brak logo

Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

Olsztyn

Opinie o Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego

anonim 2009-05-20 13:42:05
Praca w Urzędzie Marszałkowskim pozwoliła mi na rozwój praktycznych umiejętności. Ludzie tam pracujący są pomocni i profesjonalni.

anonim 2009-06-23 21:49:45
Nie wiem jak się pracuje w Urzędzie Marszałkowskim w Olsztynie, ale wiem jaka jest droga rekrutacji.
W zeszłym roku składałam podanie o pracę wraz z kompletem dokumentów. Niestety nie spełnialy wymogów formalnych - dlaczego, do tej pory nie wiem. Nastepnym razem złożyłam znowu. Tym razem byłam na liście kandydatów spełniających wymogi formalne. Byłam nawet na rozmowach.
Niestety nie udało się, po paru miesiącach spróbowałam znowu. I co? Okazało się, że listy kandydatów nie są już publikowane. Ciekawe dlaczego? Chyba dlatego, że konkursy są rozpisywane pod konrketną osobę: stażystkę, córkę inspektora, żonę specjalisty.
Po co publikować listy kandytatów, skoro urząd z góry ma określoną osobę. Pewnie, że lepiej przyjąć tumana, nie mającego pojęcia o tym co ma robić, niż młodą wykształconą kierunkowo osobę.
Niedawno złożyłam papiery znowu. Były to identyczne dokumenty jak wtedy gdy zaproszono mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Więc dlaczego nie zaproszono mnie na rozmowę? Przecież wtedy przeszłam wymogi formalne, a teraz raptem nie??? A może pani która miała informować kandydatów, którzy dostali się na rozmowę, "przypadkowo" nie dodzwoniła się? A może dokumenty wymagane do pracy na danym stanowisku nawet nie były wyjęte z koperty, bo ciocia, córka, siostra dyrektora była już obsadzona na to stanowisko. Żenada!!! Jeden wielki przekręt. Takie moje zdanie. Powodzenia przy rekrutacji!!
1
Aleksandra 2009-07-29 19:58:13
A może by tak sprawdzić najnowszą ustawę o służbie cywilnej. Jest tam jasno napisane że nie ma obowiązku publikować informacji o osobach spełniajacych wymogi formalne - są one bowiem teraz dostępne na indywidualne życzenie.
Kobieta 2009-07-29 20:06:19
Ja mam nieco inne doświadczenie. Urząd skarbowy i stanowisko nie istotne już jakie. Przeszłam 1 etap formalny, przeszłam 2 etap - zdałam test z wiedzy i zostałam zakwalifikowana do ostatniej 3 na rozmowę. Czekając na komisję siedziałam obok dziewczyny do której podszedł pracownik urzędu sakarbowego na rozmowę. Dziewczyna zwróciła się do znajomego cyt.: "trochę się stresuję" na co padła odpowiedz: "przestań, jest ok". Już wiedziałam że nie będę miała tej pracy. A nie ukrywam bardzo mi na niej zależało. Rozmawiałam z tą dziewczyną chwilę przed wspomnianą sytuacją. Powiedziała że tak do końca nie wie czy chce to robić, ale jak to okresliła "na razie może być". Powiedzcie czy ręce przypadkiem nie opadają? Mam świadomość że w naszych urzedach jest duża protekcja, ale czy musi być ona aż tak jawna?
zainteresowana 2009-11-21 20:43:29
A jakie mialas pytania na rozmowie kwalifikacyjnej? na co powinnam sie przygotować?bardzo prosze o pomoc
isa 2009-12-22 10:00:16
Mam 40 lat dwukrotnie starałam się o prace w Urzędzie Marszałkowskim w Olsztynie nie byłam nawet na liście kandydatów pomimo, iż spełniałam wymagania. Myślę, że UM w Olsztynie nie przyjmuje 40 latków do pracy. Chociaż zapierają się , że wiek nie ma znaczenia. Szkoda tylko tuszu i papieru.
