brak logo

LG

Warszawa

Opinie o LG

miesiąc 2010-01-20 23:04
Na wstępie powiem - ta firma tonie. Oto kilka faktów:
-marketing się zwolnił
-wywalili dyrektora handlowego ( bo im przeszkadzał prezesowi i dyrektorowi personalnemu)
- prezes - nie ma pomysłu na sukces, nie zna się na polskim rynku , zatrudnia ludzi z FMCG oczekując cudów ( ciekawa jestem jak długo pociągną )
-(usunięte przez administratora) a ludzie siedzą cicho i boją się stracić pracę ( ponad 98% to przyjezdni z całej Polski )
- niektórzy siedzą cichutko i kręcą swoje na boku ( uszkodzone opakowania, zwroty serwisowe , etc ) - bo w ten sposób to można zarobić .
- są i weterani , stare wygi , którzy pracują dlatego ,że :donoszą pracodawcy i przez to są chronieni , a na boku robią swoje.
- osoby myślące , z własnym zdaniem są zbędne koreańczykom
- ta firma miała tzw "jaja" , politykę handlową , etc ponad 6-7 lat temu kiedy musiała walczyć o rynek , lecz te złote czasy się skończyły .

NIE POLECAM PRACODAWCY!!!!!!!!!!!!!!!

3
PeeN 2010-03-09 18:36
Mam do Ciebie pytanie. LG ma kilka działów. Czy sytuacja, o której piszesz odnosi się do ogółu firmy w Warszawie, czy ma to bezpośredni wpływ na każdy dział. Jak jest w klimatyzacji?
Pozdrawiam.
MISZA 2010-09-29 09:42
z tego co wiem to w
lipa 2014-02-21 14:21
Witam...proces rekrutacyjny smieszny... mialem sytuacje gdzie kazali wymieniac wszelkie pordukty firmowe... zero ładu i składu. Ogloszenia o wolnym stanowisku ( asystenckim ) pojawiaja sie i znikaja... rotacuja...spora..nie polecam
4
Marcin 2014-11-02 14:51
LG electronics w Warszawie to firma porażka, zero rozwoju, wynagrodzenie dno, zerowe możliwości awansu. zamiast pracownikow zatrudniają samych stażystów którzy mają odwalic cala robote a i tak pozniej nie dostaja umowy a jedynie przedlużenie załosnego stażu.
Zarządzanie - a co to takiego jest?
Praca tylko dla desperatów chociaż nawet najwiekszy desperat nie wytrzyma tam kilku miesiecy.
8
Angel Dark 2015-11-23 19:55
Pracowałam w LG w Warszawie dość długo. Jednak kwestia to sama firma, a druga ludzie tam zatrudnieni, zarówno Koreańczycy jak i pracujący tam Polacy.
Firma to masakra – kompletnie oderwana od rzeczywistości kultura pracy koreanska – nie wazne czy siedzisz i pracujesz efektywnie czy dłubiesz w nosie pod biurkiem wazne ze JESTES. Nie wazne ze spisz na biurku co dosc często zdarza się Koreańczykom, bo w razie czego można cie obudzic i zaciągnąć na spotkanie. Poza tym raport i aport. Aportowac trzeba zawsze kiedy poprosi nas o to ktokolwiek wyżej postawiony w hierarchii firmy – dotyczy to głównie Koreańczyków. Zatem zamordyzm i kult jednostki (prezesa). Dodatkowo obcinane prezmie, najpierw były kwartalne, potem poł-roczne półroczne na koniec dowiedzieliśmy się ze będą roczne i….niejako zostało powiedziane przy okazji ze UZNANIOWE :D. Zarabiście, nie? Premia roczna nie ma co, w tym czasie potrafi się zmienic kilku Koreańczyków dodatkowo dla nich Polacy SA jak niewolnicy i woły robocze, bo każdy z nich pracuje na własny rachunek, żeby się wykazac przed Korea.
