brak logo

Aldik sp. z o.o.

Lublin

Opinie o Aldik sp. z o.o.

Lublinianka 2017-01-26 21:49
Odpowiem Ci tak. Niewiele się tu u nasz zmieni. Dopóki siano w głowie będzie miało Dyrektorstwo. Ich tok myślenia jest taki: mało dać dużo oczekiwać. Pracowałam kiedyś z mądrym kierownikiem ze stokrotki,który powiedział mądrą wieść. Lublińska sprzątaczka jest więcej warta niż jeden dobry kasjer, sprzedawca w Warszawie. Sprzedawca kasjer Lubelski jest wart tyle co zastępca kierownika, kierownik sklepu w Warszawie. A sam koordynator warszawski jak dobrze liże waginę dyr. to może być merytorycznie w ogóle nie przygotowanym do stanowiska bo im wyżej stołki tym bardziej przypadkowi ludzie się trafiają.
Nie warto, stare szefostwo pamiętam.... Byli skąpi ale szanowali nas
5
jula26 2017-01-26 22:49
w Wawie i okolicy to po 12 osób na zmianie pracuje, zarabiamy tysiące i tylko leżymy i czekamy aż na nas zapracujesz. Słabe masz pojęcie, a w ogóle to pracujesz w Aldiku czy w konkurencji? bo tak się zachowujesz
1
nicky nick 2017-02-01 11:34
Zgadzam się z większością wpisów. Ta firma nie powala niczym. Ze strony pracownika najniższe zarobki, nadmiar obowiązków, obsadzanie etatów po najniższej linii oporu. Najlepiej żeby jedna osoba robiła pięć rzeczy jednocześnie. Trzy osoby na zmianie, w tym jedna w biurze i jak przyjedzie większa dostawa to jest czarna [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Ze strony klienta ceny wcale nie są szałowe, obsługa klienta leży, bo często fizycznie nie ma kto obsługiwać, w asortymencie na półkach misz masz, ceny się nie zgadzają. TAKA JEST PRAWDA. Choć z drugiej strony nikt tu chyba nie poruszył tych kwestii z lekkim dystansem i z nieco innej strony.

Po pierwsze wszystko jest kwestią względną. Plus na pewno trzeba przyznać firmie za premie, które faktycznie są. Kwestia tylko w sposobie ich przyznawania. Ja osobiście spotkałam się i z przyznawaniem ich po koleżeńsku, przyznawaniem tym, którzy naprawdę zasłużyli, ale też tym, którzy pracowali dając z siebie nie bardzo dużo, ale na tyle by zmotywować ich do lepszej pracy.

Po drugie wszyscy głośno krzyczą a nikt nie potrafi się postawić na miejscu innej osoby. Pani z kasy nie wie jak ciężko jest na mięsie, panie z biura nie zdają sobie sprawy z tego jak trudno jest wykonać wszystkie obowiązki na sklepie, panie ze sklepu nie wiedzą jak wbrew pozorom dużo pracy ( może nie czysto fizycznej ale jednak ) jest w biurze i jaka mimo wszystko odpowiedzialność spoczywa na osobach zarządzających, panie z księgowości myślą, że kierownicy mają czas na spełnianie coraz to nowych wymogów itd...Błędne koło.
Dlatego ważna jest wielozadaniowość. Każdy pracownik postawiony na innym stanowisku powinien umieć sobie poradzić z obowiązkami. Oczywiście nie na zasadzie chaosu, bo jak wszyscy odpowiadają za wszystko to nikt nie odpowiada za nic. Jednak kiedy nagle się okaże, że nie przyszła do pracy pani z mięsa to bez problemu ktoś ją zastąpi a nie nagle jest ból [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] bo ja nie umiem i nie chce się nauczyć. Panie z biura kiedy jest potrzeba powinny złapać za mopa, czy wózek z towarem a koordynatorzy powinni realnie interesować się tym co się dzieje na sklepie, a nie suchymi liczbami i tabelkami. Może gdyby poświęcali czas też pracownikom, to by się dowiedzieli w czym leży problem danego sklepu. Powinni rzeczywiście interesować się czy pan lub pani, która nieustannie dostaje najwyższą premię rzeczywiście czymś na nią zasługuje, czy osoba, która ma nieustannie w grafiku pierwsze zmiany rzeczywiście nie ma z tym problemu, czy raczej nie ma wyboru.
