logo PUBLIC PR MARCIN KAŁUŻNY

PUBLIC PR MARCIN KAŁUŻNY

Katowice

Opinie o PUBLIC PR MARCIN KAŁUŻNY

Się zastanów 2013-12-03 12:34:10
Właśnie trafiłem na ogłoszenie firmy Public PR na jednym z portali pracujowych ;)
Przeanalizujmy. Czym ma zajmować się specjalista ds. PR w firmie Public PR?

Realizację strategii komunikacyjnej dla Klientów Agencji w mediach tradycyjnych i internetowych.
Przygotowanie Press Kit dla Klientów Agencji.
Pozyskiwanie informacji o charakterze newsowych od Klientów Agencji.
Obsługa biura prasowego na stronach internetowych Klientów Agencji.
Reprezentowanie Klientów Agencji w kontaktach z mediami.
Koordynacja działań dla Klientów Agencji w mediach społecznościowych.
Przygotowywanie cyklicznych raportów dla Klientów Agencji.

Jak jest w rzeczywistości? Praca specjalisty ds. PR w firmie Public PR polega na dzwonieniu, dzwonieniu i jeszcze raz dzwonieniu do klientów. Czyli takie call center. Jak już uda się złapać klienta to piszemy artykuł sponsorowany dla niego. Żadne cudo - banały i laurka. Przeczytajcie kilka wydań Biznes Raportu a zauważycie, że te wszystkie artykuły są do siebie bardzo podobne. Tam nie pracuje żaden dziennikarz!

Więc jak czytam w ogłoszeniu, że od kandydata wymaga się "Dwa lata pracy w dziale PR lub w charakterze dziennikarza" to ogarnia mnie pusty śmiech. A gdy doczytuję, że wymagane jest jeszcze wyższe wykształcenie i biegła znajomość języka angielskiego to już mi się chce płakać. Na szczęście ze śmiechu, konfrontując rzeczywistość tej firmy z tym na kogo się kreują. Zwykłe sprzedawanie powierzchni reklamowej ubrane w płaszczyk idei konkursu dla firm.

Oferują stabilne zatrudnienie. Tak, zatrudniasz się i masz miesiąc na znalezienie klienta na daną kwotę. Nie znajdziesz, bo początek zawsze jest trudny to "do widzenia".

Podsumowując. Jeżeli zależy Ci na wizytówce z pięknie wytłuszczonym nazwiskiem i napisem pod spodem "Specjalista ds. PR" ta praca jest dla ciebie. Jeżeli chcesz pracować jako specjalista ds. PR w agencji sugeruję zastanowienie się.
3
no cóż 2013-12-03 13:28:20
prawda jest okrutna i piekielnie boli
2
Polonia 2013-12-03 15:46:38
Szczerze wszystkim polecam pracę w firmie Public PR. Jeżeli tylko będą rekrutować to się nie zastanawiajcie tylko aplikujcie. Ciekawa praca, dobre zarobki i przede wszystkim stabilność zatrudnienia.
Serio, jak marzy się wam kariera w mediach i PR to jest dla was właściwe miejsce. Wiem, że trudno się tam dostać, bo trzeba doświadczenia, czasem kilkuletniego, ale warto spróbować.

