logo Telepizza

Telepizza

Warszawa

Opinie o Telepizza

John 2012-08-22 10:30
Jak obecnie wygląda sytuacja w czasie kryzysu? Czy jest różnica w zarobkach albo atmosferze pracy pomiędzy restauracjami własnościowymi a franczyzowymi?
Pozdrawiam
Luki 2012-08-29 23:59
Witam. Obecnie pracuje w telepizzy w lokalu franczyzowym jako dostawca i jak sie chce mieć jakieś kieszonkowe to można robiąc po 200h. Ale wyżyć za to się nie da, a tym bardziej dorobić. Pizza jest dosyć droga a smakuje jak wszędzie. Praca może być na wakacje, albo tak w roku szkolnym dorobić ale nie polecam na dłużej.
Ola 2012-10-24 14:22
Nie polecam. Pracowałam na Przy Agorze parę lat temu. Marna kasa.Kierowniczka wściekała się raz, że za dużo, raz za mało składników[usunięte przez administratora]. Wiadomo było, że jestem tylko na miesiąc, dlatego dostawałam więcej godzin pracy niż inni za tą samą kasę.
dark 2012-10-25 12:32
no cóż telepizza to \\\" kolos\\\" na glinianych nogach. Nie polecam tam pracy bo zarobki słabe, wymagania zdecydowanie zbyt wygórowane za te pieniądze - oszczędzają na wszystkim - na ludziach, na składnikach, na jakości, w związku z tym jedna osoba pracuje za kilka osób, produkt coraz słabszy ale to już każdy jest w stanie ocenić sam, \\\" restauracje \\\" ( bo jednak odbiegają od standardów i jakości usług jakie funkcjonują w restauracjach) wyglądają jak wyglądają - raczej nie chce się tam spędzać czasu, zimą zimno. latem nie do wytrzymania ze względu na piec, przy którym temperatura wynosi nawet do 45 stopni.
Ogólnie nie mam dobrej opinii o tej firmie - ani jako o pracodawcy - polityka personalna to duża porażka ani o marce! Mam wrażenie, że dobre lata ta firma ma już za sobą, pora na zmiany.
pracownik sprzed lat 2012-12-11 02:42
W telepizzy bylo fajnie w latach 2000-2002.Wowczas tam pracowalem jako dostawca.Jako etatowi na kilometrach wyciagalismy rekordowo 3000pln.Wtedy krolowaly fiaty 126p. Produkt byl wysmienity, mnostwo skladnikow itp.Potem rzeczywiscie zaczeli na wszystkim oszczedzac i oszukiwac klienta.Ucieklem stamtad w 2003.Moja zona pomeczyla sie jeszcze pare lat jako kierownik.Rezim panowal tam zawsze ale kiedys jako student zarabialem 2-3 kółka jako dostawca.Wiem ze od dwoch lat nie daja sera tylko wyrob seropodobny o polowe tanszy.Ogolnie podziwiam smakoszy obecnej telepizzy. Aha ja nie z Warszawki tylko z malego miasta na poludniu kraju:)
anonim8754 2013-09-05 02:26
Z tego co widzę wypowiadają się pracownicy podstawowi Telepizzy. W dużej części się z Wami zgadzam, ale... Nie wymagajcie od swoich Kierowników nie wiadomo czego, bo oni łatwo też nie mają. Muszą pracować ponad 200 godzin miesięcznie, rano biegać na ulotki, a gdy są cięcia kosztów personalnych muszą odwalać robotę za pizzerów i dostawców. Nie mają za to nawet głupiego "dzięki, że jakoś sobie radzisz", tylko jeszcze muszą słuchać jak to ich pracownikom jest źle i nie dobrze w firmie. Oni też są ludźmi i czasem nie mają siły na ten cały cyrk.

Gdyby pracownicy wykonywali dobrze swoją pracę i znali normy składników na produkty to by szefowie nie musieli non stop krzyczeć "mniej, więcej składników". Tak narzekacie, że każą Wam robić za sprzątaczkę, a Wy nie lubicie przebywać w miejscu w którym jest czysto? Dlaczego szef ma za Was sprzątać? Nie wydaję mi się by w innych firmach tak było.

Jeśli chodzi o warunki pracy to faktycznie, stawki dla dostawców powinny być wyższe, bo to śmiech na sali. Robienie dziennie 100 km za 4,50 za kurs to żart, a jak nie ma kursu to siedzenie w lokalu za 2 zł...

Ktoś pisał o kręceniu wałków. A nie pomyślałeś przypadkiem, że jak kręcisz wały to nie Telepizzy tylko Kierownikowi, który to potem musi oddać z własnej kieszeni gdy czegoś brakuje? Przy pensji 2300 brutto to żadna frajda stawiania komuś obiadu przez miesiąc...

Co do składników i ciasta, lokal nie ma wpływu na to co przychodzi w dostawie, sprzedaje co dostaje. A jeśli chodzi o "ser" to zwykli pracownicy lokalu (włączam w to zastępców i kierownika) nie mają wpływu na to badziewie, gdyż tak zwana "góra" wie lepiej co lepsze dla klienta...