I wierzcie lub nie ale nie każdy pracownik jest poszkodowany i nie każda osoba z biura jest diabłem wcielonym. Znam pracowników, którzy pracują bo gdzieś trzeba, ale dają z siebie tyle ile uważają, że dostają od firmy czyli prawie nic. Znam też osoby z biura, które potrafią z niego wyjść i zająć się towarem, sprzątaniem, czy obsługa na kasie. Problem polega na tym, że ci którzy wszystko olewają są w lepszej sytuacji bo raczej rzadko się zdarza żeby ktoś został zwolniony bo się nie przykłada do pracy ( zwłaszcza erze 500+ ), a osoby które naprawdę się starają raczej nigdy nie są docenione tylko wręcz wykorzystywane.
A i tak ( mimo iż zdania nie powinno zaczynać się od a :D ) główny problem tkwi w nas samych. Wiecznie biedne polaki cebulaki. Potrafimy tylko narzekać i nic z tym nie robić. Kto z was tak szczerze, próbował kiedyś porozmawiać z kierownictwem i wyrazić swoją negatywną opinie, zaproponować zmiany? Lub jeśli to nie dało efektów zwolnił się i szukał pracy na lepszych warunkach? Prawie nie znam takich osób. Wiecznie tylko płaczemy, ale mamy to na co sobie pozwalamy. Bo gdybyśmy się solidarnie nie godzili na takie warunki to pracodawcy musieli by się choć w części się dopasować. Jedna osoba świata nie zwojuje i jak się postawi to ją usadzą i na jej miejsce przyjdzie inny cebulak. Ale cały skład być może jakieś zmiany zakiełkuje...
3
Brutus 2017-02-01 18:50
szczera rozmowa z kierownictwem o problemach????? hahaha ale odjechałeś... a mnie sie zawsze wydawało ze kierownik jak nazwa mówi jest od kierowania a nie kasjerka. Naprawdę nikt z kadry Aldika nie robi zakupów w sklepach swojej sieci i nie widzi zbyt małej ilości przemęczonych pracownic??? co do cebulaków to wypowiadaj się w swoim imieniu i nie obrazaj cięzoo pracujących ludzi. Piszesz wielozadaniowość a ja Ci napiszę źeby kazdy się zajmował tym co ma w umowie o pracę to będzie cudownie...
6
kasjerka 2017-02-01 20:49
robią zakupy i kobiety z biura i z kadr ale mają tak naprawdę tyle do powiedzenia co i my na sklepach a może i mniej bo one się trzęsą nad swoimi stołkami by z nich nie wylecieć ... łącznie z paniami koordynatorkami które wyżywają się na sklepach za to jak są traktowane przesz szefostwo ( jeśli tak nie jest to bardzo proszę o zaprzeczenie przez którąś z pań koordynatorek ) !
3
nicky nick 2017-02-02 10:26
Po pierwsze nie napisałam żeby kasjerka nagle zajęła się zarządzaniem ( choć padło tu stwierdzenie, że spora część z was jest z pewnością bardziej wykształcona od wszystkich zarządzających!) tylko żeby bez problemu i narzekania potrafiła zająć się innymi działami. Co do rozmowy z kierownictwem to odpowiedz mi na jedno pytanie. Jeśli potrzebujesz wolnego w określonym terminie to zgłaszasz to kierownikowi? No chyba raczej tak, a nie liczysz, że sam się domyśli. Dlaczego więc nie miałbyś mu powiedzieć o innych sprawach? Można spróbować to nic nie boli i nic nie kosztuje. Spróbuj i jak to nie da efektu, to potem narzekaj. Co do cebulaków, wybacz ale zdania nie zmienię. Bo właśnie tak jest, narzekać to każdy chętnie, a zrobić coś to nie ma komu. Sam mi to potwierdziłeś. I nie sugeruj mi tu, że nie szanuje ludzi pracy. Szanuje, nie ważnie, czy ktoś zamiata klatki, czy jest prezesem banku. Nie skrytykowałam tu niczyjej pracy, a jedynie samo podejście do niej.
