logo AXA Polska S.A.

AXA Polska S.A.

Warszawa

Opinie o AXA Polska S.A.

były 2013-03-29 13:50
Mój komentarz jest pisany z perspektywy osoby, która miała dobre wyniki w pracy, także w opinii przełożonych. Wg mnie Axa Polska SA (Centrala) przy ul.Chłodnej w Warszawie to przybytek typowy korporacyjny. Typowy znaczy skupiający zbieraninę chłopczyków i dziewczynek przekonanych o własnej wysokiej wartości, a reprezentujących prymitywizm, głupotę, elementarne braki w edukacji, oportunizm, kumoterstwo, obłudę, cwaniactwo, łajdactwo i zwykłą podłość. Każdy kto myśli poważnie o swojej drodze zawodowej, chciałby się czegoś wartościowego nauczyć, zmienić coś na lepsze, a do tego jeszcze jest asertywny, jest postrzegany jako zagrożenie. Do tego wszystkiego sposób rozstawania się z pracownikami pozostawia wiele do życzenia. Jest po prostu nie fair, bo robią to bez ostrzeżenia, próbując jednocześnie - w moim przypadku bez skutku - straszyć konsekwencjami, jeśli ktoś nie zgodzi się w pełni na ich warunki. Szukają głupszych od siebie, i pewnie znajdują.

PS. Piszę tu o tych, z którymi się zetknąłem, z którymi byłem zmuszony współpracować. Nie generalizuję, opinia ta dotyczy wybranych osób pracujących w działach obsługi klienta, oceny ryzyka i marketingu.
2
Renia 2013-03-30 13:37
były - 2013-03-29 13:50:12

Mój komentarz jest pisany z perspektywy osoby, która miała dobre wyniki w pracy, także w opinii przełożonych. Wg mnie Axa Polska SA (Centrala) przy ul.Chłodnej w Warszawie to przybytek typowy korporacyjny. Typowy znaczy skupiający zbieraninę chłopczyków i dziewczynek przekonanych o własnej wysokiej wartości, a reprezentujących prymitywizm, głupotę, elementarne braki w edukacji, oportunizm, kumoterstwo, obłudę, cwaniactwo, łajdactwo i zwykłą podłość. Każdy kto myśli poważnie o swojej drodze zawodowej, chciałby się czegoś wartościowego nauczyć, zmienić coś na lepsze, a do tego jeszcze jest asertywny, jest postrzegany jako zagrożenie. Do tego wszystkiego sposób rozstawania się z pracownikami pozostawia wiele do życzenia. Jest po prostu nie fair, bo robią to bez ostrzeżenia, próbując jednocześnie - w moim przypadku bez skutku - straszyć konsekwencjami, jeśli ktoś nie zgodzi się w pełni na ich warunki. Szukają głupszych od siebie, i pewnie znajdują.



PS. Piszę tu o tych, z którymi się zetknąłem, z którymi byłem zmuszony współpracować. Nie generalizuję, opinia ta dotyczy wybranych osób pracujących w działach obsługi klienta, oceny ryzyka i marketingu.
nie miales wrazenia ze to firma rodzinna?;)
serdecznie odradzam axe-pracowalam jako PUF 3 lata bywalam na kongresach,wycieczkach etc,jednak w firmie agent na ciagle pod gorke co innego "gora"rozbudowany socjal benefity pensyjki agent nie ma nic i jest traktowany jak niewolnik ktory nie ma nic do powiedzenia.we francji agenci maja etaty,auta,i przywileje.w polsce wyzysk na kazdym kroku.Nalezy dodac ,ze z axy ciagle odchodza ludzie-dlaczego?;)
zloty 2013-05-04 13:11
musze dopisac,ze moja menadzerka wespol z pania dyrektor oddzialu,obiecywaly mi pensje powyzej 10 tys miesiecznie i wyjazdy zagraniczne,i w ogole DOLCE VITA przez 4 miesiace nie udalo mi sie nic sprzedac ,wiadomo jest kryzys,strarzy agenci tez ledwo przeda utrzymuja sie ze starych polis ja dolozylem do tego biznesu prawie 3000,szukam normalnej pracy ale nie w POLSCE tylko za granica
1
gumiak 2013-07-13 09:59
czy ciezko jest wyrobic plany?jak masz znajomych i rodzine to latwo ,ale pozniej masakrycznie ciezko,ja odszedlem po 5 miesiacach i teraz musze oddawac pas startowy bo maja moj weksel ,czyli nie zarobilem nic -zmarnowalem swoj czas i pieniadze z dala od ubezpieczen!!!!!!
2
@#Szwedzi 2013-07-15 19:22
Przeszłam proces rekrutacyjny na menadżera zespołu. Niestety, mam rodzinę i nie stać mnie na zabawę w menadżera na tak ryzykownych warunkach współpracy. Mam spore doświadczenie, bazę kilku tysięcy klientów, umiem "werbować" ludzi nawet do pracy wolontariusza. Jednak nie zdecydowałam się na pracę. Dopiero na trzecim spotkaniu udało mi się wymóc uzyskanie informacji na temat warunków zatrudnienia. Wiem, ze można zarobić w tej branży, ale jednak zostaję na starych śmieciach. Jestem zwykłym doradcą, ale już mam za sobą ten cały syf z wekslami, wdrażaniem, poznawaniem komu można elementarnie zaufać w centralce. Trudno mi jednak powiedzieć, ze "odradzam. Sama kiedyś pracowałam na etat i pomimo wysiłków i wyników, trwałam na nędznej pensyjce. Dopiero jak przeszłam na agenta i zmierzyłam się z bólem rozkręcenia sie na działalności, zaczęłam zarabiać sensowną kasę. Owszem bywało i bywa różnie. Jednak nigdy już nie zniżyłam się do dochodu poniżej średniej krajowej. Czasem mam dosyć i wtedy myślę, aby pójść na etat. Szczerze jednak wątpię, czy zdecyduję się na "bezpieczne biedowanie". Początkującym jest najtrudniej, bo żadna sieć nie przyjmie ich do siebie, gdyż nie mają doświadczenia i wiedzy. Nie współczuję, bo trudne zadania najlepiej uczą, jak sobie poradzić. Ja kilka lat temu zaryzykowałam i udało się.
1
denis 2013-07-24 13:24
@#Szwedzi - 2013-07-15 19:22:06

Przeszłam proces rekrutacyjny na menadżera zespołu. Niestety, mam rodzinę i nie stać mnie na zabawę w menadżera na tak ryzykownych warunkach współpracy. Mam spore doświadczenie, bazę kilku tysięcy klientów, umiem "werbować" ludzi nawet do pracy wolontariusza. Jednak nie zdecydowałam się na pracę. Dopiero na trzecim spotkaniu udało mi się wymóc uzyskanie informacji na temat warunków zatrudnienia. Wiem, ze można zarobić w tej branży, ale jednak zostaję na starych śmieciach. Jestem zwykłym doradcą, ale już mam za sobą ten cały syf z wekslami, wdrażaniem, poznawaniem komu można elementarnie zaufać w centralce. Trudno mi jednak powiedzieć, ze "odradzam. Sama kiedyś pracowałam na etat i pomimo wysiłków i wyników, trwałam na nędznej pensyjce. Dopiero jak przeszłam na agenta i zmierzyłam się z bólem rozkręcenia sie na działalności, zaczęłam zarabiać sensowną kasę. Owszem bywało i bywa różnie. Jednak nigdy już nie zniżyłam się do dochodu poniżej średniej krajowej. Czasem mam dosyć i wtedy myślę, aby pójść na etat. Szczerze jednak wątpię, czy zdecyduję się na "bezpieczne biedowanie". Początkującym jest najtrudniej, bo żadna sieć nie przyjmie ich do siebie, gdyż nie mają doświadczenia i wiedzy. Nie współczuję, bo trudne zadania najlepiej uczą, jak sobie poradzić. Ja kilka lat temu zaryzykowałam i udało się.
wiesz w axie na pewno znajda sie osoby ktorych faktury wynosza cale 0 pln,mysle ,ze oni chetnie zamieniliby sie na prace na etacie-1600 srednia krajowa ale dochodza do tego ZUS,socjal,platny urlop i to co najwazniejsze BEZPIECZENSTWO a tu?jak masz klientow to jest ok ale czesciej ich nie masz taka prawda,na rynku dziala mnostwo firm ubezpieczeniowych,multiagencji ,MLM i ciezko jest sprzedac cokolwiek,dochodza ci koszty 1100 zus ksiegowosc,paliwo piszesz bezpieczne biedowanie to jak nazwiesz biedowanie jako agent ubezpieczeniowy?zycie na krawedzi?
