brak logo

CSA

Llanelli

Opinie o CSA

ty 2014-09-19 17:39
No jezyk angielaki to tylko ty mozesz opanowac perfekcyjnie :) Dobrze ze oni potrafia mowic po Angielsku bo w przeciwnym razie zadnej pracy bys dzieki nim nie mial moj drogi Csahaterze. Skad wiesz ze krawat z ASDY maja ? Moze w Tesco kupili :)ha ha porazka:) Mowisz ze nie umia szkolenia prowadzic? Widze ze oprocz opanowania jezyka Angielakiego umiesz takze pisac po Polesku?:) Zapamietaj sobie raz na zawsze synku bo dwa razy nie bede powtarzac - NIE UMIEJA :) Dobra rada na przyszlosc zebys kiedys piszac smsa dziewczynie sie nie zblaznil ;)A tak juz wyjasniajac moja odpowiedz na twoje wypowiedz to czemu tak na nich najezdzasz a nadal z nimi wspolpracujesz co? Moze czas pomyslec o zmianie pracy na jakas lepsza? No przeciez stac Cie na wiecej stary! W koncu jestes perelka na rynku pracy ;) Jako jedyny potrafisz poslugiwac sie tak niespotykanymi jezykami jak mozna wydedukowac z twojej wspanialej wypowiedzi analfabeto :)I chyba sie tam przejezyczyles z tym chlebem ;) Domyslam sie ze chodzilo Ci o piwko? Chyba ze w twoim jezyku tak wlasnie mowicie na browar to spoko;) Uwielbiam ludzi twojego pokroju... pojada po kims jak po szmacie a sami prezentuja sie gorzej od gow*na;) Do szkoly bara*nie!!!!
2
Jarek 2014-09-21 03:55
Czasami się że nie dziwie Walijczykom ze nie lubią Polaków, poprzyjeżdżała taka wieś bez angielskiego bez wykształcenia kompletnego złapali prace w Down Pack , i innych miejscach pracy przez CSA a ja chciałbym zobaczyć jakby sobie poradzili jakby Down Pack zamknęli i inne tym podobne zakłady typowo w których pracują ludzie przez CSA ... Nikogo nie chce obrażać ale 90 % zesrało by się gacie i ich przygoda by się skończyła... Niestety taka jest prawda, mało tu jest ludzi na poziomie, normalnie ubranych z klasą, ogarniętych, rozsądnych i inteligentnych... Mogą polecieć jakieś hejty ale normalny inteligentny człowiek przyzna racje...
2
Tom666 2014-10-05 20:32
Mam pytaniw czy ktos pracowal przez nich w fabryce okien, lub wie cos na ten temat prosze o opinie
5
jarus 2014-10-07 12:47
NIE WARTO TAM JECHAC ODRADZAM WSZYSTKIM KIEROWCĄ C+E!BYLIŚMY, WIEMY -tragedia!!!!! OBIECUJĄ SUPER KASĘ-ALE ZAPYTAJCIE CZY TO JEST BRUTTO CZY NETTO?! A hotel kategoria -MARIOT Po pRZEJSCIACH CYKLONU!ODRADZAM JUZ KILKA TYGODNI JAK NIE PRACUJEMY A KASY JAK NIE BYLO TAK NIE MA!!
2
noto 2014-10-07 22:45
