brak logo

Bros SJ

Poznań

Opinie o Bros SJ

Grzesiu 2015-11-09 13:20:38
Witam firma Bros to jakaś porażka sprzęt Wózki widłowe to szroty często ulegają awarią!!! Brak higieny, chamstwo !!! Nie polecam !!!! Odradzam !!!
3
byłypracownik 2015-11-09 17:50:55
Pracowałam w tej firmie 2 tygodnie... Praca na dłuższy czas jest dla najwytrwalszych. To, w jaki sposób traktuje się tam pracowników to jest nieporozumienie. Nie mówie o kierowniku, o brygadzistach, ale o innych pracownikach.. coś strasznego. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim chamstwem i prostactwem. Jeśli chodzi o wynagrodzenie w miare ok, jeśli chodzi o prace-fizyczna, trzeba szybko działać, jak to praca na produkcji, Jeśli ktoś wcześniej pracował na produkcji wie jak to jest i jakie jest tempo pracy. Kwestia przyzwyczajenia. Szkolenie to tak naprawdę szkolenie w kwestii udzielania pierwszej pomocy i nawijka o płacy, czyli dowiadujesz się ze jest system kar i bonusów. Jak nie wyrobisz normy płaca w dół, jak zrobisz ponad, delikatnie w góre. I na tym szkolenie się konczy. Pierwszego dnia wchodzisz na hale, jesteś przydzielony do grupy i już po 10minutach masz ochote się na nich ******. Nie wiesz co masz robic, jak robic, gdzie podejść, skąd wziąć urządzenie które będzie Ci potrzebne przy pracy, dlaczego? BO NIKT CI TEGO NIE POWIEDZIAŁ. Nikt nie szkoli odnośnie tego jak ma się pracować i co robic. Pracowałam na produkcji w dwóch innych firmach przez okres ok. 2,5 roku, nigdy nie spotkałam się z tym żeby szanująca się i PROFESJONALNA firma nie przyuczyła pracownika przed rozpoczęciem pracy co tak naprawdę ma robic. Pytam się jednej z Pań co mam robic, a ona "to co wszyscy' , rozglądam się, każdy robi co innego, pytam się jeszcze raz tłumacząc ze jestem pierwszy dzień w pracy tutaj i proszę o przydzielenie mi zadania. Wystarczyłoby raz powiedzieć, pokazac i już wiem czym mam się zając. Tymczasem przez pierwsze 15min musiałam wysluchac jakie to my nowe jesteśmy beznadziejne, nic nie wiemy i nie umiemy, jesteśmy "tępe" i pare innych łańcuszkowych stwierdzeń po czym i tak nie dowiedziałam się co mam robić. Idę do brygadzisty, proszę o przydzielenie zadania na co słyszę "idz do grupy, tam Ci powiedzą". grupa oczywiście po raz kolejny wiązanka bo po co oszczędzić czas i powiedzieć od razu co mam robic.. Inne kobiety odzywaja się w sposób wulgarny do nowych pracowników wyzywają, "popychają" dosłownie rzucając Ci pod nogi papier, folie, silikon, cokolwiek i karzą w tym momencie podnieść, kiedy pytam się gdzie mam zanieść ten odpad wzdychają, podnoszą głos, krzyczą i odpowiadają typowo dla nich "tam gdzie jego mejsce, kur**" nie wyjaśniając tym nic... Potrafią wydzierać się nawet prosto w twarz jeżeli położysz cos nie tam gdzie trzeba. Ale skąd Ty jako nowy pracownik masz to wszystko wiedzieliec, gdzie co połozyć, gdzie co lezy, skąd przynieść, dokąd zanieść itd.. skoro NIKT CIĘ TEGO NIE NAUCZYŁ, nikt nic