brak logo

Sofex

Toruń

Opinie o Sofex

dawna 2016-07-18 11:49:36
takie stawki jedynie dla jezykjow skandynawskich.
pok 2016-07-19 06:30:26
Najpierw piszesz, że nie dają, później, że jednak tak.
dawna 2016-07-19 12:31:22
wiekszosc stanowisk jest na jezyk niemiecki, potem troche na francuski a garstka na skandynawskie wiec napisalam ze nie daja bo 90% nie daja tyle tylko tej 10%wej. A szef traktuje pracownikow jak maszyny ktore mozna wymienic w kazdym momencie, nie jak pracownika ktorego warto zatrzymac, jak nie ty przyjdzie nastepny i karuzela sie kreci tak tam juz od lat.
e 2016-07-19 23:09:28
czyli jest rotacja, jak w każdym innym call center. Nic nowego.
dawna 2016-07-20 11:45:09
nie wiem, najlepiej zadzwonic tam osobiscie
wiem o czym mowie 2016-07-29 12:28:49
W tej firmie lepiej nie bedzie, bo szefunio tylko sobie kieszen nabija a co ze stolu spadnie dostaja pracownicy.
1
wiem o czym mowie 2016-08-02 12:03:30
Taaak podwyzke w formie lizaka chupa chups ci da szefunio :-) i tylko na Swieta ma sie rozumiec :-) wiec jak sie zalapiesz teraz na swieta lizaka dostaniesz :-)
wiem o czym mowie 2016-08-03 11:45:54
to sie bys grubo zdziwil, tam mozesz zyly wyprowac a fige z makiem dostaniesz w zamian :-) chyba ze nalezysz do rodziny szefunia lub jego klanu to co innego :-)
wiem o czym mowie 2016-08-04 17:39:08
Niestety czesto powiazania o tym decyduja, albo obrazowo mowiac trza dupe dac i wtedy tez mozna awansowac, takie sa dzis realia. Dlatego jest koonkurencja i ludzie z tamtad co roz odchodza bo nie beda sobie zyl pruc za nic.
wiem o czym mowie 2016-08-05 13:52:52
Na dunskim masz tak na reke z 2tysiaki
e 2016-08-08 08:09:28
Dlatego jest koonkurencja i ludzie z tamtad co roz odchodza