olsztynianin 2010-01-20 22:58:51
coż pracowałem tam
zresztą jak w większości urzędów adm. państwowej większość ogłoszeń jest ustawionych pod kontretną osobę z plecami lub poparcie politycznym
też jak w większosci urzędów istnieje duża rotacja dyrektorów, wiadomo co wybory inny dyrektor, potem idą rotacje cześci pracowników
ci co dastają się normalnie bez poparcia zwykle maja duze kwalifikacje (ale po co iśc tam ze zbyt dużym jak gdzie idziej dostaną więcej)
lub w danym wydziale zrobilo się kilka etatów 2-5 nabór
lub staż potem chodzenie za pracą w urzędzie, jak się mocno wychodzi na kolanach to w rozmowie kwalifikacyjnej (nabór) jest taka osoba przyjęta

ogólnie mówiąc większość "szefów" ma kiepskie kwalifikacje itd. fachowców i znających sie w danej działce jest mało osób, w dodatku za błędy dostaje się szeregowym pracownikom, przeważnie z kiepskimi zarobkami (nieco zarobki podnoszą 13, podział nadwyżek płac)
ogólnie mówiąc masz jakieś ambicje podaruj sobie urzędy ( adm. państwową)
kandydat 2010-02-05 18:19:59
Byłem na rozmowach dwa razy, składałem na stanowiska które było związane z moim kierunkiem studiów, na pytania opowiadałem dobrze przynajmniej tak mi się wydaje (członkom komisji pewnie nie). Ale dostały się osoby po kierunkach zupełnie nie związanych z pracą. Jedna osoba powiedziałą że tak złożyła że może się uda że nie wie czego zupełnie się spodziewać,najlepsze jest to że druga osoba, która dostała tę pracę nic o niej nie wiedziała (rozawialiśmy przed rozmową kwalifikacyjną i po rozmowie)nawet nie potrafiła wymienić organów samorządu, a co dopiero powiedzieć coś o zadaniach tego departamentu. No cóż może kiedyś się uda, za 100 razem gdy oczywiście konkurs nie będzie ustawiony. Powodzenia dla innych kandydatów startujących uczciwie na stanowiska w Urzędzie Marszałkowskim
Orka 2010-08-06 14:28:50
SŁUCHAJCIE!!! Ja oczywiście równiez mam podobne doświadczenia. Mam wysokie kwalifikacje i doświadczenie w pracy w administracji. Nie jeste osoabą bezrobotną. Chciałam zmienic pracę ze względu na uciązliwe dojazdy wiec złożyłam do UM i według mnie spełniałam wszystkie wymogi zawarte w ogłoszeniu ale nawet nei zostałam zaproszona na rozmowę i sytuacja powtórzyła się pare razy az w końcu kolezanka mi mowi ze idzie na rozmowe do UM a ja zdziwiona na jaką skoro nie ma teraz ogłoszeń?? a na taką "rozmowe przed rozmowa"... Czyli tak to się odbywa. Nieformalna rozmowa najpierw a potem pic na wode. paru ludzi dokoptują dla zachpwania formalnosci ale juz wiadomo kto jest wybrany... Dla mnie to skandal i powinno im sie zabrac za tyłki. Nie wiem od jakiej sttrony w to uderzyc ale mam wileka ochotę zrobić z tym porzadek. Sąd pracy czy PIP moze chętnie by sie przyjżał tej rzekomej rekrutacji... Piszcie tam skargi, odwołania, anonimy a rekacja w koncu bedzie. Ja tez tak zrobie bo ludzie doswiadczeni mogący rzetelnie prcacować nie maja na to szansy.
Edzik 2010-08-19 08:51:11
Witam,
chyba muszę przyłączyć się do większości negatywnych opinii. Nie spełniłem wszystkich wymogów formalnych (brak 3 lat doświadczenia), ale zostałem zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną. Pierwsza reakcja to lekkie zdziwienie. Na rozmowie było 3 kandydatów. Tam się dowiedziałem od kierownika, że spełniłem wszystkie wymogi formalne. Czyżby zaprosili mnie po to, aby nie wzbudzić podejrzeń i wypełnić kandydatami proces rekrutacyjny? Pracę dostała osoba wchodząca jako pierwsza, w sumie jej rozmowa trwała krótko. Czyżby to było jakieś wskazanie dla wybranych już wcześniej? Proponuje zrobić małą prowokację i posprawdzać czy pracę dostają zawsze Ci, którzy wchodzą jako pierwsi (przychodzą późno, unikają pytań od innych kandydatów, szybko wychodzą).
ja82 2010-09-13 09:30:10
Witam!
