brak logo

Centrum Kształcenia Nauczycieli LIBRUS Katowice

Katowice

Opinie o Centrum Kształcenia Nauczycieli LIBRUS Katowice

Tola 2015-10-04 21:19
1300 zł
3
Ktoś mi ukradł nick"TOLA":) 2015-10-20 22:26
Na początek.
Rozmowa kwalifikacyjna jest przeprowadzana w 2 etapach. Pierwszy przeprowadza bardzo miła i rzetelna Pani. Wszystko wydaje się bardzo profesjonalne. Nawet te hulajnogi. Kolejna rozmowa to już interesujące lanie wody (kiedyś z jedną panią kierownik, teraz jest tam tandem) w wyniku czego dowiadujesz się ile to możesz zarobić. 1300zł netto i 900 co miesiąc z wyrobionego planu. Oczywiście wyrobienie planu to pestka:).
Praca w dziale to w 90% telemarketing, a 20% inne (tu nie pracuje się na 100%). Przerwy, szkolenia, frykasy okazjonalne i REWELACYJNA atmosfera. Po takiej porcji lukru przychodzimy do pracy na okres próbny trwający trzy miesiące. Pani kierownik wchodzi nam cenzura.
Powoli czas mija.
Dla osoby spostrzegawczej "ciepła" pani kierownik zaczyna byś dziwną. Problemy z bezpośrednią komunikacją, nieprecyzyjne wydawanie poleceń, częste zmiany nastroju, problem z przyznaniem się do błędu. Osoba inteligenta zaczyna spostrzegać, że kłamstwa często i gęsto sieją się w pokoju. Jeżeli jest się osobą bardzo komunikatywną i dobrze nawiązuje się znajomości można dowiedzieć się bardzo ciekawych rzeczy. Każdy coś innego wie. Dla specjalistów od manipulacji oczywiste będzie, że pani kierownik próbuje wpływać na relacje pracowników. Najczęściej ma nadzieje, że będzie miała „psiapsiółkę” od donosów. Czym pokazuje jak mało zna się na ludziach:). Jeżeli potrafisz dobrze grać -dasz radę.
Może teraz przejdźmy do problemów:). Jeżeli jakieś są to najlepiej nie pokazywać tego pani kierownik. Albo stwierdzi, że to twoja wina. Albo powie, że to nauczka na przyszłość. Albo zacznie sapać. A już absolutnie nie wspominajcie o czymś takim jak „problem” kierownikowi nr 2. Choć miły to uwielbia rozwlekać problem i w efekcie macie cenzura. Często błędy wynikają z natłoku obowiązków, które pracownicy muszą wykonać w bardzo krótkim czasie. Czas na słuchawce to najlepiej 2 godziny. Obowiązki inne powinny być wykonywane od 14.00 do 15.30. Jeżeli jesteś chory i idziesz na L4 to jesteś praktycznie naznaczony i od razu czujesz, że powinieneś z zapaleniem płuc siedzieć w pracy. Jeżeli masz dziecko to lepiej by było zdrowe. Jeżeli masz jakiekolwiek zastrzeżenia do edukatorów, to najlepiej nic nie mów bo może się źle to skończyć dla Ciebie. I absolutnie się nie wychylaj z krytyką kierownictwa – nie potrafią spojrzeć na siebie inaczej. Jednym z ciekawych zjawisk (problemów) to wyczucie czasu pani kierownik. Notorycznie uwielbia zaczynać „poważny” temat na 5 minut przed końcem pracy.
Do obowiązków należy:
• Sprzedaż szkoleń.
• Zbieranie „zwierzyny” na konferencje/szkolenia otwarte.
• Raz w sezonie robisz za „panią na poczcie”.
• Przygotowywanie materiałów - często „lekka” korekta talentu niektórych osób + drukowanie.
• Składanie teczek - bardzo relaksujące zajęcie.
• Wprowadzanie danych do systemu po szkoleniach.
• Organizacja szkoleń wyjazdowych – gdzie „zwierzyna” uwielbia mieć stado potrzeb.
• Obecnie pracownicy są jeszcze obciążeni dodatkowym obowiązkiem, o którym tu nie wspomnę – gdyż byłaby to reklama.
• Oczywiście na koniec dodam, że jest jeszcze tak dużo zadań jednorazowych…


