United Colors of Benetton

Kraków

Opinie o United Colors of Benetton

anonim 2009-02-26 00:16:09

Możliwość rozwoju i szkoleń zależy od indywidualnego zaangażowania pracownika;
Atmosfera i ludzie tam pracujący są jak wszędzie różni,jednak poza okresowymi zawirowaniami nie mam nic do zarzucenia;
Od jakiej stawki można negocjować pensję?Zawsze warto powiedzieć swoje,a co z tego wyjdzie...to już zależy:)
Najbardziej podobało mi się w United Colors of Benetton:nieskomplikowana i dość sprawna organizacja wewnętrzna,brak ścisłej schematyzacji, otwartość i uważność na indywidualne zdolności i aspiracje personelu,kontakt z nowymi tendencjami;kontrowersyjność w akcjach reklamowych;
Najbardziej nie podobało mi się w United Colors of Benetton:brak akcji i działalności motywujących i integrujących pracowników
mała 2010-09-26 20:16:41
zarobki marne jak na zaskes obowiazków atmosfera roznie
brak czynników motywujacych zero szans rozwoju w tej firmie
Były pracownik 2010-09-27 10:31:25
Pracowałem w tej firmie awansowałem dosc szybko na sklepie miła atmoswera ( usunięte przez administratora )
1
pola 2012-01-25 09:54:05
nareszcie!!!
Nareszcie ktoś napisał prawde jak długo trzeba było czekać żeby ktoś wyciągnął na światło dzienne co dzieje sie w ty sklepie
Zgadzam sie w 100% z tym co tu jest napisane
xyz 2012-01-25 15:27:18
Zgadzam się w 100% z poprzedniczkami!! Atmosfera w tym sklepie nie do wytrzymania!!
( usunięte przez administratora )
kalarepa 2012-02-07 11:48:19
miałam okazje pracowac tam dosc krotko i nie polecam tego miejsca bardzo zle traktowani pracownicy
1
nowiutka:) 2012-03-11 23:03:06
A powiedzcie mi jak z wyplatami za pierwszy miesiac pracy badz miesiace dostaliscie wszystko?
Company 2012-03-26 10:43:34
jezeli chodzi o kwestie finansowe to jest wszystko ok, ale tak jak poprzednie komentarze wskazuja atmosfera jest okropna
Była pracownica 2012-03-26 20:36:36
Zarobki ok i to jedyny plus tej pracy, ale i tak nie wynagradzają one potworenej atmosfery i nerwówki,jaka panuje na tym salonie.
kobra 2012-08-07 18:22:17
Szukam pracy od miesiąca i wchodzę na różne fora o firmach i wszędzie są negatywne opinie o pracodawcach. Mam wrażenie,że na forach siedzą sami furiaci,którzy potrafią tylko obrażać i zniechęcać innych do życia.Robiłam czasami zakupy w Benettonie i nie odniosłam wrażenia,że panuje tam jakaś dziwna atmosfera,a wręcz przeciwnie.
maja 2012-08-11 17:49:09
To proszę się tam zatrudnić!.
why? 2012-08-22 11:34:26
to tak w silesi się dzieje?
Benetton 2012-08-27 21:50:11
Pracowalam tam i wszystko jest prawda!!! Tak w silesi tak sie wlasnie dzieje!
1
bezrobotna 2012-11-09 17:15:27
w ktorych sklepach pracowalyscie?? jezeli chodzi o warszawe (klif, zlote, ursus) na ktos jakies doswiadczenie jaka tam atmosfera panuje?
mozecie konkretnie podac ilie sie zarabia? zatrudniaja na umowe o prace czy zlecenie?
anonim 2013-05-30 12:47:40
była pracownica- ciekawe, że musiałyście pracować po 14 godzin, skoro większość sklepów zamyka się po 10, 11h. Dlaczego tak długo? piszesz, że codziennie? trudno mi w to uwierzyć, grafiki zakładają dwa dni pracy, dwa dni wolnego. Jaką stawkę Benetton oferuje na okresie próbnym?
Anonim 2013-06-06 03:15:04
Jak z czasem pracy w United Colors of Benetton sklep odzieżowy?
??? 2013-06-08 11:25:31
Czy naprawdę ta [usunięte przez moderatora] taka zła? I tak zawlniają?
Czy można wiedziec cos wiecej o Benettonie?
1
Benetton 2013-06-18 17:07:53
No niestety prawda ;/ atmosfera nie jest idealna wiadomo ze zespol trzyma sie tam dlugo wiec jako nowa osoba bedziesz obgadywana i wszystko inne . . Jesli masz okazje naprawde poszukaj innej pracy ale nie radze iść do United Colors of Benetton w Silesi. Sama wiem jak tam jest wiec nie polecam...
