logo 4Life Direct

4Life Direct

Warszawa

Opinie o 4Life Direct

INTEL 2014-11-27 14:29:21
Witam.Jak wygląda egzamin po szkoleniach i czy ciężko go zdać?
3
INTEL 2014-11-28 09:37:03
Warunki niestety marne.. ale taki mamy rynek pracy dla młodych... jeśli zdam ten egzamin to znaczy ze już ruszam na słuchawkę ? Egzamin jest w formie testu czy również rozmowy na słuchawce? Z góry dziękuję i Pozdrawiam!
1
adem 2014-12-23 22:39:59
Tutaj nie chodzi się po domach a dzwoni się do setek ludzi którzy w większości na hasło 4life direct rzucają słuchawką, są tak obdzwonieni i tak zmęczeni konsultantami że nie mają ochoty na rozmowę
konsultant 2014-12-31 03:46:47
a co konsultant robi ? ... dzwoni do osób nie zainteresowanych ubezpieczeniem ,. Dzwoni ... i dzwoni... i nic?
1
Wolf 2015-01-04 21:34:45
Zgadzam się dzwoni... dzwoni... dzwoni... do kompletnie nie zainteresowanych i demotywuje się z każdym dniem
gaja 2015-01-15 19:57:15
Praca beznadziejna. Ludzie nie rzadko poślą Ci wiązankę kwiatów polskich :-) Nie ma się co dziwić bo tylu jest teraz naciągaczy i oszustów. Co to za czasy żeby ludzi nękać telefonami, wielu nie chce nawet cię wysłuchać. Poza tym jak można dzwonić do kogoś na numer stacjonarny o 8 rano szczególnie w sobotę. Obudzisz kogoś to ci pośle parę bolszych :-). Nie polecam
4
guest 2015-01-16 23:06:54
4Life wraca do reklam telewizyjnych, nowe bazy klientów będą. Zgadzam się z gają dzwonienie o 8 rano do kogoś i oferowanie 6-7 wariantów ubezpieczenia na pewno nie zachęci tej osoby do zakupu, ba do wysłuchania. Grzmotnięcie słuchawką to najmilsze co może być
6
guest 2015-01-16 23:09:21
4Life wraca do reklam telewizyjnych, nowe bazy klientów będą. Zgadzam się z gają dzwonienie o 8 rano do kogoś i oferowanie 6-7 wariantów ubezpieczenia na pewno nie zachęci tej osoby do zakupu, ba do wysłuchania. Grzmotnięcie słuchawką to najmilsze co może być
1
Tomek 2015-01-24 08:54:23
Generalnie jak ktoś nie ma roboty to wiadomo każda jest dobra.

Natomiast bajki o dużych zarobkach można wrzucić w regał z bajkami. Większość, podkreślam większość, nie wychodzi poza podstawę i nie wynika to tylko ze słabych umiejętności sprzedażowych. Starsi konsultanci, latają do Grubej i co chwila dostają jakieś bonusy, czy to finansowe, czy też dostęp do lepszych baz. Dla młodych konsultantów daje się największy szajs. Czyli dzwonienie do np klientów niezainteresowanych (czyli takich, do których już dzwoniono i powiedzieli, że ich nie stać lub nie potrzebują ubezpieczenia) lub poleconych przez innych klientów (czyli takich którzy nie są nieświadomi, że ktoś może do nich dzwonić, również można powiedzieć, że niezainteresowanych, choć tu 1/20 po dłuższym praniu mózgu weźmie). Przepaść pomiędzy starymi i nowymi konsultantami się powiększa. A jeśli chodzi o plan do realizacji to zazwyczaj jest tylko 1 polisa dziennie. Trochę to wygląda tak jakby rzemieślnikowi, który ma wbić 20 gwoździ dać młotek a drugiemu który ma wbić 15 gwoździ dać śrubokręt. Pewno jeden i drugi wbił jakoś, ale temu drugiemu zajęłoby to nieporównanie więcej czasu.
