brak logo

7N Sp z o.o.

Warszawa

Opinie o 7N Sp z o.o.

tak 2012-02-24 20:53:34
Firma rozsyła wszyskim SPAM !!! Wynagrodzenie podane w ofertach to jedynie REKLAMA !!! Chcą przyciagnac glupców i zasilić bazę danymi !!!
1
przedstawiciel 7N 2012-04-13 11:31:42
Witam, tak w odpowiedzi na spam.

Oferowane zarobki są oferowane pod warunkiem spełnienia przez kandydata warunkow w ofercie. Bazy danych nie utrzymujemy bo rekrutujemy indywidualne osoby i dopiero po pełnej rekrutacji i zakwalifikowaniu osoba może zostać konsultantem.

Oferty ktore prezentujemy w sieci reprezentują wynagrodzenie zgodne z modelem (czyli 75% tego co jest w stanie zapłacić klient), natomiast nie każdy potencjalny kandydat oraz osoba której proponujemy rozmowę finalnie kwalifikuje się do 7N (osobowość, wiedza techniczna, poziom językow obcych, pozytywne referencje, dyplomacja itp.).

Jednocześnie nie wysylamy żadnego spamu a jedynie propozycje ofert pracy zgodnie z zasadami panującymui na różnych portalach oraz grupach dyskusyjnych, zawsze zgodnie z regulaminem.

Życzymy miłego dnia i sukcesów zawodowych :)
7N
1
anonymous 2012-06-28 20:39:15
Tak. Jak powyzej. Kwoty to sciema - sa bliskie tego tylko na umowach smieciowych i samozatrudnieniu. Firma NIE zatrudnia na umowe na czas nieokreslony. Co wiecej sami mowia ze dla tego zeby nie placic swiadczen zdrowotnych. Jak napisane wyzej sciema tylko po to by rozbudowac swoje portfoliio. Bez porownania np z SII.
zawiedziony 2012-11-28 14:32:30
Przede wszystkim nie podoba mi się podejście tej firmy do osób rekrutowanych. Rekrutacja trwa długo. Po rozmowie z pracownikami 7n (umówionej z tygodniowym wyprzedzeniem) obiecano mi odpowiedź pod koniec dnia, czekałem trzy dni. Skontaktowałem się z firmą po tych 3 dniach od rozmowy i oczywiście usłyszałem, że wszystko w porządku, że są zadowoleni i że proszą teraz o przerobienie mojego CV na ich szablon, a także rozwiązanie testu. (Czyli dowiedziałem się o tym 1,5 tygodnia od nadesłania mojej oferty.) Rozwiązałem test, wysyłam maila z informacją i prośbą o wyniki. Czekam znowu kilka dni. W końcu telefonicznie otrzymuję odpowiedź że poszedł mi dobrze i że teraz wyślą moją aplikację do klienta. A także zapewnienie, że będą mnie informować o postępie, oraz odpowiedzą nie zależnie czy moja aplikacja zostanie zaakceptowana czy odrzucona. Czekam kolejne dni, zero odzewu.

Kandydatowi który poświęcił na rekrutację przez firmę kilka dobrych godzin własnego czasu należy się jakiś szacunek i jakakolwiek chociażby jednozdaniowa odpowiedź! Napisanie takiej odpowiedzi trwa mniej niż minutę, można wręcz wysłać ją automatem.

I na koniec jedna uwaga, to nie jest opinia sfrustrowanej osoby, której kandydatura została odrzucona. Z tym, że tak może być liczyłem się, nie jestem zadufany w sobie. Wystawiłem już pozytywne opinie firmą w przeszłości, które odrzuciły moją aplikację, za klasę, której 7n nie ma.
2
Piotr 2012-12-11 22:36:40
Aplikując do jakiejkolwiek firmy outsorcingowej, pamietaj, że decyzję o Twoim zatrudnieniu/dalszej rozmowie podejmuje klient, który chce dostać kilkanascie ofert, a nie rozmawiać tylko z Tobą. Najlepiej uzbroić się w cierpliwość, albo wprost zapytać o ewentualne terminy rozmów z klientami. Jesli jesteś pewien wrażenia jakie zrobiłeś, możesz być spokojny o to, że się z Tobą skontaktują. Oczywiście niedotrzymywanie obiecanych terminów przykre, nieprzyjemne, i niestety powszechne.

O samej firmie (jako były pracownik) mogę powiedzieć, że atmosfera jest przyjazna, a relacje biznesowe takie jak podają w reklamach.
3
A 2013-03-14 12:27:07
Potwierdzam zdanie poprzedników. Firma rozsyła spam w ciemno marnując czas ludzi, do których kieruje korespondencję. Jednak nie tylko. Zapraszają w ciemno szafując czasem zaproszonych gości zamiast wcześniej przedstawić ofertę, zrobić pierwszy wywiad telefonicznie albo chociaż przeczytać CV. Potem okazuje się, że interesy obu stron nie zbiegają się i pozostaje jedynie strata czasu. Głównie zaproszonego gościa, bo przedstawiciel 7N traci go nieporównywalnie mniej. Gdyby szczegóły oferty i wymagania były przedstawione wcześniej to wcześniej można by dojść do jakiś wiążących wniosków. Zaproszenie oceniam więc jako rozbudowę bazy danych wbrew zapewnieniom reprezentanta spółki.

Największy lansiarz z tej spółki to pozer jakich mało. Wciska na blogasku bzdury i pouczenia nt. prowadzenia czy uczestnictwa w rekrutacji a sam jest profesjonałem od siedmiu boleści - marnuje czas rozmówców, wciska nieprawdę, nie umie rozeznać się w kwestiach merytorycznych z jakich rekrutuje ale znawcę rżnie.

Najbardziej mnie zdenerwowało nieprzedstawienie wszystkich szczegółów oferty wcześniej, tylko straciłem czas.
2
Mały 2013-04-05 19:52:46
W tej firmie nie ma żadnej przyszłości. Spółka outsourcuje pracowników, więc stabilizacji nie ma a przedmiot pracy i ludzie z którymi pracownik ma do czynienia zależą od kontrahenta. Nie ma żadnej ścieżki rozwoju, ani w zakresie stanowisk ani kompetencji.
Z 2013-04-24 13:59:29
Przerost formy nad treścią.
aaa 2013-06-13 16:31:59
Potwierdzam to co wyzej. Rekrutacja trwa długo...firma zasila sobie tylko dane...
Sebastian Podleśny 2013-07-09 10:40:13
Witam wszystkich zainteresowanych opinią o 7N,

