logo Korporacja Prawno Finansowa FENIKS

Korporacja Prawno Finansowa FENIKS

Lublin

Nie jesteśmy wizjonerami, aby mówić o wizjach. Wszystko co robimy, sprowadza się do ciężkiej pracy.
Wywiadu udzieliła:
Rada Nadzorcza Korporacja Prawno Finansowa FENIKS
Kilka informacji na temat powstania i działalności firmy Feniks.
Nie wiem, jak można krótko powiedzieć o tym temacie. My zakładaliśmy firmę przede wszystkim przyjazną dla pracowników, która nie zmienia reguł w czasie trwającego meczu. Która nie zmienia zasady pozyskiwania klienta czy wynagradzania pracowników.
 
Założenia były takie, aby uniknąć takich sytuacji. Dlatego we wszystkich umowach o pracę nie mamy kar, ograniczeń, nakazów, zakazów i tego typu rzeczy.
 
Jak wygląda siedziba firmy i czym się różni od czasów, gdy firma Feniks dopiero powstawała?
Ze względu na rozwój firmy zmienialiśmy siedzibę kilka razy. Było to związane z większymi potrzebami lokalowymi. Od czterech czy pięciu lat jesteśmy w tym samym miejscu – dworku w środku miasta. Jest on bardzo ładny, cichy i ma swoją atmosferę.
 
Jednak nie ukrywam, że ten dworek także robi się dla nas za mały. Raczej nie zrezygnujemy z niego, bo jest tu bardzo miła atmosfera, ale prawdopodobnie otworzymy drugie biuro w Lublinie, które będzie służyło głównie jako archiwum.
 
Czy z uwagi na specyfikę Państwa firmy i klientów jest przygotowany plan na wypadek kryzysu lub gorszych chwil w branży?
Jesteśmy ponad takimi sytuacjami. Mamy w tym momencie kilka tysięcy trwających procesów. Suma należności, która z nich wynika przekracza 400 milionów złotych. I mówię tu o procesach w Polsce. Suma należności w procesach windykacyjnych przekracza przynajmniej kilkadziesiąt milionów złotych. Są jeszcze procesy międzynarodowe na kwotę kilkuset milionów euro.
 
Cokolwiek by się nie działo na rynku finansowym w najbliższym czasie to przez ten czas jesteśmy zabezpieczeni tymi procesami, które muszą się zakończyć. Nie musimy się nastawiać na to, że w pewnym momencie nam zabraknie klientów lub coś się zmieni w sytuacji prawnej. Chyba, że mówimy o globalnym konflikcie, ale na pewno nie o niczym innym.
 
Jaka jest wizja firmy i główne cele? Proszę wymienić w punktach.
Jest to pytanie z serii tych, na które ciężko odpowiedzieć. Nie jesteśmy wizjonerami, aby mówić o wizjach. Wszystko co robimy, sprowadza się do ciężkiej pracy. Jeżeli ludzie będą współpracowali z nami na obecnym poziomie to będziemy największą firmą prawniczą w tej części Europy. Bo względem Rosji w tym regionie to myślę, że już jesteśmy jedną z największych firm.
 
Czyli stawiają Państwo na rozwój w Polsce i rozwój międzynarodowy?
Rozwój międzynarodowy jest w tym przypadku nie do końca odpowiednim stwierdzeniem. Nie dążymy do historii międzynarodowych, bo za dużo roboty mamy tutaj w Polsce. Mimo wszystko pojawiają się u nas duże sprawy wykraczające rozmachem poz nasza kraj.
 
Dla ciekawości podam tylko o jednym wygranym procesie w Austrii na kwotę 186 milionów euro. Wygraliśmy go dla 1700 klientów. Nie wiem czy jest w Polsce kancelaria, która zrobiłaby podobną rzecz, ja przynajmniej o żadnej nie słyszałem.
 
