Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła

Nowe zasady dotyczące cookies
Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

plus Dodaj ofertę pracy | Logowanie
Praca opiekunka
Kursy / Szkolenia - zobacz wszystkie 199!
Praca w Niemczech dla opiekunek - płacimy o 1000 zł więcej niż konkurencja
Sortuj: Najnowsze | Najstarsze
logo Hobij

Opinie o Hobij

Pracowałeś w firmie Hobij i chcesz podzielić się opinią o niej? A może chciałbyś w niej pracować i zastanawiasz się, jakie warunki oferuje pracodawca? Dodaj wpis - może on pomóc Tobie i innym zainteresowanym osobom w uzyskaniu poszukiwanych informacji.

zdjecie uzytkownika
jam - 2015-02-04 18:50:16 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
ma ktos z was firme jednoosobową F.I.A B.V???? jesli tak to prosze o kontakt mlasnijpitonga@wp.pl
zdjecie uzytkownika
Pleśniawka - 2015-02-07 19:31:42 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Witam,
Pracuje w Hobiju troche ponad 2 tygodnie i mimo, ze czas jest niedlugi to naprawde moge stwierdzic ze to nie jest Firma a tylko żart i to bardzo niesmaczny. A wiec od poczatku.
Mieszkam w hotelu w Warder a pracuje (chociaz nie wiem jeszcze jak dlugo wytrzymam) w Hessingu. Jesli chodzi o zakwaterowanie to na dzien dobry przywital mnie odór zgnielizny i wilgoci.
Pokoj, w ktorym obecnie mieszkam jest tragiczny: mimo zamknietego okna przeciagi sa takie ze slychac wiatr w szczelinach, zagrzybiona klimatyzacja, ktora jest jedynym ratunkiem na odrobine ciepla w pokoju, grzyb pod prysznicem i stechlizna.
Kuchnia jest wpolna na ok.100 osob. To cud ze jeszcze nikt sie niczym nie zarazil. Istny raj dla salmonelli.. Nie zapominajac oczywiscie o grzybie, ktory jest nieodlacznym partnerem kazdego pomieszczenia. Pralnia, znajdujaca sie tuz obok kuchni.. Hmm na 6 pralek dzialaja 3 wiec jest calkiem niezle.. Na 6 suszarek dzialaja tylko 2 wiec tu juz jest gorzej.
Internet za ktory placi sie 8 euro tygodniowo, dziala przy dobrych wiatrach.. Czyli prawie nigdy. Dojazdy do pracy sa wporzadku, gorzej jest z powrotami. U mnie maks czekania na busa wyniosl 45 minut, znajomi czekali po 1,5-2h. Kochany koordynator, ktory zawsze kazal dzwonic jak tylko sie skonczy prace obiecywal ze zawsze ktos podjedzie jak On nie bedzie mógl. W rzeczywistosci wyglada to innaczej. Po wykonaniu telefonu uslyszysz tekst: no to ogarnij sobie kogos tam na Hessie bo Ja teraz nie mam kierowcy.. Porazka jakas. Rada dla przyszlych jesli ktos zdecyduje sie tu przyjechac: zakumpluj sie z kierowcami i z ludzmi z ktorymi mieszkasz. Oni sami wtedy beda szukac Cie po calym zakladzie i pytac czy juz konczysz i czy masz jak wrocic:)
A teraz troche o samej pracy. Jestem na dziale Schalke wiec na godziny nie narzekam, znajoma trafila na dzial Continoue.. Tam juz jest troche gorzej bo praca jest srednio po 5-6 godzin.
Wyplaty sa tragiczne, mimo wyzszej stawki niz w poprzedniej firmie. Nie rozumiem tego kompletnie na jakiej zasadzie To wszystko jest wyliczane a w momencie kiedy chcesz sie w biurze kogos zapytac.. Nie licz, odpowiedz bedzie jednoznaczna. Wiekszosc zamieszkujacych hotel oczywiscie z malymi wyjatkami to kryminalisci, recydywisci, kazdy mozliwy margines spoleczny oraz moim bleden bylo by nie wspomniec o tych, co uciekaja przed alimentami.
Na zakladzie jest roznie w zaleznosci od zmiany na na jaka trafisz. Sa dni kiedy praca jest lekka wrecz monotonna a sa dni kiedy musisz sie nadzwigac tak ze silownia juz jst niepotrzebna.
Kiedy czlowiek zle sie czuje i ustawowo moze zglosic sicka nie ma co liczyc na godziny pracy przez najblizszy tydzien. W zeszlym tygodniu w pracy zdarzyl sie wypadek. Jedna dziewczyne skrzynki przygniotly i pogotowie zabralo, okazalo soe ze ma wstrzasnienie mozgu. Po dwoch niecalych dniach Hobij wyslal ja spowrotem do pracy gdzie zemdlala a szanowny pan koordynator nawet nie chcial po nia do Hessa przyjechac. Z tego wszystkiego nie taktem bylo by nie wspomniec o tym ze najblizszy sklep jest 6 km od hotelu a przystanek autobusowy 35 minut drogi pieszo. Tak po krotce wyglada praca i mieszkanie w Hobij w Warderze.
zdjecie uzytkownika
hanys - 2015-02-10 21:23:57 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
o ja pierdylę ,kryminaliści i alimenciarze ludzie co to za agencja?
to tragedia jeśli to prawda.!

