brak logo

DDB Warszawa

Warszawa

Opinie o DDB Warszawa

Blapi 2010-10-15 00:04:45
Bardzo przyjemna i przyjazna korporacja. Dobrze zarzadzana i dbajaca o pracowników. Można tam nabyć dobrego doświadczenia i nawyków pracy w złożonej organizacji. Ta super atmosfera bywa czasem nudna, ale co tam... :-)
1
michał 2014-12-16 17:47:21
Ile można dostać w kreacji?
zaborek 2016-05-04 18:22:29
ddb to najlepsza firma reklamowa na rynku. pracowałem tam z 12 lat ale nie żałuje ani jednego dnia. najlepsza miejsce pracy dla młodych. tam się nauczysz wszystkiego, czego potrzeba w reklamie. wspaniała atmosfera pracy. polecam.
2
Interaktiw Ekant 2016-07-21 15:54:43
Siema,

Teraz ja pokuszę się o opinię, bo w DDB nie pracuję już od prawie roku i mogę podejść do tematu, myślę, że obiektywnie.

Praca jak w każdej agencji reklamowej w Polsce - "sam zarządzasz swoim czasem pracy" czyli siedzisz po godzinach, albo wychodzisz punktualnie, a wszyscy się krzywo patrzą :) Na początku jest super, masz ilość projektów dopasowaną do Twojego czasu, a potem standard - wyrabiasz się to dostajesz więcej, wyrabiasz się z więcej dostajesz jeszcze więcej i tak do zajechania. Jeśli ktoś siedział trochę w branży reklama/interactive to wie o co chodzi.

Możliwości awansu są, ale wymagają pewnych poświęceń, czyli właśnie trzepania nadgodzin. Wychodząc punktualnie nie osiągniesz na tyle dobrych rezultatów, aby dostać awans, ale to znów - standard w polskiej reklamie.

Największy problem: ludzie którzy wpadli w pracoholizm i tego samego wymagają od innych... Z całym szacunkiem dla pewnego dyrektora :) Robicie przetarg, wszystko na ostatnią chwilę, bo oczywiście nie było kim i jak tego zrobić, bo kreacja ma większe priorytety. Grafik trzaska wizuale do godziny 18. Skończone, wyszły nawet spoko. Wysyłasz dodatkowo FYI do owego dyrektora który chciał zerkać na projekt, brak odzewu. Dyrektor jest na spotkaniu. O godzinie 18. No to co, brak kontaktu, prosisz grafika o pliki otwarte, idziesz do domu, wrzucasz wszystko w prezentację. Godzina 20:30 (sic!) dzwoni dyrektor:

- Gdzie Ty k... jesteś? Te wizuale trzeba trochę przerobić!!
- W domu, ja pracuję do godziny 17.
- Ja miałem spotkanie, chyba jasne jest, że mieliście obowiązek na mnie zaczekać! To jest niepoważne!
- Mam pliki otwarte, podmienię co trzeba jeśli trzeba tylko trochę przerobić
- Ale to nie o to chodzi, to w ogóle ręce opadają, to jest nieprofesjonalne!

Także tak :) Ale w jego dziale siedzenie 24/7 to był standard.

Kolejny problem, zasoby. Zawsze byl ważniejszy klient. Tzn dostajesz nowy przetarg, trzeba zrobić wizuale albo o zgrozo koncepcję kreatywną - wszyscy zajęci bo mają "Ważniejszych klientów", a szefowie kreacji mają to gdzieś. I mówią "toto wasze abcd można przeciez przełożyć". Ekstra. A potem koncepcja robiona na kolanie na chwilę.

Jesli chodzi o szefów kreacji. Szef nr 2. męzczyzna (jest też kobieta dyrektorka) - mimo ogromnych sukcesów na polu kreatywnym strasznie wulgarny i konfliktowy. Niestety ja nie akceptuję pracy nad projektem w warunkach k... k... k...! A spróbujcie mu się postawić i powiedziec, że nie ma racji, to dopiero będzie afera :)

Praca równiez w weekendy, "można sobie odebrać w dniach wolnych". Ale żeby wziąć dni wolne musi być luz i mało projektów, a to już problem :) Generalnie moje wolne weekendy bądź krótki urlop spędzałem z telefonem i mailem.

Pensje: jak na polskie warunki nawet niezłe + dają umowy o pracę + prowizje od wygranych przetargów i to doceniam, ale w stosunku do standardów międzynarodowych (a DDB obsługuje wielu klientów zagranicznych i kosi za to zagraniczne stawki) to jak to w Polsce, bieda.

Generalnie DDB jest ok dla ludzi którzy lubią korpo klimaty i chcą oddać swoje życie pracy. Znam trochę osób które działały w ten sposób i serio im się tam podobało, bo mogli się realizować i rozwijać, ale poświęcając życie osobiste. Ja szanuję jasny podział życia prywatnego i pracy więc podziękowałem.

Ostatnia rzecz która mnie boli, po połączeniu DDB&tribal szefostwo wpadło na super pomysł: nauczmy ludzi od interactive ATLu! Ale nie w sensie wytłumaczmy im na czym polega ATL żeby lepiej tworzyć synergię interactive-atl, tylko... "a dajmy im tak o projekt ATLowy niech sobie radzą" :D I Ty drogi PMie będąc od lat interaktywnym freakiem dostajesz absurdalny projekt "Jakie emocje niesie ze sobą mielonka poznańska i jak możemy przekazać to, że mielonka jest twoim przyjacielem w reklamie TV" i radź sobie z tym :) O ile dać ATLowcowi prosty projekt interactive jest spoko pomysłem, bo zrozumie jak się robi te banerki i landing page które uzupełniają jego kampanię, to o tyle dać interaktywnemu PMowi duży projekt ATLowy z branży spożywczej i to bardzo przaśnej (nie była to mielonka ale podobne klimaty) to już bardzo zły pomysł... Niestety drodzy szegowie, my jesteśmy umysłami ścisłymi i nas co najwyżej bawi taki marketingowy bełkot prywatnie, a w pracy i tak chcemy trzymać się od niego z daleka, bo po prostu tego nie czujemy.

I nie, nie jestem zgorzkniałym byłym pracownikiem którego wywalili za to, że się nie wyrabiał. Byłem doceniany w firmie i cieszyłem się dobrą opinią. Po prostu miałem dosyć tego wariactwa, a 6 lat w reklamie w polskich warunkach to było już dla mnie za wiele i wybrałem inną drogę w życiu.

Starałem się obiektywnie przytaczając fakty. Jeszcze z plusów, są imprezy filmowe, są regularne szkolenia gdz
Interaktiw Ekant 2016-07-21 15:57:50
...gdzie można się dzielić wiedzą, są jakieś spotkania i wigilie itd więc można najeść się za darmo, fajne i wygodne biuro, dobra lokalizacja, bardzo fajni klienci (zazwyczaj) i generalnie super firma do CV i portfolio. Ale coś za coś.
d 2016-08-03 22:27:05
a co sądzicie tutaj o stanowisku senior office manager? opłaca się?
Zostaw swoją opinię o DDB Warszawa - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie DDB Warszawa