gdzie można znaleźć pracę z taką znajomością gramatyki?
wiem o czym mowie 2016-08-08 08:58:44
Sa firmy w Gdansku jak Kemira, Bayer, Staples itp.
znam ta firme 2016-08-09 10:02:25
prowadza rekrutacje za minimalna krajowa :-D
znam ta firme 2016-08-10 12:20:30
Lecz najbardziej sie szefowi oplaca to bo za wasz wysilek sobie potem podruzuje po egzotycznych krajach i kupuje super auta :-)
znam ta firme 2016-08-10 23:10:47
Znać się trzeba, ale szef na niczym znać się nie musi, wystarczy ze zbiera kokosy za prace ludzi na linii, którzy odbierają po co najmniej 80 telefonów dziennie (50% wkurzeni klienci, a w sezonie nawet do 70%). Ale szefa nic nie rusza, tylko co najwyżej statek, płynący do egzotycznej wyspy :-)
3
znam ta firme 2016-08-11 12:23:25
Gadane jak najbardziej a zpod koniec dnia jezy boli, a w nagrode dodatkowo czasem szefunio jak przyjezdza reke ci poda i cukierka doda :-)
2
znam ta firme 2016-08-12 11:10:57
Najlepiej osobiscie podjedz do biura i zapytaj na miejscu, a noz widelec moze szefunia poznasz i bedziesz wtedy mial wielki zaszczyt jemu dac reke, sorki zaszczyt ze on poda ci reke :-)
znam ta firme 2016-08-17 08:37:07
W tej firmie dobrze jest dla studentow dorabiajacych sobie bez zobowiazan mieszkajacych jeszce na garnuszku, a dla reszty to coz nie wyzyjesz z tej pensji, ciagle tele i maile a podziekowania od szefa nie oczekuj taka tam jest rzezcywistosc.
1
znam ta firme 2016-08-19 07:01:14
Troche wieksza tak, ale kredytu w razie co nigdzie nie dostaniesz bo oficjalnie za minimalna krajowa pracujesz, bo szefunio i jego kreatywna ksiegowa wiedza jak zaoszczedzic na podatkach :-) wiec dlugo tam nie ma co pracowac bo potem emerytury nie zobaczysz na oczy, a awansow tam nie ma takie cos tam nie istnieje.
znam ta firme 2016-08-22 08:05:47
Zarobki no na reke liczac kase z pod lady dostaniesz 2600ZL za jezyk francuski albo dunski. Ale jak mowie dzieki kreatywnej pani ksiegowej oni na podatkach zaoszczedzaja, jaby to sie wydalo to by niezle zabulili za tyle lat kar finansowych itp. Potem ci przyjezda ksiegowa i sie chwali gdzie to ona znow w kolejnym egzotycznym kraju nie byla a na swieta marna 100we ci da hehe. Plus jakiegos mikojala malego z czekolady i masz sie cieszyc jak male dziecko :-D
znam ta firme 2016-08-25 10:31:58
Pamietaj w tej firmie kariery nie zrobisz jak nie nalezysz do elity swity szefunia :-)
znam ta firme 2016-08-26 12:18:46
Trzeba nalezec do kregu jego znajomych, bo tak to nie ma mozliwosci na znaczne polepszenie pensji. Robili na wniosek mocodawcow Niemcow z Hannoveru tzw Assessment center w biurze ale to tylko na pokaz bo musieli a tak naprawde nie ma tam mozliwosci zadnego awansu tylko mozliwosc zmiany stanowiska z hotlinu na back office za ta sama kase. Tak to tam wyglada.
1
znam ta firme 2016-08-29 12:25:51
Powinno powinn, ale jak to prywatnafirma mze robi niestty co asnie sie jemu pooa. Podwyzki sa czae, ak np podniosa minimaln krajowa o 100 ZL to miales 100 ZL wice ale tak o to nie m podwyzek, prmietak razna dwa mecy ci da pani ksiegowa doslowie 100 ZL a na swieta zamiast premii 100 nazw sie to prezen swiaecny 100 ZL :-D jak mowie rozwijac sie tam nie mozeszani awansowc, co poznasz to pnasz a ptem zasuwaj na telu wysluchujac iezadowolonych klientow albo maile b ile wejdziebo coraz mniej ludzi am ejst szcegolnie na linjifrancuskiej braki maja.
znam ta firme 2016-08-29 12:30:41
Powinno powinn, ale jak to prywatna firma moze robic niestety co jasnie sie jemu podoa. Podwyzki sa czasem jak np podniosa minimaln krajowa o 100 ZL to miales 100 ZL wicej ale tak o to nie ma podwyzek, premie tak raz na dwa miesiace ci da pani ksiegowa doslowie 100 ZL a na swieta zamiast premii 100 ZL nazyw sie to prezent swiateczny 100 ZL :-D jak mowie rozwijac sie tam nie mozesz ani awansowc, co poznasz to ponasz a potem zasuwaj na telu wysluchujac niezadowolonych klientow albo nastukiwuj maile bo coraz mniej ludzi tam jest szcegolnie na linji francuskiej braki maja.
znam ta firme 2016-09-05 15:11:34
Tak dobre i to ale co z tego jak za ta kase kredytu na nic nigdzie nie dostaniesz. Co z tego ze pod lada troche wiecej dodadza jak na umowie widnieje minimalna krajowa, cale lata w tej firmie jakby sie bylo to na starosc po smietnikach mozna byloby puszek i jedzenia szukac, jak niejedni emerycie niestety tak musza chodzic po.
Ja 2016-09-05 17:22:40
"Asystent kierownika"? A to ciekawe... W tej firmie kierownik kierownika kierownikiem pogania i potrzebni jeszcze asystenci? Pewnie żeby powisieć na telefonie (i nie mówię o telefonach od klientów, ale o szczebiotaniu przez telefon pomiędzy towarzystwem wzajemnej adoracji). Znakomita większość kierowników jest w tej firmie tylko i wyłącznie w celu plotek międzybiurowych. Nie polecam pracy, jeśli ktoś ma jakiekolwiek ambicje.
2
wkurzona 2016-09-05 17:39:47