Zatem omiajac szerokiem łukiem….a i jeszcze jedno…to co ci obiecaja na rozmowie kwalifikacyjnej jak podpiszesz umowe okazuje się ze będzie podzielone przez „2” a może nawet przez „3”. Byle taniej było. O kulturze pracy to juz nie wspomniam nawet... OMJAJCIE Z DALEKA
13
mg 2016-02-04 16:08
Podpisuję sie obiema rekami!!! 100% prawdy, choc bardzo delikatnie wyrazonej. Ja bym ten cyrk opisal dobitniej ale wtedy wpis szybko znika...
4
mg 2016-02-04 16:11
manager to kmiotek, ktory przeczytal jedna ksiazke o zarzadzaniu i to z tych tanszych z bazaru, po czym ubzdurał sobie, ze jest wymagającym SZEFEM. Albo leniuszkowi sie nie chce albo chlopina po prostu nie umie robic tego co powinien. Jak taka miernota utrzymuje sie na stanowisku? Pewnie rzadko mowi co mysli a czesciej to co ktos w danej chwili chce uslyszec. Karierowicz pełną gębą.
2
mg 2016-02-04 20:02
angel dark napisal jak tam jest. Jezeli chcesz byc pachołkiem i caly czas udowadniac, ze jestes dobrym sługą to wal smialo :) Firma krzak gdzie kolega koledze nie ufa i martwi sie tylko aby na wszystko miec podkladke, napisac maila i z glowy, w razie czego to nie moja robota, ja nic nie wiem, zarobiony jestem. Jezeli jestes normalny to po jakims czasie siłą rzeczy zaczniesz robic z siebie frajera bo inaczej nie przetrwasz.
5
17252 2016-07-10 18:11
W tej firmie najlepszy jest system awansu "przez recepcję". Wygląda to mnie wiecej tak: przyjmuje sie na recepcję za najniższą krajową i potem jak sie zwalnia jakies stanowisko, to po co zatrudniac kogos z kwalifikacjami? Taniej z kogos na recepcji zrobic managera :) Czyli awans bez mowy o jakiejkolwiek podwyżce, ewentualnie symboliczna. A ze dodatkowo kompetencje nie te? Co z tego skoro jest taniej, czyli lepiej :) przykladow duzo np. Dział zajmujacy się sprawami pracowniczymi w ktorym siedza osoby zachowujące się jakby miały "pretensje do wieku i wygladu". Bez kija nie podchodź bo niczego sie nie dowiesz i nie wiadomo czy wynika to z braku kompetencji czy checi. Pewnie jedno i drugie.
7
8565576576 2016-07-30 18:56
kultura pracy? To chyba jakas kpina lub PR ze strony firmy! Wsrod pracownikow sa tacy "intelektualisci" ktorzy czesciej niz przecinka uzywaja slow powszechnie uwazanych za wulgarne. I to tacy z gatunku tzw. "Pseudo-Managerow" gdyż to jedynie managerowie ze stopki pod mailem bo niczym poza wulgaryzmami i robieniem za czarna sile robocza dla koreanczykow sie nie wyrozniaja.
6
jjaaa14 2016-08-30 08:53
A czy ktos wie jakie sa warunki pracy w ksiegowosci w Warszawie ? Atmosfera, zarobki itd?
O 2016-09-22 20:27
Warunki w ksiegowosci? Super gigantyczny open space, biurka powciskane na maxa, wszyscy siedza na kupie, przesuniecie biurka o 2 cm wymaga zgody samego zarzadu, atmosferka miodzio super zyczliwosc i uprzejmosc (sic!), non stop czujesz na placach oddech gl. Ksieg i siedzacgo w akwarium koreanskiego nadzorcy, praca po godzinach swiatek piatek i niedziela, na wlasna scianke nie licz bo ona przysluguje tylko managerom siedzacym w tym kolchozie... tak wiec zachecam - wal smialo. Wytrzymalam krotko. A i jeszcze jedno w sumie drobiazg - pensja: lekko powyzej najnizszej
5
B 2016-09-25 08:29
Z tego co wiem to premia roczna i uznaniowa czyli jak akurat sie komus zachce ja dac. A koreancom zawsze cos nie odpowiada to masz odpowiedz jak wygladaja premie :))
2
Iza 2016-10-16 10:37
Z tego co mowila moja kolezanka premia jest roczna i dostajesz ja z "lekkim opoznieniem" czyli w kwietniu roku nastepnego!!! Bo cos tam zolte musza powyliczac poprzeliczac i pokombinowac zeby za duzej nie wyplacic :)) i podobno oszczedzaja na czym sie da - po biurze chodza patrole i sprawdzaja czy efektywnie sie pracuje. Jak nie to gasza monitor i wychodza. Jak chcesz jakis sprzet do komputera np. mysz to najpierw musi byc zgoda samego prezesa a potem i tak dadza ci takiego smiecia jakby po 6 reanimacji. :)
4
Miro 2016-10-16 14:15
słuchaj, co do tych premii to sprecyzujcie czy w umowie jest, że powinny bycwypłacane c miesiac? może przelewaja ją wtedy kiedy uzbiera ci sie wiksza premia z kilku miesiecy?