Tomek 2013-08-05 18:14
tak trzeba miec wlasna dzialalnosc placic 1100 zusu i wszystkie koszta brac na siebie dodatkowo podpisujesz weksel czyli jak odejdziesz mozesz liczyc ze ktos wypisze ci ten weksel czyli oddasz to co zarobiles na pasie startowym
powodzenia.:)
2
oooo 2013-08-07 23:23
anonim - 2013-08-06 15:00:45

do Tomka: hej, a na jakiej podstawie prawnej ten weksel? szczerze, pierwsze słyszę o takich praktykach.. nie powinien być niszczony na koniec?
na koniec czego?
xxxx 2013-08-11 20:16
to po co wexel?w axa wexel wazny jest 15 miesiecy
2013-10-08 08:46
Pracowalam dla Axy przez rowny rok, zeby dotrzymac warunkow dodatku stazowego. Z planami sprzedazowymi, nie bylo jeszcze tak zle i dalo rade je nawet robic (ale tylko i wylacznie na podstawie wlasnych znajomosci, bo nie mozna bylo liczyc na jakas pomoc ze strony oddzialu). Kiedy zrezygnowalam z pracy i zamknelam dzialalnosc to po 3 latach przyszlo pismo od komornika o wykupie weksla za ponad 2k. Oczywiscie cala moja rekrutacja dowiedziala sie o wekslu jak juz bylismy po miesiecznym szkoleniu i podpisywalismy umowy. Ale nasz dyrektor zapewnial, ze w calej historii Axy nie slyszal, zeby ktos mial placic. Wiec my, jak te glupie kozki, wierzylismy i poszlismy na rzez. Potem kazdy z nas, bo wszyscy prawie w jednym czasie odeszlismy, musielismy placic.
anonim 2013-10-28 20:56
Wszystkim chetnym do podjecia wspolpracy z Axa zdecydowanie odradzam. Chyba ze masz kasy jak lodu i stac cie na to aby w przypadku np. rezygnacji z pracy oddadawac stazowe itp. Jako przedstawiciel pracowalem uczciwie, staralem sie wykonywac plany sprzedazowe. Jednak nie odnalazlem sie w tym zawodzie i zrezygnowalem. I jak mi sie Axa odwdzieczyla? Wysylajac mi zawiadomienie o naleznej im kwocie ponad 3000 zl. (usunięte przez administratora) maja taki (usunięte przez administratora) w centrali ze policzyc nie potrafia dokladnie ile bylem im winny i mysla ze trafili na idiote, ze sie nie dolicze. Wciskaja ludziom takie sciemy ze glowa boli. Niestety czlowiek madry po szkodzie, umowa podpisana i po zawodach. Dalej z nimi walcze i latwo sie nie dam, bo za wykonywana prace wynagrodzenie sie nalezy. Naprawde, dobrze sie zastanow jesli chcesz pracowac w Axa, pozdrawiam
1
Sel 2014-01-10 13:05
Mam propozycje pracy jako Kierownik Sprzedaży - ktoś może mi napisać jakie są warunki i czy opłaca się tracić na to czas?
5
były 2014-01-10 17:18
Potwierdzam, jest bardzo prawdopodobne, że po zatrudnieniu w Axa i rozstaniu się z tą firmą, można mieć duże problemy ze znalezieniem nowej, ciekawej pracy. Nawet na stanowiskach dyrektorów Departamentów - nie mówiąc już o (usunięte przez administratora)ze średniej kadry i szeregowych pracownikach - siedzą w tej firmie najzwyklejsze świnie. Pracowałem w Centrali, przede wszystkim stykałem się z ludźmi z dep. marketingu i obsługą klienta,więc wiem co mówię. To pewnie m.in. dlatego, że jak dasz (usunięte przez administratora), albo (usunięte przez administratora)trochę władzy, zmienia się w świnię. Wynika to z tzw. mentalności chłopa pańszczyźnianego/fornala/lumpenproletariatu.
3
poszukujący pracy 2014-01-21 18:43
Dzięki za Wasze opinie, już teraz wiem na co uważać i że najlepiej tą piramidę finansową omijać szerokim łukiem.
multiagencja 2014-01-25 13:34
Drodzy Państwo. O czym tu rozmowa? W obecnych czasach ludzie dzielą się na przedsiębiorców (samym sobie) i tzw. egzystujących. Z całym szacunkiem do wszystkich. Jedni chcą złapać życie we własne ręce, gdzie po kilku latach dochodzą do stabilizacji, otwierają kolejne przedsięwzięcia, pieniądz robi pieniądz. Drudzy przez większość życia interesują się "etatem" za minimalną lub średnią krajową. Pracują m.in. na ludzi z pierwszej kategorii. Ale za 10-15 przepaść dzieląca jednych i drugich będzie już olbrzymia, pod każdym względem. Jedni na starcie postawili sobie wizje, rozwój, zaangażowanie, licencję dużej firmy europejskiej lub nawet światowej, pracę na jakimś poziomie, współpracę z innymi przedsiębiorcami, obiady biznesowe, wyjazdy, itd. Drudzy przez ten czas zmieniali tylko miejsce zatrudnienia, bez żadnej gwarancji stabilności, pensja pokrywała jedynie byt i rachunki. Po 10-15 latach dorabiania gdzie się da lub pracy z konieczności okazuje się jasno i brutalnie jaki jest stan posiadania.
Dlatego podziwiam osoby, które tak ochoczo wypowiadają się krytycznie, negatywnie lub źle o firmach międzynarodowych z pozycją na rynku. A swoje doświadczenie opierają na zaledwie kilkutygodniowej lub kilkumiesięcznej "przygodzie" z daną firmą. Ktoś kiedyś powiedział: "frajerem się albo jest albo nie jest". I współczuć należy tym osobom, które myślą, że frajerami są osoby podejmujące wyzwania w firmach, o których tu idzie dyskusja. Jest wręcz odwrotnie. A wspomniane tu treści od jednego z forumowiczów "Gdybym w Biedronce na kasie siedzial to wiecej bym zarobil i nie oddawałbym kasy" potwierdzają tylko to co mam tu na myśli. Moja współpraca na rynku trwa właśnie 7 lat. Zaczynałem od podstaw. Dziś jestem współwłaścicielem 4 placówek, dobrze prosperujących, zatrudniam prawie 40 osób na dobrych warunkach, mieszkam w całkiem sporym wyremontowanym domu, mam małe mieszkanie w bloku, dwa własne samochody firmowe (jeden po leasingu, drugi nowy z salonu), i spotkania z ludźmi biznesu a tym samym perspektywy otwarcia następnych placówek. I za kolejnych 7 lat będę już tylko zatrudniał 2-4 Dyrektorów a sam dwa razy w tygodniu kontrolował sytuację. To jest właśnie temat na forum. Czy warto decydować o swoim życiu samemu, czy kazać decydować o swym życiu innym osobom. Życzę świadomości umysłu i otwarcia oczu na możliwości. I przestrzegam przed forumowymi malkontentami, którzy potrafią opluć każdą mądrą inicjatywę.