Natomiast jeśli chodzi o umowy, o ile mnie pamięć nie zawodzi, do umowy są zazwyczaj dołączone jakieś zakresy czynności. W nich z pewnością jest jakiś punkt mówiący o tym, że pracownik ma wykonać polecenia przełożonych. Więc jeśli kierownik mówi, że masz zając się warzywami lub mięsem to powinieneś to zrobić mimo, że jesteś np. kasjerem. Tak to wygląda i tu nie ma dyskusji.
Żeby była jasność, ja nie twierdzę, że to o co macie pretensje jest ok. Nie mówię, że jedna osoba na mięsie, wędlinach, serach i ciastach ma możliwość nad wszystkim zapanować. Dla mnie to jest chore i niewykonalne. Niestety sami sobie na to pozwalamy. Bo też nie spotkałam się jeszcze z przypadkiem, by panie z mięsa rozmawiały o tym z kierownictwem, czy koordynatorami. Raczej wybierają opcje narzekania po kątach. Więc tu też zdania nie zmienię, w dużej mierze mamy to na co się zgadzamy.
Więc albo trzeba wziąć przykład z niektórych naszych współpracowników i olewać temat, robić tak, żeby się broń boże nie przerobić, albo trzeba podjąć jakiekolwiek działania, by coś się zmieniło. Zawsze można się też zwolnić. Albo skoro niektórzy uważają, że w biurze jest tak przyjemnie i mało pracy, to niech spróbują się tam dostać.
Ja zawsze stawiałam na ciężką i jakościowo dobrą pracę. Lubie widzieć efekty tego co robię. Bogu dzięki póki co, zostaje to docenione. Trafiałam na różnych zarządzających, ale uwierzcie mi, że nawet ci nie najlepsi potrafią docenić dobrą robotę. Nie wiąże przyszłości z tą firmą, bo widzę, że tu się nic nie zmieni ( ludzie się nie zmobilizują ). Poza tym może być tak, że działania firmy doprowadzą do zamknięcia części sklepów. Ale póki co mam tu nie najgorszą posadę i mimo wszystko, moim zdaniem wcale nie psie pieniądze. Mam też dobrą bazę do zdobycia referencji, które pomogą mi w szukaniu czegoś lepszego. Dlatego staram się szukać pozytywów i doceniać to co mam, bo wiem, że inni mają gorzej. Firmę oceniam kiepsko i raczej nie polecam jej osobą, które szukają sensownej pracy. No chyba, że ktoś szuka pracy rozpaczliwie, a przy tym trafi na sklep gdzie jest w miarę fajna i zgrana załoga, to wydaje mi się, że jest do wytrzymania. Bo dużo jednak zależy od ludzi i atmosfery.

1
Bebe 2017-02-02 20:35
co innego pojscie na wolne które przysługuje jak psu buda co innego zgłaszanianie uwag przełoźonemu ktory za to odpowiada. Czujesz róźnicę????zaboli nie dostaniesz urlopu tak jak chcesz nie licząc premii. Ja Ci nie marzucam swojego zdania ludzie cięźko pracują bo muszą mieć na rachunki i nazywać ich za to cebulakami?? Jeszxze raz powtarzam kasjer czy kasjerka nie są od organizacji pracy i zatrudniania nowych osób. Cieźko pojąć źe ludzie czytają o zarobkach w lidlu czy biedrze a tu cisza. Nie pojmuję jak mozna prowadzić sieć handlową nie inwestując w pracowników i nie zatrudniając nowych..
