brak logo

HURTOWNIA SPOŻ-PRZEM DARO-DWA D.R.PICHŁACZ, A.TOMASZEWSKA

Żnin

Opinie o HURTOWNIA SPOŻ-PRZEM DARO-DWA D.R.PICHŁACZ, A.TOMASZEWSKA

byly 2011-02-27 21:25:29
nie polecam psychiczna firma
3
pytamsię 2011-06-09 19:30:17
a można coś wiecej? zostałem zaproszony na rozmowe,
1
odpowiadam 2011-11-01 20:50:13
Praca oficjalnie po 8 godzin a w rzeczywistości po 9 godzin. Powiem jeszcze więcej praca 9 godzin i więcej. W sobotę masz się pytać "BOGA" czy możesz wyjść do domu bo ma zły humorek ;-) i jak ma bardzo zły to masz siedzieć 10 godzin ;-) zresztą w tygodniu też są takie przypadki. Można dużo opowiadać o tej firmie, bardzo dużo... Zero szacunku do pracownika to tak w skrócie.
3
zamawiajaca.. 2012-08-20 20:27:26
Jestem ciekawa gdzie maja oczy szefowie tej hurtowni, poniewaz panie ktore siedza za biurkami i przyjmuja zamówienie sa bardzo nie przyjemne.. Mam własną firme od paru lat i z tego co wiem to kazdy pracownik reprezentuje firme ale co to za logika ze osoby ktore szykuja towar sa bardzo przyjemnymi pracownikami a pracuja jak (woły) a panie ktore spijaja kawke przy zamowieniu sa bardzo nieprzyjemne.. tak byc nie moze w koncu klijent powinien byc traktowany jak człowiek a nie jak (pies). Czas najwyzszy pomyslec chyba czy zmiana w biurze by lepiej nie wpłynela na opinie hurtowni.
1
ona 2012-09-28 23:29:55
A wiec była zgłaszana skarga na panie z biura ale nikt nie zareagował ! oficjalnie nikt nie powie bo wie ze to nie ma sensu, ludzie ktorzy tam pracuja to musza bo w zninie nie ma pracy a życ z czegos trzeba. Jesli jest pani taka wyszczekana to niech idzie na hurtownie robic a nie sie podlizywac (wiadomo komu). na hurtowni jest drugi ( wyścig szczurow ) kto zrobi wiecej to zarobi wiecej a czlowiek jest tylko czlowiekiem i kiedys też zabraknie mu siły. Po za tym od kiedy praca przy biurku jest męcząca ???? i te wasze oddzwanianie na zamówienie masakra!! Załóżcie sobie nr specjalny pod hasłem :jesli zostałeś żle potrktowany przez pracownika hurtowni daro zadzwoń zapewniam telefony bedą sie urywac szczególnie mówiąc o panie z biura zero szacunku dla kljeta. Jeśli chodzi o wynagrodzenie to jest nie sprawiedliwe !!!
była pracownica 2013-02-11 12:34:05
PRACOWNIK - 2012-09-03 14:32:41