Pozdrawiam
Pozdrawiam Polaonię 2013-12-04 08:16:57
Jak to miło zacząć dobrze dzień, tak radośnie i nieoczekiwanie. Takiego żartu i dyrdymałów dawno nie czytałam !!!!!!!!. Ja też twierdzę, ze warto się udać na rozmowę do tej "największej" PR-owej firmy. Doświadczenie bezcenne. Dużo się można nauczyć, przede wszystkim jak nie zwariować. Wszyscy mają wykształcenie kierunkowe - np.dziennikarskie, znają biegle angielski czego dowodem jest zawarty w samej nazwie firmy pleonazm PUBLIC PR :-) Wielkie brawa i szacun.
1
PR?? 2013-12-04 08:54:31
Polonio jeżeli dla Ciebie kariera w mediach i PR to pisanie artykułów sponsorowanych i wciskanie firmom Jakości Roku (konkursu, który z punktu widzenia PR-owca jest delikatnie ujmując zbędnym znaczkiem a teksty sponsorowane przeżytkiem reklamowym) to faktycznie polecaj tą firmę, niech wszyscy zainteresowani walą do niej jak w dym :) PR pełną gębą;)
1
Polonia 2013-12-04 09:45:21
Bardzo dziękuję. Potwierdzam - te kilkanaście miesięcy w firmie Public PR to najlepsze lata w mojej karierze. Najważniejsze, że mam poczucie tego, że moi następcy - osoby kompetentne i obyte - godnie reprezentują firmę na rynku medialnym.
?? 2013-12-04 09:51:19
Polonio wnioskuję, że jesteś byłym pracownikiem?? dlaczego postanowiłaś odejść z tak wspanialej firmy??
Polonia 2013-12-04 10:18:16
Zwyczajnie. Jak trudno się tam dostać - trzeba spełniać szereg oczekiwań - biegła znajomość języka angielskiego, długoletnie doświadczenie w PR albo w dziennikarstwie. Tak trudno się tam utrzymać. Jednym słowem to praca dla najlepszych. Musiałem odejść, by nie być balastem właśnie dla nich. Dla dobra firmy, nie żałuję. Fakt, że nad konkursem przejęła pieczę FUNDACJA QUALITAS EUROPEJSKIE CENTRUM PROMOCJI DOBRYCH PRAKTYK BIZNESOWYCH wskazuje, że firma się rozwija i idzie w dobrym kierunku.
wow 2013-12-04 10:23:28
Polonia, uwielbiam Twoje poczucie humoru :-)i wyszukany sarkazm. Dzięki
1
?? 2013-12-04 10:46:09
też zaczynam się już zastanawiać czy Polonia pisze na serio czy jest to tak wyszukany sarkazm:)
PR?? 2013-12-04 11:01:09
Chyba ktoś nie zrozumiał mojego wpisu:) Nie bardzo rozumiem po co osobą, które mają sprzedawać powierzchnie reklamowe doświadczenie w PR i dziennikarstwie? Raczej przydatne są w tym przypadku umiejętności handlowe i/lub telemarketingowe. Wspomniana przez Ciebie Fundacja to sztuczny twór firmy Public PR, więc gdzie tu mowa o rozwijaniu? Założenie kolejnej działalności gospodarczej o statusie Fundacji to nie jest zbyt wygórowana umiejętność. Zabieg ten bardziej można nazwać "mydleniem klientom i przyszłym pracownikom oczu". Fascynuje mnie jednak Twoje stwierdzenie "dla dobra firmy" z psychologicznego punktu widzenia można stwierdzić, że dość mocno utożsamiałeś się z tą firmą... bowiem wolałeś odejść nić być balastem dla pracodawcy. Chcę się napisać, że to czyn godny podziwu, jednak zakrawający o ludzką głupotę. Przez kilkanaście miesięcy jak sam twierdzisz miałeś okazję tam pracować, nagle po kilkunastu miesiącach coś jest nie tak i postanawiasz odejść? Czy zdobyte doświadczenie nie zaprocentowało? A być może doświadczenie było tak znikome bądź nieefektywne? Twój przypadek jest fascynujący to trzeba przyznać szczerze. Lub jesteś osobą, nadal związaną z firmą być może tym nowym PR-owcem, który ma dbać o wizerunek firmy? Jeżeli tak proponuję aby dobrze planować kolejne wpis bowiem te dotychczasowe są niespójne i obnażają wiele niedociągnięć.
PR?? 2013-12-04 11:03:59
PS. Żadna firma nie jest idealna więc tak chwalebne posty na jej temat na pewno nie będą cieszyć się obiektywnym odbiorem a chyba nie taki jest zamiar firmy. To tak z zakresu PR:)
Derek 2013-12-04 11:39:46
Jak pan (usunięte przez administratora) stosuje dobre praktyki biznesowe, to mi kaktus wyrośnie. Ta nazwa (europejskie centrum dobrych praktyk biznesowych) to czysta kpina, i wyłącznie zabieg marketingowy.
i co się tak pieklisz ? 2013-12-04 11:45:35
Przecież to jest, jak sama nazwa wskazuję Agencja Kreatywna Public PR to muszą się również lub przede wszystkim sami kreować.
