brak logo

A.Blikle Spz o. o.

Warszawa

Opinie o A.Blikle Spz o. o.

Ktoś 2016-10-12 19:36:10
Nie poznałem osobiście :) Poznałem firmę ze strony zwykłego pracownika, nic więcej. I opinię o firmie napisałem jedynie na podstawie tego, co widziałem i czego doświadczyłem. Na tematy, o których nie mam pojęcia się nie wypowiadam. Dla pracownika nie ma znaczenia to, kto jest właścicielem, inwestorem, czy prezesem. Znaczenie ma to, jak działa firma.
1
xxx 2016-10-12 19:49:29
dzięki za szczera odpowiedź.
tez ktos 2016-10-12 22:59:33
Tego jakie warunki panuja w lokalach komentowac nie bede,ale co do produkotw:
1.Ten paczek za 3,5 jest zrobiony w 100 % z naturalnych skladnikow.
2.Gwarantuje ci ze wyprodukowanie babeczki nie ksoztuje 60 gr
3.Co do zamrozonych ciastek ,to jak myslisz jak najwieksze cukiernie w poslce transportuja swoje wyroby do punktow oddalonych np. o 200 km od produkcji.Nie wiem jak robi to blikle ale wiem jak inny duzy cukiernik.
4.Wracajac do cen to nie widze zeby odbiegaly od konkurencji,kazdy kupuje to co lubi.W produktach nie czuc chemi ,a to dla mnie bardzo wazne.A jak widac po ilosci klientow ludziom to co serwuja smakuje.

P.S Ktos kto mowi ze ich produkty sa niedobre to wyraznie klamie i chce albo chce im zaszkodzic,albo poprostu nigdy ich nie jadl.Polecam drozdzowke za 3,9 ktora jest moze drozsza o pare gorszy,ale czuc w niej maslo a nie jakies chemiczne dodatki.
Ktoś. 2016-10-13 00:45:37
Oho, mamy odzew z firmy, stara śpiewka. Produkty są warte tej ceny, blabla. Na szkoleniu też taki kit kazali nam klientom wciskać. Powiedzcie mi proszę, jakim cudem rożek z jabłkiem CZWARTEGO DNIA od przyjazdu nadal jest "jadalny"? Naturalne składniki? Serio?
Torty z trzydniowym terminem do spożycia, a często... piątego dnia tak samo świeże? (przeterminowane można było brać do domu). I przykro mi bardzo, ale klienci nie raz, nie dwa składali skargi. Na chociażby kawały masła w jednym z ciastek.
Ale pomijam już takie rzeczy... w drożdżówce czuć masło? Chyba jak nim tą drożdżówkę posmarujemy, a posmarujemy, bo wyjęta z zamrażarki już o 14 jest twarda i sucha.
Gwarantujesz, że wyprodukowanie babeczki to nie koszt 60gr? To ciekawe, czemu więc dokładnie taka kwota widnieje zaraz obok wyrobu "babeczka migdałową" na liście towarów? A pączrk? 30gr. I możecie dalej wciskać kit, mydlić oczy pracownikom i klientom... ale firma daleko tak nie zajedzie.
A niestety - wasze produkty nie smakują nie tylko z tych powodów. Są te dobre - jak kilka tortów (mówię o smaku, nie ich domniemanej naturalności), napoleonki - rzeczywiście lepszym nie jadłem. I ceny np. Napoleonki, szarlotki, krakowskiego - okej, te są naprawdę znośne. Ale większość rzeczy jest po prostu niedobra w smaku, przesłodzona. I to nie tylko moja opinia - jak myślicie, czemu klienci zamawiający próbki tortu po całe torty wracają bardzo rzadko? Nie kochani, nie przez obsługę! Przez to, że im nie smakują.
A odpowiadając beksie - 9zł/h bez względu na obowiązki. Jedni na cukierni nie robią nic, nawet sprzątnąć porządnie nie potrafią. Inni zapieprzają za siebie i często kierownika, wykonując jego obowiązki. Każdy ma taką samą stawkę, która nigdy nie wzrośnie. Na premie nie licz, powodem do radości w tej firmie jest wypłata zgodna z godzinami wypracowanymi.
4
tez ktos 2016-10-13 02:34:10
Nie jestem zadnym pracownikiem ,wiec nie wiem czemu mnie atakujesz.

Po pierwsze
Sklady ciast sa dostpne w cukierni,wiec radze sie z nimi najpierw zapoznac.

A i jak to jest z tymi wyrobami?Rozek z Jablkiem 4 dni ok,a drozdzowka mroznona po 14 niejadalna??Cos nie gra.To mrozone czy nie?