4
Nigdy więcej 2014-02-04 11:36
Odradzam prace w AXA z kilku powodów.
Musisz podpisać weksel i tu sytuacja może się skomplikować bo musisz przepracować minimum rok i Twój współczynnik utrzymania polis nie może spaść! jeśli któryś z klientów opóźni się ze spłata lub przestanie opłacać polisę, firma wystawia pismo gdzie będziesz musiał zwróci dodatek stażowy, takie przypadki mogą mieć miejsce nawet po rozwiązaniu umowy i wile osób w ten sposób zostało poszkodowanych ( bo nie ma możliwości kontrolować klienta), dodatkowo jeśli byłeś/aś na szkoleniach organizowanych przez Axa też naliczą zwrot kosztów. Jest to piękna firma, która ma super patent na zachęcenie do współpracy po przez system motywacyjny ( dodatek stażowy), który dzieżko dostać ale szybko o niego się upomną nawet po kilku latach..
Prowizję są naprawdę marne a plany praktycznie realizujesz raz na kilka miesięcy. Trzeba jeszcze odliczyć sobie od prowizji ZUS. Życzę powodzenia ale jeśli nie masz mocnych nerwów i nie chcesz żyć w stresie to postaraj się o godne warunki na umowę nawet zlecenie (usunięte przez administratora)
3
Janusz.Mokotów 2014-02-07 22:29
Bardzo dobra wypowiedź. Trafiona i mądra. Przedstawiająca dobitnie rzeczywistość społeczną. Ukłon dla Autora.
asiola 2014-02-12 17:25
Na niektóych forach jest mowa o zwrocie 1200 za szkolenie. Powiedzcie o które szkolenie chodzi.?? Czy to pierwsze podstawowe czy te po 3 miesiącach wyjazdowe i kończące się egzaminem. Czytałam umowę i nie widzę informacji o płatnym szkoleniu, a w tej chwili jestem przed szkoleniem tym centralnym i zastanawiam się czy podpisywać tą umowę
pszemo 2014-02-20 22:07
mam nieduży zwrot bo ok. 700 PLN, dod. stażowego, ale nie podaruje tego tak niekompetentnej firmie jaką jest AXA, mam utrzymanie WJS na poziomie ponad 80%, ale nie przepracowałem tam roku tylko 4 miesiące wytrzymałem (nieporozumienia co do dalszej współpracy z managerem, i bardzo sztywne zasady sprzedaży polis - nakłanianie codziennie na to by wciskać polisy znajomym i rodzinie, a ja wolałem obdzwaniać zimne kontakty:). Dlatego sprawa znajdzie się w sądzie, jak dla mnie ta umowa to nie jest umowa na zasadzie wzajemnej współpracy, tylko na zasadzie ekonomicznego (usunięte przez administratora), niby umowa na czas nieokreślony, czyli możesz zrezygnować kiedy chcesz, a tu jednak załącznik który mówi ze jesteś uwiązany na 15 miesięcy, inaczej zabierają ci dod. stażowy według wzoru. Nawet jak przegram w sądzie to postaram się to nagłośnić, może nawet napisze jakiś artykół i postaram się zamieścić, gdzie się da, może zainteresuje się tym jakaś gazeta, radio. Słyszałem ze w radiowej 3 było już coś o firmie AXA i o oszustwach prowadzonych na klientach i pracownikach, tak więc DO BOJU:)
5
polka 2014-03-04 11:28
po pierwsze nie weksel
jest to umowa o konieczności oddawania pasów w przypadku ich pobrania a nie skończenia okresu stażu czyli roku pracy.Axa w pierwszym roku pracy pomaga agentom dając bardzo fajne dodatki pieniężne oczywiście tylko wtedy kiedy agent składa produkcję.Dodatki te mają na celu pomagać wtedy gdy jeszcze nie masz zbudowanego portfela klientów.Jeśli zrezygnujesz z pracy na stażu to zwracasz to co wziołeś ale tylko dodatki nie prowizje
2
polka 2014-03-04 11:33
nie wiem gdzie były uzyskane te informacje ale to brednie....
dodatki zwracasz tylko wtedy gdy kończysz współprace w okresie stażu oczywiście pod warunkiem gdy brałeś te dodatki
za szkolenia się kasy nie zwraca
a pasy na stażu do wykonania są banalne-jak nie byłeś w stanie ich zrobić to lipa nie agent z Ciebie,sorki rozbawiłeś mnie
1
polka 2014-03-04 11:44
po pierwsze nigdy nie zwracasz prowizji,co najwyżej pasy czyli 1000 zł
po drugie nie dzwonisz ze swojej komury tylko z telefonów które znajdują się w
biurze i są darmowe
1
agentka 2014-03-04 11:50
NAJLEPSZE JEST TO ŻE WYPOWIADAJĄ SIĘ OSOBY KTÓRE PRACUJĄ 3,4 MIESIĄCE JA PRACUJĘ W AXA JUŻ 4 LATA I NIE MAM POWODÓW DO NARZEKAŃ.KŁOPOT JEST W LUDZIACH JAK SIĘ NIE CHCE RUSZYĆ DUPY DO TELEFONU I PISZE SIĘ POLISY NA RODZINIE I ZNAJOMYCH TO SIŁĄ RZECZY KIEDYŚ SIĘ TE KONTAKTY SKOŃCZĄ I POJAWIĄ SIĘ LAPSY A POTEM BRAK PRODUKCJI.ZASTANAWIAM SIĘ PO CO TEN PŁACZ I LAMENTY JEŚLI SIĘ NIE UMIE W TYM ZAWODZIE PRACOWAĆ TO ZAWSZE MOŻNA IŚĆ DO LIDLA NA KASE ALBO DO BIERDONKI.LUDZIE WSZYSCY NAUCZYLIŚMY SIĘ WIECZNIE NARZEKAĆ I OCZERNIAĆ INNYCH LUB JAK NAM COŚ NIE WYSZŁO TO TRZEBA NAPISAĆ TO NA NECIE NIECH SIĘ KAŻDY DOWIE ŻE TO NIE JA DAŁEM DUPY TYLKO MNIE OSZUKANO...A PYTANIE BRZMI..CZYTAŁEŚ UMOWE ZE ZROZUMIENIEM CZY MYŚLAŁEŚ ŻE DOSTANIESZ TELEFON,SUPER FURE,KUPE KASY,ELEGANCKIE CIUCHY I TYLKO KAWKĘ BĘDZIESZ POPIJAĆ??????litości
1
polka 2014-03-04 12:00
zgadzam się z twoją opinia
niech ludzie ruszą 4-litery do pracy a nie tylko marudzą i narzekaja
pszemo 2014-03-04 20:19
A co cię obchodzi moja sprawa z AXA, widać że pracujesz w REKRUTACJI dla AXA,
Po pierwsze ja nie narzekam typku, tylko będę się sądził z AXA,
Po drugie masz rację nie przeczytałem umowy ze zrozumieniem, bo zaufałem fałszywcom w garniturach,
Po trzecie odebrałem już tą naukę i mam nadzieję że więcej tego błędu nie popełnię, a piszę to żeby przestrzec innych przed tego typu praktykami firmy AXA.

