brak logo

"NIRO" Sp. z o.o.

Lubin

Opinie o "NIRO" Sp. z o.o.

basia 2014-01-11 14:19:02
Z dala od takich pracodawców na umie nawet nie masz najniższej krajowej mimo,ze masz cały etat dokładnie 1500 zł,żeby płacić mniejsze składki, pani kierownik grup czystościowych masakra widzi tylko swój czubek nosa. Jednym zdaniem pisząc [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] na twarz masz 3000 m kw pracujesz 10 godz dziennie. Nie polecam
26
mich 2014-02-16 20:38:55
super firma, dobra kawa i dobra kasa.
3
anonim 2014-06-22 15:24:46
pracowalem w nirosp.zoo powiem tak ciulaja na wyplatach jak nic ino zmieniaja nazwe kolega robil tam 4 lata i bez podstawy go zwolnili nie polecam tej firmy nikomu
19
anonim2 2014-07-27 17:45:42
Pracować u nich to jakaś masakra..... 1 człowiek pracuje za 4 wypłata tysiąc złotych netto na umowę zlecenie bez prawa do urlopu chorobowego i innych świadczeń,pracując normalnie jakby pracować na umowie o pracę.Syf,brud na wszystkim oszczędzają aż dziwne że sanepid zezwala tam gotować do szpitali i nie zainteresował się jeszcze tym PIP.Ogólnie polecam desperatom i ludziom lubiącym wyzysk i poniżanie.Pracowałem tam miesiąc i wole być bezrobotny niż dorabiać złodzieji.(usunięte przez administratora)
19
XXXXX 2014-07-29 12:50:20
Na jakim stanowisku pracowałeś?
kombi 2015-03-20 06:12:16
syf dziadostwo brak umow p.agnieszka wiecznie klamie,jak i oni razem wzjeci,pjeniadze zadne WSTYD.
18
nick 2015-07-27 15:17:27
nie polece tej firmy nikomu, marne grosze, atmosfera grobowa, a osoby zarzadzajace mają sie za nadludzi, generalnie trzymajcie sie z daleka, chyba ze ktos chce zarabiac 1900 pln netto i pracowac od switu do nacy, bez premi, podwyzek, docenienia a tylko z ryjem przełozonych:)
17
Maciej 2015-09-20 17:03:43
Jak nie chcesz zostawić tu swojego życia to nie masz co składać tu aplikacji
17
Pacjetka 2016-07-08 07:51:10
Firma która zatrudnia nie kompetentne osoby kuchenkowe na MCZ obrażają pacjętów jest tam jedna tak młoda Karolina obraza jest wulgarna i chamska jak można tak traktować ludzi którym został okruch życia
17
Odwiedzający 2016-07-08 08:12:32
Wiecie co naszych opinii nikt chyba nie czyta ja przez przypadek dowiedziałem się że Niro karmi naszych bliskich w szpitalu NA KOMBINACIE ludzie czemu nikt z tym nikt nic nie zrobi. Jedzenie w miarę dobre ale te kulfony bez serca które podają jedzenie naszym bliskim i znajomym to masakra , NIE KOMPETENTNE , ORDYNARNE I WULGARNE BEZ SZACUNKU DLA LUDZI A PRZEDE WSZYSTKIM LUDZI CHORYCH KTÓRYM JEST I TAK TRUDNO BO NIE WSZYSCY SĄ NA TYLE CHORZY BY WYJŚĆ O WŁASNYCH SIŁACH , NIE KTÓRZY WCALE NIE WYCHODZĄ . A TAM PRZYJDZIE CI TAKA SALOWA ( BEZ OBRAZY DLA STANOWISKA) I WYSKAKUJE ZE SŁOWAMI ŚMIERDZISZ BABKA , SPADAJ , WEŹ SOBIE SAMA JA PODAĆ TO MOGĘ ZA KASĘ. KURDE OBŁUDA AROGANCJA I NIE KOMPETENCJA
17
anna 2016-07-19 22:04:20
