brak logo

Yves Rocher

Łódź

Opinie o Yves Rocher

Zara 2013-11-30 00:38:07
Hej dziewczyny.
A ja nie polecam pracy w YR w Krakowie w Galerii Krakowskiej!!!! Dziewczyny sa super ale kierowniczka (usunięte przez administratora) to najwieksze bydle jakie poznalam.
To baba ktora nie nawidzi ludzi i wyzywa sie na swoich pracownikach. Wyzywa dziewczyny, poniza, zabrania wychodzic na przerwy....kazda dziewczyna placze po kilka razy dziennie . Boja sie ust otworzyc bo zawsze jej zdaniem wszystko jest zle. Wlasnie ide do Inspekcji Pracy bo tak dluzej pracowac sie nie da.
Pozdrawiam
3
kaś 2013-12-09 18:19:02
Dziwne, że to nie tylko w tym sklepie, kogo oni tam zatrudniają?
6
każda 2014-01-11 14:43:16
Firma sama w sobie jest ok - szkolenia, zniżki, premie i bonusy. Jednak ja trafiłam na kierowniczkę, która już została wyżej wspomniana, nieraz zresztą. Atmosfera pracy była fatalna, więc po jakimś czasie dość wysokie zarobki po prostu nie dawały satysfakcji. Wszystko, co pracownik zrobił, mogło obrócić się przeciwko niemu - i dotyczy to spraw NAPRAWDĘ banalnych. Tak czy inaczej, firmę jak najbardziej polecam - uważam, że jak na pracę w handlu, na stanowisku sprzedawcy, pozwalają zarobić bez przepracowywania się. Wymagają sporej wiedzy na temat produktów oraz umiejętności w sprzedaży oraz objaśnień dot. rabatów, ale jednocześnie organizują 8-godzinne szkolenia, po których ma się i wymaganą wiedzę, i zapał do pracy, i torbę pełną kosmetyków.
Tak czy inaczej - cieszę się, że ten etap już za mną i że ktoś w końcu zdecydował się pójść do Inspekcji Pracy, bo choć pracownice, zwłaszcza o najdłuższym stażu, często się tym odgrażały, nigdy się nie odważyły.
2
Fi 2014-01-21 18:05:57
Witaj. Bardzo dobrze wiem, o której kierowniczce mówisz. Chciałabym nawiązać z Tobą kontakt i dowiedzieć się, co wskórałaś w Inspekcji, ponieważ przez ta kobietę nabawiłam się stanów depresyjnych i przestałam mieć szansę na dalszą pracę w którymkolwiek sklepie YR.
4
Monika 2014-02-20 19:23:52
Olejek uczula mnie strasznie i niestety po tych kosmetykach trafiłam 5 lat temu do szpitala - alergizują
kaś 2014-02-28 17:04:38
zostały dopuszczone do użycia, ale pudry mineralne musieli wycofać, bo zawierały szkodliwe substancje-oczywiście obsługa sklepu nie mogła o ty głośno mówić. Firma ma czelność nazywać się przyjazną środowisku, a truje ludzi...
każda 2014-03-21 00:22:55
Ja także jestem ciekawa, co udało się zdziałać w tej sprawie. Pozdrawiam serdecznie Zarę i Fi!
Igła 2014-07-31 14:33:50
Cześć dziewczyny czy któraś z Was orientuje się ile zarabia kierownik salonu na rękę??
ggg 2014-08-08 17:00:27
2600 lub więcej z premią od obrotu.
była roszerka 2014-09-19 20:56:06
Praca w YR byłaby naprawdę całkiem fajna (jeśli oczywiście lubimy kontakt z ludźmi i chce nam się starać, by nawiązać kontakt z klientem, poświęcić mu więcej niż 5 min i wysłuchać)gdyby nie wszelkie utrudnienia narzucane przez "górę". Praca w YR niemal niczym nie różni się od pracy na bazarze, jak krzykliwa baba najlepiej wciskać ludziom wszystko co się da (oferta dodatkowa, a może jeszcze kuleczka do kąpieli, a może notesik, a może jeszcze inny chiński badziew), oczywiście nie szanujemy słowa "NIE" wypowiedzianego przez klientki, namawiamy dalej... kłóci się to z wizerunkiem ekskluzywnej marki, na jaką stara się kreować YR. Jeśli klient Cię opluje - udajesz, że deszcz pada i rozhisteryzowanego klienta przepraszasz (cokolwiek by się działo - to jest Twoja wina), YR nigdy nie stanie po stronie pracownika, smutne to... I tak najlepsza jest Pani Kierownik Regionalna - najważniejszym problemem jest - "czy pudełko po perfumach powinno stać 3 mm z przodu czy może jednak troszkę w lewo", tego typu problemy zajmują jej pół dnia. Jeśli studiujecie, śmiało pracujcie w YR - nie będziecie tam w pełnym wymiarze godzin, wiele absurdów was ominie i zarobicie jakiś dodatkowy grosz. Jeśli chcecie się samodzielnie utrzymać z pracy w YR - szukajcie czegoś innego. Atmosferę tworzą ludzie, zgrana ekipa to rzecz najważniejsza, problem pojawia się w momencie, gdy kierownik lub (opcja gorsza) właściciel jest zakochany w firmie i ma tylko złotówki w oczach - nie ma co liczyć na szacunek z ich strony.
