logo Marketing Investment Group

Marketing Investment Group

Kraków

Opinie o Marketing Investment Group

anonim 2009-02-21 12:31:31
Słowa kojarzące się z Marketing Investment Group ; absorbująca, pozwalająca na awans,
Możliwość rozwoju i szkoleń oceniam jako dobrą .
Atmosfera i ludzie tam pracujący są przyjaźni .
Od jakiej stawki można negocjować pensję? 1400 +premie (nawet 3000,00)
Najbardziej podobało mi się w Marketing Investment Group:zarobki
A.k 2012-02-19 23:52:46
Tekst powyższy napisał oczywioście... Pan Z owej firmy która ma TBL.
Nie możesz stać bez ruchu nawet, kiedy żadnego klienta nie ma na terenie sklepu
- Nie możesz usiąść przez 12h zmianę
- Musisz mieć uśmiech na twarzy, jeśli zauważony zostanie jego brak musisz liczyć się z konsekwencjami. Uśmeich musi być cyt. "Szczery i radosny".
- Nie możesz być za bardzo miły dla klienta, ponieważ może to zostać uznane za spoufalanie.
- Musisz patrzeć w twarz klienta z odpowiedniej odległości, wykonując gesty rękami, w przeciwnym przypadku monitoring może uznać Cię za niezaangażowanego.
- Musisz używać określonego słownictwa
- Zakaz uzywania zdrobnień
- Zabroniona nieodpowiednia pozycja podczas sprzedaży
- Jeśli nie będziesz sprzedawać ok. 2 rzeczy na osobę wiąże się to z utratą premii.
- Jeśli sprzedaż będzie wyższa od wskaźników kolegi z pracy, koledze zostanie obcięta premia.
- Jeśli nie zakupisz butów prac
3
Z.K 2012-02-19 23:53:57
nikt nigdy mnie tak nie potraktowal. Jesli znasz regionalna lub prezesa to ok jesli nei szukaj innej roboty
1
zuza 2012-07-09 21:02:16
masz rację całkowitą teraz jest nagonka a pensja na cały etat 1400 zł a wymogi baaaardzo duże, premie ucinają za to ,ze masz najniższa masakra jakaś totalna.nie pracujcie TAM
1
ehhh 2013-09-02 12:38:32
MIG niestety stacza się na dno...program socjalny..nie istnieje, chyba, że jest to karta multisport za 150 zł miesięcznie! także żadna profit..do tego ciągła praca nad wskaźnikami. Trzeba sprzedawać dużo sztuk na paragon i to o wysokiej wartości...do tego musi być wysoka konwersja..inaczej ścinki premii...praca po 12h to akurat ok, ale dużo zaangażowanie nie jest wcale doceniane..także nie warto się poświęcać. Szczerze odradzam, chyba lepiej jest w biedrze nie ma takiego stresu i ciśnienia. Wiadomo praca musi opierać się na jakichś celach, ale nie na trzech naraz/
3
opiniujący 2014-04-06 09:43:44
TIMBERLAND, SIZEER i SYMBIOSIS to jedna firma. Nie polecem pracy w tej firmie. (usunięte przez administratora)
3
karola 2014-06-02 10:30:55
Czy pensja 1400 jest pensją brutto czy netto?
lola 2014-10-23 23:03:48
Zależy do jakiego miejsca się trafi i na jakiego kierownika. Z mojej perspektywy atmosfera pracy super, rzeczywiście nacisk na wyniki ale nie jest to najważniejsze. Wynagrodzenie średnie (7,50zł/h umowa zlecenie). Ważne, by podchodzić do klienta i z nim rozmawiać, opowiadać dużo o produktach i zachęcać go do kupienia kilku rzeczy.
