logo PZU

PZU

Warszawa

Opinie o PZU

Hanna 2017-03-14 15:22
@Mysza nie współpracuję z PZU. Oczywiście wybór należy do Ciebie.
Nina 2017-03-16 19:27
Spokojnie możns znaleźć w Warszawie Contact Center dużej znanej firmy które daje umowę o pracę pierwszego dnia szkolenia, a więc płaci za każdy dzień szkolenia, które aby dobrze przygotować do pracy trwa 4-6 tygodni.
1
Liliak 2017-03-19 15:46
Tak jest to minimalna stawka. Od stycznia jest to 13 brutto /h. Czyli minimum. Żeby jako tako na coś starczyło to ludzie pracują po 280-300h w miesiącu. Praktycznie cały czas w pracy siedzą. To chyba wiele mówi o tym jak żałosne są wypłaty kiedy pracujesz "normalnie ". Jedyny plus to faktycznie płacą na czas.
Szkoda, że szkolenie kompletnie nie przygotowuje do pracy. Jednego się uczysz a w praktyce jest wszystko inaczej.

Drogie PZU zadbajcie o lepsze przygotowanie merytoryczne szkoleń, wydluzcie je tak aby po skończonym szkoleniu konsultant był w pełni przeszkolony. Dajcie umowy o pracę to skończy się wieczna rotacja. Jakość obsługi i zadowolenie klientów poszybuje w górę. Wtedy też będziecie mieli prawo wymagać od szarakow , bo zadowolony pracownik lepiej pracuje a zadowolenie ściśle jest związane z wynagrodzeniem.
9
Hanna 2017-03-20 09:36
@Liliak, czego Twoim zdaniem brakuje podczas szkoleń?
Liliak 2017-03-20 14:32
Hanno,
Brakuje tak na prawdę wszystkiego. Pobiezne przelecenie po tematach to nie jest szkolenie. Niby później Masz dostęp do bazy wiedzy ale w praktyce nie masz na to czasu kiedy dzwoni telefon za telefonem. Owszem możesz iść do wsparcia Ale na litość boską wsparcie powinno być od spraw beznadziejnych. A tak świetnie widać jak szkolenie się kończy i nowi zaczynają pierwszy dzień - kiedy praktycznie non stop są u wsparcia. To chyba już o czymś swiadczy- że szkolenie jest nie profesjonalne i za krótkie skoro konsultant potrzebuje pomocy co 3 seksundy niemalże.
Sama sobie odpowiedz czy 6 dni szkolenia po 6-7h jest wystarczające aby poznać wszystkie procedury. W tych 6 dniach odpada ze 3 godziny na formalności. Już nie wspominam nawet o wieszajacym się systemie szkoleniowym w którym brakuje kilku istotnych funkcji z systemu właściwego czego skutkiem jest zdziwienie kiedy pojawiają się okienka które na szkoleniu nigdy się nie pokazały.
A teraz wyobraź sobie ze na szkoleniu jest 30 osób. Czy jesteś jesteś stanie zagwarantować że każda każda tych osób jest przeszkolona aby być kompetentną dla klienta? Pomyśl o jakości obsługi. Jest masa skarg na niekompetencje a wina leży po środku z przewagą na stronę pracodawcy bo nie dba o odpowiednią jakość szkolenia.

