brak logo

Coffee and More

Wrocław

Opinie o Coffee and More

Dusia 2011-07-17 18:32:03
Ludzie!! zatrudniłam się tam,a ze mną jeszcze jadna dziewczyna. Uwaga! nie idźcie tam! (usunięte przez administratora) strasznie,oskarżają o niszczenie firmy i rodziny(mega dziwne) ciagle tylko karcą i zaprawszają na ''rozmowy'' straszą ciagle karami pieniężnymi. Mnie tak (usunięte przez administratora) ,że nabawiłam się nerwicy serca. Po miesiacu kiedy nic nie jadłam,nie spałam i mdlałam powiedziałam o tym rodzicom.Wynajęli prawnika(taak inaczej nie da się odejść) przez niego została wysłana rezygnacja,oczywiscie zero odzewu. Ja wgl proponuje wszystkim poszkodowanym zebrać się i wytoczymy im pozew zbiorowy cywilny( mniemam,że nie tylko ja nie mam zapłaty za przepracowane godziny) zamknijmy im tą bude!!(usunięte przez administratora)
anonim 2011-07-19 21:47:05
Hmm... jestem generalnie za tylko był by ktoś potrzrbny aby to pociągnąć. No i chętni do tego oczywiście. Co panie na to?
anonim 2011-08-02 19:16:44
Wszystkich,którzy nie zamierzają tego tak zostawić prosze o kontakt na gg: 1563642.
anonim 2011-08-04 20:37:28
Ktoś w końcu powinien zrobić z nimi porządek! Jeden artykuł w gazecie to chyba dla nich za mało i trzeba pomyśleć o kolejnym!
rkz 2011-08-31 22:31:17
mam nadzieje że ktoś wkońcu zrobi porządek z tymi (usunięte przez administratora). co tam się wyprawia to nawet na plantacji bawełny mają lepiej
oly 2011-09-18 17:42:32
ja właściwie dopiero co podpisałam umowę, mam szkolenie za parę dni. wszystko wydawało się ok, a dziewczyny tam pracujące o niczym mnie nie uprzedziły. ok, trzeba podpisać weksel i rezygnacja z pracy 'bez powodu' jest dość szokująca, ale zależało mi na pracy, więc wierzyłam, że jednak sprawa nie jest taka zła. macie dla mnie jakieś rady?
niunia 2011-09-19 19:34:08
a jak miały to zrobić skoro podczas rekrutacji oni tam ciągle są? sama nie miałam jak następnych dziewczyn uprzedzić.
anonim 2011-09-20 11:08:13
Dokładnie, ciężko jest podejść przy nich i powiedzieć: "sorry nie podpisuj tego bo to (usunięte przez administratora)"!
anonim 2011-10-06 15:28:30
Jestem za!!! odezwe sie;)
anonim 2011-11-09 14:24:46
Kochani, omijajcie to miejsce szerokim łukiem zarówno jako pracownicy jak i potencjalni klienci, jest tyle innych lepszych miejsc na miłe spędzenie czasu, że szkoda czasu i nerwów na Coffee and More w Auchan.