Ogólnie polecam pracę w MIG
zuza 2014-10-29 18:32:34
Spory wyzysk, cisna za byle co, sztuczna atmosfera szczegolnie w stosunku do klienta, jak ktos lubi byc koniem roboczym, pracowac ile sie da i jak sie wykonujac mnostwo rzeczy na raz jednoczesnie starajac sie sprzedac a raczej "wepchnac" cos na sile klientowi nawet gdy widzisz ze on ma juz cie dosc a potem jeszcze za to wszystko oberwac bo nic nie zrobiles i nie sprzedales chociaz narobiles sie jak chlop w polu w samo poludnie i masz miec za to obcieta premie to spoko ... Nie polecam
1
taka 2014-11-02 14:47:44
moim zdaniem tragedia. praca w sklepie Sizeer/Timberland + Ecco Galeria Kazimierz. najczęściej zmiany po 12 godzin dziennie. duży nacisk na wyniki. zarobki niewielkie, zwłaszcza przy umowie zlecenie: 9,50zł brutto za godz.
do tego sztuczne podejście do klienta, bo w rzeczywistości to wciskanie kitu.
ponadto nie można liczyć na to, że będzie chociaż rabat na buty bądź "obuwie pracownicze" za 30% ceny.
2
praca centrala 2015-01-20 17:57:51
niestety pensja niekonkurencyjna, bardzo słaba organizacja, ostatnio sporo osób się zatrudnia i zwalnia po niecałych 3 miesiącach...
1
wariat 2015-02-10 20:53:56
Duża rotacja w każdym sklepie. Straszny nacisk na wyniki. Pensja podstawa 1400brutto+premia od własnego obrotu+premia uznaniowa+premia wskaznikowa.Jak chcą to dadzą premie.Nacisk na sztuki na paragon,wartość paragonu,konwersja.
Lajkonik 2015-02-18 22:36:15
A jak sytuacja w biurze? Atmosfera, warunki, bonusy itp. Czy warto podejmować temat ?
6
nh 2015-03-30 17:05:15
Witam jaka wygląda praca i płaca na magazynie? Proszę o plusy i minusy:)
1
bt 2015-04-01 13:10:49
pracowalem pol roku w jednym ze sklepow nalezacych do mig w warszawie.
nie polecam. po pierwsze ze wzgledu na smieszne zarobki ( 1400 bruto plus rożne niby premie,) po drugie ze wzgledu na roznegp rodzaju wskaźniki do wyrobienia (konwersja, sztuki na paragon, wartosc paragonu, PT ) , .. . do momentu zatrudnienia w tym sklepie myslalem ze w handlu najwazniejszy jest utarg, ale okazuje się, ze tam było wazniejsze wyrobienie wskazników ! mogles utargowac mało ale jesli sie wskazniki zgadzały, to bylo to lepsze, niz bys utargował duzo ale z kiepskimi wskaźnikami !
3
affganka 2015-04-28 13:24:11
czy ktos cos wie o pracy w obsłudze sklepów internetowych Sizeer, 50style itd? grupy MIG? ktos pracował na takim stanowisku ?(atmosfera,premie?)
były już kierownik 2015-06-12 10:09:13
cześć,
po krótce opowiem jak faktycznie było w moim przypadku pracując na wysokości sklepu.
Miałem tą niewątpliwą przyjemność pracować w jednym z największych sklepów w Polsce w zajebistym okresie - kiedy prezesi (którzy bardzo dbają o spółkę, wcześciej z o.o, później przekształcili w S.A.) ufali ludziom na dole (czyli tym którzy w pierwszej linii zarabiają na firmę) a nie centrali, która na końcu mojej pracy (kilka mcy temu) miałem wrażenie nosi za wysoko [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i nie ma kto jej wesprzeć. Działy kadr, księgowości i hr (jacek) pozdrawiam serdecznie, bo kobitki zawsze były pomocne, nawet jak się wk****. Pozostałe osoby pięknie mówiły, super obiecywały ale nic poza tym.
Praca w sklepie jak wszędzie: trzeba obsługiwać klientów najlepiej jak sie da bo z tego handel żyje, trzeba posprzątać, poukładać i się słuchać. Faktycznie ludzie dostają umowy o pracę i 1400 brutto, ale i tak premią uznaniową jest to wyrównywane ponad min. krajową więc nie ma się czego bać. Jeśli jest dobra koniunktura, intensywnie sprzedajesz i dajesz z siebie więcej to nawet jako doświadczony sprzedawca możesz mieć 2000-2500 netto na konto, zawsze w terminie. Kierownik z nadgodzinami nawet 5000 netto. Co do awansu to jest gorzej - mój regionalny (zastępowałem go) mamił mnie kilka mcy awansem na który zasłużyłem wynikami, miałem kompetencje i ambicje w końcu dostałem info, że jest taka możlowość, ale dopiero po wręczeniu mu mojego wypowiedzenia. Ostatnio dowiedziałem się, że sprzedawca awansowany na trenera musi wypluć zdrowie i tyrać jak koń za takie same pieniądze, więc sami sobie odpowiedzcie.
