brak logo

Medlab Products Sp. zo.o.

Warszawa

Opinie o Medlab Products Sp. zo.o.

kinkong 2015-11-12 07:54:16
Mega dziwne miejsce i dziwny Zarząd. Czas w tej firmie zatrzymał się w mojej opinii- tak jak była zarządzana 25 lat temu, tak jest zarządzana obecnie. Nawet warunki socjalne są sprzed 25 lat. Praca w Medlab była ciekawy doświadczeniem i cieszę się, że tu pracowałem, dzięki temu z dużą wdzięcznością wspominałem swoich poprzednich pracodawców. Zgadzam się ze wcześniejszymi wypowiedziami - to świat z filmów Bareji, pełen absurdów, zupełnie niezrozumiałych dla normalnie myślących osób sytuacji. Płace marne. Ale pracowałem z fajnymi ludźmi, co jest niewątpliwym atutem tego miejsca - szkoda, że dla Zarządu zupełnie nie mającym znaczenia.
1
pracowałam w medlab 2015-12-02 17:06:58
Był taki Pan, co nagrał i poszedł do sądu. Zarząd wie jak jest i nic z tym nie robi.
Porada 2015-12-03 08:37:53
Zależy z czym Pan poszedł do sądu i co nagrał. Gdybym miała komuś doradzać - ludzie najczęściej używają sformułowania ,,mobbing'', proszę pamiętać, że treść przesłanek jakie muszą zostać spełnione do tego by sąd uznał dane zachowania za mobbing jest bardzo trudno osiągalna - długotrwałe (przyjmuje się 6 m-cy), z utratą zdrowia (za którą to utratę pracodawca wypłaca odszkodowanie), kolejno pracownik winien złożyć sam wypowiedzenie w trybie art 55 par 1 (1) - samo odszkodowanie to tylko 3 m-ce. Sam proces trudny - szumnie się o tym mówi, gorzej to wygląda przed sądem. Dlatego zawsze sugeruję by działania pracodawcy, które w naszym odczuciu naruszają dobra osobiste kierować na drogę sądową z art 11 (1) naruszenia dóbr osobistych (dobra - odesłanie do kodeksu cywilnego art 23 - niemajątkowe, fizyczne i psychiczne), tu sprawa przebiega w zakresie prawa pracy choć roszczenie kształtuje prawo cywilne - co ma odzwierciedlenie w wysokości odszkodowania. Skutkiem naruszenia naszych dóbr osobistych może być np. rozstrój zdrowia. Przy obu sytuacjach ważne jest by się leczyć, wykazać przed sądem dokumentację, która poświadczy owy rozstrój zdrowia.

Proszę pamiętać - ludzie czasami się spinają, nakręcają czują się pokrzywdzeni ale po rozmowie z prawnikiem okazuje się, że więcej jest pretensji niż faktycznej złej woli pracodawcy. Dla Państwa podstawą do wysnuwania roszczeń powinny być: analiza regulaminu pracy, regulaminu wynagradzania - które zaraz po kp, umowie o pracę stanowią źródło prawa pracy - i ewentualne oparcie roszczeń (po dopasowaniu zachowań pracodawcy) na prawie. Przykład - koleżanka na tym samym stanowisku zarabia więcej, gdyż jest zatrudniona na czas nieokreślony - osoba zarabiająca mniej ma umowę na czas określony - panie wykonują pracę tę samą bądź tej samej wartości - gdy regulamin nie przewiduje lepszej gaży dla osoby z wyższym stażem, który np posiada Pani z wyższym wynagrodzeniem - Pani z umową na czas określony ma podstawę prawną roszczenia o odszkodowanie z tytułu nierównego traktowania w wynagrodzeniu. Itd...
2
Porada 2015-12-03 08:51:52
Nagrał i poszedł do sądu..., nie wiemy z czym poszedł i co nagrał. Jeżeli faktycznie ktoś z Was ma problem i nie wie co z nim zrobić piszcie na skrzynkę sk.info@onet.eu - tu czyta Wasze wpisy pracodawca, zapewne niektóre z nich są jego działalnością twórczą - pamiętajcie również, że dopóki pracujecie ciężko jest podejmować kroki prawne z uwagi na ryzyko utraty pracy - rynek jest ciężki, więc doradzam na formułowanie roszczeń, gdy macie już nowe zatrudnienie. Ale czas, w którym świadczycie pracę i pracodawca narusza Wasze prawa powinniście poświęcić na zbieranie na tę okoliczność materiału dowodowego i sprecyzowanie podstawy roszczenia - w tym Wam mogę pomóc. Zastrzegam, że czasami możne nie być podstawy bo nasze odczucia będą subiektywne - to co dla nas krzywdzące - nie musi być niezgodne z prawem.
2
BOBBER 2015-12-07 21:36:25
Mobbing??? Jaki Mobbing - zwyczajny op....dol!!!