PR?? 2013-12-04 12:34:34
(usunięte przez administratora). Prawda jest taka, że najlepiej jest iść i sprawdzić samemu jak tam jest. Przykry jest tylko fakt, że za piękną otoczką idealnej firmy z wymaganiami i ambitnymi stanowiskami kryje się zwykły telemarketing. Nie rozumiem dlaczego osoby zarządzające firma nie powiedzą wprost jaki to jest charakter pracy tylko liczą na ludzką... niewiedzę, naiwność lub ciężką sytuację, w której każda praca jest dobra byle by była?? Czy na tym polega PR? Oczywiście, że nie. Więc skoro Public PR w taki sposób się kreuje i dba o swój wizerunek to jakość jej działalność na płaszczyźnie B2B jest co najmniej wątpliwa.
Były pracownik 2013-12-17 13:29:05
Pracowałem i mi się nie podobało.
były pracownik - na szczęście 2013-12-18 10:08:11
mnie też się nie podobało, wielka lipa
b. pracownik 2013-12-26 23:35:42
(usunięte przez administratora). Ogólnie nic godnego polecienia - oczekiwania w ogłoszeniach o pracę wygórowane, aby sprawiać sztuczne wrażenie firmy z wysokiej pułki, a CV moze wyslac kazdy i dostac te prace rowniez! ponadto zadaj sobie pytanie, która porządna firma z wysokiej pułki zatrudnia kogoś na nie wiadomo jaki okres na umowe o dzieło? Dosłownie czas jest niewiadomy bo musisz spełnić pewne specjalne warunki, aby sobie na inna, lepsza umowe zasłuzyć. Podstawa tez marna bo dosłownie podstawowa, tak przynajmniej było, nie wiem jak obecnie. Aby dostać więcej niż najniższą krajowa musisz wypracować sobie premię pozyskujac klientów przez telefon, czyli praca mało się różni od tych co dzwonią do ciebie z Playa czy Orange przedłużyc umowe albo wcizskac telefon "za free", tyle że w publicu dzwonisz do firm, a raczej do osób na wysokich stanowiskach wcizkając im powierzchnię reklamową za kilkanascie tys. i jakis konkurs, co jest naciągany tak, że szok, ogólnie sprzedawany bo jak pamiętam to nie mogłeś wziąć w nim udziału bez wykupienia powierzchni w dodatku prasowym do gazety, ale mówi się, że jest on kierowany do wszystkich.. o tym ze do wszystkich, którzy zapłacą to już nie... to tajemnica:) co do fundacji qualitas cos tam.. dobrych praktyk to jeszcze do niedawna byla ona zarejestrowana na ten sam adres pod ktorym fimra public pr, a jednoczesnie pod osobistym adresem mieszkania wlascicicela firmy, te dane sa dostepne w internecie. Na stronie konkursu widnial kiedys spis zarzadu owej pseudo-fundacji i "o dziwo" czlonkami zarzudu byli najblizsi pracownicy pana marcina- własciela firmy, a wlascicielem fundacji chyba on sam. no po prostu wiekszego marketingowego przekrętu moje oczy nie widziały... co do tych wymagań, o których pisała polonia to kolejna kpina. W samej firmie malo kto ma kierunkowe wykształecenie z tych wymaganych. pracowaly tam osoby bez zadnego wyksztalecenia i jeszcze takie pracują bo widze na ich stronie te osoby. Języka angielskiego nikt u nich nie znal na tyle, aby stworzyc np. oferte po angielsku lub, zeby przygotowac tlumaczenie maila. Komunikatywnie to 80% mlodziezy zna, ale zeby porozmawiać z klientem przez telefon o konkursie jakość roku to gwarantuję, że nikt w tej firmie za moich czasow! chyba, ze zatrudnili w koncu kogos z dobrym angielskim, choc nie wiem po co tego wymagaja bo nie pamietam, aby wiecej niz raz taka umiejsetnosc byla potrzebna, a jednorazowo mozna zlecic taka blachostkę studence filologii za pare zlotych. Nie musisz wieżyc w to co piszę, nie licze na to i nie oczekuję tego, ale teksty poloni sa tak przesiąknięte marketingiem szeptanym, że aż śmierdzą... marketingowcow to public ma naprawdę zacnych! sam widzisz ile się tam możesz nauczyc... powodzenia!
Polonia 2013-12-29 23:25:02
To co napisałem wcześniej to oczywista kpina z tej firmy. Nie polecam raz jeszcze. A zauważyliście, że nie ukazało się grudniowe wydanie BR?
1
kolega 2014-01-01 10:25:19
lubię Marcinka:) jeżdżę z nim na karaiby w grudniu heehhe
Polonia 2014-01-03 12:55:58
Kolego, gdybyś był dziennikarzem, felietonistą i wizjonerem to też byś mógł. Ha ha ha.
2
były 2014-01-28 19:35:16