Ciea 2016-10-28 17:49
Pensja poniżej niższej ? Przecież widzisz co masz na umowie i skoro ktoś jest zatrudniony na umowę i ja podpisał to zgodził się na wynagrodzenie . Czy może kryje się tu drugie dno ?
Aplikuje właśnie do księgowości i chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej oprócz tego że jest ciasno
0-0 2016-10-29 14:11
W umowie jest ze premia ROCZNA i UZNANIOWA czyli premie dostajesz RAZ NA ROK i jak koreance maja DOBRA WOLE, albo dadza albo nie.
4
Kłapouchy 2016-10-29 20:59
Powiem tak, pracowałem tam. Nikomu nie polecam działu księgowości. Dziewczyny , które w nim pracują są spoko. Niestety sama główna księgowa daje dużo do życzenia, jest rozpuszczoną, niewiele wiedzącą o życiu osobą. ( mamusia jej szykowała śniadania do pracy;, a to kobieta po 40-stce) Jest bez skrupułów i braku zrozumienia dla innych. Jeżeli masz rodzinę to mocno się zastanów... bo wciśnie ci tego samego dnia nadgodziny, nie rozumnie że możesz danego dnia nie znaleźć osoby, aby odebrała ci dziecko z przedszkola. Nie jedną osobę bardzo skrzywdziła, a niektóre zastanawiały się nad pójściem do sądu w sprawie mobbingu. Zanim aplikujesz dwa razy się zastanów. Chyba, że jesteś młody i chcesz zacząć pracę od ksero alba stać przez 3 godziny nad niszczarką.... to co masz napisane w umowie w sprawie twoich obowiązków, ma się często nijak do rzeczywistości.......Jeśli jesteś ambitny to miejsca tam nie zagrzejesz...
6
O 2016-10-31 10:44
Czytaj uwaznie. Powyzej NAJnizszej (krajowej) Dodatkowo obiecuja na rozmowie ze po 3 miesiacach...ze po pol roku podwyzka i mozliwosci awansu a potem jedno wielkie g....
Czytaj uwaznie to wszystko wylapiesz nie tylko to ze jest ciasno i taki kolchoz. Jak chcesz to wal sama sie przekonasz szybko.
4
Ciea 2016-11-07 19:41
Dziękuję
Firma okazała się bardzo ....yyyy niepoważna
Zostałam zaproszona na spotkanie rekrutacyjne które się nie odbyło . Umówiony termin i godz i tyle ani mail że jednak go nie będzie ani potwierdzenia że się odbędzie
1
99999 2016-11-20 10:20
Czy ktos wie jakie sa warunki pracy w dziale HR w Warszawie? Liczba osob, atmosfera, warunki pracy, zarobki?
Zastanawiam sie nad przejsciem do tego dzialu.
x2017 2017-01-10 15:36
Nie polecam pracy w tej firmie! brak możliwości rozwoju, brak podwyżek, premii oraz awansów (chyba, że pracujesz na recepcji :-) ) Atmosfera i nastawienie managerów również nie sprzyja zadowoleniu z pracy. Kilka lat w lg uważam za stracone.
3
RP 2017-01-12 19:26
Aplikuj aplikuj powodzenia! Dzial jest kwintesencja calej firmy.
