Twoje konto

Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła
Oświata | Praca dla opiekunek w Niemczech | Forum | Szkoły policealne | Logowanie | Kontakt | Dodaj ofertę pracy
Sortuj: Najnowsze | Najstarsze
Jesteś pracodawcą dodaj reklamę bądź ogłoszenie pracy na GoWork.pl ? Napisz reklama@gowork.pl
<<<Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach na swój adres e-mail.>>>
zdjecie uzytkownika
stokrotka - 2009-07-29 19:38:34 odpowiedz | cytuj
Stanowczo nie polecam pracy w poznańskiej telewizji ONTV (Agencja Reklamowa HIGHER) na Krauthofera. Praca na stanowsku specjalisty ds. reklamy to zwykla akwizycja. Dobrze by bylo, zeby za ta akwizycje chociaz placili- obiecuja zlote gory, ze kazdy wyrabia prog, ze umowa o prace to tylko kwestia czasu, ze grunt to super szkolenia, a potem walczysz o 4 stowy. Nie dosc, ze zarabia sie naprawde marna kase, to jeszcze jakies miesiace trzeba lazic za szefem, zeby ci ja laskawie wyplacil. praca ani nie rozwija, ani nie daje kasy. atmosfera i warunki pracy tez pozostawiaja wiele do zyczenia. w ONTV i agencji Higher ekipa zmienia sie srednio co 2 tygodnie, bo wszyscy rezygnuja. omijajcie ich z daleka i nie powtarzajcie moich bledow! :)
zdjecie uzytkownika
franek - 2009-07-29 19:43:39 odpowiedz | cytuj
hej, ja tez sie na nich nacialem... :/ chcialem jeszcze dodac, ze w ONTV obowiazuje system prowizyjny, czyli caly dzien siedzisz na sluchawce, potem latasz po calym poznaniu, a zazwyczaj nie masz z tego NIC! sprzedac planszowke nie jest latwno, bo kto normalny wezmie reklame w telewizji, ktorej 85% miasta nie odbiera?! no nic, bylo minelo :) Pozdrawiam!
zdjecie uzytkownika
pracownik - 2009-08-04 11:02:41 odpowiedz | cytuj
Jak ktoś zarabia 400zł z prowizji to jest po prostu kiepskim handlowcem.
zdjecie uzytkownika
Du du du - 2009-09-13 11:22:51 odpowiedz | cytuj
Tylko żeby tam zarobić nawet te 400 zł, trzeba się nieźle wysilić.
zdjecie uzytkownika
Du du du - 2009-09-13 11:28:19 odpowiedz | cytuj
Acha! No i jest pewna różnica między pracą handlowca, a akwizytora. Chociaż nawet akwizycję można wykonywać z klasą. A tam metodami na klienta mają być: wpraszanie się, wymuszanie, mydlenie oczu i wciskanie kitu, że jak Pan wykupisz reklamę w ontv w godzinach porannych, to przecież cały poznań( a raczej tylko rataje, bo tylko tam ontv ma zasięg z tego co mi wiadomo) będzie to oglądał, bo przecież ludzie z pracy rezygnują, biorą sobie wolne, idą na L4, bo w ONTV pojawić ma się reklama kolejnej firmy. I to jeszcze jaka super reklama- planszowa!;)
zdjecie uzytkownika
wyzyskowi STOP! - 2009-09-22 07:43:58 odpowiedz | cytuj
Ja tez pracowalem w Higher M.Ciszak i szczerze nikomu nie polecam tej marnej imitacji Agencji Reklamowej. Obiecali prowizje i wysokie zarobki- w rzeczywistosci nie bylo ani prowizji ani wysokich zarobkow tylko umowa o dzielo, spoznienia z wyplatami wszystkich, ciagla rotacja pracownikow, oszukiwanie klientow (np. na zasiegu ontv)-tego wszystkiego bylo dla mnie za wiele. Nie wspomne a szefie-narcyzie ktory wypisuje glupoty w bledami ortograficznymi na higher.pl
zdjecie uzytkownika
Sapientia - 2009-09-23 16:21:08 odpowiedz | cytuj
Zgadzam się z moimi przedmówcami! Trzymajcie się od tej firmy z daleka. Człowiek może się wykończyć i fizycznie i psychicznie, bo raz: nic tam nie zarobi, a dwa nalata się jak kot z pęcherzem po całym Poznaniu i okolicach w poszukiwaniu klientów.
Będą was tam mamić lepszymi umowami, wysokimi zarobkami i przypominać, że to WASZA WINA skoro nikt nie chce od was kupić ich reklamy. Ściema, kity i draństwo! Zdecydowanie unikać.
zdjecie uzytkownika
Sapientia - 2009-09-23 16:21:11 odpowiedz | cytuj
Zgadzam się z moimi przedmówcami! Trzymajcie się od tej firmy z daleka. Człowiek może się wykończyć i fizycznie i psychicznie, bo raz: nic tam nie zarobi, a dwa nalata się jak kot z pęcherzem po całym Poznaniu i okolicach w poszukiwaniu klientów.
Będą was tam mamić lepszymi umowami, wysokimi zarobkami i przypominać, że to WASZA WINA skoro nikt nie chce od was kupić ich reklamy. Ściema, kity i draństwo! Zdecydowanie unikać.
zdjecie uzytkownika
hedon - 2009-10-14 14:33:26 odpowiedz | cytuj
Leniwi jesteście i tyle. Ja pracowałem w ONTV i doskonale wspominam tamte chwile. Przy odrobinie inteligencji da się dobrze zarobić i to w miłej atmosferze. Jeżeli ktoś oczekuje kokosów za (przepraszam za wyrażenie) opierdzielanie się to nie polecam.
zdjecie uzytkownika
Avalon - 2009-10-14 14:58:49 odpowiedz | cytuj
Co do tej atmosfery to nie masz zupełnie racji. Ciekawe, który z twoich szefów zafundował firmową imprezę w SPA trwającą cały weekend?
zdjecie uzytkownika
Musiel - 2009-10-15 11:17:36 odpowiedz | cytuj
Przy "odrobinie inteligencji" to ludzie uciekają z tej firmy- byle jak najdalej. Hahahah! A impreza w SPA była pewnie tylko po to, by zamknąć buzie niezadowolonym pracownikom. Albo może nie dostali wypłat, a firma dostała jakiś darmowy pakiet, albo było to w usłudze barterowej? A pracownicy biedni, myśleli, że to dla nich, w prezencie:) Wszystko to po to, by po powrocie ze SPA, znowu pracownicy wrócili do szarej Higherowskiej rzeczywistości.
zdjecie uzytkownika
Whatever - 2009-10-18 17:02:32 odpowiedz | cytuj
Brak wypłat na czas, zastraszanie odchodzących pracowników konsekwencjami prawnymi wyssanymi z palca, kłamstwa dotyczące warunków zatrudnienia - rodzaju umowy, warunków pracy, zarobków. Przypominanie jakiegoś SPA w tych okolicznościach to jakiś niezdrowy żart. Drodzy pracownicy ONTV nie wypisujcie bzdur o tym że tam jest fajnie... nikt wam za to nie zapłaci :)
zdjecie uzytkownika
Tomek - 2009-11-15 15:01:06 odpowiedz | cytuj
Praca i firma znośna.Jedynym argumentem za jest fakt iż nie ma tam ograniczeń ,można zarobić mało ,ale także można zarobić wiele .Wszystko kwestia ile się pracuje.To jest cena pracy w akordzie.Ale produkty jakimi się handluje są niespotykane na rynku dlatego można coś zarobić.Osobiście polecam ,lecz trzeba mieć dużo samozaparcia.
zdjecie uzytkownika
Hajtfeld - 2009-11-19 13:35:39 odpowiedz | cytuj
Niespotykane na rynku?! Tak, jeśli masz na myśli stragan z warzywami:) W Poznaniu ciągle rośnie ilość ekranów diodowych i to na pewno w bardziej atrakcyjnych miejscach i na pewno ( tego jestem pewien, bo zdążyłem się zorientować) w bardziej atrakcyjnych cenach. Ekrany w Eurokioskach? Nic nadzwyczajnego, nikt tego nie ogląda, klienci śmieją się, gdy proponuje i się im taki rodzaj reklamy. Bo akurat ktoś wpada do kiosku po gazetę czy bilet, widzi, że jego tramwaj już nadjeżdża, więc myśli tylko o tym, żeby kupić szybko bilet, a nie o tym żeby sobie pooglądać reklamę. W taxi? Spotkałem się z ogromną liczbą ludzi, których to po prostu wkurza, kiedy jadą z pracy czy z imprezy i chcą odetchnąć, pomyśleć, a tu im gra jakaś reklama. A może pisząc, że są atrakcyjne produkty miałeś na myśli te reklamy w Ontv? Żenada. Jak tam pracowałem, wstyd mi było mówić klientom, jakie produkty oferujemy. A co do kasy- ok, może i można zarobić dużo, ale ja osobiście takiej osoby a tej firmie nie poznałem, która zarabiałaby dużo. Może byli i tacy, co podpisali umowy na duże kwoty. Tylko, że w tej firmie nic za tym nie idzie. A już na pewno nie pieniądze dla pracownika.