Niestety musze się zgodzic z powyższymi opiniami tyle ze u mnie historia z UM skonczyla sie inaczej.Tez skladalam z 6 razy i na rozmowe zaprosili mnie tylko 3 razy bo w pozostalych przypadkach nie przeszlam formalnych spraw.Na ostatnia rozmowe to szlam juz od niechcenia bo wiedzialam ze jak zwykle miejsce jest juz obsadzone, zlozylam to poszlam pomimo ze juz mialam prace.Rozmowa mysle ze poszla mi nie do konca dobrze, ale widocznie komisja myslaal inaczej bo po tygodniu od rozmowy dostalam telefon ze mnie wybrali.Bylam w totalnym szoku!Na nic sie nie nastawialam a wrecz zapomnial juz o tym naborze. Zaznaczam ze nie mam zadnych znajomosci ale posiadam wiedze i doswiadczenie wiec albo trafilam na dobra komisje albo poprostu nie mieli obsadzonego miejsca:)
Państwówki sa jakie sa, nie mam o nich dobrego zdania bo bez znajomoości w tych czasach nic sie nie zalatwi, ale jestem przykladem ze jednak trzeba probowac i moze wkoncu sie osiagnie sukces.
Zycze wszystkim powodzenia i wytrwalosci bo ja ja mialam i mi sie udalo bez zadnej pomocy.
Pozdrawiam!!!
jl 2010-11-15 16:02:42
oczywiście!!!! macie rację!!! protekcja i plecy najlepiej u Najwyższego!!! mój znajomek dostał pracę w UM bo ktoś z jego rodziny zna marszałka. Prywatne podwórko??? niech sobie założy swoją firmę i zatrudnia kogo chce. mam nadzieję że po 21.11 już go nie będzie..................
1
były pracownik 2011-05-20 11:58:11
Celem wyjaśnienia procedur rekrutacyjnych:
1. Do pracy w urzędzie marszałkowskim nie dostają się osoby bez protekcji, gdybym nie miał odpowiednich znajomości NIGDY nie zostałbym przyjęty.
2. Ogłoszenia o wolnych stanowiskach zamieszczane są "sztuka dla sztuki", z góry wiadome jest kto zostanie przyjęty - nie ma przypadków!
3. Wynagrodzenie uzależnione jest od stanowiska (bardzo duże widełki), ale przede wszystkim od "promotora", który Cie rekomendował, bo za rekomendacją idzie zaszeregowanie płacowe.
Reasumując praca rewelacyjna zarówno dla kobiet i mężczyzn, zero odpowiedzialności, zero obowiązków, zero stresów, zero ciśnienia. Same pozytywy.
anonim 2011-08-01 15:18:39
Niestety ja również mam podobne doświadczenia. Składałem dokumenty 5 razy do Departamentu Infrastruktury i Geodezji. Podczas 2 z 5 naborów widziałem i słyszałem jak w czasie przerwy niektórzy członkowie komisji rekrutacyjnych podawali ręce i miło rozmawiali z ,,wybranymi\" kandydatami. Oni nawet się z tym nie kryją, są bezczelni i bezkarni. Wstydzę się za takich samorządowców.
nn 2011-10-28 15:58:28
No dobrze.. prześledziłam kilka historii na różne stanowiska w kilku departamentach i okazało się kilkukrotnie, że na dane stanowisko nikt nie został przyjęty.. przecież gdyby za każdym razem mieli "ustawionego" kandydata to ktoś tą posadę by dostał.. rozmawiałam nawet z dziewczyną, która pracuje w UM i powiedziała, że ogłoszenie ukazywało się trzy razy, ponieważ nikt nie spełniał wymogów, więc musieli obniżyć wymagania i zamiast inspektora przyjęli podinspektora. Ja nie mam znajomości i jeden jedyny raz złożyłam dokumenty i zostałam zaproszona na rozmowę.. w rezultacie nie dojechałam na nią z przyczyn osobistych.. Może jednak zdarzają się uczciwie ogłaszane niektóre konkursy?
olsztyniak 2012-06-25 15:36:26
Te wszystkie opinie negatywne o rekrutacji do Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie są jak najbardziej prawdziwe w 100% w tym urzędzie pracę dostają osoby po znajomości tzw. swoi, żony działaczy politycznych, koleżanki, koledzy bez żadnych kwalifikacji, bez doświadczenia w administracji bez wykształcenia odpowiedniego. Dodam, że do urzędu tegoż do Departamentu Europejskiego Funduszu Społecznego na stanowisko podinspektora w rekrutacji listopadzie 2010 r. przyjeli żonę kolegi pani wicemarszałek U.P. z wykształceniem średnim bez matury bez żadnych kwalifikacji, bez żadnego doświadczenia w administracji samorządowej bez żadnej wiedzy na temat funduszy UE, ona nigdy nie pracowała żadnym samorządzie a to co podają o niej to wszystko jest kłamstwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Perfidne kłamstwo!!!!i oszusto!!!!Znam te osobę osobiście i wiem jak jest.