Jeśli macie jakieś pytania lub uwagi z chęcią poczytam i odpowiem
2013-10-11 23:37
od kursu i od godziny, za kurs jest więcej.
Kasia 2013-12-12 23:20
Pracowałam w Katowicach kilka lat. Najpierw napiszę o dostawcach. Rekrutacja jest co chwilę a dlaczego?(usunięte przez administratora)
ninka 2014-02-11 19:06
Witam, czytam to wszystko i płakać się chce, bo to wszystko prawda, tez byłam tak traktowana, pracowałam prawie 2 lata. Ja wszystko rozumię, że koszty, że koszty, ale czemu kosztem nas pracowników??? Zarabiałam może okolo 8 zł na ręke jako pizzerka, ale czasem po 5 dniach pracy byłam tak zmęczona, że szkoda gadać, a dlaczego? Dlatego, że robiłam wszystko, sprzątałam, myłam kible, robiłam pizze, obsługa klientów na kasie, klientów telefonujących, a czasem przez 8h czy zdarzało się, że przez 10 h nie miałam przerwy, bo ciągle był ruch, a jak sobie siadłam odpocząć i ruch się uspokoił to zaraz mnie wysłali do domu, bo nic się nie dzieje. Nikt Cię za nic nie pochwali, tylko ciągle słyszysz, że nie dajesz rady, że za mało posprzątałaś, że to źle zrobiłaś i to źle zrobiłam, masakra, jak chcesz przestac wierzyć w siebie to zapraszam do pracy w tej firmie!!!! Ale najlepszy jest grafik, niby masz na 15 czy 18 ale i tak zawsze mogą Cię przesunąć, albo zwolnić wcześniej lub nawet całkowicie odwołać, Ty nie masz nic do gadania, a jak coś Ci nie pasuję, to zrobią Ci kierownicy nazłość!!!! Najlepszym pracownikiem jesteś wtedy, gdy jesteś na ich zawołanie , ale tylko do czasu kiedy pierwszy raz się na coś nie zgodzisz.... Ogólnie nie polecam!!! A i najlepsze jest to że jak 30 stopni na plusie to Ty pracujsz na strefie produkcyjnej chyba w 50 stopniach, bo nie działa klimatyzacja, i to w koszulkach polo, dzinsach i czapce, i się pocisz, że aż pot Ci ścieka wszędzie, masakra.......
hehe 2014-02-13 22:25
Z napiwków tankujesz, raczej się nie zdarza, że to jest druga pensja, może u dostawców skuterowych..........bo oni nie tankują na własny koszt ale za to mają mniej za kurs o połowe
Raven 2014-03-02 19:41
Generalnie dobrych kilka lat temu nadziałerm się na Telepizzę... pieniądze wyrzucone wbłoto. Minęło 8v lat i zamówiłem telepizzę - pieniądze jeszcze bardziej wyrzucone w błoto. Obsługa niekompetentna, ale najgorsze że nawet ser który jest podstawą pizzy to jakiś produkt analogowy a nie ser. Straszne świństwo.

Ps. Większość dyskusji na temat Telepizzy jako pracodawcy jest bez sensu. Przecież oczywistym jest że praca w czymś takim to ściema bez dochodu. Kto pracuje w Telepizzy jest zwykłym kmiotkiem. Jaki człowiek taka praca.
2
ja 2014-05-13 00:34
sam jesteś kmiotkiem , pajacu,jak nie masz pojęcia na temat "pracy w telepizzy " to w jakim celu w ogole zabierasz glos,?
anonim 2014-06-05 20:25
Kilka lat temu pracowałem jako dostawca na kosmicznej stawce godzinowej 1,5zł brutto. twój zarobek zależał jedynie od ilości dostaw w danym dniu. Oprócz tego że dostarczałem pizze byłem zaciągany musowo do prac typu sprzątanie, mycie podłogi odbieranie telefonów i wciskanie kitu, prace na kuchni, rozładowywanie towaru, prace konserwacyjne malowanie wymiana żarówek, roznoszenie ulotek, praca jako animator na kinderbalu, montowanie bilbordów w pobliżu restauracji, na pewno coś jeszcze ale niby w umowie miałem rozwozić tylko pizze. Ta firma to jedna wielka marketingowa ściema więcej wydająca na reklamę niż na jakość swoich produktów. Jedynie co było pozytywne to napiwki od klientów za szybka dostawę, dało się wyrobić z tego niezły profit.
ando 2014-10-21 17:25
Tak naprawde to kazda praca jest do [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Najlepiej siedziec i nic nie robic. Zmieniacie prace jak rekawiczki bo tam za pozno koncze tam mi karzą sprzatac itd Od czegos trzeba zacząć. Młodzi odrazu chcą zarabiac po 5000 tys i najlepiej nic nie robic. W jakim świecie żyjecie???? od kilku lat pracuje w telepizzy i nie narzekam. Nie oszukujmy sie ze młodzież nie potrafi nawet dobrze posprzątać ba, stolika zetrzeć a odrazu chcieli by byc szefem zmiany.
5
Jeszcze pracuje w tym syfie 2014-10-28 01:36
szef zmiany - dobre sobie pizzer z opcją (usunięte przez administratora) od tych debilnych SV którzy uważają sie za bogow. Ktoś wcześniej pytał o stawkę 1,50 zł /h jak najbardziej i na wszystkie przypadki odmieniają jak to dobrze się zarabia 700-800zł miesięcznie pod warunkiem ze 200h bedziesz pracował napiwki ratują sytuacje ale rewelacji też niema. Jak ktoś chce robić wszystko za 1200zł (z napiwkami) to powodzenia TELEPIZZA to taki [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Czemu Inspekcja Pracy nie zrobi w końcu tego do czego została powołana... Polska to dziwny kraj..jednak
2
LESZCZU 2014-11-01 18:18
Witam, chciałbym się dowiedzieć, czy Telepizza na tą chwilę jest warta uwagi, jeżeli chciałbym zostać dostawcą?
dostawca1 2014-11-22 01:48
Przeczytałem wszystkie komentarze i albo mieliście pecha, albo coś jest nie tak z wami. u mnie jako dostawca dostajesz stałe 9zl/h +3 zl za kazdy kurs, +dopłata za dalsze kursy + napiwki. oczywiscie wynagrodzenie brutto ale i tak sie opłaca. na pełny etat 2300 zl netto lekką ręką jak ma sie oszczedny samochod. Jak ktoś lubi jeździc samochodem to praca idealna z wyjątkiem godzin pracy, sprzątania raz w tygodniu i bycia "na telefon" dzwonia i w ciagu 20 min musisz sie pojawic w pracy. U mnie ekipa bardzo fajna i wiadomo ze trzeba umiec rozmawiac z ludzmi wtedy nie ma problemow.
dostawa 2014-11-28 14:42
Faktycznie mieli pecha...
U nas jest 2.5 za h i 4.40 za kurs dodatkowo +7zl do tego jesli gdzies dalej + napiwki. Da sie wyrobic spokojnie 2000 na miesiac
smaku 2014-12-31 07:59
Pracowałem w Telepizzy kilka lat temu jako pizzer, a później pizzer / kasjer.
Dopiero jak mnie znajomy "przeszkolił" w robieniu wałków, praca zaczęła się opłacać. Średnio zarabiałem około 800 zł netto oficjalnie i około 1000-1500 z wałów. Także nie było źle.
Uczciwie zasuwałem 2 lata, później na wałach rok, a po roku znalazłem "normalną" pracę, w której już nie musiałem kombinować, żeby zarobić.
Marcin 2015-01-22 03:40
Praca dostawcy to netto 4,2 za kurs z tego odlicz paliwo i koszt samochodu, czyli zero wychodzi z kursu. Zarobek to te 2zl na godzinę. Kłótnia wiecznie o zamki śmieci i otwarcia ... jednym slowem nie polecam. A, na napiwki tez nie co liczyć.
aaron 2015-02-28 12:21
Praca z własnym samochodem w Telepizzy TO PORAŻKA. To tak jakbyś pracował za darmo.
CWANIACTWO I WYZYSK.
2
zatrudniona 2015-03-22 13:52
Na początku chcę zaznaczyć, że pracuję w lokalu franczyzowym, w lokalach własnych pewnie jest gorzej, bo nie ma z kim się dogadać, wszystko ustala Warszawa.

