brak logo

cermotor

Rembertów

Opinie o cermotor

nowy 2014-03-05 18:00:39
ja zaczynam tam prace juz jutro zobaczymy co jest prawda a co nie z powyzszych opinii
do nowy 2014-03-08 18:09:21
Kolego powyżej.
Przekonasz się ale dopiero po miesiącu, ew 2 :) Pierwszy miesiąc masz w miarę ochronny. Choć akurat powinieneś już zauważy [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] tam panujący :) Zimy niestety nie skosztujesz i warunków podczas niej panujących ale za to masz szanse odczuć to latem, czyt. temperatura na magazynie min 27stopni a na "piętrze" 30 standard i 20min na przerwę także szykuj ręcznik ;)
No ale są ludzie,którzy za tak nędzną kasę mogą pracować wszędzie, jak to się mówi - tonący brzytwy się chwyta ;) Powodzenia,pozdrawiam :)
1
jak zwal, tak zwal 2014-03-22 19:29:34
Do kolegi, ktory pisal o dyspozytorze, ktory podpowiada jak dziala gps w aucie- masz jakies chody u niego czy jak, bo mnie nie podpowiadal,za to czepia sie na kazdym kroku nawet o rzeczy, ktore robia inni i im wolno, tylko mnie nic nie wolno.
Do dyspozytora, ktory tez sie wypowiadal oczko powyzej kolegi- cenie sobie sprawiedliwosc, wiec prosze o jednakowe traktowanie wszystkich , a nie dzielenie ich na ludzi i podludzi i dziwienie sie, ze sobie na to nie chca pozwolic.
Co do firmy- w ciagu trzech dni 25 osob tam pracujacych żalilo mi sie,(usunięte przez administratora)owtarzam KAZDY szuka innej pracy, modlac sie, ze w koncu rzuci to [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] w tym nawet jeden z kierownikow. Kto ma wyjscie inne, niech z niego korzysta. Ta praca jest tylko na tymczas, zeby przynajmniej na rachunki bylo, ale tylko do momentu, kiedy trafi sie na normalna prace za normalne pieniadze z normalnymi ludzmi na stanowiskach kierowniczych.
dark 2014-03-22 19:33:50
Firma oszukuje klientow. Gowniane czesci podroby ze wschodu przepakowuje w oryginalne opakowania i sprzedaje jako oryginalne czesci renomowanych firm. Klienci uwazajcie.
1
aro 2014-03-22 19:46:43
Ja pracuje prawie rok i zarabiam 1500-1600 do reki na miesiac. Wyżyj za to, jak 1000 miesiecznie to same rachunki. Niby po roku maja podniesc. Czyli bedzie 1700. Dwa obiady miesiecznie bede miec wiecej. Az do smierci- w moim przypadku glodowej, bo robotem nie jestem i na powietrze nie dzialam.
1
do p. Budyń 2014-03-22 19:49:44
Samochwala w kacie stala- nie ma to jak samochwalacy sie kierownik.
marcin 2014-04-09 00:04:00
a miałem tam na rozmowę w sprawie pracy jechać - dobrze że to przeczytałem zmarnował bym tylko czas
2
siwers 2014-04-24 07:45:26
Gigant a jest tam ktoś zadowolony zarówno z zarobków,kar jak i warunków pracy czy też atmosfery? Prócz gągola,inżyniera,zezowatego czy zaciągu z ukrainy lub pracowników biura? Nie ma. Gdyby ktoś poszukał NORMALNEJ pracy to już by z stamtąd uciekł a jedyne co ich tam trzyma to przywiązanie i obawa przed zmianą zatrudnienia etc. Do ceru przychodzą wyłącznie desperaci,którzy potrzebują pracy od zaraz aby zarobić coś na chleb a nie tacy,którzy chcą się dzięki niej rozwijać. Pozdrawiam ludzi zadowolonych z bydlęcej pracy za marną kasę w nędznych warunkach.
4
byly pracownik 2014-08-07 19:10:41
niezależnie od miejsca pracy .. sprzedaż , magazyn panuje tam bardzo zła atmosfera , każdy pod każdym dołki podkopuje i czeka aż w nie wpadniesz , rządzi tam ewa i wszystkimi szasta a przyszła tam jako sprzątaczka a teraz jest kier sprzedazy .. wiekszosc starych pracowników odeszła zaszczuta przez owa pania .umowy smieciowe - co roku jak zdasz śmieszny egzamin dostaniesz 100 więcej - powodzenia . mottem firmy jest - nie nadajesz - nie smarujesz to nie jedziesz ..odradzam prace normalnym ludziom chyba ze chcą się dorobić żółtych papierów
5
ziutek 2014-10-29 09:51:33
@Mondziak jaki jest sens? Zapytaj prezesa :) mało to kar rozdał bez powodu? mało to razy cisnął kierowników by karali pracowników? Z Mongołem szło się dogadać ale z tym drugim... Chcesz pracować solidnie, bez błędów a i tak ci je wymuszają chociażby poprzez wysyłkę bez sprawdzenia (tak tak, kiero przymyka oko na REGULAMING wysyłając towar bez sprawdzenia). Potem jak jest błąd to odpowiada pracownik a nie ten,co wysłał,bo ma rodzinkę w centrali. Atmosfera jest zepsuta do cna a pensja i szacunek dla pracownika? Marny.
4
ja 2014-11-05 22:51:25
chłopaku to zacznij czytać ogłoszenia bo widnieje prawie cały czas nabór jest ciągły bo wszyscy normalni odchodzą po ok 3 miesiącach zostali tylko starzy pracownicy (ale z tego co wiem większość czegoś szuka) zapraszamy serdecznie dają teraz 1500 na rękę bo umowę dostaniesz na najniższą krajową.
anonim 2014-11-05 23:07:04
jak nie pracujesz na magazynie to nie wprowadzaj w błąd przerwy są dwie jedna 15min następna 5min pilnowana z zegarkiem w ręku
Redaktor 2014-11-10 08:47:20
Salwador to kraina jezior, wulkanów i tajnych grobów - opisuje agencja Associated Press w reportażu na temat koszmarnej w tym kraju sytuacji kobiet, które stają się ofiarami przemocy na tle seksualnym. Znikają z ulic, porywane przez gangsterów, są zbiorowo gwałcone, a ich poćwiartowane ciała odnajduje się potem w jednym z niezliczonych tajnych grobów.