2
Tomek 2015-01-24 08:59:57
Zabrakło kilku słów w zdaniu - A jeśli chodzi o plan do realizacji to zazwyczaj... różnica pomiędzy nimi tylko 1 polisa dziennie
1
laura 2015-01-30 20:46:37
Po rozmowie obiecują oddzwonić i... cisza. Brak poszanowania dla ludzi
anżelika 2015-01-31 22:21:25
co do zarobków - 1800 podstawa + jakieś bonusy,
rozmowa kwalifikacyjna łatwa, w zależności na kogo się trafi, bo nie zawsze jest ktoś kto powinien rekrutować- ważne aby nie narzekać i nie robić z siebie ofiary poprzedniego pracodawcy i nie mówić, że jest się najlepszym we wszystkim. praca niby łatwa, zależy od bazy na jakiej pracujesz, jak się jest dobrym to można szybko się wybić, ale im szybciej się wybijesz tym szybciej wylecisz. jak macie jakieś pytania to piszcie. chetnie odpowiem
5
Misiek 2015-03-12 08:32:27
Co do niby wymagań żeby chodzić w krawacie jeśli chodzi o sprzedawców- nie przesadzajcie. Może kiedyś tak było, ale teraz nie ma takiego parcia. Każdy praktycznie chodzi jak chce. Minusem firmy jest to że czasami sami nie przestrzegają ustaleń jakich wymagają od dzwoniących, jednych agentów pili się bardziej, inni nie mają takiej zwały od kontroli jakości. Plusem jest to, że jest dużo fajnych współpracowników. Firma korporacją nie jest, aczkolwiek czuć w niej atmosferę korporacyjności, czuć że jesteś bardziej liczbą i wynikiem niż człowiekiem. Zarobki nie powalają, obiecane bonusy okazują się raczej deklaracją, ciągła nie pewność czy wyrobisz target i będziesz pracować w przyszłym miesiącu...Jeżeli chcesz pracować w CC ale nie masz doświadczenia to możesz tu aplikować, jeżeli szukasz stabilnej pracy na stałe- raczej odpuść.
4
pracuś 2015-04-23 12:50:27
Wszystko w 4Life jest na niby - poczynajac od niby przyjaznej atmosfery i biura oklejonego jak przedszkole dla dzieci abys nie czul sie w korpo - faktycznie jestes tylko materialem do wykorzystania. Zasady wprowadzane rowniez tak jak Misiek napisal powyzej jednych dotycza innych nie. Rownie dobrze mozna mowic o tym ze pracownik jest najwazniejszy lacznie ze zdrowiem rodzina etc ... a prawda jest dokladnie taka ze chodzi tylko o wycisniecie z ciebie jak najwiecej bez ogladania sie na cokolwiek. Wiec jesli na rozmowie i w biurze wszystko wyglada slicznie - radze uwazac
1
szukający pracy 2015-05-20 17:21:18
Ale te 1800 to brutto czy netto? Na infolini płacą podobno 15zł brutto za godzinę
były pracownik,który żałuje,że tam pracował i się 2015-05-21 01:41:33
STRASZNE OSZUSTWO !!! takie moje zdanie. Wiem bo tam pracowałem od początku.
1
ciekawa 2015-05-21 17:35:12
POWIEDZCIE PROSZĘ!!! Jestem po rozmowie, obiecują cuda finansowe ale nieco niezrozumiałe, i super atmosferę, swobodę w sposobie prowadzenia rozmów i realizacji zadań, brak limitów ilości rozmów na dzień, kreatywne podejście, szkolenia, rozwój. Ja man pytanie do osób, które pracowały/pracują - jak to na prawdę wygląda? Czy rozmowy mają narzucone scenariusze? Czy są limity ilości wykonanych rozmów? Czy baza, którą daje firma do obdzwaniania to osoby polecone lub wstępnie zainteresowane? i najważniejsze - ile średnio można zarobić? Nie "super wybitny" ale też nie leń bez predyspozycji. Średnio. Bo z tego, co mi powiedziano pewna jest tylko podstawa 1900. A mnie interesuje ile będę zarabiać, uczciwie pracując, po 2-3 miesiącach (netto lub brutto - jak komu łatwiej podać). Z góry dziękuję za informacje.