1
Zainteresowana 2013-09-08 21:59:12
A wie ktoś może jak jest w Benettonie w Kielcach w Galerii Echo? Ostatnio widziałam tam ogłoszenie, że szukają pracowników, ale nie chciałabym ryzykować...
2
Ona 2013-11-10 08:28:49
Ja pracowałam niecałe 8 miesięcy i to była pierwsza moja poważna praca, którą dobrze wspominam. Zależy na jaki sklep się trafi i jaki zespół i jak tobie samej będzie się chciało pracować. Cudów nie ma, praca sprzedawcy czyli obsługa klienta i magazyn to ciężki orzech.Ja pracowałam w Warszawie i mam pozytywną opinię o tym sklepie, jednakże złote tarasy to koszmar ;p No , ale tam gdzie ruch jest najwiekszy, to jest największa nerwówka i każdy jedzie na siebie, że to tamto. Jeżeli chodzi o wypłatę, to jeżeli chcesz studiować, może i ujedziesz, ale ledwo, ledwo ale to i tak lepsza wypłata niż w innych sklepach. Śmiało możecie podrzucać tam cv :)
1
zuzanna 2014-04-21 20:47:57
Szczerze mowiac , odradzam.Bardzo duza presja ,(usunięte przez administratora)przynajmniej na region malopolska.Niskie zarobki do tego dochodza dziesiatki nadgodzin za ktore nikt Ci nie zaplaci i jest wielki problem z odebraniem ich.Rekrutacja odbywa sie min raz w miesiacu bo malo kto wytrzymuje psychicznie
zuzanna 2014-04-21 20:53:22
Szczerze mowiac , odradzam.Bardzo duza presja ,mobing przynajmniej na region malopolska.Niskie zarobki do tego dochodza dziesiatki nadgodzin za ktore nikt Ci nie zaplaci i jest wielki problem z odebraniem ich.Rekrutacja odbywa sie min raz w miesiacu bo malo kto wytrzymuje psychicznie
1
silesia 2014-05-10 12:43:30
Praca w benettonie w Katowicach (silesiai city center) to jakis koszmar ( usunięte przez administratora ) NIE Polecam!!!! (usunięte przez administratora) brak jakiegokolwiek poszanowania dla pracownikow.
4
katowiczanka 2014-08-25 08:54:35
Przepracowałam w Katowicach w Silesi miesiąc - więcej ani psychicznie ani fizycznie nie dałam rady...Zespół pracowników względny..( usunięte przez administratora ) przy dostawach towaru pracujesz po 14h...Oprócz pół godzinnej przerwy zapomnij o tym aby usiąść czy przykucnąć na minutkę...nogi wchodzą do( usunięte przez administratora )Mało tego nawet na sekundę nie możesz stać bezczynnie - nawet jak nie ma w sklepie ani jednego klienta - musisz mieć non stop zajete ręcę...składach ciuchy,poprawiasz,składasz i tak w kółko - KOSZMAR!!! Podziwiam tych którzy tam wytrzymują - ale to zaledwie 3 laski, reszta cały czas szuka normalnej pracy. Nachalne podejście do kazdego klienta, który przekracza próg sklepu - dostałam niejednokrotnie opieprz,że osoba chce sobie coś w spokoju pooglądać. Teoretycznie po 3 m-cach umowy zlecennia (gdzie zero prowizji) masz umowę o pracę - ale nie wierzę w to...zresztą kto w tym obozie pracy tyle wytrzyma!!! Odradzam!!! Każdy inny sklep (nawet z niższą podstawą) jest lepszy!!!
2
lubięplacki 2014-08-28 23:13:48
W United Colors miałam "przyjemność" pracować krótko i faktycznie nie polecam. Zarobki mierne, a zakres obowiązków ogromny. Atmosfera fatalna, pomimo 2-3 osób z którymi można było się dogadać. Chociaż z tego co słyszałam atmosfera zależy od lokalizacji sklepu. Ja nie polecam.
2
iza 2014-09-17 21:07:10
Mam pytanie czy dostaje się tam ciuchy firmowe w czasie pracy??. i czy są znisziski. dla pracowników ??
kumi 2014-10-16 02:40:44
jeżeli chodzi o pracę Benettonie to wszystko zależy tak naprawdę od tego na jakiego kierownika w sklepie się trafi. Oczywiście po za nim liczą się jeszcze współpracownicy. Jeżeli zauwazysz , że i kierownik i reszta ludzi jest w porządku to i praca wydaje się łatwiejsza i mniej męcząca. Gorzej jest jeśli trafisz źle...
