logo Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A.

Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A.

Warszawa

Szczególnie widać to w grupie programistów, którzy potrafią tak się zaangażować w tworzone dzieło, że w swoim własnym pokoju często spędzają po kilkanaście godzin bez dłuższej przerwy. Po zakończonej pracy rekompensują to sobie kolejnymi dniami bez pracy. Dla nich najważniejszy jest efekt.
Wywiadu udzielił:
Marek Siwiec Prezes Zarządu Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A.
 
Chyba niewiele przedsiębiorstw może pochwalić się taką historią jak Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych?
Jesteśmy dumni z naszej historii, która rozpoczęła się 25 stycznia 1919 r. Produkcja własnych banknotów miała podkreślić niezależność i być elementem nowej tożsamości niepodległej Polski. Już dwa miesiące pod odzyskaniu niepodległości przez nasz kraj, premier Ignacy Jan Paderewski powołał do życia Polskie Zakłady Graficzne. W 1920 mury zakładu opuścił pierwszy banknot o nominale 100 marek polskich. Kilka lat później, przy okazji reformy walutowej przeprowadzanej przez rząd Władysława Grabskiego, PZG zostały przekształcone i zmieniły nazwę. W 1925 roku spółka otrzymała nazwę Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych. Do wybuchu II wojny światowej PWPW zajmowała się drukiem banknotów, znaczków pocztowych, dokumentów zabezpieczonych i innych papierów wartościowych. Lata okupacji to dramatyczna karta w historii Wytwórni. W jej murach działał oddział Armii Krajowej złożony z pracowników PWPW, którzy na potrzeby państwa podziemnego produkowali w konspiracji banknoty i dokumenty legalizacyjne. W trakcie Powstania Warszawskiego pracownicy PWPW najpierw odbili Wytwórnię z rąk Niemców, a potem przez blisko miesiąc twardo bronili jej murów przed atakami hitlerowców. Wytwórnia przeszła do historii Warszawy jako jedna z redut powstańczych Starego Miasta. W jej murach zginęło wówczas wielu pracowników, którzy w powstaniu zdecydowali się chwycić za broń. Pierwsze lata powojenne to okres odbudowy zniszczonego budynku przy ul. Sanguszki oraz przekształcenie spółki w przedsiębiorstwo państwowe. W czasach PRL-u wytwórnia była wyłącznym producentem polskich banknotów i druków wartościowych. Do historycznej nazwy Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych powróciła w 1996 roku. Od blisko stu lat jesteśmy producentem polskich banknotów, dokumentów tożsamości i innych druków zabezpieczonych. Ostatnie dwie dekady to także czas, w którym PWPW otworzyła się na zagraniczne rynki oraz rozwinęła nowe kompetencje, zwłaszcza w dziedzinie IT.
 
 
Drukujecie też pieniądze dla innych państw. W swoim czasie w mediach było głośno o tym, że PWPW będzie drukować banknoty dla Hondurasu. Jak to jest z tą działalnością na rynkach zagranicznych?
Ekspansję zagraniczną rozpoczęliśmy od sprzedaży papieru zabezpieczonego dla klientów zagranicznych, głównie z Europy. To dało nam pierwsze doświadczenia sprzedażowe, produkcyjne i dostawcze. Ośmieliło nas też do sukcesywnego konfrontowania własnych możliwości i kompetencji z wymaganiami poszczególnych rynków zagranicznych. Po pierwszych doświadczeniach ze sprzedażą papieru, który stanowi podłoże do dalszej produkcji banknotów oraz innych druków zabezpieczonych, zaczęliśmy myśleć o poszerzeniu oferty eksportowej o główne produkty PWPW, takie jak banknoty i dokumenty. Po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej zaistniały warunki do szerokiego rozwoju eksportu. Jeśli chodzi o produkcję banknotów – wygrany przetarg na Słowacji był jednym z pierwszych i na pewno bardzo ważnych doświadczeń banknotowych. W zakresie produkcji dokumentów takim momentem zwrotnym okazał się natomiast przetarg na nowe, biometryczne paszporty dla Litwy. Potem były kolejne przetargi, każde kolejne referencje uwiarygodniły PWPW jako rzetelnego producenta druków zabezpieczonych, były i są niezbędne w udziale w międzynarodowych postępowaniach przetargowych. Zlecenie od banku centralnego Hondurasu, o którym faktycznie było głośno w polskich mediach, nie jest tu wyjątkiem, wcześniej wygraliśmy też przetargi na produkcję banknotów dla Paragwaju i Gwatemali.
 