JeannYine 2014-09-25 20:55:54
W Yves Rocher kupuję już od jakiegoś czasu. Czasem męczące są te oferty telefoniczne, ale to w sumie praca tych pań. Są miłe, naprawdę. Pierwszy raz miałam problem bo jakaś część zestawu została niedosłana, myślę: że oleję. Ale coś mnie natchnęło i napisałam do nich. Nastepnego dnia juz odpowiedź i telefon do mnie że przepraszają że doślą to i rekompensatę na własny koszt... byłam w szoku! Pani przemiła!!! Co jak co, ale poważnie- pierwszy raz jakaś firma wydała mi się tak sympatyczna.... i jak tam nie kupować:)
1
asia 2014-10-07 11:57:15
Bardzo trafna opinia:-) Niestety tak jest-konsultantka jest zawsze na szarym końcu i firma niegdy się za nią nie wstawi a nawet nie wysłucha jej tłumaczenia. A co do dyrektorów regionalnych, to czego się spodziewać od kogoś, kto chce tylko zabłysnąć żeby dostać lepsze stanowisko.Z zewnątrz firma prezentuje się naprawdę solidnie, ale to w końcu korporacja, w której liczy się tylko i wyłącznie zysk. Pracy nie polecam.Pozdrawiam.
bda 2014-12-18 15:46:57
Nie polecam w szczególności pracy w zespole pseudo kierowniczki (usunięte przez administratora). Pod płaszczykiem uśmiechniętej i przemiłej osoby czai się wredna i wyrachowana kobieta z prowincji.
1
ania 2015-01-07 15:30:29
Niestety nie tylko te z prowincji tak się zachowują...Po prostu nieodpowiednie osoby na takie stanowisko.
Mary Sue 2015-01-21 11:14:37
Pomimo szczerych chęci muszę napisać trochę gorzkich słów o szefostwie YR w Poznaniu, którzy mają dwa sklepy (samo centrum i Franowo). Dziewczyny i atmosfera w pracy na 6, sama praca niezbyt wymagająca i całkiem przyjemna oprócz wymaganej znajomości wszystkich kosmetyków.


Być może szefostwo miłe i całkiem wyrozumiałe, ale niestety jak się okazało bardzo niezdecydowane... Rozmowa kwalifikacyjna całkiem przyjemna, już po dwóch dniach zaproszenie na próbne 2,5h (oczywiście nieodpłatne). Następnego dnia oddzwonili z chęcią podjęcia współpracy, wieczorem przesłali grafik rozpisany na cały miesiąc, w tym wpisane szkolenie za dwa tygodnie. Zależało im na podjęciu pracy jak najszybciej, więc już drugiego dnia od podjęcia decyzji zaczęła się faktyczna praca w sklepie. Tego samego dnia dostarczyli wszelkie dokumenty wymagane do sporządzenia umowy które otrzymali wypełnione następnego dnia.
Po przepracowanych dwóch dniach, w trzeci dzień pracy przed południem dostarczyli materiały do nauki, szefostwo miało też już przygotowaną umowę do podpisania i materiały na szkolenie.
Dwie godziny później szef wrócił i powiedział, że jednak podjęli złą decyzję i umowa nie dojdzie do skutku. Argumentacja? Głównie powtarzana jak mantra ,,zła decyzja" i fakt, że nauka zajęłaby dużo czasu. W CV nie było wpisanego JAKIEGOKOLWIEK doświadczenia w pracy (ta miała być pierwszą) więc od samego początku wiedzieli na co się piszą, również w kwestii wyszkolenia nowego pracownika i jego nauki. Zapłacił za przepracowane godziny, powiedział że mogę już iść po czym sam wyszedł.

W ciągu tych kilku godzin mieli dwie rozmowy kwalifikacyjne, bo dziewczyny przyszły do sklepu pytać się gdzie mają iść. Po prostu wybrali kogoś lepszego, tylko po co umawiali się na rozmowy skoro mieli nowego pracownika już od środy z rozplanowanym grafikiem i wszystko przygotowali włącznie z umową? Zamiast ustalić próbny tydzień bez podpisanej umowy zmieniają decyzję o 180 stopni w przeciągu kilku godzin. Niepoważni ludzie, niestety.

Pracownice nie narzekają na szefostwo, ale przestrzegam osoby z brakiem doświadczenia by nie okazało się, że nagle pół godziny przed zakończeniem swojej zmiany zostaniecie bez pracy bo jesteście jednak ,,złą decyzją".