Zapoznałem się z opiniami przedstawionymi na forum, chciałbym za nie podziękować, na pewno weźmiemy je pod uwagę w naszych dalszych działaniach rekrutacyjnych a w szczególności informacyjnych, tak aby obraz naszej firmy i tego jak działamy był klarowny i aby osoby które zapraszamy do uczestnictwa w procesie rekrutacji nie uważały czasu za zmarnowany.
W ramach naszych działań chcemy być precyzyjni, jasno rozumiani, szczerzy, profesjonalni i opiekuńczy. Mam nadzieję, że osoby z nami pracujące (które zresztą łatwo zidentyfikować na LinkedIn czy GoldenLine) potwierdzą te atrybuty 7N.
7N jest agencją konsultingową zajmującą się kontraktowaniem konsultantów na projekty IT i właśnie taki model biznesowy u nas funkcjonuje. Nasi konsultanci w trakcie trwania kontraktu otrzymują 75% stawki którą płaci nam za ich usługi klient i jest to jawne, więc proponowane stawki wynikają właśnie z warunków finansowych jakie jesteśmy w stanie uzyskać za danego konsultanta od klienta. Pozostałe 25% jest budżetem który musi wystarczyć na funkcjonowanie firmy, czyli kadrę sprzedaży, kadrę rekrutacyjną, finanse oraz opiekę nad konsultantami (organizujemy regularnie różnego rodzaju wydarzenia edukacyjne i integracyjne dla naszej kadry, dofinansowujemy certyfikacje oraz zajęcia sportowe czy pakiety medyczne), czasami na rabaty wolumenowe dla dużych klientów i jakaś część jako zysk, bo tego też od nas wymagają właściciele. Uważamy że jest to dobry podział przychodów i nie jesteśmy firmą zachłanną, nasza rentowność to ok. 6% wyniku EBIT, co na rynku polskim wśród naszej konkurencji jest wynikiem niskim. Nasi najwięksi konkurenci w segmencie w którym funkcjonujemy osiągają rentowność na poziomie 8-15% (Computerworld Top200).
Jako agencja IT kontraktingowa współpracujemy głównie z freelancerami i z zasady od kontraktu do kontraktu, natomiast zawsze staramy się znaleźć kolejny kontrakt u tego lub innego klienta dla konsultanta któremu dany projekt się kończy, stąd też nasza oferta. Dzielimy się przychodami w dużym stopniu, więc oczekujemy też akceptacji pewnego ryzyka od samego konsultanta. Jednym to pasuje innym nie, niestety nie jesteśmy w stanie zadowolić każdego i jednocześnie utrzymać firmy w takim modelu w jakim wymaga od nas tego cała grupa 7N działająca identycznie w 10 krajach na świecie, w tym od ponad 25 lat w Danii, naszej centrali.
Chciałbym też w ramach doprecyzowania pojawiających się tutaj opinii o budowaniu bazy powiedzieć, że nie jesteśmy brokerem i nie mamy w planie budowania bazy „dusz” dla których w danej chwili nie mamy projektu lub potencjalnego projektu, nasze działania rekrutacyjne są ściśle podporządkowane wymaganiom naszych klientów i też od nich zależne, czasami niestety nie jesteśmy w stanie uzyskać wszystkich informacji które chcielibyśmy móc przekazać kandydatowi z którym się kontaktujemy, więc musimy działać z tym co posiadamy.
Nasz proces rekrutacji składa się z kilku etapów, wśród których znajdują się testy Codility oraz czasami inne dodatkowe testy, których wymagają nasi klienci, uczulę naszą kadrę rekrutacyjną aby jasno i precyzyjnie przekazywali jak wygląda ścieżka rekrutacji i pilnowali składanych obietnic kontaktu. Z zasady mamy kontaktować się z każdym kto aktywnie uczestniczy w rekrutacji i przekazywać pozytywny oraz negatywny wynik takiej rekrutacji i jest to wymóg, który ja osobiście wymuszam na organizacji mi podległej i głosy o tym że ktoś takiej informacji nie otrzymał bardzo mnie niepokoją, jeśli komuś taka sytuacja się zdarzyła, proszę o kontakt ze mną, nie chcę aby zapominanie psuło imię 7N za które w Polsce jestem osobiście odpowiedzialny.
Stawiamy na profesjonalistów zarówno w sensie zawodowym (średnie doświadczenie zawodowe naszych konsultantów w Polsce w chwili obecnej przekracza 8 lat pracy zawodowej) i interpersonalnym (polecam lekturę (usunięte przez administratora)), którzy są gotowi pracować „na swoim” a nas traktować w formie agenta od poszukiwania ciekawych i dobrze płatnych kontraktów i tak też na co dzień funkcjonujemy.

Chcemy także dbać o to, aby kandydaci, którzy zdecydowali się poświęcić nam czas mieli dobre zdanie o 7N i też o to się regularnie pytamy. W ciągu ostatnich kilku miesięcy regularnie prowadzę ankietę zbierając opinie zwrotne o procesie rekrutacji od naszych kandydatów, w tej chwili udało nam się zebrać 104 opinie na podstawie których dowiedzieliśmy się że 71,2% oceniło nasz proces rekrutacji lepiej niż u innych pracodawców, 25%, 3 osoby oceniły rekrutację gorzej a 1 zdecydowanie gorzej. Nie znaczy to że jesteśmy w pełni z tego scenariusza zadowoleni, będziemy dążyć do tego aby opinii negatywnych nie było wcale, bo nasza rekrutacja to nasza wizytówka, ale chciałem się na forum podzielić tą informacją aby nie odstraszać potencjalnych nowych kandydatów.
Mam nadzieję, że ta informacja pomoże gościom strony gowork.pl dowie
4
Sebastian Podleśny 2013-07-09 10:41:17
...ciąg dalszy :)

Mam nadzieję, że ta informacja pomoże gościom strony gowork.pl dowiedzieć się trochę więcej o 7N, nie jest moją intencją odrzucanie negatywnych opinii, wręcz odwrotnie, my w 7N też jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy, ale na pewno chcemy pracować nad samodoskonaleniem.

Pozdrawiam wszystkich i jednocześnie życzę każdemu odwiedzającemu sukcesów zawodowych

(usunięte przez administratora)>
Dane kontaktowe do mnie możecie Państwo znaleźć na www.7N.pl
A wkrótce na naszej stronie (wrzesień 2013) także film-relacja z wyjazdu konsultantów 7N Polska na coroczną konferencję KickOff, tym razem odwiedziliśmy Sarajevo w Bośni i Hercegowinie oraz Zablijak w Czarnogórze.