A sam proces tworzenia? Jak produkuje się banknoty?
Trudno jest w sposób opisowy przedstawić całą produkcję banknotów. Pamiętajmy także, że szczegóły związane z produkcją banknotową stanowią tajemnicę, mogę więc opowiedzieć o tym wyłącznie w sposób bardzo ogólny. Produkcję banknotów możemy podzielić na 4 fazy: projektowanie i przygotowanie materiałów do produkcji, produkcja papieru, druk i konfekcjonowanie. W pierwszym etapie powstają projekty graficzne banknotów wraz z zabezpieczeniami umieszczonymi w szacie graficznej. W przeszłości jednym z elementów tego etapu było wielotygodniowe, ręczne rytowanie płyt stalorytniczych przez rytownika, dziś projektanci, giloszerzy czy rytownicy wykorzystują w swej pracy komputery. Projekty potrzebne są przy banknotach nowo wprowadzanych do obiegu, bądź – jak to miało miejsce w Polsce w ostatnich latach – przy modernizacji banknotów. W kolejnym etapie wykonywane są materiały zarówno do produkcji papieru, jak i druku. Także i w tej fazie wykorzystywane są nowoczesne technologie, jak np. systemy do grawerowania laserowego płyt stalorytniczych. Następnie w naszej papierni produkowany jest papier ze znakiem wodnym i nitką zabezpieczającą. Papier wytwarzany jest w rolach, które potem krojone są na arkusze. Urządzenie krojące przy okazji kontroluje jakość papieru. Trzeci etap produkcji to druk. Do produkcji banknotów wykorzystujemy praktycznie wszystkie znane techniki druku, począwszy od techniki offsetowej, poprzez sitodruk do typografii. Jedna z technik – druk stalorytniczy – wykorzystywana jest wyłącznie do druku banknotów i niektórych innych druków zabezpieczonych. Zadrukowane arkusze banknotów są następnie krojone na poszczególne użytki banknotów, a następnie za pomocą urządzenia sortującego sprawdzana jest jakość każdej sztuki banknotów. Chociaż banknoty pozornie są dość „tradycyjnymi” produktami o długiej historii, to warto zauważyć, że współcześnie wytwarzane banknoty są produktem bardzo zaawansowanym technologicznie. Ich produkcja jest skomplikowana i wieloetapowa, a w każdym procesie wykorzystywane są nowoczesne technologie. Nasza branża wbrew pozorom, charakteryzuje się bardzo szybkim postępem technicznym.
 
Przez lata działalność PWPW kojarzyła się wyłączniez produkcją banknotów. Kiedy poszerzyliście Państwo swoją ofertę o kolejne produkty i usługi?
Rozwój produktowy jest trwale wpisany w strategię naszej firmy, ale od początków istnienia firmy jej misja obejmowała zapewnienie wiarygodności procesów transakcji i identyfikacji, a zatem dotyczyła zarówno banknotów jak i dokumentów. Ważnym momentem było z pewnością uruchomienie w 1999 r. centralnej personalizacji praw jazdy w Polsce, co pozwoliło nam na wyjście poza tradycyjny obszar produktów poligraficznych i nabycie kompetencji oraz doświadczeń związanych z wdrażaniem systemów informatycznych wspomagających procesy wydawania dokumentów. W kolejnych latach pozwoliło to nam na objęcie centralną personalizacją nowych rodzajów dokumentów, w szczególności dowodów rejestracyjnych. W wyniku przejęcia Drukarni Skarbowej w 2004 r. nabyliśmy też kompetencje w zakresie produkcji dokumentów identyfikacyjnych - paszportów i dowodów osobistych, a także kart płatniczych. Dużym wyzwaniem i zarazem kolejnym impulsem do rozwoju produktowego, był trend związany z wprowadzaniem dokumentów elektronicznych. Wdrożenie paszportów biometrycznych w 2006 r. wymagało od nas pozyskania kompetencji w nowych obszarach (biometria, oprogramowanie mikroprocesorów, podpis elektroniczny), a w dalszej perspektywie skłoniło do dalszych prac nad własnymi produktami.
 