Według statystyk przytaczanych przez AP, w tym roku zginęło w Salwadorze 239 kobiet, a kolejnych 200 przepadło bez wieści. Tylko w sierpniu doszło do 361 gwałtów. Zdaniem amerykańskiej agencji to zaledwie wierzchołek góry lodowej, bo większość spraw w ogóle nie jest zgłaszana policji. Ofiary, ich rodziny i świadkowie milczą, bojąc się zemsty gangów.

Mara Salvatrucha i Barrio 18 - dwa, rywalizujące gangi sprawiły, że Salwador stał się wyjątkowo niebezpiecznym dla kobiet (i nie tylko) miejscem na ziemi. Co ciekawe, te przestępcze grupy powstały w Kalifornii, utworzone przez latynoskich imigrantów. Gdy Amerykanie nie mogli sobie poradzić z ich brutalnością, po prostu deportowali gangsterów do ich ojczyzn. To był początek lat 90. - w Salwadorze zakończyła się wojna domowa, a przybyli z USA przestępcy stali się odpowiedzialni za kolejną falę przemocy, która zalała kraj. Wytatuowani (członkowie Mara Salvatrucha często zdobią ciała literami "MS" lub liczbą "13", a Barrio - "18"), bezwzględni i nie widzący dla siebie lepszej przyszłości młodzi mężczyźni zostali nowymi panami półświatka. Ta sytuacja trwa do dziś.


REKLAMA Czytaj dalej




Czytaj więcej o salwadorskich gangach.

Agencja AP skontaktowała się z kryminologiem pracującym dla salwadorskiej prokuratury generalnej, Israelem Ticasem, który zajmuje się sprawami tajnych grobów, gdzie w ukryciu grzebią swoje ofiary gangsterzy. Podczas swojej 12-letniej pracy zebrał on dowody i zeznania świadków pod ochroną, z których wyłaniają się mrożące krew w żyłach historie.

"7 czerwca 2013 r., Santa Tecla, dziewczyna członka gangu zabrała dwie koleżanki na imprezę. Gangsterzy podejrzewali, że jedna z nich zdradziła grupę, rozmawiając z rywalizującym gangiem. Ośmiu mężczyzn zgwałciło dziewczynki" - tak zaczyna się jedna ze spraw opisana przez Ticasa. Gangsterzy ostatecznie zabili dwie dziewczynki, a jedną krótko trzymali dla okupu. Gdy nie dostali pieniędzy, także jej ciało, jak wcześniej jej koleżanek, poćwiartowali. "Miały 12, 13 i 14 lat" - opisuje ofiary kryminolog.

Pod koniec października AP opublikowało zdjęcie z jednego z miejsc zbrodni, gdzie ofiarą była 17-latka. Widać na nim ciało dziewczyny leżące na poboczu drogi; ma zakrwawioną głowę i rękę, jest rozebrana od pasa w dół. Według zeznań świadka, nastolatkę wyciągnęli z autobusu członkowie gangu, a potem strzelili do niej.