1
olsza 2012-06-25 16:10:23
w listopadzie 2010 roku została ogłoszona rekrutacja w Urzędzie Marszałkowskim w Olsztynie na stanowisko poinspektora w departamencie EFS i na to stanowisko przyjeli po znajomości żonę działacza PSL znajomego pani wicemarszałek UP( jeśli ktoś składał wtedy swoje aplikacje i nie spełniał wymogów formalnych,nie został przyjęty nawet na rozmowę kwalifikacyjną niech wie, kogo przyjeli, przyjeli żonę kolegi z PSL pani U. P.) ta żona kolegi z PSL nie spełniała wymogów formalnych, chyba że na stanowisko portiera, ponieważ nie posiada żadnego doświadczenia w administracji samorządowej ( chyba, że przedstawiła fałszywe świadectwo pracy), nie posiada kwalifikacji, nie ma żadnej wiedzy o funduszach UE, wiem, że posiada tylko wykształcenie średnie bez matury, BEZ MATURY na stanowisko poinspektora!!!Nie wiem co ona tam robi?Przecież ona nawet nie zna się na przepisach, nie wiem czy potrafi ocenić wniosek? Może tylko umie wpisać dane do komputera. Chyba tylko kawę pije i parzy kawę.Ona nie spełnia wymogów formalnych, a zostaała przyjęta do UM i mówi, że \\\" duuuuużo zarabia\\\". Chwali się do znajomych, że w UM przyjmują stosy podań, a i tak przyjmują tzw. swoich i ją przyjeli, jej się udało dostać pracę w UM. Ona nie musi pracy poszukiwać i chodzić po pracodawcach w Olsztynie i roznosić swoje CV i czekać na szanse.Dla takich świat teraz stoi otworem.Znam tę osobę osobiście i znam prawdę. Jak najbardziej w UM przyjmują po znajomości i wątpię,żeby było inaczej. Chyba szkoda tam składać swoje dokumenty. Kandydatów innych spełniających wymogi formalne podają dla picu.Tacy to żyją i głowy sobie niczym nie łamią, a masa absolwentów z wyższym wykształceniem odchodzi z kwitkiem.To jest skandaliczne!!!!Że takie kłamstwa i oszustwa w Polsce istnieją i ktoś na to pozwala to jest skandaliczne!!!!!
1
spec 2012-06-26 14:58:08
Dostałem się do pracy w tym Urzędzie wygrywając ogłoszony konkurs (na wcześniejszy nikt nie spełnił wymogów formalnych). Nie miałem tu żadnych znajomych ani tzw. poparcia. Jak to możliwe ? Może nieskromnie - ale po prostu znam się na tym co robię, ukończyłem odpowiednie studia i studia podyplomowe (kilka), mam doświadczenie zawodowe w dziedzinie, którą zajmuję się w UM. I jeszcze jedno, okazało się że potrafiłem odpowiedzieć na ofertę w taki sposób, że spełniłem wymogi stawiane przez pracodawcę (czego wielu ,,konkurentów,,)nie umiało zrobić. Dla wielu osób, ten wpis wyda się mało wiarygodny, bo większość powyżej mówi o czym innym, ale zdecydowałem się go zamieścić, ponieważ te osoby, które posiadają właściwe kwalifikacje, wykształcenie naprawdę mają szanse na podjęcie zatrudnienia i nie powinny zrażać się wpisami tych, którzy pokończyli np. pedagogikę, socjologię czy inne kierunki dla bezrobotnych, i chcą być traktowane jak specjaliści. Czas na specjalistów ,,od wszystkiego,, dawno się skończył.
olsztyniak 2012-06-27 15:01:33
Dodam, że informacje, które tu podam dotyczą osoby, którą znam osobiście, więc wiem, co piszę, a piszę prawdę jeżeli ktoś uważa, że piszę nieprawdę to proszę mi to udowodnić. Chodzi o ogłoszenie rekrutacyjne z dnia 09.11.2010 ( jest to ogłoszenie trzecie na 2 wakaty do tego samego działu), które zostało ogłoszone na stanowisko podinspektora do Departamentu EFS Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie. W dniu 22.11.2010 zostały ogłoszone wyniki ( jeśli ktoś składał wtedy dokumenty aplikacyjne i nie spełniał wymagań formalnych lub nie został zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną niech wie kogo zatrudniono) zatrudnioną panią z Olsztyna, która jest żoneczką kolegi z PSL pani UP na stanowisko podinspektora w Departamencie EFS UM w Olsztynie.Jest to przekręt i oszusto, ustawiane stanowisko dzięki protekcji i kolesiostwie pani ta dostała pracę. Dodam jeszcze, że ta pani nie spełnia żadnych wymogów formalnych. Nie pracowała nigdy w jednostkach samorządu terytorialnego na tzw. umowę o pracę ( chyba, że ktoś wydał jej fałszywe świadectwo pracy), nie posiada żadnego odpowiedniego doświadczenia, ani wiedzy na temat POKL i NSRO ani wykształcenia, nie ma kompetencji. Po co to ogłaszać konkursy za wolne miejsca pracy skoro i tak wygrywają je osoby twz. swoje i znajome po co? Po to żeby kłamać? W tym przypadku jest to zwykle oszustwo i kłamstwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Jak się ma mężólka w PSL ,a na wysokim stanowisku w UM pracuje jego dobra koleżanka to żoneczka bez pracy dostała bez problemu pracę w UM!!! Przecież to jest skandal!!!!!!! Jak najbardziej jest to prawda!!!!!!!Nie jest wcale tak, że wszyscy, którzy spełniają tzw. wymogi formalne zaraz zostaną zatrudnieni, bo mają taaaaką wiedzę. Bzdura każdy wie jak jest w Polsce.