1
ania 2015-01-28 13:19:30
Po prostu ktoś znajomy przyszedł z CV.Dlaczego YV jako jedna z nielicznych korporacji nie ogłasza konkursu na zastępcę czy kierownika salonu? Odpowiedź jest prosta-tylko znajomości i klika.
4
ROCHERKAAAA 2015-02-06 23:31:36
NIE OGLASZAJA STANOWISKA NA ZASTEPCOW KIEROWNIKA BO TAKICH NIE MA :) DOSTAJESZ 170 ZL NA REKE WIECEJ NIZ INNI, NIE MASZ W UMOWIE ZASTEPCY KIEROWNIKA A OBOWIAZKOW MNOSTWO CZASAMI ROBISZ JESZCZE ZA KIEROWNIKA, SZKOLENIA SA ALE KOSMETYKOW JUZ I TAK PRAWIE NIE DAJA NA NICH, WYMOGI MAJA ALE MALO PLACA
2
Mia 2015-02-10 03:13:09
A mnie sie podoba :) praca dość lekka, czysta i przyjemna, a jeśli chodzi o zarobki, to zawsze mogłoby być lepiej ;)
2
roszer 2015-08-13 23:51:46
Odradzam pracę w Yves Rocher w Galerii PKP Kraków, chodzi wyłącznie o sklep na poziomie O, nie ten na wyższym piętrze (YR na piętrze ma pozytywne opinie u pracownic). Praca w YR w Galerii PKP Kraków tylko i wyłącznie dla osób, które nie mają poczucia własnej godności oraz potrzeby wyrażania własnego zdania oraz godzą się na niekorzystne warunki, byle tylko zarobić. W przeciwnym razie, dla osób inteligentnych, traktowanie przez kierowniczkę pracownic jako upośledzonych i nic niewartych dziewczyn, które można poniżać słownie na każdym kroku, włączając w to krytykę przy klientach będzie uwłaczające godności. Ponadto należy zwrócić uwagę na niesłowność kierowniczki (kierowniczka podczas rozmowy o pracę obiecuje: "nie zwracam uwagi pracownicom przy klientach ponieważ jest to nieprofesjonalne" - od razu po zatrudnieniu pracownicy kierowniczka już swych obietnic nie pamięta i zachowuje się właśnie nieprofesjonalnie, włączając w to przekleństwa). Ostrzegam potencjalne pracownice, by nie miały jakichkolwiek złudzeń, że kolejnego dnia będzie lepiej i jakoś się to ułoży. Nie, nie ułoży się. Wszystko co zrobicie będzie źle. Obłuda i chamstwo - to z pewnością spotka was w tym sklepie. Rady kierownictwa są oczywiście potrzebne, ale krytyka każdego kroku i czepianie się o wszystko byle tylko poniżyć nie są normalne i nie należy tego akceptować. Osobom niedoświadczonym może ewentualnie przeszkadzać zakaz siedzenia, należy ciągle stać, nawet jeżeli w sklepie nie ma żadnego klienta. Plus to godziny pracy, można dopasować grafik oraz rabaty pracownicze (50% zniżki na zakupy). Plusem tego sklepu są również pracownice, można zawrzeć fajne znajomości, chociaż kierowniczka nie pozwala na rozmowy między sobą, otwarcie krzyczy na każdą, podkreśla wszelką niewiedzę każdej pracownicy. Jeżeli pracownica nie popełni błędu, to kierowniczka z pewnością go znajdzie. Pochwały tam nie istnieją.
3
Klientka1 2015-08-15 22:08:54
tak jest w tym prawda...niestety. Widziałam ogłoszenie ze są poszukiwane konsultantki a pare dni wcześniej byłam świadkiem jak na sklepie był jakiś problem tzn. kierowniczka krzyczała na dziewczyny pracujące o jakieś totalne pierdoły...ale pretensje kierowniczki były wyolbrzymione i to bardzo. Nawet to że ja i inne klientki byłyśmy na sklepie nic nie zmieniło...sama pomyślalam wtedy ze jak te dziewczyny maja teraz obsługiwać i jak spojrzą w oczy nam, ja na ich miejscu bym wyszła ze sklepu. Jak one mają w ogóle doradzać i się starać jeśli zostają zmieszane z błotem o byle co???
3
yr NIGDY 2015-08-16 19:21:21
miało być Powiatowa Inspekcja Pracy zamiast PUP
1
roszerkaaaa 2015-08-17 19:58:13
nie polecam. to nie jest miejsce do pracy ani dla studentek ani dla matek. po prostu znajdzcie cos innego dziewczyny, dla waszego dobra i waszej rodziny
1
strach pomyśleć 2015-08-17 20:04:20
obłuda obłuda i jeszcze raz OBŁUDA. Nie wierzcie w żaden uśmiech kierowniczki. Strzeżcie się galerii w Krakowie. YR was wykończy. Ciekawe ile dziewczyn leczy depresje po tej pracy.
