Twoje konto

Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła
Oświata | Praca dla opiekunek w Niemczech | Forum | Szkoły policealne | Logowanie | Kontakt | Dodaj ofertę pracy
Sortuj: Najnowsze | Najstarsze
Jesteś pracodawcą dodaj reklamę bądź ogłoszenie pracy na GoWork.pl ? Napisz reklama@gowork.pl
<<<Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach na swój adres e-mail.>>>
zdjecie uzytkownika
anonim - 2008-11-01 20:51:26 odpowiedz | cytuj
Dodaj opinie o Barway Services Ltd. - Ely, Wielka Brytania. Twoja ocena może okazać się bezcenna przy procesie rekrutacyjnym, podjęciu decyzji, pracy.
zdjecie uzytkownika
anonim - 2009-02-05 13:53:40 odpowiedz | cytuj
bylam-coraz gorzej z praca, wszystko zalezy od zamowien..mozna pracowac 7 dni w tygodniu po kiklanascie godzin a mozne miec 5 dni wolnego-nie wyczujesz!!! hostel i offfice pozostawia wielze do życzenia..w officie nic nie idzie zalatwic-nie jestes czkowiek tylko pracownikiem i tyle-ale to chyba norma za granicą....ogolnie da sie wytrzymac, pracy na polu nie polecam dla ludzi nieodpornych fizycznie...
zdjecie uzytkownika
anonim - 2009-02-21 21:15:00 odpowiedz | cytuj
Ja mam ochote tam pojechać ale kiedy tam przyjmują ludzi co?
zdjecie uzytkownika
anonim - 2009-03-09 13:03:54 odpowiedz | cytuj
niedlugo zacznie się sezon-koniec marca, początek kwietnia. wtedy to robią łapanake na ludzi do pracy przede wszystkim na pole (nie polecam). w tej chwili z tego co wiem to kiepsko z pracą na pakhausach...
zdjecie uzytkownika
anonim - 2009-03-09 13:04:01 odpowiedz | cytuj
niedlugo zacznie się sezon-koniec marca, początek kwietnia. wtedy to robią łapanake na ludzi do pracy przede wszystkim na pole (nie polecam). w tej chwili z tego co wiem to kiepsko z pracą na pakhausach...
zdjecie uzytkownika
anonim - 2009-03-09 23:28:35 odpowiedz | cytuj
jak tam si.ę dostać do roboty co?
zdjecie uzytkownika
anonim - 2009-03-09 23:30:03 odpowiedz | cytuj
chciałbym tam popracować 3 miechy
zdjecie uzytkownika
anonim - 2009-04-13 17:39:18 odpowiedz | cytuj
Ja bylam w Barway 6 lat temu poraz pierwszy - faktycznie na polu bardzo ciezka praca byla , ale wtedy zarobki byly naprawde super. Teraz wszedzie jest kryzys wiec nie ma co oczekiwac zbyt wiele. Przyjechalam ponownie do Barway w tamtym roku i tak sobie pracuje, ale ciesze sie ze wogole mam prace, bo w Polsce jest bardzo ciezko na rynku. Czasem pracuje caly tydzien czasem 2-3 dni w tygodniu, ale trzeba sie cieszyc z tego co sie ma. Poznalam wielu swietnych ludzi i wlasciwie to moja druga rodzina.
zdjecie uzytkownika
anonim - 2009-04-13 17:39:29 odpowiedz | cytuj
Ja bylam w Barway 6 lat temu poraz pierwszy - faktycznie na polu bardzo ciezka praca byla , ale wtedy zarobki byly naprawde super. Teraz wszedzie jest kryzys wiec nie ma co oczekiwac zbyt wiele. Przyjechalam ponownie do Barway w tamtym roku i tak sobie pracuje, ale ciesze sie ze wogole mam prace, bo w Polsce jest bardzo ciezko na rynku. Czasem pracuje caly tydzien czasem 2-3 dni w tygodniu, ale trzeba sie cieszyc z tego co sie ma. Poznalam wielu swietnych ludzi i wlasciwie to moja druga rodzina.
zdjecie uzytkownika
dekaes - 2009-04-14 13:46:35 odpowiedz | cytuj
Nie polecam. W Barway visorami sa polacy ktorzy musza wyrobic akord. Moj znajomy dostal kapusta bo za wolno pracowal. Zakwaterowanie po 5 osob w jednym pokoju. Cos jak oboz pracy.