Jarus, 2100netto obiecywali? czy to nie to, pseudo egzamin zrobili po przyjeździe ? i dalej nic. Pytam bo zdaje się, że mam zamiar tam się wybrać
1
. 2014-10-12 04:54
ja powiem tak, jak ktos jest (usunięte przez administratora)bez kszty jezyka (pro tip: twoje umiejetnosci przywitania sie po angielsku i pare wyrwanych z (usunięte przez administratora)slowek nie ma znaczenia) to bedzie zapierdalal tam gdzie cholota, ja pracujac w CSA bylem wysylany do roznych pracodawcow, pracowalem doslownie wszedzie w csa oprocz tych (usunięte przez administratora)typu 'Dumbia'(produkcja na tasmie) 'Dawn Pack', na zadna z tych prac co mialem niemoge zlego slowa powiedziec, na przyklad na malej budowie /remoncie spokojnie i bez pospiechu, ale tak ze kazdy byl ogarniety i wiedzial co ma robic i jak, czasami zaplacili za cala dniowke jak zrobilismy wczesniej to pojechalismy wczesniej byle bylo dobrze zrobione (tak dalej mowie o CSA a nie jakims kontrakcie :-) ). Na CA Site'ach (recykling) zawsze jakis maly gadzet wpadl, i przyjezdzajact klienci jeszcze dali jakies ciastka czy co innego do kawy, robota polegala poprostu na tlumaczeniu co gdzie idzie do jakiego kontenera i w jaki sposob maja sortowac swoje smieci. W miedzyczasie kolega co niewiedzial jak dobrze 'good morning' wypowiedziec (usunięte przez administratora)na smierdzacych workach, no bo niestety duzo by nie wytlumaczyl anglikowi :).
Niebylo wiecej za godzine placone w tych lepszych pracach, chyba ze ktos mial fach w reku i mogl robic wykonczeniowki na budowach albo jak zauwazylem pracowac tez w ochronie (CSA Securicall).
35£ za mieszkanie na hotelu na Llys Alyss przy OBECNYCH zarobkach to wielkie gówno, wtedy tez bylo malo. Po za tym mozna z niewielkim wysilkiem mozna sobie wynajac dom z firm w centrum Llanelli, albo poprostu pojsc ogarnac okolice i szukac tabliczki 'to let' na szyldzie przy mieszkaniu, cena miedz(usunięte przez administratora) a normalnym mieszkaniem to moze z 5 albo 10£ roznicy.
Niewiem czy skontrowalem te wszystkie debilne argumenty co wiekszosc pierdoli ale powiem jedno, badz regularnie w robocie, (usunięte przez administratora) jak idziesz do pracy i naucz sie (usunięte przez administratora)angielskiego zanim przyjedziesz troche bo bedziesz zwyklym parobkiem ktorego potrzeba kiedy potrzeba a tak na ogól to kazdy ma go w dupie, a no i jak masz juz angielski to przeciez mozna rozejrzec sie po zakladach i szukac roboty we wlasnym fachu.