4
Roman 2014-02-04 02:12:51
firma to towarzystwo wzajemnej adoracji
(usunięte przez administratora)
rekrutowany 2014-04-03 14:21:44
Do wypowiedzi reprezentantów 7N:

Jak niby firma nie spamuje? Najpierw się zgłasza researcher z ofertą i prosi (ON/ONA PROSI!) o przesłanie CV to będzie można rozpocząć dalsze kroki rekrutacji... a potem nic, żadnej odpowiedzi. Więc proszę o wyjaśnienie o co kaman:
- macie słabych reasercherów?
- macie słabych rekruterów?
- macie słabe procedury?
... czy też po prostu budujecie bazę danych?
4
turysta 2014-05-09 21:56:29
Plus dla 7N, że podają widełki, minus że nie rozumieją pojęcia widełek płacowych (widełki ze swej natury mają to do siebie, że pokazują najwyższą i najniższą kwotę...) : ).

1
anonim 2014-06-18 16:10:34
Firma traci czas rekrutowanej osoby, zapraszając na kolejne rozmowy - pogawędki o zainteresowaniach...po 6 rozmowie (z czego 3 ostatnie nie sprawdzały umiejętności) dowiaduję się, że przyjęli inną kandydaturę z przyczyn merytorycznych - bardziej pasowało im doświadczenie innej osoby. Zatem ja się pytam, jaki był powód zaproszenia na 3 z kolei rozmowę z 3 różnymi osobami skoro w żaden sposób nie sprawdzały one mojego doświadczenia? Interesujący sposób rekrutacji. I jeszcze jedna sprawa...wychodzić na papierosa, wiedząc, że się będzie miało rozmowę z osobą rekrutowaną jest nie tylko nieprofesjonalne ale też niegrzeczne.Dyrektor działu sprzedaży powinien o tym wiedzieć, zwłaszcza że zapewniał mnie podczas rozmowy o tym jak ważny jest dla niego wizerunek firmy.

Myślałam, że profesjonalizm którym chwalą się na stronie to nie tylko hasło reklamowe ale faktyczne podejście do człowieka.
2
Paweł Zdziech, 7N 2014-07-07 15:50:04
Witam Wszystkich Kandydatów,

Uważnie śledzimy pojawiające się na nasz temat wpisy, gdyż są dla nas ważnym barometrem opinii kandydatów. Odpisuejmy jednak co jakiś czas, chcąc zbiorczo odnieść się do ostatnich komentarzy. Jeśli ktoś z Państwa potrzebuje szybszej naszej szybszej reakcji, zapraszam do bezpośredniego kontaktu – dane kontaktowe wszystkich członków zespołu rekrutacyjnego, w tym moje, można łatwo znaleźć na stronie 7N.

Przechodząc do odpowiedzi:

- Nie ma czegoś takiego jak okres próbny dla konsultantów w 7N. Po przejściu (z sukcesem) przez proces rekrutacji, podpisuje się umowę na czas trwania danego kontraktu.

- (Przypadek kandydata, którego poproszono o przesłanie CV i zostawiono go potem bez kontaktu zwrotnego.)
Ma Pan rację. Coś takiego nie ma prawa wydarzyć się w dobrze rekrutującej firmie. I mogę zapewnić, że co do zasady w 7N nie wydarza się. „Co do zasady”, gdyż nie wykluczam, że w pojedynczych przypadkach komuś z nas może zdarzyć się przeoczenie. Przy kilkudziesięciu miesięcznie rekrutacjach i kilkuset zaangażowanych w nich kandydatach, błąd ludzki może od czasu do czasu skutkować nieudzieleniem przez rekrutera informacji o statusie rekrutacji.
Mam jednak twarde dowody na to, że jakość naszej komunikacji z kandydatami całościowo jest na bardzo wysokim poziomie. Półtora roku temu, w anonimowym badaniu satysfakcji kandydatów, 72% z nich oceniło jakość procesu rekrutacji w 7N jako zdecydowanie (34%) lub raczej (38%) lepszą niż w innych firmach. Informację o wyniku rekrutacji za wyczerpującą i odpowiednio szybką uznało 79% kandydatów. 81% kandydatów poleciłoby firmę 7N swoim znajomym. To dużo, biorąc pod uwagę, że badanymi byli kandydaci, którzy często nie przeszli u nas rekrutacji.
Na początku 2015 roku powtórzymy badanie. Będziemy dbać o to, by wyniki nie były gorsze.

- „Plus dla 7N, że podają widełki, minus że nie rozumieją pojęcia widełek płacowych (widełki ze swej natury mają to do siebie, że pokazują najwyższą i najniższą kwotę...) : ).”
Cieszę się, że docenia Pan naszą transparentność w rekrutacji. Widełki pojmujemy chyba podobnie jak Pan, przy czym górna i dolna kwota nigdy nie jest totalnie nienegocjowalna. Wiele tu zależy od konkretnego projektu, który w danym momencie oferujemy, np. od czasu jego trwania. Są takie, gdzie możemy – umiarkowanie – wyjść w naszej ofercie poza górną granicę widełek, jeśli i kandydat wykaże kompetencje na bardzo wysokim poziomie.

- Kandydatka komentująca dnia 18.06.2014.
Mam wrażenie, że nasza rozmowa – gdyż uczestniczyłem w jednej z nich – wykroczyła nieco poza „pogawędki o zainteresowaniach”. Zainteresowania/hobby nie są u nas częstym tematem rozmów rekrutacyjnych, jednak rekrutując do naszego biura i poszukując osoby, z którą spędzimy kolejnych kilka lat w pracy, chcieliśmy dowiedzieć się również nieco więcej o Pani jako osobie. Weryfikacja kompetencji stricte merytorycznych (np. znajomości Excela) przebiegła niepomyślnie.
Co do palenia papierosów przed rozmową rekrutacyjną. Jako osoba niepaląca jestem w stanie zrozumieć Pani dyskomfort. Dałbym jednak prawo osobom palącym do przerw na papierosa w pracy.
Sprostuję na koniec te „6 spotkań”. Była Pani u nas w biurze trzykrotnie, a rozmowy z trzema ostatnimi osobami (podczas tej ostatniej wizyty) trwały po ok. 10 minut każda. Miały na celu bardziej poznanie Pani i również danie Pani szansy poznania przyszłych kolegów z pracy. W sumie więc, całość spotkań zajęła Pani ok. 2 godziny 30 minut. Po każdym etapie rekrutacji otrzymywała Pani szybką informację zwrotną o statusie rekrutacji, a przed zaproszeniem na kolejne spotkania pytaliśmy o chęć i gotowość do kontynuacji procesu rekrutacji. Pani udział w rekrutacji trwał dokładnie 16 dni (2-18.06). Przepraszam jeśli uznaje Pani ten czas za stracony, jednak rekrutując do naszego biura chcemy sobie dać prawo do jak najlepszej weryfikacji kandydatów. Życzę, aby Pani przyszłe rekrutacje były błyskawiczne, komfortowe i oczywiście zakończone sukcesem.