1
trocki 2015-06-05 14:52:38
dla mnie firma na ktora nie ma zadnych opinii ani dobrych ani lych jest oszustem ,dlaczego opinie sa tylko na stronach 4live?
marecki 2015-06-06 12:13:35
zarobki dla tych slabszych to jakies 2000-2200 a najlepsi mogą i 5000 wyciągnąć jeżeli robią jakis plan + konkursy sprzedazowe
kolo 2015-06-20 07:17:58
Jak ktos ma silna psychike, jest egoista i lubi naciagac ludzi to polecam. Praca wymagajaca poswiecenia , jestes automatem nie czlowiekiem , pracujesz 8godz i 30 min, poniewaz tlumacza , ze nalezy sie 20 min a 30 musisz odrobic, gdzie powinno byc tak ze 15 min masz przerwy i za kazda przepracowana godz jeszcze 5 min czyli 50 min bez zadnego odrabiania.Ciagle trwaja rekrutacje, poniewaz ludzie tam nie wytrzymuja, wyciskaja z Ciebie jak najwiecej i jeszcze maja pretensje o byle co.
2
mala30 2015-07-15 10:36:23
jak wyglada rpzmowa kwalifikacyjna?
Anka 2015-08-01 17:15:19
w Lublinie fajny gościu przeprowadza rozmowę
1
hmm... 2015-08-12 16:40:13
Nie pracowałem tam, ale miałem biuro po sąsiedzku (w tym samym budynku) call center tej firmy w Lublinie. Rotacja musiała być niesamowita, bo praktycznie co miesiąc zupełnie nowa ekipa tam przychodziła. To chyba nie świadczy najlepiej.
2
lolo 2015-09-08 16:22:11
Cóż, forma pozostawia wiele do życzenia. Osoby, które tam szkolą do sprzedaży również pozostawiają wiele do życzenia. Niestety jeśli chodzi o obsługę klienta odpowiadają suchymi wyuczonymi regułkami Pana (chłopaka), który ich szkolił. Śmiem też twierdzić, że nie potrafią się przyznać do porażki, cofnijmy się do sprawy z 2014 roku, która była nagłośniona w "Sprawie dla Reportera". Co do zarobków - szkoda gadać.
1
zajebisty 2015-09-10 01:41:06
Jednak nic się nie zmieniło.
Pozwalniali albo zwolnili się sami,Tych najlepszych - którzy podstawę 4 life tworzyli.
Jest mi bardzo przykro iż tak postępują.
Były pracownik.
1
zajebista 2015-09-25 00:34:25
mi też jest troszkę , też tworzyłam firmę...
1
pracownik 2016-02-18 13:00:51
Co prawda pracowałem w 4life ponad rok temu el po komentarzach widze, że nic sie nie zmieniło :) Pracowałem tam przez ponad pół roku, dali mi szanse muszę to przyznać, w sumie nie byłem najlepszym sprzedawcą ale sprzedać ubezpieczenie 4life to trudna sprawa. Na początku, po szkoleniu dostajesz do dzwonienia bazy starych klientów (tzn. takich, którzy zrezygnowali, nie odbierali i dzwonimy do nich po raz kolejny, szkolenie po szkoleniu). Jak już przejdziesz na umowe o pracę i trafisz do któregoś zespołu, to na początku możesz liczyć na świeże kontakty, dopóki konwersja nie spadnie poniżej minimalnego progu, ale jeśli spadnie to nie dostajesz nowych kontaktów i cięzko wtedy zrobić plan miesięczny (około 100 polis lub wiecej). Jeśli chodzi o atmosfere to jest całkiem ok. Jak sprzedajesz to jesteś pupilkiem lidera, ale jak nie wyrabiasz planów to mija Cię korytarzem jak byś był nieznajomym. Konsultanci są w wiekszości spoko ludźmi, w wiekszości bo zawsze trafi się ktoś dziwny :) Podsumuwując 4life daje szanse każdemu, ale cięzko sprzedać ich polisy bo po prostu są zbyt drogie i najzwyczajniej słabe, jak ktoś wyżej napisał, nie mogą konkurować z najwiekszymi firmami ubezpieczeniowymi. Umowe o pracę miałem z podstawą 2000 brutto. Praca bardzo męcząca i przynajmniej Ja miałem jej szybko dość.
1
MATI 2016-05-30 13:29:32
bzdury - jeśli szukasz byle jakiej pracy - zapraszamy! przekonaj się sam.
Słabe środowisko, hermetyczne, układy.