A to ze klientom nie smakuje widzialem jak bylem w PL ostatnio ,w Arkadi i Galeri Moktow ,wszystkie miejsca zajete.

Bez Odbioru




Ktoś 2016-10-13 02:45:16
Oczywiście, przecież firma jest tak uczciwa, że żaden pracownik nie śmie zwątpić w prawdziwość tychże składów.
Ano właśnie! Jak to jest, że sam dokument z terminami przydatności tak mówi? Drożdżówka - jeden dzień, rożek z jabłkiem - cztery. Babeczka migdałową - cztery. Babeczka śmietanowa - trzy. Tarta kajmakową - cztery. Ba! A tarta karmelowa z orzechami? SIEDEM DNI. Tyle w temacie braku konserwantów.
No tak, przecież to, że są zajęte miejsca świadczy o tym, że wszystkim smakuje... Nie rozśmieszajcie mnie.
4
Ktoś 2016-10-13 05:44:36
Och, a torty z kremem na bazie bitej śmietany? Jak to jest, że sama bita ma dwa dni terminu, a ciasto już trzy-cztery...
Poza tym, to nie tylko moja opinia, proponuję posłuchać klientów, a nie tylko patrzeć na to, ilu ich siedzi na kawie - która rzeczywiście jest fenomenalna.
I przepraszam bardzo, ale nic, nigdy nie przekona mnie do tego, że przykładowe czterodniowe rożki z jabłkiem nie mają w sobie konserwantów. I nie wiem, kim trzeba być, żeby nawet własnym pracownika wciskać takie bajeczki, jakie słyszeliśmy.
3
Je 2016-10-13 12:14:29
mąka pszenna, masło, woda, sól, ocet

To jest sklad ciasta francuskiego ktore robi Blikle,ten akurat ciastek ze śliwka.Ile jest jego termin przydatności nie wiem,ale jadłem je po 2 dniach od kupienia i było ok.Chemi nie dość ze nie ma w składzie to jeszcze jej poprostu nie czuć.
Swoją drogą,fajnych ludzi tam zatrudniają ,którzy za wszelka cenę próbują oczernić firmę w której pracują.
1
Ktoś 2016-10-13 15:58:57
Francuskie ze śliwką jadł Pan dwa dni po kupieniu... a to ciekawe! Bo to akurat jednodniowe ciastko.
Za wszelką cenę? Gdybym za wszelką cenę chciał oczernić tą firmę, to nie mówiłbym nic pozytywnego. Proszę przeczytać to, co napisałem, może uda się za drugim razem zobaczyć jakieś plusy. Co prawda jest ich niewiele, ale jakieś tam są. Swoje zdanie na temat całej firmy oraz ich produktów mam - podzieliłem się moją opinią, do tego chyba ten portal służy.
A jeśli firma nie używa jajek do ciasta francuskiego... to rzeczywiście "prawdziwe i tradycyjne" wypieki.
3
Ktoś. 2016-10-13 16:51:23
Dalsza dyskusja nie ma sensu - Pan ma swoje wytyczne od firmy, co do linii obrony, albo ma Pan swoje zdanie - które jest równie zakorzenione, co moje. Strasznie żałuję, że podzieliłem się opinią dopiero po zakończeniu pracy w tym miejscu - nie mam niestety już dostępu do chociażby składu "naturalnych" lodów. Składu drożdżówek również nie pamiętam - o jego naturalności myślę, że idealnie świadczy pewna ciekawa sytuacja.
Mianowicie, przyszli kiedyś do cukierni właściciele jednego ze sklepików szkolnych, poprosili o podanie dokładnego składu drożdżówek z serem i malinami, ponieważ byliby zainteresowani sprzedawaniem ich w swoim sklepiku. Państwo skład bułek zobaczyli, spróbowali po jednej bułce - i już nigdy nie wrócili.
Tyle w temacie, Pan ma swoją opinię, ja swoją - obaj podzieliliśmy się nimi na forum, a to którą opinią kierować się będą przyszli pracownicy.klienci cukierni zależy już tylko od nich.
Pozdrawiam.
2
tez ktos 2016-10-13 17:43:53
Nie ma dalej sensu to prawda.Smieszy mnie troche to pan pisze: "ze gdyby inny zespol juz bym dawno tam nie pracowal",teraz nagle nie masz dostepu do skladu bo juz nie pracujesz.
Najpierw drozdzowka z jednodniowym temrminem,teraz juz nafaszerowana chemia.
Jak juz wyzej napisalem,wszystkie sklady sa dostepne,pan jeszcze pare postow temu je negowal.
Sklad drozdzowek z mailnami znam bardzo dobrze i swoje bajki o jakis wlascielach sklepikow szkolnych prosze sobie wlozyc miedzy bajki.