ta praca to jedno wielkie bagno, jedyne co jest tam pozytywne to kilka fajnych osób pracujących tam, ale praca to nie przedszkole i w celach towarzyskich się tam nie chodzi. oszukują pracowników na każdym kroku. nigdy nie wiesz ile policzą za dzień L4, ile przysługuje ci dodatku za dojazd( jeżeli wgl łaskawie), kiedyś jeszcze była tam chociaż stabilność zatrudnienia, teraz wypowiedzenie z dnia na dzień bez żadnego powodu. jeśli jesteś człowiekiem, który nie wchodzi w dupsko kierownikowi to współczuje, bo podwyżki nie zobaczysz, kierownictwo zajmuje się prawie wyłącznie obgadywaniem pracowników przez telefon, na którym wiszą godzinami, poza tym wściekli klienci drą się do telefonu przez 7 godzin pracy. Wypłata z reklamówki, pod stołem, najlepiej ją przelicz, bo mimo, że ta firma i tak OSZUKUJE URZĄD PODATKOWY to pani Dorocie dość często zdarza się "machnąć" i wydać za mało pensji. Zero możliwości rozwoju, praca dla mało ambitnych.
5
wkurzona 2016-09-05 18:06:23
tam przyjmują każdego. jeśli Cię nie wezmą tzn. że Twój niemiecki jest już serio kompletnie do bani
2
Ja 2016-09-06 18:16:08
"Asystent kierownika"? Śmiech na sali - w tej firmie kierownik kierownika kierownikiem pogania. Ciekawe w czym miałby taki asystent asystować - zapewne w plotkowaniu przez telefon z pozostałymi kierownikami na temat zwykłych szarych pracowników... A wymieniona w "wymaganiach" "lojalność" mówi o tej firmie wszystko.
Zmieniłam pracę jakiś czas temu i wg mnie to najlepsza decyzja w moim życiu zawodowym. Odradzam decydowanie się na pracę w Sofexie i innych firemkach, do których "dyrektor finansowy" przyjeżdża z wypłatą w reklamówce...
1
znam ta firme 2016-09-07 11:57:23
W tej firmie machlojki sie nieskoncza bo nawet ak jego syn ja przejmie ta samo bedzie prosperowal. A oszukuja na L4 bo jak minimalna krajowa a resza pod lada to oni sa wyganii dlatego tak kantuja pracownikow na kasie. Awansowac tam ne mozna wiadomo. Tak samo blokada urlow smiech na sali. A tez w kazdy miescie maj inna nazwe firmyzby nie musieli utworzyc funduszu socjalnego. Dla szefunia tylo kasa sie liczy nicwiec.
1
znam ta firme 2016-09-12 09:51:58
Dbaja o dobre warunki? Hahahahahahahaha... no dbaja jak nalezysz do ich swity elity tzw i razem w jednej lodzi z nimi plyniesz, ale nie o normalnych pracownikow, tych doja jak krowy, dlatego z tamtad kazdy kto moze czym predzej ucieka jak znajdzie cos lepszego, a wokol jest duzo lepszych prac.
znam ta firme 2016-09-12 23:03:44
Zadowoleni wszyscy? Hehehe, ja pracowałam to wiem jak jest i każdy/da ucieka kto znajdzie lepsza ofertę pracy.
znam ta firme 2016-09-15 17:22:41
Za lepsza kasa, bo chyba nie powiesz mi ze ludzie lubia pracowac za niska pensje, jak sie nadazy okazja pracy za lepsza i lepsze mozliwosci rozwoju.
znam ta firme 2016-09-16 08:29:49
Nie chodzi mi tu tylko o jak najwiecej zarobic tzn o jakas pazernosc na kase, ale o godna place, ze jak ktos ma rodzine jest w stanie ja wyzywic a nie pracujac nie miec kasy na podstawowe potrzeby i nie mowie tu o urlopach na kanarach, albo zlotym zegarku. A w tej firmie sory, ale pracujac teoretycznie tam pol zycia na emeryturze mozesz zbierac po smietnikach. A na najniskiej krajowej kredytu na nic nie dostaniesz. Dlatego ludzie z tamtad uciekaja. Bo pracuje sie po to zeby ze swoje placy zyc a nie wegetowac. Dla studentow zyjacych jeszzce na garnuszku to ok moze byc ale nie dla reszty. Za te ich finansowe przekrety by niezle zabulili jakby sie wydalo albo we wiezieniu siedzieli. Ciekawe czy zleceniodawcy Niemcy o tym cos wiedza. Taka prawda.
1
znam ta firme 2016-09-19 10:08:15
No nie sa az tak niskie, ale sory jak na umowie widnieje minimalna krajowa a reszta pod lada idzie i jak jestes na L4 to cie pani ksiegowa wykiwa i mniej da niz te 80% bo ma swoje kreatywne ksiegowe wyliczenia to nie wiem czy tak fajne to jest, chyba ze na starosc chcesz zbierac po smietnikach bo emerytury nie bedzie. Ta praca dobra dla studentow lub wchodzacych w zycie zawodowe.
Kaska 2016-09-20 15:15:30
Zarobki ksztaltuja sie na poziomie 1900 ZL na reke.
znam ta firme 2016-09-21 11:28:00
Moga byc, ale na umowie widnieje minimalna krajowa i nigdzie nie dostaniesz kredytu a na starosc zbieranie puszek i lazenie po smietnikach bo emerytury nie bedzie z tej minimalnej krajowej.
znam ta firme 2016-09-22 11:50:22
Aaa to zyjesz zgodnie z "Carpe diem-chwitaj dzien tu i teraz" a co potem bedzie i plucie sobie w brode starcza to nie wazne? Rozumiem :-D Chyba ze jestes jeszcze studentem i na garnuszku rodzicow?
2
Paulina 2016-10-17 13:11:20
Stabilnosc??! :-D taka ze na kromke chleba starczy bynajmniej? Taka masz na mysli? :-)
1
Paulina 2016-10-20 14:24:31
No tak stabilnosc, ale co to da jaby sie tam pracowalo hipotetycznie pol zycia na minimalnej krajowej to na starosc puszki zbierac i po smietnikach zagladac pozostaje. A szanowny szefunio na starosc po Hawajach bedzie sie wozil i smial pod nosem jak to ludzi wykorzystywal.
1
Ja 2016-10-20 17:26:52
Jest tyle innych miejsc pracy, gdzie zatrudnienie jest o niebo bardziej stabilne.