Rutil 2014-12-19 19:18:21
Jeżeli ktoś z was czekał na nowe nabory w firmie United Colors of Benetton to polecam nowe ogłoszenie które wrzucili. Jest praca do wzięcia. W imieniu swoim i innych szukających pracy, obecnych pracowników prosimy o skomentowanie i poradę. UNITED COLORS OF BENETTON Sprzedawca/ Doradca Klienta Osoba zatrudniona na tym stanowisku będzie odpowiedzialna między...
http://www.gowork.pl/praca_podglad,5667901?keywords=&region=
poli 2014-12-28 18:09:25
@rutil moim zdaniem to co napisał @kumi to najprawdziwsza prawda. Wszystko zalezy od ludzi na których trafisz. Czy to Benetton czy też inny sklep który pewnie również znajduje się w jakiejś większej galerii to robota jest ta sama stój ładnie, uważaj na towar i dbaj o niego. A co najważniejsze sprzedawaj!
Mocny 2015-01-20 08:51:39
No dobrze, tylko można mieć świetne umiejętności sprzedażowe a trafi się na taki okres, w którym sprzedaż zupełnie siada i nic się z tym nie da zrobić - co wtedy. Wobec pracownika są wyciągane jakieś znaczące konsekwencje? A przy okazji czego można się spodziewać jeżeli chodzi o zarobki w firmie - dwójeczka z przodu będzie?
asia 2015-02-04 23:16:03
Witam, nie wiecie, czy United Colors of Benetton nadal poszukuje osób do pracy? Interesowałaby mnie własnie posada sprzedawcy, czy doradcy klienta, o ile mi wiadomo to to samo stanowisko. Nie wiecie, czy czasem pójdą studentce zaocznej na rękę i dopasują grafik ,bo nie ukrywam, że wolałaby pracować głównie w tygodniu.
xyz 2015-02-10 21:20:25
A skąd wiesz jakie są grafiki? Nadgodziny kumulują się bez możliwości ich odbioru. Musisz żebrać o nią. A i tak w efekcie wychodzi, że stanie się coś przez co ich nie odbierzesz. Problem z urlopami, problem z ludźmi, wieczne przerzucanie ze sklepu na sklep. Kompletny brak organizacji. Słabe zarządzanie i sztuczne ciecie kosztów. Obcinają etaty, a później czepiają się, że nie ma efektów sprzedaży. No 300 ludzi dwójka personelu raczej nie obsłuży. No ale czy to ważne? Ma być sprzedaż i koniec. I nie ważne ile ludzi wchodzi. Sprzedajesz mało, bo nie ma klientów - źle. Poprawisz sprzedaż - źle bo mogłoby być więcej. Nie polecam. Stres, wykończenie organizmu, zmęczenie psychiczne. Depresja na zawołanie.
zuzu 2015-02-10 21:23:44
Mocny - Dwojeczke z przodu?? A o jakim stanowisku mowisz? Konsekwencje sa zawsze. Psychiczne.
Bobby 2015-02-23 20:46:45
A w ktorym sklepie pracowalas?
jj 2015-04-14 21:54:48
Przyszedł czas, że i ja podzielę się moimi doświadczeniami z Benetton Silesia City Center. Pracowałam tam ponad 3 miesiące i ciężko mi obecnie uwierzyć, że aż tyle wytrzymałam... Po tych trzech miesiącach, kiedy dostałam umowę o pracę, złożyłam wypowiedzenie, bo nie dawałam rady psychicznie, stwierdziłam, że niczego w tej pracy się nie uczę a i panujący tam absurd zaczął mnie po prostu przerastać.
Była to moja pierwsza praca, wiec miałam dużo zapału. Na początku wszystko zapowiadało się sympatycznie: szkolenie, miłe dziewczyny itp. Jednak po chwili pracy tam, czułam, że cokolwiek bym nie zrobiła, to i tak zawsze będzie źle... ( usunięte przez administratora ) . Patrzenie non-stop na ręce, krzywe spojrzenia jak wychodzisz do ubikacji itp., to norma. Co ciekawe, nawet gdy w sklepie nie było ani jednego klienta, a towar był poukładany, ty i tak musiałaś składać ciuchy, burzyć i składać... Wystarczyło przystanąć na minutkę, aby zostać upomnianym. Raz zdarzyło się, że akurat znajdowałam się nie w tym miejscu, w którym według pani kierownik powinnam była się znajdować (dodam, że nie obijałam się wtedy, tylko obsługiwałam klienta), ona złapała mnie za ramię i zaciągnęła w miejsce, które chciała. Byłam w takim szoku, że nic nie powiedziałam, ale czułam się upokorzona.