Jest masa błędów w szkoleniu. Co zresztą widać w wypowiedziach powyżej.
13
Hanna 2017-03-20 14:41
@Liliak, dziękuję bardzo za szczegółową ocenę.
zuzanna 2017-03-21 21:05
Dokładnie szkoda czasu i energii mnóstwo materiału, niektóre rzeczy nawet nieprzerobione co się okazuje podczas praktyki ( nie było czasu tego przerobić) jest owszem baza wiedzy ale co z tego jak telefony ciągle dzwonią a nie wiadomo co powiedzieć , nie polecam .
9
Hanna 2017-03-22 09:29
@zuzanna, może warto zgłosić swoje uwagi dotyczące szkolenia?
ciekawy_ 2017-03-28 14:17
Dzwonili do mnie z konstruktorskiej 13?Jakie są tam warunki pracy i ile godzin realnie można wyrobić na poł.wychodzących i przychodzących bo oferowali mi pracę na dwóch projektach.o konkretach maja mówić na spotkaniu ale czy warto jechać?
Olfa 2017-03-28 14:36
Jeśli jest to infolinia to 13 zl brutto/h, umowa tylko zlecenie. Jeśli faktycznie będziesz pracować na konstruktorskiej to warunki są dobre. Z tym że licz się z tym że nie jest to jedyna lokalizacja. Zależnie od projektu możesz jednego dnia być na konstruktorskiej a następnego np na Okęciu lub w innym miejscu.
Na jakie projekty zostalas zaproszona?
M 2017-03-30 18:42
PZU oj PZU,
chciałabym nadmienić o przepływie lewych pieniędzy prosto do kieszeni menagerów!
Otóż młody adept przez pierwszy rok jest na tzw pasach startowych, wiadomo zeby dostać pas trzeba zrobić jakiś tam przypis na dany miesiąc, jeżeli się przypisu nie zrobi to wypada się z pasa, a teraz konkrety, wiadomo, że nie w każdym miesiącu podpisuje sie "10" polis na 25 ryzyk i w tu wkracza menago kumpel i mówi słuchaj spoko, dam Ci firmę, mam dla Ciebię rezerwę ze mną nie zginiesz, po podpisaniu wszystkich formalności menago oświadcza, że z racji tego, że jest to jego/jej firma to trzeba oddać mu/jej całą prowi oraz UWAGA pas startowy, więc średnio moi drodzy taki menago miesięcznie dostaje z jednego adepta ok 3000/4000 pln a takich adeptów jest przykładowo w zespole 2 albo 3 wszystko pod stołem. A taki adept coż dostaje 500/600 zł na zus . Takie wały!!!! Mafia i sekta. Takie rzeczy tylko na Śląsku !!
2
Wkurzona 2017-03-31 20:37
Hanno.
Brakuje wszystkiego. Począwszy od profesjonalizmu i jasno określonego zakresu pracy z wynagrodzeniem a nie pierdzielenia że może będzie praca za najniższą stawkę jak w lecie spadnie śnieg, albo tornado wybije połowę ludności Polski. Jesteś pracownikiem PZU to dobrze wiesz że koordynatorzy potrafią po godzinie czy dwóch wysłać cały dział do domu z uwagi na brak połączeń. A za to już się nie płaci. Tak więc spierniczysz sobie cały dzień za 13 zł BRUTTO a za miesiąc nie weźmiesz więcej niż 800zł.
Druga sprawa to szkolenia mają się nijak do rzeczywistości. Na odpierdziel jest to robione bo ileż można powtarzać to samo tysiącom osobom a na stanowisku ( jednego dnia Mokotów, drugiego Włochy a trzeciego Okęcie) poobrywane słuchawki, problemy z połączeniami, rozwalone krzesła i trzęsiawka czy jutro będę mogła przyjść do pracy, czy dadzą zmianę, a może zadzwonią jak będę siedziała na kiblu chcą przekazać wiadomość że mogę przyjechać z drugiego krańca Warszawy na 4h.
Jesteście obrzydliwi że ludzi traktujecie jak szmaty które można wykorzystać tylko jak coś się rozleje.
10
WkrotceBylyPracownik 2017-03-31 21:11
W pełni popieram tę wypowiedź. Pracownik na zleceniu w tej firmie jest traktowany jako pracownik gorszego sortu. Wymagań milion a to wszystko za szaloną stawkę 13 zl BRUTTO. I albo Masz zmianę albo jej nie masz albo po 4h wywalaja ludzi do domów i się potem sam martw z czego zapłacisz rachunki a uwierzcie z 800 zl jest ciężko.
A sprzęt to po prostu jakieś nieporozumienie. Jest dokładnie tak jak piszesz czyli poklejone słuchawki dzięki którym kliencie narzekają na jakość połączeń, krzesła rozwalone tak że az strach na nich usiąść.
Po za tym praktycznie z dnia na dzień mogą ci podziękować bo taka umowa. To jest po prostu tak śmieszne że aż żałosne.
7
Hanna 2017-04-03 09:37
PZU otwarta jest również na młodych ludzi. Firma ma przygotowane programy praktyk oraz staży, gdzie ponad 60% stażystów zostaje z PZU na dłużej. Więcej dowiecie się tutaj: https://www.pzu.pl/grupa-pzu/kariera/programy-praktyk-i-stazy A czy ktoś z Was odbył staż w powyższej firmie? Jak oceniacie?
Obcy nie z tego świata 2017-04-05 22:58
Hanna kim jesteś? Liderem czy Trenerem? Ja jestem na początku współpracy z PZU i od pierwszego dnia mam wątpliwości czy to nie jest strata czasu... Pewnie będzie tak że za kilka dni zakończę przygodę z tą firma nie dając jej oczywiście pozytywnych rekomendacji , a dlaczego? Otóż po pierwsze - zostałam oszukana - miałam pracować w innej lokalizacji do której miałam względnie dobry dojazd a okazało się że nastąpiły zmiany i na chwilę obecną tracę 1,5 godziny na dojazd. Czy warto? Po drugie - organizacja pracy i tzw pożal się Boże LIderzy - przerost formy nad treścią - zarozumiałe bufony którzy wykorzystują swój kawałek władzy który został im powierzony i się szarogęszą i to bardzo niebezpiecznie - chwilami na pograniczu mobbingu choć chyba nikt z nich nie wie co to jest. Żal mi tych ludzi którzy z konieczności dają się wykorzystywać. Ciekawa jestem co by było gdyby doszło do buntu doradców i infolinie nie byłyby obsadzone i nie byłoby napływu nowych osób. Czy wówczas kierownicy średniego szczebla przestaliby zamydlać oczy wyższej kadrze i przedstawiliby prawdę? Niestety rynek pracy jest spaczony i nie daje możliwości przetestowania takiego wariantu. Bardzo słabo......
6
Hanna 2017-04-06 09:15
@Obcy nie z tego świata, a na tą chwilę co Ci się podoba w pracy? Z czego jesteś zadowolony?
Misum 2017-04-08 00:11
W poniedziałek idę na "rozmowę kwalifikacyjną ".Jak to wygląda w rzeczywistości?
1
ANONIM 2017-04-08 12:36
@Hanna, jestem pracownikiem CC i to jednym z niewielu zatrudnionych na etat jako wieloletni pracownik wyższego szczebla. Domyślam się, że pracujesz w zespole social media i ktoś Ci każe robić z siebie głupka na tej i każdej innej stronie.

