logo Casa dei Bambini Warsaw Montessori School Sp. z o. o.

Casa dei Bambini Warsaw Montessori School Sp. z o. o.

Warszawa

Opinie o Casa dei Bambini Warsaw Montessori School Sp. z o. o.

MOSS 2010-06-16 20:29
czy ktos pracowal na stanowisku kierownika biura w przedszkolu montessori? slyszalam b zle opinie, ze rotacja jest duza i nikt nie wytrzymuje dluzej niz pol roku? chcialam sie dowiedziec czy to prawda. bardzo prosze o odpowiedz jesli ktos tam pracowal?
Cassandra 2017-02-28 20:51
Kierownictwo nie szanuje ludzi. Pracownik nigdy nie dostaje tam pochwały, a tzw. 'opieprz' bardzo często, nawet za najmniejszy błąd (np. brak wieszaka w szafce dziecka w szatni). Mobbing na porządku dziennym. Pracownik żyje w przeświadczeniu, że nieważne, jak bardzo się stara, i tak nie jest w stanie sprostać wymaganiom w sposób dla kierownictwa satysfakcjonujący. I tak pewnie faktycznie jest, bo pracownik nie zasługuje nigdy na zwykłe dziękuję'. Pracownik nie powinien mieć życia prywatnego i nie marudzić z tego powodu, ponieważ powinien pracować z pasji i miłości do dzieci. Mile widziane nadgodziny, oczywiście bezpłatne, bo pracuje się tam właśnie z pasji, a nie dla zarobków. Na chorobowe chodzić nie wolno, bo nie ma kto pracownika zastąpić, więc przypadki, że chore opiekunki zarażają dzieci są częste. Na umowę o pracę na czas nieokreślony też nie ma co liczyć, pracownik dostaje umowę o pracę na czas określony od sierpnia do końca czerwca na minimum krajowe, oraz umowę o dzieło na resztę zarobków. Lipiec pracuje się 'na czarno'. I tak jest co roku, bez żadnych wyjątków. Nie podoba się to pracownikowi? To znaczy, że ma nastawienie roszczeniowe i brak mu pasji do pracy. Jeżeli już zdarzy się pracownikowi rozchorować, to w ciągu roku przysługują pracownikowi cztery dni płatne z umowy o dzieło. Jeśli pracownik przebywa na zwolnieniu dłużej, dostaje tylko przepisową podstawę z umowy o pracę. Owe cztery dni obejmują również wszelkie urlopy okolicznościowe. Pracownikowi nie przysługują przerwy, bo to z pracy powinien czerpać siłę. Właścicielka firmy doradzała nawet swoim pracownikom picie wody z solą, gdyż zmniejsza to zapotrzebowanie na korzystanie z toalety. Pokoju socjalnego brak. Warunki higieniczne są skandaliczne, posiłki dla dzieci są przygotowywane na tych samych stołach, których używają dzieci do zabawy i pracy. Talerze po posiłkach najczęściej są myte w umywalkach w łazience (również owoce do posiłków), gdyż na cały kompleks jest jedna zmywarka, w dodatku w innym budynku.
Rotacja pracowników jest faktycznie duża, bo niewiele jest osób, które są w stanie wytrzymać długo takie warunki pracy.
3
Zostaw swoją opinię o Casa dei Bambini Warsaw Montessori School Sp. z o. o. - Warszawa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Casa dei Bambini Warsaw Montessori School Sp. z o. o.