zdjecie uzytkownika
anonim - 2009-06-05 15:11:06 odpowiedz | cytuj
no oboz to na pewno nie jest- placa i zawsze mozesz z tamtad wyjechac, praca jest ciezka-jak wszedzie za granica, warunki mieszkaniowe nie sa dobre-to fakt, ciasne wieloosobowe pokoje czesto z karaluchami:/
zdjecie uzytkownika
Wizzy - 2009-10-10 22:54:19 odpowiedz | cytuj
W Barway byłem 2 lata temu i juz tam nie wróce, pokoje 6cio albo 12-to osobowe, ewentualnie kontener na dworze(cos jak buda dla psa). Jak byłem to wiecej siedziałem w pokoju i licyłem na cud czyli extra work, bo pracy było mało. Później trafiłem na Wizzy był ktoś? Nie polecam, sam hostel i w promieniu kilku kilometrów nic, zero. Na wizzy było kilku polaków i reszta rumunów, ukraińców i cholera wie jakich jeszcze narodowości w kuchniach syf, w mikrofalach rozkładające sie zarcie bo ktos zapomniał zabrac, do łazienek lepiej było nie wchodzic. A w piątek i sobote stado pijanych blugarów. Wracając do Barway, office-katastrofa każdy traktuje Cie jak intruza, nieroba który tylko zawraca()(), Robercik jego szczególnie nie lubiłem jak byłem chory(przeziębiłem sie bo nie dostałem waterproofa) dał mi warninga i straszył ze jeszcze raz i do Polski mnie wysle-frajer. Pracowałem na polu, jak deszcz padał ludzie zakładali na siebie worki na śmieci zeby nie przemoknąc, waterproofy szybko sie niszczyły. Nocki i wycinanie sałaty tez nie należały do najprzyjemniejszych. Pozdro dla ICE16:) Hehe wsród współpracowników trafiały sie mendy które non stop kapowały do wajzera. Zerwałem kontrakt i wróciłem wczesniej, nie miałem roboty w Polsce, ale wszystko sie ułożyło i teraz tu u Nas zarabiam tyle co Wy w anglii. Jak wracałem do Polski na lotnisku spotkałem Kube-koles pracował w offisie i w barze, pytał dlaczego zerwalem kontrakt, przeciez na barway jest super. He he pojedziecie zobaczycie:)
zdjecie uzytkownika
Dawid - 2009-10-25 11:16:57 odpowiedz | cytuj
Strasznie nie polecam pracy w tej firmie! Jako że do samej firmy i prawdziwych Anglików pracujących w tej firmie nic nie mam, to za to mogę się wypowiedzieć na temat całej rzeszy Office'a i obsługi, prace w tej firmie można porównać do obozu pracy, zaczynając od tego że jest to miejsce znajdujące się kilka kilometrów od normalnego miasteczka, Ely - gdzie na prawdę można poczuć trochę cywilizacji, ludzie (zwykli pracownicy) nie mają praktycznie głosu, w biurze (Office) pracują Polacy, najgorsze są kobiety, i Bułgar od zakwaterowania, nic nie potrafi pomóc ani załatwić, wszyscy mają Cie totalnie w dupie, chodzisz i prosisz się o pracę, zeby starczyło Ci na najtańsze żarcie w Tesco, jak jest już praca to pracujesz na polu, tu się nie pracuje normalnie, mają Cie za nikogo, praca w polu=wyścigi, liczy się szybkość i wytrwałość, pracujesz non stop, żeby wyrobić pieprzony akord i wyciąć dobrze sałatę/seler, praca 2,3 dni w tygodniu, czasem i możesz popracować cały tydzień jak dobrze pójdzie, masz 5 funtów na godzinę, do tego Hostel 30f, Hostel? Można by to nazwać BARAKIEM syf i malaria, w łazienkach, w pokojach, brak kuchni, własna pralka? zapomnij, piorą Ci ciuchy z najgorszymi brudasami w hostelu najgorszym proszkiem, wszystko śmierdzi i nie da się w niczym chodzić, pokoje chyba jeszcze z lat '70, a co w łazienkach? prysznice z grrzybicą, mini burdele, bułgarzy, ukraińce, polacy wszyscy korzystają z tych samych łazienek, pod prysznic najlepiej w ogóle nie wchodzić, a jak już to tylko w klapkach, zdecydowanie NIE POLECAM, będąc tam tak naprawdę poznałem co znaczy pracować u Polaka za granicą, totalny wyzysk, pracujesz z ćpunami, ludzmi z niezłą przeszłością kryminalną, strach trzymać portfel w swoim pokoju, frajerzy, chamstwo, kapusie, to normalka w tym środowisku, moze wcześniej było lepiej, byłem tam w 2008 roku i nigdy ale to już nigdy nie wrócę to tego MIEJSCA!! Wytrzymałem dwa miesiące, jak sobie tylko pomyśle o tej firmie G'S Marketing na Barway to aż mnie na prawdziwe rzyganie bierze... Ludzie, jeśli nie szkoda wam czasu, i tak naprawdę nie zależy wam na 2tys zł miesięcznie (odlicz zakwaterowanie, drogie jedzenie i dojazd z Polski) to sobie to darujcie i zostańcie lepiej z prawdziwą rodziną i przyjaciółmi w Polsce...
zdjecie uzytkownika
barwey`anka - 2009-12-18 02:08:34 odpowiedz | cytuj
witam
tak zastanawiam sie czy Barway nadal cieszy sie zainteresowaniem, ku mojemu zdziwieniu niestety tak.
Ja rowniez mialam okazje pracowac w tym miejscu przez kilka m-cy kilka lat temu. Chociaż miałam to szczęście że pracowałam pod zadaszeniem w budynkach obok hostelu. Osobiscie stanowczo NIE POLECAM ze wzgl na prace, warunki mieszkaniowe oraz pracowników office ( wszystko co zostało opisane wczesniej to przykra prawda).
Moja rada LUDZIE uczcie się języka angielskiego bo praca jest, ale w jakiś sposób trzeba porozumiewać się z przełożoną(ym) chyba że wolicie supervisera z Europy Wschodniej ale sami wiecie jak jest.
zdjecie uzytkownika
barway`anka - 2009-12-18 02:08:53 odpowiedz | cytuj
witam
tak zastanawiam sie czy Barway nadal cieszy sie zainteresowaniem, ku mojemu zdziwieniu niestety tak.
Ja rowniez mialam okazje pracowac w tym miejscu przez kilka m-cy kilka lat temu. Chociaż miałam to szczęście że pracowałam pod zadaszeniem w budynkach obok hostelu. Osobiscie stanowczo NIE POLECAM ze wzgl na prace, warunki mieszkaniowe oraz pracowników office ( wszystko co zostało opisane wczesniej to przykra prawda).
Moja rada LUDZIE uczcie się języka angielskiego bo praca jest, ale w jakiś sposób trzeba porozumiewać się z przełożoną(ym) chyba że wolicie supervisera z Europy Wschodniej ale sami wiecie jak jest.
zdjecie uzytkownika
FDSFDSF4GE - 2010-01-24 18:16:51 odpowiedz | cytuj
wysłałem jakiej 3-4tygodnie temu maila i zadzwonili do mnie ze jest praca.mam tam byc 31.01.2010 JEDZIE TAM KTOS W TYM TERMINIE CO JA?
zdjecie uzytkownika
maniek019 - 2010-01-24 19:26:22 odpowiedz | cytuj
ja mam jechac ale z tego co tu wyczytalem to raczej dam sobie spokoj jak cos gg 7657968
zdjecie uzytkownika
charlie - 2010-02-11 13:45:19 odpowiedz | cytuj
taaa...Barway...cóż tu powiedzieć o tym kołchozie pracy? wszystko zostało napisane przez poprzedników... ja się właśnie wyrwałem z tej agencji pracy...Warunkiem jest znajomość języka, i trochę oleju w glowie... pozdrawiam
zdjecie uzytkownika
Anonymus - 2010-02-20 23:00:52 odpowiedz | cytuj
Byłem w Barway w 2009 roku. Pracowałem na polu. Jest ciężko - trzeba być nie tyle silnym, czy wytrzymałym psychicznie, co szybkim (wtedy można to nawet polubić).
Na ścięcie sałaty, obranie jej z liści i zapakowanie w worek masz najwyżej 10 sekund (ale jeżeli chcesz mieć spokój musi wystarczyć ci jakieś 6, 7 sekund). Sałata musi być odpowiednio ucięta - nie za nisko i nie za wysoko. Standardowo tniesz po dwa rządki. Cofasz się chodząc do tyłu a kombajn idzie na ciebie. Tak jak mówiłem - szybkość.
Warunki pracy trochę się polepszyły. Masz prawo do przerwy co 4 godziny. Czasami grupa dogaduje się z visorem (brygadzistą) i zależnie od ilości planowanej pracy przerwę można przełożyć. Śniadanie musisz wziąć ze sobą. Na polach są ubikacje (toj-toj) i "kabiny" - przystosowane przyczepy towarowe w których grupa spędza przerwy lub może schronić się przed deszczem.
Pracuje się różnie od paru godzin dziennie do parunastu. Akord, zależny od liczby zamówień.
Jeżeli chodzi o warunki mieszkalne to nie jest tak źle. Pokoje w hostelu są może ładniejsze, ale tam są częstsze kontrole. Poza tym latem jest tam niemożliwie gorąco. Kabiny - niebieskie budy - są chłodniejsze, i ma się więcej luzu.
Pracownicy biura rzeczywiście są nieuprzejmi. Co do ich pracy się nie wypowiadam.
Plusem Barway jest dostęp do Social Center. to coś w rodzaju remizy - tylko większej i ładniejszej. Jest tam telewizor, bar, siłownia, stoły do ping-ponga, bilarda; na zapleczu wspólna kuchnia. Latem organizują tam dyskoteki (mało dziewczyn).
To tak w miarę obiektywnie jest Barway. Jeśli czegoś zapomniałem może napiszę kolejny post.
zdjecie uzytkownika
góral - 2010-04-08 16:16:13 odpowiedz | cytuj
ja tam pracowalem w barway 3lata i jakos nie narzekam nie powiem ze bylo latwo ale nikt nie obiecywal ze tak bedzie ,po prostu wiedzialem po co tam jade !!zarobki grupy w ktorej pracowalem byly dobre bo w granicach 250-400funtow tygodniowo!!co do warunków mieszkaniowych to to radisson nie byl ale dalo sie wytrzymac !!pozdrawiam i udanego wyjazdy
zdjecie uzytkownika
nikto - 2010-04-19 22:34:27 odpowiedz | cytuj
jak wszedzie nie wazne czy w polsce czy w barway, ludzie wszystko psuja, z praca nie jest tak zle, mieszkac sie da, ale najgorzej zniesc ludzi zwlaszcza polakow, wiecznie szukajacych tematow do rozmow, tzn. plotek konkretnie typu kto z kim gdzie i kiedy, z ktorych wynika zreszta ze kazda dziewczyna tam sie puszcza a kazdy facet to kasanowa ktory moze miec kazda laske! do tego oczywiscie zawisc i zazdrosc, o to kto gdzie pracuje i ile zarabia, tak wiec jak jestes odporny psychicznie na takie rzeczy jedz, jak nie daruj sobie. prawda jest taka ze 99% dziewczyn sie nie puszcza, a 99% facetow nie moze miec kazdej laski (bo najprzystojniejsi nie sa;)
zdjecie uzytkownika
niewolnik - 2010-04-20 15:40:53 odpowiedz | cytuj
Witam, pracuje w Barway GS Markiet tz. siedze w hostelu na off-ie, przyjechało na sezon wielu opcokrajowców a pracy jak na lekarstwo.
Paymanty sa bardzo tragiczne (za 65h przepracowanych w tygodniu masz na reke 300GBP)to jest pracaod poniedzialku do niedzieli od 7:30 do 20:00 gdy wracasz do hostelu jestestes taki zjebany zeby sie odswizyc, idziesz pod prysnic gdzie jest kolejka (10-cio osobowa) po okolo 40 min wchodzisz pod prysnic a tu wielka lipa zimna woda, gdy uda ci sie umyc wypadalo by cos zjesc cieplego, wychodzisz z hostelu i idziesz 50 metrow do kuchni, jak czegos zapomnisz to musisz spakowac wszystko co na tej kuchni wypakowales z (siatki, plecaka) i wracasz po to co zapomniales bo moga ci zajebac to co bys tam ewentualnie zostawil. Pod prysnicami w sobote to sie zawsze ktos pierdoli. do sklepu 8 mil = 11 kilometrow. Dojazd w wlasnym zakresie 6 funtow w 2 strony. Jestem tu 3ci i ostatni miesiac i nie mam zamiaru zostac tu ani dnia dluzej. Chcial bym dodac ze w ofisie pracuja polacy i jeden bulgar i ukrainka, i tylko z ukrainka da sie normlanie porozmawiac, uwazajcie na Hanie, Petera i Krzysia bo to chamy jak im podpadniesz to caly tydzien nie pracujesz. W hostelu sam element kolesie z pierdla powychodzili i az strach sie pokazac wieczorem w kiblu. Chciał bym dodać iż kto tu przyjedzie to chyba ludzie z calkowitym brakiem srodkow do zycia bo to co tu jest nie jest warte zadnych pieniedzy. WIELKA KUPA TU JEST
zdjecie uzytkownika
byly pracownik - 2010-06-11 20:27:39 odpowiedz | cytuj
Witam wlasnie zakonczylem moja 3miesieczna umowe z G'Sem, jesli ktos przeczytal poprzednie komentarze to bedzie dla niego jakis znak aby dal sobie spokoj z praca w Barway, z wlasnych doswiadczen potwierdzam wszsytko to co bylo negatywnego o tej firmie i hostelu. Sszukajcie gdzie indziej bo tylko stracicie czas w tej firmie. Pozdro
zdjecie uzytkownika
zwolniona - 2010-06-15 19:02:19 odpowiedz | cytuj
heja,
Barway bylo dla mnie domen przez jakies 2 lata i nie powiem bywalo roznie raz spoko a kiedy indziej do bani. przez ten czas jaki spedzilam duzo widzialam i po czesci kazdy z was ma racje. w sezonie mieszkacie czasami po 10 osob w 6 osobolwych pokojach( pary - ale jak sobie pozwolisz na to, to twoj problem nie nazekac), za to w zimie to czasami masz pokuj na 2 osoby. Z praca jest roznie, wiadomo ze w lecie wszystko rozchodzi sie od pogody jak jest goraco no to [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] a jak pada to no lipa, ale to jest pole. wystarczy troche szczescia i mozesz awansowac ale to dla facetow (supervisior,wozkowy traktorzysta i co tam jescze jest) za to dziewczyna nie ma takiego szczescia co najwyzej jako Q albo sprzateczka(tego nie polecam zwlaszcza w niedziele po sobocie roznie bywa :) ), jest i packhouse ale musisz miec szczescie. Ja to moja przygode z Barway skonczylam z wielkim hukiem :)) ale nie nazekam, moze na poczatku bylo ciezko, no wiecie co ja teraz zrobie przeciesz nie wroce do polski ale powolutku po malutku i do przadu. dzis mieszkam w ely mam inna prace a do barwey wrocilabym na 3 miechy aby po wk......c niektorych, [przeciesz mnie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] na zbity pysk, a teraz to jacy wszyscy mili. na Barwey swiat sie nie konczy i nie zaczyna ale daje wspomnienia ktorych sie nie zapomina ( jak chodzby alarmy przeciwpozarowe o 4 rano czy niezapomniane grile z 8 palet, czy Myszoptaka niektorzy pewnie pamietajo jego wyczyny czy chodzby robercika, kaske czy bulgara z officu ktory teraz jest traktozysta). A ja to mam ochote wrocic do Barwaya aby podenerwowac szefostwo..................pozdro XXXXX
zdjecie uzytkownika
porazka :) - 2010-07-01 20:11:11 odpowiedz | cytuj
Witam, jestem bylym pracownikiem. Mieszkalem na wizzy i powiem krótko, gdyz nie zamierzam się tu rozpisywać.
Otóż, tej pracy nie zycze najgorszemu wrogowi, zarobki chujowe, zakwaterowanie jeszcze gorsze, a jesli chodzi o prace, to smiechu warte :) Jedno wielkie gówno, a jesli mi nie wierzycie, sami sprawdzcie :)
x