Ludzie, czy Wy naprawdę nie rozumiecie, że w dzisiejszych czasach rynek pracy w Polsce staje się jednak na całe szczęście coraz bardziej rynkiem pracownika, a nie pracodawcy i to pracownicy, anie pracodawcy dyktują warunki...?
Tyle tu jest opinii pracowników/byłych pracowników, a co mądrzejsi "wiedzą lepiej". Wiadomo - najlepiej się wszystkiego samemu przekonać, ale argument "stabilne zatrudnienie" pisany przez osobę, która z firmą (firmami) nie ma nic wspólnego wygląda żałośnie. Na mój gust ktoś lojalny z towarzystwa wzajemnej adoracji próbuje ostatkiem sił sprawić, żeby opinia o firmie była minimum neutralna. Gdyby było tak bardzo w porządku, ludzie nie zwalnialiby się hurtowo. Wystarczyło że jedna/dwie pracowite osoby rzuciły wypowiedzeniem i cały dział leży i kwiczy...

Umowa o pracę w Sofexie (przepraszam - w Tompolu, Usługach Wielobranżowych, czy jak to się tam zwie) - owszem jest, ale na bodajże 8 lat (w momencie, gdy ja się zatrudniałam kilka lat temu; z perspektywy czasu pojawiło się pytanie, czy w ogóle zgodne z kodeksem pracy?). Jest to zabezpieczenie kierownictwa przed tym, że nie można pracownika non stop zatrudniać na umowy terminowe, tylko za którymś tam razem (za trzecim?) musi to być w końcu umowa na czas nieokreślony. Spotkałam się nawet z czymś takim, że jedna osoba zatrudniona była na kilka lat w powiedzmy Tompolu, a po zakończeniu umowy - w Sofexie. Przepraszam bardzo, ale jak to potem wygląda w CV? Jaka wspaniała historia zatrudnienia - stos świadectw pracy z wypisanym stanowiskiem "pracownik biurowy". Powiedzcie mi jak się wytłumaczyć zmianą firm w historii zatrudnienia przed przyszłym potencjalnym pracodawcą? - "Szefowi tak pasowało, żeby łatwiej było ukryć wszystkie machlojki"?