Pozdrawiam,
(usunięte przez administratora) Recruitment Manager, 7N

3
anonim 2014-07-08 14:46:32
Rozumiem, że w Pańskiej firmie liczy się klepanie regułek z głowy a nie faktyczne sprawdzenie umiejętności przy komputerze. Jeśli to było kryterium które zadecydowało o odrzuceniu kandydatury, kryterium które zostało wzięte pod uwagę podczas rozmowy z 6 z rzędu osobą (dlaczego nie podczas 1 czy 2??), a które nie zostało tak naprawdę sprawdzone to mogę się jedynie cieszyć, że nie zostałam zatrudniona w tej firmie. Znajomość Excela to nie doświadczenie tylko umiejętność - przez telefon usłyszałam, że kryterium odrzucającym moją kandydaturę było doświadczenie. Stracony czas.

PS. Tak się troszczycie o wizerunek firmy i tak dociekaliście jak powinno się zachować czy przyjmować kandydata aby czuł się ważny, ale nie nauczyliście koleżanki z Działu Sprzedaży, że może nie wypada powiedzieć kandydatce/kandydatowi, że kolega wyszedł na papierosa tylko ma ważny telefon? Śmiem twierdzić, że to brak szacunku wychodzić na papierosa wiedząc, że będzie się miało rozmowę. A siedzenie na rozmowie i zasłanianie twarzy również nie wyróżnia Dyrektora Sprzedaży profesjonalizmem i dbaniem o wizerunek. Używanie wulgaryzmów w wykonaniu County Managera w trakcie rozmowy też nie należało do profesjonalnych. Radzę skupić się na sposobie rekrutacji, zadawaniu pytań o doświadczenie i umiejętności podczas pierwszej rozmowy zamiast tracić czas na rzeczy zdecydowanie mniej istotne jak wygląd salki konferencyjnej.
Ja 2014-07-30 23:02:17
Ciekawe, ze opinie pisza glownie osoby niezadowolone, ktore wyrazaja swoja frustracje, ze nie zostaly przyjete.
Pracowalem poprzez 7N dla jednego z dunskich klientow i nie moge tych opinii potwierdzic:
- stawki rzeczywiscie sa takie, jak opisywane - chyba ze ktos nie spelnia warunkow
- firma jest uczciwa - ani razu nie poczulem sie oszukany
- atmosfera jest dobra a wspolpraca ok - do tego duzo fajnych eventow, na ktore wiekszosc ludzi prywatnie nie pozwolilaby sobie (np. poldniowa wycieczka cala grupa na skuterach wodnych po Baltyku)
- zespol 7n jest na poziomie i nie dziwie sie, ze nowe osoby przechodza drobiazgowa rekrutacje, wczesniej bylo kilka wpadek - co poniekad zgadza sie z poprzednia, wyglada, ze zespol sie lubi i adoruje wzajemnie - z tym, ze to akurat swiadczy na korzysc
- firma probuje szukac innych klientow, gdy wspolpraca z biezacym sie skonczy

z tych gorszych rzeczy:
- praca dla klientow potrafi byc nudna, ale nikt sama praca nie zyje
- mozliwosci rozwoju i awansu: u nas byly raczej niewielkie, chociaz moze zalezy gdzie sie trafi


1
obiektywnie 2014-09-25 12:50:29
współpracowałem zarówno z 7N jak i z SII, nigdy nie byłem ich pracownikiem. Kwoty uzyskiwałem nawet większe niż w ogłoszeniu 7N. To że nie zatrudniają na umowę oo pracę to świadczy tylko o ich zdrowym rozsądku. Jeśli ktoś próbuje się zaczepić byle dostać umowę o pracę najlepiej na czas nieokreślony to raczej nie ma odpowiednich kompetencji.
4
Wybitny specjalista w swojej dziedzinie 2014-10-17 22:02:50
Ci którzy nie posiadają kompetencji technicznych zostają pracownikami kadr i żeby uzasadnić potrzebę zarabiania kasy za pierdzenie w stołek biją pianę w postaci wieloetapowego procesu rekrutacji, testów, asesment center, paneli dyskusyjnych itp. Ich starania są żenujące. Oczywiście towarzystwo adoruje się wzajemnie, bo inaczej by już nie pracowało w tym kurniku. Osoba szanująca się nigdy nie poniży się do biegania na spotkania i rozwiązywanie testów tylko dlatego , że tak sobie wymyślił recruitment manager. Jest na rynku wiele firm które oferują takie same lub wyższe stawki i (uwaga) jedno spotkanie rekrutacyjne !!
1
dominatorr 2015-01-08 10:25:21
Radzę uważać i od początku mieć wszystko z nimi na piśmie. Niby stawki w ogłoszeniach jawne, wszystko elegancko. Potem jak przychodzi do podpisania umowy (oczywiście na działalność, bo z umowy o pracę to aż śmiech ile płacą) to się okazuje, że sorry ale niestety stawka będzie niższa, bo nie wszystkie wymagania są spełnione, ale będziemy się starać w miarę możliwości stawkę niebawem podwyższyć, trelemorele. Potem się okazuje, że stawka nie wiadomo kiedy i czy w ogóle się zmieni. Możliwości rozwoju - zero (o zmianach projektu chyba można pomarzyć, - no chyba, że sam sobie wywalczysz u klienta, bo masz dobre układy). Są lepsze kontraktownie na rynku i ja 7N nie polecam. Człowiek jest dla nich dojna krowa, a nie dadzą nic w zamian :-(
1
Blejtram78 2015-01-15 14:06:01
Tuwimek - bardzo prosto. Dają Ci do wyboru umowę o pracę za śmiesznie niskie pieniądze i działalność i przyzwoite pieniądze na fakturkę. Wybór NIBY nalezy do ciebie. To jeszcze może nie jest największym problemem. W przypadku 7N najgorszy jest chaos kt panuje w tej firmie. Ja raczej odradzam.
Rafał K 2015-01-21 17:55:48
Pracuję dla firmy 7N ponad 8 lat jako programista JAVA. Zdążyłem doskonale ją poznać w tym czasie, pracowałem dla różnych klientów.
Jestem zaskoczony zarzutami pojawiającymi się na forum.
Mam znajomych w różnych firmach i orientuję się jakie są stawki na rynku. Możecie mi wierzyć że 7N plasuje się w czołówce tych najlepszych.
Jest tak dlatego, że targetem 7N są klienci o wysokich wymaganiach.

A wiadomo, duże wymagania = duże pieniądze.
Dlatego nie dziwcie się że jesteście dokładnie sprawdzani, zanim traficie do klienta.

Co do podejścia do konsultanta to jest ono wzorowe.
Od samego początku pracuję na kontrakcie, którego niektórzy niesłusznie się boją bo niby umowa o pracę to większa stabilizacja. (raczej większy podatek :) )
Gdy już jesteście w 7N i się sprawdzacie to firma zrobi co w jej mocy by zapewnić wam ciągłość pracy. Za każdym razem gdy kończył mi się kontrakt firma znajdowała mi nowego klienta, a najdłuższa przerwa między klientami trwała 2 tygodnie.