Uuuuu jakieś cieniutkie te wymagania teraz w ogłoszeniach. Dobrze, że w ogłoszeniu Firma zaznaczyła, że proponuje umowę o pracę w oparciu o kodeks pracy, bo jeszcze można by pomyśleć, że w oparciu o kodeks karny.
2
123 2015-12-14 22:37:27
... 2 z groszami
lukier 2016-01-04 17:16:10
a o co konkretnie pytasz alik?
lukier 2016-01-11 19:25:50
dlatego zdziwiło mnie pytanie. Laptop, telefon i auto dają- to chyba jasne. jeśli chodzi o szczegóły to laptop-lenovo, telefon-Samsung, auto-skoda.
UnoDosTres 2016-01-26 14:58:10
Byłem tam na rozmowie kwalifikacyjnej.Wystrój rzeczywiście wczesny Mazowiecki, czyli tak z 25 lat wstecz.Pan wice prezes kazał na siebie czekać ok 15 min. To znaczy aż wyjdzie ze swojego "gabinetu". Mebelki jak z taniej wyprzedaży, u prezia na szyi dumnie wisi SMARTPHONE na czarnej smyczy, taki sprzed 5-6 lat.Po prostu pełna korpo-profeska. W trakcie rozmowy mój rozmówca unosi ręce za głowę a tu proszę, jak z reklamy antyperspirantu (przed zastosowaniem)piękne mokre plamy potu pod pachami, na jego super koszuli w kolorze brudnego grafitu. Tak, że ciekawe doświadczenie socjologiczne,nie powiem. No i ubaw tez niezły.
5
trzpiotka_roztropka 2016-01-28 21:09:27
Po kilkumiesięcznej współpracy chętnie podzielę się swoimi wrażeniami.

Więc tak, od czego by tu zacząć… Firma. Dwa blaszaki. Jeden zaadaptowany na „biura”. Wszechobecna zieleń. Bo zielone jest wszystko – począwszy od wykładziny, po boki do bindownicy. PRL. I to głęboki. Nawet nie starający się przypominać standardu Ikei. Drugie piętro – na dachu blacha. W zimę stopni 18, latem 35. Klimatyzacja? Jak sobie podmuchasz…. Do tego 1 wiatrak na osób sześć to luksus. Zimą? „Jak jest zima to jest zimno”. Ot słowa szanownego vice. Pokrętła od grzejników są święte i zwykłe szaraki nie mają uprawnień do przekręcania ich ponad poziom 3. Czajnik na poziomie zero. A potem dziw że ktoś kawy na drugie piętro bez rozlania nie doniósł. Też lepiej nie pić zbyt dużo, gdyż oko prezesa bacznie obserwuje ilość Twoich kursów każdego dnia.