Bardzo przykro czytać taką opinię o zawodzie który wykonuję.Nie znaczy to jednak,że takie osoby nie pracują. Myślę jednak, że należy reagować i nie pozwolić obrażać swoich bliskich, każdego można wymienić, nie ma osób niezastąpionych. Może jednak dla obrony takich jak ja kuchenkowych powiem, że tak naprawdę nikt nie widzi ile pracy wkładamy w wykonywanie obowiązków. Wydanie posiłku to jedna z nielicznych rzeczy które wykonujemy. Ja w zasadzie nie spotkałam się zbytnio ze złym traktowaniem przez pacjentów, chociaż niektórzy uważają, że powinnam im umyć łyżkę, kubek i zabrać śmieci mimo,że poruszają się sami i mają sprawne ręce. Ja '' swoim" pacjentom mówię,, dzień dobry i do widzenia" .Z reguły na więcej nie mam czasu i nie dlatego że śpieszę się do domu ale dlatego, iż wszystko mamy ograniczone czasem. Ale miło mi, że wjeżdżając na oddział słyszę miłe słowa, ktoś poczęstuje cukierkiem czasem włoży czekoladę do kieszeni. nie dlatego że dostał więcej zupy bo każdego staram się traktować tak samo. Przyjmuję bo to często jedyna rzecz którą mogą się podzielić i poczuć się lepiej. Ale nie mogę zawołać im sanitariusza czy pielęgniarki bo słyszę, że oni wiedzą co do nich należy a to nie wchodzi w zakres moich kompetencji.W tym łańcuszku zależności służbowych kuchenkowe to ostatnie ogniwo - po pielęgniarkach które uważają, że powinnyśmy myć po nich talerze po obiedzie który im się nie należy - po kucharkach które są paniami kucharkami, po sprzątaczkach którym śmiałyśmy wjechać wózkiem na świeżo umytą podłogę. ODWIEDZAJĄCY spójrz czasem proszę bo nie zawsze ten obiad wydaje kuchenkowa bo często to jest pielęgniarka/ubiory często mamy takie same/. \\\\\\\\\podjęłam decyzję- odchodzę
17
jaaa 2016-09-01 10:56:02
pracuje w tej firmie wyzysk , kierownicy nie szanuja pracownika zarabiaja dużo wiecej niz my a siedza tylko w biurze i pewnie maja juz odleżyny od siedzenia , ciagle narzekają ze bolą ich kręgosłupy ciekawe od czego od siedzenia i nic nie robienia. mnie tez boli kregoslup ale od ciezkiej pracy a oni tylko zrob to zrob tamto a czemu nie zrobilas jeszcze tego i dlaczego to nie lezy tu tylko tam dozucili jeszcze jeden szpital. pozdrawiam
17
sjs 2016-09-03 22:58:00
Sam jestem ciekaw jak wygląda u nich rozmowa rekrutacyjna @Aneta, ale zobacz, że ostatnio i tak miały się pojawić jeszcze jakieś premie do podtsawy zarobków.
gość 2016-12-06 09:41:35
Jestem na szczęście już byłym pracownikiem ludzi którzy stoją zarówno za niro jak i ronar. Powiem krótko - jeśli szanujesz choć troszkę siebie samego to omijaj te firmy szerokim łukiem ! Brak możliwości umowy na czas nieokreślony, amatorszczyzna aż do bólu w zarządach obu firm oraz jedyny słuszny wypracowany cel dla właścicieli aby dymać każdego ile tylko się da. Ludzie jeśli macie możliwość uwolnić się od tych ludzi to nie zastanawiajcie się nawet 5 minut. Płacą beznadziejnie więc za identyczną kasę z ronaru czy niro nie będzie większego problemu znaleźć coś innego. Powodzenia dla odważnych !!!
18
gość 2016-12-13 10:17:28
oprócz niro, ronaru i dolzametu także alter - to wszystko rozwadowscy - UWAGA na nich !