Złego słowa nie powiem na MIG, bo miałem wsparcie i swobode działania (ale sam ją wywalczyłem) i te 3 lata bede milo wspominal rodzinie. Ale wiem, ze zawsze trzeba walczyc o swoje i swojej druzyny, zwlaszcza z przelozonym. Po moim odejsciu w ciagu kilku miesiecy reszta zespolu odeszla lub zostala wyrzucona przez nowego kierownika-ulubienca-regionalnego. Wspomnienia swietne, dla mnie bomba, ale najlepiej jak sam sprawdzisz na wlasnej skorze, bo warto. A jesli nawet nie wypali, zawsze mozesz odejsc ;) Szanujcie się!
1
z-ca kierownika 2015-06-16 11:10:13
Pracowałam tam półtora roku. Świetna praca dla początkujących lub osób szukających stabilizacji (umowa o prace na dzień dobry). To była moja pierwsza praca, po około pół roku otrzymałam awans na zastępce i tu zaczęły się schody. Niestety kierownik był nierozgarnięty, na mnie spadły wszystkie obowiązki. Mimo wszystko to on zgarniał wyższą premię. Kierownik regionalny głuchy na moje ostrzeżenia że z racji na brak kompetencji kierownika zaczyna się sypać zespół i sprzedaż. Co do atmosfery to tworzy ją zespół więc tak realnie mówiąc znam sklepy w których wszyscy się lubią i znam wiele w których każdy się nienawidzi do granic możliwości. Ja nawiązałam kilka fajnych znajomości. Przez pierwsze 10 miesięcy chodziłam do pracy z prawdziwą przyjemnością, kiedy odchodziłam nie mogłam dłużej patrzeć na to miejsce. Problemem nie są zarobki czy sprzedaż ale chamstwo kupujących, nawał obowiązków. Za wszelkie niedociągnięcia- obcinanie premii, z kolei za rewelacyjne wyniki na tle jakości obsługi itp jest pochwała pisemna i wniosek że nie będzie premii bo to prawdopodobnie "przypadkowo osiągnięty rewelacyjny wynik".
Minus- sprzątanie przed i po otwarciu sklepu nie jest wliczane w godziny pracy. Praca w weekendy i święta. Nigdy nie będziesz dość dobry. Idiotyczne wytyczne co do sprzedaży, liczą się wskaźniki a nie obrót. Za zbyt wysoki wskaźnik kradzieży- obcinka pensji. Godziny nocne płacone jak normalne. Grafik układany tylko pod kierownika. Nie istnieje socjal. Ogarnianie reklamacji, szykany przez prostaków (kupujących).
Plus- umowa o pracę, sam tworzysz atmosferę, szansa na szybki awans a jak masz kierownika w cv to zazwyczaj łatwo jest o pracę w biurze, banku itp (większość znajomych pracuje po MIGu w PZU, biurach, bankach itp).
3
alkatraz 2015-09-16 13:31:08
Pracowałam w MIGu przez dwa lata, jako doradca, później jako kierownik salonu. Mogę powiedzieć wiele dobrego ale też złego. Jako doradca pracowało mi się fajnie, trafiłam na cudowny zespół i świetnych ludzi. Jako kierownik.. no cóż nasz regionalny to idiota, który nie wie co się dzieje na salonach. Często jest naprawdę straszny zapieprz zwłaszcza w momencie zmian kolekcji, nie raz na śniadanie wychodziłam o 17, a pan i władca wpadnie na 15 min do salonu i zacznie się o wszystko czepiać, większej ilości godzin nie zabudżetuje bo będzie słaba efektywność więc najlepiej rozdwoić się i zapierniczać za 3 osoby ale za 1 pensję. Naprawdę średnią. Podsumowując:

Plusy:
+ umowa o pracę,
+ możliwość awansu,
+ młode fajne zespoły,
+ wysoki poziom obsługi klienta, który na pewno doceni następny pracodawca

Minusy
- zarobki (doradca zaczyna od 1400 netto + marne premie)
- targety z kosmosu
- logistyka leży, firma świetnie się rozwija otwiera masę nowych salonów (sizeer, 50 style, tbl, o'neill, umbro, symbiosis) ale nie nadążają ze zmianami w centrali
- musimy trzymać wzrost sprzedaży, jesteśmy ekstra, elita i w ogóle, ale jakoś w pensjach tego nie widać (podnoszone są targety tak żeby ich nie wyrabiać, ruchoma część premii to ta która zależy od wyrobienia plany więc mimo zysku salonów pracownicy nie mają więcej kasy)
- w przypadku mojego regionu, regionalny idiota
- naprawdę duży zapieprz (salon konfekcja + obuwie, nie mówię o tbl)
- 12h stania

Dobra praca dla studentów ale nie na za długo :)
3 lata pracy (i pracuje dalej) 2015-11-16 15:48:48
Hmmm, tak czytając niektóre opinie, aż ciężko uwierzyć w to wszystko...mam wrażenie, jakbym pracowała w innej firmie, a pracuje tam 3 lata.