P.S widac ze moja opinia nie jest jednyna
Tutaj sklad paczka( jak widac ,nie trzeba byc pracownikiem to ogolnodostepne rzeczy)

ciasto drożdżowe (mąka pszenna, woda, jaja, masło, cukier, drożdże, mleko pełne w proszku, sól, barwnik: ryboflawina), marmolada różana (przeciery owocowe mieszane, cukier, przecier z płatków róży, regulator kwasowości: kwas cytrynowy), tłuszcz wieprzowy.
2
Kroś. 2016-10-13 19:04:07
Widzę, że ma Pan spore problemy z rozróżnianiem pojęć i chyba nie do końca zrozumiał Pan to, co pisałem. I owszem - tak się niestety składa, że to co firma udostępnia pracownikom cukierni nieco różni się od tego, co dostępne jest w internecie :) Nie bez powodu klienci mogą jedynie obejrzeć paszporty ciastek przy pracowniku.
Bajki? O proszę, musiałbym mieć naprawdę wybujałą wyobraźnię, żeby wymyślać takie rzeczy i w czasie wolnym je tu wypisywać. Domyślam się, że to Pana praca i dostaje Pan pieniądze za tą śmieszną linię obrony. Ale przykro mi niezmiernie - siedząc w gabinecie w stolicy nie ma Pan bladego pojęcia o tym, co dzieje się w cukierniach. Nie ma Pan pojęcia o tym, co mówią klienci o firmie i o tym, czemu niektórzy są stałymi klientami. Zapewne historię o kliencie, który przyszedł do naszego punktu domagając się zwrotu pieniędzy za ciasto "zmysłowa czekolada" również sobie wymyśliłem. Ciastka próbowałem - na moje nieszczęście, jakość czekolady porównywalna do mikołajów sprzedawanych w sieciówkach za 0,60zł za sztukę. Tak samo, jak reklamację ciastka "serowe z owocami", w którym klientka natknęła się na wielkie kawały masła.
Dobre ciasto drożdżowe, bez polepszaczy i całego chemicznego syfu jest suche jak wiór i można nim gwoździe wbijać pięć - sześć godzin po wyjęciu z zamrażarki? No nie wydaje mi się drogi specjalisto.
7
tez ktos 2016-10-13 20:04:46
Haha widze chlopie ze nie masz pojecia o czym piszesz.
Zobacz sobie co to jest skrobia modyfikowana.To samo syrop glukozowy,nie myl z glukozowo -fruktozowym

Te rzeczy ktore napisales wchodza w sklad ZELU DEKORACYJNEGO a nie ciasta.Jest to substacja ozdobna ktora uzywa sie w jakism mikroskopijnych ilosciach.
Slad ciasta i kremu ptysia:
truskawki (50%), ciasto parzone (jaja, woda, mąka pszenna, masło, sól), krem śmietankowy z mascarpone [śmietana, stabilizator do śmietany (glukoza, żelatyna wieprzowa), ser mascarpone (mleko pełne w proszku, dekstroza, odtłuczone mleko w proszku, żółtko jaj w proszku, aromaty)], borówki (3%), maliny (3%)

Skladow na stornei blikle jest bardzo duzo.Jak doszkolisz sie z tego jaki produkt jest szkodliwy to daj znac.
Dla ciebie:
http://fitnessowy.net/syrop-glukozowy-vs-syrop-glukozowo-fruktozowy/

-Wśród dodatków do żywności zajmują symbole od E1400 do E1500, można je spotkać w puddingach daniach typu fix, jogurtach, ketchupie. Przede wszystkim należy obalić mit pokutujący w społeczeństwie – skrobia modyfikowana nie powstaje na drodze modyfikacji genetycznych. Skrobia modyfikowana jest produktem pochodzenia roślinnego, może być produkowana z upraw genetycznie modyfikowanych, jednak sama skrobia pochodząca z upraw niemodyfikowanych genetycznie nie podlega późniejszym modyfikacjom genetycznym. Może być ona spożywana przez wegetarian i wegan.

W produkcji spożywczej wykorzystuje się cztery źródła skrobi (w kolejności od najczęściej wykorzystywanych do modyfikacji chemicznej)

kukurydza
ziemniaki
tapioka
pszenica

P.S Nie wiem czemu uslinie twierdzisz ze pracuje w Blikle,gwarantuje ci ,ze nie.Nie lubie tylko jak ktos mocno koloruje rzeczywistosc.