tl;dr:
jedz do Llanelli z dobrym angielskim a na pewno sie ogarniesz, pierwsze w CSA a potem na kontrakt gdzies (wyprzedajac tych co maja kontrakt na Dawn Pack powiem tylko ze pracujesz z polakami bo ich sie tyle (usunięte przez administratora)i nie trzeba juz znac kszty jezyka zeby dostac kontrakt)

pozdrawiam :)
01001010 2014-10-12 05:11
Slabe zarobki? Malo pracy?(usunięte przez administratora) , na glownej stronie firmy macie po lewo kategorie pracy, dobre zarobki co za tym idzie i full time praca, czemu narzekacie?
BO JESTESCIE POLOCZKOMI I POLOCZKI NIE ZNAJA ANGIELSKIEGO NA TYLE BY OGARNAC COS WIECEJ NIZ JEDNA PROSTA CZYNNOSC PRZY TASMIE
hujowa agensja 2014-10-15 23:30
(usunięte przez administratora) ja nie dawno wrocilem z anglii pracowalem przez ta wlasnie agencje mialo byc 12 godzin od poniedzialku do piatku i jak bede chcial to tez soboty bo tak sam chcialem bo pojechalem tam zarobic, a okazalo sie na miejscu ze tylko 40 godzin w tygodniu i tyle, to sie spakowalem i wrocilem do domu jak ja mam tam pacowac za 1100 f to ja wole zarobic w polsce 3000zl i byc z rodzina ja kazdemu ta agencje bede odradzal
3
kolega rajmunda 2014-11-05 12:34
W tej agecji to trzeba pilnowac dzieci Mariuszowi i Rajmundowi to nawet na chorobowym sie do roboty zalapjesz ,ewentualnie cos uszyc to i etat sprzataczki w pencarden sie znajdzie ,ale i dla milosnikow jazdy na dwuch gazach jest etat za kierowce ,nie wazne ze sie po barierkach jezdzi z ludzimi ,praca jest dla strzelajacego z ucha pijanego kierowcy etatowego z csa ,nie polecam w 10000%
4
maniek 2014-11-21 14:16
Co myślicie o pracy dla firmy Dawn Meats w zakladzie ktory znajduje sie niedaleko miasta Blackpool, przez firme Csarecruitment ktora miesci sie w Llanelli.
barbara 2014-12-25 21:05
uczyć się języków i jechać na własną rękę- a nie przez agencję pozdrowienia
2
zaufal i sie przejechal 2015-01-18 19:56
ostatnio pojawia sie ogloszenie o pracy na stanowisku team leader (miejscowosc llanelli - oczywiscie bez szczegolowej informacji ze zaklad znajduje sie w odleglosci 70 km od tejze he, he, he), rekrutuje niejaki tomczak z wawy (chetnie bym sie spotkal z toba twarza w twarz, wtedy bysmy pewnie sie "dogadali" obwiesiu jeden...). nie dajcie sie naciac na ta oferte. csa to jedna wielkie oszustwo pod kazdym wzgledem. bazujace na ludzkiej naiwnosci, niewiedzy, checi zarobienia jakichkolwiek pieniedzy i desperacji. ZAOSZCZEDZCIE SOBIE KLOPOTOW I IGNORUJCIE TO OGLOSZENIE! prosze o to wszystkich potencjalnych chetnych abyscie zaoszczedzili sobie klopotow. ja mialem sporo szczescia i "wyrwalem" sie stamtad bardzo szybko bez strat finansowych, co nie oznacza ze innym sie to udalo... UWAZAC, nie ufac, to nie sa zarty !!
4
oegal 2015-01-28 06:24
Witam.Czy pacował ktoś pzy ecyklingu pzez tę agencję? Jeśli tak to poszę o infomacje jakie zaobki i koszty dojazdudo pacy. mam ofete pacy pzy tej pacy. posze o info.
pozdawiam
ormo 2015-02-18 22:38
Ostrzegam przed tą agencją. Oszuści i krętacze.
Nie marnujcie czasu i pieniędzy. Pan (usunięte przez administratora) , który jest naganiaczem to oszust , krętacz i naganiacz .
Jeśli chcecie robić za marne grosze to ryzykujcie.
Ta agencja to totalna porażka !!!
6
Transport osobowy 2015-02-21 13:57
Oferuje transport osobowy ,przewozimy paczki posiadamy busy 9 osobowe mój mail piotrluk12@wp.pl telefon( usunięte przez administratora )
Tomek 2015-02-23 01:58
Jestem bylym pracownikiem tej agencji i znam to wszystko od podszewki. Jezeli jestes tu bez jezyka, rodziny lub znajomych to jest to idealna trampolina by sie tu zachaczyc. W wielu postach pytacie czy jest praca w CSA... no to zalezy od kierownictwa DawnPac czy Dunbii... Ja juz nie pracuje w biurze CSA wiec nie jestem na bierzaco, ale wiem jak to dziala... Fabryka zglasza ile chce ludzi i kiedy ale jak jej plany sie zmieniaja a ludzie juz tu sa to niestety musza czekac za praca... Widze tu wiele wpisow ludzi chcacych tu przyjechac lub juz tu sa w swansea, llanelli i okolicach. Mozna tez znalezc prace w innych miejscach... Np. Amazon, Michton, i inne... Jezeli jestes tutaj w naprawde trudnej sytuacji i potrzebujesz pomocy to napisz do mnie sobieski0@interia.pl Zycze powodzenia i wytrwalosci w polepszaniu swojego bytu na obczyznie.
4
kamooo 2015-02-23 16:10
Witam czy ktoś może powiedzieć coś więcej jak jest tam teraz bo chce tam jechać