Odpuść sobie.
Albo nie masz pojęcia o pracy w CC albo po prostu kłamiesz.

Konsultanci piszący tutaj w dużej mierze mają rację. Tak, jako pracownik po kilku awansach wiem, z czego te wszystkie problemy wynikają i wiem, że nie da się tego zmienić w naszej firmie. Ale to nie zmienia faktu że Ci ludzie są traktowani jak śmieci. Ja sam też jestem tak traktowany i zgadzają się ze mną wszyscy koledzy z zespołu, każdy szuka innej pracy.

Hanna, proszę, przestań mydlić ludziom oczy bo każdy kto tu pracuje wie jak jest.
12
Liliak 2017-04-08 13:35
Brawo za szczerą odpowiedź :-)
Piszesz absolutną prawdę, gorzką prawdę.
4
Hanna 2017-04-10 09:47
@ANONIM, nie współpracuję z PZU. Jestem redaktorem serwisu GoWork.pl - więcej o moim zadaniu dowiesz się klikając myszką w ikonkę mikrofonu przy moim nicku. Chętnie również poznaję Waszą opinię na temat pracy w tym miejscu.
Patryk 2017-04-11 21:16
Ja tam widzę to tak.

Byłem na rozmowie w DPD i EnelMed.

I tak to wygląda w DPD stawka jest jasna masz, jak pracujesz na popołudnia masz więcej o ileś. A jak na rano to mniej o ileś. Ale stawka jest stała. W EnelMed zależy to od jakości, z tego co mi powiedziano. Ustalane jest to na podstawie jakości moich rozmów. Wybór jest ? Jest.

W PZU pracuję od niedawna, źle nie jest. Praca jest bardzo spokojna. Dla mnie to dość masakrujące tak siedzieć cały dzień. I fajnie, że klient dzwoni. Bo bym się zanudził. Płacą jak płacą jednym lepiej drugim gorzej. Wszędzie zależy to od jakości rozmów. I jak się opieprzasz to na wiele nie licz.

Na każdym projekcie z tego co wiem, naliczanie stawek jest inaczej. Warto się zapytać by nie jęczeć. Źle to jest jak się godzisz na pracę ja tobie stawka nie odpowiada.