Krótko o mnie, zaczynałam jako studentka, na pół etatu. W tym roku skończyłam studia i zostałam przeniesiona na inny sklep na zastępce kierownika. Co do atmosfery osób pracujących na sklepie, trudno określić jednoznacznie, zależy od tego z kim się pracuje, były miesiące w których z przyjemnością się chodziło, a były i takie które ciężko było przeżyć... Wszystko zalezy od tego kto jest zatrudniony, to bardzo indywidualna sprawa sklepu.
Pozwolone sobie zacytować kilka opinii:
1. "Nie możesz usiąść przez 12h zmianę" - ja u siebie nigdy nie miałam z tym problemu, jak się źle czułam czy po prostu byłam zmęczona to nawet jak nie miałam przerwy,wystraczyło podejść do oosby prowadzącej zmianę i powiedzieć, że chciałbyś/ałabyś usiąść - no problemo.
2. "Uśmeich musi być cyt. "Szczery i radosny"." - to chyba w każdej pracy z klientem tak jest???
3. "Musisz patrzeć w twarz klienta z odpowiedniej odległości, wykonując gesty rękami, w przeciwnym przypadku monitoring może uznać Cię za niezaangażowanego" - na prawdę? To ten monitoring jest przeciwko pracownikom? Mi się wydawało, że ma pomagać łapać złodziei... ale jak już wspomniałam chyba w innym MIG`u pracuje...
4. "Zakaz uzywania zdrobnień" - słuchajcie dziwnie brzmi: "Może skarpeteczki do tych bucików chciałby pan kupić?"
5. "- Jeśli nie będziesz sprzedawać ok. 2 rzeczy na osobę wiąże się to z utratą premii.
- Jeśli sprzedaż będzie wyższa od wskaźników kolegi z pracy, koledze zostanie obcięta premia." - wskaźniki są po to by je wyrabiać, każdy nowy pracownik wie, że działamy na odpowiednich wskaźnikach... u mnie nigdy nie zdażyło się, że ktoś mając szt. w wysokości 1,8, a drug 1,34 miał uwaloną premie bo miał mniej od tego pierwszego...
6. "mogles utargowac mało ale jesli sie wskazniki zgadzały, to bylo to lepsze, niz bys utargował duzo ale z kiepskimi wskaźnikami !" - u mnie było odwrotnie... oczywiście wskaźniki są ważne, ale w sytuacji gdy ktoś zrobił utarg dzienny na wysokim poziomie to nie było gadania, co z tego ze masz wysoki utarg jak wskaźniki słabe... u nas na prawdę liczył się w tym momencie utarg...
7. "Za wszelkie niedociągnięcia- obcinanie premii, z kolei za rewelacyjne wyniki na tle jakości obsługi itp jest pochwała pisemna i wniosek że nie będzie premii bo to prawdopodobnie "przypadkowo osiągnięty rewelacyjny wynik"." - raz w życiu obcięli mi premie za inwentaryzacje... I to nawet nie całą tylko pół (ale to każdemu się oberwało) za to. Nawet jak zdażały mi się słabe miesiące to nikt nigdy nie zabrał, nie obciął mi premii...