Tak więc o co ci chodzi gościu który zaczynałeś z rynkiem ubezpieczeniowym 4 lata temu, kiedy do twojego planu stażowego wchodziły OFK-i, i bez problemu robiłeś plan i zbierałeś PASY,
2
CIPEK 2014-03-15 17:33
JAK TO ZATRUDNIASZ?w tej branzy sa tylko prowizje...a jesli jest jakis dodateko to pozniej musisz oddac z nawiazka vide skomlacy na forum co im kaza oddawac dodatek stazowy,nie chce mi sie gadac z Toba ,
Osoba która poleciła ten kurs... 2014-03-15 22:52
. Na zajęciach miała problem z Płatnikiem, Symfonią a podczas egzaminu bawiła się do wybrańców w grę statusu. Nie podobało się też znajomej to, że Pani prowadząca zachowywała się w sposób pełny megalomani, rzuciła teksty, iż nie społuchwala się z kursantami.Może tylko megalomania i lans .Ciekawe czy asystenka jest osobą rzetelną czy może naiwną...(usunięte przez administratora)
Anne 2014-03-15 22:59
Problemy z wyliczeniem nie znajomość kodów...wywyzszanie się,poniżanie innych aby nie być za dobrym.Widzi tylko czubek własnego nosa.Obgaduje kursantów do asystenki podczas szkolenia.Nie podłączone komputery ,uszczerbki techniczne gra i status władzy.Kobieta której młodość przemineła zazdrosna o młodą sliczną osobę,trzeba starzeć się z godnością;o!Konformizm wymuszony opinie o niej przed wynikami ,osoby podjudzające negujące podobno otrzymały test wcześniej...Osoby które nie zgodziły się na zdjęcia zostały upokarzone,informacja o tym musiała być przed szkoleniem.Osoby pracowały w grupach dwa obowiązkowe egzaminy ,składający się na prezent mieli fory.Cała teoria w grupie,nierówne traktowanie dyskryminacja szkolenia kadry dziewczyna wyszła z rozkrwawioną szyją ,inni dla spokoju przytakiwali
Uczestnik 2014-03-15 23:07
Były problemy z Płatnikiem, co niektóre osoby napisały mimo wszystko;0. Praca w grupie, wychodzenie na egzaminie jednostka, uprzywilejowana ‘’sama defakto to czyniła, po ponieważ ze względu na stan zdrowotny nie mogła wówczas być na zajęciach..Test pisany zbiorowo dostały ocenę bdb. a jednostki, uprzywilejowane” były poniżane. Wazeliniarska kobieta w wieku ok. 38 lat i Pani prowadząca podawały ostracyzmowi poszczególne jednostki, działając pod płaszczykiem wyrachowanej formalności.Atmosfera była nie miła, zachowanie prowadzącej możliwie wynikało z faktu, że osoba ta pisała inny egzamin jeden z trzech gdzie w dwóch z nich nie miała błędów. Zapewne prowadząca formalnie dopisze w efekcie na finalnym przez problem w płatniku nie mg wykonać ZWUA pozostałą część miała bezbłędnie jak każdy. Reasumując prowadząca myliła się w obliczeniach, nie potrafiła podać wielu informacji, brak kompetencji. Na zajęciach miała problem z Płatnikiem, Symfonią a podczas egzaminu bawiła się do wybrańców w grę statusu. Nie podobało się też znajomej to, że Pani prowadząca zachowywała się w sposób pełny megalomani, rzuciła teksty, iż nie społuchwala się z kursantami. Część osób poza Panią faworyzowaną i młodą małolatę robiącą rai war by mieć korzyść. Zachowywało się w sposób powściągliwy, mają wykształcenie, trochę przeżyli i byli wstanie adekwatnie się zachować i rozumieć frustracje jednostek. Wyrachowane gierki, ostracyzm. Słyszałam, że osoby, z którymi miało miejsce to zdarzenie patrzą tak naprawdę z politowaniem na megalomanie, proponowali nawet zmianę komputera na inny. Młoda śliczna dziewczyna, na której osoby, których młodość odpłynęła, podejmowały działania dyktowane pobudkami ….Z tej sytuacji wnioskuje, że niektórzy chcieli jednak te pobudki dawały górę. Powiedziała, że nic by się otoczeniu nie stało gdyby miało więcej w sobie samokrytycyzmu i mniej cwaniactwa. Zawsze można było zrobić więcej …i słowa, które mi mówiła niech im ziemia będzie lęka się -zasłyszane.Za egoistyczną postawę, chęć jak dostaną palca brania całej ręki, bezwzględność. Prowadząca imputowała, że cała grupa ma inne zdanie od konkretnej osoby(przed egzaminem –oceniająca Pni prowadząca).Napuszczała tworzyła ostracyzm jednak większość członków grupy się temu nie poddała –milczeli. Dziewczyna nie wiedziała o składce na prezent dla tej babki, myślała, że może jakaś biba, na która nie chciała się pchać. Prowadząca obserwowała, kto się składał. Zawołała asystentkę by plasować, się, że ona wie. Nie działał płatnik przed egzaminem ja myślę, że komputery były tak poustawiane, aby osoby te, które powiedziały swoje nie mogły pracować. Nie działały dwa komputery obok siebie. Czy asystentka jest dobrym człowiekiem i to potwierdzi nie wiem Podczas bójki z ulubienicą kursującej, która nazywała ją nauczycielem podrapała dziewczynę za uchem do krwi? Chciała pojechać na cudzym konflikcie wyżej, a tak naprawdę była to osoba ok. 38 lat zazdrosna. Było to widać jak patrzyła się na tą młodą dziewczynę ok., 26 która jest młodszym specjalistą, ds. kadr podobno, a pani podlizująca najpierw była, kadrową ‘’ potem zmieniła zdanie widząc to, jakie ma wiedzę na to, iż nie jest. Dostały pewne osoby o godz. 21 00 w piątek cały test;0.Reasumjąc podobno ta dziewczyna i inne jednostki chciały wziąć udział w wielu inny szkoleniach z zakresu wizażu itp.Brak poszanowania praw człowieka,wyrachowanie,gra statusu.Prowadząca nie odbyła 120 h miały być przerwy regulaminowe było ich mniej z tego co słyszałam. Skąd tyle megalomani cwaniacta? Osoby przez telefon co niektóre są podobno nie życzliwe udzielają informacji tak by nie powiedzieć, sprowokować, pokazać jakąś grę statusu. Tak jak w niektórych znanych zapewne wszystkim urzędach. Życzliwości brak jest cwaniactwo, wylansowanie się poniżanie innych. Podobno wiele osób ma pisać opinie. Serdeczności;-] Kurs kadry i płace.Domyślam się ,że fala opini nadciągnie gdy ta dziewczyna ,którą na koniec jeszcze skaleczono dojdzie do względnej równowagi.Była to osoba wygadana,mówiąca rzeczowo,odważna.Będzie teraz walczyć o dyplom na kolejnej Uczelni Wyższej i chodziła mimo L-4 i w związku z tym nerwowa.
AŚŚAA 2014-03-15 23:18
Problemy z płatnikiem napisane mimo presji i podania pomimo prośby wypełnienia opiń przed.Nie równe traktowanie ,luki w wiedzy.Panoszenie się,megalomania brak empati.Prowokowanie ostracyzmu ,,cała grupa ma zapewnne inne zdanie od osoby xyz"Niech sprawiedliwa ocena będzie kwestią jej sumienia ,oceniając całokształt.Wychodziła podpowiadała dopowiadała a do wybrańców podpuszczona brzydką wazeliniarą chciała pokazać władze.
1
AXA- odradzam 2014-03-25 20:57
Prosze przestan mowic w super relatwach.