 
 
Postęp technologiczny i cyfryzacja mają coraz większy wpływ na życie codzienne oraz procesy biznesowe. Działalność PWPW kojarzyła się dotąd raczej z tradycyjną poligrafią. 
To stereotyp, bo również w odniesieniu do naszych tradycyjnych produktów kładziemy nacisk na ich stałe unowocześnianie, starając się łączyć je z nowoczesnymi technologiami. Przykładowo, na potrzeby Ministerstwa Finansów opracowaliśmy System Informacji o Banderolach Akcyzowych, umożliwiający weryfikację banderol w trybie online. Działalność badawczo-rozwojowa, w tym także nakierowane na tworzenie nowych produktów i usług oraz modernizacje istniejących, jest niezbędnym elementem naszej działalności. Wspomniana przeze mnie misja spółki, obejmująca zapewnienie wiarygodności procesów transakcji i identyfikacji, wymaga od nas ciągłego doskonalenia naszych wyrobów i wprowadzania do nich nowych zabezpieczeń, zarówno w warstwie fizycznej jak i informatycznej.
 
Proszę opowiedzieć o Grupie Kapitałowej w skład której wchodzą „Polskie e-płatności”. Jaki był zamysł tego projektu?
Inwestycja w spółkę Polskie e-Płatności stanowiła naturalny rozwój naszego zakresu produktowego. Z jednej strony dostarczając banknoty odpowiadamy za bezpieczeństwo tradycyjnych procesów transakcji, z drugiej zaś produkujemy karty płatnicze na zlecenie instytucji finansowych, które służą do autoryzacji płatności elektronicznych. Postanowiliśmy wykorzystać nasze doświadczenia z tego płynące oraz szansę związaną z dużym potencjałem rynku płatności elektronicznych w Polsce.
 
Ze względu na specyficzny charakter Państwa działalności, jak często Państwo rekrutujecie pracowników? Na jakie stanowiska najczęściej?
Specyfika firmy oraz spektrum jej działania są bardzo szerokie. Zatrudniamy pracowników na bardzo różnych stanowiskach, zarówno tych z dosyć niskimi kwalifikacjami (np. do prostych prac przy produkcji), jak i wymagających bardzo wysokich kwalifikacji – programistów, czy wręcz wiedzy eksperckiej - do badań i rozwoju oraz ekspertyz. Jak już wspominałem, w ostatnim okresie PWPW postawiła szczególnie na rozwój nowych produktów i usług w zakresie IT i właśnie w tym obszarze trwa najwięcej postępowań rekrutacyjnych. 
 
Czy studenci mają możliwość dostania się u Państwa na staż? Jak wygląda ścieżka kariery osób zaczynających pracę u Państwa?
W PWPW od lat dajemy możliwość odbycia praktyk i staży zarówno dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych (szczególnie z obszaru poligrafii) jak i studentów. W ubiegłym roku zorganizowaliśmy staże dla studentów Politechniki Warszawskiej oraz Polsko Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych. W indywidualnych przypadkach wyrażamy zgodę na praktyki studentom innych kierunków, w pierwszej kolejności w tych obszarach, w których może zaistnieć zapotrzebowanie na nowych pracowników (np. w związku z osiągnięciem wieku emerytalnego przez naszych obecnych pracowników). Osoby rozpoczynające u nas pracę mają zawsze wyznaczonego opiekuna, który zapoznaje ich z organizacją, obowiązującymi zasadami czy tajnikami wiedzy związanymi ze specyfiką technologii. Pracownicy podlegają ocenie, która ma na celu określenie ich dalszego rozwoju. Wszyscy pracownicy Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych mają dostęp do szerokiej gamy szkoleń, począwszy od tych podstawowych, związanych z bezpieczeństwem i tajemnicą przedsiębiorstwa, poprzez szkolenia specjalistyczne czy możliwość podnoszenia swoich kwalifikacji na studiach podyplomowych – ukierunkowanych na rozwój niezbędnych na danym stanowisku kwalifikacji i kompetencji.
 
 
 
Standardowy proces rekrutacji składa się z ilu etapów?
Stopień skomplikowania procesu rekrutacyjnego zależy od rangi stanowiska oraz oczekiwań stawianych kandydatom. Inaczej rekrutuje się osobę, której głównym zajęciem będzie wykonywanie dość powtarzalnych czynności produkcyjnych, gdzie oprócz stanu zdrowia wymagana jest motywacja do realizacji tego typu zadań w ściśle określonych warunkach - bardzo często na ograniczonej przestrzeni, pod okiem kamer – a inaczej młodego programistę, który ma dopiero się nauczyć jak w praktyce zastosować wiedzę wyniesioną ze studiów. Jeszcze inaczej wygląda rekrutacja specjalisty, który ma natychmiast „wejść” w proces i stanowić jego koło napędowe. Ogólnie mówiąc, proces rekrutacyjny składa się z kilku etapów. Pierwszy z nich kończy się selekcją dokumentów kandydatów spełniających w najwyższym stopniu określone wymagania. Etap drugi to rozmowy z wybranymi kandydatami prowadzone przez kierownika oraz specjalistę ds. rekrutacji. Na tym etapie sprawdza się zarówno „twarde” kwalifikacje (wiedzę merytoryczną) jak również „miękkie” kompetencje przyszłego pracownika (cechy osobowościowe, motywację). Maksymalnie 3 kandydatów rekomendowanych jest dyrektorowi obszaru, który może zaprosić ich na spotkanie. Ostatni etap to negocjowanie warunków zatrudnienia, czym zajmuje się komórka odpowiedzialna za nabór pracowników.
 