8. "sprzątanie przed i po otwarciu sklepu nie jest wliczane w godziny pracy." tu chyba każdy sklep rządzi się swoimi prawami, ja przychodząc wcześniej na sprzątanie, ZAWSZE miałam doliczane to do godzin, nigdy nie przychodziłam sprzątać za darmo! Zresztą nawet nie wyobrażam sobie sytuacji takiej.

No cóż... każda praca ma swoje plusy i minusy. Każdemu trzeba przyznać rację, że zarobki nie są zbyt wysokie, wręcz bym powiedziała średnie. 12h stania - fakt jest męczące. Klienci - męczący często (na to nic nie poradzimy). Odrzucone reklamacje - wkurzony klient, racja sytuacja trudna.
Jednak wszystko co w punktach opisałam, to na prawdę śmiem twierdzić, że pracuje w innej firmie. Darmowe sprzątanie?! Ucinanie premii?! Niedostawanie premii?! WTF??!! Każdy z moich regionalnych był spoko, jeden bardziej drugi mniej. Jak były spiny to się szło i rozwiązywało problem...

I tak a pro po to nie 1400brutto, tylko w tej chwili albo 1750-1800brutto ( najniższa krajowa) + premie. Doradca zarabia ok. 1400-1700zł miesięcznie.
ZosiaSamosia 2015-11-27 18:13:21
Ile zarabiają w MIGu pracownicy w centrali? Od jakich stawek zaczynają się płace? Wie ktoś o atmosferze tam panującej i możliwościach rozwoju?
footlocker 2015-12-17 14:18:22
2500 doradca hahahahaha gdzieś ty pracował kierownik tyle czasem z łaski dosatnie...
footlocker 2015-12-17 14:20:29
doradca jest śmieciem dla firmy i szczególnie kierownictwa które przed DM'ow jest nastawiane na cisnięcie pracowników i cięcia pseudo premii
footlocker 2015-12-17 14:23:49
hahahaha kurwa 20 000 tyś netto zaraz sie okaże ludzoie co za brednie wypisujecie. Kierownik żeby miec 3000zł musi wyruchac firme na nadgodzinach wycisnąc żeby mu zapłacili bo chcą oddawać godziny zamiast płacić jebane żydy. Kurwa pracodawca roku kto dał ten tytuł to jakieś nieporozumienie.
Grzeszkowiak 2015-12-17 14:27:13
poprawka to nadal 1400 brutto dla jasności
Z-ca 2016-01-14 16:34:37
To trafiłaś na jakiś wybitny sklep. Skoro miałaś wliczane sprzątanie do godzin pracy to gratuluję, albo robili to na lewo albo spadała wam efektywność.
Jas 2016-01-18 00:19:54
Czytam i śmieszy mnie to co mówisz. Pracuje w adidasie i jest to normalne wykonywanie kroków handlowych. Jeśli ktos nie lubi sprzedawać to nie ma o tym pojęcia widocznie jestes lewakiem
zainteresowana 2016-02-14 17:48:52
Czy zarobki młodszego doradcy klienta w okresie próbnym to 1015,04zł na rękę?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
1
bimbom 2016-03-15 11:17:11
Mig wymyślił nowy system motywacyjny, polegający na tym, że zarabiamy kilka stówek mniej. Brawoooooooo!!!!!!Ostatnio zrobili połowę Polski w jajo jeżeli chodzi o płace. A wymagania te same.Wszyscy powoli rezygnują z pracy a nowych chętnych brak.
7
Kloops 2016-04-12 17:58:37
czy ktos wie jak wyglada praca w marketingu w MIGu? Specjalista ds ecommerce, albo specjalista ds automatyzacji marketingu? jakie nastroje, wynagrodzenie, kierownictwo? Jak jest?
mimina 2016-04-23 13:05:13
Pracuję w firmie od roku w jednym ze sklepów i wcale nie zamierzam rezygnować, bo po prostu mi się ta praca podoba, chociaż faktycznie zarobki mogłyby być ciut większe. Niemniej jednak pragnę zaznaczyć, że i tak są konkurencyjne na tle innych "sieciówek".
Strasznie mnie zdziwiło to co tutaj powypisywaliście, bo albo znacie tę pracę z opinii innych, którzy mają jakieś pretensje do byłego pracodawcy, albo jesteście typami ludzi, którzy za pierdzenie w stołek przez 8h dziennie chcieliby otrzymać 15 tys.