Z tym, że jest źle. Zależy jak na to patrzysz. Masz miejsce, dość sporo miejsca. Nie jest to jakaś klitka, 1x1 siedzisz skulony i słyszysz jak gadają na około. W miarę cicho można skupić się na rozmowie. Słuchawka to nie jest cacko od danona albo Marleya. Zwykła słuchawka z mikrofonem. Komputer to nie jest Fx 9xxx z Geforcem 1xxx na Asroc Extrem xxxx. To zwykły komp co ciągnie system + explorer + opera + pasjans. Oczekujecie maszyny co rozpieprzy sprzęt od NASA ? To praca na słuchawce i to do tego na najniższym szczeblu.

Oczekiwanie pensji za bycie praktycznie zwykłym szarym konsultantem jest dość dziwne. Jak jesteś liderem to nie masz tych ~ 2400 brutto. A pewnie z ~4000 brutto. Awansujesz i masz więcej. Ale też masz obowiązki. To tak samo jak masz pensje kasjera dajmy biedronkę bo się chwali, kasjer ma podstawę 2400 brutto + 330 brutto jak wyrobi cele. A zastępca kierownika ma już 3800 brutto + premie za wyrobienie sprzedaży. O kierowniku sklepu nie wspomnę ,a co dopiero rejonowy. Każdy zarabia tyle na ile mu pozwala stanowisko.

To nie jest "czerwony kraj" jak chcecie zrównać pensje dyrektora firmy która zatrudnia 50 tys. osób ze sprzątaczem to spoko. Tylko po co wtedy studia i kwalifikacje. Jak za machanie zmiotką masz tyle samo.

Chcesz mieć więcej kasy?
Cele:
1 zatrudnij się
2 jesteś zatrudniony, pracuj
3 pracujesz, jesteś na niskim stanowisku
4 daj znać, że chcesz więcej i jesteś gotowy na więcej
5 zacznij się szkolić by mieć większe kwalifikacje
6 gratulacje awansujesz, masz więcej pensji i gorsze obowiązki
7 powtórz dopóki nie osiągniesz wymarzonej pensji
8 (punkt dla lenia) mam to w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] ponarzekam ile to mam nie dam nic z siebie, idę do innej pracy tam dają więcej