15
gość 2016-12-14 07:36:41
2 listopada 2009 r., godz. 21:25 - artykuł TVP o właścicielach (rozwadowskich) także niro Lubin
Chojnowską firmą ?Dolzamet - Fabryką Łańcuchów? wstrząsnęła ostatnio mała lokalna rewolucja. Nikt sie tą firmą w gruncie rzeczy nie interesuje poza władzami lokalnymi oraz mieszkanicami niewielkiego Chojnowa - miasteczka położonego około 100 km od Wrocławia.
Posłowie, mimo, że wszyscy jak jeden z terenu dawnego województwa legnickiego zostali poinformowani, nie znajdują czasu na zajmowanie sie problemami o dużym znaczeniu społecznym na swoim terenie. Sprawy wagi państwowej zapewne ?
Takiego wydarzenia dawno nie było - pracownicy przejęli kontrole nad prywatna firmą i solidarnie złożyli indywidualne wnioski o ogłoszenie upadłości. Cała dobę pełnią dyżury i nie dopuszczają by na terenie firmy znalazł się ktokolwiek obcy, a przede wszystkim Prezes Zarządu Paulina Sałacińska i formalni właściciele. By zrozumieć podłoże konfliktu sięgnijmy do historii tej firmy.
Początki tego zakładu sięgają 1946 roku, ale najistotniejsze wydarzenia z tragedią setek pracowników wydarzyły się w ostatnich latach.
Rok 1999 - właścicielem prywatnym staje sie firma Globe Expo Polska Sp. z o.o. w Środzie Wielkopolskiej, która za 80% kapitału akcyjnego ˝Dolzamet˝ Spółka Akcyjna w Chojnowie miała zapłacić kwotę 2.400.000 zł.. Głównym udziałowcem Globe Expo Polska Kaz Jackow był polonijny biznesmen. Do tej pory firma pana Jackowa jest w wykazie dłużników Skarbu Państwa - nasz rodak okazał sie zwyczajnym oszustem. Tego zdania zapewne nie byli urzędnicy skarbowi , bowiem w 2001 r. umorzyli Kaz Dolzamet ( taka nazwę firma wówczas nosiła) 3.985.000 zł. należności podatkowych.
Widać można nie zapłacić państwu za sprzedana firmę i dostać umorzenia podatkowe !!! Bardzo ciekawe !
Pod koniec 2002 roku juz nie było Kaz Dolzamet - sąd ogłosił upadłość, a syndyk sprzedał cały majątek pozostały po polonusie spółce Ergolabus, późniejszym okresie również posługującą sie nazwą Dolzamet Sp. z o.o. Dla pracowników była to wielka nadzieja, ale nie wiedzieli, ze bezpodstawna !!!
Nowymi właścicielami stali sie Anna i Kazimierz Rozwadowscy, których określano jako nowobogackich - brak klasy i wiedzy, natomiast dużo buty i głupoty biznesowej. Ich sztandarowa spółka Niro z Lubina zajmuje się, jak mówią złośliwi, robieniem zupek i myciem wychodków, ale prawdą jest, że dobrze na tym wychodzili przez długie lata.
Rządy Rozwadowskich to przez okres 6 lat 10 zarządów Dolzametu ( średnio jeden zarząd sprawował swoja funkcje 6 miesięcy), to również zubożenie majątku spółki poprzez nieczyste transakcje miedzy własnymi spółkami - skala zubożenia trudna do określenia, ale w powszechnej opinii mowa jest o co najmniej połowie wartości majątku z dnia zakupu spółki.
Z fabryki wyjeżdżały maszyny w nieznanym kierunku, nawet pewnego roku, by uniknąć protestu pracowników wyjechała cała narzędziownia do Poznania w dzień wigilijny. Niekoniecznie powstawały dokumenty, zobowiązania podatkowe, czy inne zapisy księgowe.
Przez ten okres 6 lat nie było jednego spokojnego roku, firma ocierała sie o bankructwo wielokrotnie, chociaż jako jedyny producent specjalistycznych łańcuchów płytkowo- rolkowych i specjalnych miała ogromny rynek polski i zagraniczny. Fachowcy nie wytrzymywali z Rozwadowskimi. Rozmowa profesjonalistów z laikami zawsze kończy sie klapa - tak było przez lata. Ci ludzi nigdy nie zrozumieli, że nie są Kopernikami !!!