Jak przedstawia się polityka poufności względem pracowników?
Wielu pracowników ma dostęp do informacji niejawnych, co oznacza, że muszą przejść proces sprawdzania wynikający z ustawy o ochronie informacji niejawnych. Wszyscy pracownicy oraz kandydaci zapoznawani są z wymogami dotyczącymi bezpieczeństwa i zachowania tajemnicy, co potwierdzają własnoręcznym podpisem. Cyklicznie odnawiamy tę wiedzę pracowników. Nie muszę chyba dodawać, że złamanie tych zasad może stanowić podstawę do rozwiązania stosunku pracy, a także narazić pracownika na odpowiedzialność cywilną, a nawet karną. Podejmując decyzję o pracy w PWPW chyba każdy zdaje sobie sprawę, że jest to miejsce bardzo specyficzne. Z drugiej strony ta specyfika powoduje, że poziom fluktuacji wśród pracowników jest bardzo niski, a nasi ludzie sami dbają o właściwe stosowanie obowiązujących zasad. Jest to również związane z poziomem satysfakcji klienta, który przekłada się na wyniki firmy. Te ostatnie mają istotny wpływ na wysokość naszych zarobków, szczególnie części zmiennej.

 

Jakich form zatrudnienia mogą się spodziewać potencjalni pracownicy, jakie są dodatki, świadczenia, motywatory?
Na przestrzeni ostatnich lat spółka bardzo istotnie zmieniła podejście do zatrudniania. W tej chwili to nie tylko umowy o pracę, ale również innego typu umowy cywilno-prawne i kontrakty zawierane zarówno z osobami fizycznymi jak również podmiotami prowadzącymi działalność gospodarczą. Wszystko zależy od rodzaju wykonywanej pracy. Trudno sobie wyobrazić osobę pracującą na zlecenie przy pracy zmianowej, w określonym miejscu i czasie, i wykonującej konkretne polecenia przełożonego. W takich okolicznościach zawierana jest umowa o pracę, także ze względów natury prawnej. Ale elastyczne formy zatrudnienia przy realizacji prac programistycznych czy analitycznych nie tylko nie budzą wątpliwości natury prawnej, ale w wielu przypadkach wręcz są oczekiwane przez samych kandydatów – szczególnie tych z młodszego pokolenia. To powszechnie znane zjawisko, pokolenie X, oraz najmłodsi pracownicy określani mianem pokolenia Y, patrzą na pracę w innej perspektywie i mają inne priorytety. 
 
Co ma Pan dokładnie na myśli?
Najmłodsi pracownicy mają przed sobą całe życie zawodowe i często nie interesuje ich etat i spędzanie okrągłych 8 godzin za biurkiem w gotowości do wykonywania pracy. Oni wolą pracować wtedy, kiedy chcą i w elastycznym wymiarze czasu, w zależności od aktualnej potrzeby, a pozostały czas spędzić w preferowany przez siebie sposób. Szczególnie dobrze widać to na przykładzie grupy programistów, którzy potrafią tak bardzo zaangażować się w tworzone dzieło, że spędzają przy nim kilkanaście godzin bez dłuższej przerwy. Po zakończonym sukcesem projekcie, ten wysiłek rekompensują sobie kolejnymi dniami bez pracy. Dla nich najważniejszy jest uzyskany efekt. Staramy się być elastycznym pracodawcą i wsłuchiwać się w oczekiwania naszych pracowników. Także w ramach umów o pracę stosujemy elastyczne formy zatrudnienia, takie jak telepraca. Warto podkreślić, że firma wypracowała swoje zasady dotyczące zatrudniania w ramach stosunku pracy. Z kandydatami zawierana jest umowa na okres próbny, a następnie umowa na czas określony (1 rok). Informujemy o tym przed podjęciem decyzji przez kandydata o podjęciu pracy. Nasi pracownicy mogą liczyć na godziwe wynagrodzenia zasadnicze (oparte o dane z raportów rynkowych), premię – uzależnioną od wyników oraz nagrodę roczną uzależnioną od zysku wypracowanego przez spółkę. Oczywiście osoby najbardziej zaangażowane mogą również liczyć na nagrody indywidualne przyznawane przez dyrektorów obszarów oraz prezesa zarządu. Mamy również inne składniki wynagrodzenia, cały czas nagradzamy za lojalność, co jest szczególnie istotne przy naszej produkcji, której istotną część stanowią papiery wartościowe i dokumenty zabezpieczone. 
 