* Dostawca - stawka na samochód firmowy 10 zł/h brutto, przy samochodzie własnym dochodzi kilometrówka 50 gr/km netto. Głównym zadaniem jest rozwożenie pizzy, pakowanie jej i pozostałych rzeczy z zamówienia (napoje, sosy itp.) do termosu. W wolnej chwili składanie kartonów, rozlewanie sosów, zszywanie ulotek, dokładanie napojów do lodówki, skrobanie kuwet od ciasta. U nas jest taka zmiana dostawców, że nie opłaca nam się uczyć ich odbierania telefonów (strasznie trudna sztuka ;)). Na zakończenie dnia pomoc w sprzątaniu lokalu.

* Pizzero-kasjer - chyba 8 zł/h brutto i ekwiwalent za pranie 1 zł/h. Podstawowe zadanie - obsługiwanie kasy, robienie pizzy, przyjmowanie zamówień telefonicznych, dbanie o porządek na kuchni. Czasami, przy dużym ruchu, skoczenie z zamówieniem do klienta, jeśli jest gdzieś blisko. Jeśli dostawca nie ma czasu, to rozlewanie sosów i składanie kartonów.

* Kuponista (hostessa) - rozdawanie ulotek klientom do ręki, 10 zł/h brutto. U nas nie ma osoby, która roznosiłaby ulotki po domach - robi to firma.

* Szef zmiany - 10 zł/h brutto i 1,8 zł/h netto ekwiwalent. Obowiązki: wszystko to, co pizzero-kasjer plus: codzienne przeprowadzanie inwentaryzacji, układanie grafików, składanie zamówień na produkty, przyjmowanie i szkolenie nowych osób. Dodatkowo odpowiedzialność za pozostałych pracowników i ciągłe tłumaczenia, dlaczego klient czeka 1,5 godz. na pizzę (cóż, takich mamy dostawców, że jadą na kurs 40 min, kiedy ja, jadąc samochodem, pokonuję ten dystans w 15-20 min...); odpowiadanie na skargi. Niektóre osoby po kilku latach pracy mają 11 zł/brutto.

Plusy pracy w Telepizzy:
- Przede wszystkim można nabrać doświadczenia, dla osoby tuż po szkole jest to świetna praca. Można też dorobić, jeśli ktoś ma już jedną pracę, ale potrzebuje kasy.
- Elastyczny grafik - dostawcy pracują od 10 do której mogą albo od której mogą do zamknięcia lokalu. Czasami środki lub całki (jeśli chcą). Można zadzwonić, spytać, czy jest ruch i przyjść sobie później, jeśli akurat nie chce nam się pracować danego dnia. Można być od pierwszego kursu i się wyspać. Działa to też w drugą stronę - czasami dzwonimy z pytaniem, czy ktoś może się pojawić w pracy mimo dnia wolnego, ponieważ ktoś wypadł/zrezygnował/miał wypadek/jest duży ruch. Ale nikt nikogo nie zmusza i nie grozi zwolnieniem.
- Umowa zlecenie - to jest moja subiektywna opinia. Aktualnie się uczę, więc dzięki temu mam wyższą stawkę, żadnych urlopów nie potrzebuję, L4 też nie, bo praktycznie nie choruję, a przynajmniej w razie czego każdego dnia mogę się zwolnić, gdyby coś mi nie przypasowało. Nie mam ochoty wiązać się z pierwszą lepszą firmą trzymiesięczną umową...