Współpraca? Ciężka. To słowo najbardziej adekwatne. I to od samego początku. Szkolenia? Zapomnij. Szkoli Cię koleżanka z działu (szczęście o ile taką posiadasz), bo kiero i dyro nigdy nie znajdzie na to czasu. Potem całkiem spoko, bo masz swoją robotę (i to całkiem od zaje*) i działasz…. Dopóki dopóty nie potrzebujesz (o zgrozo) podpisu Instancji Wyższej. Tu zaczyna się zabawa. Pani D pojawia się w firmie nie wcześniej niż po godz. 10-11. Potem plotki i szykowanie tacy ze zdrową żywnością. Ot zajęcie to nie proste, dlatego też takie czasochłonne. A jeszcze jak trzeba przyciąć kwiaty?.... Lepiej nie mówić. Zwykle dokumenty zostawione na różowej teczce leżakują nietknięte godzinami. Ale nie ma co się przejmować i tak dostanie się opier* że się nie przypominało, że za poźno się je dostarczyło, że się nie przewidziało uderzenia tsunami i takie tam…. Przygotowujesz wszystko na wariackich papierach, bo godz. 16 deadline – kurier. A jeszcze o 15.50 pan Najwyższy zmieni jedną cenę o 0,01 zł (ot taka kur*cze różnica bo nagle oferta korzystniejsza o 3 zeta)… i po ptokach. Dałeś du*py.

Ile się nie narobisz, to słowa dobrego nie usłyszysz. Premia? (Buahahaha to dobre). Ale za to o błędy martwić się nie można. Wszelkie niedociągnięcia skrupulatnie odnotowywane są na twojej czarnej liście. Dodatkowo latasz na te spotkania z Najwyższymi , gdzie tłumaczysz się z niczego. Omyłka pisarska? No żesz kurcze…. Niewybaczalne. Pani K jest tak wystraszona, że dla bezpieczeństwa nic się nie odzywa :P

I tak sobie pracujesz, wszystkiego milion kopii, wpisów do zeszytów wyjść, wejść, wypier*…. , trzy podpisy pod ofertą za pińcet zeta – sporządził, sprawdził, zatwierdził.

Jedyne co dobre na koniec …to ludzie. Wiadomka, nie wszyscy. Ale że większość klepie biedę tak jak i Ty to i relacje są szczere, nie ma korpo pseudo przyjaciół. Jest pomoc, wsparcie i dużo śmiechu.

Nie ma, że polecam, bądź odradzam. Medlab to Medlab, raczej niereformowalny. Wytrzymać ciężko i wszyscy uciekają, ale doświadczenie niemniej ciekawe. Na pewno jedyne w swoim rodzaju :)