nie pokazał. A wystarczyłby jeden dzień żeby brygadzista, zastępca, kierownik siedzący cały dzień przy biureczku i obserwujący innych oprowadził po hali i powiedział gdzie co leży, gdzie co się znajduje, gdzie się wynosi odpad taki a gdzie taki, skąd można wziąć to i to.. Wystarczyłby jeden niecały dzień. Ale po co? Lepiej mieć w firmie bardzo wysoką rotacje pracowników, narażając ich na zderzenie z brakiem kultury kobiet tam pracujących zamiast pomyśleć o minimalnych podstawach prawidłowej organizacji firmy i nowych pracowników. Pracowałam tam dwa tygodnie, bo osoba która się szanuje nie wytrzyma tam długo... Jeżeli nie zależy Wam na dobrej atmosferze w pracy, lubicie być "popychani" i wyzywani każdego dnia, traktowani jak ściery do podłogi bo aż uszy pękają od krzyku i wulgaryzmów tych kobiet to jest praca dla Was. Zero szacunku do drugiego człowieka. Ostatniego dnia spotkałam dziewczyne która okazała mi życzliwość i oprowadziła po hali pokazując gdzie co leży, gdzie co ma swoje miejsce, gdzie co mogę znaleźć... wystarczylo 30minut i już wszystko wiedziałam.Swoją drogą sama mi powiediała ze trzeba być tu twardym, bo z takim chamstwem rzadko kiedy ma się do czynienia... Tak trudno było to zrobić pierwszego dnia,przeszkolić, pokazać przez kierownika, brygadzistę lub jakąkolwiek inną osobę 'wyżej" postawioną? Ostatniego dnia pracowałam z kobietą, która uchodzi na zmianie za najbardziej surową, na stanowisku na którym tego dnia pracowałam byłam już 4 raz, wiec wiedziałam co mam robic. Po skończonej zmianie podeszla do mnie i mi pogratulowała tempa pracy. Powiedziała ze nie każdemu pracownikowi się chce i nie każdy pracuje tak jak ja dzisiaj. Mogłabym pracować tak też pierwszego dnia, kolejnego i kolejnego ALE NIKT MI TEGO NIE POKAZAŁ I NIKT NIE NAUCZYŁ. Brakuje w firmie organizacji, brakuje szkolenia konkretnego, brakuje profesjonalizmu... Najbardziej smiac mi się chce z kierownika, który na szkoleniu bhp mowi jak cenią sobie profesjonalnych pracowników, a sami nie są profesjonalni... Apel do pana kierownika,który jest po szkole menadżerskiej. Najpierw drogi Pani zaczynamy od siebie, później wymagamy od innych. Wystarczyłby jeden dzień żeby przeszkolić już na hali pracowników, nauczyć ich gdzie co jest, co maja robić przy maszynach, co do czego służy,
7
byłypracownik 2015-11-09 17:53:00
jak się nazywa... Z pewnością mieliby dzisiaj wielu stałych, wieloletnich pracowników, którzy by smiało firme chwalili. Ale po co? Lepiej siedzieć za biureczkiem i obserwować innych, czekać aż zrobią najmiejszy błąd żeby podejść i zgnoić. Zastanówcie się czy chcecie pracować w takim miejscu... Ja ciesze się że już z tym skończyłam.
3
NIEWOLNIK PL 2015-11-11 20:41:32
Witam jak wyżej zgadzam się !!! Ja już w tej sodomię gomorze też nie pracuje !!! Obóz chanów !!!
1
NIEWOLNIK PL 2015-11-11 20:42:54
Witam jak wyżej zgadzam się !!! Ja już w tej sodomię gomorze też nie pracuje !!! Obóz chamów !!!