Minusy:
- Dla niektórych brak umowy o pracę.
- Dosyć niskie stawki, szczególnie dla dostawców i w lokalach własnych (chociaż tam są też umowy o pracę dla niektórych, chyba cały czas płacą za kurs).
- Nerwy, stres i presja czasu; z mojej perspektywy wnerwianie się na dostawców, którzy chcieliby tylko siedzieć na tyłku, a mieć płacone 20 zł/h. Zamieść nie, umyć podłogi na koniec dnia nie, naczyń pomyć nie. (W domu też nie sprzątacie...?) Z drugiej strony przez duży ruch leci szybko czas, adrenalina też ma swoje plusy - praca nie może być nudna :)
- Z tego, co wiem, w lokalach własnych płaci się za wszystkie braki, co jest chore, bo kula mała warta jest 50 gr, a nabija się ją jako placka za 6 zł! U nas jedyne, co odkupujemy (jako szefowie), to napoje i pokrywamy manka, ale z reguły z napiwków nam na to starcza.

Wszystko zależy od nastawienia. Jeśli ktoś w wieku 19 lat oczekuje 3000 za nicnierobienie no to sorry. Ja miesięcznie jako szef zmiany wychodzę 1800-2200 zł i jest to dla mnie duże wynagrodzenie jak na ten wiek i niewielkie doświadczenie. Nie wiem także, skąd narzekania na to, że trzeba sprzątać; logiczne jest, że jak narobiło się syfu przez cały dzień pracy, to potem trzeba to po sobie uporządkować. No naprawdę ciężko to zrozumieć? Niby jestem zastępcą kierownika, a też myję naczynia, podłogi czy lodówkę i jakoś nie odbieram tego jako ujmy na honorze. Zresztą w KAŻDEJ pracy robi się wiele rzeczy poza tymi zapisanymi w umowie.
Jako że jest to praca w usługach, trzeba użerać się z klientami, którzy po pierwsze nie są wybitni, po drugie nie potrafią czytać ze zrozumieniem, a po trzecie oczekują gruszek na wierzbie. I często cwaniakują.