Jaki sposób wybierzesz to już twoja sprawa.
1
Tak, to ja 2017-04-11 23:44
Co prawda na rozmowie byłam kilka ładnych miesięcy temu, ale dlaczego nie miałabym podzielić się swymi spostrzeżeniami. Otóż... :) zacznijmy od tego, iż jestem osobą pracującą w branży od kilku lat. Ubezpieczenia nie są mi obce, wiem jaka to branża, jestem wykwalifikowanym pracownikiem z doświadczeniem i dobrym wykształceniem, znam system pracy w korporacji, na swojej drodze spotkałam mnóstwo ludzi, a jeszcze więcej problemów i kłód pod nogami. Nie jestem sierotką starającą się o pierwszą pracę, a osobą, która zna realia i ma swoje wymagania. Starałam się o pracę w centrum operacji na konstruktorskiej. W połowie drogi na rozmowę otrzymałam telefon z zapytaniem czy już zmierzam, bo pani nie ukrywa, że ma napięty grafik i czeka na milion innych kandydatów. Zostałam umówiona przez rekruterkę na złą godzinę. Pani przywitała mnie chłodno, nie mogła wydusić z siebie minimum uśmiechu. Ubrana... nieładnie. Niemiła, wyniosła. Na początku zostałam poinformowana, że rozmowa składa się z trzech etapów (rozmowa, excel, zadanie analityczne). "Czy zgadza się pani na taką formę rozmowy?". Staram się o pracę, przecież nie powiem że "nie". Nie było głupich pytań o słonie, ananasy czy inne bzdety. Przy pytaniu o dalszy rozwój, pani reprezentująca dział do którego rekrutowalam, zaśmiała się. I nie było to krótkie skrywane pod nosem prychniecie, a raczej coś w stylu "zapoooomnij". Podążając za panią po korytarzach starałam się podpatrzeć wnętrze firmy ;) wydaje mi się, że jest to typowa korporacja, nastawiona na niskie płace przy maksymalnej wydajności.
Dziś pracuję w innej firmie ubezpieczeniowej. Nastawienie na pracownika jest widoczne gołym okiem. Fajne biuro, mnóstwo benefitow, przyjaźni współpracownicy. Rozmowa kwalifikacyjna była czystą przyjemnością.
Wiem, że wiele oczekuje się od kandydatów. Ale czy rekruter może sobie pozwolić na taką olewkę? Jako kandydat powinnam być super przygotowana merytorycznie, mieć nienaganny ubiór i oczywiście się nie spóźnić. Czy osoba prowadząca rekrutację nie powinna również się przygotować? Ubrać lepszą bluzkę, a nie zmechaconą obleśną sukienkę, która wg mnie nie nadaje się już na dres? Zmienić wyraz twarzy i ton, aby rozmowa była przyjemnością? Zatrudnienie jest wolą obu stron - pracodawca też musi umieć się sprzedać. Rynek jest bogaty, a za taką pensję, wcale nie jest trudno o inną ofertę. Po samej rozmowie zapowiedziałam, że odmówię, gdy zostanie mi zaproponowane stanowisko na które się ubiegałam. W moich oczach PZU jako ubezpieczyciel jest tym wiodącym w kraju i pewnie fajnie byłoby mieć jakieś centrum operacji w CV, ale... żenada. Wstydźcie się.
Dodam, że obiecano mi odp w ciągu kilku dni. Łaskawa pani zadzwoniła po trzech tygodniach. Ciężko jest mi ocenić pracodawcę, ale rozmowę i sposób jej organizacji oceniam na solidną pałę.
3
Hanna 2017-04-12 08:48
@Patryk, bardzo cenne informacje. Dziękuję.
dOBRE SOBIE 2017-04-12 19:40
HAHAHAHA lider w CC zarabia 4000 brutto? Z choinki sie urwales? Liderzy zarabiaja gorzej od konsultantow. Przynajmniej na moim projekcie.
6
Lolka 2017-04-12 20:02
Ale chyba liderzy mają umowę o pracę. A konsultant ile godzin wyrobi tyle ma- na umowie zlecenie. Popraw mnie jeśli się mylę.
Lolka 2017-04-12 20:03
No i na pewno nie mają 4tys.
dOBRE SOBIE 2017-04-12 21:29
Lolka. W CC etaty to są takie mityczne jednorożce i możesz sobie czekać i 5 lat i pewnie nie dostaniesz. U mnie na projekcie jest chyba z 15 liderów a 7 ma etat. konsultanci zarabiają więcej od liderów na etat (a na zlecenie to już w ogóle lol xD). nie mówiłem że wyciągają 4 tys bo tyle to chyba nikt tam nie wyciąga, poza kierownikiem xD
4
dOBRE SOBIE 2017-04-12 21:32
oczywiście więcej zarabiają konsultanci którzy coś tam robią a nie zbijają bąki 24/7. BO wiadomo że za minimalną 13 zł brutto no to faktycznie lider ma lepiej. ale o czym to świadczy xD?
2
poleczkaoleczka 2017-04-27 16:31
nie wszyscy liderzy mają umowę o pracę :)
Pzu 2017-04-27 19:44
Zdecydowanie odradzam ta PRL firme. Pseudo menagerowie zarobki nizsze niz w dyskontach a wymagania jak w miedzynarosowej korporacji. W Lodzi menager to prawdziwy PRL wski tyran. Usmiecha sie mowi pieknie a jedyna jego metoda zarzadzania to mobbing i kontrole witamy w lata 70. Firma ktora uwaza sie za najwieksza spolke w europie srodkowej traktuje swoich pracownikow jak zlo konieczne. Zarobki 3000 -3500 brutto to juz szalenstwo. Ja nie wiem co misi sie stac aby ktos zauwazyl pracownikow i ich docenial i szanowal. Jesli szukacie pracy zdecydowanie odradzam. Szkoda nerwow i zdrowia. Prezesi dostaja odpraw kilkumilionowe a zmieniaja sie jak rekawiczki a bydlo niech pracuje na ich odprawy masakra.
Domka 2017-04-27 19:54
Nie polecam to parodia firmy sie zrobila. Zaro ki nizsze niz w Biedronce czy Lidlu. Menagerowie porazka a zorobki glodowe. Poszukajcie sobie w innych firmach Warta czy Generali zarobki 2 x wieksze i lepsza atmosfera. Wiem bo pracowalem tam a teraz pracuje w tej niewolniczej firmie. Wynagrodzenia tak niskie chyba zbieraja na program 500+. Nie wiem co musi sie zmienic aby zaczeli szanowac pracownikow
Pzu 2017-04-27 19:55
Tam.szanuje sie jedynie lrezesow co biora wielo milionowe odprawy. Dziadostwo
Pracownik 2017-04-27 21:59
Jak wam tak źle i nie dobrze to zawsze można zmienić pracodawcę... przecież siła Was tu nikt nie trzyma.
Hanna 2017-04-28 08:47
@Pzu, mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Czy według Ciebie takie sytuacje pojawiają się w firmie?
1
Patryk 2017-04-28 10:43
.... strzelam jeśli konsultant może wyrobić około 2500 brutto to koordynator z kilku letnim stażem może mieć te 3400 brutto ( nie myl z netto, bo to już co innego ) >> i w górę. A to już jaką ma pensję to sprawa indywidualna. Efektywność i inne. Sprawy do wyrobienia. A jeśli manager ma tak jak piszesz tak niską pensję no to cóż. Polecam biedronkę czy Lidla zastępca kierownika ma powyżej 3400 >> brutto. Tylko tam musisz podźwigać i obsługiwać ludzi na kasie. Masz 15 minut przerwy. Kiedy pracujesz przy komputerze to masz 15 + 1h/5minut. . . Zgrozo człowiek który pracuje fizycznie mam mniej czasu na odpoczynek.