1
Pracujacy 2015-11-18 01:03:16
A ja pracuje i nie narzekam a pracowalem juz w kilku miejscach. Praca nie jest lekka ale za to i umowa i kasa na czas bo z tego co mi sie wydaje finansowo stoja ok a to dla goscia po 30tce i z rodzina wazne A tak przy okazji to mam wrazenie ze ten wypisujacy oszczerstwa to jakis niespelniony byly pracownik albo zazdrosnik :)
doba 2015-11-30 10:05:57
czego tu zazdroscic jak wszystko co opisano jest prawdą? Chce się pracować, można nawet nadgodziny wyrabiać, ale skoro trakrują Cie jak smiecia w miejscu pracy to masz ich na kolanach prosić o to stanowisko? Nie bądź smieszny człowieku. Sa ludzie którzy się szanują i ludzie którzy pozwalają sobą pomiatać. Z tego co widze to wypowiadasz się w formie męskiej, a chłopaki w tej firmie- nie oszukujmy się- mają lżej bo sa po prostu 'pomocnikami' od przynoszenia palet, zawożenia już pełnych, wynoszenia kartonow, zbieraniu workow ze smieciami itd. Kobiety maja gorzej bo musza użerać się z tymi zgorzkniałymi babkami, które po 20 latach pracy w tym samaym miejscu na tym samaym stanowisku wyżywają się na nowych i młodych dziewczynach..
3
Marek 2016-02-15 14:00:19
Umowa o pracę + kasa wypłacana na czas na stanowisku produkcyjnym
szczeraopinia 2016-09-06 19:44:41
Jak widzę brednie, jakie wypisują tu "byli pracownicy" i to płci męskiej - mam wrażenie, że ich autorem jest sam kierownik. Zgadzam się z przedmówczyniami - praca niewdzięczna i gnojąca pracownika na każdej okazji. Współpracownice to jedno (przykre jest to, że osoby, które tam pracują są tak wulgarne i nie szanują nikogo i niczego), ale brygadziści i kierownik to drugie. Brygadziści potrafią chodzić i krytykować, że ktoś się "opieprza", bo nie wyrobiłeś zadań ponad normę. Kierownik naoglądał się za dużo filmów coachingowych i na "szkoleniu" gada brednie, a potem chodzi po sali, przypieprza się i PRZEPYTUJE pracownice, po czym leci wiązanka. Normy nie do wyrobienia, nikt nie mówi, ile naprawdę tracisz na tym kasy z wypłaty. Byłam świadkiem, jak brygadzistka (tak, kobieta jest spoko) pomagała kobietom przy zadaniu, bo było jej ich autentycznie szkoda i wiedziała, że inaczej stracą pieniądze. Kierownik notorycznie podwyższa normy.
Pieniądze dobre - ale nie kosztem psychiki.
Co do pomocników płci męskiej - śmiech na sali. Chowają się po kątach i mają problem, żeby podjechać wózkiem. Zarabiają więcej od kobiet.
Mechanicy również mają mega wygodną robotę. Ich ulubionym zajęciem jest kierowanie niewybrednych komentarzy do kobiet (wulgarne, seksistowskie treści). Na jednej zmianie mechanik M. (myślę, że pracujący domyślą się, o kogo chodzi), obmacywał kobietę przy stanowisku. Co prawda jej się to podobało - dla mnie ten zakład to materiał dla "Uwagi" i sądu pracy.
4
Obecna tymczasowa pracownica 2016-09-13 18:58:00
Faceci w tej firmie traktowani są tam o wiele lepiej, nikt im premii nie ucina, nikt nie straszy wyrzuceniem za mały błąd. Co do kierownika to prawda w 100% siedzi przed biurkiem i tylko patrzy i czeka, zeby cie zgnoić, a jesli chodzi o chamstwo - to tak pracuje tam mnóstwo bab, które myślą, że w pierwszy dzień będziesz robił jak one, gdzie niektóre robią po pare lat, "zapomniał wół jak cielęciem był". Ale można trafić na miłe Panie i tego życzę każdej nowej osobie, decydująca sie na podjęcie pracy w tej firmie.
1
cvfguoi 2016-09-15 23:13:58
@ Obecna tymczasowa pracownica - rozumiem, że właśnie kobiety strasza tego typu argumentem, ze zwolnią z pracy? ehh to słabe. I wpływa stresująco na pracownika
Zostaw swoją opinię o Bros SJ - Poznań
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Bros SJ