6
mario1234 2016-07-05 16:32:41
Pracowałam 3 miesiące i zrezygnowałam. Jeżeli sprzedajesz polisy to lider skacze nad tobą a jak nie to Cię unika. Zarobki słabe jak na taki stres i nerwy. Atmosfera w miarę ok, ale nie polecam. Tylko zmarnowany czas. Obiecują nie wiadomo co, a żeby sobie dorobić to musisz się zarąbiście nastarać a wcale nie jest tak łatwo sprzedać bo nie masz bazy kontaktów którzy sami proszą o kontakt w sprawie ubezpieczenia tylko samemu trzeba obdzwaniać stare kontakty i proponować ubezpieczenie a wiadomo jak ludzie na to reagują... Można się domyśleć
1
BylyManager 2016-07-22 16:00:00
Witam i chciałbym ostrzec - byłem managerem w 4life i po 13 latach w zawodzie jako manager z czystym sercem mówię że to najgorsza firma w jakiej pracowałem. Niech osoby startujące na takie stanowiska poważnie się zastanowia i nie dajcie się zwieść obietnicami.
1
Geniusz Mściciel 2016-07-25 00:09:02
2015r. 4 Life Direct, Warszawa, ul. Chmielna 132/134, Specjalista ds. sprzedaży - Szkolenie zaczęło się standardowo; trochę nauki prawa, informacji o ofertach i działaniu firmy – później dostaliśmy skrypt który mieliśmy „wałkować do porzygu” - słowa kierownika od szkoleń. Dostaliśmy tekst, którego musieliśmy nauczyć się płynnie czytać - jakbyśmy to sami mówili. Opisując w skrócie tekst skryptu: był to makiaweliczny tekst nacechowany cwaniackim bajerowaniem, kręceniem na około, używaniem języka korzyści, tworzenia klientowi mapy pamięci produktu, technik manipulacyjnych które miały zakręcić klientem i wpoić mu że wydaje pieniądze na coś cennego. Oni wtedy mieli jedną z najdroższych i nic niewartych (pełną wykluczeń) ofert na rynku.
Czytaliśmy skrypt na głos; jak aktorzy mówiący rolę w telewizji; udając że to ja wymyśliłem i to moje słowa.
Było takie zdanie które ja czytałem - opisując: w skrypcie najpierw były użyte wszystkie techniki manipulacyjne (klient wydający wszystkie swoje oszczędności i marnujący je na najdroższa ofertę na rynku; mógł powiedzieć tylko i wyłącznie TAK – nic więcej!?!?!?) a ja później niby miałem powiedzieć do zdezorientowanego klienta rozkazującym tonem:
- Czyli rozumiem że zgadza się Pan na poszerzenie Pańskiego ubezpieczenia. TAK!!!
7 razy powtarzałem to zdanie, dosłownie 7 razy pod rząd i za każdym razem kierownik był oburzony dlaczego ja nie wydałem ani razu klientowi rozkazu - tylko za każdym razem (tonem ewidentnie pytającym) zadawałem pytanie o zdanie klienta – to jest całkowite przeciwieństwo braku zasad panujących na call center sprzedażowych – i według niego to niby Ja miałem się w tej sytuacji wstydzić że nie jestem łachmytą tylko człowiekiem!
Czytanie tego skryptu tak bardzo skasowało mi pamięć i świadomość tego co się dookoła dzieje, że nie byłem w stanie odpowiedzieć później na najbardziej proste pytania. Kierownik następnie zadawał nam pytania na rozluźnienie atmosfery; ogólnie o wszystkim:
1. Jaka jest stolica Niemiec? Autentycznie przysięgam, że miałem całkowicie wyłączony mózg i miałem niewyobrażalną pustkę w głowie – a na tak niewyobrażalnie proste pytanie odpowiedziałem dopiero po 15 sekundach!
2. Pytanie to jak masz na imię? Przysięgam! Odpowiedziałem po około 5 sekundach!!!
3. pytanie dotyczyło: ile to jest 7 + 8? Na kolejne mega proste pytanie odpowiedziałem dopiero po 8 sekundach!!!
Nie potrafię kłamać i oszukiwać – ten skrypt mnie zniszczył!!! Po kilku godzinach uciekłem ze szkolenia i już nigdy się tam nie pojawiłem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
32 godziny szkolenia = 0 zł, umowa zlecenie.
4
BylyManager 2016-07-29 07:49:12
Co bylo nie tak
1. zmiana zdania - otrzymasz info zeby cos zalatwic za 3 h otrzymasz info zeby przestac to robic
2. "zydowstwo" po maksie tutaj to nie wiem od czego nawet zaczac (moze od laptopow bez kilku klawiszy)
3. obietnice ktore nigdy nie zostaja spelnione
4. wszedl ktos kiedys do toalety do ciebie i wyprosil cie na spotkanie ?