1
Eldżej 2017-01-26 17:10
Firma co 4 lata (po zmianie Wielebnego Prezesa) zaczyna od początku i niestety niczego się nie uczy. Polacy traktowani są przedmiotowo bez jakichkolwiek szans na szkolenia czy awans. Koreańczycy potrafią się wydzierać i są w zasadzie bezkarni. Na początek spotkań każdy podnosi rękę w górę z okrzykiem LG nr1 !!!
3
Prezes 2017-01-26 22:08
Koreancow jeszcze odnosnie pewnych zachowan mozna zrozumiec bo inna kultura inny narod etc. Ale najgorsi sa Polacy slugusi pelna geba bedacy parobkami i czarna sila robocza balwochwalczo i nadgorliwie wypelniajacy nawet najbardziej idiotyczne i kretynskie polecenia koreanczykow. Prosze panstwa odrobine godnosci! Do przyjecia jest to ze musicie wypelniac polecenia bo tam pracujemy wszyscy ale nie do przyjecia jest to ze bez wejscia koreanczykom (wiecie gdzie i w co) przynajmniej raz dziennie uwazacie dzien za stracony. A dodatkowo najbardziej zenujace jest to ze udajecie ze wierzycie we wszystkie te debilizmy i kretynskie zarzadzenia realizujac je z niebywala nadgorliwoscia. Wstyd! I niestety widzac to codziennie jedyne jak mozna to podsumować to :"zenada i obrzydliwosc". Sami wiecie najlepiej kogo mamy na mysli. I jezeli myślicie ze inni tego nie widza to jestescie w bledzie. Zenada!
3
EL DŻI NAMBER ŁAN 2017-01-28 23:43
GREAT COMPANY = GREAT PEOPLE, czyli jak otwierałem fabryke LG :))))))) - poczytajcie mniej wiecej tam tak jest :D http://joemonster.org/art/7676
1) "Niespodziewanie odwiedza nas sam szczyt managementu LG. Członek zarządu z pierwszej piątki firmy. Jeden z tych, którzy rzadko wychodzą ze swojego 100 piętrowego biurowca LG w Korei. A dokładniej z ostatniego piętra, gdzie zwykły śmiertelnik nie ma prawa wstępu. Chciałoby się wręcz rzec, że to sam „bóg” zstąpił z niebios i zaszczycił nas są obecnością. Wizyta „boga” jest ściśle tajna. Ktoś mógłby zrobić jemu krzywdę w ramach wyrażania swoich uczuć religijnych. Sam „bóg” ma na oko około metr pięćdziesiąt wzrostu, antybłotne worki foliowe na stopach i dwa gumiaki nie od pary. W dodatku oba lewe" :DDDDD
2) "Wizytacja top managementu przyprawia Koreańczyków o palpitację serca. Nasz prezes z tej okazji idzie do fryzjera i farbuje siwe włosy na czarno. Mordercze prezentacje wykańczają ostatnich twardzieli. A im bliżej uruchomienia linii montażowej, dyrektor produkcji Mister K. zachowuje się jak oszalały jeleń w trakcie rui. Wydaje dziwne ryki i co chwilę pokrzykuje na swoich inżynierów. Potem wpada na halę i dewastuje wstępnie zmontowaną lodówkę na oczach osłupiałych pracowników myjących linię produkcyjną. " :DDDD
Super artykuł obrazujący absurdy w tej firmie :)))))))))))
4
Q 2017-02-02 17:09
"NAMBER ŁAN" dobre dobre :)))) a antybłotne worki foliowe samego Boga, i oba lewe kalosze - MEGA!!!
3
GR 2017-02-21 13:19
Kilka miesięcy temu temu byłam na rozmowie rekrutacyjnej w Warszawie. Nie ukrywam, że powiało lekkim chłodem. Czułam się bardziej, jakbym rozmawiała z robotami, a nie ludźmi. Już nie wspominając, o Panu Koreańczyku, którego angielski pozostawiał wiele do życzenia. Pierwsze wrażenie - fatalne
1
Zostaw swoją opinię o LG - Warszawa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie LG