Pozdrawiam.
7
znajoma z pracy 2016-01-31 21:50:04
Witaj Panno M. Jak się dowiedziałam w zeszłym tygodniu, ze rozstajesz się z firmą byłam pewna, że zastanę tutaj twój wpis. O tym, ze to Ty upewnia mnie językk którym piszesz i Twój hejtowy charakter który miałaś przez cały okres Pacy w naszej firmie. Również teraz piszesz kłamstwa dość proste i oczywiste aby tylko dokopać komuś kto jasno i wyraźnie Ci powiedział, że się nie nadajesz do roboty i jesteś lewusem który przynosi więcej strat i kłopotów niż pożytku ze swojej w dużej części udawanej pracy. Oni pewnie powiedzieli Ci to pewnie delikatniej ale ja nazywam rzecz po imieniu jak większość z nas uważa. Pracuje tu swoje lata więc mam do tego prawo, Byłam pewna, ze twoje przekonanie o swojej doskonałości i wiedzy, bardzo wysokie bo odwrotnie proporcjonalne do rzeczywistego poziomu wiedzy i inteligencji nie pozwoli Ci przejść do porządku dziennego nad tym, że ktoś uznał, że jako pracownik jesteś tak nic nie warta, że mimo kłopotów kadrowych w Twoim dziale nie chciał z Tobą przedłużyć umowy.
A Twoja uczciwość. Jak się tylko dowiedziałaś, że nie przedłużą umowy to nie mając urlopu od razu się "rozchorowała". Tak ":chorowałaś" zresztą nie raz jak tylko dostawałaś duży trudny przetarg do opracowania. Zresztą jak w firmie byłaś to i tak głownie byłaś zajęta Panem K z Biura.
To co tu piszesz to są zwykłe prymitywne nieprawdy. Ale ten poziom u Ciebie mnie nie dziwi. A tak najważniejsze po kolei:
To nie blaszaki ale normalnie solidnie wybudowane budynki biurowo magazynowe pokryte płytą termoizolacyjną aby zwiększyć ocieplenie. Widać to w każdym pokoju również w tym którym pracowałaś Więc jeśli tak piszesz to jesteś tak gł*pia, że nie zauważyłaś tego przez 9 miesięcy albo świadomie kłamiesz z mściwości
To prawda, ze czajniki są w stołówce na parterze ale na drugim piętrze na którym pracowałaś na samym początku korytarza stoi dystrybutor z zimną i gorącą wodą do którego jak bardzo często uprawiałaś długie wyprawy.
Jeśli chodzi o kaloryfery to Dział administracji wyraźnie informował, żeby nimi nie kręcić bo sterowanie nimi i temperaturą jest elektronicznie bezpośrednio w kotłowiny. Mój komentarz do tego taki sam jak do blaszaków
Ta przysłowiowa 16 to rzeczywiście była Twoja zmora bo to kurier najczęściej czekał na Twoje papiery. Ty się nigdy nie wyrabiałaś z powodu poziomu wiedzy, tempa pracy i braku poczucia odpowiedzialności. Twoje przetargi zawsze były wysyłane w ostatniej chwili bardzo drogimi przesyłkami. Teraz się wściekasz, że Ci podziękowali za pracę. Pan Najwyższy ja go nazwałaś zmieniał Twoje ceny o 15:50 bo dopiero wtedy miałaś gotowe dokumenty. O ich jakości nie wspomnę bo była słynna w zrozumieniu negatywnym w całym Biurze. O ilości pomyłe3m które trzeba było poprawić już u Zamawiających lub z powodu których orzucali nasze oferty też nie wspomnę. I wściekasz się teraz, że Cię nie chcieli

Do PRLu firmy nie porównuj. bo jesteś za młoda, żeby mieć z nim do czynienia zresztą jak większość z nas. Pracowałaś w największej firmie sprzętu laboratoryjnego w Polsce i teraz zachowujesz się jak wściekła odrzucona panna
Byłaś lewusem który naszą firmę sporo kosztował. Więc chociaż na pracowników z twojego działu spada więcej roboty dobrze, ze Cię tu nie ma
A na koniec co do Twojego nicku za którym pragniesz się ukryć to ani z ciepie trzpiotka ani roztropka tylko raczej proste wstrętne indywiduum.
Ja cię nie pozdrawiam
1
buuu 2016-02-01 00:19:56
To już staje się standardem; wylać pomyje na osoby, które ośmielają się skrytykować Medlab, żałosne
4
trzpiotka_roztropka 2016-02-01 19:15:47
Gratuluję pięknego wpisu Panie Prezesie. Piękny obraz tego jak w firmie traktowani są pracownicy - obecni jak i byli. Tak właśnie funkcjonuje ta firma.
Podanie się za moją "znajomą" mnie nie zwiedzie - wskazuje na to Pańskie słownictwo (słowo lewus w każdym pańskim poście), jak i liczne błędy gramatyczne jak i stylistyczne.

Zarzuca mi Pan, że przynosiłam firmie straty? Proszę podać mi choć jeden przykład. Moja oferta została odrzucona jeden jedyny raz - przykład prosty z Myślenic. Gdzie postępowanie zostało i tak unieważnione i powtórzone, które i tak dla Pana wygrałam. Niestety i tak usłyszałam jedynie dlaczego marża jest tak niska....