Proszę o szybką odpowiedz

CSA
1
t r- o 2015-02-23 20:29
Nie jest zle ,bylem i wrócę tam zarobić trochę funcików .
miras 2015-03-21 23:44
pracowalem dla tej agencji od 2005 roku obecnie pracuje poza agencja dziwie sie ze niekturzy potrafia szkalowac dobre imie CSA ci ktorzy chca pracowac zawsze prace maja , co prawda byly okresy kiedy pracy nie bylo . dzieki CSA jestem tutaj tyle lat , i nie zaluje . obecnie pracuje na kontrakcie - kontrakcie na ktory trzeba zasluzyc ciezka sumienna praca - praca ktora zostanie doceniona szefostwo firmy. nie wypisujcie glupot na temat CSA jest to krzywdzace dla uczciwie pracujacych w tej agencji ludziw
1
miras 2015-03-22 10:29
pracowalem na tzw. TOMBAKU i co bylo super nigdy nie narzekalem na brak pracy a co ciekawe mialem jej nadmiar i to przez CSA. mialem zawsze nadgodziny i nikt mnie nie oszukiwal na wyplatach ale przyznam ze byl taki okres ze nie bylo pracy dla wszystkich , ale ci co chcieli pracowac wyrazili chec pracy prace maja , zgodze sie ze wielu bardzo narzekalo jesli trzeba bylo zostac po godzinach ale zawsze znajdzje sie czarna owca w rodzinie ktorej zawsze bedzie sie dziala krzywda ja pracuje od 2005 roku i nigdy nie narzekalem na CSA wrecz przeciwnie jestem wdzieczny im ze dali mi szanse wybicie sie od dna . zawsze milo wspominam CSA , obecnie pracuje na kontrakcie poza agencja i tez nie narzekam gdze na felinfach i tez nie narzekam , po prostu prace trzeba lubic , co do mlodych ktorzy wachaja sie przed przyjazdem do pracy przez agencje CSA - dobra rada nie wachajcie sie jest to przygoda zycia , a byc moze zostaniecie na dluzej tak jak JA ,na koniec zycze wszystkim powodzenia
3
pio 2015-03-28 22:43
jak sie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] to sie prace miało .
1
bartek 2015-06-28 21:23
same debile na Felinfach [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] demianczuk, owczarek i wiele innych pojebancow do czasu az ktos im kly powybija To nie wina CSA bo to dobra agencja tylko Polacy sa wredni wobec Polaka
tvx 2015-08-13 21:33
Z Agencją współpracowałem bez mała 3 lata. Bywało różnie- czasami praca 3 dni w tygodniu,a czasami 6. Ale- zawsze, mając normatywne podejście do pracy- można było nieżle zarobić. Wszystko zależy od sezonu, w którym zmierzacie przyjechać...
A najlepiej koniec lutego- początek marca. No i należy uzbroić się w odporność psychiczną( buraki) ... Ogólnie polecam dla osób z silną osobowością. Szacunek temu, komu się należy- i tyle:)
1
Zołza 2015-08-21 12:31
Owszem, praca jest dla wazeliniarzy i wlazid...w. A biuro CSA na zakładzie Dawn Pack...brak słów, z gołą ręka nie podchodż. Hotel....Zenada.
4
kriss 2015-10-13 20:17
Witam czy ktoś pracował w firmie okiennej drew-glass w Llanelli Gate Business Park Sa14 8LQ .Proszę mi powiedzieć czy warto jechać .Co to za firma czy wypłacają kasę
1
gonzo 2015-12-21 14:57
Ja sie ciesz ze mnie nie przyjeli,bo bym kare placil,za to ze nie zglosilem urzedowi pracy ze wyjechalem.Teraz jestem na rencie i jestem jeszcze bardziej zadowolony