Obraz barbarzyństwa, jakiego ofiarami padają kobiety i dziewczynki w Salwadorze, potwierdza w rozmowie z AP także uciekinierka z tego kraju. Nastolatka wyjechała z ojczyzny i nielegalnie dostała się do USA po tym, jak chłopak jej matki zaatakował ją któregoś wieczoru w kuchni. Opowiedziała także, jak pewnego dnia zniknęła kuzynka jednej z jej szkolnych koleżanek. Dziewczyny były w parku, gdy nadjechał samochód. Ktoś z auta zawołał jedną z nich, nastolatka wsiadła. To był ostatni raz, gdy ją widziano.
RED 2014-11-10 12:47:31
Ja bym mogła dzień i noc, na śniadanie i na obiad, 2 razy przed kolacją i jak w nocy się obudzę - zwierza nam się nasza Czytelniczka. I opowiada (dość szczegółowo) o poszukiwaniu szczęścia z jej libido.
Bo mężczyźni to się mnie boją. Przynajmniej większość. Przynajmniej ta większość, którą znam ja. Kiedy to wyczułam? Kiedy pierwszy raz dostrzegłam dzikie błyski paniki, jak pioruny uderzające we wnętrzu samczego oka? Retrospekcja. Raz pieprzyłam się z kolegą w samochodzie. Samochodowa pozycja, pół siedząca, potwornie niewygodnie, głupio merdające cycki, uderzanie głową w dach (te sportowe auta) ale! Już widzę szczyty, już widzę światło, grają mi anielskie trąby, prawie, że dotykam końca tęczy, a tu PAC! Dostałam szybkiego klapsa, on opada na bok prawie nieżywy, powoli kapcanieje, jakby ktoś przekłuł mu tyłek i uchodziło z niego powietrze. Ja, w lekkim szoku, najpierw się nie odzywam, potem zaczynam znów się "kokosić" na jego potworze.

- Jeszcze nie masz dość? - sapnięcie jest podszyte wyrzutem, zupełnie jak mój drogi płaszcz podszewką w kratkę. Strasznie nie lubię kratki.

- A wyobraź sobie, że nie - staram się mruczeć jak kot, a nie jak motorówka na bagnach Luizjany, chociaż mam ochotę palnąć go w ten pusty łeb. Wciąż jednak staram się zachować fason i uwodzić, chociaż uwodzić nie potrafię za grosz. Rozpalać owszem. Uwodzić - nie.

- Przecież dymamy się już od 2 godzin - tym razem w głosie brzmi całkowita, bezdenna rezygnacja. Jakbym mu krzywdę robiła, zmuszała do orania pola motyką. Zsuwam się więc z mojego konia i stwierdzam, że skoro ma już zamiar pozostać nudnym gnojem, to może to robić z dala ode mnie. To wydarzenia trochę później niż "ostatnie", ale dość świeże.

Bo tobie ciągle się chce. Bo ty ciągle możesz. Bo ty myślisz tylko o jednym. Bo twoja cipka jest jak odkurzacz. Może jesteś chora? No wiesz, na tą nimpo..nimom...nimfomanię? Nie wiem. Może jestem. Ale myślę, że raczej nie. Myślę, że to temperament zwyczajnie. Że taka jestem.

Jak byłam mała to chowałam się w końcówce PRL-u. Szaro, buro, zimno. Nie wiem gdzie ludzie wtedy gumki kupowali. Może nie kupowali? Pierwsze moje zetknięcie ze "stosunkiem widzianym" (nie powiem porno) to było "Ostatnie tango w Paryżu". Ostro. Na maślano. I wtedy już, gdyż byłam dzieckiem i to dzieckiem niezmiernie inteligentnym, objawiła mi się wielka, jasna prawda o mnie - coś w tym seksie musi być. Coś dla mnie. Taki przebłysk. Jakoś wtedy nie pomyślałam, że może przejawiam jakieś potworne, grzeszne skłonności, co zaczęto mi wbijać do głowy teraz. Że jestem jakoś nimpo...nompo...manką. Nie.

Oczywiście potem to przysnęło na dłuższy czas, abym mogła być małą dziewczynką, chociaż tak naprawdę nigdy stereotypową małą dziewczynką nie byłam. Ale no powiedzmy, że przysnęło. Na trochę. Potem podrastanie. Podrastanie samo w sobie było by nudne, ale gdy człowiekowi takie świerszcze w głowie grają! To już koniec, piekło i gomora. Koledzy z klasy byli zachwyceni, gdy siedząc z koleżanką w ławce opowiadałam jej (dość głośno oczywiście), ile orgazmów miałam z kolegą z profilu ścisłego (oj, ścisły, ścisły!), albo czy warto wypróbować 69. Czad. Dla nich. Dla mnie w sumie też.

Zaczęłam wcześnie. Nie bałam się nic a nic, ciekawość pchała mnie jakbym siedziała na lokomotywie jadącej przez dziki zachód. Wild, wild west. Zabawa i beztroska. Aż do czasu. Do czasu gdy Dorosłam.

Nastoletnie szaleństwa to norma, prawda? Romans ze studentem z wymiany z Ugandy to też norma, prawda? Ale gdy już pracujesz, gdy jesteś Dorosła i Duża, mogłabyś stać się bardziej rozsądna, prawda? Gdy zaczynasz podliczać z iloma facetami spałaś ty, a z iloma koleżanki, coś zapala ci się w głowie, prawda? Dotąd nie brałaś tego pod uwagę, to było twoje życie, ty rozdawałaś karty. Teraz głupiejesz. Czadziejesz w społecznym ścisku. Gdy decydujesz się na jakiś związek też myślisz, że warto się uspokoić, co nie? Mogłabyś się uspokoić, do cholery! Coś zaczyna mi doskwierać. Słyszę, że kobieta to powinna myśleć o miłości, o księciu, o zameczku z dzieciaczkami powielającymi ten schemat. Powinnam propagować jakieś tam wartości rodzinne, mam chcieć wziąć ślub na łące wśród kwiecia i nigdy nie brać nic brzydkiego do buzi. Ale co ja mam zrobić jak zamiast tej prorodzinnej papki mi w głowie i między nogami taki żar gorący? Bałam się osądzania. To jasne. Bałam się, że ktoś krzyknie kiedyś za mną "Ty [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] quot;. No ale jeszcze brnę w to dalej. Trochę zagubiona i trochę na oślep. Przecież coś w tym musi być.

Pierwszy poważniejszy partner. Staram się odnaleźć w tej nowej roli. Dorosłej. Ale schemat powielam. Ja bym mogła dzień i noc, na śniadanie i na obiad, 2 razy przed kolacją i jak w nocy się obudzę. Znam wszelkie metody obciągania, wiem gdzie dmuchać i gdzie wsadzić palec. Mogę grać na nim jak na akordeonie, jeśl
ziutek 2014-11-23 02:25:48
zegi masz 15min na śniadanie i 5min na np papierosa. Jak nie zjesz w 15min to kierownik nawołuje do pracy, do skutku aż zaczniesz pracować. Zegar wisi i te przerwy są sprawdzane codziennie. Kar chyba do tej pory nie było, natomiast kary to nieodzowny element tego zakładu :) Nawet jeśli nie mają dowodu na twoją "winę" to i tak możesz dostać np 100zł kary :) Pozdrawiam
barnaby76 2014-11-24 11:07:48
To dlaczego nikt i nic z "tymi terrrorystami" nic niezrobi? Są odpowiednie instytucje które zajmują się takimi sprawami. Z innej mańki , boisz się zwolnienia że firma upadnie? W jej miejsce powstaną 2 inne które będą musialy zapewnic podobne usługi. Prace znajdziesz.
ja 2014-11-24 23:53:35
a powie ktos ja tak sklada sie towar skanerami czy dostajesz jakas karteczke z rzeczami?
ja 2014-11-27 15:18:59
tylu tu was sie wypowiadalo a teraz nikt na proste pytanie nieumie odpowiedziec
nikt ważny 2015-01-07 20:21:54
Nikomu nie polecam tego pracodawcy.
Pracowałem tu kilka lat i mógłbym długo mówić o CER Motor.
Na Centrali nie płacą źle, ale niestety umowa to nic nie warty śmieć. Przeważnie na najniższą krajową z którą to ciężko nawet o telewizor na raty. Na konto 1100 a reszta w kopertę. Jak wyrobisz target to jest ok. Jak masz słabszy miesiąc przy odbiorze koperty może zaboleć. Kary to oczywiście cecha charakterystyczna tej firmy. Kara za spóźnienie, za błędy, które są przecież nieodzownym elementem pracy każdego człowieka, kary za nieposprzątanie korytarza (tak, pracownicy mają dyżury na mopie i ze śmieciami), kary za wszystko. Przerwa liczona z zegarkiem w ręku bo jak trafisz na zły humor szefowej to możesz zarobić karę za spóźnienie z przerwy. Zakaz wyjścia na zewnątrz (przy 7,5 h pracy przy komputerze). W niektórych pomieszczeniach brak okien a zimą niska temperatura. Złe warunki socjalne. Brak podstawowego zaopatrzenia typu lodówka czy czajnik. Długopisy i inne przybory biurowe wyliczane co do jednego abyś przypadkiem nie wyniósł do domu. Śmieszne oceny co rok jak w szkole umiesz czy nie umiesz a jak nie umiesz to i tak Ci dołożą drugie tyle i pracujesz za tą samą pensje. Wymagania ponad możliwości a jak już Ci się uda to zrobią wszystko aby udowodnić Ci, ze jednak Ci się nie udało. Podpisujesz dwie listy obecności, odbijasz na czytniku a jak zapomnisz to choćbyś podpisał się na dwóch listach to i tak Ci dnia nie policzą. Ciagłe pomyłki w papierach, brak odpowiednio przeszkolonego personelu w Dziale Kadr. Atmosfera grobowa. Nowych traktuje się z góry a starych nie docenia. Kierownicy wyżywają się na pracownikach a Ci boją się odezwać. NIE POLECAM nikomu kto ceni dobrą atmosferę pracy i dogodne warunki zatrudnienia. Pieniądze to nie wszystko - pójdziesz, zobaczysz, ocenisz i stwierdzisz, ze mam rację.
5
nowy 2015-01-14 18:49:15
Dziś byłem na rozmowie kwalifikacyjnej w tej firmie. Śmiechu warte. W dwóch słowach mozna ją okreslić. Zaprosili kilka osób na jedną godzine, blondynka pochwaliła sie jaka to nie jest cudowna firma, jakie maja wzrosty i sukcesy oraz zakres obowiązków za niezwykle śmieszną stawkę. Następnie kazali opuścić coś przypominajacego tylko z nazwy sale konferencyjną i zapraszali nas pojedyńczo. Czekałem 3 godziny na swoją kolej, kilka osób zrezygnowało po pierwszych godzinach czekania. Zero szacunku dla drugiego człowieka i jego czasu. wszedłem aby dowiedzieć sie, że bede zarabiał mniej niż moja 20 letnia siostra na recepcji.System premiowy - kpina. Warunki pracy- porażka. Potwierdza sie wszystko co w komentarzach powyżej. Firma wyglada jak mały domek rodzinny, brak miejsc parkingowych - Pani z recepcji zwróciła mi uwagę, że nie parkujemy na całej długości ulicy, zastanawiam sie gdzie parkują pracownicy? Trzy ulice dalej? Wewnątrz rzeczywiscie bieda i ubóstwo. Na pewno ta firma nie jest prężnie rozwijającą sie bo niestać ich nawet na porządne wyposażenie w narzędzia pracy.NIE polecam. Straciłem czas.
2
mar 2015-01-15 15:24:19
@nowy, masz racje, to kpina. a na jakie stanowisko aplikowałeś??
Przyjaciel CER 2015-03-13 23:23:56
Cer Motor jest firmą, która absolutnie nie szanuje człowieka. Na porządku dziennym jest dręczenie psychiczne i kary, które mają dyscyplinować pracowników. Wszyscy pracownicy mają obowiązek czyścić ubikację, i pomieszczenie socjalne kolejno według listy niezależnie od stanowiska (nie wykonanie obowiązku - kara -100 zł z pensji). Jak w każdej firmie znajdzie się kilka nierobów na których muszą pracować inni. Młodzi pracownicy szczególnie Ci "bardziej" bystrzy są szybko awansowani i ze zwykłego sprzedawcy można się stać w ciągu roku managerem. Samo stanowisko nic nie znaczy im wyższe tym bardziej będziesz zgnębiony w przyszłości.

Prezes CER MOTOR... człowiek fantasta, egoista, traktuje ludzi z góry. Żyje w swoim małym świecie gdzie wszyscy knują spisek przeciwko Niemu. Absorbuje przy tym połowę firmy. I do tego wszystkiego niespotykany sknera. Moje szczególne wyrazy współczucia dla wszystkich którzy muszą z Nim współpracować bezpośrednio.

Co do pieniędzy trudno mi się wypowiedzieć gdyż jest to rzecz względna. Osiągając założone cele sprzedażowe na pewno dostaniesz ile Ci się należy lecz, trzeba mieć na uwadze to, że wymaganie rosną z miesiąca na miesiąc, target wyliczany na podstawie "widzi mi się" bez poddawania jakiejkolwiek analizie. Musisz liczyć się z tym, że któregoś dnia stanie się nieosiągalny. Jest to odczuwalne przy pensji.

Umowa - śmiech na sali. Podstawa na umowie o pracę reszta pod stałem w kopercie. Na kredyt hipoteczny nie masz co liczyć. Mogą być zadowoleni jedynie Ci którzy płacą duże alimenty. W CER lubią osoby z kredytami hipotecznymi, można je bardzie wyzyskiwać i co najważniejsze "nie podskoczą".

Atmosfera wydaje się być luźna i zabawna, ale nic bardziej mylnego. Wszystko kontroluje pani dyrektor handlowa. W kuluarach pracownicy głównie marudzą, że jest tam źle i szukają pracy. Na gadaniu zazwyczaj się kończy.

Można tu jeszcze pisać o wielu nieprawidłowościach i zwyczajach ocierających się o mobbing, ale szkoda czasu. 70% powyższych komentarzy to prawda. Pierwsze wpisy pojawiły się kilka lat temu i z roku na rok jest coraz gorzej.
Wszystkim którzy planują rozpoczęcie prace w CER lub otwarcie nowego oddziału z całego serca odradzam i przestrzegam. Jedynie co możecie wynieść z tej firmy to upokorzenie i niskie poczucie własnej wartości. Nie wierzysz mi to zadzwoń do pierwszego lepszego oddziału i sam się dowiedz. Pracownicy w centrali nie powiedzą nic przez telefon bo nikt nie wie czy nie ma jakiegoś podsłuch.


Mam nadzieję, że moja opinia pomoże Ci w podjęciu prawidłowej decyzji.
Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej służe pomocą : przyjacielcer@gmail.com
1
Lola 2015-04-09 20:13:28
Nie polecam. Każdy kto zna swoją wartość długo tam nie poopracuje.
luki 2015-06-16 13:08:07
W zakładach pracy różnie bywa, wiem, bo mam ich kilka za sobą. Ale czegoś takiego jak w cerze, jak żyje, to jeszcze nie widziałem... Większość opinii powyżej, niestety prawdziwa. Śmieszne umowy, kasa niewielka, do tego w kopercie, jak córka prezesa łaskawie policzy(i się przy tym nie pomyli). Ogólnie bałagan straszny, zero organizacji. Firma mimo, że działa już 35 lat, to jakoś nie jest szczególnie znana na rynku, o czymś to świadczy. Trzeba uważać co się komu mówi, z kim i przy kim się rozmawia, bo jak wszędzie zdarzają si [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] które tylko czekają, żeby na Ciebie donieść, karierowicze, spragnieni cudzej porażki. Myślę, że nie ma co się rozwodzić więcej na ten temat. Każdy kto ma tward [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] jakoś sobie poradzi, innym radzę szukać czegoś innego.
MAŁOLAT 2015-12-16 14:45:49
Witam.
Jak wygląda praca w centrali ? ma ktoś może aktualną opinię ? jak wygląda praca na stanowisku sprzedawcy a jak menagera ? jakie zarobki ? dzięki wielkie .
MAŁOLAT 2015-12-16 19:26:51
Więc jezeli wiesz coś o " realnych" zarobkach napisz . będę wdzięczny
inaczej gmach? 2016-01-10 20:20:27
kierownik w tej firmie dostał 1000 zł kary za to że naprawa silnika w samochodzie przewyższała cenę nowego silnika i jeszcze miał czelność się żalić innym pracownikom o tym swoim wyczynie, a nie spojrzał na to że naciągnął firmę na poważne finansowe straty taka niegospodarność jest niesłychana, aby aż tak nie szanować nie swoich pieniędzy
nikt ważny 2016-01-15 15:10:06
Centrum - 3000 owszem, realna pensja ale na stanowisku kierowniczym. Moja dobra znajoma była kierownikiem jednego z głównych działów firmy i mniej więcej tyle zarabiała za pracę w domu, po godzinach, ogromną wiedzę i odpowiedzialność. Zwykły pracownik nie zarabia tam takich pieniędzy.
nikt ważny 2 2016-01-19 22:47:32
Ja jestem pracownikiem (nie kierownikiem) i zarabiam bardzo blisko 3000 i wcale nie pracuje tu aż tak długo - w tym roku minie rok. Jest ok,
nikt ważny 2 2016-01-19 22:56:49
dodam , że nie mam żadnych nadgodzin(co to jest?????)
Biały 2016-02-01 14:35:46
Centrala i magazyn ... a jaka jest opinia pracy w fili?
Uzytkownik1234 2016-02-02 16:28:10
Zupelnie zgadzam sie z komentarzem kolegi, firma smieszna,nawet nie potrafia porzadnie prowadzic szkolenia, a po za tym robia to ludzie ktorzy maja dodatkowo 100 obowiazkow na godzine i przerywaja w trakcie. Jest tez niemila atmosfera, ludzie jacys wystraszeni, boja sie swoich przelozonych co widac na pierwszy rzut oka. Co do wystroju wnetrz - biurka jak z demobilu hehe wszystko sie rozpada sa jakiea niskie a pracownicy pogarbieni jak przy zbieraniu ziemniakow, bo musza siedziec na krzeslach ktore maja przeznaczenie do poczekalni. Sala konferencyjna opuszcze ten temat bo chyba, to najlepeij wygladajacy element z calej firmy pomijajac pokoj dyrektorki, recepcja istnieje lecz recepcjonistki nigdy nie ma. Jesli chodzi o caloksztalt, to nie polecam tej firmy. Co do kar pienieznych nic mi nie mowili, podstawa to 2tys zl plus jakies 500zl target i premia 500, podobno mozna awansowac ale cisza nic nie mowili procz pani dyrektor na rozmowie, dzien zaczal sie od szkolenia, a nie od podpisania umowy, po 2 dniach szkolenia oczywiscie zero zaplaty co mnie nie zdziwilo po spedzeniu tam az 2 dni ale mialem nadzieje, ze moze cos z tego bedzie ale wszystko po 2 dniach wskazywalo na to ze sie nie dogadamy Serdecznie NIEPOLECAM TEJ FIRMY !!!!!! Pozdrawiam i zycze wielkiej cierpliwosci nowym ludziom ktorzy dojda do szokolenia
1
KTOKOLWIEK 2016-02-24 15:05:12
Wiecie co, pisać to można dużo na temat tej firmy ale powiem wam jedno, za grosz szacunku do drugiego człowieka, mania prześladowcza a super szkolenia managerskie zrobiły im z mózgu wodę. Trzeba przyznać , ze Państwo R osiągnęli w pewnym sensie ogromny sukces ale głownie dzięki pracy ludzi na których jadą jak na starej kobyle. Niestety przykra prawda jest taka ze tam jedynie jest 10 osób w całej firmie, które jakoś tam od lat funkcjonują reszta albo jedzie na prochach uspakajających albo po jakimś czasie odchodzą. Ludzie tam po kilka lat pracują i kiedy chcą odejść to nigdy nikt im nawet za pracę nie dziękuje, tylko ewentualnie to możne Pan czy Pani zabrać swoje rzeczy i jutro nie przychodzić. To jest właśnie taki szacunek dla ludzi, którzy budują im firmę. Ludzie sa zastraszani, obrażani , wykorzystywany a jak się nie podoba takie traktowanie to "nie po drodze nam razem" . to prawda,że Ci, którzy chcą zacząć współpracę w jakimkolwiek charakterze to niech to poważnie przemyślą albo będą nastawieni na walkę.
cerowiec 2016-02-25 22:01:34
Widzę ze tylko kierownik w tej firmie jest OK. Jeżeli wysyłasz gościa aby załatwił podwyżkę to wraca z podwyżką a nie z podkulonym ogonem. Jeżeli masz łyse opony w samochodzie bo zapomniał zaprowadzić samochód na zbieżność po wymianie zawieszenia mimo że mówiłeś 20 razy że trzeba to zrobić zaraz masz nowe opony żebyś przypadkiem nie powiedział prezesowi ze nie dopełnił swoich obowiązków. Dla mnie osobiście to jest bohater tej firmy niczego i nikogo się nie boi. Idzie i załatwia od ręki.Oby więcej takich ludzi z którymi idzie się dogadać.
zenek 2016-04-11 23:40:23
Kierownik w tej firmie donosi na pracowników szefowi żeby się tylko podlizać że ktoś ma piach na wycieraczce w samochodzie w którym spędza 10 godzin dziennie. Taka "przyjemność" u niego kosztuje 10 zł lub 30 zł(zależy ile piachu). No ale czego się nie zrobi żeby nie spaść ze stołka. Ludzie nie mają co do garnka włożyć pod koniec miesiąca a on z 10 zł lub 30 zł Cie oskubuje w białych rękawiczkach, aby tylko się podlizać. Szczyt szczytów w wykonaniu tego Pana.
zenek 2016-04-18 23:58:10
tomasz, to niech nie opowiada jak to on się brzydzi donosicielstwem w tej firmie skoro sam to robi i daje szybciej podwyżkę tym co wcześniej przyjeżdżają do pracy i podkopują innych w tym czasie bo i takie przypadki tu występują.uczciwie pracując masz podwyżkę co roku a przyjeżdżając wcześniej przed rozpoczęciem pracy masz ją dużo dużo wcześniej nie wiadomo z jakiego powodu(cud).to niech się zdecyduje czy się tym brzydzi czy daje wcześniej podwyżkę takim "kreatywnym"
zenek 2016-04-19 00:15:50
tomasz, jeszcze dodam jako ciekawostkę że taka podwyżka nie dość ze jest po krótszym stażu pracy to jeszcze stawka godzinowa jest wyższa w porównaniu do uczciwego pracownika który ma ja co roku i nie przyjeżdża wcześniej do pracy.
Łysy 2016-07-06 22:13:02
Jak tam, kierownik dalej jeździ pucować na glanc samochód prezesowi na szczocie karcher? Czy już potrafi pokazać klasę i nie daje się tak poniżać? Bo przy pracownikach to co to nie on i gada na prezesa jaki on niedobry, ale jak z nim gada przez tel to uszy po sobie tylko jak się rozłączy to huczy na niego jak prezes już nie słyszy(jaki on bohaterski):)
2
Łysy 2016-07-06 22:14:10
Jak tam, kierownik dalej jeździ pucować na glanc samochód prezesowi na szczocie karcher? Czy już potrafi pokazać klasę i nie daje się tak poniżać? Bo przy pracownikach to co to nie on i gada na prezesa jaki on niedobry, ale jak z nim gada przez tel to uszy po sobie tylko jak się rozłączy to huczy na niego jak prezes już nie słyszy(jaki on bohaterski):)
1
kajtek 2016-07-19 21:33:02
@Łysy czyli jak mu zostawię prywatny samochód przed wyjazdem w trasę i wrócę to też będę miał wyszorowany na glanc?:) a odkurza czy to już we własnym zakresie? bo strasznie nakruszone mam.
kajtek 2016-07-19 23:52:41