o mój Boże jak tak można.
zdjecie uzytkownika
Basiunia - 2015-02-11 17:36:10 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
to moze ja tu troche wyprostuje obrazek. Panienkom cieplym siostrom sie nie podobalo w warder i na zakladzie bo nie przystosowane haha. Praca na Schalke jest najlzejsza i najprostrza, boze zeby sobie tam nie poradzic to juz poracha. Pokoje w hotelu sa remontowane wiec wystarczy poczekac na lepszy pokoj, chodzi tam jakis ciapaty i wszystko odnawia. za internet oplat zadnych nie ma co za bajki. pracuje tam juz 1,5 roku to wiem. dojazdy jakos kazdy sobie ogarnia tylko trzeba miec glowe na karku a nie czekac az koordynator za raczke wezmie i jeszcze w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] pocaluje. ze ludzie rozni przyjezdzaja to wszyscy wiemy, kazdego wlasna sprawa. firma jest solidna i koniec. wyplaty sa na czas i sie zgadzaja a to najwazniejsze.
zdjecie uzytkownika
marchewa - 2015-02-12 17:47:23 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Pracowalam przez hobij dłuższy czas.. Gdyby było zle, pewnie nie zostalabym tam tyg. Wypłaty na czas w biurze tez bez problemow wszystko wytłumaczone.co do mieszkańców Hobij zwraca uwagę na ludzi których zatrudnia, chociaż by przez wymagane zaświadczenie o niekaralności a osoby z którymi jest problem zwalnia,bo nie chcą stwarzać zagrożenia dla innych mieszkańców. Co do warunków mieszkalnych- bywało różnie,pokoje są różne ale zawsze można bylo zmienic, a dodatkowo same nie doprowadziły się do takiego stanu w jakim sa ( choć podobno ostatnio coraz lepiej,remonty,kontrole) sa i takie z jacuzzy,prysznicem i jacuzzi i lodówka w każdym pokoju. za moich czasów do pralek,suszarek wzywany regularnie był serwis i tak dobrze ze pralnia byla bezplatna.co do transportu to z powrotem trzeba było dzwonic, czasem zaczekac ale bez tragedii,albo wyjść i transport juz czekał-roznie bywało. Praca jak praca na shalu light co do penscji przy normalnych godz 300e idzie wyciągnąć, wiec dobrze.zależy na co kto liczy,a robić trzeba jak wszędzie. Reasumując daje plusa
zdjecie uzytkownika
Phumba - 2015-02-13 10:00:11 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [marchewa - 2015-02-12 17:47:23]:
Właściwie jedyna dobra opinia więc komu tu wierzyć. Napisz coś bliżej, jeśli możesz.
zdjecie uzytkownika
dyta - 2015-02-21 10:59:45 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Wymagane zaświadczenia o niekaralności? Żarty sobie stroisz? Wystarczy zerknąć na NIEDZIELA.NL co chwile się ogłaszają. Phumba - nie polecam, pisz jak coś na maila, opowiem ci o mojej 8 miesięcznej karierze, gdzie z braku perspektyw musiałam tam siedzieć, nawet ba, o tej sytuacji opowiem aby cie przestrzec...blueee.1992@wp.pl
zdjecie uzytkownika
edyta - 2015-02-21 11:01:30 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
btw zamierzam opublikować na tym forum wszytkie salarisy!!
zdjecie uzytkownika
frog - 2015-02-22 16:53:46 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
wyjechalem miesiac temu przez to biuro do pracy po 2 tygodniach wziolem busa do domunie dalo sie tam wytrzymac a na moje telefony o ogrzewaniu nikt nie reagowal.
strata czasu nie polecam
zdjecie uzytkownika
theraflu - 2015-02-23 14:03:34 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Witam