Kurek 2016-02-11 21:51
Biuro na Down Pack i Hotel, to mały pikuś. Najgorsze jest bydło typu Krzysztof R. vel Snajper. Fantasta lejący wodę aż woda w butach chlupie. Opowiada, że był na Ukrainie strzelcem wyborowym (stąd ksywa Snajper), a żona ma firmę i ludzi co sprzątają wille. Tak naprawdę to jest zwykłym burakiem spod szczecina, a żona dorabia jako sprzątaczka. Ale głupot nagadał, i CSA to kupiło. Teraz taki mizer jest brygadzistą z absolutnym minimum szacunku ze strony pracowników na linii.
2
abc 2016-02-12 01:44
Krzysztof R. to jeszcze nic. Pięć lat temu jeździliśmy na rozbiórkę maszyn w zlikwidowanej hucie w Port Talbot. Firma dawała transport w postaci białego busa VITO, ale przed wyjazdem z Llanelli kierowca zdejmował czapkę i żebrał od pasażerów na piwo. A rekordy były bite przez późniejszego kolegę wymienionego Krzysztofa - Pana "Hitlera". Ten to dopiero dawał popis możliwości w robieniu ludzi w balona na kasie. Oszczędzał tylko swoją kochankę i rodziców, na których ściepę musieli robić nowo przybyli niczego nie świadomi pracownicy.
3
abc 2016-02-12 01:50
Przepraszam, nie wyjaśniłem... Dla nie wtajemniczonych - kierowca VITO nie mógł pobierać od nas kasy na paliwo, więc mówiło się że ta ściepa była na piwo. Kasa ze ściepy nieoficjalnie w rzeczywistości była na paliwo.
Musztarda 2016-03-21 20:57
Dawn Meats w Cross Hands pracuje ktoś jakieś opinie ? Mam propozycje pracy i niewiem zastanawiam się przeczytalem kilka artykułów i sam nie mam pojecia co robić
1
MałaMi 2016-04-23 21:31
Nie polecam pracy przez agencje CSA !!!!
WIEM ZE DŁUGIE ALE PROSZE PRZECZYTAJ
To co oni robią, jak traktują ludzi to jest totalna porażka. Jak dzwoni się do nich z Polski to obiecują, że praca jest jak najbardziej są szkolenia, na których mydlą oczy i robią pranie z mózgu. Wysyłają do pracy gdzie nie raz trzeba wstawać o 3 rano. Ok niby żaden problem jeśli przyjechało sie w celach zarobkowych wszystko można przetrzymać, ale jak się kończyło pracę o 12 to nie raz czekało się do 18-19 za transportem(który oczywiście obiecywali na szkoleniu, że będzie dostarczany zaraz po zakończonej pracy) Moja pierwsza wypłata to było UWAGA 30F za 2 tygodnie(bo musieli odbić przecież za hotel, za transport) i w biurze usłyszałam, że jak to mi to nie wystarczy do następnej wypłaty!
Hotel, w którym gwarantują zamieszkanie, nadaje się jedynie do zburzenia. W pokojach grzyb, pleśń, z lodówek kradną jedzenie, okna są nie szczelne, a kwota jaką sobie wołają za ten "luksus" jest kosmiczna.
Ludzie, którzy olewają pracę, szkodzą firmie( w wielu firmach jak np dawnpac, dunbia jest całkowity zakaz przynoszenia ze sobą wyrobów spożywczych które zawierają śladowe ilości orzechów, a nie mówiąc już o ich spożywaniu) np zjadając na stołówce batony orzechowe zostają przeniesieni z miejsca nie raz do lepszej pracy, a pracownicy sumienni, którzy naprawdę chcą pracować i starają się robić za dwóch dostają bez ostrzeżenia 2-3 tygodnie urlopu bezpłatnego, potem idą na 1-2 dni do pracy i tak w kółko, a agencja tłumaczy się bezczelnie, że nie ma pracy. W między czasie ściągają kolejnych ludzi z polski na kolejne szkolenia i tu koło się zamyka.