3
Ja 2017-02-02 23:03
Już nie raz zglaszalismy kierownikowi ze nie dajemy rady ze jest ciężko i nie da się tak długo pracować przy takiej ilości osób na zmianie nie jesteśmy w stanie wszystkiego ogarnąć choć bardzo się staramy wiesz jaka nam daje odpowiedź ze nic na to nie poradzi ze nikogo nam nie zatrudnia i mamy sobie radzić a później pratensje ze jest coś nie zrobione ze ceny nie zmienione ze towar nie wyłożony ale kiedy jak jest jedna na mięsie I jedna na kasie
6
edyta 2017-02-02 23:18
ktoś tu gwiazdorzy po awansie
7
Ja 2017-02-03 17:13
Droga Pani, jest tak poniewaz w większości sklepów wystepuje zjawisko "chronicznego braku pracowników! " Jedna osoba zostajaca na sklepie nie jest w stanie, proszę mi wierzyć- wiem co mówię dopilnowac sklepu. Jako sklepy mamy być na tip/top ale jak zwracamy uwagę na liczebność pracowników zostaje bez echa. Ma pani rację, że za jakość towaru odpowiadają pracownicy jednak gdy ja widzę coś podobnego poprostu przekazuję komu kolwiek z pracowników i nie mam żalu czy pretensji. Pozdrawiam.
Ktos 2017-02-03 19:03
Ach te kierowniczki takie dobre i wyrozumiałe
4
S. 2017-02-03 20:58
A powiedzialas juz pracownikom ze od lutego przyznana premia na sklepach ma byc o polowe ucieta.pewnie pracownikow bedzie coraz mniej.
6
Yyy 2017-02-03 23:08
Tak motywują ludzi do pracy po 15 latach w danej firmie premia 100 zł wow opłaca się latać wykładać obsługiwać być miłym dla klienta spełniać rządania kikierowniczkia koniec z końcem zostać kaleką na wózku.
4
Paweł 2017-02-03 23:22
W sklepach przynajmniej sa jakies premie. W glownym biurze bez szans, a praca za minimalna krajowa
On 2017-02-03 23:36
To zapraszamy na sklep zawsze możesz przejść z głównego biora I pracować na sklepie ale czy napewno byś chciał dla tych 100 zl
7
Wqrwiony 2017-02-05 22:13
Niedługo 10-ty i czar obiecywanych podwyżek pryśnie. Co z tego, że wzrosła minimalna płaca skoro dyrekcja obcięła premie. Będziemy zarabiać tyle co wcześniej. 1420zł na rękę.
Tak właśnie płaci ten "bogaty" aldik który się reklamuje w prasie i telewizji.
2
zniesmaczona tym co sie dzieje na sklepach 2017-02-06 02:02
moja pensja ostatnio wyniosła 1360 ( bo mnie na wazelinę szkoda ) a jakoś tak bez to by kierowniczkę za bardzo bolało więc i sie nie pcham ...
także jakoś mnie nie martwi to że premie poucinali niech płacz [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] sklepowe a jest ich kilka u mnie na sklepie , bo teraz będ [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] lizać bez premii
1
jula26 2017-02-06 17:20
skąd info o obciętych premiach?
Żalgiris 2017-02-06 20:09
Bo to mentalność "chłopa pańszczyźnianego".Jest to idealny materiał dla takich dziadowskich korporacji .
1
Renia35 2017-02-07 08:58
Dziewczyny pracują jak mogą a jest ich za mało na sklepie i nie ogarniają wszystkiego, jedna kasjerka i jedna na mięsie nie mogą ogarnąć całego sklepu, a pózniej pretensje że nic nie jest zrobione. Śmieszny jest magazynier z jednego sklepu, gówniarz młody i robić mu się nie chcę, a to herbatka a to kawka z kierownikami a dziewczyny zasuwają jak mogą i pózniej wielkie ale. Trzeba zatrudnić więcej ludzi i zainwestować w lepszych magazynierów którym będzie się chciało pracować.