A przegrywane przetargi? Ciężko wygrać z konkurencją gdy cena stanowi 100 % kryterium wyboru oferty... lub gdzie nas po prostu nie chcą, bo wiedzą jaki shit sprzedajemy...

Do słów na temat błędów, poczucia własnej doskonałości i wiedzy nawet nie będę się odnosić. Zbyt żałosne jest dla mnie zniżanie się do pańskiego poziomu.

I nie panie prezesie, nie wściekam się. Przedłużyć umowy z państwem i tak nie miałam zamiaru. Czuję ulgę tylko i wyłącznie, że nie pracuję już w tym miejscu. Gdzie szef nie ma za grosz poszanowania do pracowników. Gdzie zwalnia ich po długoletniej współpracy, bo wszędzie węszy spisek.

Nic dziwnego, iż byli pracownicy stali się pana największą konkurencją.

I na koniec, proponuję przejść się do pokoju Handlowego. Bo chyba od 25 lat pan tam nie był.... tam nie ma na suficie PŁYTY TERMOIZOLACYJNEJ.

Tyle w temacie i nie mniej przykro mi, że mój poprzedni wpis tak bardzo pana zabolał. Prawda boli, może dlatego.
3
XXX!@# 2016-02-01 22:21:24
Przecież proszę Państwa to jest żenujące.
„Znajoma z pracy” to jakiś schizofrenik/schizofreniczka, wcześniej występował, jako „były pracownik” oraz „wciąż aktualny pracownik”.
Ta osoba, robi wciąż te same błędy, nagminnie używając pewnych słów typu „lewusy”.
Swój niedobór słownictwa, rekompensuje ciągłym obrażaniem ludzi. Pewnie większość wie o kogo chodzi, ale trudno się dziwić, jak ktoś był tak niewychowany w kontakcie bezpośrednim, nawet w stosunku do kobiet, to trudno oczekiwać, że schowany za wieloma nickami będzie bardziej kulturalny.
Można wiele wybaczyć, ze względu na nadmiar stresu oraz podeszły wiek, ale nie ma usprawiedliwienia dla zwykłego prostactwa i tchórzostwa w postaci obrażania kobiet pod fake-owym nickiem.
Po tej osobie spodziewałam się dużo więcej , bo mimo wszystko można było się od niej wiele nauczyć. Mimo niezbyt miłych doświadczeń, lat spędzonych w Medlabie nie żałuję.
2
Również były pracownik 2016-02-02 17:35:33
Prezes, uspokój się, bo wstydu sobie tylko robisz. Myślisz, że jak Ci inteligencji brakuje to innym też. Myślisz czasami? Przecież to od razu widać, po sformułowaniach,że to nie pisał pracownik. Zabawa w agenta Ci nie wychodzi. Ubaw po pachy. Wszyscy wiemy, że jesteś durny i prowadzisz durnie to badziewie. Żadne twoje opluwania innych tu nic nie pomogą, Ty sam jest wstrętnym indywiduum i to przez małe litery, bo tym też trzeba umieć być.
Uspokój się, bo w końcu będziesz miał zawał. My tu jesteśmy od pisania.
5
Bożena_real 2016-02-02 20:06:26
Witam, pracowałam w Raszynie "X" lat temu i z doświadczenia wiem że nigdzie nie jest różowo, wszędzie pojawiają się konflikty etc., ale trzeba dać duży plus dają normalne umowy o pracę a nie śmieciówki z czym spotkałam się wiele razy.
ale 2016-02-02 22:33:42
... no tak i płacą w terminie, i właśnie z tego powinniśmy się cieszyć, bo nie wiemy jak jest na rynku pracy, znam ten tekst. Żona Pana prezesa tak dopinguje do pracy
3
muska 2016-02-03 18:45:35
Zgadzam się z Roztropką w 100%, dzięki za wpis. Tez pracowalam w tym samym dziale i mam podobne odczucia a najgorsze doświadczenie to odmeldowywanie się i proszenie o wyjście po godzinach pracy. Nigdy nie zapomnę sytuacji kiedy musialam siedzieć prawie godzinę dlużej w pracy bo Pani Dyrektor nie miala czasu mnie przyjąć abym mogla się odmeldowac. Wyszlam wtedy zniecierpliwiona, następnego dnia oczywiscie dostalam upomnienie. Takich absurdow w Medlabie jest dużo. Plusem jest to, ze pracujac wczesniej w Medlabie doceniam teraz swojego obecnego pracodawcę.