zdjecie uzytkownika
QWERTY - 2009-11-22 17:37:36 odpowiedz | cytuj
Niespotykane na rynku produkty??Kolega chyba sie przepracowal:-)Moze miales/as na mysli cepeliny (jak je pieszczotliwie nazywal pan michau) ktore sa w ofercie a w ogole sie ich nie uzywa? albo zigłeje:-)??
zdjecie uzytkownika
Lil - 2009-11-23 13:44:24 odpowiedz | cytuj
Hahahah! Zigłeje i Cepeliny! Też to pamiętam. Powstał nowy ekran Highera, koło AWFu. Ale leci tam ciągle tylko jedna reklama w kółko. Czyżby potencjalni klienci byli nieczuli na SUPER ATRAKCYJNE PRODUKTY?ALBO NA EXTRA ATRAKCYJNE CENY?;))) ALBO NA NIEZAWODNE METODY ZDOBYCIA KLIENTA?;)))
zdjecie uzytkownika
tomek - 2009-11-24 15:41:35 odpowiedz | cytuj
a może wyłączność?
zdjecie uzytkownika
pi - 2009-12-08 13:37:53 odpowiedz | cytuj
Czy ktoś może napisać, jak to w końcu tam jest, bo jedni piszą tak, a drudzy tak, w końcu nie wiem. Zastanawiam się, czy wysyłać CV?
zdjecie uzytkownika
hedon - 2009-12-10 15:46:42 odpowiedz | cytuj
To zależy, czego oczekujesz od tej pracy i jaka jest twoja cierpliwość. Praca ogólnie jest ciekawa i mocno rozwijająca. Dobre szkolenia i całość pracy pozwala na zdobycie cennego doświadczenia. Jeżeli chodzi o kwestie finansowe to już tylko od ciebie zależy ile się będziesz tej pracy poświęcać. Za ciężką pracę można naprawdę dobrze zarobić. Za "ściemnianie" - sam sobie odpowiedz.
zdjecie uzytkownika
smal - 2009-12-13 13:50:59 odpowiedz | cytuj
Ta praca to koszmar! Sa niewyplacalni, zwodza pracownika, stresuja obciazajac za nieudana sprzedaz.. - "bo chyba nie myslales /as ze od razu ci dobrze pojcie?", "trzeba cieprliwosci a beda efekty." Wstyd byloby mi umieszczac stanowisko SPECJALISTA DS MARKETINGU w tej firmie na swojej cvce;p bo niczego sie nie nauczylem, stracilem mnostwo czasu i nerwow. A oprocz teg0 - kubeczek:P taki wtrybut rodzinnej atmosfery we wspolnym rannym piciu kawy - kto byl, ten wie, kto nie byl, niech omija!
zdjecie uzytkownika
Musiel - 2009-12-14 09:48:33 odpowiedz | cytuj
Ja tam pracowałem, ale na KUBECZEK się już nie załapałem:) Wtedy było tak, że jak ktoś chciał w spokoju pogadać i wypić kawę, to musiał przyjść po prostu wcześniej do pracy. Bo jak w godzinach pracy( których tak naprawdę tam byc nie powinno, bo to była umowa o dzieło, która w tej firmie nazywa się umową o akwizycji), "funkcyjni"(:)) ) widzieli, że siedzisz przy kawie i nie dzwonisz do firm, to wtedy krzywo patrzeli i pytali: "Jak tam, ile spotkań?'.
zdjecie uzytkownika
Sapientia - 2009-12-30 13:18:39 odpowiedz | cytuj
Nie wiem jak ktokolwiek może pisać, że tam jest fajnie i że mozna dużo się nauczyć! Ale już szczytem bezczelności jest pisanie, że jak człowiek się stara to może tam coś zarobić! Nie poznałam takiego człowieka. Nie nazywajmy więc szamba perfumerią, że zacytuje klasyka. ;) A swoją drogą Hedon skoro już tak Ci tam było dobrze, to czemu już tam nie pracujesz? Acha i nie obrażaj ludzi sugestiami o braku inteligencji, bo śmiem twierdzić, że to raczej Tobie jej zabrakło, skoro ich sekciarskie metody "szkoleń" tak Ci przypadły do gustu. Dla mnie to się nazywa wyzysk i żerowanie na naiwnych młodych ludziach, którzy szukają sobie miejsca na rynku pracy.
