Twoje konto

Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła
Oświata | Praca dla opiekunek w Niemczech | Forum | Szkoły policealne | Logowanie | Kontakt | Dodaj ofertę pracy
Sortuj: Najnowsze | Najstarsze
Jesteś pracodawcą dodaj reklamę bądź ogłoszenie pracy na GoWork.pl ? Napisz reklama@gowork.pl
<<<Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach na swój adres e-mail.>>>
zdjecie uzytkownika
anonim - 2009-03-22 20:27:33 odpowiedz | cytuj
Dodaj opinie o Coffee and More - Wrocław. Twoja ocena może okazać się bezcenna przy procesie rekrutacyjnym, podjęciu decyzji, pracy.
zdjecie uzytkownika
anonim - 2009-06-02 08:21:32 odpowiedz | cytuj
uwaga na treść umowy o pracę - gorzej to chyba tylko na plantacji trzciny cukrowej. wg Gazeta - Wrocław: ...Umowę podpisała 3 kwietnia. Następnego dnia miała podjąć pracę w kawiarni Coffee and More na terenie centrum handlowego Auchan. Podpisała też weksel in blanco, który miał zabezpieczyć ewentualne roszczenia właścicielki w przypadku, gdyby Karolina naraziła ją na straty. Ale do pracy się nie stawiła. A w umowie było napisane, że jeśli wypowie ją bez ważnego powodu, to zapłaci 10 tys. zł. Ponadto, że każda jej nieobecność kosztuje 1500 zł, a zdradzenie tajemnic firmy, np. ujawnienie wysokości zarobków, aż 500 tys. zł. W sumie właścicielka kawiarni domaga się od niej prawie 40 tys. zł odszkodowania....
zdjecie uzytkownika
anonim - 2009-06-11 10:01:48 odpowiedz | cytuj
Zgadza się !!! Nikomu nie polecam tej pracy.
zdjecie uzytkownika
anonim - 2009-06-11 10:04:03 odpowiedz | cytuj

Ku przestrodze. Cyrograf studentki Karoliny

Katarzyna Lubiniecka
2009-06-01, ostatnia aktualizacja 2009-06-02 10:09

Karolina chciała być kelnerką. Podpisała z pracodawcą umowę z ostrymi sankcjami finansowymi i nie przyszła do pracy. Teraz grozi jej, że będzie musiała zapłacić prawie 40 tys. zł kar umownych.

Karolina, 21-letnia studentka, jest przerażona, płacze: - Przeczytałam ogłoszenie w internecie. Zgłosiłam się. Miałam zarabiać 840 zł. Kiedy poszłam tam na dzień próbny, kazali mi podpisać umowę zlecenie. Zrobiłam to, bo zależało mi na pracy .

Umowę podpisała 3 kwietnia. Następnego dnia miała podjąć pracę w kawiarni Coffee and More na terenie centrum handlowego Auchan. Podpisała też weksel in blanco, który miał zabezpieczyć ewentualne roszczenia właścicielki w przypadku, gdyby Karolina naraziła ją na straty. Ale do pracy się nie stawiła. A w umowie było napisane, że jeśli wypowie ją bez ważnego powodu, to zapłaci 10 tys. zł. Ponadto, że każda jej nieobecność kosztuje 1500 zł, a zdradzenie tajemnic firmy, np. ujawnienie wysokości zarobków, aż 500 tys. zł. W sumie właścicielka kawiarni domaga się od niej prawie 40 tys. zł odszkodowania.

Karolina tłumaczy, że nie przyszła do pracy, bo w przeddzień znalazła w internecie artykuł sprzed czterech lat, w którym dziewczyny zatrudnione wtedy w Coffee and More skarżą się, że nie dostają w całości obiecanych im pensji. I że podpisały weksle in blanco, który miał być batem na nie. Przestraszyła się i zadzwoniła do właścicielki kawiarni, informując ją, że chce zrezygnować z powodów osobistych. A następnego dnia poszła do Coffee and More z wypowiedzeniem. - Nie chcieli ode mnie wziąć tego dokumentu, wyrzucili mnie z kawiarni - opowiada Karolina.