AXA tylko zacheca do wspolpracy. Po jej zakonczeniu zaczyna upominac sie o wszystkie dodatki stazowe itp. Pracowalem w firmach ubezpieczeniowych ale AXA bardzo sprytnie oszukuje ludzi, podpisujac weksel musisz zwrocic kase i z tego co wiem wiele ludzi zostalo poszkodowanych. Axa nie liczy sie z nikim przez to szybko pisma trafiaja do komornika aby odzyskac czesc wczesniejszej zainwetowanej w pracownika kasy, tak wedka ale jak zlowisz sobie cos to i tak bedziesz musial zwroci. Wiec nie pisz na forum ze ktos jest malkontentem jak reali sa inne. Mam jeszcze kolege, ktory sam jest menagerem w axa i twierdzi ze zatrudniajac ludzi ma ogromne wyrzuty sumie. Powiem tylko tyle, ze jesli masz slaba sytuacje finasowa to nie licz ze w tej firmie sie odbijesz bo jesli nawet przez pare miesiecy bedziesz wyrabial plany albo ludzil sie ze uda ci sie je zrealizowac to i tak upomna sie o swoje i kasa z twojego portfela wroci do nich i znow poawia sie problemy z kasa. zastanow sie zanim zaczniesz wspolracy czy nie lepiej jednak isc do biedronki gdzie dochody bedziesz mial niskie ale stale to i tak wydziesz na tym lepiej, bo nie bedziesz musial streowac sie i zastanawiac sie czy uda sie zarobic w przyszlym miesiacu, stala ta niska pensja do ci mozliwosc znalezienia sobie na spokoje innej dobrej pracy. maoje wyniki nie byly takie zle ale po podsumowaniu czyli koszty za zwoty jakie musialem dokonac wyszlo ze zaroblem srednio okolo 700 miesiecznie a ile stresu....
1
Anna K 2014-03-25 21:14
Nie polecam tej firmy.
firma oszukuje ludzi, mowia ze zarobisz kokosy he!
firma nie daje zadnych narzedzi do pracy, swoj telefon, laptop to musisz sam ogarnac. System motywacyjny wyglada super ale tylko na papierze, realia sa inne.
Nawet o przepracowanym roku moga upomniec o dodatek stazowy, dlatego jesli masz podpisac weksel to poswiec sto zl i idz z nim do prawniak to dowiesz sie troche wiecej na temat- nie podisuj! ogolnie odradzam, srednie zarobki i koszty prowadzenia dzialalnosci sa nie adekwatne zeby prowadzic tryb zycia w normalnych warunkach. Lepiej pracowac jako telemarketer w innej firmie, ktora stricte tym sie zajmuje a (usunięte przez administratora)ze dzwoniac po ludziach uda ci cos sprzedac cos czego ludzie nie chca kupic... powodzenia w odejmowaniu decyzji.
2
qwerty 2014-03-26 04:09
Witam, będę wdzięczna za info jakie są warunki płacy na infolinii axa polska. Pozrawiam:)
2
Leszczu 2014-04-04 12:36
Witam wszystkich serdecznie.
Pracuję w firmie Axa od ponad 9-ciu m-cy. Naprawdę bardzo cięzko mi zrozumieć osoby, które narzekają na warunki oraz pracę w firmie. Od 2006 roku jestem na własnej działalności gospodarczej, branża finansowa i miałem okazję pracowac już w kilku firmach finansowo-ubezpieczeniowych, ale dopiero tutaj, w Axie, trafiłem na:
a)kompetentną i życzliwą kadrę (dyrektor,menedżerowie)
b)jasne i przejrzyste zasady współpracy
c)wsparcie szkoleniowe, lokalowe oraz pomoc bardziej doświadczonych agentów
Myślę, że problem wśród tych ludzi tkwi gdzie indziej - na założeniach i celach
Musisz zawsze być przygotowany i uodporniony na słowo "nie" klienta, poza tym trzeba traktować taką pracę długofalowo (np. zakładam portfel 100 klientów w 3 lata i jakość obsługi na poziomie ok. 90%). ja nie mam super wyników, ale też nie narzekam - tu liczy się inwestycja w dochód pasywny z obsługi klienta. Lepiej nie podpisać umowy, która za 2-3 m-ce padnie. Poza tym zawsze, ale to zawsze trzeba mówić o wszelkich opłatach w umowie, o tym że zawiera ona przede wszystkim nasze wynagrodzenie oraz nie przekraczać 10% budżetu domowego na polisy i programy inwestycyjne RAZEM! Kluczem jest mówienie prawdy nawet jeśli klient przez to nie kupi bo uzna, że za drogo.
2
dezdemona 2014-04-24 15:07
Proszę bardzo uważnie przeczytać dla osób chcących rozpocząć współpracę z AXA jako PUF czyli przedstawiciel ubezpieczeniowo finansowy. Bardzo mocno odradzam współpracę z AXA, to po prostu piramidka finansowa i akwizycja w jednym owinięta w ładny papierek. Po pierwsze nie pracujesz w AXA tylko zakładasz własną działalność gospodarczą, wszelkie koszta z tytułu opłacania księgowej, ZUS swojego telefonu, samochodu, komputera, ubrań, wyjazdów itp. ponosisz tylko TY i nikt więcej. Umowa o współpracę opiera się na podpisanych przez Ciebie licznych dokumentach, w których bardzo szczegółowo opisane są twoje obowiązki względem AXA, jest ich po po prostu ZBYT WIELE !!! Rozliczanie żałosnego, marnego, małego dodatku stażowego obwarowane jest licznymi podpunktami zobowiązującymi Cię do jego zwrotu po rozstaniu się z naciągaczami AXA. Pamiętajcie to nie jest stażowe...tylko ZALICZKA na poczet DODATKU stażowego...zaliczkę trzeba zwrócić !!! Firma AXA nie dostarcza żadnych narzędzi pracy swojemu przedstawicielowi, narzędzi typu komórka firmowa, laptop, samochód, co w zasadzie jest standardem jeśli chodzi o pracę jako przedstawiciel w szanujących się firmach a nie w piramidkach naciągaczy. Każdy nowy współpracownik postrzegany jest w oddziale jako świeża krew która może ale nie musi wnieść nowe kontakty, żałosna lista stu, którą trzeba sporządzić plus śmieszny kalendarzyk w którym należy zapisywać numery telefonów do swoich kontaktów plus dostarczanie efektów akwizycji swoim menadżerom w postaci kopiowania stron z odbytymi spotkaniami wszystko ma służyć tylko i wyłącznie temu, że jak już Cię nie będzie to twoje kontakty pozostaną. Największym błędem jest podpisanie umowy na weksel NIE RÓBCIE TEGO !!!! Każdy kto proponuje wam współpracę zaczynając od weksla to OSZUST i robi to tylko po to by po zakończeniu współpracy mieć na was haka i abyście nie mieli możliwości dochodzenia swoich praw. Najgorsze jest jednak to, że każdy oddział umywa ręce od byłych współpracowników zbywają, że po zakończeniu współpracy trzeba kontaktować się z Warszawą a nie z nimi a wiadomo że tam nie da się dodzwonić ani niczego załatwić !!!! Reasumując AXA to piramidka finansowo akwizycyjna ŻERUJĄCA na nieświadomych pakujących się w tą drętwą pozbawioną perspektyw współpracę. OO DD RR AA DD ZZ AA MM !!!!!!!!!!!!!!!!!