rudegirl 2011-12-08 14:19:43
hej. tez mialam do czynienia z ta firma i mam pewien pomysl. jesli ktos chetny zeby pogadac piszcie na maila (usunięte przez administratora)
tanana 2012-04-26 23:34:53
hej. czy jakiś pomysł wypalił, że tych chorych ludzi tam nie ma i coffee&more nieczynne? pochwalcie się, poczuje się dobrze ze świadomością, że choć trochę zapłacili za (usunięte przez administratora) i okropne traktowanie młodych ludzi
xyz 2012-04-27 10:38:55
tanana napisz do mnie to Ci wszystko opowiem: (usunięte przez administratora)
Manwe 2012-04-28 11:55:43
Hej to znowu ja. Jak bylem parę miesięcy temu (bodajże listopad albo grudzień) w Auchanie nie mieli żadnych klientów przez ponad godzinę (specjalnie usiadłem gdzieś dalej aby popatrzeć) stała pani szefowa firmy a jej mąż dziecko i chyba babcia robili za sztuczny tłok. Tydzień wcześniej też tam byłem, wziąłem się na odwagę aby spytać o swoją książeczkę zdrowia, właściwie to nie odwaga tylko strasznie wręcz musiałem się pilnować aby nie wybuchnąć albo czegoś nie zrobić. Jak podszedłem i spytałem o książeczkę, mina pani (byłej) szefowej była na tyle osłupiała ze zdziwienia że musiałem się upewnić czy mnie pamięta. Powiedziała że \\\"tak oczywiście\\\" a potem grzecznie mnie zaprosiła do stolika krótko i grzecznie lekko chyba przerażona powiedziała że musi poszukać. Po tygodniu jak wcześniej pisałem była cała rodzinka. Myślałem że zacznę się śmiać im prosto w twarz. Pan szef szybko gwałtownie wstał susłem podskoczył do mnie z zaplecionymi palcami i delikatnym pokornym uśmiechem, jak bym nie wiadomo co miał zaraz zrobić. Szefowa lekko zestresowana mówi że szukała ale nie znalazła. Cóż książeczki nie odzyskałem ale widok ich min zostanie mi w pamięci do końca życia. Nigdy mi nie powiedzieli co ja im takiego zrobiłem (jak lubili zresztą też mówić) że tak (usunięte przez administratora) i w rezultacie przestali dzwonić trzymając mnie w niepewności, ale wystarczyło zaangażować adwokata i wytknąć im konkretnie czego sami nie pilnują w umowie i co mi się nie podobało, aby nabrali trochę szacunku.
dd 2012-05-02 15:29:11
troche mnie to dziwi,bo z tego co pamiętam kawiarnia od końca października na baaardzo długi czas była zamknięta(na pewno do lutego jakoś) swoją droga ciekawe czym była(lub dalej jest) spowodowana ta ich ''awaria''
Manwe 2012-05-04 14:05:07
Mała poprawka, nie w listopadzie czy grudniu, tylko koniec września ich odwiedziłem już sobie przypomniałem! Dwa miesiące to mała rużnica hehe
dd 2012-05-04 23:09:04
niby mała,ale zwyczajnie mi się nie zgadzało;p byłam tam dzisiaj, dalej zamknięte z powodu \'\'awarii\'\'
qwert 2012-06-21 20:15:05
Otwarte już nie będzie. szefcio wyniósł wszystko z lokalu. Byłam tam ostatnio zupełnie przypadkowo i dziwnym trafem musiałam go spotkać. Najdziwniejsze w tym wszystkim było to ze spędził ponad 1.5 godz na rozmowie z KIEROWNICZKĄ CHIŃCZYKA z nad przeciwka. z racji tego ze mam gdzie nie gdzie znajomych dowiedziałam się że bardzo często do niej przychodzi.
haha 2012-06-22 17:25:03
I bardzo dobrze w koncu ktoś ich [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] !! to co teraz pozew zbiorowy i domaganie się wypłaty?
Nienawidzę łysego 2012-07-11 00:38:43
Szczerze wątpię, aby (usunięte przez administratora) dał sobie spokój z (usunięte przez administratora) ludzi. Najpewniej założy działalność w nowym punkcie pod nową nazwą, aby odciąć się od smrodu. Dlatego pamiętajcie. Jeśli na rozmowie kwalifikacyjnej przywita was koleś wyglądający, jak Meir Dagan, były szef Mossadu, nie podejmujcie tej pracy! To będzie on! Sam osobiście jestem zszokowany tym, że do 2011/12 ludzie wciąć dają się im nabierać. Pracowałem u nich w 2005 roku i były to najgorsze miesiące mojego życia. Na rozmowie oczywiście sympatyczni, wiarygodni i tak dalej. Później wszystko się zmieniło. Samą umowę dostałem nie pierwszego dnia a gdzieś po tygodniu. W największym młynie wywołał mnie do stolika obok abym „spokojnie” przejrzał umowę. Oczywiście 30 stopniowy upał plus spora kolejka sprawiły, iż nie przemyślałem umowy dając się tym samym wprowadzić na minę. Sama stawka to było 700 zł na umowę zlecenie za 15 godzin pracy razy 6 dni w tygodniu. Z tego 350 zł to była stawka podstawowa a drugie 350 premia uznaniowa! Czyli afrykańskie standardy. Dodatkowo miałem płacić im 1500 zł za zwolnienie się przed upływem końca umowy. Pod koniec robili już wszystko abym się zwolnił i im jeszcze zapłacił, ale całe szczęście wytrzymałem. A teraz najlepsze. Wraz z podpisaniem umowy trzeba im było podpisać weksel „In blanco”. Dlaczego go podpisałem? Cóż byłem młody i naiwny, wierzyłem,że to ich zabezpieczenie przed zniszczeniem/kradzieżą i że mi go zwrócą po zakończeniu pracy;) Praca to oczywiście ciągły mobbing. „Pan chce nas zniszczyć!”, „My jesteśmy dla pana tacy dobrzy, daliśmy panu szanse, dlaczego nas pan nienawidzi!” „My już jesteśmy 20 tysięcy przez pana stratni!” Do takich tekstów dochodziły wiecznie skwaszone miny wyrażające obrzydzenie pracownikami, wmawianie, że wszystko robi się źle i za wolno plus oskarżanie o kradzież. Miałem podobno sprzedawać w kawiarni jakąś lewą kawę zmieszaną z ziemią a firmową Segafredo opychać na placu;) Miał nawet pretensje o to, że lodówka na lody się zepsuła i nie docierało do łysego, że lodówka stała za blisko rozgrzanej maszyny do parzenia kaw. Pamiętam jeszcze taką sytuację. Łysy zostawił w kawiarni synka pod moja opieką, mówiąc na odchodnego, że jak syn będzie czegoś chciał to żeby to zapisać na koszt firmy. Po około 2 godzinach mały mówi, że chce pić. Dałem mu wiec sok za 2 złote i zapisałem w zeszycie. Jak łysy się o tym dowiedział stał się cały siny i zapluwając się zaczął krzyczeć „Co pan robi, ja nie pozwolę aby mnie syn puścił z torbami! Mnie nie stać na jego zachcianki!” Facet był tak skąpy, iż w sklepie nie było nawet mopa do umycia podłogi. Trzeba było zawijać brudną szmatę na miotłę. Po tygodniu przyniosłem więc własny mop. Także na stolikach nie było żadnych obrusów, przez co gorące filiżanki roztapiały lakier pokrywający stoliki. Tym samym codziennie po pracy albo rano prze pracą, trzeba było prze ponad pół godziny szorować ten stopiony lakier, aby doprowadzić stoliki do porządku. Oczywiście przerwa śniadaniowa to była często fikcja. Co drugi dzień byłem od rana do wieczora sam, przez co na zaplecze wyjść nie mogłem a za ladą zjeść nie wolno było. Koniec końców przez 2 miesiące s [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] dłem z 70 kg do 55 kg. Po skończeniu umowy przez miesiąc nie mogłem doprosić się książeczki zdrowia, dopiero postraszenie procesem poskutkowało. Nie chciał mi także zapłacić za drugi miesiąc pracy ani oddać weksla i tym razem samo straszenie procesem nie wywarło na łysym żadnego wrażenia. Tak, więc razem z kolegą pracującym wcześniej i 2 koleżankami wytoczyliśmy mu proces. Chcieliśmy namówić na wspólny pozew także dziewczyny pracujące dużo wcześniej, ale były tak zaszczute, że bały się z nim walczyć. (usunięte przez administratora) oczywiście przegrał. Musiał nam oddać weksle, zapłacić całą kwotę wynikającą z umowy wraz z odsetkami i pokryć koszty postępowania sądowego. Myśleliśmy, iż ten przegrany proces wraz z artykułami, jakie się wtedy o nim pojawiały, wpłyną na jego postępowanie, jednak jak widać po komentarzach na gowork, dziad nie zmienił się ani na jotę.

PS. (usunięte przez administratora) przedstawia się jako Austriak, wielu klientów mówiło na niego Turek, nazwisk ma chorwackie a wygląda jak wspomniany na początku chazarski Żyd Meir Dagan. Kim więc jest, cholera wie.
Manwe 2012-10-25 09:55:30
Ja niestety niewiem, ale chętnie się dowiem bo często mnie nachodzi myśl aby im jednak sprawę wytoczyć.
amadria 2012-10-25 11:50:31
No nieźle. Moja historia \'skończyła się\' już jakiś czas temu, ale ten (usunięte przez administratora) nadal wisi kasę i weksel. (usunięte przez administratora).. słyszałam, że nie płacili czynszu w Auchanie.
Przez to, że się \'przenieśli\' są trudniej osiągalni niestety. Miałam nadzieję, że ten koszmar się skończy, a tu patrz.
Generalnie sądzę, że (usunięte przez administratora)czyta to forum, więc pozdrawiamy serdecznie (usunięte przez administratora)roku..
no i.. wiecie.. karma zawsze wraca. Jeszcze go coś/ktoś dopadnie.
nanannana 2012-10-28 11:23:25
jestem chętna na wspólny pozew, pracowałam tam jakiś czas temu przez miesiąc bo [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] am i w (usunięte przez administratora)miałam ich weksle i groźby!
usain 2014-03-09 17:10:16
Tutaj Coffee and More ma ocenę 2 w sześciostopniowej skali, za to na google plus jest to 4 w pięciostopniowej skali, widac o klientów zadbać potrafią, ale o pracowników gorzej.
alicja 2014-03-10 13:24:12
Trzeba pamiętać, że idąc do pracy w Coffee and More idzie się pracować, to kawiarnia, a w miejscach takich jak auchan jest tez dużo klientów.
Ewa 2014-03-10 15:43:44
Ludzie! zabawni jesteście. Kto chce pracować jak niewolnik to niech pracuje. jeżeli dla kogoś pracą jest zapierdal.....przez 13 godzin to niech tak pracuje. Nie mozna usiąść na chwile ani zjesc. Mało tego - tej kawiarnii na szczescie juz nie ma (zamknęli oszustów)- a kiedy istniała to nikt do niej nie wchodził - mała czarna dziupla. Alicjo! chyba nie wiesz co mowisz...znam wiele osób które wygraly z nimi procesy więc może nie udzielaj się.
xyz 2014-03-10 15:49:48
Alicja idzie się pracować?? pracuje się za pieniądze, a oni ludzi wykorzystują i nie płacą! Oszuści! Oboje będą się smażyć w piekle!!!
już się ich nie boje 2014-03-31 17:24:28
Hah ja nie jestem xyz ale ja też nie dostałam od nich kasy za swoją pracę! a dowód? cóż np. brak wpłaty mimo wysłania przez prawnika wezwania do zapłaty, wystarczający dowód?
Kasia 2014-04-01 09:56:51
Oho ktos zaczal ich bronic hehe zaloze sie ze sam właściciel siedzi czyta i wypisuje gkupoty. Reputacji tej firmy juz nic nie uratuje...a o dowody nie trzeba sie martwic
xyz 2014-04-01 10:29:16
Hahaha wystarczajacymi dowodami sa wszystkie wygrane z nimi sprawy w sadzie. Bede pisala co uwazam za sluszne i moga mnie gdzies pocałować.(usunięte przez administratora)
xyz 2014-05-23 09:30:34
Mario napisz do mnie na meila to Ci napiszę: xyz_1990@o2.pl
xyz 2014-06-17 10:25:02
tam kulało wszystko. Szefowie, atmosfera, wypłaty, miejsce, istny koszmar! a co Ty chcesz tam pracować??
Ola 2014-10-26 10:26:47
Może zmieniło:) A gdzie mają ogłoszenie o pracę?
Manwe 2014-10-27 17:41:50
Chciał bym o to samo spytać z ciekawości?
romek 2015-02-02 16:34:20
no milczy i milczy niestety taka prawda, zgadzam się z tym w 100% tak naparwde, ale nadal mam nadzieje, ze coś nowego się zmieni teraz.. kto wie jak to bedzie, mamy już luty, moze ten meisiąc będzie teraz lepszy tak naprawde dla pracowników.. no mam taką nadzieje na pewno. Dajcie znac jesli cokolwiek się ruszy.
Stella 2016-05-20 22:08:23
Coffee and More poszukuje na stanowiska baristów, praca w sumie trochę ciężka, ale z całą pewnością do przeżycia i do nauczenia się zasad tam panujących, chociaż wiadomo, że bywa różnie, aczkolwiek radzą sobie ludzie, moja przyjaciółka jest bardzo zadowolona
Zostaw swoją opinię o Coffee and More - Wrocław
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Coffee and More