Wkrótce dostała pismo od prawnika właścicielki z propozycją ugodowego załatwienia sprawy. Nie zareagowała na nie. Po trzech tygodniach dostała przedsądowe wezwanie do zapłaty na kwotę 38,5 tys. zł.

Dlaczego pracodawca obwarował umowę tak drakońskimi restrykcjami, tłumaczy Florian Treka, mąż właścicielki kawiarni: - Wielokrotnie dziewczyny, które zatrudnia żona, oszukiwały ją. Nie przychodziły do pracy, kawiarnia nie pracowała, żona płaciła Auchan kilkusetzłotowe kary. Dlatego teraz stosujemy takie umowy i weksle. Żona jeszcze nigdy nie zażądała realizacji weksla. Także i tym razem chciała przede wszystkim, żeby ta pani wyjaśniła jej, dlaczego nie przyszła do pracy. Nikt nie zmuszał jej do podpisania umowy. Ci, którzy nie akceptowali naszych warunków, po prostu nie podejmowali z nami współpracy. Nie zależy nam na tych pieniądzach, ale na tym, żeby młodzi ludzie nauczyli się odpowiadać za swoje czyny. A o tym, czy kary określone w umowie są za wysokie, niech zdecyduje niezawisły sąd.

Radca prawny Katarzyna Ziemińska uważa, że Karolina popełniła dwa poważne błędy: podpisała umowę ewidentnie naruszającą równowagę stron, a wypowiedzenie powinna była wysłać listem poleconym.

Co teraz czeka Karolinę? Katarzyna Ziemińska: - Gdy weksel jest prawidłowo wypełniony, sąd, na wniosek właścicielki kawiarni, wyda nakaz zapłaty. Wtedy Karolina w ciągu dwóch tygodni będzie mogła zgłosić zarzuty do wysokości kwoty i tytułu jej wykonania. Sąd zbada sprawę i zdecyduje, czy dziewczyna ma zapłacić karę i w jakiej wysokości.

Imię bohaterki zostało zmienione

Komentuje Mirosław Maciorowski: Zbyt wysoki haracz za lekkomyślność

Zanim podpiszesz, przeczytaj - ostrzegają prawnicy klientów mających podpisać jakieś umowy czy kontrakty. W jednym zdaniu takiego dokumentu może bowiem czaić się kłopot - czasem mający wpływ na całe nasze życie. Nie wiem czy studentka Karolina przeczytała to, co podpisała. A może przeczytała, ale nie zrozumiała, a jak się nie rozumie, nie wolno podpisywać. Nic jej nie usprawiedliwia, jest dorosła, odpowiada ze siebie i sama sobie zafundowała kłopoty.