Powiedz jak to jest z toba,pracujesz tam jeszcze czy juz nie???
Twierdzisz ze dla ludzi sa inne receptury niz dla pracownikow,a zaraz triumfalnie znajdujesz cos w necie ,ale nie do konca wiesz co.
1
Ktoś. 2016-10-13 20:23:21
Ty chyba nie rozumiesz tego, o czym ja mówię. Pozwolę sobie ba "Ty", nie będę się silił na uprzejmości.
O tym, czy tam pracuję, czy już nie napisałem jeszcze w pierwszej opinii, polecam czytanie ze zrozumieniem.
Żel dekoracyjny na babeczce śmietankowej? O Jezu, jak ja mogłem przez pół roku nie zauważyć takiej rzeczy na ciastku... :)
Czemu tak twierdzę? Bo znam politykę firmy, wiem co mówią ludzie "z góry" - i brzmisz zupełnie tak, jak oni.
A i owszem, znalezienie składu tych dwóch ciastek to triumf - innych niestety nie ma. Bo "prawdziwe ciasto drożdżowe" jako składnik bułki malinowej... śmiech na sali.
2
Je 2016-10-13 21:54:59
Na stronie jest składów z 10 albo 15. a nie 2.
Proszę skład paczka ze strony ,masz tam skład swojego CHEMICZNEGO ciasta drożdżowego:
ciasto drożdżowe (mąka pszenna, woda, jaja, masło, cukier, drożdże, mleko pełne w proszku, sól, barwnik: ryboflawina), marmolada różana (przeciery owocowe mieszane, cukier, przecier z płatków róży, regulator kwasowości: kwas cytrynowy), tłuszcz wieprzowy.

Je 2016-10-13 22:06:03
Zaraz napewno napiszesz ze to ciasto drożdżowe z paczka.
W drożdżowe jest dokładnie taki sam skład.Powinnienes pamietać skoro pracujesz/pracowałeś.
Ktoś. 2016-10-13 22:23:17
Boże, ludzie. Naprawdę - do zrozumienia tego, co ktoś pisze powinna wystarczyć zdana matura. Tam jest czytanie ze zrozumieniem, ale jak widać... niektórzy mają z tym problem.
Takie wytyczne z firmy? Na wszystkie zarzuty co do jakości produktów odpowiadać "masz składniki ciasta drożdżowego na pączki, prosto ze strony internetowej, więc na pewno zgodny z prawdą".
Już raz ten skład był tu przekopiowany, raz wystarczy.
1
Je 2016-10-13 22:38:26
Ty chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem.Na stronie jest dostępnych o wiele więcej pełnych receptur.
Podałem skład ciast drożdżowego bo wg ciebie jest chemiczne w Blikle.
Tak samo jak twierdziłeś o cieście francuskim.Ktorego skład rozwniez jest dostępny i który ci skopiowałem.

Nie masz pojęcia o składnikach.
Jako substancje niezdrowe wymieniasz ryboflawine,która jest Witamina!!!!
Albo sól jodowana.Nie masz poprostu pojęcia o czym piszesz.

I rzeczywiście nie rozumiem o czym mówisz,bo ciezko zrozumieć cos zupełnie pozbawione sensu,nawet jak ma sie maturę i nawet skończone studia.