Tak firma dotrwała jakimś cudem do 2009 r. W połowie roku zaczęło dochodzić do konfliktu między nowym zarządem a właścicielami. Odmowa przeniesienia części majątku na spółkę NIRO zwiastowała koniec kadencji obecnego zarządu.
Pod koniec września 2009 r. zarząd złożył wniosek o upadłość likwidacyjną. Wściekłość właścicieli zamieniła sie w uchwałę o odwołanie zarządu w dniu 5 października br. Na funkcje Prezesa Zarządu powołano pracownika średniego szczebla spółki Kation z Jeleniej Góry ( również własność Rozwadowskich).
Paulina Sałacińska - młoda osoba, bez doświadczenia zawodowego, rozpoczęła pełnienie funkcji Prezesa Zarządu od wycofania wniosku o upadłość, co Sąd Rejonowy w Legnicy dokonał 19 października br.
Mówimy o kierowaniu fabryką, która posiada park maszynowy w hali produkcyjnej o powierzchni prawie 2 ha, która prowadzi skomplikowana technologicznie produkcje specjalistyczna, która zatrudnia blisko 100 ludzi. Tym wszystkim miała zarządzać młoda osoba, bez jakiejkolwiek wiedzy i doświadczenia. Chyba, że cel powołania był inny Co?
Po tej dacie Rozwadowscy, którzy jakiś czas temu podmienili sie w wpisach właścicielskich w KRS ( najpierw na inna spółkę, a obecnie na Zygmunta Stępnia , który na bazie umowy pożyczki, którą zawarł z właścicielem Dolzametu dokonał przywłaszczenia 100% udziałów - kwota pożyczki jest zawrotna - wyniosła 10.000 zł. )
Wiele tygodni wcześniej za plecami poprzedniego Zarządu stworzono w zaciszu gabinetu Roz
13
gość 2016-12-14 07:45:57
2 listopada 2009 r., godz. 21:25 - artykuł TVP o właścicielach (rozwadowskich) także niro Lubin
Chojnowską firmą ?Dolzamet - Fabryką Łańcuchów? wstrząsnęła ostatnio mała lokalna rewolucja. Nikt sie tą firmą w gruncie rzeczy nie interesuje poza władzami lokalnymi oraz mieszkanicami niewielkiego Chojnowa - miasteczka położonego około 100 km od Wrocławia.
Posłowie, mimo, że wszyscy jak jeden z terenu dawnego województwa legnickiego zostali poinformowani, nie znajdują czasu na zajmowanie sie problemami o dużym znaczeniu społecznym na swoim terenie. Sprawy wagi państwowej zapewne ?
Takiego wydarzenia dawno nie było - pracownicy przejęli kontrole nad prywatna firmą i solidarnie złożyli indywidualne wnioski o ogłoszenie upadłości. Cała dobę pełnią dyżury i nie dopuszczają by na terenie firmy znalazł się ktokolwiek obcy, a przede wszystkim Prezes Zarządu Paulina Sałacińska i formalni właściciele. By zrozumieć podłoże konfliktu sięgnijmy do historii tej firmy.
Początki tego zakładu sięgają 1946 roku, ale najistotniejsze wydarzenia z tragedią setek pracowników wydarzyły się w ostatnich latach.
Rok 1999 - właścicielem prywatnym staje sie firma Globe Expo Polska Sp. z o.o. w Środzie Wielkopolskiej, która za 80% kapitału akcyjnego ˝Dolzamet˝ Spółka Akcyjna w Chojnowie miała zapłacić kwotę 2.400.000 zł.. Głównym udziałowcem Globe Expo Polska Kaz Jackow był polonijny biznesmen. Do tej pory firma pana Jackowa jest w wykazie dłużników Skarbu Państwa - nasz rodak okazał sie zwyczajnym oszustem. Tego zdania zapewne nie byli urzędnicy skarbowi , bowiem w 2001 r. umorzyli Kaz Dolzamet ( taka nazwę firma wówczas nosiła) 3.985.000 zł. należności podatkowych.
