brak logo

rhenus

Warszawa Janki

Opinie o rhenus

Kandydat 2014-10-01 11:50:42
Rekrutowałem do Rhenus Logistics we wrześniu 2014, na stanowisko Magazyniera. Praca miała być w Niemczech. Po kilku dniach zadzwoniła do mnie Pani Edyta Jaracz – rekruterka. Oznajmiła, że jest zainteresowana moją kandydaturą i finalnie zapytała, czy jestem gotów przyjechać na rozmowę kwalifikacyjną do Łodzi. Odpowiedziałem, że owszem tak ale z uwagi na odległość (mieszkam w Warszawie) chciałbym się uprzednio dowiedzieć jak najwięcej rzeczy o w/w stanowisku. Pani Edyta w kilku zdaniach opisała zakres obowiązków, które się z nim wiązały. W sytuacji, jak temat zszedł na rzecz najważniejszą, która w mojej opinii decyduje o emigracji zarobkowej, czyli wynagrodzeniu – Pani Jaracz zrobiła się bardzo nerwowa. Powiedziała, że takie informacje udzielane są tylko na spotkaniu. Odpowiedziałem, że gdyby takowe było w Warszawie – z chęcią bym przyjechał, natomiast skoro jest w Łodzi, to chciałbym w trosce o poszanowanie naszego wspólnego czasu i moich pieniędzy przeznaczonych na podróż dowiedzieć się, czy owe warunki będą mi odpowiadały. Pani Edyta oznajmiła, że wynagrodzenie wynosi tyle samo, co pensja pracownika niemieckiego w tym samym regionie i że jest podpisywana Umowa niemiecka zgodna z tamtejszym prawem pracy, które ma to zapewnić. Zapytałem więc, ile takowe wynagrodzenie wynosi…? Niestety Pani Edyta zaczęła powtarzać jak mantrę stwierdzenie, że takich informacji zdalnie mi nie udzieli.
Jako, że nie należę do osób, które dają się łatwo zbyć – poprosiłem Panią Edytę o podanie adresu mailowego, uzasadniając to tym, że się zastanowię, czy przyjechać na rozmowę i finalnie dam jej znać.
Postanowiłem, że zapytam raz jeszcze – tym razem pisemnie, jak się przedstawiają warunki pracy. I standardowo – dostałem odpowiedź nt. opisu stanowiska pracy. Pytanie odnośnie wynagrodzenia pozostało bez odpowiedzi. Znowu mantra, że na rozmowie spotka mnie „zaszczyt”, żebym się o nim dowiedział. Poprosiłem nawet o Umowę in blanco ale jak się domyślacie - nie doczekałem się na nią. Na mojego ostatniego maila, w którym ponowiłem pytanie nt. wysokości wynagrodzenia Pani Edyta Jaracz nie odpisała. Zwyczajnie mnie olała, co tylko podkreśla jej niekompetencje.
Mając do czynienia z profesjonalnymi firmami pośredniczącymi w procesie rekrutacji, jak np. Adecco, wiem, że wysokość wynagrodzenia podawana jest od razu w ogłoszeniu, a jeżeli jej nie ma – można się tego dowiedzieć telefonicznie. I to jest uczciwe stawianie sprawy, a nie krętactwo i koloryzowanie rzeczywistości, jak czyni to Rhenus Logistics.
Po lekturze wcześniejszych postów dochodzę do wniosku, że Rhenus Logistics, to jedno wielkie MURZYNOWO, które szuka DESPERATÓW gotowych pracować za najniższą stawkę. Gdyby płacili tyle samo, co Niemcom – nie musieliby zatrudniać Polaków. A skoro to robią, znaczy to tylko tyle, że szukają jak najtańszej siły roboczej.
@ osoby rekrutujące - wg mnie to kolejny zagraniczny KOŁCHOZ pracy, więc radzę omijać to MURZYNOWO szerokim łukiem!!!
1
bri 2016-04-05 20:00:54
montera to już w rhenusie dłuzszy czas nie szukają. Teraz najświeższe są oferty dla magazynierów oraz specajlistów do spraw sprzedazy z tego co wiem .
Zostaw swoją opinię o rhenus - Warszawa Janki
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie rhenus