Pracowałam z Hobij w zakłądzie Van Oers w Rotterdamie ponad 2 miesiące. Na początku pojechaliśmy do Veghel i tam musielismy czekać 3 godziny rano zanim otworzą biuro o 8. Czekaliśmy więc, na miejscu było dośc przyjemnie, podpisaliśmy umowy, niekorzy pojechali do Eindhoven z jakimś holendrem wyrobić numery podatkowe (BSN). Po pół dnia czekania i formalności zawieziono nas do Rotterdamu. Mieszkania są w kamienicy bardzo ładne, skłądają się z 3 pokoi, dośc małych, ale są ok. Jest też duży salon z kuchnią szybkim netem duży tv, mikrofala, dobrze ogrzewane (regulator 22,23 st. w mieszkaniu), taras gdzie można sobie zapalić na dole jak i na dachu z fajnym widokiem (ulica Veerlann) dość blisko centrum ;) Praca w Van Oers to głównie rozładowywanie palet i np sprawdzanie jakośc papryki czy innych warzyw, trzeba je wyselekcjonować. Zawsze robi się coś innego, czasem nakleja tylko naklejki, czasem trzeba pakować w paczki na maszynie różne warzywa i potem te warzywa przepuszcza się rpzez maszynę która je foliuje. Dojeżdzało się do pracy rowerem 8 kn po dróżkach rowerowych pokonywało się to w 25 minut więc było lżej niż myślałam. Pierwszą tygodniówkę dostałąm coś ok 150 e, następna ponad 200 e, ale zdarzało się też że dostało się tygodniówkę 30 e albo 80 e.... więc róznie z tymi godzinami było. Wiele osób było bardzo złych że tak mało pracują bo takie pieniądze ledwo starczają na utrzymanie się. Pytaliśmy koordynatora o to czy będzie więcej godzin ale on nie mógł tego kreślić dlatego że dostaje z góry określone zapotrzebowanie na ilośc osó każdego dnia. Każdego dnia o 8 wieczorem dostawało się smsa z informacją czy idzie się do pracy jutro. Nie wiadomo ile się zostawało w pracy, ponieważ zależało to od ilości zamówień. Wypłaty zawsze były na czas. Bardzo sporadycznie zdarzały się małe pomyłki które łatwo dawało się wytłumaczyć. Tak to wygląda z Hobij i Van Oers. Moja ocena w skali 1-10 to 5. Bo nie było źle, ale zarobić też niezbyt się dało. Pozdrawiam i mam nadzieje ze moja opinia komuś pomoże ;)
zdjecie uzytkownika
Nowy - 2015-02-26 09:45:20 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
CZy ktoś może mi powiedzieć jak wyglada praca na wózku w Hessing koło Hornu.dostałem oferte pracy ale juz sam nie wiem
zdjecie uzytkownika
edy - 2015-03-01 10:10:16 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
to wyzyskiwacze nie polecam!!!!!!!!!!!
zdjecie uzytkownika
hehe - 2015-03-01 14:13:42 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Nie polecam nikomu. Byłem dwa tygodnie w Hobij w Asten w domkach wczasowych (zakwaterowanie). Domki całkiem nie złe, przyzwyczajenie. Kolega wyżej pytał jak wygląda praca w Hessingu otóż tłumacze przez 12 godzin stoisz przy taśmie, masz dwie pauzy (łącznie godzina), odbijasz się chipem do wyjścia chyba ze 6 razy by iśc do toalety. Zimno, mokro nudno i strasznie głośno. W święta też pracuje ta firma po 16 a nawet i ludzie po 18 godzin, i nastepnego dnia na nowo 12 :/ Byłem dwa tyg, wrócilem gdyż ponoć mnie zwolnili z powodu nie przyjścia do pracy, nie dostając sms i nawet maila a o telefonie nie wspomnę bym się wstawił do pracy. Już jestem w pl rodzina musiała zapłacić za mój powrót gdyż nie zarobiłem nic a teraz kazali mi zwrócić prawie 1200 euro za to ze przez tydzień nie dostałem informacji że mam iśc do pracy i siedziałem w domku. Porażka totalna, nie polecam nikomu tej agencji! więc chłopie nie ryzykuj! Ogólnie słyszałem dobre opinie o agencjach jak Otto, Sherpa i Interkosmos. Ocena ogólna nawet nie 1.
zdjecie uzytkownika
jaaan - 2015-03-01 14:29:16 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
ja również nikomu nie polecam, hobij to najbardziej złodziejska firma do jakiej można trafić
zdjecie uzytkownika
gher - 2015-03-09 00:03:26 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
musicie zrozumieć ze teraz duzo agencji włąsnie tak wygląda, pracodawca holenderski zgłasza zapotrzebowanie na 1 pracownika to agencja ściąga 3-4, aby w razie większego zamowienia dysponować wiekszą ilością ludzi, a jak tego zamówienia nie ma to agencji to nie obchodzi i potem się pracuje po 1,2 max 3 dni w tygodniu.
zdjecie uzytkownika
tina - 2015-03-10 19:10:41 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