Oprócz tego na plus można dodać że firma dokłada dużych starań by "dopieścić" konsultantów różnymi prezentami przy różnych okazjach, np. bluzy, kurtki, słodycze, pendrive-y, itd.
Organizowana jest cała masa nieodpłatnych imprez zaczynając od wyjść do teatru po imprezy w klubach a także dużych wyjazdów np. Barcelona, Rzym, etc.
(W wypadku bardzo drogich eventów konsultanci wnoszą niewielką dopłatę)
Do tego są inne standardowe korzyści jak częściowo refundowane ubezpiecznie zdrowotne, multisport, hala sportowa, itd.
2
Belzebub 2015-02-02 13:34:31
Rafał K - pracujesz w Dziale HR 7N? Beka, mogłeś napisać swój post bardziej inteligentnie LOL a tak to każdy widzi że ktoś z 7N pisze.
Kolega Belzebuba 2015-02-02 16:38:50
@Belzebub, gdybyś umiał korzystać z LinkedIn, to zobaczyłbyś, że ktoś taki jak Rafał K. faktycznie istnieje, faktycznie jest programistą Javy i faktycznie współpracuje z 7N od 8 lat :)
ocokaman 2015-02-10 18:46:23
Trochę nie rozumiem tej przepychanki - każdy się może podpisać w necie jak chce i to nie dowodzi NICZEGO.
Ale ad rem - ja w firmie nie miałem okazji pracować. Wystarczyła mi rozmowa rekrutacyjna w firmie 7N. Prawdę mówiąc po niej zrzygnowałem. Niby powinno być profesjonalnie, bo ich szef prowadzi bloga HRowego, a nie było. Litościwie nie napiszę z kim miałem interview, ale nie polecam. Pytania od czapy, strata czasu i mojego i ich, przekonywali mnie że się świetnie nadam na stanowisko inne niż aplikowałem i siłowo chcieli przekonac. A najlepsze jest to, że ja na to stanowisko w ogóle nie mam kwalifikacji, o czym jasno powiedziałem. A oni dalej swoje. To ja się pytam kto tam pracuje i co wie o IT? Po przemyśleniu tematu poszedłem do konkurencji i pracuję teraz w innej firmie, bez takich cyrków.
remik 2015-02-26 16:27:41
ej ludzie, jestem po rozmowie kwal. szczerze nie marnujcie czasu. nie wiem kto zatrudnia tam tych ludzi od rekrutacji. tak glupich pytan w zyciu nie mialem. pozdro
1
karet 2015-03-04 16:27:45
widzę, że frustracje tutaj wylewają tylko osoby, które odpadły na rozmowie rekrutacyjnej. Wszystkie osoby, które pracowały lub pracują w 7N, mają dobre zdanie. Nie ma tutaj ani jednej negatywnej opinii od osoby, która w 7N pracowała. To, chyba mówi samo za siebie.
CzlowiekNaTripie 2015-03-05 22:13:18
Karet, człowieku, nie jesteś obiektywny! Przykładowo wypowiedź dominatorr - z 2015-01-08 10:25:21.

Nie wydaje się aby gościu odpadł przed rozmową. Nie wciskaj kitów na forum może. Z góry dzięki. Ja podczytuję sobie forum, bo myślę o zmianie roboty i mam parę firm na oku, ale na aplikację do 7N chyba się po tych opiniach nie zdecyduję. A klakierzy w twoim typie też mnie nie zachęcają.
thor 2015-03-21 21:55:03
Na rekrutacji np. Na stanowisko .NET developer w 7N
pytają o wszystko tj. Np. ASP, MVC, WPF, jquery, javascript, SQL, EF,
wzorce architektoniczne, wzorce programistyczne itp. itd.
Aby pozytywnie wypaść trzeba studiować przez kilka miesięcy zamiast pracować.
Pytają o definicje podręczników, różnego typu skróty itp. itd.
Taka wiedza akademicka oczywiście nie gwarantuje sprawnej realizacji projektów.
Kluczową kwestią jest umiejętność twórczego wykorzystania wiedzy w praktyce.
Co mogę powiedzieć o kryzysie oprogramowania?
Jest to to sytuacja mamienia klientów, koniecznością ponoszenia
bardzo dużych aby zatrudnić niby wybitnych specjalistów.
W rzeczywistości duże koszty są związane z miernymi niekończącymi
się rekrutacjami i pomysłami projektowymi.
Takie firmy w rzeczywistości izolują klientów od dobrych specjalistów.
Mamy paradoksalną sytuację, w której jest niby brak specjalistów
a jednocześnie jest bardzo trudno znaleźć pracę.
Mechanizm podobny do wyrzucania kawy do morza aby podwyższyć ceny.
I jest to zjawisko szkodliwe, z którym należy walczyć.
Programistom polecam szukanie klientów na własną rękę i pomijać takie firmy.
Jest oczywiste, że wybitny programista zaangażowany w trudny projekt
nie ma czasu na śledzenie wszystkich nowinek.
Czas na czytanie wszelkich tutoriali ma natomiast konsultant 7N,
Który ma niby prawo do decydowania o naszym informatycznym być lub nie być.
W pierwszej kolejności poprzez głośne mówienie o tej sytuacji.
Otrzymujemy za spędzony czas lakoniczną odpowiedź,
że niby nasze umiejętności nie pasują do stanowiska.
W rzeczywistość pewnie często dochodzi do dyskryminacji, w tym z powodu wieku. Szanowny Programiści. Szanowny Klienci.
Weźmy sprawy w swoje ręce.
Nie płaćmy naszym czasem na niekończące się rekrutację.
Konsultanci z takich firm jak 7N nie rozmawiają za darmo.
I to wszystko jest wliczone w koszty bardzo drogich projektów.
I tak być nie musi.
wróżbita maciej 2015-04-22 13:03:15
firma dla zdesperowanych, nikt tam się nie zna na prowadzeniu projektów, sami sobie topią tematy u klienta, a potem człowiek cierpi bo musi zejść z projektu i zostaje bez pracy. naprawdę można trafić lepiej, ja już w życiu do tej firmy na żaden projekt nie wrócę po tym jak mnie potraktowali. wiadomo, można podziękować kontraktorowi z dnia na dzień, prawo pracy nie chroni. człowieka na bruk, a sami mają swoje dobre pensje i dobre humory. tyle.
1
Nik 2015-04-22 17:40:36
Umowa jaką proponuje 7N swoim konsultantom to jakiś żart. Płatność do 20 następnego miesiąca i klauzule mówiące, że jeśli klient nie zapłaci, wówczas konsultant nie dostanie wypłaty (analogicznie w przypadku gdy klient spóźni się z płatnością). Czyli przy dobrych wiatrach można pracować prawie 2 miesiące za darmo.
Za co w takim razie firma 7N bierze 30% stawki konsultanta? Chyba tylko za to, że miesięcznie dopłaca mu 30pln do opieki medycznej.
Jedynym pozytywem są stawki ale trzeba brać pod uwagę niepłatne urlopy i L4, a wówczas stawki stają się przeciętne.
2
Paweł Zdziech, 7N 2015-08-21 12:47:31
Witam Wszystkich Kandydatów,

minął rok odkąd po raz ostatni odpowiedzieliśmy na Państwa uwagi dotyczące naszej rekrutacji, chciałbym więc ustosunkować się do komentarzy z minionych 12 miesięcy.

@Owen (2014-07-07)
W naszej opinii proces rekrutacji do 7N nie jest przesadnie długi. Składa się zazwyczaj z dwóch (zwykle godzinnych) rozmów oraz – w przypadku stanowisk developerskich – z testu umiejętności programistycznych. W przypadku zdecydowanej większości rekrutacji cały proces udaje nam się zamknąć w czasie 2 tygodni, często szybciej.

@Anonim (2014-07-08)
Staramy się być firmą otwartą i transparentną, dlatego nie okłamujemy kandydatów w żadnej kwestii, nawet tak banalnej jak to, dlaczego opóźnia się spotkanie rekrutacyjne. Jeśli powodem chwilowego opóźnienia pani rozmowy było wyjście osoby z 7N na papierosa, to nie ma chyba powodu, by kłamać i mówić, że osoba ta miała akurat ważny telefon (co pani zasugerowała). Prawdą jest, że w tym wypadku powód opóźnienia nie usprawiedliwiał spóźnionego i naukę także przyjęliśmy, od tej pory tego rodzaju spóźnienia naszego zespołu nie są tolerowane w 7N.

@Wybitny specjalista w swojej dziedzinie (2014-10-17)
Cóż, możemy chyba jedynie podziękować za opinię i życzyć powodzenia w dalszej karierze zawodowej.

@dominatorr (2015-01-08)
Rzeczywiście, jako jedna z nielicznych firm na rynku IT chwalimy się jawnymi stawkami. Niezwykle rzadko zdarza się, by zaproponowana przez nas finalna stawka była niższa niż np. pierwotnie ujawnione widełki. Dzieje się tak wyłącznie wtedy, gdy kompetencje kandydata zweryfikowane podczas rekrutacji są zdecydowanie niewystarczające, byśmy mogli uczciwie zaproponować naszemu klientowi osobę w danej stawce. (Naszą marżę też mamy jawną, więc nie ma możliwości, byśmy zawyżyli ją kosztem wynagrodzenia dla konsultanta). Raczej częściej – choć też nieczęsto – zdarza się, że zaproponowana przez nas finalna stawka jest… wyższa niż górna granica podanych w ogłoszeniu widełek.
Istnieje możliwość sprawdzenia, na ile podawane przez nas w ogłoszeniach wynagrodzenie bliskie jest faktycznie zaoferowanym później zarobkom. Można skontaktować się z naszymi konsultantami np. na LinkedIn czy Goldenline – i zapytać ich o fakty.

@Tuwimek (2015-01-10)
Jesteśmy agencją dla freelancerów, zdecydowana większość aplikujących do nas osób preferuje rozliczanie się w oparciu o B2B.

@klak (2015-01-31) i belzebub (2015-02-02)
Jeśli powątpiewacie Panowie w faktyczność istnienia konsultanta 7N Rafała K., piszącego wyżej o naszej współpracy, zapraszam do odwiedzenia biura 7N w Warszawie. Chętnie poznam Was osobiście z Rafałem. Myślę, że nie odwoła tego, co napisał 

@ocokaman (2015-02-10)
Przykro słyszeć, że zrezygnował Pan po spotkaniu u nas, krytykując jego jakość. Na naszą obronę mamy jeden, ale dość konkretny fakt: w pierwszych sześciu miesiącach 2015 roku prowadziliśmy badanie opinii kandydatów nt. naszego procesu rekrutacji. Każdy kandydat, który uczestniczył w tym czasie w rekrutacji do 7N, otrzymał ankietę, w której mógł wypowiedzieć się na temat chyba wszystkich aspektów naszego procesu, w tym zwłaszcza nt. spotkania rekrutacyjnego. Na początku lipca zebraliśmy wyniki. Podzielę się dwoma:
- 76,6% kandydatów zdecydowanie, a 15,3% raczej zgodziło się ze stwierdzeniem, że rozmowa rekrutacyjna w 7N przeprowadzona była w sposób profesjonalny i kompetentny
- 71,9% kandydatów uznało proces rekrutacji w 7N za lepszy w zestawieniu z innymi rekrutacjami, w którzy uczestniczyli
Wyniki wspomnianego badania w 2015 były bardzo zbliżone do równie pozytywnych wyników analogicznego badania z 2013 roku.

@thor (2015-03-21)
To prawda, jak na rekruterów weryfikujemy wiedzę IT na dość zaawansowanym poziomie. Nie jest jednak prawdą – delikatnie mówiąc – że by z sukcesem przejść naszą rozmowę, „trzeba studiować kilka miesięcy zamiast pracować”. Jeśli doświadczony programista .NET nie jest w stanie wymienić żadnego wzorca projektowego, a Dependency Injection definiuje jako „wstrzyknięcie kodu JavaScriptowego” (przykłady autentyczne z moich rozmów rekrutacyjnych), to zdecydowanie nie pokona nawet pierwszego etapu rekrutacji do 7N.
Sugeruje Pan, że odrzucając masowo kandydatów, celowo izolujemy ich od klientów. Trudno mi sobie wyobrazić, w jakim celu mielibyśmy to robić, jeśli przecież dzięki łączeniu klientów z ekspertami egzystujemy na rynku. W 2014 roku dołączyło do nas 60 nowych osób, w sumie mamy w tym momencie (sierpień 2015) w Polsce ponad 300 konsultantów. Zależy nam, by było ich jak najwięcej, aczkolwiek na pewno będziemy się starać, by dołączali do nas wyłącznie eksperci w swoich obszarach. Nasi klienci oczekują od nas sprawdzonych specjalistów, nasi konsultanci oczekują, że będą pracować tylko z najlepszymi, więc to naszym zadaniem jest jak najdokładniejsza selekcja ka
Paweł Zdziech, 7N 2015-08-21 12:49:57
[ciąg dalszy] selekcja kandydatów na etapie rekrutacji.