Witam...wszedłem z ciekawości na to forum i widzę, że niezła opozycja do Tej Firmy. Postanowiłem coś napisać, ponieważ nie zgadzam się ze wszystkim co jest napisane, a mianowicie:
- jest to firma, w której praca polega na sprzedaży, tak więc nie pojmuję dlaczego zaskoczeniem jest, że trzeba osiągać wyniki (nie masz klientów, nie przynosisz pieniędzy do firmy więc za co mają Ci płacić)
- co do personalnych ucieczek to: dyrektor jest wymagający, ale to jego praca (stanowisko) więc nie ma co się dziwić. Tak na marginesie to jest facet w porządku z którym można normalnie pogadać.
- właściciel - osoba wymagająca, ale człowiek, który jest fair bo osobiście się o tym przekonałam/em (celowo nie piszę płci). Sposób bycia właściciela jest taki, a nie inny ale przecież ocenia się ludzi po tym co zrobią dla drugiego, a nie po tym czy jest osobą stonowaną i z dystansem czy po prostu kumplem do piwa (chociaż prywatnie też był ok).
Reasumując jeżeli szukasz pracy, gdzie wypłata Ci się należy to złóż CV w innej firmie, natomiast jeśli chcesz być wynagrodzony proporcjonalnie do swoich osiągnięć to powinieneś/aś dać sobie radę.
Nie wnikam w mojej ocenie w rzetelność samego konkursu...skwituję to tak: jest tak samo, a może i lepiej niż w innych tego typu inicjatywach.
Dla osób które potrzebują pieniędzy apeluję by się nie sugerowali opiniami bo zarobić można naprawdę nieźle.
Zęby nie było tak, że za bardzo słodzę to powiem, że czasem decyzje Firmy potrafią wyprowadzić z równowagi i w mojej ocenie są bezsensowne ale przecież każdy ustala swoje zasady. Jedno jest pewne, jeżeli Firma działa ponad 5 lat i stale się rozwija to nie jest przypadek.
1
Ewa 2014-02-26 17:46:53
W jaki sposób praca wpłynęła Ci na rozbicie małżeństwa? Pan(usunięte przez administratora)chyba nie ma aż takiej mocy destrukcji.
ja 2014-02-27 15:01:24
bezpośrednio pewnie nie ma takiej mocy, ale.... jeśli masz w pracy notoryczny stres, chcą czy nie przenosisz go do domu...
1
gratuluję 2014-03-10 13:37:03
gratuluję życiowej mądrości !!!
były 2014-03-10 23:54:51
nie da się ukryć, że praca w tej firmie może zniszczyć małżeństwo, zaczyna się od wykończenia człowieka psychicznie co przekłada się bezpośrednio na relacje w domu bo druga strona nie akceptuje z czasem zdartej psychiki swojej połowy. (usunięte przez administratora)
1
gratuluję 2014-03-11 08:18:15
Dla wszystkich tych obecnych, tych byłych i tych którzy jeszcze nie dostąpili tego "zaszczytu" polecam słowa piosenki Hasioka - Galera. Samo życie pracy w Public PR.
Obserwator 2014-03-11 08:53:03
To czemu ludzie godzą się tam pracować? Przecież są młodzi, i mogą znaleźć inną pracę, gdzie może nie będzie aż tak źle. Jak potrafią sprzedawać to wszędzie i w każdej branży ich chętnie przyjmą.
gratuluję 2014-03-11 09:08:12
Kiedy rozpoczynasz nową pracę jesteś nastawiony mega optymistycznie, ta radość niestety w tym przypadku nie trwa długo i ludzie odchodzą,znajdując sobie inne zajęcie. Nie da się długo żyć na GALERZE!!! Przez ostatnie 2 lata przewinęło się przez Publica ok 80 osób, szok że aż tyle w tak małej firmie. Statystyka: ok 3 osoby na miesiąc. Wynik godny chwały.
1
tata 2014-03-11 11:31:38
NIGDY nikomu nie życzę takiego doświadczenia(usunięte przez administratora)
1
MK-Kleks 2014-03-11 18:58:20
Ciekaw jestem o co jeszcze oskarżycie Public Pr tłumacząc własną nieporadność życiową, lenistwo i porażki. Gadanie o rozwodach, mobbingu i cholera wie czym jeszcze to zwyczajnie żałosne pomówienia z zawiści czystej. Zastanówcie się nad sobą bo normalni ludzie 2 lata po odejściu z firmy nie wypisują bzdur. Rozumiem, że otwarłyście/otwarliście konkurencyjną działalność, ale nie musicie z uporem oczerniać dawnych kolegów i koleżanek, którzy wam tak wiele razy pomogli.
Wycieczki odnośnie wyznania czy przekonań politycznych to już zupełna dziecinada z waszej strony. Bawcie się w Dzienniku Zachodnim w swoją pajdokrację i pozwólcie bardziej rozwiniętym emocjonalnie i technologicznie się dalej rozwijać bo przecież wszystko co robicie to tylko żałosna kopia tego czego się nauczyliście u nas.