5
zaskoczona 2017-02-07 14:04
Bo magazynier to część biura , czasem z byłego śmieciarza staje się zastępcą kierownika , a jak nie to ma załamanie nerwowe .
4
malgorzata 2017-02-08 10:52
czy zapłacenie naszą premią za braki na mięsie to wystarczający powód zeby powiadomic PIP ?
3
Adwokat 2017-02-08 11:36
Jak najbardziej. Pracodawca nie moze obciazyc pracownika za straty, ktore wynikaja z naturalnego ryzyka. Co innego gdy pracownik swiadomie spowodował strate. Ale do tego musza byc niepodwazalne dowody. Raczej o tym decyduje sąd czy nałozyc na pracownika kare w postaci odszkodowania dla pracodawcy za umyślne spowodowanie strat a nie sama firma.
5
zaskoczona 2017-02-08 12:27
Nie bo przecież zwykły pracownik nie przyjmuje towaru wg fakt. lub w z . to jest przekręt kierownika , magazyniera i fakturzystki to oni przyjmują towar i za to odp. (a w ogóle to towar był na sklepie - nie masz tej pewności)Odp. tylko jeśli ci pokażą twoje pomyłki .Pracownik odp natomiast za przeterminowanie partii bez wcześniejszego zgłoszenia o uciekającym terminie
1
anna 2017-02-09 09:21
przepraszam ale nie bardzo rozumie jak waszą premią zapłacono za ubytki na mięsie , przecież tych pieniędzy nie dostaje sklep na rękę więc jak ?
no chyba że zabrał wam tzw fartuchowe co swojego czasu było bardzo praktykowanie i źle się skończyło dla niektórych kierowniczek ;)
ale faktycznie jeśli tak czy tak to powinno być to zgłoszone bo jest to nielegalne !!!
2
judyta 2017-02-10 08:55
za straty z inwentaryzacji za karę zostawiono nam tylko 20 % premii w styczniu a dodatkowo zmniejszono premię o 40% procent bo po co mamy więcej zarabiać skoro mamy rządowe 2 tys. brutto spójrzcie na inne sieci wszyscy podnoszą a tu zabierają i nie mówcie to idż tam pracować bo nie o to chodzi ja chcę tu pracować ale za większe pieniądze
3
anna 2017-02-10 09:41
tak , ale to inna sprawa trochę i tu pip nie pomoże a i nie ma szansy aby wszystkie sklepy się zbuntowały jednocześnie bo tylko wtedy bylibyśmy w stanie coś wywalczyć !!
a co do premii to została ona zabrana na wszystkich sklepach , niestety ten statek tonie
2
Powstanie 2017-02-10 14:11
Może urlop na żądanie ? Tylko kiedy konkretnie i działamy? Dotyczy to wszystkich pracowników naszych sklepów!
8
pracownik z 7 letnim starzem w tej firmie 2017-02-10 15:42
No 40 zł premii weekend wolny to chyba pójdę zaszaleć ( sama bo dla męża to już by nie starczyło na szaleństwa )
2
antek 2017-02-10 17:16
Ale Szefostwo nie da Ci piniędzy bo ma inne wydatki...
1
gosia 2017-02-12 12:28
Nie mają kasy na premię, nie ma ludzi do pracy, jedna osoba pracuje za 2-3 etaty, jak ma to wszystko dopilnować, głupie zdjęcia robione 2 razy dziennie, skanowanie dziur i to wszystko w określonych godzinach,maja nas za robotów, tylko najlepiej panią Anię na kontrol przysłać i dowalić 50 pkt, dziwne planogramy co chwilę się zmieniające, kto ma to robić?jak czasami na zmianie zostaje kasjerka i jedna pani na stoisku, urlopu ci nie chcą dać bo nie ma komu pracować, a później pretensję,że duży stan urlopu sklep ma,dlatego pracownicy chodzą na zwolnienia bo są zmęczeni i nie mają kiedy odpocząć.Teraz premia dla pracownika 40 zł, jak go zachęcić do pracy,nie długo to papier toaletowy trzeba będzie przynosić z domu,liczą się tylko tabelki z stratami i normy, jak przekroczysz to piszesz wyjaśnienie, Jak przyjedzie pani dyrektor lub koordynatorka to się czepiają ,że za mało np, mięsa, jak domówisz to ci zostanie, a za stratę kto odpowie.?kierownik bo źle zamówił.