Następny argument - wspominana już nie raz i nie dwa wysokość pensji - na umowie najniższa krajowa. I nikogo nie interesuje (no może Urząd Skarbowy, jak wpadniesz; firma ma prawdopodobnie tak szerokie plecy, że dawno już się wszystko powinno wydać; w razie co beknie za to pracownik), że pod stołem idzie powiedzmy te 1900, w porywach do 2200. Pieniądze absolutnie nie na konto, tylko do ręki... UWAGA! SARKAZM: Gdyby księgowa zadała sobie pomiędzy zagranicznymi wojażami tyle trudu, żeby to przynajmniej pochować do kopert i przeliczać przy pracowniku, to chociaż by to wszystko elegancko wyglądało. Czy muszę dodać, że wiele banków w ogóle nie traktuje wpłat własnych (co z tego że comiesięcznych, regularnych) jako stałego dochodu? ZERO szans na pożyczkę czy kredyt. Jaka z tej kasy potem będzie emerytura?

Z tą regularnością właściwie też różnie bywa. Podczas mojej "kariery" w Sofexie bywało tak, że pensja była 3 tygodnie po poprzedniej, innym razem 6 (no wiecie - Australia pani Doroty, czy inna Kuba).

Jeszcze nawet na początku roku faktycznie mogło się wydawać, że świadomość, że nie ma możliwości otrzymania wypowiedzenia z dnia na dzień jakoś może w tej pracy trzymać. Ale kilka wypowiedzeń dla pracowników, którzy absolutnie na to nie zasługiwali (powiedziałabym że wręcz przeciwnie) się jednak posypało...

Wysokość dochodów to też zabawna sprawa, samym profesjonalizmem i obowiązkowością wiele się nie wskóra. Osoby, które nie należą do "lojalnej grupy" lub którzy "zbyt głośno nei walczą o swoje" i nie są wystarczająco przebojowi nie mają co liczyć na wyższą wypłatę, czy zabójczą premię w wysokości 100 zł raz na kilka miesięcy.

Trochę z innej beczki - wspomniane było np. o kreatywnym wyliczaniu wypłaty po L4. Ale ludzie w Sofexie nie są uświadamiani, że np. pracownica w ciąży powinna pracować przy monitorze ekranowym komputera najwyżej 4 godziny dziennie i powinna otrzymywać za ten skrócony czas pracy TAKIE SAMO WYNAGRODZENIE (no ale wiadomo - jak to rozwiązać, gdy pracownica zarabia oficjalnie jedynie najniższą krajową). W Sofexie jeśli na koniec ciąży zgadzają się łaskawie na skrócony czas pracy, odpowiednio kreatywnie sobie obcinają wypłatę. A skoro na umowie mamy wałkowaną tu nie raz i nie dwa najniższą krajową, to wysokość kasy na macierzyńskim można łatwo policzyć.

Szkolenie BHP? Wiadomo - nuda przeogromna, ale to jest coś, co pracodawca MUSI przeprowadzić. W Sofexie jedynie kartka do podpisania dla nowego pracownika. Badania wstępne do pracy? Oczywiście od lekarza medycyny pracy trzeba wziąć fakturę, Sofex zwraca tę kasę. Ale lekarzowi proszę koniecznie powiedzieć że praca przy kompie do 4 godzin dziennie! Wtedy nie nie musi przecież pracownika badać okulista, a co za tym idzie rachunek będzie niższy. Inna sprawa, to bark jakiegokolwiek funduszu socjalnego. Co z tego, że we wszystkich miastach pracuje kilkadziesiąt osób (fakt, teraz nieco mniej - wszyscy się zwalniają). Ale funkcjonuje kilka firemek, każda zatrudniająca mniej niż 20 osób.
4
Ja 2016-10-21 16:54:47

Biuro pracownicy sprzątają sami. I niby są wspaniałe maile od szefów "przerwa jest dla ciebie, nie sprzątaj na przerwie". Ale milionów telefonów nie można przepuszczać. Więc kiedy umyć toaletę albo wyrzucić śmieci jak nie na przerwie?