3
Również były pracownik 2016-02-03 19:19:33
To ona też mądrąścią nie grzeszy. Ta blond główka nie potrafi znaleźć innych argumentów ? W szkole nie nauczyli, to mąż nauczył.
2
aaa 2016-02-03 22:03:46
blond? Pani Prezesowa chyba jest brunetką?
szatyn 2016-02-04 22:17:19
Blondi to stan umysłu. Nie ma nic wspólnego z kolorem włosów.
1
Również były pracownik 2016-02-05 00:06:31
O tutaj też prezes się odezwał. Specjalnie piszę z małej litery, bo na dużą nie zasługuje.
Również były pracownik 2016-02-05 00:41:47
Prezes, jak p. Kasia od siedmiu lat nie pracuje w Medlabie to dlaczego usunąłeś jej Prokurę z KRS dopiero 18.01.2016r.? Za Twoją radą weryfikuję. I kto tu pisze bzdury? Lewus.
Pewnie się mocno zastanawiasz kim jestem, kto to pisze, co? Szkoda mi chorych ludzi. A p. Kasia to strasznie zbrzydła. Z wiekiem objawia się jej charakter na twarzy.
1
taaaaa 2016-02-10 08:57:11
Tutaj to wyglada mi raczej na Panią prezesową. To jest bardziej w jej stylu. Pana Boga za ręce złapaliśmy, bo mamy wypłatę na czas, żyć nie umierać.
3
Pan K z Biura 2016-03-05 15:02:43
Poczułem się wywołany do tablicy przez „znajomą z pracy" czyli Pana Prezesa albo jego małżonkę :).
Muszę przyznać, że wzmianka o „płycie termoizolacyjnej", rozbawiła pewnie nie tylko mnie do łez.
Sam fakt, że prezes "największej firmy sprzętu laboratoryjnego w Polsce”, poświęca swój czas na obrażanie pracowników, wyrażających swoje opinie na Goworku jest błazenadą, a w najlepszym razie budzi niesmak.
Sam również, chyba zdaje sobie z tego sprawę, bo zabrakło mu odwagi, aby napisać to pod własnym nazwiskiem tylko, jako "znajoma z pracy".
Nie wypowiadam się na temat kompetencji Prezesa, nie jestem do tego władny. Firma funkcjonuje jakoś na rynku od 26 lat jak na polskie realia to bardzo dobry wynik, za to chapeau bas.
Zupełnie inna kwestia, to zachowanie w stosunku do pracowników.
Zaczyna się od absurdów, do klasyki przeszedł lepszy papier (biały) w łazience, z której korzysta prezes od tej na dolnym piętrze (szary), czy czajnik na wyłączność zarządu :) .
Współpraca z prezesem jest bardzo kłopotliwa, ponieważ można odnieść wrażenie, iż Prezes jest osobą wyjątkowo nieufną i lubiąca podkreślać swoją nadrzędność nad pracownikami. Często są to bardzo nieuprzejme docinki, a czasem wręcz zwykły brak klasy, szczególnie w stosunku do kobiet.
Wiadomo, praca to nie jest zawsze Disneyland i nie zawsze musi być miło.
Zarząd w takim wypadku jednak powinien czymś zrekompensować taką sytuację albo się chociaż starać. Niestety nie tutaj. Pensje są "Medlabowskie" :), premii praktycznie brak, pakietu socjalnego brak, podwyżki symboliczne.
Praca również często się wlecze, w związku z ciągłymi zmianami, których ręcznie dokonuje prezes. Nie umniejszam niczego prezesowi, bo to na pewno inteligentny człowiek z ogromnym doświadczeniem w każdej dziedzinie, ale troszkę wstydem jest wysyłanie urzędowych pism z trzema wykrzyknikami na końcu zdania ;).
Absurdów, jest dużo więcej, ale nie ma już sensu pisać dalej.
Nie odradzam, nie polecam. Można się zawsze trochę nauczyć.
4
Jarząbek 2016-03-11 23:33:06
Oj tam Oj tam.

