brak logo

Hotel Wenecki

Częstochowa

Opinie o Hotel Wenecki

były pracownik 2012-08-14 13:24
Też tam pracowałem i miałem do czynienia z gościem - jeden z właścicieli! Ma jeszcze pasaż w I ANP. [usunięte przez moderatora]
3
były pracownik 2013-10-03 06:12
niestety nie są to opinie rozgoryczonych "byłych pracowników" to jest fakt ..( usunięte przez administratora ) szczerze odradzam prace w tym miejscu !!!
1
Zdzichu 2015-02-12 18:42
Tak jeżeli ktoś ma zamiar podjąć się tam pracy szczerze odradzam, (usunięte przez administratora)zero tolerancji i wyczucia smaku, podejście do klienta w skali od 1-10 tylko 3. Omijajcie szerokim łukiem to miejsce!!!!!!!
1
byly prcownik 2015-09-20 14:23
podzielam zdanie powyzszych osob,( usunięte przez administratora )nikomu nie polecam tam pracy ,omijac szerokim łukiem!!!
były pracownik 2015-11-24 10:58
Myślałam, że to co piszą na tej stronie to jakaś ściema, pisane przez zdenerwowanych byłych pracowników. Niestety przekonałam się na własnej skórze, że to wszystko prawda. Zero szacunku dla pracownika. Uciekajcie, bo to nie jest warte waszych nerwów!
3
eryk 2016-10-07 17:08
Nawiedzona wlascicielka, klopoty z wyplata, szkoda gadac, omijajcie to miejsce jesli mozecie.
3
wazne 2017-02-06 14:24
a z czym mieliście problemy pracując tam?
oszukana 2017-02-17 19:02
Witam serdecznie proszę przeczytajcie moją opinię! To bardzo ważne!!
Szukałam pracy, otrzymałam telefon od Pani J. właścicielki ze zaprasza mnie na rozmowe. Jej głos wydał sie bardzo sympatyczny,i warunki finansowe świetne, wiec poszłam. Spotkanie odbyło się w poniedziałek,rozmowa trwala ok 2 godzin(!) głownie mówiła Pani J. Jej osobowość moge porównać do Pani Beaty Tyszkiewicz( stylizuje sie na damę) bardzo dużo mówi. Pod koniec rozmowy umówiłyśmy sie na stawke 10zł w okresie próbnym (2tyg) a później jesli praca bedzie mi odowiadała,zawiezie mnie i druga dziewczyne na szkolenie do Katowic bym mogła nauczyc sie porzadnie programu, i jesli sie zgadzamy to wtedy podpiszemy umowe o prace tak by ona nie ponosiła dodatkowych kosztów z racji ze my odbylysmy szkolenie i zrezygowałayśmy( nie miałam objekcji bylo to dla mnie logiczne). Na drugie spotkanie zaprosła mnie i dwie dziewczyny (obie przyjeła) i przez 4 godziny mówiła i mówiła. Ona strasznie jest wpatrzona w hotel, wtedy to było dla mnie zrozumiałe i zakeżalo mi na pracy wiec nie wzbudzilo to we mnnie większych obaw, każdy ma w końcu swoje "halo". A hotel jest naprawdę pięknym miejscem. Wracajac do tematu-po czterech godzinach( strasznie duzo mówienia tego samego) umowiłyśmy się że przychodzimy kolejnego dnia na 8 godzin zapoznac sie z hotelem itd. Przyszłyśmy i chodziłysmy po hotelu, podglądałyśmy program, obserwwałyśmy. Jedna z nas zrezygowała,zostałyśmy we dwie, i podzieliłyśmy się- jedna przychodziła na 8 do 16 a druga od 14 do 22. I teraz co zaobserowałam pierwszego dnia gdy byłam sama na recepcji. 1) pokojowe wydawały się być wytraszone bo szefowa gdy pojawiała się w hotelu krzyczała na nie i non stop sie czegos czepiała i upominała. 2) recepcjonista który ze mną był nie bardzo ze mną rozmawiał był raczej skryty i nie wiele mówił. Drugiego dnia przyszedł byly pracowanik D. który zapytał kiedy bedzie Pani J. bo wypłata mu sie nie zgadza o 200zł. Racepcjonistka zmieszała się wyraźnie i poinformowała ze jej nie ma i przekaże jej ze Pan D był. To zwróciło moją uwagę. Pani J. chciała by jej doradzać i cos podpowiadac tym czasem wszystkie pomysły bombardowała i nic jej nie odpowiadało. Chcuiała zastrudnic menagera ale menager jej nie odpowiadał bo....zajmował się hotelem. To jest dziwne. Kolejnego dnia była nastepna recepcjonistka, szeptania po kątach i wciąż nie bardzo ktokolwiek zapoznawał mnie z