Jako BYŁA pracownica z czystym sumieniem odradzam. Praca jest bardzo stresująca (i nie mówię o stresie motywującym, bo taki jest potrzebny w każdej pracy), wyczerpująca, bo nie da się być na najwyższych obrotach cały dzień. Bardzo duży nacisk na "dobrowolne" nadgodziny (a gdy nie daj Boże nie chcesz zostawać, to lepiej sobie wymyśl jakąś mądrą wymówkę). Nota bene bardzo słabo płatne. Praca w polskie święta (ktoś powie, że praca przecież dla niemieckiego klienta - ale niemieckie święta również pracujące). A jak coś Ci wypadnie (bo to przecież normalne), to wielki problem z urlopem lub wyjściem na kilka godzin i odrobieniem. Przy nadgodzinach trzeba kombinować, czy będzie w ogóle gdzie usiąść (gdzie moim zdaniem to pracodawcy powinno na tym zależeć).

Brak szkoleń produktowych, kiepskie zarządzanie firmą na najwyższych poziomach, sprawiają, że pracownicy wypruwający sobie żyły na linii i w innych działach robią z siebie idiotów przed klientami.

Jedynym, ale naprawdę jedynym plusem pracy jest kontakt z żywym językiem obcym. Ale ile można gadać o oponach i częściach samochodowych? Praca w Sofexie to duża szkoła życia... Albo dla świeżaków po studiach ale na max kilka miesięcy, albo ew. dla kogoś na emeryturze w celu drobnego dorobienia.
4
Ja 2016-10-21 17:02:52
Aż mi się śmiać chce, gdy czytam o tym "stabilnym zatrudnieniu". Jest tyyyyyyle mniej obciążających ofert pracy z takimi samymi obowiązkami (jeżeli ktoś jakimś cudem nie chce zmieniać branży), a większą pensją (LEGALNĄ). Obsługa klienta jest siłą rzeczy szkołą życia. Ale w innych firmach jakoś udaję się tę szkołę inaczej poprowadzić. Zabawne są wypowiedzi, że trzeba się cieszyć, że jest (w miarę) regularna pensja - no ja przepraszam bardzo, ale regularnie wypłacane wynagrodzenie to nie jest nic takiego, co trzeba traktować jako zaletę pracodawcy! Przecież wypłata to jest coś, co się pracownikowi należy, a nie jakiś bonus! Trzeba zacząć mieć do siebie szacunek i wg mnie taki szacunek do samego siebie okazało kilkunastu, jak nie ponad dwudziestu pracowników, którzy tylko w 2016 tej firmie podziękowali. I nie słyszałam o nikim, kto zarabia mniej lub nawet tyle samo, co w Sofexie. Zazwyczaj i we wszystkich innych aspektach jest lepiej...
4
pracowalam tam kiedys 2016-10-24 08:09:37
Masz w zupelnosci racje. A tez trzeba dodac kolejne „superlatywne plusy“ tej firmy:
1. Obserwacja pracownikow poprzez kamery, jak ma to n.p. miejsce w Gdansku. Rrozumiem niestety coraz wiecej kamer obserwuje nas wszedzie, ale tu jest ewidentny zamiar, obserwacja pracownikow, bo szefuniu widocznie nie ufa nikomu.
2. Jak odchodzisz z pracy tej na zawsze, to nawet nie uslyszysz „dziekuje” od szefa albo pani ksiegowej.
3. Te ich tzw assessment center do sprawdzenia kwalifikacji pracownikow i wydobycia mocnych i slabych stron nic warty niestety nie jest bo w tej firmie sie i tak nie rozwiniesz, jedynie co to na inne stanowisko moga cie dac za ta sama kase.
4. Problemow sie i tak nie rozwiazuje jezeli chodzi o dostawy towarow dla klientow itp jak ze strony niemieckiej i polskiej bo jak sie spycha klientow do innych dzialow bo jest wyznaczony zcas rozmow to potem sa jeszcze bardziej wkurzeni klienci.
5. Jedyny naprawde plus to w wiekszosci porzadku ekipak, bynaj ta ktora byla jak ja pracowalam tam.
2
pracowalam tam kiedys 2016-10-24 08:28:50
I moze ktos twierdzic, ze wypisuja tylko takie rzczeczy sfrustrowani pracownicy, ktorych zwolniono. A tak nie jest, ja np. Sie sama z tamtad zwolnilam bo znalazlam lepsza prace. A to tu to czysta prawda o tej firmie niestety jest. Robia co chca bo niestety zawsze znajda sie chetni albo studenci, ktorzy zgodza sie na te warunki, ale czy taka cigla nadmierna rotacja ich nic nie rusza? Widocznie nie. A tez wyjazd integracyjny w Bachorze, ktory sie odbyl jakies 2,5 roku temu ponoc byl wymuszony ze strony Niemcow na szefunciu.
2
taki jeden 2016-10-28 08:23:55
Tam by musial sie kazdy zwolnic i wtedy dopiero by szefostwo galy zrobilo jakby sami zostali.
1
pracownik 2016-11-01 23:30:06
Firma działa pod wieloma nazwami. Najbardziej znana jest jako „Sofex“. Biura są w Poznaniu, Gdańsku, Olszynie, Toruniu i Solcu Kujawskim. Jeżeli znajdziecie ogłoszenie typu call center/branża oponiarska, to będzie to właśnie ta „cudowna” firma.