Ogólnie o samej Telepizzy jako gastronomii - jedzenie końca pleców nie urywa, zwłaszcza na dostawie, gdzie pizza robi się dość miękka (w lokalu pozostaje chrupiąca). Cenowo różnie - czasami drogo jak cholera (24 zł za pizzę 30 cm w dostawie), czasami tanio (6 zł za małą 21,5 cm, w piątki średnia za 12, dwie 43-centymetrowe za 40 zł i inne prom
2
PracaW.Centrali 2015-05-08 21:00
Witam,
Jak w opisie, pracowałem na Infolinii w Telepizzy czyli na Centrali.
Mam dobre wspomnienia bo atmosfera jest taka jak powinna być, ludzie są dla siebie mili, z Panią Dyrektor każdy na "ty", więc jest rodzinnie:) Minusy: Brak szkoleń na stanowisku, jeśli mam nazwać te szkolenie które było prowadzone to gorszego w swojej karierze jeszcze nie miałem...Umowa o praca? Tylko dla osób z orzeczeniami o niepełnosprawności, tak to standard umowa zlecenie 12-14 brutto, praca jest w biurowcu ale dla tych co mieszkają po drugiej stronie Wisły niż Mokotów to powodzenia z dojazdem, praca nie jest na typowej "słuchawce" normalny telefon stacjonarny, tak naprawdę obijasz się 8h na 1 zmianie bo mało jest telefonów a na 2 udajesz że pracujesz bo szefostwo patrzy...raporty? jeden na miesiąc, reklamacje ciągle te same o produkcie...przyznam szczerze pizza w Telepizzy kompletnie odbiega od jedzenia....nie polecam ale samą pracę w firmie polecam chodź zarobki są małe jak to w korporacji.
deadlynightshade 2015-09-11 02:51
Pracowałam przez miesiąc w telepizzy w Krakowie, także napiszę, co na ten temat sądzę.
Nawet jeśli szukasz pracy dorywczej na wakacje, NIE DECYDUJ SIĘ NA PRACĘ W TELEPIZZY. Jako kelnero-pizzerka miałam marne 7zł za godzinę, zmiany miałam po 5-6 godzin, co mi się zupełnie nie opłacało.
Jeśli chodzi o obowiązki... stanie na kasie, odbieranie telefonów, wydawanie zamówień zarówno na lokal jak i na wynos, robienie pizzy, wyciąganie jej z pieca i przygotowanie jej na dostawę. Najgorsze było to, że robiłam wszystko to co kelnerka, a nawet i więcej, a nawet durnych napiwków nie miałam. Do obowiązków dołączało zmywanie naczyń po gościach, zmywanie po innych pracownikach, zmywanie wszystkiego, wieczne sprzątanie lokalu i zapieprz cały czas. nie polecam. Za takie pieniądze to już lepiej siedzieć na kasie w Biedronce, przynajmniej zakres obowiązków mniejszy. Omijajcie telepizzę z daleka. teraz się tylko zastanawiam, co zrobić z ich koszulką. Może spalić?? Byli pracownicy, wypowiedzcie się. O właścicielach lokalu i kierowniczkach zmiany nawet się nie wypowiadam, bo to szczyt chamstwa i pomiatanie drugim człowiekiem.
1
pracownik 2015-09-15 03:12
To chyba jakis pomyj spowodowany spadkiem emocji. Ja pracuje w Telepizzy już 6 miesięcy i zamierzam dalej. Napisze kilka słów dlaczego. Pracuje jako pizzero-kasjer. Zaczynałem od stawki 7 zł.(pierwszy miesiąc) a później sukcesywnie stawka wzrastała aż obecnie mam 9 zł. - już nie jest tak źle. Piszesz o ciągłym sprzątaniu - To chyba sobie wystawiasz niepochlebną opinię bo w lokalu gastronomicznym musi być błysk i nie ma uproś - nikt nie chciałby jeść w brudnym lokalu. Co do zmywaka to przecież (z tego co wiem) we wszystkich lokalach Telepizzy są zmywarki więc nie bardzo rozumiem o co chodzi. Piszesz, że nie miałaś napiwków - to dziwne bo ja i moje koleżanki/koledzy mamy. Co prawda nie takie duże o jakich opowiadają na Rynku ale zawsze to coś - a może nie dawałaś z siebie wszystkiego i dlatego nie dawali napiwków - to chyba nie wina Telepizzy. Co do kierowników to pewnie są wymagający (wypowiadam się za lokal w którym pracuję) ale nigdy nie spotkałem się z niczym niestosownym w relacji z personelem. Tak jak napisałem są wymagający ale i też pomocni przynajmniej Ja tak to odbieram. Taka rola Kierownika - musi panować nad wszystkim bo inaczej to byłby bałagan. A tak na marginesie przez ten czas kiedy ja tu pracuję to trochę osób przyszło i odeszło z własnej winy a część poprostu zostało zwolnionych bo powiem szczerze że gdybym ja był kierownikiem i miał do czynienia z pewnymi ludzmi, którzy np. po 2 tygodniach pracy nie potrafią odróżnić sosów i przygotowywać podstawowych produktów to chyba też bym wyszedł z siebie. Myślę sobie, że poprostu Ci nie wyszło i żalisz się tak ogólnie. Wystawiasz opinię negatywną niepotrzebnie bo zatrudniając się zapewne wiedziałaś co będziesz robiła bo na rozmowie rekrutacyjnej jest to przekazywane - na stawkę też się zgodziłaś - więc nie bardzo rozumiem ten wpis. Tak jak każde miejsce dla jednych jest dobre a dla innych nie. Niech każdy wybierze na podstawie swoich własnych doświadczeń a nie przez pryzmat takich niepochlebnych opinii. Co do koszulki to raczej jej nie pal - bo to nic nie da - poprostu albo oddaj do Telepizzy, albo zostaw na pamiątkę-myślę, że pomimo tych sflustrowanych zdań napewno spotkało Cię tam coś pozytywnego. Życzę Ci powodzenia a ja dalej pracuję dla Telepizzy bo to fajna firma dla młodych osób które chcą zdobyć doswiadczenie w firmie która daje dobre podstawy do rozwoju w przyszłości.
deadlynightshade 2015-09-17 04:06
Jakoś nie chce mi się wierzyć w obiektywność tej opinii. A koszulkę już wyrzuciłam. I jeszcze raz gorąco odradzam zarówno pracę tam jak i jedzenie tej pizzy, chociaż tego nawet pizzą nazwać nie można.
1
deadlynightshade 2015-09-17 04:09
A poza tym sama się zwolniłam bo się tam wytrzymać nie dało. Także nie wiem skąd takie wnioski wysnuwasz.
Beata Kozioł 2015-10-13 13:23
Wszystko fajnie, tylko dla mnie wszystkie komentarze nie podpisane czyli anonimowe nie mają żadnej wartości, bo niestety w ten sposób można napisać wszystko, ale skoro ktoś się nie podpisuje to oznacza że pisze nieprawdę i boi się konsekwencji pomówień.
Dostawca 2015-11-25 17:19
Dużo piszecie tu pierdół wymieszanych z prawdą. Pracowałem w lokalu na Miodowej 23 i szczerze mogę powiedzieć, że wszystko oprócz atmosfery jest porażką. Co do pieniędzy... ktoś napisał 9 zł/h + 3.5 zł, jest to bardzo interesujące, bo ja miałem wyłącznie 7 zł/h (skuter firmowy). Przy 40h/tydz. możesz liczyć na maks 1200 co jest szczególnie żenujące ze względu, że same napiwki miesiecznie wychodzą ok. 600 zł. Co do Pana Walczaka... Zero poszanowania dla pracownika + wałki na każdym kroku. Nie wiem jak jest w innych "restauracjach" tej sieciówki ale dla Walczaka jesteś robotem, który ma (usunięte przez administratora). Wszystko robione oczywiście po kosztach, dodatkowe koszta poza rachunkiem, a sama umowa jest wyłącznie formalnością
1
Sandrusia 2016-02-26 13:39
Od jakiegoś czasu pracuje w lokalu telepizza na kontrakcie jako szef zmiany..Praca sama w sobie nie jest zła ale..praca na zleceniu, za mInimalną stawkę,jednak praca którą wykonujemy nie odzwierciedla sie w zarobkach..
nikt nie zwraca uwagi na detale jak można czegoś wymagać skoro nikt inny tego nie respektuje.Pracownicy robią co chcą,nie przychodzą do pracy zawalają zmiany a Ty radź sobie sama..koszmar!kierownik nie potrafi wyciagnąć konswkwencji z takiego zachowania..stawka u nas dostawcy to 2,20 brutto za godz i 3,50 brutto za kurs.Tankują za swoje tipy..czy to nie dziwne,jednak nikt nie potrafi się wypowiedzieć w tym temacie wszyscy wola trzymać buzie na kłudkę.Rozmowy nie pomagają nawet z Sv.Nikt się sytuacją naszą nie przejmuje..!
4
Sandrusia 2016-03-12 13:14
No niby tak arka ale jeżeli ktoś Cię zwodzi z miesiąca na miesiąc obiecując co innego a potem i tak okazuje się że nic z tego i czekasz jak kretyn na inną propozycje ze strony kierownika. .to wlaśnie to jest nie fair..owszem papiery podpisujesz ale umowa ustna też obowiązuje..
Sandrusia 2016-03-20 17:40
Tylko że nikt z Tele się tym nie przejmuje i w tym problem kontrakt menadżerski z odrębnym kierownikiem większego wpływu wywrzeć i narzucić TP nie moze tylko tyle co zostaje ujęte w treści kontraktu.
ex-dostawca 2016-04-07 13:13
Pracowalem jako dostawca z wlasnym samochodem w telepizzy w Bytomiu. Stawka 2,6 brutto/h + 4,4 brutto za kurs (rozliczane jako ryczalt). Zarobki przy 15-20 dniach w pracy to spokojnie ok 2tys netto. Byli i tacy co spokojnie wyciagali ponad 3 jesli to byla ich jedyna praca, a i tak wiekszosc osob traktowalo to jakos prace dodatkowa. Jesli uwazacie ze to malo to sie nie dziwie ze jest takie wysokie bezrobocie... Co do warunkow pracy i presji ze strony przelozonych - jak ktos jest [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] wolowa to w kazdej pracy bedzie plakac jaki to szef zly i warunki fatalne. Ja osobicie problemow z kierownikami/szefami zmiany nie mialem, trzeba sie tylko umiec inteligentnie postawic gdy jest jakis konflikt. Oczywiscie praca w 50 stopniowym upale w lato do przyjemnych nie nalezy... ale to dotyczy bardziej pizzerow/kierownikow ktorzy siedza tam na okraglo. Dostawca ma sie tam zdecydowanie najlepiej jesli chodzi o zarobki/czas pracy. Napiwki pokrywaly praktycznie koszty paliwa, max 100 zl do dolozenia z wyplaty, chyba ze masz auto na gaz to jestes nawet na plusie. Prace dostawcy polecam zarowno jako prace stala jak i dodatkowa/dorywcza.
daruss4 2016-06-20 12:04
Witam, Ile zarabia z-ca kierownika, a ile kierownik?
Tomasz 2016-06-20 16:43
Około 2 tys. Kierownik jest tylko na papierze w rzeczywistości dla cięcia kosztów musisz wyrobić normę z ilością wykreconych placków i odebranych telefonów. Na koniec miesiąca zamykasz miesiąc do późnych godzin nocnych i rano musisz przyjść znowu na otwarcie miasiąca. Jeśli nie wyrabiasz założeń dziennych na utarg ciągle musisz się tłumaczyć! Firma ogólnie jest miła na początku a potem traktują ludzi jak murzynów. Dla nich liczą się cyfry a nie człowiek.
Tomasz 2016-06-20 16:59
1900 i jesteś sam sobie szefem bo masz tylko dostawce i cala zmianę robisz pizze na czas i myjesz gary przy ciągłej rotacji nikt tam nie chce pracować. Pani która rekrutuje obiecuje złote góry a w rzeczywistości okazuje się ze jesteś zwykłym pizzerem i robisz wszystko