bez odbioru dzieciaki
1
Edi 2014-03-12 11:11:13
Żałosna kopia? MK też nie wymyślił tego biznesu, tylko zerżnął od swojego pracodawcy, więc kto tu kogo kopiuje?
5
Ola 2014-03-17 10:14:52
Być może to ten dyrektor, co to wprowadza te wspaniałe zasady, to co ma być niezadowolony?
posłuchajKrisie 2014-03-24 16:13:34
Kris, jako dyrektorowi tej "potężnej" firmy (jednoosobowej działalności gospodarczej) aż nie wypada, Ci się wypowiadać w ten sposób. Wszyscy wiedzą, że na imię masz Krzysztof i dorwałeś przypadkiem pracę, w której możesz przez 8h od poniedziałku do piątku czuć się jak ktoś, bo z twoimi kompetencjami stanowiska kierowniczego nigdzie indziej nie otrzymasz. Twoja wypowiedź o konkurencji, która oczernia dawnych kolegów jest żałosna, bo doskonale wiesz jak było! Nikt nikogo nie oczernia, a mówi prawdę, i nie pochlebiaj sobie nazywając swoich podwładnych "kolegami" byłych pracowników. Nie chcemy mieć takich kolegów... Sekta! Wyprane mózgi, wielbienie Pana K (z nazwy firmy) jak boga, istny kult właściciela... jakoby był nie wiadomo kim... Bo co, bo umiał otworzyć działalność gospodarczą? - To trwa jeden dzień. A może jest godny podziwu bo otworzył konkurencję swojemu byłemu pracodawcy? To znaczy, że ma jaja czy jak? Jest kimś "lepszym"? Bo zagrał byłemu szefowi na nosie? Robiąc z resztą kropka w kropkę to o co fałszywie oskarżacie kilkoro byłych pracowników. Czepiacie się ludzi, którzy nie uczynili wam konkurencji, prowadzą biznes na inną skalę, nie działają ogólnopolsko i nie stanowią dla was zagrożenia w żadnym wypadku, nie to co właściciel Marcin. Nawet nie stać go było, aby iść do innej gazety, to jest dopiero fair! Kris, jesteś największym hipokrytą jakiego znam, więc zamilcz w końcu i nie ośmieszaj się. Gdy wrócisz z gali znajdź chwilę i przeanalizuj moje słowa, hipokryzja to coś obrzydliwego.
2
słodki 2014-03-26 16:53:26
Najśmieszniejsze jest to, że tam pracują sami specjaliści ds. PR, albo starsi specjaliści ds. PR.