4
krx 2014-04-26 12:15
fikcyjne assistance w axa:

1. Nie mogłem otowrzyć auta, zepsuł się zamek - wezwałem assistance, bo mają w ofercie awaryjne otwieranie auta - przyjechała LAWETA i gość się pyta gdzie holujemy... Dzwonię jeszcze raz - kobieta mi powiedziała, że nie udało się otworzyć na miejscu. NO JASNE ŻE SIĘ NIE UDAŁO LAWETĄ OTWORZYĆ DRZWI... Wezwałem sam speca od otwierania awaryjnego i otworzył mi w 2 minuty za 100zł

2. Nie mogę uruchomić silnika, dzwonie na assistance a Pani mówi, że skoro już raz był problem podobny to może mi wezwać lawetę za 200 zł... To po co ja płacę za assistance?
3
BB 2014-05-08 23:11
Z DALEKA OD AXA. OTO MOJA RADA. NIE MAJA ANI DOBREJ OFERTY PRODUKTOWEJ, ANI UCZCIWYCH WARUNKÓW UMOWY DLA AGENTÓW. MA NADZIEJĘ, ŻE UPADNĄ JAKO TU I TEGO IM SZCZERZE ZYCZĘ. PO KONTAKCIE Z TAKĄ FIRMĄ ODECHCIEWA SIĘ NIE TYLKO PRACY JAKO AGENT ALE W OGÓLE TRACI SIE ZAUFANIE DO UBEZPIECZEŃ JAKO KLIENT. POZIOM PROFESJONANY ICH SZKOLEŃ, MENAGERÓW I DYREKTORÓW- ŻENADA. DO TEGO OSZUKIWANIE AGENTÓW Z ZAROBKAMI- ..ZAL, ŻE DO NICH TRAFIŁAM
Praca 2014-06-11 13:14
Witam,

Niezależny sprzedawca energii szuka PH, a także Managera z zespołem (Cała Polska). Zainteresowane osoby proszę o przesłanie CV w celu skontaktowania się i przedstawienia szczegółów oferty: na adres: kariera.energetyka@gmail.com
Krzysztof 2014-07-19 14:13
No cóż - nieźle mnie bawią, takie fora gdzie sączy się jad i pretensje do całego świata. Akurat choroba uziemiła mnie w domu, więc miałem czas napisać trochę na ten temat. W moich stronach funkcjonuje powiedzenie "zfajdała sie bida i płacze". Tak się składa, że pracowałem jeszcze niedawno w firmie AXA i przepracowałem kilka lat, a przestałem ponieważ choroba zmusiła mnie do przyjęcia propozycji (na znaczny awans )w branży konkurencyjnej.
Po pierwsze - wszyscy zastanawiający się nad taką pracą niech wezmą pod uwagę wypowiedź nick:"multiagencja"z 25-01-2014. To nie jest praca dla ludzi którzy wolą siedzieć na kasie w markecie.
Po drugie wystarczy porównać poziom wypowiedzi tych którym delikatnie mówiąc nie wyszło z wypowiedziami takiego np. „leszczu” z 04-04-2014, czy „agentki” z 04-03-2014 – gołym okiem widać dlaczego oni nie narzekają – to są po prostu inteligentni, poukładani ludzie, patrzący pozytywnie i z wizją na swoją przyszłość. Tacy na szczęście stanowią większość w firmach ubezpieczeniowych.
Po trzecie większość pretensji wynika głównie z niewiedzy, czy po prostu głupoty, albo cwaniactwa. Ja zaczynałem w gorszych czasach, kiedy suma dodatków wynosiła 1200 zł na miesiąc i też była uzależniona od limitu, a do dyspozycji miałem tylko 2 produkty. Zazdrościłem tym, którzy zaczynali teraz, bo firma AXA płaci najwięcej dodatków na rynku, gdyż po kilku miesiącach jest to bodajże łącznie ok. 3000 zł do tego jeszcze dochodzą premie za nadprodukcję – i za life. Łącznie solidny agent może zarobić razem z prowizją ok. 5500/m-c już w połowie pierwszego roku pracy. Wskaźnik utrzymania portfela nazywany w axa wskaźnikiem WJS wynosi 80%(80% musi być dobre), co oznacza, że co piąta umowa może upaść. Pokażcie mi inną firmę, gdzie jest taki wysoki wskaźnik brakowości?... Poza tym w konkurencji jest średnio gorzej np. w PZU 85%, a w niektórych firmach wymaga się 90% dobrej produkcji. Poza tym jak to jest, że najlepsi agenci potrafią mieć wskaźnik w przedziale 95-100%?
Po czwarte jesteśmy z natury leniwi i zawsze wybieramy łatwiejszą drogę, a to oznacza, że pracujemy ze sporymi rezerwami, często udajemy prace itd. Zapominamy, że w tej pracy sami musimy sobą zarządzać, jesteśmy zarówno szefem i pracownikiem. Na zachodzie przeważa zdecydowanie forma zatrudnienia kontraktowa. Sztywna umowa o pracę jest stosowana w najprostszych zawodach, czyli do ludzi którzy nie zrozumieliby często skomplikowanych warunków kontraktu. Im lepsza i bardziej odpowiedzialna praca tym kontrakt będzie bardziej skomplikowany. Praca agenta bądź doradcy ubezpieczeniowo- finansowego w krajach zachodnich ma 4 miejsce w rankingu najbardziej prestiżowych zawodów – po aktorze, prawniku, lekarzu.
Po piąte w wielu krytycznych opiniach, najczęściej na skutek emocji można znaleźć wiele niedomówień, czy po prostu nieprawdy. Najczęściej krytykanci do tego stopnia się zapominają, że zaczynają jako wady rozumieć zalety. W wielu firmach nie ma żadnego dodatku stażowego, a tylko jedna premia za limit i np. w PZU za podobny limit produkcji jest tylko 1500 zł premii, przy porównywalnej prowizji. W AXA taka premia wynosi max 2000zl o poza tym jest premia za life 1000 lub 500zł i zaliczka jako dodatek stażowy 1000zł. Oddaje się tylko część dodatku stażowego i część kosztów szkolenia i to tylko wtedy jeśli przedstawiciel zwolnił się przed upływem okresu. Dodatek stażowy stanowi zaliczkę i jest to tylko 25-30% wszystkich dodatków. Zdarzało się, że nowi agenci wpadali na pomysł spisywania fikcyjnych umów i po zarobieniu np. 20000zł po 6miesięcach uciekali z pracy i nawet jeśli musieli oddać połowę z tych 6000 to i tak pozostało im 17000, które zarobili nieuczciwie. Za moich czasów też był taki proceder, a za czasów powstawania OFE to już wogole była wolna amerykanka – ludzie pisali klientów z cmentarzy, albo dublowali tych samych, co wcześniej przystąpili do konkurencji. Jak widać moi drodzy każdy kij ma 2 końce. Szkolenia AXA są dobre, w luksusowych warunkach i są zarazem jedyną niepowtarzalną imprezą, którą się pamięta na całe życie. Chyba już tylko w AXA są one bezpłatne, ale w umowach firma zastrzega sobie zwrot nieznacznej części rzeczywistego kosztu. Nie wiem ile teraz wynosi zapis takiego kosztu szkolenia, ale niedawno było to jakieś 600 zł i gdyby policzyć same koszty pobytu i wyżywienia, to są one znacznie wyższe, bo pobyt w hotelu dobrej klasy 4 doby z dobrym żarciem kosztuje około 1200 zł - czyli już 2 razy więcej, a gdzie koszty samego szkolenia?... I znowu - oddaje się tylko część z tej części pod warunkiem, że się nie wytrwało 6 miesięcy. W wielu firmach koszty szkolenia są płatne z góry bezwarunkowo, ale polak potrafi z wszystkiego zrobić wadę.