Często oszukują na wypłatach, a gdy dzwnoni się do nich z zapytaniem czego tak jest to standardowa odpowiedź "wina księgowej", gdy prosi się o wyjaśnienie "księgowej dziś nie ma" i nie raz zdarzało się, że codziennie przez kilka miesięcy mówili, że nie ma księgowej. Więc można by się zastanowić czy w ogóle księgowa tam pracuje? Tak, ale oni najzwyczajniej w świecie nie informują jej o tym.
Dowiedziałam się niedawno nawet o tym, że ich arogancja osiągnęła taki szczyt, że zwalniają kobiety w III trymestrze ciąży, gdzie w UK prawo zabrania zwalniania kobiet już od 1 dnia ciąży.
8
Oszukany!!! 2016-05-10 08:39
Witam. Odradzam tą agencje w 1000000%%%
Obiecują kokosy, pracę w wymiarze 40 godz tygodniowo, zakwaterowanie, dojazd do pracy, ale jak przyjeżdżasz okazuje się wielki koszmar!!! Ledwo Ci starcza na życie. Pracowałem w Dumbi i tym całym Dawn Pac! Żenada totalna. W Dumbi jechałem kawał drogi do pracy. Fakt że ta praca może i była ale do godz. 11 max do 12! No a za transport 8F trzeba przecież zapłacić. Później przenieśli mnie Na ten Dawn Pac. Tam to dopiero totalna porażka. Pracowałem 2 lub max 3 dni na 2 tygodnie!!! Jak odtrącili za ten patologiczny hotel nic mi na życie się nie zostało :(:( No ale ich wytłumaczenie jest takie. NIE MAMY ZAMÓWIEŃ! Pracownicy biur to bydło, patologia i nic nie warte ludzie. Nie wiem gdzie było to chowane ale na pewno nie w normalnych warunkach. Mają Cię za śmiecia i nic więcej. Jak zadzwonią o 23 to masz być w gotowości.Ludzie ja was tylko ostrzegam. Nie dajcie się nabrać na tą agencje przez ponad 12 lat tak traktują ludzi. Jak zwierzęta i nic więcej
10
Lechu 2016-05-12 11:13
Jest dokładnie tak jak piszesz. Ta agencje utrzymuje się głównie z opłat jakie pobierają od ludzi za mieszkania i za transport do pracy. Praca jest często tylko w takich ilościach aby starczyło na opłaty dla nich i trochę zostało na przeżycie. Powiem tak. Możecie wykorzystać tą agencję aby tu przyjechać i się załapać na początek w Walii. Ale miejcie na uwadze żeby jak najszybciej im podziękować i samemu znaleźć gdzieś normalną pracę i mieszkanie. Ktoś kto chce przyjechać tylko na kilka miesięcy, żeby zarobić może się bardzo rozczarować. Ja pracowałem w CSA przez dwa lata. Potem dostałem kontrakt przez Down Pack, ale pakowanie mięsa przez 10 godzin na chłodni nie jest dla ambitnych więc po kolejnym roku znalazłem inną pracę i o CSA i Down Packu już nie pamiętam. Nie znałem na początku języka i dlatego tak długo mi się zeszło z nimi. Musicie kupić sobie samochód albo na początek przyjechać swoim, wynająć sobie jakieś mieszkanie i zacząć szukać pracy bez CSA. Nie jest łatwo, może trochę szczęścia trzeba ale można tak zrobić. Ja po już w sumie 12 latach w UK mam tutaj kupiony własny dom i do Polski nie widzę potrzeby wracać.