 
 
O ile mi wiadomo, Państwa firma posiada też własny ośrodek wypoczynkowy, z którego mogą korzystać pracownicy?
Tak, PWPW dysponuje własną bazą szkoleniowo-wypoczynkową na Mazurach w miejscowości Wierzbowo, leżącej ok. 8 km od Mrągowa. To przepiękne tereny, rzeźbione pagórkami oraz porośnięte lasami.  W ośrodku istnieje możliwość zorganizowania zarówno szkoleń, czy spotkań biznesowych, jak i aktywnego wypoczynku w grupie liczącej do 60 osób. Turnieje rodzinne, zawody i wyprawy wędkarskie, turnieje tenisowe, spływy kajakowe, szkółka żeglarska latem, zawody narciarskie i kuligi zimą, to tylko niektóre propozycje oferowane przez nasz ośrodek. Dla osób chcących poznać kulturę i historię regionu organizowane są wycieczki autokarowe połączone z rejsami statkami żeglugi śródlądowej.
 
Proszę opowiedzieć o rekrutacji, która sprawiła państwu największą trudność. Jakie to było stanowisko, wymagania względem pracownika?
Każda rekrutacja jest inna i każda wymaga indywidualnego podejścia. Oczywiście dużo łatwiej znaleźć kandydatów do wykonywania prostych prac – takich ludzi jest po prostu na rynku więcej. Ale nawet tu pojawia się problem z wybraniem osoby, która będzie najbardziej zmotywowana. Na drugim biegunie są stanowiska eksperckie czy specjalistyczne, gdzie dużo trudniej pozyskać kandydata, ponieważ jest ich mniej. Są dość dobrze opłacani i tak naprawdę to często oni dyktują warunki. Tutaj największy problem stanowi dotarcie do takiego kandydata – to praca szuka ich, a nie oni pracy. W takich przypadkach wspomagamy się firmami headhunterskimi, które pozyskują dla nas z rynku właściwe osoby.
 
 
 
W 2005 roku został u Państwa przeprowadzony tak zwany wskaźnik „efektywności rekrutacji” Czy dalej przeprowadzacie Państwo takie obliczenia?
Tak, cały czas mierzymy ten proces i na bieżąco reagujemy na wszystkie niepojące odchylenia. Między innymi dlatego podpisaliśmy umowy o współpracy z firmami zajmującymi się pozyskiwaniem kandydatów do pacy czy wynajmowaniem pracowników.
 
 
Bezpieczeństwo, to jeden z najciekawszych aspektów pracy w Państwa branży. Jak to wygląda w PWPW?
Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych to bardzo specyficzna pod tym względem firma. Drukujemy tutaj pieniądze, wytwarzamy dokumenty zabezpieczone i robimy inne rzeczy wymagające szczególnego podejścia do kwestii bezpieczeństwa. Może to być związane z pewnymi uciążliwościami dla naszych pracowników. Już przy wejściu na teren firmy spotkamy uzbrojonych wartowników. Wszyscy musimy posługiwać się przepustkami, mamy rozbudowaną kontrolę dostępu, a pewne strefy są dostępne wyłącznie dla określonej grupy pracowników. Nie muszę też chyba wspominać o rozbudowanej kontroli zarówno ilościowej jak i jakościowej oraz systemie monitoringu. To wszystko jest związane z wymogami klientów oraz bezpieczeństwem naszego państwa. Ta specyfika działalności naszej firmy wymaga pewnych przyzwyczajeń, a nawet wyrzeczeń ze strony naszych pracowników. Już na etapie rekrutacji większość z nich podlega procesowi sprawdzania, co wynika np. z przepisów dotyczących informacji niejawnych, a w trakcie zatrudnienia przechodzimy wiele innych postępowań, kontroli, audytów czy szkoleń, m.in. z ochrony informacji niejawnych, zasad bezpieczeństwa czy tajemnicy przedsiębiorstwa. 
 
 
 
 
Dziękujemy za rozmowę.