Ku wyjaśnieniom: obecnie w nowym systemie motywacyjnym pensja doradcy to 1400 + 30% premii uznaniowej + 1% od sprzedaży indywidualnej. A więc 1400 + 420 + 1% od sprzedaży, co daje nam co miesiąc pełną pensję 1820 brutto i bonus za sprzedaż. Faktycznie ta uznaniowa może zostać obcięta, ale na pewno nie za kiepskie wyniki - traktuje to raczej jako straszak, bo to kierownik sklepu decyduje o jej wysokości, więc jak pracownik coś przeskrobie można mu premie obciąć - gwarantuje, że w moim sklepie nikt jeszcze nie miał tej premii zabranej w całości.
System 12-h faktycznie jest męczący, ale nie zapominajmy, że ma też swoje plusy. W każdym miesiącu jest pewien nominał godzin do wypracowania, więc wiąże się to z tym, że mamy więcej wolnego. Taki pracownik na pół etatu jest więc w pracy średnio ok 14 dni. Osobiście jak mam jeździć przez 5 dni w tyg. na 8 godzin, wybieram 12 godzinny czas pracy z większą ilością dni wolnych. Przynajmniej mam więcej czasu na załatwienie jakiejkolwiek sprawy prywatnej.
Umowa o pracę - o tym już hejterzy nie wspomnieli, co? Każdy ma tam umowę o pracę. Pensja jest równo 10, lub jeśli 10 wypada w niedzielę/święto, to zdarzało się, że była na koncie już 8 czy nawet 7.
Praca z wskaźnikami jest czymś, co znajdziecie wszędzie w handlu. Wskaźniki są TYLKO miarą, na podstawie której jest oceniana nasza wydajność. Jedne sklepy i sieci pracują na tzw. progresji (czyli zwiększeniu obrotu YtY lub MtM) inne tak jak MIG na licznikach wejść i różnego rodzaju przelicznikach obrotu czy ilości paragonów do w/w ilości wejść. I owszem - jesteśmy z tego rozliczani, ale nikt sklepu galeryjnemu nie obetnie premii tylko dlatego, że miał niższe wskaźniki niż sklep wolnostojący, do którego ludzie przychodzą po to, żeby coś kupić, a nie "popatrzeć i porównać co jest w innych sklepach w całej galerii".
Nie zgodzę się też, że wskaźniki są ważniejsze niż utarg. Żeby to wiedzieć trzeba zrozumieć jak one działają. Jeśli sklep utarguje 20 000 na poziomie PT 600, to po prostu znaczy, że ekipa zrobiła ten wynik fartownie, bez większego zaangażowania. PT określa nam bowiem ile forsy zostaje w kasie, po przejściu 1000 klientów. Można z tego wyliczyć ile było wejść i zadać sobie pytanie: czy nie dało się utargować jeszcze więcej? Stąd wrażenie, że wskaźniki są ważniejsze niż utargi, bo tak jak powiedziałam - są one miarą wydajności sklepu.
Zresztą jeśli praca z wskaźnikami Wam się nie podoba, proponuję omijać handel i jego gałęzie.
Wiele też zależy na jakiego kierownika sklepu traficie - a tego częściowo można się już dowiedzieć podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Nie jest tak, że kierownik nie ma nic do powiedzenia i musi kajać się przed regionalnym. W wielu sytuacjach to właśnie on decyduje, nie pozostawiając DM'owi pola do popisu. Zgoda, że są pewne naciski, są pewne standardy, a ciągle jest tu miejsce na ludzkie relacje dyskusję i przedstawienie swojego punktu widzenia.
Ktoś wyżej pisał o "sztucznym uśmiechu" - serio? Nawet jak pracujesz w piekarni, gdzie nie musisz łapać klienta, musisz się uśmiechać i być miłym. Jak się komuś to nie podoba niech zapierdziela w miejscu gdzie nie ma klientów. Na przykład na budowie. Cegły nie są czułe na wdzięki i uśmiechy.

Oczywiście, że są też minusy - np. zacofana logistyka, cele narzucone z góry i tak dalej, ale to nie są zmartwienia doradcy, do którego obowiązków należy obsługa klienta. Minusy znajdziemy wszędzie, bo nie ma idealnej firmy. Osobiście pracę w tej firmie bardzo sobie chwalę, bo trafiłam na świetny energiczny zespół i "ludzkiego regionalnego".