5. z powodu niestabilnosci jaka plynie z gory mozesz dostac pochwale i tego samego dnia zastanawiac sie czy cie nie zwolnia
6. praca managera liczona w minutach - krzywy wzrok jesli dojedziesz na 10 po 8mej - lol
7. namawianie na pilnowanie kolegow
8. oczekiwanie ze razem bedziesz tytanowo pracowal na sukces firmy co w definicji rowna sie temu ze mozesz zapomniec o swoim opisie stanowiska pracy - bedziesz robil wszystko od roboty po przyklejanie pszczolek noszenie kawy etc....
9. No i na koniec praca 24h :-) w nocy odpisywalem na maile etc, po wyjsciu z pracy odrazu skype laptop w samochodzie, w domu otwierasz i dalej jedziemy :-)

Jak za malo to jeszcze dodam jeden tekst ktory uslyszalem "Jak ktos sika - nie pracuje"
6
kochani przyspieszamy! 2016-08-23 20:31:10
Romku to wszystko wygląda tak, że gonisz marchewkę, której nigdy nie dostaniesz. Jesteś w miejscu z wypaczonym systemem nagradzania za wyniki nie widzianym nigdzie w branży ubezpieczeniowej. Sprzedajesz mało konkurencyjny produkt z mikroskopijną prowizją i planem rozdmuchanym do rozmiaru balonu. Ale jest teraz multi więc jeśli nie padniesz na twarz po 60 godzinnym tygodniu pracy to w nagrodę w niedzielę możesz mieć coś od życia i skoczyć na basen albo squasha.
Zapraszamy
1
buij 2016-08-23 22:16:48
Nie idźcie tam. ODRADZAM. Pranie mózgu na wejściu. Pracuje tam już kilka miesięcy. Wciskanie na siłę polis na porządku dziennym. Wykorzystywanie małej świadomości klientów. Szkolenia na odwal się. Potencjalni pracownicy muszę sami się szkolić bo szkolenia umywają ręce. I jak myślicie, że dostaniecie umowę o pracę po 3 miesiącach tak jak mówią na rozmowie to jesteście w błędzie. Musisz robić tak jak oni chcą żebyś robił, nie możesz mieć własnej opinii. Mówią na początku, że super rozwojowa praca, możliwość awansu, dobra kasa - kasa dobra pod warunkiem wypranego mózgu i wciskaniu kitu ludziom (albo mówienia na okrętkę). Awans jak masz już totalnie mózg żeby zrobić w imię 4life'u wszystko - tak jak to było napisane na gowork "przyklejaniu pszczółek". No i musisz mieć parcie i się podlizywać wszystkim wyższym ludziom szczeblem i podpier...lać innych współpracowników, że nie dzwonią, przeglądają telefon, co mówią, jak rozmawiają. Oczywiście za nadgodziny nie płacą - zostajesz dla targetu przecież. Targety też tak samo są trudne do wyrobienia - chyba, że się trafi naiwny klient to target jest do zrobienia. Robią wszystko żeby jak najmniej zapłacić pracownikom. Ja mam wyprany mózg ale powoli dociera do mnie smutna prawda, że jak nie odejdę to pozbędę się wszystkich skrupułów. Manipulacja to standard dla 4life'u. Manipulują pracowników, a pracownicy klientów. W imię targetu i pszczółek
8
buij 2016-08-24 22:10:53
@pcxrj. Dla osoby takiej jak ja wciskanie kitu przyszło z trudem. nie miałem świadomości co to za praca bo nie poczytałem na gowork opinii i żałuję bo na pewno bym tam nie poszedł. Doswiadczenia w CC nie mialem bo tam nawet nie wymagaja. Im mniej wiesz tym lepiej. Takiemi latwiej mozg wyprac. Potem mi mózg wyprali, teraz już zauważam co to za 'pracodawca'. Takie kółeczko wzajemnej adoracji i wręczania sobie nagród. Rodem z PRLu. Tylko za hajs klientów a nie całego narodu. Po szybkiej odpowiedzi na komentarz wnioskuję, że ktoś z 4life'u się odezwał... No cóż...
2
Magda 2016-09-06 09:17:48
Pracowałam w 4life ok. roku jako sprzedawca. Zespół do którego trafiłam- spoko. Agenci śmieszni, wychodziło się z nimi na piwo i było z czego się pośmiać. Team leader w porządku. Robili różne konkursy gdzie można było wygrać nagrody i dodatkową kasę.