1
nie polecam YR 2015-08-18 09:28:45
YR centrala obudźcie się i zafundujcie kierownictwu testy psychologiczne. Takie osoby nie powinny zarządzać personelem bo nie mają o tym zielonego pojęcia a stosunki między pracodawcą i pracownikiem traktują jak stosunki średniowieczne pan i chłop. To nie powinno mieć miejsca w sklepie z taką renomą, tradycją i całą otoczką, którą się reklamujecie. Zapraszamy tajemniczych klientów do YR. Notujcie skrupulatnie co tam się wyprawia.
2
rosszercia 2015-08-18 09:32:17
Tak dziewczyny nie bójcie się, napiszcie do PIP-u co tam się dzieje, mobbing, nazwijmy to po imieniu!!
1
hahahah 2015-08-19 08:52:33
Awansu to ty tam nie uraczysz bo nie będziesz dla firmy nikim wyjątkowym. I właśnie przez takie osoby jak ty ten biznes dalej się kręci, nie zniechęcają was negatywne komentarze, ale i tak pójdziecie, pracodawca dalej się nie zmieni i będzie się zachowywał poniżej ludzkiej godności, ale to tylko dlatego, że ty sobie na to pozwolisz. Nie zmieni się nic, dopóki będą takie naiwne osoby jak ty wysyłać cv. No cóż popracujecie trochę w życiu, to będziecie mieć nauczkę, gdzie można a gdzie nie można wysyłać cv. Jak to mówią, żadna praca nie hańbi, tylko potem zasilacie szeregi właśnie tych zhańbionych. Ale wytrzymaj jak najdłużej... Kokosów nie zarobisz żadnych, ale może starczy ci na te kosmetyki za 50% ceny. Zawsze możesz ładnie pachnieć i być wysmarowana balsamami, jeśli psychicznie cie będą poniżać... Żal po prostu, żal. Co jeszcze musicie przeczytać żeby was nie korciło wysłać cv.
2
oczywiście Kajeczko 2015-08-19 09:05:50
oj Kajusiu Kajeczko, a awansuj, a zostań nawet kierownikiem... za 15 lat:) Na starość będziesz zgorzkniale rządzić ludźmi, a raczej władać nimi i katować psychicznie. Ojej nie uda ci się, bo twoje podwładne odejdą jak tylko zorientują się co wyprawia się w yves rocher. Bo tylko takie osoby tam awansują, takie, które mają jakieś ubytyki wewnętrzne, które rekompensują sobie swoje wady wyżywając się na innych. A my sobie pracujemy już w innym pracach na spokojnie, używając swojej inteligencji i umiejętności, a nie stoimy jak te kołki w yr i słuchamy zażaleń i krzyków szalonych kierowniczek. Pozostaje nam tylko wam współczuć:)Ach ta armia roszerek... bojowe dziewczyny haha
2
kiko 2015-08-27 18:02:02
Laski jakie są zarobki na rękę dla sprzedawcy? i czy jest to umowa o prace?
1
pracow 2015-09-05 15:09:10
nie ma umowy o prace przez długi okres. 7 zł na godzine.
1
była yr 2015-09-18 18:58:51
Nie, nie poprawiła się atmosfera. Proszę nie siać zamętu i przez pozytywne komentarze zachęcać do pracy bo nie ma do czego zachęcać. Mobbing to mobbing i należy go nazywać dokładnie posługując się tym terminem a nie udawać, że mobbing nie istnieje. 7 zł oczywiście może być dla kogoś wystarczające, jeżeli ma się pracować na część etatu to można przeżyć pracę w yr, ale jeśli to ma być główna i jedyna praca, której należy poświęcać od 160 do 180 godzin miesięcznie... to trzeba być masochistą żeby zgadzać się na takie traktowanie. Oczywiście znajdą się młode dziewczyny, które pomyślą że można na nie krzyczeć. Widocznie dla was jest ta praca. I tu nie chodzi o pokorę, tu chodzi o świadomość swojej wartości oraz fakt, że pracodawca nie ma żadnego prawa poniżać pracownika. W yr Kraków dworzec PKP dalej poszukują konsultantek, od jakiegoś miesiąca ponad,a rotacja jest tam nieziemska, nie bez powodu. W normalnej pracy ludzie zagrzewają miejsca latami i nie ma problemu z masowymi zwolnieniami przez pracowników.
1
kikulaa 2015-10-23 10:21:53
A czy ktos moze się wypowiedziec o pracy w Poznaniu w yves rocher? Jakie warunki, atmosfera itd??pozdrawiam
Mary Sue 2015-10-29 18:00:16
Nie polecam w Poznań City Centet i M1 gdzie sklepy prowadzi to samo szefostwo na franczyzie. Kartka o poszukiwaniu pracownika wisi już chyba pół roku w PCC, dziewczyny się zmieniają co chwila i co miesiąc widzę inne bez zielonych fartuchow. Odsyłam do mojej opinii ze stycznia.