Robotaaa 2016-10-15 22:55:56
A no tak niestety u mnie sprawa wygląda odchodzą zostawiając kierowniczke sama ta z kolei musi coś zrobić i tak o to siedzisz po 12 godzin w Wielkiej galerii no sory coś nie tak :) co do wyrobów mi po prostu nie smakują jestem za słodkim ale po prostu to mi nie smakuje nawet ten paczek w życiu bym nie dała za niego 3,50 ok gdyby był prosto z pieca to chętnie ale taki z lodowy sory ale nie , to prawda kawy są genialne ale uważam że gdybym była jednak zwykła osoba poszła bym do innego sklepu np sowy czy Costa bo po prostu o a bikle nigdy nie słyszałam czegoś lał;)
1
xxx 2016-10-16 14:03:15
i ważne że wypłaty są na zawsze w nieprzewidywalny terminie !
8
jakościowiec 2016-10-21 04:23:55
Receptury, skłądy...temat rzeka.
marmolada różana (przeciery owocowe mieszane, cukier, przecier z płatków róży, regulator kwasowości: kwas cytrynowy),- brzmi świetnie, niestety niewiele ma wspólnego z rzeczywistością
ciasto drożdżowe (mąka pszenna, woda, jaja, masło, cukier, drożdże, mleko pełne w proszku, sól, barwnik: ryboflawina), jak dla mnie chociażby masa jajowa to nie jest to samo co jaja.
6
Jacek 2016-10-24 17:14:05
Prawda jest taka że nikt od tak nie wchodzi na ten portal wpisać dobre słowo - jeśli ktoś tu wchodzi to tylko i wyłącznie skrytykować - WIDAĆ WIĘC ŻE TE DOBRE DUSZYCZKI BRONIĄCE FIRMY, WYCHWALAJĄCE PRACE W TEJ FIRMIE - TO PO PROSTU CZŁOWIEK Z FIRMY, RATUJĄCY JEJ WIZERUNEK!!! Niestety nie da się już go uratować, ludzie uciekają z tej firmy, ma problemy z płynnością finansową a i przede wszystkim klienci odchodzą.
8
Marta 2016-10-28 16:01:29
Firma schodzi na psy, niezasługuje na nazwisko pod jakim pracuje. Żenada. Nierzetelna obsługa. W zeszłym roku zamawiałam tort dla córki ze zdjęciem kucyków pony a dostałam tort w kształcie kucyka. W dniu dzisiejszym sytuacja się powtarza dostałam tort dla syna z imieniem innego dziecka ponieważ wbijając pani nieskasowanie napisu z innego zamówienia. I mam w głębokim poważaniu wasze 20 % zniżki gdzie przed samymi urodzinami muszę wycinać z tortu napisy. Po za tym robicie przykrość dziecku u dniu urodzin. Proponuje zatrudniać kompetentna obsługę, oraz poprawić relacje między osoba przyjmująca i przekazująca zamówienie do osoby wykonującej bo macie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Nie polecam składania zamówień w cukierni blikle nowy świat Warszawa oraz złote tarasy stoisko blikle.
20
Pracownik 2016-11-19 21:33:43
Napiszę krótko.... NIE POLECAM PRACY W TYM MIEJSCU W MIESCIE ŁODZI decyzja należy do Was/Ciebie
1
Ania 2016-11-21 10:47:33
Czy ktoś wie ile zarabia menadżer takiej cukierni/kawiarni u nich?
pracownik 2016-11-21 11:15:56
Mało :(jak na tą pracę . nie mogę tu napisać kwoty.
vbnom, 2016-11-22 21:41:57
Pączki w Blikle nie są wczorajsze! One są po prostu mrożone. I tak tragicznej jakości, że smakują jak wczorajsze.
4
Tri 2016-11-23 08:39:29
Tragicznej jakości?Same naturalne składniki.W każdym momecie można sprawdzić skład.
To jest forum o pracy ,wiec niech ci wywaleni desperaci juz dadzą sobie spokój i przestaną oczerniać produkty,niech zostaną przy płaczu jak to im sie zle pracowało.
Piotr 2016-12-02 09:17:24
To jest forum o inwestorze który rozwala Polskie firmy !!!
4
były pracownik 2016-12-03 16:11:18
Do Tri
Rzeczywiście! Polecam przejść się do cukierni i poprosić pracowników o pokazanie tzw "paszportu ciastka". Niektóre są tak nafaszerowane przeróżnymi E, że można by pomyśleć, że to internetowe ciasto. A najśmieszniejsze są adnotacje o przekazie marketingowym.
Ale oczywiście firma zaraz zacznie tu wypisywać banialuki o naturalności produktów.
Ale uważajcie na to, co piszecie, kiedyś trafi wam się pracownik z mniejszym dystansem do tego cienia firmy i was wykończy pozwami. Bo chyba zdajecie sobie sprawę z tego, że nakazując pracownikom KŁAMAĆ na temat waszych produktów bardzo się narażacie na pozwy?
To strasznie przykre, takie obserwowanie tego, jak obcy ludzie potrafią w dosłownie kilka lat zniszczyć wspaniałą firmę.
Pozdrawiam.
5
pracownik 2016-12-06 14:53:17
taaa naturalne składniki.... a ważność ciasta z nowej oferty 21 dni :) sama natura :)
Składniki składnikom ale profesjonalizm osób z biura.... ( wszyscy się tytułują DYREKTORAMI w tej firmie same dyrektory :) a poprosić ich o pomoc i uzyskać ją graniczy z cudem
7
klient 2016-12-21 03:50:26
Jak mam zatwardnienie to ide do kfc lub blikle i nastepnego dnia sranie morowane. Produkt uboczny to ze brzuch potem boli.
4
Pracownik 2016-12-24 02:32:42
Wszyscy tylko piszą że sama chemia i tak dalej w takim razie poproszę o podanie chociaż jednego ciasta w 100% z naturalnych składników i nazwy cukierni w której jest robione.
Również pracownik. 2016-12-24 16:22:54
Pracowniku - w XXI wieku takie ciasto (z cukierni) nie istnieje.
I właśnie o to chodzi, że firma KŁAMIE. Każe kłamać pracownikom, okłamuje pracowników.
Opowiada banialuki, wywiesza kłamliwe reklamy w swoich lokalach. Osobiście nie mam pretensji do firmy o używanie substancji spulchniających, barwników, czy konserwantów. Ale klient, który nie chce zjadać takich rzeczy już może mieć pretensje. Co więcej - powinien je mieć, bo przez reklamy zostaje wprowadzony w błąd.
Swoją drogą - czy firma (wiem, że ludzie "z góry" czasami tu zaglądają) nigdy nie wpadła na to, że obroty w cukierniach spadają przez (usunięte przez administratora) jakość towaru? JAK MOŻNA kazać sprzedawać na święta ciasta wyprodukowane w połowie grudnia?!
2
pracownik 2016-12-24 21:59:04
Widze ze wywaleni dalej nie daja za wygrana.
Kazdy sklad jest ogolnodostepny.Jezeli ktos uwaza ze firma dodaje sztucznych barwnikow itp ,bo jest on uzyty do jakiejs posypki czy czegos podobnego to gratuluje.Proponuje zapoznac sie ze skaldem ciast,drozdzowek,paczkow itp a potem zabierac glos.Blikle w porownaniu do innych duzych cukierni jest super pod wzgledem tego co uzywaja.
Proponuje zatrunic sie u konkurencji gdzie torty maja 5 dniowe terminy a nie 2.
I jeszcze jedno,moze podzielisz sie znami gdzie sprzedaja ciasta z polowy grudnia?Przeciez to jakas sciema.Pytam jak to molziwe.
Pracownik 2016-12-24 22:30:16
To co wczoraj napisałem nie było skierowane do klientów tylko do pracowników firmy. I zgadzam się z wpisami klientów którzy są w jakiś sposób niezadowoleni z naszych produktów mają prawo o tym napisać. Nie mogę tylko zrozumieć po co pracownicy piszą takie rzeczy szkodzą tym firmie. Naprawdę w dzisiejszych czasach nie ma cukierni która robi w 100 % naturalne produkty. A wpis o tym że firma kłamie klientą jest trochę śmieszny bo nie wieżę w to że na produkcji pracuję ktoś komu aż tak zależy na dobru klientów.
Pozdrawiam pracownik produkcji w Bielawie.
Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku.
Pracownik 2016-12-25 00:24:12
Masz rację, tylko powiedz w czym to pomoże że wypisujesz to na forum?
Jeśli tak bardzo Ci to przeszkadza to się zwolnij i przestań działać na szkodę firmy, twoje wypowiedzi w niczym nie pomogą a wręcz przeciwnie szkodzą i to przez takie wpisy jest coraz mniej klientów. A po sposobie wypowiedzi wydaje Mi się że nie jesteś z produkcji. Jesteś niedocenionym i rozżalonym pracownikiem sklepu który wyładowywóje swoją złość na tym forum, oczywiście mogę się mylić. Wiem internet daje nam poczucie bezpieczeństwa wypowiedzi i w pewnym stopniu anonimowości. Tylko pytanie jest takie POCO? Niema klientów niema pieniędzy tym samym niema podwyżek, premi, bonów...
Pozdrawiam serdecznie.
pracownik 2016-12-25 01:06:46
Jak juz ujawniasz sklady to moze ujawnij paczki,ciasta drozdzowe,ptysie itp.
Tam gdzie nie stosuje sie polprodukotow tak jak w tortach.Podales sklady tortow ,te skady zawieraja tez sklady polproduktow wykorzystach do produkcji (np. skorka kandyzowan,ozdoba siwateczna,dzem),oczywisite jest ze w takich rzeczach mozna zanalesc rozne rzeczy.
Tu chodzi o skladniki uzywane do produkcji ciast ,kremow,robione przez cukiernikow.
pracownik cukierni 2016-12-25 04:55:19
Dostawa na swieta w polowie grudnia ,dobre:) My mielismy 23 i 24 dostawe na swieta.
Również pracownik 2016-12-25 14:20:51
W czym to pomoże? W niczym, dyrektorzy do różnych spraw nie słuchają pracowników bezpośrednio, więc anonimowych wypowiedzi na forum tym bardziej pod uwagę nie wezmę. Ale to forum jest nie od pomagania firmie i budowaniu wizerunku, a od mówienia o tym, jak jest.