Wszystkim potencjalnym kandydatom szczerze ODRADZAM przygodę z ONTV. Będziecie mieć jak najgorsze wspomnienia.
zdjecie uzytkownika
Ktoś tam tego - 2009-12-30 18:13:41 odpowiedz | cytuj
Heh, śmiać mi się zachciało właśnie, bo przypomniałem sobie, jak jeden z dyrektorów(hahah!!) powiedział mi, że jak umówię się na spotkanie z klientem w siedzibie Higher i ONTV, to mam tłumaczyć ten wieczny syf tam jako "kreatywny nieład", że w ogóle jesteśmy tacy kreatywni i w ogóle jak to w agencjach reklamowych. Ale jak ktoś nie przyszedł ubrany w mundurku, na galowo, tylko właśnie pokazywał strojem swoją kreatywność, to wtedy było pełno uwag w stylu "A dlaczego tak się ubrałeś, mówiliśmy, że tutaj trzeba przychodzić ubranym tak, że w razie, gdy wypadnie Ci jakieś spotkanie z klientem, trzeba być zawsze gotowym..." Kreatywność. Phi! Kiedyś jedna dziewczyna zaproponowała nowy nośnik reklamy, mega świeży, którym jeszcze nie dysponuje żadna agencja reklamowa w Polsce, a szef powiedział jej, że nieeee, eeee tam. Wystarczą te, które mamy. Albo to hasło na stronie: "Real time marketing" i że wyznajemy taką zasadę i w ogóle. A kiedy na rozmowie kwalifikacyjnej powiedziałem, że podoba mi się takie nastawienie, to koleś, który te rozmowę przeprowadzał, nie wiedział nawet, co to takiego, ten real time marketing i miał minę jak później szef, gdy pytałem, kiedy w końcu pieniądze wpłyną na moje konto, czyli mina pt. "Kurde, co ja mam odpowiedzieć, przecież ja sam nie wiem..."
zdjecie uzytkownika
hehe - 2010-01-02 11:36:30 odpowiedz | cytuj
Ja również dałem się złapać w sidła, ale kto to wiedział, że to tak będzie. Na początku wszyscy świecili oczami- ach jak to jest super, prestiż, wspaniałe szkolenia, aż do chwili rozpoczęcia pracy.
Siedzi się w pokoju z kilkoma osobami a szefostwo z jednej i drugiej strony i co pewien czas zerkają co robisz zadając pytanie i co ile spotkań? Po kilkudziesięciu telefonach (gdzie TV ma zasięg) okazuje się, że nikt nie słyszał o tej TV. Trzy umówione spotkania w jeden dzień to niemal cud, a podpisuje się jedną umowę co trzy, cztery spotkania, właściciele firm mówią że oddzwonią (miałem tek kilkanaście razy) i do dziś nikt nie zadzwonił. Po tygodniu szkoleń i tygodniu pracy okazuje się, że jesteśmy w punkcie 0.
Rotacja pracowników jest ogromna, co chwilę tylko rozmowy kwalifikacyjne a liczba stanowisk taka sama.
zdjecie uzytkownika
Tiru ram - 2010-01-02 12:38:43 odpowiedz | cytuj
Na prośbę: Proszę, nie pytaj mnie co godzinę ile spotkań, kiedy jakieś umówię, to Ci powiem, padała ciągle taka sama odpowiedź:" Jestem Twoim dyrektorem, może niedługo stanę się nawet dyrektorem głównym handlowym, więc sam widzisz, że muszę się interesować waszą pracą" albo "A kto powiedział, że nie można tu zarobić na przykład 50 tysięcy miesięcznie? Trzeba się tylko postarać" albo" Myślę, że za pół roku firma będzie miała ok. 80 tys. zarobku miesięcznie, a każdy pracownik po kilka tysi" albo "Ciągle gdzieś znikasz"- gdy ktoś wychodził raz na dwie godziny sikuuuu:) Acha! No i jak tam ktoś pyta Cię, co u Ciebie słychać, to nie zaczynaj opowiadać np. o tym, że fajnie było na urlopie, czy w sylwestra dobrze się bawiłeś. To pytanie jest tylko przykrywką do zadania po raz setny w dniu pracy magicznego pytania "I co, ile spotkań umówionych?"
x