Pracuje w tej firmie od paru lat i reprezentuje inny punkt widzenia . Tak naprawdę po ilości jadu, który wynika z Pani wypowiedzi śmiem nawet wątpić czy faktycznie jest Pani Naszą klientką… Pod moimi skrzydłami znajduję się wielu strategicznych kontrahentów i nie spotkałam się jeszcze nigdy z ich niezadowoleniem, wręcz przeciwnie poprzez lata współpracy nawiązały się przyjazne. Mało tego obserwując pracę innych nie zauważyłam nigdy złego traktowania klienta, jeżeli się to przydarzyło to proszę o konkretną informację, kto konkretnie był za to odpowiedzialny. W Polsce mamy wolność słowa i każdy jako Gall Anonim może pisać co tylko zechcę, szkoda że tak mało osób stać na odwagę żeby jawnie głosić swoje opinie …. Abstra [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] ąc od w/w tematu pracuję w tej firmie ładne parę lat i na warunki pracy , oraz płacy nie narzekam. Tak naprawdę nikt nikogo tutaj na siłę nie trzyma, więc jeżeli komuś się nie podoba po prostu niech poszuka sobie innego zajęcia, z którego będzie czerpał satysfakcję.
Witam zainteresowanych ja już od kilku lat tam nie pracuję i mogę powiedzieć, tylko tyle jak to za moich czasów wyglądało:
biuro-dziewczyny jak przyszły do pracy to najpierw pielgrzymka szła na hale (bo wielki brat patrzy na kamerze i widzi) zobaczyć co jest przecenione co polecać a co wciskać klientom na siłę bo data wychodzi. Wracały za biurko i zaczynały działać.Obowiązkowo z gazetką w ręku. Trudno się dziwić że nieraz były opryskliwe skoro klient też potrafił być niegrzeczny,każdemu zawsze się spieszyło żeby szybko być obsłużonym.A tu jeszcze telefony dzwoniły,które też trzeba było odbierać.brak organizacji pracy.Siedziały trzy nieraz cztery dziewczyny w biurze do obsługi.Nie wiem jak jest teraz ale wtedy nie było podziału która odbiera telefony z zamówieniami, która wypisuje faktury obecnym tam klientom. Wszystkie robiły wszystko. Jedna patrzyła na drugą z uśmiechem a za plecami intrygi jak przypodobać się szefowi. Współpraca z magazynem była moim zdaniem ok do czasu jak trzeba było ruszyć cztery litery bo coś się nie zgadzało na zamówieniu które magazynierzy szykowali.
Magazynierzy: praca od 5.00 klient już nawet przed 5.00 czekał bo czas go goni. Na hali było ok 5-6 osób które obsługiwały na dniówce, ok.2 osób na popołudniówce i ok.5-6 osób na nocce. Dziewczyny z magazynu na nocce szły do biura przyjmować zamówienia telefoniczne i obdzwaniały klientów,bo w biurze na nocce były tylko dwie dziewczyny.Oprócz tego na tyłach magazynier którzy przyjmował dostawy towaru i kierowcy-rozwożący towar na trasy. Wracając do magazynierów obsługujących.Żeby nocka mogła iść do domu często dniówka im pomagała w szykowaniu towaru na trasę a jak trafił się klient to i dziewczyny z biura szły mu towar szykować.Bo przecież trzeba było sobie radzić żeby ludzie po nocce mogli iść do domu odpocząć często nawet po 10-11 godz. pracy. Na dniówce norma pracy w granicach 9 godzin,na popołudniówce od9do 10 godzin.Sama praca ogólnie ok ale szefowie masakra.
Szefostwo: Dwóch braci,którzy nawet przy klientach potrafili pokazać ile dla nich znaczy pracownik.Trudno się więc dziwić że niektórzy klienci brali z nich przykład i tak samo się do pracowników odnosili. Ktoś mi kiedyś powiedział że mam bardziej się liczyć ze zdaniem pana(usunięte przez administratora).bo on jest ważniejszym szefem i bardziej jest w porządku dla innych, czego nie można było powiedzieć o panu (usunięte przez administratora).,który wszędzie wietrzył spiski.sama się przekonałam że to prawda. Ale jak byli oboje w biurze to ogólnie tworzyli reżim jeśli chodzi o pracę. Na dniówce w miarę ok ale nocka to masakra. Był liczony czas na wykonywanie zamówień kto zrobi więcej ma lepszą pensję.(co nie zawsze się nawet zgadzało w praktyce). Wymyślali często różne potrącenia od wypłaty.Często były afery o przeterminowany towar że słabo wciskamy,ale to oni zamawiali go z krótką datą. pracownicy musieli kupować to co się przeterminowało.Wypłaty to temat tabu,każdy miał inną i zapowiedziane było żeby się nie chwalić ile się dostało,często nasadzali pracowników jednego przeciw drugiemu,żeby stworzyć zamęt bo wtedy ludzie tracąc grunt pod nogami kablowali na siebie. Zabierane pyły przerwy na ciepły napój (praca na hurtowni była w chłodni gdzie organizm wręcz domagał się czegoś ciepłego do picia.) Była jedna przerwa śniadaniowa-niekiedy trzeba było też z niej zrezygnować bo było jeszcze dużo towaru do szykowania a ludzi do pracy mało.Niekiedy kierowcy nawet pomagali szykować ,bo byli już spóźnieni i chcieli szybko wyjechać.Ale to były wyjątki,tylko kilku było tak wyrozumiałych. Podsumowując praca była by fajna gdyby szefowie byli ludźmi a nie tyranami.Bo wszystko zależy od dobrej atmosfery a tego tam brakowało.Może to się zmieniło teraz.Może ludzie mają tam lepiej.Jak nieraz tamtędy przejeżdżam to widzę,że firma się rozbudowała ale mam nadzieję że to nie kosztem p
