logo GEPARD SECURITY WROCŁAW

GEPARD SECURITY WROCŁAW

Wrocław

Opinie o GEPARD SECURITY WROCŁAW

KLAPA 2015-03-18 09:46
LUDZIE klap totalna zarząd bez kultury wyklinają h rzucają czepiają się wszystkiego opierdal za wszystko pierw przyjedzie prezes uda miłego ojca świętego wciśnie wam umowę do podpisania na mundurek jak nowy kolo 600 zł i trzeba pół roku pracować inaczej trzeba odać a jak wcześniej zrezygnujesz to bulisz obiekty duże obchody jak w Watykanie i obchody też za często pracowałem na rożnych obiektach ale to najgorsza praca NIE POLECAM nie miła atmosfera wchodzi się nie przyjemnie tam pracować może z 3 osoby tam pracują dłużej niż pół roku reszta ucieka
1
Była Pracownica 2016-01-07 15:23
Porażka. Niemiłe szefostwo, godziny pracy masakryczne, praca nudna, żmudna, monotonna a płaca śmieszna. Koszt mundurku wysoki, jak nie przepracuje się pół roku to zabierają za niego pieniądze z wypłaty. Śmiechu warte!! Mundury niby szyte na miare a to marynarka za duża, spódnica za mała, koszula za krótka!!!! I ja mam za to płacić? Niech szefostwo nauczą używać centymetra! :( Nie polecam, wręcz odradzam.
1
Były pracownik 2016-04-09 18:14
Rok temu miałem nieprzyjemność udać się do firmy Gepard Security. Zadzwoniłem pod numer domofonu, wskazany na ścianie i czekałem na odpowiedź. Odebrał starszy pan. Jako, że byłem bezrobotny przez czas dłuższy, niż tego chciałem, bez ogródek zapytałem o nabór w firmie. Jegomość po drugiej stronie stwierdził, że niepotrzebni są mu pracownicy. Zrezygnowany podziękowałem, lecz za chwilę usłyszałem pytanie: "A ile ma pan lat?". Zdziwiony odpowiedziałem, że jestem osobą młodą. Ton mężczyzny zmienił się i zaprosił mnie on do środka. Wszedłem do mieszkania z uśmiechem i CV w ręku. Wręczyłem dokument, uścisnąłem rękę i usiadłem na krześle w pokoju mi wyznaczonym. Zaczęliśmy omawiać charakter pracy, ubiór w niej obowiązujący etc. Nie było w tym nic dziwnego, więc kontynuowałem rozmowę. Nagle ten starszy, miły pan zmienił się nie do poznania. Zaczął rzucać dziwne komentarze na mój temat. "Co tak wolno piszesz?", "Ale masz dziwnego maila. Co to w ogóle jest?". Ośmielił się nawet wyrażać głośno opinie na temat mojego wyglądu.
Pomyślałem - trudno - może taki ma charakter. Spotkałem się z wieloma osobami, w różnych miejscach pracy. Nie mogłem być wybredny w mojej sytuacji . Na następny dzień przymierzyłem umundurowanie, przekazałem zdjęcie i dokumenty ważne do przyjęcia mnie na stanowisko.
Zacząłem pracę i poznałem wiele miłych, żywych i kulturalnych osób, z którymi miło się współpracowało. Czasem zdarzało mi się zapomnieć krawatu, nie wyprasować koszuli, ale jestem tylko człowiekiem, prawda?
Niestety prezes, wraz ze swoimi wyznaczonym "dyrektorami", myślał inaczej.

Nie zapomnę jednego z moich pierwszych dni pracy. Pracowałem tego dnia od godziny 7:00 do 19:00. Przyjmowałem właśnie interesantów. Nagle prezes wszedł przed drzwi wejściowe. Uśmiechnąłem się i powiedziałem "dzień dobry".
Prezes odburknął coś pod nosem i stanął za recepcją patrząc się na mnie, wręcz skanując mój ubiór. "Ma pan niedoczyszczone buty" - przerwał ciszę.
Przyznam, że była to prawda, więc przeprosiłem i spytałem czy mogę w czymś pomóc.
Nagle prezes zaczął otwierać małe szafeczki tuż obok mnie. Z rozmachem wyrzucał z nich liczne dokumenty, kartki, gazetki i wszystko, co się w nich znajdowało. Podłoga przede mną była wręcz wyścielona wszelakiej maści pismami. W końcu padł rozkaz, którego do dziś dnia nie zapomnę: "Co to za gó*no? Masz to sprzątnąć!"
Po wszystkim odepchnął mocno telefon i książkę służby do ściany po mojej prawej. Nie powiedział "do widzenia", nie przeprosił. Po prostu wyszedł.