Przejdźmy może do ciekawostek. Będąc na l4 może się okazać, że będziesz pracować w domu. W skrajnym przypadku może się zdarzyć, że jeżeli przyniesiesz l4 osobiście do pracy to jeszcze popracujesz „minutkę”. „PIP powinien się zainteresować” powiesz. Ale świadomość pracowników jest jeszcze mała. Znajomość przepisów i praw to coś abstrakcyjnego.
Podsumowując
Praca jest dla osób, które mają twarz pokerzysty, potrafią trzymać nerwy na wodzy, doskonale lawirują pomiędzy „kłodami” i co najważniejsze potrafią doskonale grać na potrzeby dyrekcji. Praca dla samotnych.
12
Znajoma 2016-01-27 18:17
Ooo co me oczy widzą "Ktoś mi ukradł nick"TOLA":)" chyba do Ciebie zadzwonię. Jak ja mogłam tej strony wcześniej nie poznać. Ja opisałabym prace w Librusie odrobinę inaczej ale mogę się podpisać pod tym co już Tola napisała. Choć nie pracuję tam dopiero od niedawna, koleżanka z góry dobrze opisała relacje jakie są w dziale.

Dodam jedynie, że praca nie była ciężka. Największy problem to jednak siedzi w szefostwie.
Jeżeli masz siłę to podejmij tu wyzwanie.
3
Agata 2016-03-18 12:05
To jest chyba kwestia działu - koleżanka pracuje w Librusie, ale chyba nie w centrum kształcenia tylko jakoś inaczej się ten jej dział nazywa... Ale też sprzedaje przez telefon. I zasadniczo właśnie atmosfera jej zdaniem jest super - przynajmniej na tle jej poprzedniej firmy jest megazadowolona ze zmiany.
3
Pracowałam 2016-07-07 15:04
Bardzo nieprofesjonalna firma, która nie dość, że mało płaci, to jeszcze nie przestrzega podstawowych praw pracowniczych. Nie polecam, bo nie dość, że nie rozwiniecie się tam, nie osiągniecie nic zawodowo, to jeszcze będziecie sfrustrowani i zniechęceni.
8
Ja 2016-07-11 15:54
Żenująco niskie zarobi, bezpłatne nadgodziny, których nie można również sobie wybrać, nieprofesjonalne szefostwo, nieliczenie się nawet z wieloletnimi pracownikami (zaskakująco duża liczba odejść wieloletnich pracowników w ostatnim czasie).
Zdecydowanie nie polecam, chyba, że Waszą jedyną ambicją jest przejażdżka na hulajnodze po korytarzu.
7
Z wnętrza firmy :) 2016-08-22 13:13
To ja z poziomu firmy muszę zapytać - co to znaczy "zaskakująco duża liczba odejść wieloletnich pracowników w ostatnim czasie"? Bo od początku roku 2016 wypowiedzenie z pracowników pracujących ponad rok złożyły 3 osoby... Przy ok. 100-osobowej firmie to nie jest chyba "zaskakująco duża liczba"? W każdym razie - w porównaniu ze średnią rynkową.
5
Tom 2016-09-27 18:45
Brak rozwoju, brak awansów, brak podwyżek, brak szkoleń zewnętrznych. Firma nastawiona na cele,obroty - im są większe, tym większe są wymagania - a nie twoja wypłata. Librus oferuje co najwyżej darmową przejażdżkę na hulajnodze po korytarzu firmy i granie w planszówki po pracy. Brak socjalu, o wczasach pod gruszą, dofinansowania do okularów, multisporcie można pomarzyć. Nie polecam.
5
Miś Gogo 2016-10-03 14:30
Firma na start ale nie na rozwój zawodowy. Brak motywacji do pracy tylko widoczne na TV i tablicach wyniki. Tutaj bardziej się interesuje jak kto jest ubrany i co robi po pracy niż jak nastawić pozytywnie pracownika do działania. Zrobisz 100% planu czy 200% dostaniesz na konto taką samą wypłatę (czyt. za 100%). W podziękowaniu za cały rok pracy od zarządu dostajesz powidła i 4 ciastka pod choinkę. Firma żyję plotkami, które są wyssane z palca ale trzeba o czymś rozmawiać. Tak jak było pisane wyżej to jest całkowity brak socialu w tak dużej firmie to chyba jakaś pomyłka ale kasa musi się zgadać (oczywiście dla wszystkich tylko nie szarych pracowników). Ogólnie to układy i układziki a jak o coś prosisz w 4 oczy to lepiej to nagrać bądź mieć na piśmie.
10
Lala 2016-10-06 20:20
Firma z miesiąca na miesiąc podnosi swój target.. jesteś w błędzie myśląc,że robiąc coraz to większy szmal dla nich zarobisz więcej dla siebie :) zarobisz tyle samo (lub mniej), z tą różnicą, że podwyższą target i z każdym miesiącem będzie ci coraz ciężej dobić celu i zarobić minimum. Brak podwyżek. Zero motywacji dla pracowników, zero rozwoju. Socjal to fikcja. Praca dla początkujących. Firma dzieli się na: ludzi, zniechęconych życiem i nieliczne osoby, które poza pracą nie mają życia. Moja przygoda ku uciesze - na szczęście się z nimi skończyła.