@wróżbita maciej (2015-04-22)
Nie możemy się odnieść do tak mało konkretnych („topią tematy u klienta”) zarzutów. Z tych konkretniejszych:
- „Nikt tam się nie zna na prowadzeniu projektów”? Przecież my nie prowadzimy projektów.
- „Podziękować konktraktorowi z dnia na dzień”? Nieprawda, mamy minimum 1-miesięczne okresy wypowiedzenia.
- „Firma dla zdesperowanych?” Uważamy, że na dzisiejszym rynku pracy IT dobrzy programiści nie są w sytuacji zdesperowania. Prowadzimy obecnie nabór do naszego zespołu rekrutacyjnego w 7N. Rekruterzy, z którymi rozmawiam, często mówią o 7N jako o firmie, z której bardzo ciężko kogokolwiek zrekrutować.

@Nik (2015-04-22)
Tak, płatność jest do 20. dnia danego miesiąca, zwykle następuje ok. 15-stego. W pierwszym miesiącu współpracy – na prośbę konsultanta – możemy dokonać płatności w pierwszym tygodniu danego miesiąca. Takie mamy ogólne standardy w 7N i przez ostatnie 10 lat naszej obecności na rynku w Polsce nie były negowane. Jeśli klient wstrzyma płatność, rzeczywiście możemy i my wstrzymać lub opóźnić płatność. W ciągu 10-letniej historii 7N w Polsce nie zdarzyło się to ani razu. W tym czasie nasi konsultanci wypracowali ponad 3 miliony godzin dla ponad 80 firm. Ani jedna godzina nie była przepracowana „gratis”.

@FOlan (2015-04-30)
7N jest miejscem dla osób doświadczonych. Średnie doświadczenie naszego konsultanta w Polsce wynosi 9 lat. Dalszy rozwój zawodowy umożliwiamy im poprzez:
- Dofinansowanie wielu inicjatyw edukacyjnych zewnętrznych (szkolenia, certyfikaty, konferencje itd.)
- Szkoleń i warsztaty wewnętrzne – zarówno z zakresu technicznego jak i z rozwoju umiejętności nietechnicznych
- Szerokie portfolio klientów i projektów
- Merytoryczne wsparcie i doradztwo osobistego agenta

Rekruterzy (my w 7N także) często sprawdzają referencje kandydatów. Jako rekruter zawsze doradzam kandydatom (nie tylko tym aplikującym do 7N), by mając wątpliwości robili to samo i sprawdzali referencje nt. firm, do których zamierzają aplikować. Sam, aplikując w 2011 roku do 7N, miałem szansę porozmawiać – za zgodą rekrutujących mnie – z osobą, na której miejsce do 7N miałem przyjść. Zachęcam zatem wszystkich kandydatów aplikujących lub rozważających zaaplikowanie do 7N, by – w przypadku wątpliwości – poprzez skontaktowanie naszych (byłych lub obecnych) konsultantów zweryfikowali informacje na nasz temat. W razie trudności z uzyskaniem kontaktu, możemy podać dane kontaktowe do wskazanych osób (za ich zgodą).

Dziękuję za opinie. Przyszłym kandydatom życzę powodzenia w rekrutacji do nas i oby do zobaczenia w 7N 


Paweł Zdziech
Recruitment & Communication Manager, 7N
1
potencjalnyPracownik 2015-10-14 16:24:07
Pracuje w firmie do której przyszło jakiś czas temu sporo programistów własnie z 7N. Profesjonaliści najwyższej klasy i prawie najwyższej ;).
Żaden złego słowa o 7n nie powiedział, każdy polecał, to daje do myślenia.
W 7N pracowali po kilka lat, z mojej obecnej firmy większość odeszła po roku.
Panie i panowie polecam polskie korpo.
1
ktos 2016-03-08 13:36:06
mają dużo ofert to bo firma outsourcingowa. pewnie mają dziesiątki projektów równocześnie. dlatego też rekrutują dużo.
1
ktos 2016-03-11 15:26:50
"N7 Mobile" to zupełnie inna firma. Ta strona jest poświęcona opiniom o firmie 7N SP. z o.o. - duńskiej firmie outsourcingowej, która w PL działa już 11 lat a w Danii prawie 30.
Al_Capone 2016-04-21 12:33:43
Zauważyłem, że wszystkie osoby narzekające to te które się nie dostały ;)
Przypadek? Nie sądzę.
MJ 2016-08-18 15:26:46
Stawki zgodne z rzeczywistością. Rekrutacja wzorowa, jako że miałem pewne cechy które były potrzebne w projekcie, to dostałem 3 tygodnie na uzupełnienie obszarów które nie poszły dobrze na pierwszej rozmowie. Druga rozmowa w PL dobrze, testy online bardzo dobrze, spotkanie z zagranicznym klientem (2h po angielsku) bardzo dobrze i jest zatrudnienie za stawkę, którą zaproponowałem w górnych moich widełkach. Trochę żałuję teraz, że nie podałem wyższej :-). Zobaczymy jak będzie dalej, na razie dopiero 3ci tydzień pracy.
j 2016-10-02 02:48:52
jako programista, nie pracujesz w 7n tylko u jednego z klientow. wiec trudno powiedziec jak jest w 7n. jesli jestes czlowiekiem, ktory szuka bezpiecznej posadki to zaden posrednik nie jest dobrym miejscem bo oni zyja z tego, ze ktos inny chce cie miec u siebie. wiec jesli nie jestes dobry to poszukaj czegos innego. jesli jestes dobry i praca wali do ciebie dzrzwiami i oknami, to 7n jest jak kazdy inny przyzwoity posrednik - stara sie nie przeszkadzac, dorzuca standardowe benefity a nawet jakies imprezy integracyjne.

dziwi mnie troche dyskusja o stawkach. stawki sa takie same jak wszedzie indziej - rynkowe, czyli takie jak sobie wynegocjujesz. to samo ze zmiana projektu - chcesz to zmieniasz. jedyny minus to to, ze jednak maja dosc duza bezwladnosc zwiazana ze zmiana klienta. wieksza niz okres wypowiedzenia wiec beda cie mocno naciskac, zebys zostal u obecnego klienta jeszcze kilka miesiecy
Paweł Zdziech 7N 2016-10-12 11:52:52
Dziękuję za wszystkie komentarze zamieszczone w ciągu minionego roku (10.2015-10.2016).

@romek 2015-10-14 19:29:06
Dementuję: nie świadczymy usług programistycznych w modelu fixed-price, o ile to miał Pan na myśli, pisząc „programy na zlecenie”. Robimy jedną rzecz (time-and-material), ale robimy ją – tak sądzę – bardzo dobrze.