Lurien 2015-11-08 22:18:50
Jestem bardzo zdziwiona tym co piszecie. Ja przez 3 tygodnie przychodziłam co 2-3 dzień na 6-7 godzin aby się uczyć, od razu po 3 tygodniach dostałam umowę o pracę. Co prawda pensja najniższa, ale jak wszędzie teraz, często są wygrywane konkursy, bonusy na święta itd, więc do pensji można sporo dorobić. Do tego kosmetyki -50%, zawsze można zaoszczędzić na kupowaniu kosmetyków pielęgnacyjnych. Wiadomo praca nie jest najlżejsza bo trzeba być na nogach praktycznie non stop, ale praca czysta, nie ma tak, że jedna przerwa 10-15 minut, tylko jeżeli potrzebujesz zjeść 2x podczas zmiany to nikt nie robi problemu. Wiadomo, że grudzień jest ciężki bo duży ruch, milion ludzi,ale to właściwie jeden taki miesiąc w roku. Wypłata zawsze na czas, pracodawca zapewnia strój roboczy, zawsze mamy zapasy kawy,herbaty,mleka,wody, soków. Naprawdę nie można powiedzieć nic złego. Ja polecam jak najbardziej, szczególnie dla studentek.
murmur 2015-11-16 13:27:18
Witam,
praca w marce Yves Rocher, to faktycznie praca czysta i pachnąca... na pierwszy rzut oka.Konsultantki przemiłe, zawsze pomogą, zaprezentują kosmetyk.Polecą nowości i produkt komplementarny.A po co to wszystko? Tylko i wyłącznie dlatego, że takie są wymogi. Tak na prawdę konsultantka już od wejścia klienta zaczyna swoją grę pozorów. Lista zadań, które ma do wykonania przy jednym kliencie jest powalająco długa. Jednakże jeżeli ominie jakikolwiek punkt może mieć przechlapane. Liczy się każdy szczegół sprzedaży, wiecznie jest walka i to niekoniecznie jeśli chodzi o konsultantki tylko o sklepy w całej Polsce. Comiesięczne rankingi, comiesięczna zjebka nawet mimo tego, że plasujecie się dosyć wysoko.O tym żeby w trakcie pracy usiąść można sobie pomarzyć. Jakikolwiek posiłek, tak owszem, póki do sklepu nie wejdzie masa klientów wtedy musisz wręcz wybiec na żeby ich obsłużyć...
Zmiany często 10-12h czasami będąc samemu na sklepie.
I akurat w moim przypadku wiecznie niezadowolony i dwu ulicowy kierownik, który zawsze siał postrach i stwarzał napiętą atmosferę. Wszystkie moje zażalenia dotyczą jednego sklepu. Może w innych miastach jest inaczej:)
4
lili26 2015-11-20 13:20:27
Nie polecam pracy w YR w Poznaniu City Center oraz M1.
Pracownice zachowują się jak zastraszone, na rozmowie kwalifikacyjnej wspominają o zmianach 6 godzinnych w praktyce wychodzi, że pracują po 11, 12 a nawet więcej. Traktują pracowników bardzo nie równo, jeśli masz odmienne zdanie niż dziewczyny jesteś od razu źle traktowana. Wymagają nie wiadomo czego, musisz chodzić jak w zegarku a zarobki bardzo marne. O umowie o prace można pomarzyć, mimo iż na rozmowie była obiecywana. W skrócie, jeśli chcesz mieć życie prywatne i czas dla siebie NIE POLECAM! Ponadto krzyczenie na pracowników na porządku dziennym. Na początku oczywiście jest cudnie, ale to tylko pozory.
Anka 2016-01-18 22:41:08
Jeśli chociaz przez chwile zastanawiasz sie nad praca w YVES ROCHER w sklepach w city centre poznan lub M1, to szczerze odradzam!! Kazda zatrudniajaca sie dziewczyna jest na poczatku zachwycona i praca i warunkami! Praca czysta, z klientem, znizki na kosmetyki.. To tylko pozory. Przemiłe szefostwo okazuje sie tylko miłe dopoki nie zauwaza czegos, co im sie nie spodoba. Zdarzaja sie czesto nawet komentarze od szefa, dotyczace makijazu ktore sa nie na miejscu. Obiecane umowa o prace po skoczeniu poczatkowej to tylko mrzonki.. Obiecane 6 h zmiany okazuja sie 12 h, podczas ktorych najlepiej nawet sniadanie powinno jesc sie z zegarkiem. Pracownice sa traktowane nierowno, obiecywane na poczatku "premie" to smieszne pieniadze. W dodatku praca non stop stojaca, nie ma mozliwosci siedzenia. Za te pieniadze i u tego szefostwa? Absolutnie NIE! Zrestza.. Nawet klienci widza ze jest cos nie tak.. Skoro prawie za kazdym razem klientka widzi inna konsultantke tak szybko sie zmienia personel..
czam 2016-01-20 17:07:28
hej dziewczyny, powiecie mi jak wyglądają zarobki w YR?