Ale jest też druga strona medalu, czyli postępowanie właścicieli kawiarni Coffee and More, którzy, co zrozumiałe, próbują jak najlepiej dbać o swój interes. Zastosowana przez nich sankcja wobec niesolidnych pracownic nie ma jednak nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. Przede wszystkim jest zbyt dotkliwa - jakby to uzasadnił sąd: niewspółmierna do winy. Nie wyobrażam sobie też, by właścicielom kawiarni udało się kiedykolwiek ściągnąć tak wysoką kwotę od nieszczęsnej Karoliny. Zresztą pewnie sami w to nie wierzą, bo dotychczas nie zrobili użytku z weksli podpisanych przez pracownice. Jednak historia z Karoliną nie wystawia im najlepszego świadectwa jako pracodawcom - kto teraz zechce u nich pracować?
zdjecie uzytkownika
uwaga - 2010-04-11 21:01:35 odpowiedz | cytuj
uwaga nie idźcie tam do pracy oszukują nie wypłacają pensji! Mobbing! Oszuści
zdjecie uzytkownika
joel - 2011-02-02 00:57:52 odpowiedz | cytuj
Witam
Czyli widzę nic się nie zmieniło od czasu kiedy ja tam pracowałam:( dziewczyny uważajcie, to były najgorsze miesiące w moim życiu.I niech was nie zwiedzie miły pan na 1 spotkaniu- takiego sku... nigdy więcej w życiu nie spotkałam.
zdjecie uzytkownika
pracownica BYLA - 2011-02-28 16:47:26 odpowiedz | cytuj
Prosze was nie pracujcie tam! ten koeś to ch** raz mnie uderzył do tego mobbing na kazdym kroku i mieszanie z błotem.! najgorsze pół roku w moim życiu
zdjecie uzytkownika
ktostaki - 2011-03-07 01:28:52 odpowiedz | cytuj
A przed przystapieniem do pracy tez musialyscie wypelniac kwestionariusz przeslany przez nich na maila?
zdjecie uzytkownika
ami2705 - 2011-03-07 08:41:25 odpowiedz | cytuj
ja też wypelnialam kewstionariusz osob, w a wczoraj po 22 dostalam smsa z informacja by stawic sie jutro o 12 w auchan w coffee more...takze wydaje sie to byc niezbyt atrakcyjna praca skoro na samym poczatku tak Cie traktuja ze dzien przed poznym wieczorem informuja o spotkaniu rekrutacyjnym...
zdjecie uzytkownika
helka - 2011-04-13 15:29:48 odpowiedz | cytuj
możesz się ze mną skontaktować? helka@vp.pl
zdjecie uzytkownika
helka - 2011-04-13 15:39:37 odpowiedz | cytuj
aha, prośba o kontakt była kierowana do joel lub kogokolwiek, kto tam pracował ;)
zdjecie uzytkownika
magdalenka - 2011-04-14 19:01:20 odpowiedz | cytuj
DZIEWCZYNY! NIECH ŻADNA Z WAS NIE DA SIĘ NABRAĆ MIŁEJ PARZE! PO PODPISANIU UMOWY CZAR PRYSKA I ZACZYNA SIĘ JAZDA BEZ TRZYMANKI!
GNĘBIENIE PRACOWNIKA TO MAŁO POWIEDZIANE... BĘDĄ WAS CIĄGLE STRESOWAĆ, GNĘBIĆ I OSKARŻAĆ O NIEPOWODZENIE!
MAŁY UTARG - WINA KELNERKI
MAŁO KLIENTÓW - WINA KELNERKI

W DODATKU ''DOBRE WYNAGRODZENIE'' TO BUJDA!
JEŚLI W OGÓLE COŚ ZAPŁACĄ...

OSTRZEGAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zdjecie uzytkownika
anonim - 2011-07-07 17:16:10 odpowiedz | cytuj
Czy w ogole ktos tam wytrzymał przez cały czas umowy i wypłacano mu pieniądze? coraz bardziej jestem załamana czytajac te posty
zdjecie uzytkownika
anonim - 2011-07-08 10:45:51 odpowiedz | cytuj
Podejrzewam, że mało kto tam wytrzymał, chyba że ma nerwy ze stali!!!!;/;/;/
zdjecie uzytkownika
manwe - 2011-07-14 22:37:51 odpowiedz | cytuj
Witam mam na imię Mateusz i pracowałem tam również. Nie należe do ludzi którzy zostawiają ludzi na lodzie, ale w tej firmie się prawie rozstroju nerwowego nabawiłem. Tak jak poprzedniczkom (bo zazwyczaj widzę były to kobiety) na początku odnisłem wrażenie że państwo są sympatyczni a po drugie zależało mi wtedy na pracy także się zgodziłem na podpisanie tej wręcz abstrakcyjnej umowy, myśląc że nie powinno przecież być tak źle. Mniej więcej po tygodniu zaczeły się schody gdy powiedziałem po szalonym dniu zasuwania, cytuję \\\"nie wiem czy dam sobie rade\\\" otszymałem odpowiedź mniej więcej taką (nie pamientam dokładnie kolejności słów) cytat \\\"Czy pan chce zniszczyć moją firmę? Będę bronić swojej rodziny.....\\\". Oprócz drobniejszych incydentów później np dlatego że rzekomo źle ukroiłem cytryne do herbaty, tępym zresztą małym nożem i np że wedłuk państwa czasem zdarzało mi się przychodzić \\\"nieświeżym\\\" (chociaż kompałem się codziennie i faszerowałem kosmetykami) źle nałożona śmietanka do ciasta i wogóle źle nałożony kawałek ciasta, który rzekomo jest \\\"przepyszny\\\" i państwo dużo czasu i serca w nie wkładają. Raz powiedzieli mi abym uzupełnił sypką czekoladę do kawy (w tej sypiarce ręcznej którą się ręcznie kręci, przepraszam nie pamiętam jak się to nazywa) Jako świeżak nie wiedziałem gdzie to jest i spytałem się pani właścicielki gdzie mam tego szukać (zdaje sobie sprawę że pod względem charakteru czasem trochę cicho mówię, zwłaszcza jak jestem pod wpływem stresu i napięcia, i pani mogła mnie nie słyszeć choć byłem dość blisko niej a ona robiła dość obojętne wrażenie wręcz trochę pogardliwe (mniejsza z tym, to oczywiście tylko moja uwaga nie będe się kłucił), Potem jednak państwo zrobili mi afere dlaczego w dalszym ciągu tego nie zrobiłem, ja się tłumaczę że się pytałem i szukałem na zapleczu, ale państwo jednostronnie stwierdzili że ani się nie pytałem ani nie szukałem, a pan właściceiel do tego \\\"na zapleczu mam swoje prywatne rzeczy także proszę tam nie chodzić\\\" pomyślałęm sobie tylko że to to chyba trochę utrudnianie pracy.
Raz pokazali mi jak wyciska się świeży sok z pomarańczy i do jakiej szklani (oczywiście w jaki sposób to robie im się nie podobał), ale o dużej szklance która była w karcie i że im się to nie opłaca mi już nie powiedzieli w rezultacie msiałem dopłacić z własnej kieszeni za pomyłkę a raczej za brak wystarczającego szkolenia.
wydaje mi się że jesli ci państwo mają tak wymagającą umowe i jeśli im tak bardzo zależy na idealnej knajpie to powinni albo zatrudniać profesionalnych barmanów albo sami powinni stanąć za swoją ladą. Pan właściciel raz nawet urzył takiego argumentu (niewiem może poto aby mnie zmobilizować, ale jeśli tak to dość głupi argument) że \\\"ja pzecież mogę sam stanąć za ladą\\\". Wydaje mi się że jeśli tym państwo zależy na poważnej firmie i jeśli im aż tak bardzo na tym zależy to faktycznie powinni albo zatrudnić profesjonalnych barmanów, a jeśli im zależy na kosztach, a chyba tak skoro studentów tylko zatrudniają to powinni sami stanąć za barem. Moja przygoda z tą firmą skończyła się na tym że pewnego dnia się spóźniłem prawie o godzinę, z tego powodu że bezpłatny autobus który miał jechać z pod dworca o 13.10 nie przyjechał w ogóle (nie mam pojęcia dlaczego) a byłem tam punkt 13.00 a następny który miał jechać 13.40 podjechał 13.50. Jak bardzo bym chciał nie mogłem zdąrzyć a na taxówkę nie było mnie stać. Oczywiście awantura w pracy, ja się tłumacze ale najwyraźniej mało to dało bo pod koniec dnia pan własciciel się tylko dziwnie uśmiechną. Powiedział że zadzwoni ale już rzadnych telefonów nie dostałem. Angażując prawnika napisaliśmy