Tomasz 2016-06-20 17:00
1900 i jesteś sam sobie szefem bo masz tylko dostawce i cala zmianę robisz pizze na czas i myjesz gary przy ciągłej rotacji nikt tam nie chce pracować. Pani która rekrutuje obiecuje złote góry a w rzeczywistości okazuje się ze jesteś zwykłym pizzerem i robisz wszystko
Tomasz 2016-06-20 18:49
Tak taką stawkę narzuca telepizza obiecuje tez premie za wyrobie 100 % założenia finansowego i spełnienie zadań wyznaczonych przez sv. Jedno z dniach zawsze jest serwis czyli czas dojazdu do klienta. Ty odpowiadasz za to zawsze musisz zmieścić się w 30 min niezależnie ile masz zamówień a na koniec miesiąca wylicza ci czy nieprzesypales godzin dostawców. Praca jest naprwnę komunistyczna, warto odwiedzić pizza hut,kfc itp i wyciągnąć wnioski. Ty jako szef będziesz stał i kręcił placki,wejdą ludzie na lokal musisz szybko otrzepać ręce i lecieć obsłużyć kasę oprócz tego odbierać telefon do 3 dzwonka bo jak trafisz na tajemniczego klienta to pójdzie informacja do centrali i juz po premii. W innych sieciowkach każdy odpowiada za coś a w telepizzy jesteś zwykłym murzynem.proponuje abyś odwiedził lokal i poobserwował specyfikę pracy przez godzinke
2
Tini1916 2016-08-24 21:38
Powiem tak pizza u nich zrobiła się okropna i co najgorsze droga. Obsłucha jest nie miła. Kupowaliśmy pizze od 10 lat a teraz jest to jakiś syf ;)
Ania 2016-08-25 09:59
Ale wszędzie tak jest? Gdzie zamawiane?
ehhhhhhh 2016-09-24 21:33
Niskie zarobki, duży zakres obowiązków. Więcej pizzy z telepizzy nie zjem. Nie polecam. Sanepid powinien się tym zająć.
makrela 6 2016-09-25 19:29
zarobki w dużej mierze przyjacielu zależą od stanowiska, ale jak ci źle na twoim niskim to teraz szukają na stanowisko Manager ds. Marketingu Handlowego w Warszawie
1
Taki_tam_walczacy_o_godziwe_warunki_pracy_i_placy 2016-10-26 13:03
Czytam i zastanawiam sie co za matoly pisza pozytywne opinie... 2000 czy 2500 to wedlug was, kretyni uczciwa stawka za prace w miejscu ktore przekracza o najmarniej 100% wszystkie normy BHP??? Od kiedy kasjer jest pomywaczem i sprzataczka a kierowca telefonistka??? Z ciekawosci pojechalem zapytac o prace (lokal w Warszawie, na Goclawiu). Jakis ruski (bez urazy) ledwie co mowiacy po polsku powiedzial, ze za chwile bedzie wlascicielka i powie co i jak. Czekam wiec na owa byznesłumen. Wchodzi jakis blond nie-wiadomo-co. Z tylu liceum a z przodu muzeum... Przyjechalo toto sfatygowanym mondeo mk4 przed liftem w kombi. Mysle sobie, super skoro wlasciciel jezdzi smieciem to zarobki pewnie porazajace. I nie mylilem sie. Kierowca: 5pln/h plus 1.5 od kursu BRUTTO! Pale glupa dalej i pytam o ksiazke sanepidu, szkolenia i zakres obowiazkow. Sanepid niepotrzebny (WTF??? Przeciez to zywnosc!!!!), szkolenie to zaraz mi powie a obowiazkai to, ze trzeba robic wszystko. Pytam co to znaczy wszystko? No, wie Pan sprzatanie, robienie pizzy, rozladunek dostaw, odbieranie telefonow itp... Po salwie smiechu z mojej strony i plunieciu w twarz (doslownie) temu czemus wyszedlem, wsiadlem do mojego evo6 i odjechalem podziwiajac w lusterku jej szczeke na poziomie chodnika prosto do sanepidu zlozyc stosowny donos. Od reki zajeli sie tematem... Jade jeszcze do PIP i skarbowki zeby sprawdzili czy wszystko jest w tej garkuchni zgodne z przepisami... Lokal prowadzi firma sedna s.c. ul. Pelni ksiezyca 3, wladyslawow, 05-506 lesznowola... Sadzac po rejestracji parcha wlascicielki (WPI) to okolice piaseczna.... Nie omieszkam sprawdzic rowniez legalnosci pracy euskiego w lokalu...
3
dostawca pizzy 2016-10-26 13:31
A gdzie teraz pracujesz?? Gdzie mozna fajnie zarobic. podrzuc cos ziomek
Guape 2016-10-26 13:36
A gdzie jest powiedzisne ze MUSISZ dostsc tipa? Jak do biedronki idziesz i masz rachunek np 17.9 to dajesz 20 i wychodzisz?
Guape 2016-10-26 13:47
Odpowiedz mi prosze czemu ktos zatrudniony na stanowisku pizzera/kasjera/kelnera/dostawcy ma dodatkowo zapierd...lac jako sprzataczka? Posprzatac po pracy to jedno, a myc podlogi i kible to drugie... PS. w normalnym lokalu sa osoby pracujace na zmhwakach i sprzatajace lkoal... I NIE SA to zadni z wymienionych wczesniej...
pracował w Krk 2017-01-22 18:04
Ponieważ o Telepizzy w Krakowie stronki z opiniami nie znalazłem to dodam opinię pod Warszawą.
Zaczynając od początku pracowałem na umowie zlecenie w jednym z krk oddziałów przez około 2 miesiące. Jedyne plusy jakie miała dla mnie ta praca to to, że lepiej poznałem topografię dzielnicy, było to jakieś niby pierwsze doświadczenie i atmosfera była w miarę ok, ale co do warunków to muszę się wypowiedzieć.
Po 1 na początek kierowca kat B nie dostaje od razu umowy, ma bodajże 2 dni próbne (co jest NIELEGALNE ze strony pracodawcy) za które całe szczęście dostałem wynagrodzenie.