6
Waldek 2016-10-14 22:26
No ja chciałbym się załapać do Centrum Kształcenia Nauczycieli LIBRUS Katowice, wiem, że generalnie firma podnosi swój target bo o tym czytam i w pewnym momencie dla niedoświadczonej osoby może być ciężko, ale co tam.
3
Ryszard 2016-12-19 11:16
Waldek Waldku na szybko zmienione imię ale trzeba pisać bo librus nie taki dobry. Jestem tylko ciekaw kim naprawdę jesteś w Librusie
2
Kandydat / ka 2016-12-21 19:45
Mogę się wypowiedzieć o samej rozmowie kwalifikacyjnej w firmie Librus. Nieprofesjonalna, rzutująca na obraz firmy. Pierwsza rozmowa kwalifikacyjna, na której osoba prowadząca trajkotała więcej niż ja, nie było żadnych, podkreślam żadnych sensownych pytań odnośnie mojej osoby, doświadczenia, wymagań, celów zawodowych. Można było odnieść wrażenie, iż Pani kierownik na siłę chce mnie przekonać do pracy. Poczucie straconego czasu, poświęcone na wysłuchanie rozgadanej o niczym, blondynki - odczuwam do dnia dzisiejszego. Rozmowa kwalifikacyjna to nie kawa i plotki z koleżanką, zabrakło profesjonalizmu. Na temat samej pracy - niestety nie mogę się wypowiedzieć, nie została przeze mnie podjęta.
2
Wiola 2017-01-02 15:21
A nie było wcześniej spotkania z kimś z rekrutacji? Od razu z kierownikiem? Bo tam z tego, co wiem, są 2 etapy i najpierw masz taką standardową rozmowę, a potem spotkanie "zapoznawcze" z keirownikiem?
Wiola 2017-01-02 15:24
Piszesz, że "Firma dzieli się na: ludzi, zniechęconych życiem i nieliczne osoby, które poza pracą nie mają życia." Dużo tam się siedzi w nadgodzinach?? Bo się zastanawiam na rozmowa no i wiesz... ;)
Rola 2017-01-02 18:19
Niektórzy siedzą z własnej nieprzymuszonej woli nadgodziny. Zwykli pracownicy - jak wymagają nadgodzin, nie są one nigdy płatne. Pracownik może ewentualnie odliczać sobie nadgodziny i przykładowo w spokojniejszym okresie wychodzić wcześniej do domu-za zgodą kierownictwa.
2
Wiola 2017-01-03 10:53
Dzięki!!! Ja nawet wole to wybrać, bo sobie szanuję swój czas - za nadgodziny i tak się zwykle dostaje grosze, jak nie jest ich dużo :) Więc urwanie się kiedy indziej jest dla mnie spoko. No że za zgoda to raczej wszędzie tak działa - przynajmniej u mnie teraz też. Powiesz mi jeszcze ile to może być nadgodzin w skali miesiąca?
A jak ktoś siedzi sam, bo taki nadgorliwy to cóż... z braku życia można i tak ;)
1
ahaha 2017-01-03 20:21
Wiolu - nikt nie jest na tyle naiwny, żeby nie zorientować się, że jesteś wtyczką librusową, która ma zatrzeć negatywne komentarze o firmie i udać, że wady to zalety.
4
Wiola 2017-01-04 14:00
Jeśli pytania Twoim zdaniem świadczą o tym, że jestem czyjąś "wtyczką" to spoko :) Po mojemu to próbuję zebrać konkret - wiem, jak gowork działa... Nie wiem czemu cię to boli. Jeśli pójdę na rozmowę i okaże się kijowo chętnie dołączę się do hejtu pewnie zmienisz zdanie...
3
xyz 2017-01-04 18:03
Nie chodzi o "hejt", opinie są prawdziwe i zgodne z rzeczywistością.
2
były pracownik 2017-01-17 23:47
Socjal ogranicza się do dofinansowania do okularów (30 zł), zajęcia z języka angielskiego prowadzone przez jakieś pierwsze lepsze osoby i przejażdżkę hulajnogą po korytarzu... Generalnie L4 to jest dla nich koniec świata, mimo, że każdy z nas ma prawo do choroby... zwalniają się kolejne osoby... atmosfera sztuczna, pracy jest tak dużo, że momentami nie wiadomo w co ręce wsadzić, coraz to większe cele, brak rąk do pracy i brak stanowisk do obsadzenia . Są równi i równiejsi. Jak jesteś szczery i nie umiesz się podlizywać, grać i masz jakiekolwiek problemy zdrowotne, to omijaj to miejsce szerokim łukiem. Jak zepsuje się cokolwiek to nie licz, że dostaniwesz nowe narzędzie pracy - mają cały magazyn z klawiatutami, myszkami i słuchawkami second hand - które nie działają lepiej niż te zepsute... Generalnie aż tak źle nie jest, ale jest trochę rzeczy do poprawy
2
Mama 2017-01-20 22:41
Nie polecam pracy dla kobiet, które chcą pracować, rozwijać się zawodowo.. ale nie wykluczają powiększania się rodziny i powrotu do pracy. Standardowo wynagrodzenie składa się się z podstawy (najniższa krajowa) + premia. Byłam przekonana, że urlop macierzyński będzie obliczony na podstawie średniej z moich ostatnich miesięcy, tak jak to się dzieje w większości firm.