Dobry pracownik ( tz. wyrabia normę ) i nie popełnia błędów ma szansę na wyrobienie tych 15 czy 16 brutto. Ale jak popełnisz kilka błędów to nie licz na wiele. Bo wtedy leci na łeb na szyję.

Szkoda, że nie ma podziału na infolinii jak jest w enel medzie lub innych tego typu.
Bo gdzie indziej się zapisujesz do lekarza pierwszego kontaktu gdzie indziej do specjalisty, na badania czy choćby rehabilitację. O usg czy rtg nie wspomnę.

Tu musisz mieć wszystko w małym palcu od pierwszego dnia pracy. Trochę szkoda, jak pracodawca tak zrobił tak jest. Niestety nie każdy po tygodniu pracy wie wszystko. A co gorsza nie każdy o wszystkim pamięta.
Boję się udostępnić imię i nazwisko 2017-04-29 13:15
Tak. sama doświadczam mobbingu w PZU call center ze strony Kierownika. SZKODA GADAĆ!
3
Henry 2017-05-02 17:08
PZU ma w swojej ofercie pracy stanowisko Kierownik Sprzedaży Agentów Wyłącznych, czy ktoś mógłby podpowiedzieć mi kilka info?
Hanna 2017-05-04 09:31
Polacy wytypowali pracodawców marzeń. Wiedzieliście, że firma PZU zajęła 1 miejsce w kategorii 'ubezpieczenia'? Więcej informacji na ten temat znajdziecie pod poniższym linkiem
http://hrstandard.pl/2017/04/26/polacy-wytypowali-pracodawcow-marzen-jednak-oczekuja-nich-coraz-wiecej/
Mitch 2017-05-05 13:56
W głosowaniu brały udział osoby które nigdy tam nie pracowały. Też bym tak pewnie myślał gdyby nie fakt, że jeszcze niedawno pracowałem w PZU. Odejście z tej firmy to była bardzo dobra decyzja. Ciągłe cięcie kosztów (głównie na pracownikach), zero podwyżek, zero praktycznych szkoleń i kursów (same zapychacze typu "samomotywacja" które są tylko stratą czasu). PZU traktuje pracowników wyłącznie jak koszt i najchętniej by się ich pozbyło gdyby nie fakt, że ktoś na pensje menedżerów pracować przecież musi. Kto kilka lat przepracował w PZU ten wie o czym piszę.
8
Franek 2017-05-06 17:29
Hanna ty sama ze sobą gadasz ?
Jesteś redaktorem. Ignorujesz wpisy od pracowników ( śmieciowe umowy, praca tylko po 3-4 h dziennie, zdewastowane stanowiska pracy, żenująca jakość połączeń, mobbing, etc) a podniecasz się zajęciem 1 miejsca przez PZU w jakimś tam płatnym rankingu. Przecież te rankingi są pod publiczkę (pracodawca roku, człowiek roku, człowiek wolności, itp.) PZU po zmianie władzy zarządzane jest przez PiS tak więc jak mógłby wygrać inny pracodawca ? A fe, nieładnie
10
Mitch 2017-05-07 13:46
Dokładnie tak. Te certyfikaty na zamówienie to po prostu ściema. Liczą się jedynie wyniki badań prowadzone wśród pracowników. W PZU było przeprowadzane kiedyś badanie prowadzone prze AON Hewitt ale raczej PZU nie pochwali się wynikami bo tam prawda wyszła na jaw.
6
Andrzej 2017-05-10 11:01
@Mitch i @Franek Uważam, że niesprawiedliwie oceniacie firmę. Strata pracy jest przykrym doświadczeniem ale tak bywa. PZU to profesjonalista w branży i żeby utrzymać wysokie standardy muszą mieć dobrą ludzi z umiejętnościami oraz dużym zaangażowaniem.
klaudia 2017-05-10 18:14
pracowałam kilka miesięcy w pzu - projekt : status szkody.