1. Finanse

Najniższa krajowa plus jakaś suma „pod stołem”. To wbrew pozorom trafne określenie, bowiem pieniądze wypłacane są z reklamówki, która raz w miesiącu dowożą do biura. Pracownicy dostają gotówkę do ręki, po tym jak odczekają swoje w kolejce. Do wypłaty dochodzi dodatek świąteczny w grudniu w wysokości 100 zł! Stawki za nadgodziny i święta są niskie. Do tego dochodzą jednak premie ilościowe/jakościowe - bardziej na zasadzie kto zrobi więcej, bo o jakość tam i tak nikt nie dba - jest to również 100 zł do podstawy. Nikt nie wie jak ta premia jest rozdzielana, proszę się jednak nie dziwić, jeśli jej ktoś mimo wszystko nie otrzyma. Osoby które jednak dostaną taką premię, biorą udział w dodatkowym losowaniu. Tak! Bonus obejmuje 2 bilety do kina i 100 zł do wykorzystania na jedzenie w knajpie. W firmie wszedł również zwyczaj rzucania ludziom bananów, pomarańczy i winogron w ramach podziękowań za prace. Warto wspomnieć na koniec o zwolnieniach lekarskich. Jeżeli zdarzy się komuś pójść na dłuższe zwolnienie, bądź zachoruje mu dziecko, to będzie przez następny miesiąc zlizywał tynk ze ściany, a nie jadł. O zarobkach w firmie się nie rozmawia, głównie dlatego, że Ci którzy robią mniej zarabiają więcej od tych, którzy mają znacznie szerszy zakres obowiązków.

Można zatem powiedzieć, że to praca dla studentów, ale ci rezygnują z reguły po trzecim dniu szkolenia. Brak umowy na stałe. Ludzie przenoszeni są z jednej „firmy” do drugiej. Umowa o pracę, która zawiera się na połowie kartki A4 najlepiej daje świadectwo tego, jaka to jest firma.


2. Zakres obowiązków.
Stałego zakresu obowiązków nie ma, chociaż na początku pracodawca twierdzi coś innego.
Ludzie przestawiani są jak pionki niezależnie od tego czym się zajmują. Kierownictwo próbuje w ten sposób kompensować swoją niekompetencję. Wszystkie „dziury” zapychane są na bieżąco. Jeżeli jakiś dział się nie wyrabia, to obowiązki narzucane są z reguły tym, którzy nie mają na dany temat zielonego pojęcia. Bywało też i tak, że ludzie musieli nagle pracować z językiem, którego nie znają. Człowiek ma po jakimś czasie wrażenie, że przychodzi do piaskownicy a nie do pracy. Czysta dezorganizacja. W jednym momencie robisz jedno, a w drugim momencie okazuje się, że coś innego jest jednak ważniejsze.

W tej firmie nie wystarczy jednak pracować w kilku działach. Do obowiązków pracownika należny również odkurzanie, sprzątanie biurek, wynoszenie śmieci i pewnie w niektórych biurach również czyszczenie kibla. Brawo prezes!