Anka 2016-01-23 13:16:20
Hahahah 2 tysiace.. Dobry zart!! 8 zl za godzine, pracujac prawie non stop czyli 170 h miesiecznie zarobisz ok 1360 zl.. No plus dostaniesz szalone 80 zl premii produktowej jak bedziesz miala dobre wyniki.. Szalenstwo..
lili26 2016-01-29 22:40:46
Super wysokiej premii to się radzę nie spodziewać.
1
sss 2016-02-13 18:16:15
Niestety wiele tych negatywnych opinii o YR się zgadza i sama się pod tym podpisuję. Jak jest zgrana ekipa to się jeszcze dość fajnie pracuje,ale jak się ma do tego z...kierownika, który tylko wymyśla co zrobić żeby Ci uprzykrzyć pracę albo np. nabija na Ciebie niskie paragony żeby zaniżyć Ci wyniki,na które cały m-c pracujesz żeby dostać marną premię a potem bezczelnie spojrzy Ci w oczy i zapyta co się z Tobą dzieje,dlaczego spadasz w wynikach?słabo się starasz, to aż się w środku gotuje,a sama przy tym wychodzi wtedy za najlepszą kierowniczkę (w oczach regionalnej,która ją ubóstwia i nie jest świadoma tego za co ją chwali).
Dziewczyny przerwijcie milczenie, niech raj który sobie stworzyła zamieni się w piekło.
6
onaaa 2016-02-14 15:34:05
Szczerze odradzam pracę w YR, a już zwłaszcza w Sosnowcu Plejadzie! Kierowniczka wymyśla swoje głupie zasady, wysługuje się pracownikami, a sama omija pracę szerokim łukiem! Śmiało mogę powiedzieć, że stosuje mobbing w stosunku do pracowników, a atmosfera w sklepie jest taka, że można ciąć nożem. Najlepiej żeby nie jeść, nie chodzić do ubikacji, a już nawet nie pomyśleć o tym, aby sobie usiąść na 5 minut. Generalnie terror i nic więcej. Osoby, które miały z nią styczność na pewno wiedzą o czym mowa! Na dodatek jest uwielbiana przez regionalną, więc z reguły wszystko jest jej wybaczane! Trochę lepiej jest jeżeli trafisz na fajną ekipę, ale nawet jeśli to prędzej czy później i tak rozwalą wam skład, bo wolą żeby na sklepie między konsultantkami był wojna niż żeby dobrze im się razem pracowało. Co do samego YR to firma już dawno zeszła na psy... Tną koszty ile mogą i z reguły odbija się to jak zawsze na najniższym szczeblu czyli na konsultantkach (bo oczywiście opłaca się zrobić trzydniową konwencję, dla całej "góry" w wypasionym hotelu, ale nie dać już obiadu na szkoleniu dla konsultantek). Zresztą szkolenia też już są coraz rzadziej i obawiam się, że kosmetyków też już dawać na nich nie będą. Wymagań mają tyle, że ciężko wszystko spamiętać! Raporty od tajemniczego klienta przychodzą na 5 stron, a pytania są tak szczegółowe, że głowa mała! Dziwię się, że jeszcze klienci przychodzą jak widzą takie "napaści" na nich zaraz po przekroczeniu progu. Płaca w YR jest w granicach najniższej krajowej. Nowa osoba na okresie próbnym zarabia najniższą krajową, po okresie próbnym dostaje 50zł rzekomej "podwyżki" i właściwie na tym się kończą jakiekolwiek podwyżki... przy dobrych wiatrach ewentualnie dostaniesz po kilku latach pracy parę złotych więcej. Premie są, w zależności od zrobionego celu obrotowego. Premia kwartalna uzależniona od twoich wyników z trzech miesięcy. Jedyny plus to bony na święta bożego narodzenia i umowa o pracę, ale nie oszukujmy się... jak na taką firmę to jest dramat. Tak jak to było w postach wcześniejszych nie ma co się łudzić- firma zawsze stanie po stronie klienta, nawet nie wysłuchując konsultantek. Niedługo przy wejściu do sklepu będą kazać całować klientki po piętach!! Dramat i dno!!! Generalnie YR to temat rzeka. Jeżeli tylko macie wybór to omijajcie YR szerokim łukiem, nie jest to firma na dłużej, raczej jak już to dla młodych osób, które chcą sobie dorobić. Zresztą... YR nie daje umów na czas nieokreślony, więc jak tylko się zbliża taki moment to i tak was zwolnią. I niech to będzie puenta mojej wypowiedzi...
6
o.o. 2016-02-18 22:42:17
Zgadzam się to co się dzieje w YR w Plejadzie przechodzi ludzkie oczekiwania. Zero poszanowania pracowników od strony szefowej w sklepie. Najlepiej jak konsultantki będą siedziały po godzinach i przychodziły wcześniej bez jedzenia, bez przerwy w pracy w końcu one są robotami. Dobrze jak mają wysoki paragon mimo, że szefowa sama nabija na nie niskie paragony. A potem jest najlepszą szefową i wygrywa konkursy bo przecież ma wysokie paragony. Przychodząc do pracy siedzi na zapleczu...po co ma pracować. Ciągle wolne, urlopy. A jak jest w pracy jak pisałam i tak nic nie robi, bo się przemęczy. A konsultantka mimo, że jest z szefowa na zmianie to i tak nie może zjeść bo musi pracować. Nie polecam YR Plejada chyba że ktoś jest robotem :).