Jest jeszcze ogrom podobnych przykładów. To, co "zarząd" firmy Gepard Security czyni ze swoimi pracownikami, często można zaliczyć pod mobbing.
Masa moich współpracowników była traktowana jak niewolnicy i nic nie znaczące mrówki.

Stanowczo odradzam pracy w tej "firmie". Mam nadzieję, że nikt nie znajdzie się w tak desperackiej sytuacji, jak ja i nie będzie musiał dołączać w szeregi takich "firm" z przymusu.

Z ręką na sercu i czystym sumieniem wystawiam firmie Gepard Security ocenę niedostateczną.
1
Ja 2016-08-07 12:06
Firma potrąca za przerwanie umowy zlecenia (nie wypłaca należności nawet miesięcznej pensji), potrąca za umundurowanie każdej osobie, która zwolni się wcześniej niż po przepracowanieu pół roku w tej firmie bardzo dużo osób było w ten sposób potraktowanych , szefostwo ma się za bóstwo, płacą głodowe stawki na śmieciowych umowach, ciągle zmienia się zespół każdy ucieka po kilku miesiącach pracy. Tragedia.
1
asd 2016-10-19 22:14
wiesz to sa w takim razie umowy cywilnoprawne wiec pracodawca ma prawo zapisac w nich co tylko chce, a zadaniem kanadyata jet uwazne raczej przecztanie całosci musisz wiedziec na cos ie piszesz by pozniej nie bylo takich rozczarowan
Byla pracownica 2017-06-10 20:04
Praca z pozoru wydaje się atrakcyjna, przynajmniej dla studentow. Kierwoniczka odpowiadajaca za przyjecia sama podkreśla, ze niewiele sie w niej robi. W umowie zaznaczone jest, ze jeśli nie przepracuje sie w Gepardzie min. 6 miesiecy trzeba zwrocic pieniadze (300zl) za umundurowanie. Wydalo mi sie to dosc klopotliwe, ale zrozumiale bo mundury szyte sa na miarę dla kazdego i to firme kosztuje. Zreszta szukałam pracy na dłużej niz 6 miesiecy. Mundur szyty na miare okazal sie, slabej jakości [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] w której wyglada sie okropnie i pachnie tez niezbyt przyjemnie bo mimo, ze na metce napisane jest 100 % bawelna to ma sie uczucie jakby nosiło sie plastikowy worek nie dajacy skórze oddychać. Do tego ciagle trzeba inwestowac w krawca na wlasna rękę bo szwy w owym wartym 300 zl ubraniu nieustannie puszczają. A moj mundur kto wie moze i byl na miarę szyty, ale na pewno nie na moją. Praca jest nudna, ale dla studenta ktory musi sie uczyc i jednoczesnie moze zarobić wydaje sie atrakcyjna. Siedzi sie za biurkiem i niewiele sie robi. Jednak w jaki sposob spelniac te minimum obowiązków poprawnie trzeba nauczyc sie samemu, po licznych nieprzyjemnych sytuacjach i obraźliwych i poniżających upomnieniach kierownikow. Nikt sie bowiem nowym pracownikiem nie zajmuje i nie tlumaczy mu jak beda wygladacdokladnie jego obowiazki Kierowniczka odpowiedzialna za prace trzech recepcji ma swoje obowiazki calkowicie gdzies, sama nie wie jak praca dokladnie na poszczególnych recepcjach wyglada. Zwala swoje obowiazki na pracowników, którzy mie maja dodatkowego wynagrodzenia za to, ze np ukladaja grafik i zostaja kierownikami odpowiedzialnymi za prace danej recepcji. Kierowniczka nie robi nic, nic nie wie, wszystko zalatwiajcie miedzy sobą. Gdyby nie kilku konpetentnych pracownikow z poczuciem obowiazku to firma pewnie by upadła. Prowadzona jest przez dwa małżeństwa. Jeden kierownik jest gorszy i glupszy od drugiego, ale nikt nikogo nie zwolni i nie upomni bo rodzina, znajomosci i po prostu glupota i brak kompetencji na tylw głębokie, ze nie widza oni wlasnych bledow. Po samym ich wygladzie widac, ze nie sa to osoby kompetentne. Kazdy z nich jest bardzo otyly i niedbale ubrany, lub po prostu śmiesznie w różowe tandentne kurteczki i czerwone koturny z fredzelkami ( to w przypadku wspomnianej kierowniczki recepcji). Jednak nie ocenia sie ludzi po wygladzie. Taka byla moja pierwsza myśl, ale co zrobić jeśli ich zachowanie jest jeszcze gorsze niz wyglad? Ich mózgi (albo to co zamiast nich maja) siedza jeszcze chyba w jakims glebokim PRLu, gdzie pracodawca mogl wszystko bo dawal Ci prace a Ty miales co jeść i ciezko bylo o nowa. Nie pojmuja tego, ze czasy sie zmienily i teraz pracownik