Po 2 wynagrodzenie - 4zł za godzinę i 3zł od kursu to jest jakieś wynagrodzenie? To nawet nie jest stawka, dlatego nikt wam nie powie z tych co tam pracują ile zarabia, ponieważ pan właściciel zarabia kokosy, jest w firmie raz na tydzień i jeździ sobie wypasioną furą, a reszta na to pracuje. Za przeproszeniem, ale kieszonkowe miałem wyższe czasami niż wypłatę z tej pracy.
Po 3 samochody - rzecz jasna są. I nic by nie było w tym dziwnego gdyby nie to, że są zarżniętymi gruchotami które w życiu nie powinny przejść przeglądu. Z całym szacunkiem do Fiatów Seicento i Cinquecento i Nissana Micry, ale to czym tam jeździłem miało tylko ich nazwę, bo nie wiem z ilu innych się składało i czy kiedykolwiek ktoś wymieniał tam hamulce czy olej.
Po 4 sama pizza - musi być na czas i ciepła, a którego kierowcę za taką stawkę by to obchodziło, jeszcze za pośpiech mandat dostanie taki, że nawet najniższy w taryfikatorze czasem dwukrotnie przekroczy tygodniową stawkę i jeszcze marudzący klienci, proszę was - darujcie kierowcy, to nie jego wina że szef nie da wyższej stawki bo auto się samo nie spłaci.
Po 5 nie dajcie sobie na ewentualnej rozmowie wmówić, że z napiwków się tam wyżyje, kłamstwo prosto w oczy, w większości płacą kartą lub zamawiają online, a jak już gotóweczką to wyliczone i jeszcze jako że krk miasto specyficzne to na różnych niebezpiecznych klientów można trafić. A jak kolega rozbił auto, bo hamulce nie zadziałały to nie szef płacił tylko on - ciekawe z czego.
Po 6 kierowca poza dostarczaniem pizzy ma ją zapakować, wziąć dodatki których nikt mu nie pokaże, obsługiwać telefonicznie i jeszcze poza tym sprzątać pudełka po cieście - paranoja - za 4zł za h.
Poza tym dla osoby panicznie poszukującej pierwszego tego typu doświadczenia polecam, wiele się nauczysz i o jeździe i o realiach pracy w PL.
Pozdrawiam.
Byebye tp 2017-01-28 21:58
W Katowicach dokładnie taki same stawki i warunki. Z tym, że jeździ się na skuterach, które rozpadają się w trakcie jazdy. Przegląd musi być opłacony do łapy bo normlanie człowiek nie puścił by na drogi takiego złomu. Że menagerowi nie szkoda czyjegoś życia... No ale mowa tu konkretnie o lokalu na mikołowskiej jakby ktoś czytał. Co do ekipy to ciężko powiedzieć, bo średnio jedna osoba pracuje tam tydzień. Pani władczyni Żaneta dostaje na pracowników pieniądze od TP ale i tak płaci jakieś marne ochlapy. No ale jak dziennie zużywa jeden cały podkład żeby zatapetowac twarz to jej się nie dziwię. AHA, jak jej podpadniesz to wymyśli całkiem ciekawe newsy na twój temat. Oczywiście wyssane z wytipsiwanego palca. Poza tym zanudza gadkami o życiu innych pracowników i meczy wychwalajac swojego szczuropsa. W trakcie jej zmiany głównym jej zadaniem jej zdobywanie punktów w produkcji ziemniaków na jej internetowej farmie. No i fejsbuk. Z całego serca nie polecam, chyba że ktoś lubi odwalać za kogoś robotę
1
ZibiMigdał. 2017-03-06 13:02
Potwierdzam :-)
Ja pracowałem w podobnych latach co 'pracownik sprzed lat'.
Pizza miała ser, naprawdę była dobra. Teraz na pizzy nie ma sera, tylko wyrób seropodobny. Zarobki były średnie, najlepiej mieli dostawcy, potwierdzam.
Odnośnie warunków pracy, to pamiętam pewną rodzinę spod Warszawy w lokalu na Kochanowskiego, (ojciec, syn i przez pewien czas córka), którzy pracowali razem na jednej zmianie. W sumie mogli nawet wtedy zarobić 5-6 tys. zł. na rękę. Więc nie mogło być aż tak źle.
Rzuciłem pracę po tym, jak dowiedziałem się o pewnym zdarzeniu - otóż w jednym z lokali zatrudnił się starszy dziadek, emerytowany kolarz (ale jeździł małym fiacikiem). Pojechał na kurs i ukradli mu auto. Kierownik zmiany, notabene straszny gbur i idiota, zamiast pomóc mu w tragedii, jeszcze go zbeształ, że "opóźnia zmianę" i psuje grafik... no comments.
Tzw. ulotkowanie, czyli roznoszenie ulotek po mieszkaniach to największy koszmar, ale kwitł wtedy (teraz chyba też) rynek zlecania roznoszenia ulotek ulotkowiczom, czyli najmłodszym pracownikom (uczniom) Telepizzy - dawało się 1,5 raza więcej, niż płaciła telepizza i wszyscy na tym dobrze wychodzili.
No cóż, Telepizza o całe lata wyprzedziła fenomen tzw. słoików - w tej firmie "kadrę kierowniczą" (cudzysłów nieprzypadkowy) stanowili absolwenci ch...wych kierunków studiów, zwykle z małych miasteczek i wsi, dla których bycie kierownikiem zmiany lub kierownikiem lokalu (czyli de facto bycie psem centrali z Marymontu) to był życiowy sukces. Natomiast kadrę produkcyjną stanowili zwykle studenci - prawa, ekonomii, nauk ścisłych i jakichś innych dobrych kierunków, dla których zawodowe związanie się z taką firmą byłoby życiową porażką.
Obecnie nie wiem jak jest, ale pewnie tak samo jak w innych fastfoodach z międzynarodowym kapitałem inwestycyjnym
Weronika 2017-03-21 14:47
Zastanawiasz się czy warto podjąć pracę w Telepizza? Przeczytaj, co oferuje Ci pracodawca - http://www.telepizza.pl/kariera
Zostaw swoją opinię o Telepizza - Warszawa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Telepizza