I masz rację! Jestem niedocenionym i rozżalonym pracownikiem, który wyładowuje swoją frustrację na forum. Ponieważ w firmie nikt nie słucha takich opinii, jak moja. Opinii, których są setki.
Gdyby firma traktowała pracowników przynajmniej przyzwoicie, to takie opinie, jak moja zapewne nie szkodziłyby wizerunkowi firmy, bo nigdy by nie powstały. A obecnemu wizerunkowi zaszkodzić już bardziej nie można, zgodzi się ze mną każdy, kto pracuje bezpośrednio z klientami.
Co do składów ciast - najpierw zostaje mi powiedziane, abym zapoznał się ze składem ciast - ja je znam od dawna, ale uznałem że inni również mają prawo je znać, bo bez tego ta dyskusja nie miałaby sensu. W składach ciast wyszczególnione są składy samego ciasta biszkoptowego chociażby, wydaje mi się, że dalsza dyskusja na temat składu ciast nie ma sensu - każdy teraz ma możliwość ocenienia samemu, co w produktach się znajduje.
Co do dostaw ciast - oczywiście, takie jak sernik domowy, jabłecznik, strucla Antoniego - były z aktualnych dostaw. Ale proszę nie wmawiać mi, że nie wiem kiedy foliowałem ciasta typu piernik królewski, placek makowy, czy karmelowe z orzechami i odkładałem je do zamówień. Co więcej - wszystkie punkty dostały instrukcję mówiącą o tym, aby ciasta z długim terminem zamawiać jak najwcześniej, aby je odpowiednio wyeksponować i spakować. To w tej firmie ma największe znaczenie - to, jaka kokardka na cieście jest zawiązana i czy cenówka stoi prosto.
3
Pracownik 2016-12-25 15:01:18
Niestety nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli i zawsze znajdzie się coś co nas denerwuje i złości albo trzeba się z tym pogodzić albo zmienić pracę.
Ale zapewniam Cię, wszędzie jest tak że firma jest nastawiona na zysk i dobro klientów i pracowników jest na dalszym planie zwłaszcza pracowników.
Rónież pracownik. 2016-12-25 15:30:38
Nie, wcale nie trzeba się na to godzić. Bardzo lubię moją pracę, punkt w którym pracuję i ludzi tam, bardzo lubię większość naszych klientów. Jeśli wszyscy, którym się coś nie podoba będą siedzieć i milczeć, to w firmie nigdy się nic nie zmieni. I jasne, można się zwolnić i znaleźć inną pracę - ale jak mówisz, w każdej (według mnie w większości) firmie jest podobnie. A zmieniać pracy co dwa miesiące, w nadziei na to, że gdzieś indziej jest lepiej, nie mam zamiaru. W końcu, kiedyś, gdzieś na jakimś znaczącym stanowisku pojawi się osoba, która posłucha pracowników, namówi prezesa do zainwestowania chociaż odrobiny pieniędzy w mniejsze punkty i wrócenia do jakości, jaką Blikle miał chociażby jeszcze kilka lat temu. Ktoś w końcu zrozumie, że aby firma zaczęła przynosić zyski trzeba w nią zainwestować, trzeba traktować pracowników godnie. Bo jeśli traktuje się ich jak pomiotło i konieczność, to sprzedaż nigdy nie wzrośnie - bo i z jakiego powodu pracownikowi ma zależeć na dobrym imieniu firmy? Jeśli nieważne jak pracuje, czy się stara, czy obija, czy sumiennie wykonuje swoją pracę, czy wszystko olewa - zawsze traktowany jest tak samo.
I przepraszam, ale ta firma nie jest nastawiona na dobro klienta. Zdecydowaną większość naszych klientów irytuje i drażni nasz sposób obsługi, to że gdy tylko ktoś się spojrzy w stronę cukierni, już dopada do niego sprzedawca, rzucając idiotycznymi zagadnieniami typu "Widzę, że przygląda się Pani naszym ciastkom". Wypadałoby odpowiedzieć "Brawo Sherlocku!". Tak agresywny sposób obsługi często klienta odstrasza, a nie przyciąga. Gdy przychodzi klient po jednego pączka, a my mu do tego proponujemy trzy inne produkty, to klient zamiast w tym czasie zjeść naszego pączka - dopiero wyjmuje pieniądze z portfela. Zaproponowanie kawy do pączka - to jak najbardziej, tego wymaga nawet zwyczajna uprzejmość. Ale tort, praliny, lody i kawa? Klient głupieje pod wpływem takiej ilości informacji. I tak, piszę to wszystko bo wiem, że przeczyta to ktoś, kto ma mniejszy, lub większy wpływ na standardy sprzedażowe i może pomyśli dwa razy, zanim znów każe nam witać klientów hasłem "Polecam nasze przepyszne tartaletki z delikatnym kremem i świezymi owocami, są naprawdę pyszne". Ludzie to nie idioci, każdy podświadomie wyczuwa fałsz i obłudę, gdy w opisie pojawia się tyle przymiotników. Poza tym, już chyba każdy wie, że pracownik w KAŻDYM sklepie powie, że produkty, które sprzedaje są najlepsze. To puste słowa, które nic nie znaczą.