Powiem tak, jest to dobre miejsce dla osób, które chcą wkręcić się w klimaty cc i obsługi telefonicznej klienta itd. Atmosfera fajna, zespół bardzo miły, koleżeński. poza tym akurat na tym projekcie można się wiele ciekawych rzeczy dowiedzieć.

Niestety na tym plusy się w zasadzie kończą...
Minusem, są przerwy, na które możesz iść tylko i wyłącznie po uzgodnieniu z koordynatorami - nawet na "siku". Na 1h przypada Ci 6 minut, nie można wziąć przerwy dłuższej niż 30 minut - a na takową musisz się zapisać jak przyjdziesz na zmianę i niestety nie zawsze jest to wygodne, jak wiadomo, wszyscy chcą wziąć o tej samej porze dłuższą przerwę. A, no i nie można brać przerwy w pierwszej godzinie pracy.

Ponadto musisz być zalogowany punKtualnie o tej godzinie, o której wpisano cię w grafik (ustalany 2 tyg wcześniej). Jeśli ktoś inny siedział na stanowisku, na którym masz usiąść I zalogowałeś się później to musisz od razu wysłać mail do koordynatorów, żeby nie naliczyli Ci spóźnienia. Wgl to wszystko musisz zgłaszać koordynatorom...

płaca. taka, że można się popłakać. nie zawsze dostajesz tyle godzin, ile chcesz, ponadto trzeba odpowiednio klientowi udzielić informacji, bo od tego zależy premia. tak samo liczy się czas, który poświęcasz na klienta - bodajże średnio powinno być 6 minut. to ciekawe, bo raz prowadziłam jedną rozmowę 2,5h. szkoda, że nikt nie bierze poprawki na takie sytuacje... suma sumarum - rzadko kto bierze premię, dlatego miesięcznie wychodzi śmieszny grosz około 1200-1400 złotych

część klientów jest bardzo sympatyczna... jednakże w większości Klienci są wredni, krzyczą, obrzucają mięsem, wyżywają się na konsultantach. dzieje się tak z tego powodu, że firma sieje gówno, a konsultant zbiera burzę.

przemiał jest tak duży, że po miesiącu z mojej grupy szkoleniowej z prawie 30 osób zostało 10, po dwóch miesiącach może 3 osoby... (z resztą, wiadomo, przyjmują wszystkich jak leci - nawet jeśli nie wiesz co oznacza skrót PZU; a co tydzień robią szkolenia, bo nie wyrabiają)

czy warto? Może i tak, ale trzeba trafić do odpowiedniego działu. poza tym uważam, że jest wiele lepszych firm, które lepiej traktują konsultantów i dają normalne pieniądze.
2
klaudia 2017-05-10 18:14
pracowałam kilka miesięcy w pzu - projekt : status szkody.

Powiem tak, jest to dobre miejsce dla osób, które chcą wkręcić się w klimaty cc i obsługi telefonicznej klienta itd. Atmosfera fajna, zespół bardzo miły, koleżeński. poza tym akurat na tym projekcie można się wiele ciekawych rzeczy dowiedzieć.

Niestety na tym plusy się w zasadzie kończą...
Minusem, są przerwy, na które możesz iść tylko i wyłącznie po uzgodnieniu z koordynatorami - nawet na "siku". Na 1h przypada Ci 6 minut, nie można wziąć przerwy dłuższej niż 30 minut - a na takową musisz się zapisać jak przyjdziesz na zmianę i niestety nie zawsze jest to wygodne, jak wiadomo, wszyscy chcą wziąć o tej samej porze dłuższą przerwę. A, no i nie można brać przerwy w pierwszej godzinie pracy.