Po szóste i mam nadzieje ostatnie, bo już sie zmęczyłem tym pisaniem(czyt. Dukaniem) samych „oczywistych oczywistości” należy wziąć pod uwagę element, czysto statystyczny – w strukturach firm ubezpieczeniowych i multiagencji przewija się rocznie t
2
Krzysztof 2014-07-19 14:27
(ciąg dalszy poprzednich wypocin;-)Po szóste i mam nadzieje ostatnie, bo już sie zmęczyłem tym pisaniem(czyt. Dukaniem) samych „oczywistych oczywistości” należy wziąć pod uwagę element, czysto statystyczny – w strukturach firm ubezpieczeniowych i multiagencji przewija się rocznie tysiące nowych pracowników – pozostaje ok. 20%, reszta odchodzi – dlaczego? - bo poza wyjątkami (zdrowie, rodzina) nie potrafi być samodzielnym, przedsiębiorczym, nie umie po prostu się przystosować do nowych warunków. Oni przeszli swego rodzaju test i okazało się, że wynik jest poniżej przeciętnej i najczęściej po prostu ich wskaźnik IQ lub EQ niestety nie pozwala na wykonywanie ambitnej pracy, a to oznacza że ci ludzie jeśli nie popracują nad sobą, będą mieli poważny problem i jeśli jeszcze dotąd tego nie rozumieją, to zrozumieją siedząc na kasie albo harując gdzieś w świecie sprzątając, plewiąc itd. W wielu kulturach starożytnych, ale jeszcze współcześnie panuje podział na Panów i niewolników, na arystokrację i służbę i oni skazują siebie na tą drugą kategorię. Praca w ubezpieczeniach w Polsce powinna być traktowana jak misja. Pamiętam ze szkoleń, że nawet Czesi którzy zarabiają tyle samo co my wydają średnio ponad dwa razy więcej na ten cel. Tak więc przed agentami w Polsce są duże możliwości. Nie znaczy to jednak, że w tej branży jest wszystko ok. Poza AXA, PZU, ING, czy Alianz istnieje wielu pośredników, którzy działają mniej etycznie, bardziej właśnie w formie piramid i potrafią wpływać na negatywną opinię całej branży. Pomimo, iż gdzieś od roku nie pracuję już w AXA, mam kontakt z moimi kolegami i pytam często o sytuację, o zmiany, nowe produkty itd. Gdy tam pracowałem, to byłem dumny, że np. AXA niezmiennie od 5 lat zajmuje 1 miejsce na świecie pod wzgl rozwoju i jakości marki. Zachęcam naprawdę o pracy. Dzisiaj musze kończyć, bo sobota. Ale jak znajdę czas jeszcze kiedyś to dopiszę coś i podam link do mojej strony, to możemy pogadać (jak mnie żona spuści z oka). Na zakończenie apel – myślcie pozytywnie, podejmujcie nowe wyzwania – tylko tak możecie się rozwinąć no i … nie słuchajcie, a tym bardziej nie wierzcie malkontentom . Pozdrawiam wszystkich. Krzysztof.
3
baron 2014-07-22 15:59
Pracuję w AXA juz 3 lata i zarabiam więcej niż pisał Krzysztof, ale rozumiem tych wszystkich którzy narzekają, że im nie wyszło. Oni po prostu myśleli że jest łatwiej, a okazało się, że trzeba nieźle się nagłówkować. Zależy też do jakiego oddziału i zespołu się trafi. Jeśli są doświadczeni menedżerowie mogą wiele pomóc i wtedy jest prościej. Ja tak miałem. Już chciałem rezygnować kiedy moj szef poważnie ze mną pogadał i jak widzicie jestem zadowolony;-) Teraz już jest z górki robota się sama nakręca, klienci coraz częściej dzwonią sami, generalnie spoko. Teraz mam wiele wolnego czasu i mogę się np częściej bawić z dziećmi;-)
1
baron 2014-07-22 16:13
Pracuję w AXA juz 3 lata i zarabiam więcej niż pisał Krzysztof, ale rozumiem tych wszystkich którzy narzekają, że im nie wyszło. Oni po prostu myśleli że jest łatwiej, a okazało się, że trzeba nieźle się nagłówkować. Zależy też do jakiego oddziału i zespołu się trafi. Jeśli są doświadczeni menedżerowie mogą wiele pomóc i wtedy jest prościej. Ja tak miałem. Już chciałem rezygnować kiedy moj szef poważnie ze mną pogadał i jak widzicie jestem zadowolony;-) Teraz już jest z górki robota się sama nakręca, klienci coraz częściej dzwonią sami, generalnie spoko. Teraz mam wiele wolnego czasu i mogę się np częściej bawić z dziećmi;-)
nowy 2014-09-24 20:08
widzę że pracowncy firmy AXA dają z siebie wszystko wpisując te brednie zeby poprawić sobie oceny. Moi drodzy są tacy ludzie jak blogerzy i oni są od tego, aby poprawiać notowania na forach
2
... 2014-10-22 18:36
Witam. Dostałem propozycję pracy w AXA, jako menedżer zespołu sprzedaży. Interesują mnie warunki pracy na tym stanowisku. Wiem że to działalność gospodarcza. Ale czy firma zapewnia narzędzia pracy (telefon, auto itp.)? No i jaka kwota podstawy oraz czy na tym stanowisku również podpisuje się weksel?
2
adis 2014-10-26 15:23
witam,

wszystkie te super komentarze są wypisywane przez zatrudnianych blogerów :) sam zlecałem takie zadania. Sama AXA nie jest zła, ludzie, którzy nią zarządzają to banda nieudaczników. UWAGA na rekrutacje we wrocąłwiu!!!
obiecują ze zarobisz. Dodatki stażowe trzeba zwracać jeśli jakiś klient zrezygnuje albo ty bedziesz chciał odejsc. Komornik puka do drzwi.
PRZECZYTAJCIE UMOWE ZANIM POJDZIECIE NA SZKOLENIE za to terz trzeba placic
3
Maria Ł. 2014-10-29 06:14
Jestem byłym współpracownikiem AXA. Bardzo żałuję, że odeszłam do konkurencyjnej firmy PRUDENTIAL. AXA ma najlepsze rozwiązania wynagradzania przedstawicieli.
Jest profesjonalną firmą i daje ogromne możliwości zarabiania.
1
Maria Ł. 2014-10-29 06:17
Jestem byłym współpracownikiem AXA. Bardzo żałuję, że odeszłam do konkurencyjnej firmy PRUDENTIAL. AXA ma najlepsze rozwiązania wynagradzania przedstawicieli.
Jest profesjonalną firmą i daje ogromne możliwości zarabiania.
