brak logo

martom

Gdańsk

Opinie o martom

anonim 2009-03-26 14:08:57
Słowa kojarzące się z martom (np:.solidna, profesjonalna, rozwojowa, stresująca, wyczerpująca):
Możliwość rozwoju i szkoleń oceniam jako ... .
Atmosfera i ludzie tam pracujący są ... .
Od jakiej stawki można negocjować pensję?
Najbardziej podobało mi się w martom :
Najbardziej nie podobało mi się w martom :
5
anonim 2014-05-20 22:21:51
banda kretaczy zadnej przyszlosci tam nie widze jest tam mietek idiota ktury na ludzi sie tylko drze idaczak ktury jak na doku farbe widzi to staje sie gluprzy nisz na codzien jest no i pan kisiel co ma ade hade zadna przyslosc w tej firmie pozdrawiam miecia przyglupa
2
Mściciel 2014-06-29 14:53:30
Zenek z martomu to niedorobiony gnojek,traktuje ludzi z agencji ze śląska(usunięte przez administratora) ,oczywiście pracuje się tam na umowe zlecenie za 12 zł./ha,(usunięte przez administratora)
1
hanys 2014-06-29 20:11:13
Tam nie liczy się doświadczenie (usunięte przez administratora)
zly 2015-03-04 17:41:20
Nie dajcie sie nabrac Zeruja na ludziach Praca u nich to masakra
1
stachu 2015-08-20 10:21:01
Firma sama w sobie jest ok.
Co mi sie nie podoba, to podwykonawcy zatrudniajacy ludzi na czarno za 11zl/h. Mam na mysli Stanislawa B. Gosc wyzywa sie na ludziach nie przebierajac w slowach, traktuje pracownikow jak smieci. Zdarzaja sie dni kiedy pracuje sie 12h, bez przerwy sniadaniowej. Jak juz jest przerwa, to "szefu" potraca z dniowki kase za 30 minut, bo "nie bede wam placil za dojscie z/na dok".
Jezeli ktos szuka pracy w Martomie to unikajcie Stanislawa B.
2
dawid 2015-08-29 19:45:29
zgadzam się z przedmówcami:
11zl/h to nie jest stawka glodowa, zaczyna nia byc po 8h pracy BEZ PRZERWY. co do zatrudniania na czarno to jeszcze pół biedy. najgorsze jest to że szefowie wywierają presję na pracownikach-krótko mówiąc szantaże, groźby, wyzwiska, obelgi są na porzadku dziennym.
anonim 2016-04-01 19:15:17
jedna z lepszych firm na remontówce w usługach malarsko konserwacyjnych a zarobki no cóż wynikają z sytuacji na rynku pracy a sytuacja jest nieprzewidywalna.
łysy 2016-04-20 13:24:42
Przepracowałem pewien czas w tej firmie, przytoczę parę sytuacji z pracy. Więc tak. Po pierwsze nie ma mowy o żadnej umowie. Fakt faktem pracodawca podsuwa umowę o dzieło przy każdej kolejnej wypłacie, ale po cholerę mi to, skoro nawet nie przysłali mi rozliczenia podatkowego.
Po drugie niewolnictwo. Idąc do pracy w Martomie musisz być gotowy na to, że od chwili kiedy przychodzi brygadzista zostajesz jego własnością. Bywało również tak, że pracowaliśmy po 12-13h BEZ PRZERWY, nie wspominając o tym, ze w trakcie największych upałów (około 30-35 st C) pracodawca nie zapewniał nawet jednej butelki wody na wszystkich pracowników. Ponadto, jeżeli szef dowie się, że zamierzasz zmienić pracę-gwarantuję, że zrobi wszystko, żebyś pozostał tylko jego niewolnikiem.
Po trzecie-stawka. 11 zł na start na umowie o dzieło. Najwyższa stawka z jaką się spotkałem w mojej brygadzie to 15 zł/h dla malarza przy własnej działalności gospodarczej. Nie ma mowy o podwyżce-pracodawca przy wypłacie wyliczał ile jest "w plecy" przez pracowników.
Po czwarte-przycinanie na godzinach. Nie było miesiąca w którym dostałbym kwotę należną z tytułu przepracowanych roboczogodzin. Bywały sytuacje w których wszyscy pracownicy tracili po 10h-oczywiście bez podania przyczyny ani jakiegokolwiek tłumaczenia.
Po piąte-sprzęt, a właściwie jego brak. Idąc na robotę prawie zawsze trzeba było przeszukać pokład w celu znalezienia niezbędnych podstawowych narzędzi. Pracodawca o to nie dba, byłem świadkiem sytuacji w których pracownik kupował za własne pieniądze dysze do pistoletu natrystkowego.
Po szóste-mobbing. Wykorzystywanie, poniżanie, wyzywanie, obrażanie na porządku dziennym.
Po siódme-brak jakiejkolwiek organizacji. Szef wioząc nas na robotę, nie mówił nawet co będziemy robić.
Po ósme-brak poszanowania dla podstawowych zasad BHP-wożenie ludzi z aparatami malarskimi "na pace", zdarzało się również pchanie przez pracownika aparatu z doku na warsztat, bywało, że młotkowaliśmy komory bez stoperów, nie mówiąc już o filtrach masek przeciwpyłowych.
Podsumowując. Nie sposób opisać działanie tej 'firmy' w jednym komentarzu, jednak jeżeli jesteś dobrym malarzem, masz zapał do pracy, doświadczenie-omijaj Martom szerokim łukiem. Jest mnóstwo firm w których dostaniesz po 1 lepszą stawkę, po 2 odrobinę należytego szacunku, po 3 umowę o pracę, po 4-święty spokój.
Pozdrawiam pracowników mt, jednocześnie nie-pozdrawiam kierownictwo, zwłaszcza pana S.B
1
.,kbhj 2016-05-21 19:55:07
no to nawet jak jest umowa o dzieło, to nie można powiedzieć że jej nie ma @łysy, no taka jest prawda... A czy teraz poszukuja może nowych pracowników? O rodzaj umowy nie pytam, bo sie własnie dowiedziałam
Zostaw swoją opinię o martom - Gdańsk
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie martom