ala 2012-07-02 17:25:11
Sama byłam tam na rozmowie kwalifikacyjnej i żle ją wspominam do dziś ( był to dział zajmujący się polityką społeczną) ponieważ panie dyrektorki i wicedyrektorki zamiast zadawać mi pytania dot. tego stanowiska lub administracji samorządowej to oddały się bezczelnemu analizowaniu mojej drogi edukacyjnej ( ciekawe jakie to one posiadają wykształcenie, bo przecież na da [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] tego budynku też znajduje się wieża, więc może w ten sposób zdobyły tam pracę, wiem, że pracują tam osoby to technologii mleczarskiej) i były niekulturalne, niegrzeczne. Wydaje mi się, że urzędnika obowiązuje jakaś kultura osobista, szczęgólnie na takim stanowisku. A te panie zaprosiły mnie na rozmowę, a potem zaczęły sobie ze mnie szydzić. Może powinnam to gdzieś zgłosić, ale i tak nie wygram, bo w Olsztynie to jedna, wielka rodzinka pracuje w każdej instytuacji.Ogólnie odradzam tam składanie dokumentów aplikacyjnych, bo to raczej urząd polityczny jest i szanse tam mają jedynie sami swoi, czyli żony kolegów partyjnych, koleżanki, koledzy, kochanki i krewni. Taka jest prawda. I tak nie wierzyłam, że zostane tam zatrudniona, ponieważ zawsze miałam przekonanie, że w tego typu urzędach zatrudnia się sama partia i jej ludzie oraz ich znajomi i krewni ktoś inny z innej bajki nie ma tam wstępu.Nie ma sensu tam składać i szkoda papieru.
kajetan 2013-03-24 20:49:09
Jak to jest, że spełniam, aż nadto kwalifikacje dodatkowe i nie zostaje zaproszony nawet do II etapu?
sułtan 2014-04-29 02:26:06
no cięzko tak naprawdę jakoś ustosunkować się do Twojej wypowiedzi. Nie każdy wie niestety kto jest czyim znajomym w urzędzie
tomek 2014-12-04 12:25:22
dajcie już spokój z tymi znajomymi, taka naprawdę to całe życie opieramy się na jakiś tam znajomościach, więc już nie przesadzajcie, poza tym ja nie zauważyłam, żeby w urzędzie były jakieś nieprawidłowości, a przecież to o to chodzi, żeby wszystko działało u nich, prawda? więc sami widzicie po prostu..
olek 2015-02-12 16:02:47
a słuchajcie, ja mam jeszcze takie pytanie odnośnie tego jak mozna tam zarobić? czy konkretnie macie podane stawki na rozmowie kwalifikacyjnej jak idziecie na przykłąd czy jak to wygląda? są jakieś premie do tego dodatkowo czy nie za bardzo? chodzi mi o to, zebyście napisali ile tak maksymalnie bym mógł u nich na miesiączarobić.
2
la 2015-02-26 09:17:52
w Ełku w UM nie pracuje ani jedna osoba z uczciwej kwalifikacji
niedoinformowany 2015-03-11 11:08:32
Ciekawy jestem i chyba nie tylko ja co się dzieje dalej ze sprawą dyrektora którego zamknęło CBA.To że wyszedł po wpłaceniu kaucji to wiadomo wszystkim ale o dalszym postępowaniu CBA to wiedzą chyba tylko pracownicy UM .
Ewa 2016-06-02 12:22:27
Hej, startuje ktos do ROPS? Dostalisxie juz inf odnosnie rozmowy?
Zostaw swoją opinię o Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego - Olsztyn
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego