Magnes Media sp. z o. o.

Wrocław

Wywiadu udzielił:
Emil Baran
Prezes Zarządu Magnes Media sp. z o. o.

Emil Baran – współzałożyciel oraz Redaktor Naczelny czasopisma Słowo Wrocławian, którego pierwszy numer ukazał się w 2009 roku. Od maja 2011 pełni funkcję Prezesa Zarządu Magnes Media sp. z o. o.. W tym czasie spółka zdążyła pozyskać kapitał od prywatnych inwestorów i z powodzeniem realizowała wcześniej przyjęte założenia biznesowe, dzięki czemu otworzyła kolejnych 8 tytułów prasowych. Spółka poszerzyła także zatrudnienie do blisko 100 osób oraz otworzyła biura regionalne. W trakcie swojej pracy w Magnes Media Emil Baran miał okazję wykonywać okresowo obowiązki należące do osób, zatrudnionych na praktycznie wszystkich stanowiskach w firmie. Aktualnie odpowiada za tworzenie nowych tytułów prasowych, ich profil oraz podejmowanie kluczowych decyzji dotyczących pracowników i rozwoju organizacji. Przed działalnością w wydawnictwie prasowym zajmował się branżą poligraficzną, ze szczególnym uwzględnieniem produkcji oraz usług reklamowych. Zdobył także doświadczenie w wydawnictwie muzycznym For Tune, pełniąc funkcję Wiceprezesa Zarządu, gdzie odpowiedzialny był za marketing, sprzedaż i dystrybucję płyt muzycznych, zarówno na rynku polskim, jak i zagranicznym. Prowadził także działalność społeczną w ramach organizacji pozarządowych. Aktualnie zarządza działalnością kilku spółek w Polsce i za granicą. Posiada wykształcenie wyższe, studiował Zarządzanie oraz Finanse i Rachunkowość.

Magnes Media sp. z o. o.
Adres:
Komuny Paryskiej 90
50-452 Wrocław

 

Ideę naszej firmy oddaje nazwa Magnes Media - media, które przyciągają. Przyciągają Pracowników, Czytelników i Klientów, ponieważ to co robimy staramy się wykonywać jak najlepiej.

Proszę opowiedzieć krótko o początkach firmy Magnes Media.

Początek naszej firmy to 2009 rok, kiedy zaczęliśmy wydawać pierwszą z gazet – „Słowo Wrocławian”. Tamten okres miał w dużej mierze charakter działalności społecznej, a całą gazetę postrzegać można w tym czasie jako dzieło oddolne i obywatelskie. Była to inicjatywa prospołeczna, łącząca osoby realnie zaangażowane w życie miasta z odbiorcami, którzy byli ciekawi tego, co dzieje się we Wrocławiu poza mainstreamem. Gazetę założyliśmy w trzech: przedsiębiorca Bogdan Ludkowski, reżyser Grzegorz Braun i ja, wówczas można powiedzieć, działacz społeczny. „Słowo Wrocławian” ukazywało się co dwa tygodnie i było czasopismem bezpłatnym. Potem wiele się zmieniło - gazeta rozrosła się, przekształciła w miesięcznik i stała się płatna. Miało to miejsce wraz z 30-tym wydaniem „Słowa Wrocławian”, które ukazało się w sprzedaży 24 marca 2011 roku. W ostatnim czasie mamy do czynienia z dużym rozwojem naszej działalności wydawniczej; mowa tutaj o kolejnych nowych tytułach prasowych – łącznie w 2017 roku wydawanych będzie 11 gazet w największych miastach Polski. Ideę naszej firmy oddaje nazwa Magnes Media - media, które przyciągają. Przyciągają Pracowników, Czytelników i Klientów, ponieważ to, co robimy staramy się wykonywać jak najlepiej. 

Czy wciąż jest to ta sama siedziba co na początku?

Siedziba naszej firmy zmieniała się podobnie jak sama firma. Zaczynaliśmy w pokoju o wymiarach 10m2, w którym był tylko jeden komputer. Potem wynajmowaliśmy niemal całe piętro w jednym z budynków niedaleko wrocławskiego centrum. Od roku 2016 siedziba firmy mieści się we Wrocławiu, na ul. Kazimierza Wielkiego 1. Dziś w 2017 roku firma posiada kilka biur na terenie różnych miast Polski. Nie popadamy jednak w związku z tym w samozachwyt, ponieważ zawsze jest jeszcze wiele do zrobienia.

Jak wyglądała Państwa działalność od początku założenia firmy? Co udało się osiągnąć?

Patrząc na datę założenia naszej gazety w 2009 roku, trzeba zauważyć, że był to akurat środek kryzysu ekonomicznego, który przewrócił wiele firm. Od czasu naszego powstania mieliśmy okazje obserwować upadki lub bankructwa wielu rynkowych konkurentów. Tak naprawdę kilka z tych lokalnych pism, na których się wzorowaliśmy, dziś już nie istnieje. One upadły - my przetrwaliśmy. „Sukces to maksymalne wykorzystanie możliwości jakie masz” – jak powiedział Hilary Hinton "Zig" Ziglar. Podstawą naszego sukcesu jest fakt, że to właśnie tutaj, lokalnie, staliśmy się wyraziści. Jeśli chodzi o rynek czasopism we Wrocławiu, to jest on mocno rozwarstwiony. Są dzienniki wychodzące codziennie, należące do dużych korporacji. Później występuje przerwa i jesteśmy my, wydając spory miesięcznik. Następnie zaś długo, długo nic, później dopiero mniejsze, lokalne, czy wręcz dzielnicowe inicjatywy. Przez ostatnie lata rynek bardzo mocno się zmienił, z obiegu wypadło kilka tytułów, po których pozostała luka, którą staramy się zagospodarować. Podsumowując branżę, wbrew wypowiedziom sceptyków, renesans prasy jest nieunikniony, ze względu na wartościowe treści.  Internet nie daje tak dużych możliwości jak prasa drukowana, ponieważ wszelkie informacje tam publikowane są dość płytkie, co wynika z braku źródeł finansowania contentu.

Jakie jest założenie firmy, plany na przyszłość i realistyczne cele?

Po otworzeniu gazet na terenie całego kraju cały czas zastanawiamy się nad kierunkiem dalszej ekspansji. Nie zapominamy jednak o swoich źródłach czyli działalności społecznej, obywatelskiej, oddolnej, ponieważ wiemy, że to jest jeden z motorów napędowych naszego sukcesu.

Czy granice naszego kraju są dla Państwa ograniczeniem?

Z formalnego punktu widzenia na pewno, z praktycznego nie ma rzeczy niemożliwych. Dlatego też przygotowujemy oddziały naszych czasopism w największych miastach u naszych południowych sąsiadów – w Czechach i na Słowacji. Na początek będzie to „PRAŽSKÉ SLOVO” i „BRATISLAVSKÉ SLOVO” – posiadamy już zarejestrowane tytuły prasowe, skompletowaną część redakcji, ale jeszcze dużo pracy przed nami.

Czy można powiedzieć, że nie zamierzacie już dalej się rozwijać na rynku krajowym?

Na pewno będziemy się rozwijać, natomiast w segmencie prasy lokalnej osiągnęliśmy już bardzo wiele i trzeba przekroczyć granicę tego segmentu. Aktualnie nasze wydawnictwo zakupiło od dotychczasowego wydawcy kultowe, bo istniejące od 25 lat czasopismo dla mężczyzn „Twój Weekend”. Jesteśmy przekonani, że będzie to dobry przyczółek do ekspansji na rynku ogólnopolskiej reklamy prasowej.

Jakie jest największe osiągnięcie firmy, z czego jest Pan najbardziej dumny?

Największym z nich jest ilość Klientów, których obsługujemy. Możemy pochwalić się tą ilością nawet w porównaniu do firm korporacyjnych, z którymi konkurować jest wyjątkowo trudno. Średnio jest to tysiąc Klientów miesięcznie. Niektóre dzienniki, licząc łącznie wszystkie wydania w miesiącu, nie mają tylu reklamodawców. Nie bez znaczenia jest także ich jakość, długo pracowaliśmy, aby pozyskać pierwszy supermarket, bank, dealera samochodowego, czy dewelopera. Dziś nie ma z tym problemu. Zdarza się, że to oni sami zwracają się do nas z prośbą o ofertę. Ważna jest dla nas także relacja z dotychczasowymi Klientami, którzy wracają i są zadowoleni z naszych usług.

Jakie są silne cechy Państwa firmy, a co chcieliby Państwo jeszcze ulepszyć?

Jedną z cech, o których można powiedzieć, że jest zarówno mocną, jak i słabszą, to fakt, że jesteśmy firmą dość niewielką. Dzięki temu wszystkie procesy zachodzą u nas szybko. Jesteśmy przez to elastyczni - pozwala to nam na szybkie dostosowywanie się do zmiennego rynku. Jeśli ktoś u nas ma dobre pomysły, chęć zmiany i udoskonalania ich, to nierzadko wchodzą one w życie. Choć nie możemy sobie pozwolić na beztroskie działanie, jak to ma miejsce w niektórych korporacjach.

W jaki sposób podnoszą Państwo jakość swojej pracy?