do "..." 2014-10-31 12:04
Ad. menedżer zespołu sprzedaży. AXA zatrudnia tylko na takie stanowisko. Przed rozpoczęciem współpracy dowiadujesz się, że zaczniesz jako handlowiec i będziesz musiał się wykazać zaangażowaniem, sprzedażą itp. itd. ale bardzo szybko możesz zostać menadżerem. Ten początek nazywają "wdrożeniem" i nauką produktową. Gdy podejmowałam z nimi współpracę zapytałam wprost czy inni kandydaci dostali taką samą informację i czy spośród nas zostanie menadżer. Odpowiedziano mi, że nie, że pozostali są zatrudnieni na stanowiska handlowe (z mojej grupy szkoleniowej). Już drugiego dnia szkolenia okazało się, że wszyscy są zatrudnieni na menadżerów... Ci którzy tam pracują od lat i miesięcy również... Na początek masz miesiąc szkolenia za które nikt Ci nie płaci, a potem "szkolą" Cię jak pobierać "polecenia" od znajomych do ludzi, do których masz dzwonić i namawiać ich na spotkanie podczas którego udowadniasz im, jak bardzo potrzebują ubezpieczyć siebie i rodzinę na życie. Podczas rekrutacji zapytałam również o to jak ma wyglądać moja praca mówiąc wprost, że nie mam samochodu i interesuje mnie praca stacjonarna. Oczywiście usłyszałam to co chciałam usłyszeć. Faktem jest, że nie dostajesz żadnych narzędzi do pracy. Nawet na szkolenie musisz przynosisz swojego laptopa jak ma się coś ćwiczyć na systemach... System wypłat wydaje się być atrakcyjny ale tylko z pozoru. Najprościej jest ludziom, którzy mają kontakty w bankach i podsyłają klientów na ubezpieczenia kredytów lub w innych instytucjach. Ja zrezygnowałam, bo dostałam umowę na etat i po 3 tyg. dostałam pismo z firmy windykacyjnej o zwrot dodatku stażowego dla AXA. Dopiero po kolejnych 2 tyg. doszedł list z AXY z info o zwrocie i nr konta do przelewu... Zdecydowanie odradzam współpracę
1
bob 2014-11-04 18:02
Jest dokładnie tak jak to zostało wyżej napisane AXA ciągle zatrudnia nowych ludzi tylko po to, żeby uzyskać nowe kontakty, które ty jako nowy pracownik im dostarczysz. Ty odejdziesz a kontakty zostaną i tak w koło. Krótko mówiąc to bagno. I nie dajcie się na to złapać bo bardzo szybko dojdziecie do takich samych wniosków jak tylko się zatrudnicie. Niestety podobnie jest we wszystkich firmach ubezpieczeniowych. Obecnie zaczynając taką działalność, nie zarobisz na swoje utrzymanie.Wiem co mówię teraz większość ubezpieczeń komunikacyjnych zawieranych jest online a ubezpieczenia inwestycyjne na których jest największa prowizja są obecnie niesprzedawalne. Bo nikt przy zdrowych zmysłach i jako tako rozgarniety się na to nie zdecyduję bo już od kilku lat przynoszą tylko straty potencjalnym inwestorom. Oczywiście możesz nadużyć zaufania przyjaciół i rodziny i wcisnąć im ten badziew, ale zastanów sie czy warto tracić przyjaciół i znajomych dl kilku groszy :)
2
Xyz 2014-11-27 15:50
Jak czytam te wszystkie pozytywne komentarze o AXA to czegoś dostaję. Pracowałam w tej firmie prawie rok i zrezygnowałam nie dlatego, że byłam leniwa i udawałam pracę jak to pisze Pan Krzysztof, bo wszystkie plany sprzedażowe wyrabiałam ponad i w pół roku zarobiłam tyle kasy, że nawet po opłaceniu zusu, paliwa, telefonu, rat, ubrań zostawało mi dużo kasy na końcie, ale oczywiście wszyscy ci supwr specjaliści znający się na tym dlaczego ludzie piszą złe komentarze o tej firmie, coś zaraz wymyślą, że kłamie, że nie zarabiałam itd i teraz wypuszczam mój jad na forum. Zacznę może od początku; rekrutacja w tej firmie wygląda tak, że najpierw musisz przejść 4 etapy, żeby dostać się do firmy i oczywiście dopiero na ostatnim dowiadujesz się, że będziesz kupe kasy zarabiał i pczywiście o tym, że musisz założyć własną działalność gospodarczą, za ktorą miesięcznie płacisz ponad 400 zł przez pierwsze 2 lata a poźniej już 1000 zł + księgowa. Rekrutacjs eygląda tak, że ciągle mówią tylko o firmie jak w niej super jaki bogaty będziesz, że są wyjazdy w excluzywne miejsce i oczywiście nic nie chcą wiedzieć o tobie na 1 spotkaniu, na następnych standardowe pytania jak w każdej firmie typu sprzedaj mi długopis itp. No wybaczcie ale każda szanująca się firma chce wiedzieć coś o tobie, jakie masz doświadczenie jakie planuy zawodowe jakim jesteś pracownkiem. I nie przejmujcie się nawet jak będzie ie myśleć, że coś wam poszło nie tak i tak was przyjmą do pracy biorą każdego, bo przecież co mają do starcenia nic wam nie płacą a może jakimś cudem sprzedacie polisę. Nastpępnie miesięczne szkolenie i oczywiście opatrzcie się wcześniej w zestaw garniturów, marynarek, koszull itp. Bo w jeansach jest zakaz, (marynarki i garnitury podnoszą waszą samoocene macie myśleć że jesteście biznesmenami), po szkoleniu jest egzamin, którym wszyscy się stresują, że jak się nie zda to się nie dostaną, nie martw ie się egzamin pisze się wspólnymi siłami wszyscy zdają. I wtedy najlepsza część imprezy; podpisanie umowy 3 kopie każda po 50 str, podpis na każdej 5 min czasu, żeby nie można było przeczytać, o znajdującym się tam wekslu i kasie ktorą musicie oddać po zwolnieniu się. I nie, nie możecie prosić o dodatkowe 5 min na rzeczytanie, nie chcesz podpisać to nara. Jeżeli chodzi o tel. To faktycznie kom. Nie ma ale w pracy dostajesz telefon stacjonarny z którego możesz dzwonić na miejscu, więc przynajmiej te kilkanaście tel. Tam nie są na twój rachunek. Standardowo po miesiącu połowa odchodzi. Jak nie wyrobisz planów czeka cię poważna afera od menago i co wtedy podpisyanie lewych umów na rodzinę, znajomych itd. Opłcanaie ich polis przez kilka miesięcy bo przecież i tak wyjdziesz na tym lepiej bo dostaniesz dodatek stażowy. A spruboj się nie zgodzić. Wszystko jest ładnie pięknie póki zarabiasz na firmę jak nie za zynają się schody, czysty mobing stosowNy przez menago. I nie mówie tu o wszystkich oddziałach ponieważ nie znam wszystkich ale z kilku których znam tak właśnie jest. A słowa typu ktoś był leniwy, nie chciało mu sie itp. Są nie na miejscu i obraźliwe dla niektorych, ponieważ jest to totalna generalizacja, owszem nie powiem zapewne zdażają się tacy ludzie, ale nie tylko od tego zależy sprzedaż, są też udzie, ktorzy sięr poprostu nie nadają do tej pracy tak samo jak nie każdy może zostaćprawnikiem np., mgą się starać a i tak im nie wychodzi. Ja osobiście zrezygnowałam nie dlatego, że nie zarabiałam a dlatego, że miałam dość takiego życia i uzerania się z menago bo wybazcie ale skoro na mam swoją firmę i zarabiam dla nich kase to menago nie ma prawa się wtrącać w moją pracę skoro mam wyniki. Nie dość, że się pracuje od rana do nocy to jeszcze wysluchuejsz, a mój menago był zwolennikiem podpisywania lewych umów na co ja absolutnie się zgodzić nie mogę (sytuacje takie miały miejsce w kilku oddziałach na Śląsku nie wiem jak w innych) do tego ja jestem osobą, która nie porafi spokojnie spać sprzedając coś osobie ktora ma mało kasy tylko po to żeby sprzadać nawet mówiąc jakie tego konsekwencje będą, i oszukiwanie ludzi na tym jak piękne będzie ich zycie jak to kupią, g.... Prawda firmy ubezpieczeniowe zawsze znajdą coś na ciebie, żeby potem kasy nie wypłacić. Pozdrawiam wszystkich byłych, obecnych i przyszlych pracowników AXA. Przyszlym współczuje starganych nerwów, mi nikt moich nie odda. Ale za to teraz mogę spokojnie żyć pracując na etacie (co oczywiście wg pracowników AXA jest złe i mało ambitne) ale widać każdy ma inne ambicje.
2
Zostaw swoją opinię o AXA Polska S.A. - Warszawa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie AXA Polska S.A.