P.S.
Do fabryki gdzie teraz pracuję, CSA zaczęła wysyłać swoich ludzi. Nasz zakład podpisał z nimi umowę na pracowników. Ludzie zmieniają się jak rękawiczki. Ciągle trzeba kogoś wszystkiego od nowa uczyć bo CSA ciągle zmienia ludzi. Ale plus tego taki, że fabryka zaczeła się tym wku...ć i sporo osób wzięli już kontrakty aby ich ciągle nie szkolić.

P.S.2
Głośna sprawa była jak jeden z chłopaków poprosił w CSA o dzień wolny. Na pytanie po co mu wolne, powiedział, że to jego prywatna sprawa. A Gostek w CSA powiedział mu, że w takim razie nie ma dla niego już pracy i może więcej do naszej fabryki już nie przyjeżdżać.
No to on przyjechał i poszedł do kierownika. Powiedział co i jak mu CSA powiedziało. Na drugi dzień miał już kontrakt przez zakład. :-)

Pozdrawiam LM.
3
New Man 2016-05-19 09:47
Czesć wszystkim na tego maila wysyłał ktoś swoje Cv w sprawie pracy jako pakowacz

praca@csarecruitment.eu
MałaMi 2016-08-04 11:19
Wstyd Miras wstyd!!!! Pracowałeś tyle lat a nawet nie wiesz jak się firma nazywa? Bo to nie jest słynny "TOMBAK" tylko "DAWN PAC" ludzie nauczcie się w końcu...
7
MIRAS 2016-08-08 23:43
NAPISALEM ZE PRACOWALEM NA TZW POTOCZNIE TOMBAKU WIEM JAK SIE FIRMA NAZYWA OBECNIE PRACUJE U INNEGO PRACODAWCY .NIE JEST ZLE ALE MOGLOBY BYC LEPIEJ . NIE ZAMIERZAM POZOSTAC TU NA STALE . DLATEGO MYSLE O POWROCIE DO KRAJU , A POTEM - NIEMCY , LUB HOLANDIA. POZDRAWIAM
1
Blablasky 2016-08-17 17:03
Nie. Kontrakt na 0 godzin.
2
Pani 2016-08-28 17:47
Brawooooo cala prawda o CSA!!!
3
Pilaż 2016-09-28 20:36
Ludzie proszę posłuchajcie. CSA to nie jest rozwiązanie na problemy finansowe chyba że komuś odpowiada pracować po 3 dni w tygodniu i odbierać wypłaty po 300f na 2 tyg a gdzie opłaty? Teraz jest trochę pracy ale ile ludzie tu siedzieli w domu i popadali w długi 3 miesiące bez pracy TO NIE SĄ ŻARTY. Ja już nigdy nie wyjadę za ich pośrednictwem. Następna rzecz to jeśli chcecie się poniżać przed walusami to zapraszamy do Llanelli zawsze wieczorem a nawet w biały dzień można w mordę zarobić.
Ja też myślałem że wszystkie moje problemy finansowe się skończą jak wyjade. Na szczęście nie straciłem i nie zyskałem tylko rok stracony. Jeszcze na koniec nie zapłacili mi za niewykorzystany urlop. Żyć nie umierać po prostu.
3
Karol 2016-10-03 21:46
Traktuja ludzi jak smieci
3
tomek 2016-10-03 22:29
no i co w dlaszym ciągu nie maja chyba zandych ofert
3
Robol 2016-11-21 17:47
Praca jak praca ale urytuje mnie ze na lini gdzie stoja walusy jest ich 5 a przy tej samej lini jak robia polacy jest tylko 2. Walusy to nygusy. Tak jak pisza wyzej jak jest praca to nie pytaja sie czy mozesz byc tylko ze masz byc i koniec a jak nie ma to maja CIe gleboko w d.... Starasz sie o urlop to musisz sie naprosic a jak by chcieli Cie przywolac do pracy i Ty bys nie chcial to zaraz Ci mowia ze jeszcze urlopu nie masz podpisanego i mozesz wcale nie dostac. Co do urlopow to placa jak chca i trzeba sie juz z tym liczyc ze nie dostaniecie calosci. Ostatnoi byla akcja bo wpisywali ludzia urlopy a ludzie nic nie wiedzieli i przychodzili do pracy.
1
rys 2016-12-09 15:48
i tu się z Tobą zgadzam całkowicie
1
Adi 2016-12-27 13:42
Witam pracuje dla CSA od roku jestem bardzo zadowolony pracowałem na dunbia koleś który zajmuje się dunbi z głównego biura pomógł ogarnąć mi mieszkanie koło fabryki. Nigdy nie miałem problemu z żadnymi urlopami, jak jesteś normalna osoba a nie alkoholikiem który zawala do pracy non stop i dzwoni na sick to biuro jest bardzo pomocne. Jestem wdzięczny tej agencji bo przyjechałem tu pusty bez kasy a oni mieszkanie mi dali pracę i kasę na życie do pierwszej wypłaty. Która angielska agencja tak pomaga? NIE CZYTAJCIE TYCH GŁUPOT KTÓRE PISZĄ TE BURAKI I ALKOCHOLICY KTÓRZY NIECHCĄ PRACOWAĆ.
2
ta ta 2016-12-30 07:48
dzown do fat rafała a da Ci prace