@ gość Wypłata w zależności od tego ile ci urżnie z wyimaginowanych kar które sam wymyśla żeby się podlizać zarządowi. 1600zł jak dobrze pójdzie to będziesz miał jak cie nie oskubie za mocno za jakąś tam kare. a jak mocniej cie orżnie to z 1500zł. acha i nie zapomnij podziękować ze tylko tyle ci u.radł.
kajtek 2016-07-20 20:46:54
@baj zrozum ze na umowie masz najniższa krajowa na konto czyli wszystko w papierach ok, ale w kopercie dostajesz reszte i z tej reszty zabierają ci za kary. rozumiesz? czy jeszcze nie? równie dobrze tych umownych pieniedzy z koperty mogą ci nie dać nic. i też bedzie dobrze bo ich oficjalnie nie ma na umowie. nie możesz nic zrobić bo one nigdzie nie sa ewidencjonowane te pieniadze z koperty. pracownik moze spuscic glowe przeprosic za cos czego nawet nie nie zrobił i cieszyc sie jeszcze ze tylko tyle ci zabrali i pracowac dalej albo sie zwolnic. sa 2 drogi dla pracownika.
Roman 2016-07-31 12:30:49
Czy to w tej firmie kierownik kupił samochody na gaz żeby później się okazało ze są z dotryskiem niemałej ilości benzyny bo nie miał za grosz pojęcia co kupuje? tak to jest jak się nie zna na robocie tylko się cukruje żeby wskoczyć na wyższe stanowisko.
Niki 2016-07-31 22:23:05
@Roman Taaaa kupił i chodził i mówił że handlowcy paliwo kadną(oczywiście tylko za plecami tak gadał bo nie miał dowodów żadnych jak zwykle zresztą bo tylko chciał się wykazać że niby coś robi) dopóki ktoś nie powiedział mu że tam jest dotrysk benzyny i zadzwonił się upewnić czy tak jest do salonu w którym były kupione
newage 2016-09-06 13:23:34
Hejka wie ktoś może jak jest w pracy na magazynie i ile płacą.Pozdro
budynek 2016-09-06 22:02:33
Jak chcesz dostawać kary np: za to ze świeci słońce albo za to ze pada deszcz (krótko mówiąc za nic) to wal śmiało.
3
kosiorek 2016-09-09 01:35:46
Newage szkoda zdrowia nie wyjdziesz tu na swoje bo kierownictwo potrzebuje koniecznie sukcesu zeby sie zarzadowi podlizywac i kary daja czesto gesto .niestety uwazaja to za jedyny sporob na zachowanie cieplutkiej posadki i czesto wmontowywują cie w rzeczy ktorych nie zrobiles aby miec sukces. a szkoda ze w tak perfidny sposob sie to odbywa:(
Były pracownik 2016-09-09 12:31:39
Na początek dostaniesz od 1500 do 1900 nawet a potem w dwóch etapach ewentualnie w trzech dostaniesz podwyżkę do maksymalnie 2200. Więcej już nie dostaniesz chyba, że robisz jak armia Ukraińców tam zatrudnionych i siedzisz tam po 12h lub w soboty na 6h za 100zł...
1
Były pracownik. 2016-09-30 19:15:20
Napisze tak, nie warto tam pracować. Nie chodzi o pieniądze ale opiekanie do pracownika. Wyrzucają ludzi po tygodniach zawsze zakrywając sie tym, ze nie tego "oczekiwali" i ze "pierwszy raz zdarza im sie taka sytuacja". Nie czuje nienawiści ani ni w tym stylu, ale nie mam sobie ni do zarzucenia. Pracowałam tam tydzień i uważam ze robiłam mnóstwo rzeczy w dobry sposób i jeszcze więcej, których nie powinnam i których nie robią nawet wieloletni pracownicy. Prawda jest taka, ze oni wcale nie chcą nikogo zatrudniać. Biorą osoby z "ulicy" albo z urzędu pracy tylko dlatego, ze brakuje im pracownikow albo dlatego, ze akurat ktoś jest na urlopie i brak im tak do pracy. Nie polecam. Przez nich straciłam możliwość pracy w innym miejscu. Straciłam możliwość zasiłku dla bezrobotnych bo zwyczajnie zrobili sobie ze mnie głupie żarty. Tutaj nie chodzi o pieniądze ale o podejście do osoby. Nie maja żadnej litości i sa wieczne "szepty" w firmie. Miałam wrażenie, ze nikt szczery nie był. Trzeba było z góry powiedzieć ze szukają kogoś do końca tygodnia a nie ludziom robic problemy. Oczywiście zgłosiłam to w urzędzie pracy, żeby na nich uważali bo to oszustwo.

Pozdrawiam.
2
sy 2016-10-02 20:35:20
a na jaką ty konkretnie przyjacielu chcesz liczyć litość? zupełnie nie rozumiem twoich oczekiwań wobec tego pracodawcy
Zostaw swoją opinię o cermotor - Rembertów
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie cermotor