programem. Zaczęłam sie wkurzać. Trzeciego dnia przyszłam do pracy i była taka sytuacja: Malarz odmalowywał pokój. Pani J pokazała mu pozostałe pokoje i Malarz jej powiedział ze stawka bedzie wieksza bo tapetowanie wymaga wiecej czasu (logiczne) i wtedy sie zaczeło. Powiedział ze juz nie chce z nia współpracować i zeby zapłaciła mu 500zł. A ona mówi ze "Pan nie zasłużył na taka kwote". Ja to wszystko słyszałam i recepcjonistka nr 3 miała dość dziwną minę ale wyglądała tak jakby ta sytuacja nie była nadzwyczajna(!) Pan powiedział zeby zapłaciła mu 400zł bo on juz nie chce z Panią J.l dyskutować. W końcu Pan otrzymał 400zl z wielka łaską i wyszedł. Ja poszłam sie przejść i przemyslec to wszystko i stwierdziałam ze przestaje mi się to wszystko podobać. Zeszłam do Pani J. i powiedziałam ze chciałabym isc do domu i przemyslec dalsza współpracę. Pani J. powiedziała ze nie ma problemu, żebym sobie wszytsko przemyslała itd(baaardzo duzo mówiła) gdy skonczyła zapytałam się jak wobec tego się rozliczymy. I wtedy się zaczęło.... Pani J powiedziała ze jak ja sobie wyobrażam jak ona ma mi zapłacić i za co jak ja nic nie robiłam. Więc spokojnym głosem oznajmiłam ze obsługiwałam klientów, wydawałam klucze, pomagałam przy wskazywaniu ewentualnych zmian w hotelu, sprzątałam podłogę,odkurzałam ,nawet kelnerowałam i nalezy mi sie zapłata za wykonana prace. Pani J .oznajmiła ze ja robię NAPAD NA HOTEL ze ona zaraz zadzwonbi na policję. Moi drodzy, jestem osoba wykształconbą i poważną, skoczylam studia wyzsze pracowałam kilka lat w jeden firmie i niestety ale "wyczułam pismo nosem". Niestety jestem uczuciowa,bo kazdy ma jakis limit kiedy puszczaja mu nerwy. Ale Pani J. ta miła "dama " która ukałda usta w dziubek, która zachwyca się obrazami nagle zaczeła na mnie krzyczeć i mi grozić. Powiedziała ze mi sie te pieniadze nie naleza. I za mam podpisać jakiś papier (!) ja powiedziałam ze nic nie bede podpisywać. Ona w miedzy czasie zaczeła mi mówić zebym sie nie ważyla oczerniać jej hotelu w internecie po spotkamy sie w sądzie. Ja udalam ze dzwoni mi telefon, przedstawiłam ta sprawe bliskiej która doradziła mi bym stamtąd wyszła. Problem był taki że nie mogłam! Bo Pani J. miała moje rzeczy ZAMKNIETE w biurze i nie chciała mi ich wydać dopóki nie podpisze jej jakiego papieru!! Gdy skończyam zarządałam natychmiastowego zwrotu moich ubrań pod groźbą powiadonmienia policji. Pani J. powiedziała ze nikt mi nie uwierzy bo wszyscy wierzą FIRMIE. I teraz Uwaga! Pani J. napisała jakies oswiadczenie (!) które podpisała ona, Pani recepcjonistkia i ROS
oszukana 2017-02-17 19:13
ROSJANKA. Takze same sobie napisały i same sobie podpisały!. To już było zenujące. Nie chciano mnie wypuścić bez podpisu. Byłam przerazona! końcu oddano mi moje rzeczy. Ale to nie był koniec- Pani J. wybiegła za mną na ulice i rzucała w moją strone obelgi i groźby karalne (pobicie!) tak,ta sama "wielka dama" groziła mi. Na swoja rozmowę mam dowody.
Ledwo wsiadłam do auta i cała się trzęsłam z nerwów a nawet wymiotowałam,czułam się zastraszona. Jednakze Rodzina K. ma w czestochowie wiele kamiecic i firm i jest zamożna,obawiam się ze poprostu nie mam szans ale moge was ostrzec przed ta Panią.
Ona chyba ma cos z głową i nie mówie tego złośliwie, tylko szczerze.
Jestem przerazona,jeszcze sie nie otrząsłam. Gdyby ktokolwiek mi co takiego opowiedział-nie uwierzyłabym! Ale to sie stało.... ! I teraz boje sie podjąć pracę bo boję sie ze bede szantaowana czy przetrzymywana!.
Ta Pani zatrudnia również przez UP!
Az strach pomyslec ile osób oszukała w ten sposob.
Proszę dajcie sobie spokój z tą Panią.

Zostaw swoją opinię o Hotel Wenecki - Częstochowa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Hotel Wenecki