Piszecie o bonusach, że to bzdura i dużo wytycznych. Szczerze? Nie zgodzę się z wami. Wiadomo, że coś za coś. Jakość trzeba pilnować ale nie jest to duży wyczyn bo wszystko jest w skrypcie i trzeba klientowi odpowiadać prawdą na pytania.
Szkoda mi było odchodzić ale sprawy prywatne. Mam nadzieje, że za rok by mnie przyjeli. Praca prosta, wiadomo- różni klienci, ale fajnie się zarabiało. Atmosfera ok. Proponuje spróbować
1
szalona 2016-09-06 23:23:13
to jak już się załapiesz to daj znać jak tam faktycznie jest
bubu 2016-09-07 10:06:56
michał a na jakie konkretnie stanowisko chcesz się u nich dostać?
Edek z krainy kredek 2016-11-12 01:35:11
Dzięki za informacje. Byłem przekonany, że trafiając do 4life będę kontaktował się z klientami, którzy są zainteresowani ofertą ubezpieczenia "bez badań lekarskich". Prawda jest diametralnie inna:
Na początek dostaniesz trochę kontaktów (już obdzwonionych) i z tego masz wycisnąć jak najwięcej sprzedanych polis+kontakty (im więcej - tym lepiej) do kolejnych klientów.
Słabo to wygląda na moje oko.
Konsultanci w zniszczonych butach i poplamionych garniturach. Co to za wymysł żeby do pracy na słuchawce zakładać garnitur?
Gdyby tu jeszcze chodziło o kontakty B2B...
Farsa!
Zatrudniają nowych ludzi, bo liczą, że taki pełen entuzjazmu świeżak obdzwoni pół rodziny i wszystkich znajomych, by 4life miała nowe kontrakty. Typowa korpo-ubezpieczeniowa sekta. Na dodatek zarejestrowana na Gibraltarze...
2
Ludzie blagam oszczedzcie sobie nerwow 2016-11-18 14:27:18
Witam - poniewaz znalem glownego wspolwlasciciela (bo przeciez to wszystko powstalo z funduszu inwestycyjnego z rejestracja na gibraltarze powiernika - swoja droga lol chyba 7 osob w firmie = mocny powiernik :-) ) pisze tutaj ponizej cytujac jego slowa bez zadnego wymyslania etc... : "musicie ich wyciskac jak cytryny" - czy to daje pojecie ? naprawde chcesz tam isc ? zastanow sie nad myslami typu "a moze to tylko opinie niezadowolonych osob... " - ryba psuje sie od glowy a ta fladra smierdzi z daleka - mam nadzieje nigdy nie spotkac juz tego czlowieka w zyciu ... fart i pieniadze nie czynia cie nikim godnym klaniania sie w pas - w tym przypadku po wcale nie tak krotkiej znajomosci (lata) - nie mam zadnego szacunku dla tego pana. A chwalenie sie akcjami z Afryki typu agenci tam to stali po obiedzie i odbierali telefony przez 40 minut bo po obiedzie czlowiek wolniej pracuje ... no wielka szkoda ze w polsce tak sie nie da :-) nie ma bezrobocia w okolicach 40% - 50% wsrod czarnoskorych osob na jakim zbilo sie fortune w RPA w 80-90 latach i chcialo powtorzyc manewr w polsce. Ale i tak najbardziej lubie ten celofan w ktory ta kupa jest owinieta i udaje cukierek = pszczolki, garnitury :-) buahahahhahaha
2
Sindbad Żeglarz 2016-11-20 20:21:44
4 life Warszawa.
Jeśli trafisz na Chmielną do budynku biurowego, to nie będzie źle.
Dzwonią ludzie do których "trafiła" kampania marketingowa, a twoim zadaniem jest podać warunki ubezpieczenia i wysokość składki. Warunki pracy przyzwoite.

Jeśli trafisz na Żytną, to różowe okulary szybko spadną...
Akwizycja - czyli sprzedaż "od drzwi do drzwi" z tym, że przez telefon. Kontaktujesz się z przypadkowymi ludźmi i twój wynik zależy od tego czy: trafisz na klienta po lobotomii mózgu, lub kogoś faktycznie tak schorowanego, że zwykły zakład ubezpieczeń nie sprzeda mu polisy. Można wykonać trzysta telefonów jednego dnia i guzik sprzedać.
