing itp
2
Blanka 2016-05-06 20:36:54
Nie skladaj cv do zadnego z dzialow w tej firmie nieprzypadkowo jest taka rotacja gnebienie psychiczne na porzadku dziennym obecnie firma ma czeste kontrole z pipu wiec niby probuja wszystko tuszowac nawet dostajesz gotowa kartke z odpowiedziami jak masz mowic jak pip przyjdzie!!! Gotowe odpowiedzi dostalam na kartce
aga 2016-08-12 09:57:08
calzedonia kraków w ogóle nie odbiera telefonów ;/
Calzedonka 2016-08-25 08:43:39
Albo po prostu dlatego, ze nie każdy nadaje się do pracy w handlu.... Niektórzy chcieliby za samo odpowiadanie "dzien dobry" zbierać wypłatę :) Blanka żadnych miłych wspomnień? W takim razie jak to możliwe ze zmusili Cię do pracy przez tyle miesięcy...... To żaden [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nikt nikogo nie trzyma na sile, a przy zleceniach (które trwają dodam tylko miesiąc) można zrezygnować z pracy z dnia na dzien.
Calzedonka 2016-08-25 08:47:43
Dawać się tyle miesięcy mobingować i męczyć (wstrzymywać mocz) podczas kiedy na co drugiej witrynie wisi ogłoszenie o prace?.... Masochizm czy głupota?
calzedonka 2016-08-26 08:10:49
To była odpowiedz do posta Blanki
34r5t6y 2016-08-29 12:04:05
może jak oni nie odbieaja to po prostu trzeba do nich napisac maila albo po prostu isc może do jakiegoś biura ich jak ktoś chce się bezpośrednio skontakotwac
Zostaw swoją opinię o CALZEDONIA - Kraków
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie CALZEDONIA