wypowiedzenie i z jakich powodów według mnie umowa nie powinna być ważna (No pierwsze co mnie zaczeło zastanawiać to to że zamiast wyrobione min.200 miesięcznie co było w umowie napisane wyliczyłem że wyszło mi jakieś 113 ale już teraz nie pamiętam dokładnie to było w 2009) no przepraszam bardzo i kto tu jest nieuczciwy. Aby się do pana później dodzwonić w ogóle graniczyło z cudem. Odebrał raz po jakimś miesiącu, mówimy o co chodzi a pan na to \\\"no ale pan nawet nie wie co pan Mateusz nam zrobił\\\" (wtedy akurat mój ojciec rozmawiał bo ja bym był trochę mniej miły obawiam się) pytamy \\\"a co takiego zrobił\\\" ale na to pytanie już jakoś nie umiał odpowiedzieć. Wysłąliśmy jeszcze kilka pism z groźbą sądową a pro po wypłaty ale zero odpowiedzi. Trochę był to mój błąd że nie dopiełem tego do końca bo państwo wcale nie kwapili się do tego aby się ze mną spotkać ponownie. Hmm przychodzi mi tylka taka myśl że w polsce system totalitarny zwłaszcza na studentach raczej nie działa. Pozderawiam Mateusz, mam nadzieje że państwo właściciele knajpy \\\"coffee and more\\\" to czytają pozdrawiam pewnie pamiętaj mnie i każdego pracownika który u nich pracował.
zdjecie uzytkownika
manwe - 2011-07-14 23:28:43 odpowiedz | cytuj
Aha, jeszcz sprawka do pani "była pracownica" jeśli ten "miły pan właściciel" pani uderzył to sprawe w sądzie miała by pani praktycznie wygraną ważny był by ewentualnie świadek czy nagranie (tam jest dość dużo kamer przecież) i myślę że o odszkodowanie można by się starać nawet. Jak się pani wydaje?
zdjecie uzytkownika
Dusia - 2011-07-17 18:32:03 odpowiedz | cytuj
Ludzie!! zatrudniłam się tam,a ze mną jeszcze jadna dziewczyna. Uwaga! nie idźcie tam! zastraszają strasznie,oskarżają o niszczenie firmy i rodziny(mega dziwne) ciagle tylko karcą i zaprawszają na ''rozmowy'' straszą ciagle karami pieniężnymi. Mnie tak zastraszyli,że nabawiłam się nerwicy serca. Po miesiacu kiedy nic nie jadłam,nie spałam i mdlałam powiedziałam o tym rodzicom.Wynajęli prawnika(taak inaczej nie da się odejść) przez niego została wysłana rezygnacja,oczywiscie zero odzewu. Ja wgl proponuje wszystkim poszkodowanym zebrać się i wytoczymy im pozew zbiorowy cywilny( mniemam,że nie tylko ja nie mam zapłaty za przepracowane godziny) zamknijmy im tą bude!! a co do klientów,to uwaga,ta ''pyszna'' wda,którą dostajecie do kawy jest z kranu a ciasto leży na zapleczu czasami nawet do 3 tygodni,wyglada na świerze,bo przed podaniem jest grzane w mikrofalówce. A te ''przepyszne i markowe'' loedy to tak na prawde najtańcze lody z marketu.
zdjecie uzytkownika
anonim - 2011-07-19 21:47:05 odpowiedz | cytuj
Hmm... jestem generalnie za tylko był by ktoś potrzrbny aby to pociągnąć. No i chętni do tego oczywiście. Co panie na to?
zdjecie uzytkownika
anonim - 2011-08-02 19:16:44 odpowiedz | cytuj
Wszystkich,którzy nie zamierzają tego tak zostawić prosze o kontakt na gg: 1563642.
zdjecie uzytkownika
anonim - 2011-08-04 20:37:28 odpowiedz | cytuj
Ktoś w końcu powinien zrobić z nimi porządek! Jeden artykuł w gazecie to chyba dla nich za mało i trzeba pomyśleć o kolejnym!
zdjecie uzytkownika
rkz - 2011-08-31 22:31:17 odpowiedz | cytuj
mam nadzieje że ktoś wkońcu zrobi porządek z tymi pajacami. co tam się wyprawia to nawet na plantacji bawełny mają lepiej
zdjecie uzytkownika
oly - 2011-09-18 17:42:32 odpowiedz | cytuj
ja właściwie dopiero co podpisałam umowę, mam szkolenie za parę dni. wszystko wydawało się ok, a dziewczyny tam pracujące o niczym mnie nie uprzedziły. ok, trzeba podpisać weksel i rezygnacja z pracy 'bez powodu' jest dość szokująca, ale zależało mi na pracy, więc wierzyłam, że jednak sprawa nie jest taka zła. macie dla mnie jakieś rady?
zdjecie uzytkownika
123 - 2011-09-19 00:14:40 odpowiedz | cytuj
Napisz do mnie ij1234@tlen.pl
zdjecie uzytkownika
niunia - 2011-09-19 19:34:08 odpowiedz | cytuj
a jak miały to zrobić skoro podczas rekrutacji oni tam ciągle są? sama nie miałam jak następnych dziewczyn uprzedzić.
zdjecie uzytkownika
anonim - 2011-09-20 11:08:13 odpowiedz | cytuj
Dokładnie, ciężko jest podejść przy nich i powiedzieć: "sorry nie podpisuj tego bo to oszustwo"!
x