Uważamy, że naszą rolą jest nie tylko spełnianie rynkowych oczekiwań i standardów, ale także je tworzenie treści, dodatkowo wysoko stawiając poprzeczkę. Jedną z takich decyzji było przystąpienie naszego wydawnictwa do Związku Kontroli Dystrybucji Prasy. Jest to największa w Polsce organizacja tego typu skupiająca największych wydawców prasy. Jak sama nazwa organizacji wskazuje podstawą uczestnictwa jest transparentność działania wydawnictwa. Opiera się to nie tylko na deklaracjach wydawców będących członkami, ale także na weryfikacji przez zewnętrzne firmy audytorskie zgodności oświadczeń ze stanem faktycznym. Bierzemy także udział w programie Rzetelna Firma, której celem jest promocja wysokich standardów płatniczych oraz dobrych wartości kupieckich i biznesowych. Jesteśmy przekonani o właściwości podejmowanych działań w zakresie podnoszenia standardów i transparentności.

Jak wygląda proces rekrutacji?

Rekrutacja na wszystkie stanowiska zaczyna się od ogłoszeń publikowanych w prasie i internecie. Potem przychodzą aplikacje. Nie spieszymy się z wyborem kandydatów, dlatego też niekiedy mija trochę czasu od momentu wysłania aplikacji do ewentualnej rozmowy telefonicznej. Natomiast, jeśli już do niej dojdzie, jest ona zwyczajowo zaproszeniem na spotkanie w naszej siedzibie. Podczas rozmowy sprawdzamy kwalifikacje i przydatność kandydata do pracy na konkretnym stanowisku. Jeśli kompetencje danego kandydata są wyższe, to taka osoba rozpatrywana jest do obsadzenia innej posady. Jeśli cały proces przebiegnie pozytywnie, powiadamiamy kandydata telefonicznie z zaproszeniem na drugie spotkanie. Podczas niego proponowane są warunki. Po zaakceptowaniu ich, kandydat rozpoczyna pracę. Zatrudniamy i współpracujemy ze studentami w formie praktyk i staży. Osoby posiadające status studenta mają możliwość zdobycia dużego doświadczenia w pracy redakcyjnej, dziennikarskiej, ale także w zakresie administracji. Nie są to bezproduktywne zajęcia, ale często wymagające kreatywności i własnej inwencji. Naszym praktykantom zawsze sprawia najwięcej radości moment, w którym widzą napisane przez siebie materiały utrwalone drukiem w gazecie – to pamiątka na całe życie. Ponadto najlepsi mają szansę na pracę u nas po odbytych praktykach w ramach dostępnych wakatów.

Czy firma Magnes Media jest zaangażowana społecznie?

Oczywiście, poczynając od naszych korzeni – jakimi są media obywatelskie i przekazywanie rzetelnych informacji społeczeństwie. Ponadto angażujemy się w różnego rodzaju akcje na rzecz organizacji pozarządowych. Szczególnym czasem jest okres rozliczeń 1% podatku. W ostatnim okresie rozliczeniowym wspieraliśmy Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta oraz Fundacje Wsparcia Policjantów. Nie zamykamy się na współpracę i chętnie będziemy wspomagali także inne organizacje społeczne.

Czy Magnes Media uczestniczy w targach pracy?

Jesteśmy obecni na bardzo wielu imprezach targowych, różnych branż, najczęściej nasze gazety są rozdawane przez hostessy, co ma duży walor promocyjny - wiele osób dzięki temu zetknęło się z nami po raz pierwszy.

Czy to właśnie młode osoby najczęściej znajdują u Państwa zatrudnienie?

Nie do końca. Jako pracodawca celujemy raczej w osoby z pewnym doświadczeniem. Zatrudnienie u nas znajdują przede wszystkim osoby pomiędzy trzydziestym a pięćdziesiątym rokiem życia. Tacy ludzie mający już staż pracy czują się u nas najlepiej. Mają skonkretyzowane cele zawodowe, nie szukają nadmiernej zmienności. A ich praca jest u nas doceniana.

Chciałem zapytać jeszcze o pracę zdalną - czy jest możliwa i jak ona wygląda?

Praca zdalna świetnie się sprawdza przy współpracy z autorami i dziennikarzami, jej charakter nie wymaga codziennej obecności w redakcji. Natomiast w przypadku działu handlowego, próbowaliśmy pracy zdalnej, ale ona się nie sprawdza – zaangażowanie na miejscu, w siedzibie firmy, jest bardziej produktywne. Pozwala na szybki przepływ informacji i pożądany przebieg procesów zadaniowych.

Na koniec, proszę powiedzieć, czy Magnes Media organizuje imprezy integracyjne?

Jak najbardziej, choć nie jest do zadanie łatwe, biorąc pod uwagę rozproszenie lokalizacji, dlatego też najczęściej takie spotkania mają miejsce lokalnie. Wiem, że nasi Pracownicy często także we własnym zakresie rozwijają wzajemne kontakty, przyjaźnie i innego typu znajomości. Może nie zawsze są one zorganizowane przez firmę, ale takie spotkania mają miejsce, a nasi Pracownicy cieszą się własnym towarzystwem.

 

Dziękuję za rozmowę.