Jakie jest największe osiągnięcie firmy, z czego jest Pan najbardziej dumny?
Nie mierzę ich wynikami finansowymi. Nie robimy też tego mówiąc, że mieliśmy proces, gdzie dokumenty ważyły 2,5 tony, zaczął się w piętnastu krajach, a zakończył się w Austrii. Nie mierzymy sukcesu ilością wygranych procesów czy ilością premii wypłacanych ludziom. To są miłe rzeczy, ale mnie bardziej cieszy cała ściana rysunków, które narysowały dzieci w przedszkolu w podzięce za wspólną wizytę w restauracji McDonald's lub w zoo.
 
Bardziej sukcesem jest dla nas zadowolenie klienta nawet przy sprawie na kwotę 1000 zł niż wygranie miliona złotych w głośnej sprawie dotyczącej np. polskich urzędów.
 
Jak wygląda proces rekrutacji, z ilu etapów się składa, jaki jest najlepszy okres przyjęć w firmie Feniks?
Nie ma dobrego okresu na przyjęcia. Jeżeli już ktoś decyduje się na przyjście do naszej firmy to jest dla niego być może najlepszy okres w życiu. A sam proces rekrutacji jest bardzo prosty. Mamy rekruterów, którzy kontaktują się z takim człowiekiem. Umawiają się z nim na kawę lub niezobowiązujące spotkanie. Jeżeli obu stronom współpraca się podoba to wtedy nasi rekruterzy przygotowują indywidualny tryb wdrożenia i nauki nowego pracownika.
 
Mamy tu pakiet szkoleń, które są zupełnie niezobowiązujące. Jeśli ktoś chce to jedzie na nie, a jeśli nie to nie robi tego. W naszej kadrze są osoby, które nigdy nie były na szkoleniu, a świetnie pracują. Z drugiej strony są także osoby, które uczestniczą we wszystkich szkoleniach, ale im praca nie wychodzi.
 
Czy firma zatrudnia studentów?
Jak najbardziej popieramy młodych prawników i studentów. Pracuje u nas wielu studentów, zwłaszcza tych z prawa. Nie przychodzą do nas po praktyki czy szkolenia, ale już „na dzień dobry” zaczynają pracę.
 
Czy firma Feniks poza tym uczestniczy w targach pracy, organizuje praktyki, inne specjalne działania dedykowane młodym ludziom?
Próbowaliśmy uczestnictwa w targach pracy, ale są one bardzo branżowe. Przychodzą tam ludzie nie do końca zainteresowani przyjęciami do pracy. Rekrutujemy też za pośrednictwem uczelni prawniczych w Polsce, wiszą tam nasze ogłoszenia. 
 
Czy firma stosuje outsourcing, czyli korzystanie z zewnętrznych zasobów kadrowych?
Nie. Absolutnie tego nie robimy. Przyjmujemy nowych pracowników za pomocą własnych działów. Powiem więcej, że w niektórych, nowych firmach zajmujących się rekrutacją to my moglibyśmy uczyć tego fachu. 
 
Czy praca zdalna z innego miasta jest możliwa np. w nagłych wypadkach lub podczas delegacji i jak ona wygląda?
Są ludzie, których nie widzieliśmy na oczy, ale współpracują oni z nami od ośmiu lat. Jesteśmy chyba jedyną firmą w Polsce w tej branży, która nie ogranicza się ani terytorialnie, ani w jakikolwiek inny sposób.Ci ludzie mogą u nas pracować w dowolnym miejscu Polski, w dowolnym czasie.
 
Czyli wystarczy internet, dokumentacja i telefonu komórkowy?
Tak. Większość danych jest przesyłana internetowo, więc jest to podstawą.
 
Feniks organizuje imprezy integracyjne dla pracowników? Jak one wyglądaja?
Robimy bardzo dużo szkoleń. Mniej więcej raz na kwartał jest duża impreza integracyjna dla liderów w swoich działach. Jak one wyglądają to nie muszę nikomu opowiadać i tłumaczyć. Na pewno nie są to typowe integracje, ale mają coś więcej, coś ponadto. U nas jest więcej nauki i rozwoju.
 
Wszystkie imprezy wiążą się z różnymi konkursami, na przykład konkursami wynikowymi dla najlepszych sprzedawców miesiąca, gdzie nagrodą jest przynajmniej laptop, aparaty fotograficzne czy dyktafony. Chyba nie ma weekendu, aby nie odbywało się szkolenie lub impreza firmowa.