jest traktowany na rowni z szefem, a mozliwosci zatrudnienia bardzo duzo. Kierownictwo nie robi nic, czasem zatrudni byle kogo, bo po tak "pozytywnych" opiniach nikt w gepardzie nie chce pracowac. Nawet jesli ktos sie skusi to szybko ucieka. Kierowniczka od razu wciska umowe pierwszej lepszejm osobie, bez sprawdzenia jej w zaden sposób mimo, ze na pierwszy rzut oka widac, ze ten pracownik bedzie sprawial problemy. Wszystkie obowiazki sa na glowie pracownikow, do ktorych wydzwania sie i domaga sie orzyjscia nawet po godzinach pracy bez dodatkowej premi. Kazdy sprzeciw kazda odmowa jest traktowana z oburzeniem i skomentowana tekstem, ze on jest dyrektorem a pracownik ma robic co on każe bo mu potraci z wyplaty. Za dodatkowe zebrania i wezwania do pracy oczywiscie nikt nie placi, ale za nie stawienie sie chetnie potracana jest przez kierownictwo cala dniowka. Raz na jakis czas prezesi przyjeżdżają po to zeby na pracownikach wyladowac frustrację. Dra grafiki i każą to sprzatc, wyrzucaja rzeczy z szafek i każą sprzątać, każą zrobić cos według swojego widzi mi sie np przestawic krzeslo, w tej chwili, juz bez sprzeciwu bo masz bez pytan wykonywac to co Ci każą bo to oni sa kierownictwem nie masz prawa o nic pytać i miec żadnych obiekcji. Jak jednak masz jakies zastrzeżenia to dostajesz gruby opieprz z gory na dół, ze to co mowisz to [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] prawda, Ty nie musisz w niczym widziec sensu tylko wykonywac rozkazy gburowatego, oblesnie wygladajacego kierownika, ktory ma mozg mniejszy niz kura, cokolwiek by on nie zażądał, a jak cos Ci nie pasuje to Twoj problem zostaniesz zwyzywany rozmaitymi przeklenstwami i uslyszysz ze w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Ci sie przewraca. Kierownictwo ma sie za bogów. Nie wiem jak ktos tak zacofany, niekompetentny, gburowaty, bez oglady i jakoejkolwiek zdolbosci do autorefleksji mogl utrzymac firmę. To naprawde szczescie głupiego, ze trafilo im sie kilku pracownikow, ktorzy robia wszystko za nich. Szczerze z calego serca nie polecam tej pracy, chyba ze komus sprawia przyjemnosc to, ze pomiata nim osoba kompketnie bezmozga, bez szacunku do nikogo i nie zaslugujaca na nawet najmnieszy wyraz szacunku ze, strony innych, o ktore to zreszta ciągle sie up
1
Stały pracownik 2017-06-14 13:05
Od kilku lat jestem pracownikiem firmy Gepard Security. Rzeczy o których możemy przeczytać powyżej nie są prawdą. Możemy się uczyć, czytać, korzystać z komputera (po 17 i święta), a do tego sami decydować kiedy przyjdziemy do pracy i ile razy (można przyjść 5 razy w miesiąca jak i 20). Jest to ogromnym plusem, że sami robimy grafiki przez co można zaplanować sobie dłuższe wolne nie prosząc się o to szefostwa tylko dogadując z kolegami/koleżankami z recepcji. O pracy w święta jesteśmy informowani zaraz przy pierwszym spotkaniu jak i przy podpisywaniu umowy przechodzimy pierwsze szkolenie. Jeśli chodzi o spotkania poza godzinami pracy raz w roku organizowane jest ogólne zebranie z szefostwem dla przypomnienia ogólnych zasad. Nikt nigdy nie potrącił żadnemu z nieobecnych za to pieniędzy! Szef przy każdym pobycie na obiekcie przywozi nam pączki do kawy, a na Święta dostajemy paczki. Nikt nigdy mnie nie obraził. Nikt nigdy na mnie nie krzyczał jak i nie czułem się w żaden nawet najmniejszy sposób naciskany czy też poniżany przez przełożonych. Do tego atrakcyjne wynagrodzenie. Jeśli ma się problemy finansowe i potrzeba zaliczki nikt nie dostał nigdy odpowiedzi negatywnej. Zawsze można liczyć na pomoc. Natomiast nawiązując do tego że pracownicy często się zwalniają i jest duża rotacja składu to pracuje u nas dużo osób, które są tu od kilku lat. Skoro tak źle opisana została nasza firma to odpowiedzcie sobie na pytanie jakim cudem spora część nas jest tu tak długo? I jest nam bardzo dobrze ;)
1
Zostaw swoją opinię o GEPARD SECURITY WROCŁAW - Wrocław
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie GEPARD SECURITY WROCŁAW