Oczywiście od każdej reguły są wyjątki. W przypadku oddziału na Żytniej agresywny sprzedawca, który wciśnie grzebień łysemu, lustro ślepemu lub piasek Beduinowi może wyrobić target.

To, że firma zarejestrowana jest na Gibraltarze - zamorskim terytorium Wielkiej Brytanii powinno być pierwszym sygnałem ostrzegawczym. Jak długo prawo UE będzie obowiązywało kraj, który w 2017 roku rozpoczyna procedurę wychodzenia z UE?

Pracownicy oddziału na Żytniej sami przyznają, że "...wciąż pracujemy nad stworzeniem skutecznego modelu biznesowego." Good luck!
O samym biurze można napisać elaborat. Ja postaram się o krótką recenzję.
Na Chłodnej jest normalnie. Typowy dla korporacji standard.
Na Żytniej niestety jest poniżej krytyki. Malutkie boksy, gdzie zmieści się monitor, myszka i kubek z kawą. O biurkach jakimi dysponują pracownicy z Chmielnej można jedynie pomarzyć. Gdybyś chciał czytać klientowi skrypt rozmowy, to musiałbyś trzymać te papiery na kolanach. A czytać skrypt MUSISZ przez pierwszy miesiąc pracy!
Do dodatkowych atrakcji należy doliczyć mikro kuchnię oraz jedną toaletę na trzydziestu pracowników.
Omówiony wyżej dress code faktycznie obowiązuje. Pierwsze wrażenie w kontaktach handlowych jest bardzo istotne, a garnitur podczas rozmowy telefonicznej robi na kliencie piorunujące wrażenie.
Aplikując przygotujcie się na wydatek 30 zł (orzeczenie o niekaralności). Szkolenie jest płatne POD WARUNKIEM, że 4life zdecyduje się Was zatrudnić na trzy miesiące okresu próbnego.

Proszę się tak nie pchać, wystarczy dla wszystkich!
1
smoliwas 2016-11-23 14:20:11
A propos wiesz dlaczego jest taki dress code :-) bo naczelny pan B. inspiruje sie panem Guillianim ktory w Nowym Yorku najpierw posprzatal miasto ze smieci i wszyscy nagle w takim srodowisku zaczeli popelniac mniej przestepstw smiecic etc....

i to smieszne przelozenie wg tego pana jest takie ze jesli wszyscy beda w garniakach to tak samo kazdy zmieni nastawienie i bedzie porzadniej pracowal ...
Historia prawdziwa uslyszana po pytaniu why ? ... B. Why :-) ?
Nick 2016-11-26 20:11:54
4lifedirect-Wwa, Żytnia.
Pracowałem przez niedlugi czas, na szczęście otrzezwialem. Wieczna rekrutacja, ogromna rotacja, szkolenia na których tylko kucie na blachę, leaderzy ze swoim pupilkami, jedna wielka fikcja. Mała kuchnia, jeszcze mniejsza łazienka i pilnowanie przerw co do minuty. Niewykonalne targety, nierealne pieniądze, jeszcze bardziej nierealne założenia. Dwa teamy, dwóch leaderow-jeden niekompetentny, nie potrafi utrzymać pracownikow, drugi pseudoprzyjaciel udaje ze we wszystkim ci pomoże, a koniec końców ma cie w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i daje ci reprymendy za każdy najmniejszy błąd. Kierownik, który nawet nie wie o twoim istnieniu, mija cie w milczeniu, nawet bez podania reki(!). Dział szkoleń, który zajmuje sie piciem kawy, pogaduchami i paleniem papierosów.
Skrypty, które zamykają ci drogę jakiegokolwiek wyboru. Kontrola jakości, która na każdym kroku odbiera ci punkty, a tym samym pieniądze z marnego bonusu. Obiecują ci po 4000-6000 samego bonusu-bzdura. Średnia wypłata tutaj 2200zl, za cały miesiąc ciężkiej pracy. Obiecują umowę o prace po 3 miesiącach, a po 3 miesiącach zamiast tego dają ci ultimatum-albo zrobisz więcej albo wypad.