3
Szczera 2016-02-20 21:44:51
W sklepie YR w Plejadzie w Sosnowcu, miałam "przyjemność" pracować przez dłuższy czas. Mogę śmiało potwierdzić że powyższe komentarze na temat pseudo kierowniczki są jak najbardziej trafne. Historię tego konkretnego sklepu można streścić w kilku tomach - ale nie będę przynudzać :) Pani "kierownik" nie rozstaje się ze swoim (nie firmowym) telefonem - siedząc bez przerwy na zapleczu. Będąc w pracy: nie przebiera się w strój firmowy, wymaga od pracownic rzeczy do których sama się nie stosuje, nabija na siebie paragony z wysoką kwotą - a z niską przelogowuje się na pracownika. Poza tym nieuprzejma, demobilizuje pracowników, nie przestrzega godzin pracy i udaje że jest najlepsza na świecie. Poza tym problem z wolnym, urlopem.... temat rzeka. Polityka firmy raczej nie różni się od innych firm na rynku (cele , warunki zatrudnienia itp), jednak po rozmowach z konsultantkami w innych YR stwierdzam, że praca może należeć do przyjemnych, jeśli ma się za przełożoną osobę, która traktuje swoją pracę profesjonalnie. Reasumując nie polecam pracy przede wszystkim w Plejadzie .... chyba że jesteś masochistką! :)
3
bożena 2016-04-01 13:05:51
W YR w Opolu Solaris jest to samo. Może kierowniczka nie jest tyranem, bo ona najprostszej decyzji nawet nie umie podjąć czy wysłać maila i każdej konsultantki pyta jak odpisać, to faktycznie lata non stop ze swoim prywatnym telefonem. Kilka razy byłam świadkiem jak obluguje klientkę z tel przy uchu. Wieczne przerwy na papieroska albo na pogaduchy z kolegami o minionej imprezce. Nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, woli zlecić je konsultantkom. Bierze wolne kiedy jej się podoba nie licząc się z innymi pracownikami, najlepiej niech one siedzą non stop w pracy. W Opolu atmosfera jest miła i przyjazna wśród konsultantek, gdy nie ma kierowniczki, która nie wie co to praca
2
Paulina 2016-05-06 10:53:04
czy chodzi może o ( usunięte przez administratora )
Olaola 2016-06-23 17:35:01
Praca w YR bardzo przyjemna, dla osób które interesują się kosmetykami. Stawka godzinowa zależy tak naprawdę od obrotu sklepu, miasta, w którym się znajduje i czy jest lub nie na zasadzie franszczyzny (wtedy kierownik decyduje ile dostaniesz). Najczęściej proponują 6 zł, po dłuższym czasie jak się sprawdzisz dostaniesz może 7 albo 8 zł. Konsultantki za 1000 miesięcznie muszą być ekspertkami, znać każdy kosmetyk i walczyć, aby miesięczny obrót został spełniony. Tak naprawdę liczy się tylko to, żeby wydoić od klienta jak najwięcej pieniędzy. Chore to jest, ale co ma zrobić biedny pracownik. Bądźmy tylko wyrozumiałymi klientami w sklepach YR :)
2
Niepolecam 2016-08-04 12:42:40
Dziewczyny rozumiem was doskonale, ktore pracują w YR. Z tego co się orientuję jeśli pracujesz na Yves Rocher Polska to masz dużo lepsze warunki. Jeśli chodzi o franczyzę to jest jakaś masakra. Szefowa na wszystkim oszczędza, nie chce płacić za naszą wykonaną pracę (premie), kłamie klientów i nie tylko oczywiście, wybiera sobie klientów, którzy mają dużo w koszyku, obiecuje płacić nadgodziny, premie itd po czym g*wno się dostaje. Nie przebiera się w strój roboczy, cały czas wolne, ustawia sobie grafik pod siebie i według prognozy pogody. Wiecznie mówi, że jest zmęczona a jak przychodzi do pracy siada na swoim tronie i albo robi zamowienie albo ogłada kotki w telefonie, juz nie mowie o buchaniu e-papierosem, czasem nawet przy klientach. Wieczna presja na pracownikach, ze chu*owo panel, karty YR. Juz usłyszałam, ze jak bede miała kiepskie wyniki ze sprzedaży to zostanę zwolniona ;) wiec mam pracować w stresie. Robi sobie co chce, to co ona powinna robic zleca pracownikom. Jeśli chodzi o sama firmę Yves Rocher, gruba przesada z wymogami. Szefowa zle traktuje dziewczyny, ktore przychodzą sie uczyć, czasem nawet nie traktuje bo całe szkolenie ich każe robic konsultantkom. To ile płaci nie jest w ogole adekwatne do wykonywanej pracy. Wiec dziewczyny jak nie pracowalyscie, to sie nie wypowiadajcie, chyba ze jesteście takie harde i same wystawicie opinie, ale szkoda nerwów. Nie polecam ogólnie i odradzam!! W dodatku wyglada sie jak "eko-wsiura" w tym fartuszku i okropnych beżowych spodniach...