@rokoko 2016-02-22 21:59:56
Duża liczba ofert wynika z faktu, że mamy wielu klientów (w Polsce to w tym momencie ponad 30 firm). Są to raczej duże firmy, z dużymi potrzebami w zakresie rozwoju aplikacji, zatem jest co robić. W obszarze Java i .NET w każdym momencie mamy do zaoferowania naszym konsultantom min. kilka możliwości projektowych. Wspomniana w komentarzu wyżej oferta zamieszczona na wszystkie województwa wynikała z faktu, że poszukiwaliśmy programistów do pracy zdalnej, stąd zamieściliśmy ogłoszenie na całą Polskę.

@a tak 2016-03-02 10:54:16
Dwa lata na stanowisku Specjalisty/tki ds. Rekrutacji IT to u nas absolutne minimum. Średni staż zawodowy rekrutera w 7N wynosi w tym momencie (październik 2016) 6.5 roku – w samej rekrutacji IT – co jest na rynku absolutnie unikalne.

@bozo 2016-03-08 15:03:58
Nie mamy nic wspólnego z firmą N7 Mobile. W Polsce działamy od 2005, a nie od 2011 roku 

@tamek 2016-08-18 16:05:05
Rozwój zawodowy u nas na stanowiskach developerskch – niezależnie od warstwy czy języka, w którym się programuje – to przede wszystkim dwie rzeczy:
1) możliwość uczestniczenia w różnych projektach + możliwość zmiany projektu przy naszym wsparciu. Efekt: większość naszych konsultantów to ludzie pracujący z nami latami, a nie miesiącami (do sprawdzenia np. na LinkedIn).
2) finansowe i merytoryczne wsparcie w rozwoju zawodowym (konferencje, certyfikaty, szkolenia, warsztaty, dofinansowanie j. angielskiego itd.). Jako firma konktraktorska chyba najlepiej na rynku realizujemy ten aspekt rozwoju zawodowego naszych ludzi.

@j 2016-10-02 02:48:52
Muszę się nie zgodzić. To, że jako Konsultant 7N jest się delegowanym na projekt do klienta, nie oznacza, że nie można powiedzieć, jak jest w 7N. Po pierwsze, w dwóch warszawskich biurach 7N – a więc razem z naszym zespołem administracyjnym – pracuje blisko 80 Konsultantów. Ci najlepiej mogą poczuć, jak jest w 7N. Ale i – to po drugie – naszym konsultantom pracującym u klientów dajemy mocno odczuć, że jesteśmy z nimi. Nie są to tylko „standardowe eventy” (choć i liczba i jakość tych „standardowych” wywołuje efekt „wow” u większości nowych Konsultatów). To też takie rzeczy, jak np. kupienie dobrego ekspresu do kawy biurze naszego klienta, które pod tym względem niedomagało.
Nie jest też tak, że „pośrednik nie jest dobrym miejscem”, jeśli szuka się „bezpiecznej posadki”. Mamy Konsultantów, którzy (w Polsce) są z nami od 11 lat i raczej nie dlatego, że nie mają na rynku alternatyw.
Czy mamy „dużą bezwładność związaną ze zmianą klienta”? Skłamalibyśmy pisząc, że każdy Konsultant w dowolonym momencie i w ciągu miesiąca może zmienić projekt. Jakość, którą dostarczamy klientom, to także dojrzałość i odpowiedzialność naszych Konsultantów za losy i wynik projektu. Zdecydowanie nie jest jednak też tak, że miesiącami trzymamy kogoś na siłę na projekcie. Jeśli Konsultant odpowiednio wcześnie komunikuje nam chęć zmiany, szybko spotyka się z nim cały Zespół Sprzedaży 7N i od tego momentu Konsultant ten dostęp do wszystkich projektów i klientów w 7N. Mamy spore grono Konsultantów, którzy w 7N pracowali dla więcej niż jednego klienta – do każdego możemy podać kontakt referencyjny, by wypowiedział się, jak przebiegał proces zmiany.

@xd 2016-10-02 10:57:22
Przyznam, że nie wiem, na czym miałaby polegać „dwuskładnikowość” zarobków. Ze zdecydowaną większością Konsultantów rozliczamy się w oparciu o jednolitą, stałą (na danym konktrakcie) stawkę godzinową – zawsze jawną, już na etapie rekrutacji.

Pozdrawiam,
Paweł Zdziech
Recruitment & Communication Manager
7N Polska
szelma 2016-10-12 11:58:43
W sumie to jest bardzo uczciwie podejście, że na etapie rekrutacji zna się już stawkę za pracę na stanowisko, o które się ubiegasz. Nie ma wtedy żadnych wątpliwości wobec warunków i możesz od razu podjąć decyzje.
Nie dla outsourcingu 2016-11-27 21:31:11
Strata czasu lepiej bezposrednio rekrutowac do firmy do ktorej maja zamiar was wyslac wtedy 25% zlatuje do waszej kieszeni i ucinacie dostep do gotowki dla tego pasozyta zwanego 7n w zasadzie ogolnie praca w takiej firmie jak 7n to swiadectwo braku wiary we wlasne umiejetnosci
1
Prawie anonimowy konsultant z 7N 2016-11-29 18:26:07
Witam wszystkich,

Kilka miesięcy wstrzymywałem się z komentarzami, jako że chciałem mieć względnie pełny obraz sytuacji.
Generalnie wygląda to tak (trzymając się faktów):

* wynagrodzenie na B2B jest może nie rewelacyjne, ale przyzwoite;
* 7N o nas dba - są herbaty, musli, ciastka, imprezy (także alkoholowe), wyjścia (kino, teatr) a także wyjazdy wakacyjne (Kick_off); wszystko rzecz jasna dla chętnych;
* Agenci są wybitnie po naszej stronie, skutecznie gaszą wszelkie pożary na linii Klient - Developerzy, są zawsze przygotowani;
* w projektach duńskich jest bardzo dobra atmosfera, zespoły naprawdę zgrane; nie ma żadnych wyścigów szczurów, presji ze strony managerów i temu podobnych problemów;
* rekrutacja jest nieco przegadana i swoje trwa (...) ale może to jest cena tego że chcą zebrać odpowiednią ekipę?

Jak czytam te wpisy to mam wrażenie że jakoś jestem w jednym z niewielu bardzo fajnych zespołów projektowych gdzie jest fajnie i - o dziwo - wszyscy inni "siedemeniarze", z którymi mam kontakt też tak uważa. Nie twierdzę, że projekty są idealne a Duńczycy nie do poprawienia, przeciwnie - wszystko ma swoje wady i zalety.

W temacie umów o pracę, co to leżą wielu na wątrobie - nie spotkałem u siebie w zespole nikogo, kto by o taką prosił, wszyscy brali do ręki REGON i pospisywali B2B z chęcią. Przypadek?
Zostaw swoją opinię o 7N Sp z o.o. - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie 7N Sp z o.o.