Prezes Super jest i BASTA. Jak to teraz każdy Prezes;-)

Łubu dubu, łubu dubu...
3
Były 2016-04-09 15:01:40
Toś się wypowiedział;)
2
Również były pracownik 2016-04-20 23:58:07
No znowu Prezesowa-Blondynka W Stanie Umysłu sie odezwała. Piszesz tak, że od razu widać kto to. No zlituj się i wymyśl coś oryginalnego. Nie potrafisz?
2
Ruda 2016-05-06 23:16:52
Pracowałam TYLKO "miesiąc" ... powiem jedno, zarząd który niema wpływu na nic, raczej figuranci, prezes nie omylny zna sie na wszystkim ... (oczywiście to bzdury, zapożycza teksty innych) ..... wymagania jak by się nie wiadomo gdzie pracowało za 1600zł... ogólnie firma smiech na sali.. absurd goni absurd...
3
Rownież była 2016-05-10 16:42:46
Haha w medlabie premie....dobre sobie.....
Rownież była 2016-05-10 16:43:55
Haha w medlabie premie....dobre sobie.....
1
Również była (zatrudniona oczywiście mam na myśli) 2016-05-23 01:13:16
A skąd ty wiesz, że premii nie dostała i co sobą reprezentowała? Chyba znowu Blondynka W Stanie Umysłu się odezwała. Albo Prezes Blondyn.
Ruda 2016-05-24 20:00:50
hahah premie ....ahahahha napewno prezesie
2
Pomidorek z serkiem 2016-06-08 19:33:31
Pracowałam dość długo, aby określić warunki pacy, zarząd , współpracowników, działy etc.
Z góry informuję że nie jest to lewy wpis, na co informuję iz godzina "przerwy" jest od godz. 12 :)

Ludzie z pracy ok, niema wyścigu szczurów ... no bo i po co ... pieniądze żadne, umowy ciągnące się do oporu.... kontak z zarządem zerowy, ale potwierdzam poprzedników że to oszołomy... PRL pełną gębą... ludzie zmieniający się non-stop , w sumie się nie dziwię... niezależnie od stanowiska... nauczyć sie niema czego, warunki pracownicze tragiczne , niema co liczyc na żadne pakiety medyczne, premie etc. ... firma totalne zero nie liczące się na rynku...
10
Również były pracownik 2016-06-24 13:34:28
Jakie to smutne. I prezes czyta i nic.
1
Produkcja 2016-06-29 12:06:04
Oddziały hahaahhahah ..... no PREZES teraz to dowaliłeś.... jeżeli za oddział robi przedstawiciel handlowy w osobie ilości szt. 1 .. to gratuluje .... niema co bajek pisać tylko poprawić 1.warunki pracy 2. Zatrudniać kompetentnych ludzi 3. Zmienic organizację firmy etc.