Brak szkoleń. Ludzie obsługujący klientów nie maja często pojęcia o nowo wprowadzonych produktach. Pracownicy są „szkoleni“ a następnie odmawia się im przejścia do innego działu. Pracownicy są „szkoleni“, ale dostępy systemowe dostają po miesiącu, czasami i trzech. Bywa tak, że szkolenia odbywają się w weekendy. Przykładów jest wiele, najczęściej jednak o swoje szkolenie każdy musi zadbać indywidualnie.

3. Atmosfera w pracy
Atmosfera w biurach jest subtelnie mówiąc napięta, a wynika to głównie z punktu drugiego. Firma traktuje pracowników jak chłopów pańszczyźnianych, próbując każdą dodatkową zmianą jeszcze bardziej ich upodlić. Jako przykład można tu podać skrócenie przerw w sezonie zimowym do absolutnego minimum, najbardziej ucierpieli przy tym oczywiście pracownicy linii, gdyż nie można było się praktycznie ruszyć od biurka. Szefostwo robi w tego typu sytuacjach to co potrafi najlepiej, czyli łaskę, uważając, że ratuje ludziom życie pozwalając im pracować. Należałyby się tutaj dodatkowe pieniądze za szkodliwe warunki pracy.

4. Kierownictwo.
Kierownictwo mówi jedno, robi drugie, a myśli trzecie. Argumentacją na poziomie przedszkola, głupkowaty uśmiech, bezradność, nieudolność. Brak jakiejkolwiek kompetentnej osoby, która mogłaby w tej firmie coś zmienić. Jeśli kogoś interesuje kwestia mobbingu, to BYŁ on w większości biur, teraz zdarza się sporadycznie.

5. Kariera.
Brak szans na awans albo jakikolwiek rozwój osobisty. Rotacja BYŁA swojego czasu spora, teraz zaglądają tam jedynie listonosz.

6. Praca zmianowa i urlopy.
Godziny 6-14 i 14-22 z tygodnia na tydzień. Firma jest w stanie dostosować się do potrzeb studentów, nie zawsze jednak do potrzeb matek z małymi dziećmi. Ta pierwsza grupa jest faworyzowana, gdyż na jej plecach firma utrzymywała się przez ostatnią dekadę. Konieczność dostosowywania się na bieżąco do studenckich grafików nauczyła kierowników elastyczności w kwestiach urlopowych. Chociaż jeden plus.

Nie dajcie swoim znajomym i swojej rodzinie wd
4
taki jeden 2016-11-03 17:32:53
Masz w zupelnosci racje, obiecuja na poczatku ze mozna sie rozwinac itp., ale tak naprawde to tylko czyste bajki. A najlepsze, ze przy wyplacaniu pieniedzy nie ma zadnej dyskrecji, siada sie do stolu i pani ksiegowa przelicza kase, co napewno niejedna osoba zawsze uslyszy. A jezeli chodzi o sama prace to klienci wyzywaja sie na sluchawce bo nie maja wyzyc sie na nikim innym bo jezeli chca z przelozonym jego oczywiscie nie ma.
1
taka dawna z tamtad 2016-11-16 11:36:04
Tam coraz mniej ludzi pracuje, czesc pozwalniali, na liniach telefony wrza a szef tylko kase liczy, zero benifitow!!! A sorki sa: na Wigilje czekoladowe Mikolajki i 100 ZL dodatku zamiast premji czyli na zero wychodzi i szef ci nawet reke poda :-D smutne ale prawdziwe to wszystko tam jest :-) czesc ludzi w pozo jest.
1
bylam tam pracowalam i widzialam 2016-11-24 07:18:07
Ekipa w Gdansku byla bardzo w pozadku, ale chwalaca sie ksiegowa pani D. to az zlosc brala mnie, ( bo fakt pracuje "ciezko" dla szefa pana J., zeby zatuszowac efektywnie przekrety podatkowe, ZUS, wyplaty pod lada, biura pod roznymi nazwami itp.), jak opowiadala o kolejnej urlopowej wycieczce np. do Tajlandii. Bez nas pracownikow na linii i back officie oni by juz dawno nie istnieli, a tak wykorzystuja na maxa czlowieka. ze brak slow, dlatego ludzie tam ciagle odchodzili.
1
Zostaw swoją opinię o Sofex - Toruń
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Sofex