2
wiśnia 2016-08-19 08:09:36
Jestem po rozmowie kwalifikacyjnej w jednym z Krakowskich salonów IVE ROCHER. Co mnie najbardziej rozbawiło to pytanie "ile chcialaby Pani zarabiac?". Nienormalnym byłoby powiedziec: "Najnizsza krajową" moim zdaniem i to jeszcze w firmie, która jest znana na swiecie. Rzuciłam 1500zł netto, zeby nie było, ze za dużo, po czym Pani, ale tak na godzinę, to ja "może z 10zł netto". Po czym Pani rekrutujaca dość się zmieszała i mówi, ze jest inaczej. Rozbawiła mnie ta bezszczelność z takim pytaniem, juz na poczatku, zeby cie zdołowac... Mianowicie 5zł netto za szkolenie, które może trwac od kilku dniu do 2 tygodni? Zalezy jak wiedze przyswoisz o ich produktach. Pozniej pierwszy miesiąc 7zł netto na godzinę, a potem kolejny miesiac ze premią 8zł z groszami (chociaz nie zostało wytłumaczone w jaki sposob premia zostaje naliczana, poniewaz Pani powoływała się na drugą kierowniczkę, która to wytłumaczy, ale teraz nie ma czasu. Przyszła pod sam koniec rozmowy). Wiec tak jak myśle, może byc to 7zł netto tylko. Oczywiscie umowa zlecenie. Panie wydywały się miłe dosc, chociaz dośc sztucznie, obserwowaly nachalnie. Oczywiście zadzwoniła kierowniczka na drugi dzien i zaprosiła mnie na 1 godzinę, aby zobaczyc czy mi sie spodoba
kasia 2016-08-19 10:40:55
Wiesz co trochę mi się to nie zgadza mimo, że napiszę o salonie w Wwa to w sumie nic nie zmieni bo oni mają taką samą politykę. Koleżanka była w Galerii Mokotów i tam jako konsultantka miała mieć umowę o pracę więc nie wiem skąd tutaj nagle zlecenie
Szczera konsultantka 2016-12-08 11:22:15
Faktycznie praca w sklepie franczyzowym to jakaś masakra. Wymagania co do obsługi klienta bardzo wysokie czyli perfekcyjna znajomość kosmetyków i ich składu oraz działania ale także obsługa klienta według standardów LOVE. Pominięcie któregokolwiek z punktów ustalonych technik sprzedaży może się odbić bardzo złym wynikiem w ankiecie cichego klienta, która uwaga zawiera ponad 10 str szczegółowych pytań. Czasem można się zastanawiać czy owy cichy klient przychodzi do sklepu z notesem żeby zapamiętać wszystkie szczegóły przeprowadzonego badania. Nie było by w tym nic złego gdyby za wysokimi wymaganiami szły również dobre zarobki ale jak wspominały wcześniej dziewczyny nie można na to liczyć. Na początek umowa zlecenie niby na okres próbny ale jak się okazuje trwa ponad rok czasu jak ktoś jest wytrwały. Jak zagrozi się odejściem nagle znajduje się umowa o pracę ale oczywiście za najniższą krajową bo od każdej właścicielki usłyszymy, że jej nie stać na więcej. Zmiany po 10 i 12 godz nawet w grudniu, gdzie czasem nawet nie ma czasu na jedzenie. Na zmianie maksymalnie dwie osoby, a w ciągu roku to i po jednej osobie przez cały dzień czyli od 9 do 21. W grudniu można w sumie powiedzieć, że pracujemy na dwóch etatach bo po pierwsze idealna obsługa klienta przez cały dzień (a od rana do wieczora ciągle kolejka), a w międzyczasie pakowanie kosmetyków i zestawów. Kierownik regionalny każe delegować zadania ale jak tu podzielić obowiązki pomiędzy dwie osoby na zmianie gdzie one ledwo wystarczają do obsługi klienta na sklepie bo i tak ciągle jest kolejka. W międzyczasie oczywiście liczne awantury i uwagi od klientów typu więcej uśmiechu. Także jak przychodzi koniec dnia to nie czujesz palców, nogi są tak spuchnięte, że ledwo się mieszczą w buty o plecach nie wspomnę. Natomiast właściciel mówi, że za mało panela sprzedajesz albo masz za niski średni zakup i musisz polecać więcej produktów i ciągle zwiększa nam cele.
Zostaw swoją opinię o Yves Rocher - Łódź
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Yves Rocher