haha

kolesia pryeskocyzc lepiej niż obejść

agencja to kaszana tylko do zamkniecia !!!!!!
1
żona 2017-01-17 13:08
Mój mąż pracował przez agencję csa w roku 2005 nie wiem dokładnie gdzie ale wiem że gdzieś przy produkcji hamburgerów.Mieszkał w Llanelli w domu należącym do agencji.W jednym domu z czterema sypialniami i jedna łazienką mieszkało 12 facetów każdy płacił 50 funtów tygodniowa.Z pracą też róznie było czasem wychodził do pracy i dopiero jak nie przyjechał transport okazało się że ma wolne bo nikt z agencji nie był łaskaw poinformowac że nie ma pracy.Ludzie nie mieli na opłaty i jedzenie więc dług rósł i tu pojawiał sie dobry wujek Konrad który bardzo chętnie pożyczał pieniądze pierwszy raz nawet bez procentu ha ha ha.Drugi raz już na procent i co dziwniejsze ten człowiek który pożyczał pieniądze w następnym tygodniu znów nie miał pracy wiec dług rósł podwójnie z tygodnia na tydzień.I jak taki biedak już nie mial nic wtedy do akcji wkraczał pan Armata ze swoimi ludzmi każdy kto był tam w tym czasie wie co to znaczy.Jeden z kolegów mojego męża który sie naraził panu Armacie spał przez jakiś czas w krzakach bo bał się wrócić do domu.Każdy kto był w tym czasie w tym miejscu wie o czym mówie dla mnie to był wtedy typowy [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nie wiem jak tam jest teraz.Na szczęście mój mąż szybko się ogarnął i wyjechał teraz pracuje w Irlandii za naprawde dobre pieniadze i co najważniejsze jest szanowany w pracy.Wspomnę jeszcze tylko o kradziezach jakie miały miejsce,Pani Justyna wypłacała wtedy zarobione pieniążki w agencji i dziwnym trafem zaraz po wyjsciu z budynku ludzie byli napadani i okradani.Nie musze pisać kto tego dokonywał bo każdy to wie.Nie wiem jak tam jest teraz i kto rządzi ale ja nigdy bym nie chciała tam pracować.A co do Walijczyków to w roku 2005 jeszcze nas lubili wiec to ze teraz nas nie lubią jest tylko nasza wina.
1
żona 2017-01-17 13:09
Mój mąż pracował przez agencję csa w roku 2005 nie wiem dokładnie gdzie ale wiem że gdzieś przy produkcji hamburgerów.Mieszkał w Llanelli w domu należącym do agencji.W jednym domu z czterema sypialniami i jedna łazienką mieszkało 12 facetów każdy płacił 50 funtów tygodniowa.Z pracą też róznie było czasem wychodził do pracy i dopiero jak nie przyjechał transport okazało się że ma wolne bo nikt z agencji nie był łaskaw poinformowac że nie ma pracy.Ludzie nie mieli na opłaty i jedzenie więc dług rósł i tu pojawiał sie dobry wujek Konrad który bardzo chętnie pożyczał pieniądze pierwszy raz nawet bez procentu ha ha ha.Drugi raz już na procent i co dziwniejsze ten człowiek który pożyczał pieniądze w następnym tygodniu znów nie miał pracy wiec dług rósł podwójnie z tygodnia na tydzień.I jak taki biedak już nie mial nic wtedy do akcji wkraczał pan Armata ze swoimi ludzmi każdy kto był tam w tym czasie wie co to znaczy.Jeden z kolegów mojego męża który sie naraził panu Armacie spał przez jakiś czas w krzakach bo bał się wrócić do domu.Każdy kto był w tym czasie w tym miejscu wie o czym mówie dla mnie to był wtedy typowy [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nie wiem jak tam jest teraz.Na szczęście mój mąż szybko się ogarnął i wyjechał teraz pracuje w Irlandii za naprawde dobre pieniadze i co najważniejsze jest szanowany w pracy.Wspomnę jeszcze tylko o kradziezach jakie miały miejsce,Pani Justyna wypłacała wtedy zarobione pieniążki w agencji i dziwnym trafem zaraz po wyjsciu z budynku ludzie byli napadani i okradani.Nie musze pisać kto tego dokonywał bo każdy to wie.Nie wiem jak tam jest teraz i kto rządzi ale ja nigdy bym nie chciała tam pracować.A co do Walijczyków to w roku 2005 jeszcze nas lubili wiec to ze teraz nas nie lubią jest tylko nasza wina.
2
wiesiek 2017-01-19 18:14
jeszcze istnieje ta mafia z rajmundem na czele
2
on 2017-01-30 16:47
Mam pytanie jak to jest z tym CSA? czy płacą normalnie?,oszukują? ile jest dni pracy i jaka umowa? proszę o info ponieważ mam propozycję wyjazdu do Walii od znajomej która tu mieszka już 5 lat,więc lokum bym miał,tylko chodzi mi o pracę w tym CSA,jak traktują ludzi? bo mam pracę w PL i nie chcę trafić w jakieś gów...
Józek 2017-02-19 23:52
W roku 2005 nie było żadnego Armaty i nikt nie napadał Armata był 3lata wcześniej ma pani złe informacje
Zostaw swoją opinię o CSA - Llanelli
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie CSA