Ponadto musisz być zalogowany punKtualnie o tej godzinie, o której wpisano cię w grafik (ustalany 2 tyg wcześniej). Jeśli ktoś inny siedział na stanowisku, na którym masz usiąść I zalogowałeś się później to musisz od razu wysłać mail do koordynatorów, żeby nie naliczyli Ci spóźnienia. Wgl to wszystko musisz zgłaszać koordynatorom...

płaca. taka, że można się popłakać. nie zawsze dostajesz tyle godzin, ile chcesz, ponadto trzeba odpowiednio klientowi udzielić informacji, bo od tego zależy premia. tak samo liczy się czas, który poświęcasz na klienta - bodajże średnio powinno być 6 minut. to ciekawe, bo raz prowadziłam jedną rozmowę 2,5h. szkoda, że nikt nie bierze poprawki na takie sytuacje... suma sumarum - rzadko kto bierze premię, dlatego miesięcznie wychodzi śmieszny grosz około 1200-1400 złotych

część klientów jest bardzo sympatyczna... jednakże w większości Klienci są wredni, krzyczą, obrzucają mięsem, wyżywają się na konsultantach. dzieje się tak z tego powodu, że firma sieje gówno, a konsultant zbiera burzę.

przemiał jest tak duży, że po miesiącu z mojej grupy szkoleniowej z prawie 30 osób zostało 10, po dwóch miesiącach może 3 osoby... (z resztą, wiadomo, przyjmują wszystkich jak leci - nawet jeśli nie wiesz co oznacza skrót PZU; a co tydzień robią szkolenia, bo nie wyrabiają)

czy warto? Może i tak, ale trzeba trafić do odpowiedniego działu. poza tym uważam, że jest wiele lepszych firm, które lepiej traktują konsultantów i dają normalne pieniądze.
2
Mitch 2017-05-10 20:49
Ja odszedłem z własnej woli ponieważ miałem już dość. Teraz zarabiam 3 razy więcej.
6
dOBRE SOBIE 2017-05-11 02:00
Człowieku tutaj każdy odchodzi bo ma dość. atmosfery która jest beznadziejna, kierowników z przerostem ambicji, śmiesznych stawek. w moim projekcie ciągle ktoś się zwalnia i to nie tylko konsultanci. każdy szuka innej pracy. nikogo nie zwalniają tylko ludzie sami odchodzą
7
Osygen 2017-05-13 08:14
Jakich czas temu pracowałem w Contact Center PZU. Za powiedzenie "aha" podczas rozmowy byłem wzywany na couhing, rozmowę z przelożonym. Trzdba było się w kuriozalny i śmieszny sposób trzymać skryptu. W moim odczuciu liderzy uwazali się, za osoby wyższe od prezydenta.
2
Iwo 2017-05-14 09:47
Bardzo źle oceniam pracę dla PZU, zwłaszcza w strukturze PZU Życie, bo PZU S.A. to inna bajka (traktuję normalnie ludzi). Z perspektywy czasu bardzo żałuję, że straciłam sporo czasu licząc na to, że będzie lepiej/awansuję, doświadczenie sprawi, że będę mniej reagowała na stres. A był mobbing, zero wdrażania, zero szkoleń, kierownicy oderwani i w roli "nauczycieli", więc pracownicy w roli "uczniów" (a więc brak otwartości, szczerych rozmów, każdy coś gra i udaje, że jest dobrze). Dużo by pisać... Doceniam teraz każdą inną pracę, pod każdym względem (czasu pracy, warunków, zarobków, partnerskiego podejścia). Nie mogę zapomnieć tego koszmaru w strukturach psg do dziś i żal mi tych wszystkich pracowników, którzy się na to godzą (codzienne maile w stylu: "czemu jesteś taki beznadziejny! nie robisz planów!"). Dyrektorzy prze duże D, niekompetentni w stopniu niewiarygodnym. Że też to się jeszcze jakoś trzyma...magia marki :)
5
Hanna 2017-05-15 14:19
@Iwo czy Ty również uważasz, że w firmie PZU panuje mobbing? Czy spotkała Cię jakaś nieprzyjemna sytuacja ze strony firmy? W jaki sposób przejawiał się mobbing, o którym wspominasz?
dOBRE SOBIE 2017-05-18 21:47
No chyba napisał, że doświadczył mobbingu. Czytasz w ogóle te opinie?
4
Zostaw swoją opinię o PZU - Warszawa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie PZU