Jest oczywiście kółeczko wzajemnej adoracji-leader, kierownik i kilku "superagentow" którzy nie są tu z przypadku, ale z wieloletnim stażem i wciskają, ze są nowi i tu sie wszystkiego nauczyli. Robią prowizorkę razem z kierownictwem, ze wszystko jest w porządku, staff i brawa dla osób, które są tak męczące, ze nie sposób to znieść. Dresscode, czyli korporacyjny pokaz mody-jedni eleganccy i z klasa, inni buty new balance(oczywiście za zgoda leadera, bo jest sie pupilkiem). Praca zmianowa, bardzo mecząca. Jest tu kilku agentów, którzy sie do czegoś nadają i nie zasługują na takie "gnojenie" ale zapewne tez przejrzą na oczy i odejdą. Jak chcesz czegoś na przeczekanie-polecam, przyjmą każdego. Jak chcesz stabilnej pracy w normalnej atmosferze, odpuść sobie.
1
pracownik 2016-11-28 10:11:05
A ja pracowałam na Żytniej kilka miesięcy. bez przesady, nikt nie chodzi w garniturach bo nie trzeba. Ja pracę w 4lifie wspominam całkiem pozytywnie, jak to w call center - jak plan był zrobiony to można było zarobić całkiem niezłe pieniądze i z tego co wiem Ci co tam jeszcze pracują i robia wyniki to nie narzekają na kasę. Pracowałam w kilku CC i oni nie odbiegają standardem od innych, pewnie bym została ale wyprowadziłam sie z wawy.
3
Tomasz 2016-11-30 00:30:42
Polecam jak nie masz serca wciskać 85 letniej babci która ma 800zł emerytury na rękę ubezpieczenia za 95zł/mc z którego wypłacą po śmierci 500zł. Jak umrze przed 5 mc to dobrze bo jeszcze rodzina będzie na plusie.
po przygodznie z 4LD 2016-12-02 08:54:56
Widać nic nie uważałeś na szkoleniach :-), praca bardzo fajna nie zgadam się z opiami typu,, tyle kasy za składkę ??? Kto z was poznał oferty innych ubezpieczycieli i zapoznał się z Owu etc . Co do sprzedaży, fakt nie każdy będzie sprzedawcą, tym którym sprzedaż kojarz się z,, podaniem towaru'' zapraszam do biedry albo maca tam jest wasze miejsce. :-)
Kris Dzons 2016-12-05 22:53:37
Ja akurat pracowałem w Lublinie. Ta firma to jedna wielka farsa. Wciskają na szkoleniu jakieś historyjki bez pokrycia. W inteligentny sposób przekonują, że te ubezpieczenia są darem od losu, (a nóż może jeszcze nowego debila przekonają na ubezpieczenie). Jest 2 team liderów jeden to babka która "dzwonić nie obijać się, macie sprzedać jeszcze 60 polis" drugi to facet co pół swojego teamu przewiercił (rozwodnik z dzieckiem). Każą trzymać się bezsensownego skryptu. Ucinają jakość za byle co, co równa się brak premii chociaż byś nawet milion polis wcisnął. Były takie przypadki, że chłopak utargował premii 5tys i mu ucięli bo rzekomo czegoś nie dopowiedział. Żal... Klienci obdzwonieni od góry do dołu. Jeden wielki [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Zdradzają się na potęgę. Elita czyli pupilki team liderów wychodzą na papieroski co 10min, a inni za nich je*ą. Niby atmosfera to istny cud ale za plecami tak cię obsmarowują że aż wazelina cieknie. Nie polecam. Szkoda zdrowia, czasu. To nie jest praca dla inteligentnych ludzi. Jeśli ktoś ma trochę oleju w głowie to obczai, że to jest pralnia mózgów i albo odejdzie od razu po szkoleniu albo będzie w to [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] brnął.
Rozwodnik z dzieckiem 2016-12-06 19:38:59
no cóż... sie ma wyglad i stanowisko to i powodzenie jest. akurat z polowa przewirconego zespolu siedzimy i sie smiejemy z nieudacznikow zyciowych co tylko narzekac potrafia ze im nie wyszlo ;]
7
MaryJane 2016-12-08 20:03:57
najgorsza firma w jakiej pracowalam, szkolenia pożal się boże na dodatek prowadzone przez trenera z potężnym EGO. Z całego serca nie polecam.
dziecko bez rozwodnika 2016-12-09 10:01:54
R. lustro kup .
Zostaw swoją opinię o 4Life Direct - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie 4Life Direct