obserwator 2013-03-11 16:17:41
Mam wrażenie,że wypowiadał się ktoś z właścicieli..
1
były pracownik 2013-04-24 13:45:52
Witam, nie pracuję już tam ok 5 lat, moim zdaniem wcale tam nie jest źle, a jeśli ktoś chce pracować i zależy mu na pracy to odnajdzie się w każdych warunkach i w każdej sytuacji, mogłam spokojnie studiować i dostawałam wolne jak była potrzeba, i nie piszę tego żeby się komuś podlizać, po prostu przerobiłam kilka żnińskich firm i tam pracowało mi się najlepiej.
Detox 2014-01-10 01:57:13
To pewnikiem któryś z właścicieli pisze o sobie!
1
Ryszard 2014-01-29 14:35:10
Pracowałem tam co prawda pod ramieniem firmy Danone, ale byłem róznież rozliczany przez właścicieli Daro. Praca jak każda. Pewnie że trzeba mieć sporo mocnych nerwów. Ale z drugiej strony wiele mocnych firm padło bo pracownicy kombinowali, to nie ma się co dziwić właścicielom.(usunięte przez administratora)
Detox 2014-01-30 01:20:07
Jak tu mówić o rzetelności wypowiedzi, kiedy administrator aż się trzęsie żeby czasami za dużo prawdy o pewnych praktykach nie wyszło na światło i nie uświadomiło szarej gawiedzi poszukującej pracy.
Pozdrawiam - zwłaszcza administratora
Detox 2014-02-03 00:06:01
Ty może nie ale ktoś inny na pewno. Nie dziw się że nikt nie chce za dużo pisać a tym bardziej prawdy. Po prostu boją się o pracę. Zawsze, ale to zawsze na wszelkie skargi jest odpowiedź - na twoje miejsce czeka następna setka chętnych, nikt Cię tu na siłę nie trzyma. Poniekąd to prawda, ale żeby nawet minimum swoich praw nie można wywalczyć?(usunięte przez administratora)
Detox 2014-02-03 14:27:56
I jak można tu coś pisać???
loo 2014-02-25 15:06:34
Firma porażka,szef raczej niech zejdzie na ziemie(usunięte przez administratora)
1
xxxxxxx 2014-04-02 10:23:09
bardzo nie miłe panie za burka..uwazaja sie za nie wiem kogo... a sa tylko pracownicami...przydło by sie tym paniom czasem na hali popracowac!!!!!!! a co do szefostwa to nie wiem czy by sobie ktos pozwolił zeby pracownicy robili co chcieli.i nie jeden z was co tu pisze podobnie by sie zachowywał a moze i gorzej..
bo nikt by sobie nie pozwolił zeby pracownicy robili co chcieli.
2
mdm 2014-05-19 13:38:27
oooj niech zejdzie....
2
pan wskazówka 2015-02-03 19:07:46
ponawiam proszę pytanie poprzednika tubm, niezwykle celne ale bez odpowiedzi niestety pozostało.l a mianowicie też porzymierzam się do walki o zatrudnienie w URTOWNIA SPOŻ-PRZEM DARO-DWA D.R.PICHŁACZ, A.TOMASZEWSKA ale nie wiem za bardzo jak przygotowac się do ich procesu rekrutacji, czy ktoś udzieli jakichś wskazówek?
JJJJ 2015-02-09 19:23:06
Jak nie jesteś mądry to cie przyjmą. Cała rekrutacja. Jakie kwalifikacje ? umiesz pchać wózek z towarem to się nadasz.
były klient 2015-02-26 12:16:25
Byłem klientem więc moge wypowiedzieć się w miare obiektywnie.
Moje zdanie na temat tej hurtowni jest negatywne.
Rotacja jest przeogromna ,notoryczne zmiany pracowników.Wśród pracowników na hali panuje atmosfera stresu i rywalizacji.
Pracownicy zostają bardzo czesto po godzinach i są traktowani przedmiotowo przez szefostwo.
Wielokrotnie bracia zachowywali się nietaktownie przy klientach: przeklinali i odnosili się z pogardą do swoich pracowników.
Kultura osobista właścicieli pozostawia wiele do życzenia.
5
cycu 2015-12-07 23:38:24
many,many, KASA KASA to sie liczy
1
by 2016-05-16 21:41:57
zawsze warto brac udział w rekrutacji, jesli tylko takowa jest @andrzej :) na chwile obecną nie poszukują ludzi do pracy. Bynajmniej mnie nic o tym nie wiadomo. Gdyby coś się miało zmienić, dajcie znać
Zostaw swoją opinię o HURTOWNIA SPOŻ-PRZEM DARO-DWA D.R.PICHŁACZ, A.TOMASZEWSKA - Żnin
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie HURTOWNIA SPOŻ-PRZEM DARO-DWA D.R.PICHŁACZ, A.TOMASZEWSKA