"Osobom, które nie mają stałej kwoty wynagrodzenia, bo np. część pensji stanowi prowizja lub premia, zasiłek wyliczany jest na podstawie średniego dochodu z ostatnich 12 miesięcy. "

Niestety - nie u tego pracodawcy. W Librusie brane jest pod uwagę wyłącznie wynagrodzenie podstawowe, najniższa krajowa. Wynagrodzenie prowizyjne/premia nie wlicza się. Przy rocznym macierzyńskim, proszę sobie wyobrazić 80% najniższej krajowej. Planując rozwój zawodowy oraz planowanie rodziny lepiej omijać to miejsce z daleka.
7
Miś Gogo 2017-01-26 11:49
Mamuśka, raduj się, że miałaś umowę na nieokreślony, bo na umowie na czas określony i ciąży nie przedłużyli by z tobą umowy;))) Librus jest bardzo "pro-rodzinny" co widać ;)))
3
Harry 2017-01-28 11:52
Narzekacie, Pis dał wam "500+" to Librus ma program "prowizja -" :D
Rekrut 2017-01-29 10:37
Wiola jesteś idealnym pracownikiem dla Librusa, szanujesz swoj czas na najnizszej krajowej, dziwne ze do tej pory nie driftujesz na librusowej hulajnodze. . Aaa Pewnie temu że nie istniejesz
2
on/ona 2017-02-20 14:56
też jestem byłym/byłą pracownikiem firmy. wszystko to co jest pisane wyżej to czysta prawda. librus nie dba o swoich pracowników pod żadnym aspektem normalnej firmy. nie ma osoby, której można zaufać bo nie wiadomo czy nie podkabluję Cię komuś innemu. Kierownictwo wzajemnej adoracji nie potrafi pogodzić się z tym, że ludzie rezygnują i przechodzą do innych firm gdzie jest lepiej. dalej są obgadywani z intencją, że nic im w życiu nie wyjdzie a librus to najlepsze co mogło ich spotkać. tyle w temacie, Pani B, która nie ma w co rąk włożyć oprócz facebooka jak i innych kierowników Pana P, który lata jak opętany i jest na usługi każdego, Pan M, który z tego wszystkiego jest jedyną osobą godną polecenia
4
avdg 2017-02-22 19:19
Nie zgodzę się-Pani.B ma szereg innych zajmujących zajęć jak: obgadywanie innych pracowników firmy,innych kierowników i osób wyżej od niej przy swoim personelu, relacjonowanie spraw swoich nieobecnych pracowników przy całym składzie i generowanie plotek. Rozmowy z tą osobą tylko na piśmie, najlepiej e-mail, aby mieć dowód- chociaż i tak można to porównać do wyjścia na środek firmy i przez megafon wygłoszenie swojej prośby,sprawy- wszyscy będą wiedzieć.
3
Zostaw swoją opinię o Centrum Kształcenia Nauczycieli LIBRUS Katowice - Katowice
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Centrum Kształcenia Nauczycieli LIBRUS Katowice