PS A propos zdrobnień... Byłam kiedyś w innej sportowej firmie szkoleniowcem ze sprzedaży. Zdrobnień nie używa się nie dlatego, że takie jest "widzimisię", ale dlatego, że ludzie oczekują kupić poważny, techniczny produkt, a nie "buciki ze sznuróweczkami".



1
była pracownica 2016-04-29 17:11:13
Beznadzieja... Nie przedłużają umowy o czym pracownik dowiaduje się ostatniego dnia... A jaki powód? Bo wolą zastąpić pełnoetatowców studentami, za których nie muszą płacić zusu...Nie ważne, że człowiek był dobrym pracownikiem wyrabiającym duży obrót dla sklepu...
1
myty 2016-05-11 21:03:57
Wiecie jak aktualnie nazywają stanowisko magazyniera/pracownika fizycznego? Asystent ds. jakości produktu. Masakra...
2
Fam 2016-05-13 09:46:07
Pracowałem w tej firmie, w jej sklepie obuwniczym ok. 3 lat temu. Pełny wyzysk, 8zł/h za ciężką i męczącą pracę. Sprzedajesz buty za 500 zł/ para (w okresie letnim, w zimowym to nawet powyżej tysiaka) a dostajesz za to 8 zł/h, a w godzinę możesz sprzedać kilka takich par. Do sprzedaży dochodzi czyszczenie salonu i chodzenie po sklepie (nie można za długo stać w jednym miejscu, trzeba chodzić). Za oparcie się na stole na którym stoi kasa, za rozmowę z innymi pracownikami (nie wolno ze sobą rozmawiać, trzeba się z tym ukrywać) za stanięcie na pufie, aby np. dosięgnąć do jakiejś wysokości by coś wyczyścić czy podać, za to, że za często się ktoś przegląda w lustrze - za to wszystko grozi reprymenda i mailowa chłosta, którą wysyła się wraz ze zdjęciem "czynu" i danymi delikwenta do wszystkich należących do tej firmy. Bonusy - baaardzo marne i rzadko przyznawane , w porównaniu do innych sklepów obuwniczych to można powiedzieć, że bonusami są kupony na to, aby firma mogła jeszcze zarobić na tym biednym pracowniku, bardzo niskie zniżki (małe, max 50 %) jak na towar o takiej jakości. Droga firmo - za 8 zł to powinniście dziękować tym ludziom, że chcą sprzedawać dla Was te produkty i szanować ich choć trochę, a nie traktować ich jak śmiecie. Marketing Investment Group to Polska firma, która gorzej traktuje swoich pracowników niż nie jedna zagraniczna.Trochę szacunku. Nie polecam nikomu pracy w tej firmie.
3
qwes 2016-06-09 15:39:44
Asysten biura reklamacji - czy ktoś wie na czym polega ta praca w MIG?
hyc 2016-06-17 17:44:43
zwykły magazynier!...
qwes 2016-06-19 12:55:04
Powaznie?? A wiesz ile tam zarobi? ;>
Radek 2016-07-06 16:05:48
Prawda! Oszukali wszystkich na kase, nawet jak zrobisz plan sprzedazowy to i tak masz 400-500 mniej do reki, a co dopiero jak nie zrobisz...ludzie zwalniaja sie masowo przez te machloje.
Knurr 2016-08-26 11:13:21
Hejka,
proszę o opinie na temat stanowiska związanego z obsługą inwestycji budowlanych w MIG.
Pozdrawiam,
xoxoxo 2016-09-12 20:55:28
Jak to oszukali? Możesz coś więcej o tym napisać?
Na czym polega wg Ciebie mniejsza wypłata i to oszustwo z płacami???
ehe 2016-09-13 11:01:46
No a jakie są wypłaty dla specjalistów ds. produktu? Pewnie, że trzeba mieć jakieś zdanie odnośnie konfekcji i akcesorii męskich, a skoro są stawki adekwatne do zadań. Najważniejsze jest to, że zarobki są adekwatne do powierzanych obowiązków, a to dobry znak.
Zostaw swoją opinię o Marketing Investment Group - Kraków
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Marketing Investment Group