13
nicky nick 2017-02-12 20:00
Widzę, że ktoś zazdrości innym tego, czego sam nie jest w stanie osiągnąć. Przecież nigdzie w mojej wypowiedzi nie ma słowa o awansie.
Brutus 2017-02-12 20:55
lepiej odpowiedz gosi p manager moze dyrektor...
misza 2017-02-12 21:46
Jak wypłaty po podwyżce? Bilety na Majorkę już zaklepane?
1
ooo... 2017-02-12 21:51
wypłaty: po 30 zł więcej, niektórym dziewczynom nawet mniej, ale są i takie co po 40 zł więcej zarobiły w porównaniu do wcześniejszego miesiąca.
1
Zołza 2017-02-12 22:44
Nie nadajesz sie do pracy jako kierowniczka. Ta praca jest dla osób, które potrafją sprostać zadaniom. Większość sklepów ma zdecydowanie gorsze warunki od Ciebie a narzekasz . Albo sie nadajesz albo wy.....
Zawiedziony 2017-02-13 14:17
Zapraszam do Warszawy, to zmienisz zdanie skoro twierdzisz, ze tu tak różowo
Lublinianka 2017-02-13 16:15
Byłam na otwarciu dwóch waszych sklepów. Wiem jak pracujecie lenie.
ajajajaj 2017-02-14 12:28
Jaka płaca taka praca. Ja robię wszystko żeby się nie przemęczać w aldiku. Za to często chodzę do biura i to wygląda jakbym naprawdę coś robiła. Łatwo tych idiotów nabrać.
ludzie kogo wy zatrudniacie !? 2017-02-14 15:03
następny [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] br /> a w wazeline to zainwestowałaś czy tak na sucho ?
Pracowita 2017-02-14 15:05
Czyżbyś była koordynatorem na mazowieckie, Panem P....?
3
ajajajaj 2017-02-14 21:42
O nie, nie. Jakim koordynatorem? Jestem zwykłą pracownicą hali. Wystarczy z byle głupotą biegać do kierowniczki i jest się uważanym za dobrego pracownika. Oczywiście trzeba też sprawiać wrażenie, że coś się robi ale już nie będę wnikała w szczegóły jak to osiągnąć. Mówię wam, sprawdzona metoda :)
Ana 2017-02-15 09:12
No tak to fakt, że osoby które tak robią latają do biura co chwilę niby zawracają głowę głupotami tym samym podlizując się kierownictwu mają lepiej. Są traktowani jako dobrzy pracownicy i tym samym mają wyższe premie i chody u kierowników, a robią tyle samo co inni pracownicy..... Nic dodać nic ująć.... Jak ktoś lubi lizostwo to proszę bardzo.
1
Igor 2017-02-16 11:10
W tej sieci to pracę dostaje sie po znajomosci z kierownikami np w jednym sklepie to kierownik wybrał sobie ochroniarza swojego znajomego który ma pracować na sklepie, parodia i jak tu można dostać normalnie pracę a firma ochroniarska kończy rekrutacja po paru godzinach od wystawienia ogłoszenia smiech na sali
1
Znajomości - smutne ale prawdziwe 2017-02-16 15:13
Skoro już jest tu mowa o znajomościach w tej firmie. Znam historię źe jeden z koordynatorów tej sieci był wstanie oczernić dobrego kierownika sklepu po to źeby do pracy wkręcić swoją przyjaciółkę a jedyny argument do objęcia stanowiska jaki ja zaobserwowałem to taki ze umie parzyć herbatę koordynatorów.
Znajomości cd. Sprostowanie 2017-02-16 15:28
Przepraszam za przejezyczenie miało być oczywiscie na końcu koordynatorowi
Pozdrowienia 2017-02-16 15:44
Chyba wiem o kim piszesz. Ów koordynator mógłby conajwyzej swoim poprzednikom buty czyścić taki z niego "pracuś". Wozi się jakby w firmie był conajmniej jakimś dyrektorem lub samym prezesem. Całe szczęście ze te stanowiska juz są obsadzone. Może kiedyś góra przejrzy na oczy kogo zatrudnia.
Sylwia i koleżanki 2017-02-17 19:46
Igor -w jednym ze sklepów (nr.41) został zatrudniony jako magazynier ochroniarz który poprzednio pracował w tym sklepie -sic !. Młokos który nigdy nie miał doświadczenia w pracy magazynowej ,ani handlu . Za to chętnie donosił kierowniczce, za co spotkała go nagroda w postaci posady . Poprzedni magazynier nie chciał przedłużać umowy 3 miesiecznej ,bo jak nam powiedział za" dużo widział złego" i nie chciał odpowiadać za występki kierowniczki mn. przyjmowanie prezentów od przedstawicieli handlowych przez kierowniczkę i pracownic z zaplecza magazynowego .Pomimo ze biuro było o tym informowane nic nie robiło, poza przysyłaniem koordynatorki dzielnie przeszukującej komputer na magazynie w poszukiwaniu -NICZEGO !
2
Siwa 2017-02-19 00:38
Witam niestety macie nieprawdziwe informacje, które przekazał Wam pan D. ochroniarz nie jest magazynierem a pan który sprzedał te newsy nie pracuje bo to leser i cham który nie nadawał się do tej pracy ponieważ nic nie potrafił zrobić dobrze nawet głupia belka makulatury sprawiała mu problem nie wspominając o jego gburowatym zachowaniu względem współpracowników i klientów. Pozdrowienia dla Pana Igora który ma rak wspaniałego informatora jak D.....
1
Sylwia i koleżanki 2017-02-19 18:17
Siwa, nieprawdziwe info ? g....... wiesz ,zostań u siebie na wiosce i nie przyjeżdżaj do miasta .Są świadkowie na przyjmowanie od przedstawicieli prezentów przez kierowniczkę i pracownice zaplecza magazynowego mn. od dystrybutorki wody mineralnej "Bystra" która z każdą wizytą zostawiała dla nich zgrzewkę wody mineralnej . To samo tyczy się innych przedstawicieli od "Wawla" do "Żywca" i innych. Ten sklep ma jeden z najgorszych wyników finansowych ze wszystkich sklepów ALDIK-a ,kogo to zasługa -złego magazyniera( zresztą ciekawe -to już trzeci obecnie magazynier od początku otwarcia sklepu,od Lipca 2016, czy to wiec nie dziwne że kierowniczka i pozostałe z zaplecza "trwaja" na stanowiskach tylko magazynierzy sie zmieniaja ?) .Jakby tego było mało te "zapleczowe" miernoty intelektualne które nie potrafią nawet stylistycznie napisac w jezyku polskim raportu np. odnośnie reklamowanego towaru ,to do tego ,jeszcze kradną czas w pracy , wychodząć na papierosa( dwie z nich)nawet 10 razy na zmianę,palą gadając nawet 5-10mn za kazdym razem co daje nawet do 1godziny dziennie ,oczywiscie my ze sklepu i stoisk mozemy palic tylko na 15min. przerwie . A na twoim miejscu to powstrzymał bym sie od nazywania kogos "chamem ,leserem" chyba że wieśniaro, chcesz się zapoznać z § Kodeksem Cywilnym Rzeczpospolitej !
2
Zostaw swoją opinię o Aldik sp. z o.o. - Lublin
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Aldik sp. z o.o.