prawda jest taka, że w hobiju pracy nie ma, ściągają ludzi a nie ma dla nich pracy, zwyczajnie oszukują ludzi, mieszkasz w zagrzybionych domkach, albo z myszami, dojazd do pracy rowerem bez względu na pogodę, ale najgorsze jest to, że pracy nie ma, dla mnie praca skończyła się po 2 miesiącach, w tym czasie pracowałam dla trzech różnych firm, kolega już trzeci tydzień siedzi bez pracy, ponoć w czerwcu ma się coś ruszyć, on czeka na pracę, ja wróciłam do Polski, ogólnie przygodę z firmą hobij oceniam ujemnie, więcej włożyłam w to wszystko pieniędzy niż zarobiłam
zdjecie uzytkownika
Duśken - 2015-03-18 12:11:58 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
HOBIJ hmm... Mieszkałam w Warder w hotelu Hobij,jakieś nieporozumienie,mowa oczywiscie o koordynatorach,którzy nie mają kwalifikacji no chyba że do sprzątania ,bo tak tam się awansuje na koordynatora LOL. Co do pracy...w Hessing koło Hoorn ,dobra dla tych co latają na _____ / opłacają sie tylko nocne zmiany bo dzienne to tygodniowo około 170e następne nieporozumienie.
zdjecie uzytkownika
Duśken - 2015-03-18 12:12:57 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
HOBIJ hmm... Mieszkałam w Warder w hotelu Hobij,jakieś nieporozumienie,mowa oczywiscie o koordynatorach,którzy nie mają kwalifikacji no chyba że do sprzątania ,bo tak tam się awansuje na koordynatora LOL. Co do pracy...w Hessing koło Hoorn ,dobra dla tych co latają na _____ / opłacają sie tylko nocne zmiany bo dzienne to tygodniowo około 170e następne nieporozumienie.
zdjecie uzytkownika
Zuzia - 2015-03-19 16:21:37 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
a ja mieszkam w Warder od dawna i juz dlugo pracuje na Hessingu. I nie narzekam bo nie ma na co. Pracuje sie w pelnym wymiarze godzin a na hotelu jest nawet przyjemnie. Co innego jak ktos ciagle melduje sie chorym a pozniej imprezuje na chotelu i chleje....przypomina ci to cos Dusken????
zdjecie uzytkownika
Duśken - 2015-03-19 19:16:32 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
heh "zuzia" oczywiście że przypomina ...Ciebie :) O hotelu nic nie piszę bo ludzie fajni i pokoje też ;]
zdjecie uzytkownika
Dusken - 2015-03-19 19:52:35 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
A pracujesz "W" a nie "na"
hahah chyba że chodzi o komin "na"którym siedzisz ;)
zdjecie uzytkownika
jghfgd - 2015-05-09 01:12:29 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
ZBIERANIE ZAMOWIEN (Waalwijk) pracuje ktoś ? jak jest ??
zdjecie uzytkownika
M - 2015-05-15 21:00:12 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Kto ma za dużo pieniędzy niech jedzie do Hobij.Oszuści!Same straty biuro ma cię w 4 literach.Nie wierzycie jedzcie i się przekonajcie.Nie znasz języka obcego,będziesz traktowany jak chwast.
zdjecie uzytkownika
yuuuki - 2015-05-25 16:18:50 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
jezeli sam sobie nie zadbasz o cos, nikt tego za Ciebie nie zrobi. tyle. pracowalam przy zywnosci, bylo ok. Chyba wszystko zalezy od tego kto z jakim nastawieniem i motywacja jedzie do NL.
zdjecie uzytkownika
szukajaca - 2015-07-17 12:11:22 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
@klej masz racje odeszlam z jedne firmy bo zle sie pracowalo z szefostem nie chodizo do konca o prace ale brak szacunku. to fakt jezeli 2500 to nei sa male pieniadze, ale jak kazdy czlowiek nei stac w miejscu i swoja praca raczej pokazuje ze chce sie wznosic, a jak jest tuta czy zaangazowanie przelewa sie tez na pieniadze?
Zostaw swoją opinię
Powiadomienia
o nowych wpisach
Obserwuj ten wątek!
Akceptuję Regulamin
captcha
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Hobij

Wyraź opinię o innych firmach z tego miasta

Poznaj prywatne opinie na temat pracodawcy! Wyślij wiadomość do wszystkich użytkowników, którzy obserwują ten wątek.

Twoj email:
Wiadomość:
Masz pytanie do prezesa firmy Hobij?
Zadaj pytanie
alert