Jeśli firma chce być nastawiona na klientów, niech wróci do dawnej jakości produktów i zadba o codzienne dostawy nie tylko w Warszawie, mówienie klientom, że ciastka są z dzisiejszej dostawy, gdy wie się, że dostawa była poprzedniego dnia, dla nikogo nie jest komfortowa.
3
Nigdy więcej 2016-12-29 21:52:24
Czytając opinie z 2011 roku, rozumiem, że NIC w tej firmie nie zmieniło się. Miałem okazję pracować w Blikle i nie polecam innym, bo ta praca, to jest jedna wielka harówa. W tygodniu w pracy jest 3-4 pracowników, i nikt nie wie, co ze sobą zrobić, żeby nie stać w miejscu, bo kierownictwo pilnuje. W weekendy tylko 2 osoby na cały dzień, a w lokalu cały czas są klienci. Kolejka jest cały czas, jedna osoba na kasie, druga ma zrobić kawę, zanieść zamówienie, a jeszcze trzeba posprzątać, i na ywaku ktoś też musi ogarnąć . Po 4 godzinach, nie odczuwa się już ciała, o przerwie to można sobie tylko pomarzyc, jak się ugryzie kawałek kanapki, to jest naprawdę cudo. Do każdego klienta trzeba podejść, wmawiać ciasta i herbata, które klient nie chce . Trzeba wysłuchać opierdziel, że paczki nie są dobre, są suche, niema nadzienia, ale przecież pań mówił, że pączki są świeże. Za 3,5 zł to się oczekuje więcej niż suchy, pusty pączek. Pączusie są świeże - z zamrażarki. Plany sprzedażowe trzeba wykonać, ale jak, jeżeli ludzie nie chcą narzucanych ciast, bo podświadomie myślą, że im się chce kit wcisnąć, że coś z tym ciastem nie tak. Nienawidze kłamać, że ciasta świeże, jeżeli jgo data realizacji minęła dzień albo dwa wcześniej. No sory, ale te ciasta mają kremy śmietankowe, a jak ktoś się zatruje, to kto będzie odpowiadać? Nie polecam pracy w tej firmie, można znaleźć lepszą pracę i nie harowac za sprzedawcę, bariste, kelnera, sprzątaczka .
3
pracownik 2017-01-03 18:15:49
Blikle Łódź TONIE ten statek tutaj długo jeszcze nie utrzyma się na wodzie chyba że wreszcie Pan Prezes dowie się o wszystkim a Pani Kier Sprzedaży pomoże i zakasze rękawy
1
Pracownik. 2017-01-03 20:52:37
Pani kierownik sprzedaży najbardziej zacznie pomagać, jak przestanie się do wszystkiego wtrącać. i pozwoli wszystkim normalnie pracować.
3
pracownik 2017-01-03 21:12:16
Pracownik. 2017-01-03 20:52:37
chyba tylko w stolicy tak "pomaga":) bo po za jej bardzo mało ,bardziej przeszkadza druga Pani dyrektor/kierownik :)
Pracownik. 2017-01-03 21:47:44
Pozostaje nam się cieszyć z tego, że żadna z tych jakże kompetentnych dyrektorek nie wpada na coraz to nowe (wcale nie durne) pomysły, które służą jedynie utrudnieniu pracy wszystkim.
3
pracownik były 2017-01-03 23:12:39
Jednej strony szkoda mi Pani dyrektor M bo nie uważam jej za głupia osobę widocznie dobrze zarabia że siedzi w tonacym statku lecz i szkoda tradycji jakim jest cukiernia pod nazwiskiem Blikle :(
Maciek 2017-01-08 11:20:16
tradycja skonczyla sie 2 lata temu jak fundusz wywalil dotychczasowego wlasciciela profesora Blikle. Ta firma powinna juz oglosic upadlosc
8
ktos 2017-01-09 13:05:35
Tragedia, pracowałem na deserówce i takiego dziadostwa to nawet w hipermarkecie nie robią, śmietana roślinna smak oczywiście metodą mix fix co z tego że ma śladowe ilości liofilizowanych owoców jak reszta to chemia nie mówiąc już od paskudnym smaku i cenach jak za prawdziwe wyroby, czekolada nawet jak jest to taka z biedronki bo taniej za długo pracuje w gastronomii żeby ktoś mi takie rzeczy wciskał. A co do wypłat to też zgroza, ponad dwa tygodnie czekałem na umowę bo nikt z góry nie ma czasu a jeżeli chodzi o stawki to jakaś tragedia jedno obiecuje a drugie jest. Naprawdę jestem z nie smaczony spodziewałem się czegoś lepszego i te pierniczki co o ściane rzucasz i się nie połamią.
3
Zostaw swoją opinię o A.Blikle Spz o. o. - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie A.Blikle Spz o. o.