Ciekawa nazwa dla telemarketerów.
5
Janobieg 2014-05-31 16:23:38
"Wszyscy, którzy pojawili się na Dniu Jakości na Politechnice Śląskiej w Gliwicach oraz na konferencji Wyzwania Zarządzania Jakością na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie mieli możliwość poszerzenia swojej wiedzy teoretycznej, poznania praktycznego podejścia specjalistów do zagadnień związanych z zarządzaniem jakością, a także dowiedzieć się, jakie są zasady działania i korzyści płynące z udziału w konkursie JAKOŚĆ ROKU."

Przecież wiadomo, że korzyści płynące z udziału w konkursie JAKOŚĆ ROKU ograniczają się do zapełnienia modułów w Biznes Raporcie. (usunięte przez administratora)
1
spróbujSzczęścia 2014-11-26 21:40:46
nie znajdziesz takiej osoby spośród setek, które się przewinęły przez tę firmę, ale spróbuj szczęścia, może kogoś znajdziesz!:) dziesiątki niezadowolonych osób opisujących mobbing i skandale w firmie oraz w jej działalności już zrezygnowało z odpisywania na takie wpisy jak Twój, bo przecież komenty są kasowane przez właściciela, który figuruje w nazwie firmy. Zaś wpisy o tym jak tam jest cudownie wystawia jego prawa ręka, naczelna popierdułka Krzyś zwany Krisem, ale mój koment też pewnie zostanie usunięty więc czytaj szybko!:)
3
Były_pracownik 2014-12-01 13:01:43
Jak ja składałam aplikację, to o przyjęciu do pracy decydowało raczej szczęście i przypadek. Rekrutujący wybierał tę osobę, która mu się spodobała i w której widział potencjał. Wykształcenie czy doświadczenie raczej było sprawą drugorzędną. Ja pracowałam tam już jakiś czas temu więc mogło coś się zmienić. Co do stanowiska pracy to głównym zadaniem jest sprzedaż powierzchni reklamowej w gazecie i na www. Generalnie niby chodzi o wciąganie firm do konkursu Jakość Roku i skupianiu się na jego promocji i na szerzeniu dobrych praktyk biznesowych. Brzmi może dumnie i podniośle ale prawda jest brutalna czyli tak jak pisałam sprzedaż powierzchni reklamowych. Obowiązków innych też jeszcze trochę jest ale 90% dnia to wiszenie na słuchawce telefonu. W mojej opinii nie jest to praca dla każdego. Dobry handlowiec jest w stanie zarobić naprawdę godne pieniądze, ale musi wziąć pod uwagę prace pod presją czasu, zadaniowość i ogromne parcie na wyniki finansowe. Ogólnie filozofia Public PR to mobilizacja przez rywalizację. Więc, jeżeli Marcinie lubisz taki wyścig to praca jest dla Ciebie. Oczywiście rywalizacja to jest jakiś sposób na prowadzenie tego typu biznesu, niemniej jednych on zmotywuje a innych odstraszy. Ogólnie praca i atmosfera nie jest zła. Powiem nawet, że typowa dla firm zajmujących się szeroko pojętym handem gdzie głównie liczy się WYNIK. W okolicy podobnych firm a nawet takich samych jest sporo, więc czy warto aplikować do Public PR to już trzeba się samemu zastanowić. Pewnie każda z tych firm ma swoje plusy i minusy. Ogólnie jak dzisiaj patrzę na to co się u nich dzieje, to można skusić się o stwierdzenie, że firma się rozwija i w końcu ktoś znalazł jakiś pomysł na nią i go systematycznie realizuje. Zastanawiam się jedynie czy nie jest to złudne ponieważ (co dla mnie było zdecydowanym minusem) w Public PR nawet z najmniejszej pierdoły robi się szumne show, jest pewna tendencja do