Widać można nie zapłacić państwu za sprzedana firmę i dostać umorzenia podatkowe !!! Bardzo ciekawe !
Pod koniec 2002 roku juz nie było Kaz Dolzamet - sąd ogłosił upadłość, a syndyk sprzedał cały majątek pozostały po polonusie spółce Ergolabus, późniejszym okresie również posługującą sie nazwą Dolzamet Sp. z o.o. Dla pracowników była to wielka nadzieja, ale nie wiedzieli, ze bezpodstawna !!!
Nowymi właścicielami stali sie Anna i Kazimierz Rozwadowscy, których określano jako nowobogackich - brak klasy i wiedzy, natomiast dużo buty i głupoty biznesowej. Ich sztandarowa spółka Niro z Lubina zajmuje się, jak mówią złośliwi, robieniem zupek i myciem wychodków, ale prawdą jest, że dobrze na tym wychodzili przez długie lata.
Rządy Rozwadowskich to przez okres 6 lat 10 zarządów Dolzametu ( średnio jeden zarząd sprawował swoja funkcje 6 miesięcy), to również zubożenie majątku spółki poprzez nieczyste transakcje miedzy własnymi spółkami - skala zubożenia trudna do określenia, ale w powszechnej opinii mowa jest o co najmniej połowie wartości majątku z dnia zakupu spółki.
Z fabryki wyjeżdżały maszyny w nieznanym kierunku, nawet pewnego roku, by uniknąć protestu pracowników wyjechała cała narzędziownia do Poznania w dzień wigilijny. Niekoniecznie powstawały dokumenty, zobowiązania podatkowe, czy inne zapisy księgowe.
Przez ten okres 6 lat nie było jednego spokojnego roku, firma ocierała sie o bankructwo wielokrotnie, chociaż jako jedyny producent specjalistycznych łańcuchów płytkowo- rolkowych i specjalnych miała ogromny rynek polski i zagraniczny. Fachowcy nie wytrzymywali z Rozwadowskimi. Rozmowa profesjonalistów z laikami zawsze kończy sie klapa - tak było przez lata. Ci ludzi nigdy nie zrozumieli, że nie są Kopernikami !!!
Tak firma dotrwała jakimś cudem do 2009 r. W połowie roku zaczęło dochodzić do konfliktu między nowym zarządem a właścicielami. Odmowa przeniesienia części majątku na spółkę NIRO zwiastowała koniec kadencji obecnego zarządu.
Pod koniec września 2009 r. zarząd złożył wniosek o upadłość likwidacyjną. Wściekłość właścicieli zamieniła sie w uchwałę o odwołanie zarządu w dniu 5 października br. Na funkcje Prezesa Zarządu powołano pracownika średniego szczebla spółki Kation z Jeleniej Góry ( również własność Rozwadowskich).
Paulina Sałacińska - młoda osoba, bez doświadczenia zawodowego, rozpoczęła pełnienie funkcji Prezesa Zarządu od wycofania wniosku o upadłość, co Sąd Rejonowy w Legnicy dokonał 19 października br.
Mówimy o kierowaniu fabryką, która posiada park maszynowy w hali produkcyjnej o powierzchni prawie 2 ha, która prowadzi skomplikowana technologicznie produkcje specjalistyczna, która zatrudnia blisko 100 ludzi. Tym wszystkim miała zarządzać młoda osoba, bez jakiejkolwiek wiedzy i doświadczenia. Chyba, że cel powołania był inny Co?
Po tej dacie Rozwadowscy, którzy jakiś czas temu podmienili sie w wpisach właścicielskich w KRS ( najpierw na inna spółkę, a obecnie na Zygmunta Stępnia , który na bazie umowy pożyczki, którą zawarł z właścicielem Dolzametu dokonał przywłaszczenia 100% udziałów - kwota pożyczki jest zawrotna - wyniosła 10.000 zł. )
Wiele tygodni wcześniej za plecami poprzedniego Zarządu stworzono w zaciszu gabinetu Roz
14
Zostaw swoją opinię o "NIRO" Sp. z o.o. - Lubin
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie "NIRO" Sp. z o.o.