Niestety wszystkie negatywne opinie są prawdziwe.. dodam jeszcze ze w żadnej firmie niewidziałem takiej rotacji... ale w sumie się nie dziwie...
8
Celeb 2016-07-03 20:32:27
Nie ma żadnych pozytywów. Opinie są prawdziwe, oczywiście nie te pisane przez prezesa albo jego żonkę, he, he. Tak, to ciekawe, że Państwo właściciele czytają i nie daje im to do myślenia. Pieniądze oferują żałosne, warunki pracy nie lepsze, lepiej trzymać się z daleka, no chyba żeby zaczepić się na chwilę jak się nie ma akurat pracy, na przeczekanie zanim nie znajdzie się dobrej oferty. Ale starej solidnej pracy nie warto zmieniać na to coś.
3
Celeb 2016-07-25 01:55:10
A kto pyta? Prezes? Wystarczy przeczytać to forum, bo już wszystko zostało powiedziane.
1
Nika 2016-07-31 20:49:20
Serio uważacie, że to forum czyta Prezes ?. Wątpliwe, raczej liczy zyski ze sprzedaży i tyle w temacie..... .
1
Lola-Ebola 2016-09-14 19:44:34
Dla mnie brakuje tylko małpy na rowerze która sprzedaje bilety do tego kabaretu. Braki w towarze miazga !!!.
3
Szukająca pracy 2016-09-18 19:04:23
Zaczęłam czytać te komentarze, gdyż znalazłam ogłoszenie na stanowisko przedstawiciela handlowego i chciałam dowiedzieć się czym owa firma jest - powiem szczerze że ręce opadają. Wierzę, iż opinie byłych pracowników są prawdziwe i rzetelne, biorąc pod uwagę ich szczegółowość i powtarzalność. Jednak komentarz prezesa...żenujący.

Chciałam wysłać tam CV, już nie chcę.
3
ae 2016-09-18 21:08:16
Taka że przedstawiciele maja dosyć dostawania OPR-u od klientów za braki towarów i wysyłanie do zamówienia miliona faktur
ae 2016-09-18 21:08:49
Taka że przedstawiciele maja dosyć dostawania OPR-u od klientów za braki towarów i wysyłanie do zamówienia miliona faktur
MrsFasion 2016-10-10 15:13:26
Błagam, tylko nie te farmazony..... pracowałam krótko , bo znalazłam lepszą, ciekawszą i co najważniejsze NORMALNĄ pracę... nie zarządzaną jak w PRL'u...

Wszystkie wpisy negatywne POTWIERDZAM!!!! tam są same oszołomy.... zmieniane decyzje co do przetargów ze 100x , magazyn kufa .. ludzie jaki magazyn ? jakieś badziewie z chin gdzie przeklejają naklejki ze starą datą..... jakieś dziwne podziały na toalety, łazienki i kuchnie.... w firmie brak jest kasy i to widać na każdym kroku.... rotacja jest bo zwalniają ludzi jak niema zamówień.... a normalna firma , szpital , itp. itd. nie zamówi bo drogo , rabatów brak... jednym słowem cyrk na kółkach....

Teraz decydowanie mówię, lepiej przemęczyć się na "bezrobociu" niż iść na przeczekanie w tej firmie.....

ps. wystarczy poczytać w necie... ( podobno prezes nie czyta ;) , a co drugi wpis to jego:) typu. a dlaczego ? przecież super ... itd.
6
Również były pracownik 2016-10-12 14:29:24
Skoro robi tu wpisy, na niektóe odpowiada, to znaczy, że czyta.
Również były pracownik 2016-10-12 14:34:20
O tym, że to znowu wpis prezesunia albo jego żonki.
df 2016-10-12 16:33:03
tak to prawda chyba faktycznie najwięcej osób to chce jednak pracować kiedy ma zaoferowaną umowa o pracę przynjamniej z tych osób co ja osobiście znam
NomenOmen 2016-12-05 23:00:57
A jak tam premie świąteczne w MLP?
Oj ojoj znowu nic?
Jak co roku...
3
hohoho idą Święta 2016-12-06 01:19:11
Tradycji stało się zadość ;)
1
Spoko 2016-12-07 21:13:36
Śledzik będzie:-)
Chyba.
Zostaw swoją opinię o Medlab Products Sp. zo.o. - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Medlab Products Sp. zo.o.