obnoszenia się z elitarnością a nawet trochę snobizmem. Brakuje tam odrobinę pokory, przynajmniej dla mnie, ale oczywiście każdy z nas jest inny i niektórym może się to podobać. Mnie po prostu nie bawi robienie na siłę z niczego - coś :) Oczywiście nie mogę tego powiedzieć o wszystkich pracownikach, nie każdy z nich to zapatrzony w siebie narcyz. Pisząc inaczej firma ta aspiruje do miana korporacji na poziomie Apple INC czy IBM (zresztą czasem donosiłam wrażenie, że m.in. te firmy są pewną inspiracją dla menadżerów) a niestety to zwykła kilkunastoosobowa, niczym szczególnym nie wyróżniająca się firemka. Ale koniec krytyki ... tak jak pisałam nie jest tam najgorzej jak ktoś się czuje na siłach i wie, że potrafi sprzedać wszystko i każdemu to można śmiało spróbować. Ale uczulam praca naprawdę nie należy do super prostych. To nie jest praca w stylu; czy się siedzi czy się leży 1200 się należy :) aaa ogólnie w skali 1-6 firmę oceniam na mocne 3.
1
Były_pracownik 2014-12-16 09:56:30
Jak to w sprzedaży podstawa + procent od sprzedaży + dodatkowe premie za wynik zespołu itd. Oczywiście są progi, które trzeba osiągnąć itd. itd. Standardowy system znany z wielu firm :)
Jaaa 2014-12-17 20:40:42
A ja pracuję w tej firmie i jestem zadowolona. Nie czuje się handlowcem i nie uważam, żeby ktoś mnie tam krzywdził. Większość tych negatywnych wypowiedzi jest wyssanych z palca. Oczywiście, że wynagrodzenie jest tym wyższe im więcej pracujesz, ale taki system powinien być. W końcu nie przychodzimy do pracy, żeby pograć w pasjansa. Sławny już tutaj Kris wychodzi z siebie, żeby zmotywować nas i nastawić pozytywnie na nowy dzień. I nie, nie motywuje pieniędzmi, ale tym, że możemy mieć własną, ogromną satysfakcję. Ogromnym plusem całej firmy są pracujący w niej ludzie, dzięki którym czujesz się jak u siebie. Nikt nie robi wyścigu szczurów, a opisani już "starsi specjaliści" są jak starsze rodzeństwo, które stara się krok po kroku wprowadzić w często niełatwy świat klientów/uczestników.
Praca nie jest dla każdego, ale na pewno ma się szansę to zweryfikować. I nikt Cię nie bije, nie krzyczy i nie karze. Ta opisywana tu dziecinada miała miejsce albo zanim przyszłam do firmy, albo w głowie opisujących.
Osobiście polecam każdemu, kto lubi i potrafi rozmawiać z ludźmi, nie boi się podróży i podniesienia telefonu.
Pozdrawiam i życzę mądrych wyborów ;)
P.S. To jest praca często na słuchawce, ale baaardzo daleko jej do telemarketingu. A jak jesteś dobry, to nie musisz wisieć na telefonie całymi drzwiami, ale jeździsz, piszesz teksty i po prostu bawisz się dobrze, a i zarobek wtedy jest naprawdę super.
3
Zbyszek Ochrona 2014-12-20 11:09:43
Zapraszam do indywidualnego kontaktu w tych sprawach.
1
Zbyszek Ochrona 2015-01-31 01:52:37
Melanż na 100 % jeeeee
1
patryk 2015-03-10 03:40:04
Jak tak czytam te komentarz w stylu melanż na 100%, to już sam nie wiem co mysleć o tej firmie. Jak tu w takim razie z atmosferą między pracownikami? Zdarza sie jakieś wyjście integracyjne co jakiś czas, czy coś w tym stylu? Szefostwo nie sprawia problemów i kiedy potrzebny jest dzień wolny do dają go bez problemu?
madmike 2015-03-17 14:21:17
Kto wymyślił w ogole etę nazwę? Public Public Relation?


:/
2
śmiechu warte 2015-04-22 23:39:59
hahaha! rozkminiam to od lat...
1
proszę o sensowne opinie 2015-08-19 12:14:56
Public PR, czyli w dosłownym tłumaczeniu Public Public Relations, wiec faktycznie pozbawione trochę sensu. Ja z innej beczki, co jakiś czas trafiam na ogłoszenie z tej firmy, ktoś może coś konstruktywnego na jej temat? Bo wypłacanie pensji na czas to akurat obowiązek pracodawcy i nie świadczy wcale o dobrym zarządzaniu firmą
El Chupacabra 2015-09-08 10:43:36
No to chyba nie znasz realiów rynku pracy w Polsce rodney.

Powiedziałbym że jest dokładnie na odwrót. Nawet na Państwowej posadzie dostajesz do 10 dnia miesiąca hajs na konto. U prywaciorzy to jest nagminnie tak, że dają w ratach albo w połowie miesiąca. Inna kwestia to korpo - tam to jest raczej systemowo wymagane.
do el Chupacabra 2015-09-08 12:17:03
Pracowałam już w różnych firmach, począwszy od sektora państwowego po prywatny, w malutkich, mniejszych, małych, dużych firmach i nigdy nie dostałam wypłaty z opóźnieniem. Nie słyszałam też od nikogo z moich znajomych, żeby nie dostali wynagrodzenia czy dostali w ratach etc. Także, nie wiem w jakich realiach Ty żyjesz, ale współczuję, to tak na marginesie. Z ważniejszych spraw, ponawiam moją prośbę. Czy mógłby ktoś napisać coś o tej firmie. Tylko obiektywnie, nie chodzi mi o czyjąś opinię pt: jest super, świetna firma itd. Chodzi mi bardziej o charakter pracy, zakres obowiązków, formę zatrudnienia, wysokość zarobków itp. Suche fakty. Może ktoś z firmy, mógłby też napisać czy w najbliższym czasie startujecie z rekrutacją lub czy można do Was wysłać CV od tak czy jest wtedy jakaś szansa na zatrudnienie?
James 2016-02-15 20:50:29
Merytorycznie, bez owijania w bawelne i na temat:
Jako byly pracownik z cala odpowiedzialnoscia moge doradzic aplikowanie do tej firmy. W Public PR mozna zdobyc niezwykle cenne doswiadczenie i obycie biznesowe, ktore zaprocentuje w wielu podejmowanych przez was pozniej dzialaniach. Firma prowadzona jest z duza pasja i wiara w to co sie w niej tworzy, a pracownicy sa traktowani przez kierownictwo naprawde dobry sposob, czego przykladem moze byc duza wyrozumialosc oraz czeste bonusy/premie. Praca w miare stresujaca, gdyz bardzo istotne sa osiagane wyniki, ale z pewnoscia poziom stresu miesci sie w granicach normy. Dodatkowo, wartosc szkoleniowa ktora mozna uzyskac dzieki licznym szkoleniom organizowanym w Public PR, jest wyjatkowo wysoka. Poprzez w pasjonujacy sposob przekazywana teorie z roznych obszarow pracy dotyczacych sprzedazy czy public relations, ktora pozniej mozna wykorzystywac w praktyce i osobiscie ja weryfikowac, zdobedziecie niezwykle cenne doswiadczenie, predzej czy pozniej procentujace w waszym zyciu zawodowym. Ponadto podkreslilbym pozytywna, kolezenska atmosfere panujaca w firmie i swietnych ludzi, ktorzy w niej pracuja i tworza.
Olek 2016-05-16 22:41:49
Szkoda, że mają, aż tak stabilną sytuację, bo chętnie podjąłbym z nimi współpracę, a trudno o to jeśli nikogo nie szukają ;) Ale zawsze pozostaje wysłanie CV i oczekiwanie na odzew z ich strony, może się uda :)
Zostaw swoją opinię o PUBLIC PR MARCIN KAŁUŻNY - Katowice
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie PUBLIC PR MARCIN KAŁUŻNY