To, że pracuje się tam po 12 godzin z jedną przerwą już było tutaj powiedziane. Oprócz jednej półgodzinnej przerwy, jesteś non-stop na nogach. Zdarzyły mi się 2 zmiany kiedy pracowałam przez 14 godzin!
Kolejna negatywna rzecz to nachalne podejście do klienta. Zdarzało się, że byłam upominana o to, że klient chciał sam coś pooglądać i mimo, że wyraźnie dziękował mi za pomoc, to zdaniem kierowniczek, dalej powinnam go zagadywać. Straszne!!
( usunięte przez administratora ) ..
Tak się składa, że jestem zapaloną fanką muzyki, więc muszę skomentować tą włączaną w Benettonie w Silesii. Niestety muzyka, którą serwowała pani kierownik, nie miała nic wspólnego z marką i nie podkreślała charakteru ciuchów. Umówmy się, że Maryla Rodowicz lub "Zatańczysz ze mną jeszcze raz" średnio pasują do klimatu firmy Benetton i zapewne nie jest to muzyka poprawiająca wyniki sprzedaży... Co więcej, niejednokrotnie muzyka w sklepie była po prostu w złym guście.
A tak z ciekawostek zacytuję fragment pewnego monologu, który po jednej zakończonej zmianie zaserwowała nam pani kierownik:
"Co do waszego stroju służbowego, ma on być świeży, odprasowany i NIE ŚMIERDZIEĆ..." Myślę, że to chyba mówi wszystko o tej osobie...
Także podsumowując, odradzam pracę w tym miejscu. Nie ma tam szansy NICZEGO się nauczyć, może jedynie odporności psychicznej.. Ale nie wiem czy warto przez to przechodzić, bo ja sama nieraz miałam tam łzy w oczach, 2 razy płakałam w ubikacji i to nie było przyjemne..
Mimo, że poważam markę Benetton, a moda to jedno z moich hobby, to ten sklep nie ma z nią za wiele wspólnego, więc w kwestii stylizacji, VM itd. też za wiele (czyt. NIC) się nie nauczycie...
Jedyny pozytyw tego miejsca to pracujące tam dziewczyny dziewczyny, które są naprawdę sympatyczne i cieszę się, że mogłam je poznać. Wszystko psuje jednak kierownictwo, które funduje fatalną atmosferę.
3
sssss 2015-07-13 17:50:12
100% prawdy

praca po 12 h a płaca tyko za 8 h od początku roku do tej pory nie maja zapłacone za nadgodziny a teksty p Marleny-kierownik regionalny " guwno mie to obchodzi ja musicie to po 14 h pracujcie to ma myc zrobione albo waz pozwalniam!!!!!"
2
beneton.....kat 2015-08-18 09:45:59
to wszystko prawda, dzień w dzień to samo zło, nic się nie zmienia i nie zmieni. Dziewczyny czy jesteście inteligentne czy nie, nie idźcie tam. Nawet jeżeli nie zrozumiecie co tam się dzieje to i tak nie warto żebyście pozwalały im sobą pomiatać. Studentki możecie dostać lepszą pracą, wszystko jest od tego lepsze nawet ulotki czy kelnerka. Dziewczyny wierzcie w to, że nie możecie być zabawką dla pracodawcy, bo nie możecie!!! niech was ręka boska broni zanosić tam cv, nawet jak wam obiecają cuda nie wierzcie w to. psychike będziecie leczyć latami. prosze nie bądźcie naiwne!!!! błagam, nie dajcie się, nie idzćie tam do pracy. niech ktoś się zainteresuje tym co tam się dzieje złego i nagłośni sprawę
1
marek 2015-08-28 21:34:31
hmm to dziwna sprawa troche, słyszałem, że u nich zdarzają się nadgodziny ale dopiero jak samemu się nie wyrabia z praca, a nie, że koniecznie trzeba siedzieć po 12 godzin no to by było troche bez sensu. Jak dacie rade napisać coś jeszcze o aktualnej sytuacji w firmie to bede bardzo wdzięczny bo szukam pracy.
Adi 2015-09-03 14:22:30
Niestety firma UCB spada na psy. Dzieje sie tam co raz gorzej. Nie chodzi o pojedyncze sklepy czy region ale cała firmę. Nie szanują pracownika. Sprzedawcy pracują za 1300 a maja wobec nich bardzo duze wymagania. Nagminnie sa łamane prawa pracownika. Grafiki nie zgodne z kodeksem a ostatecznie i tak za wszystko odpowiedzialny jest kierownik. Firma umywa ręce i wychodzi z założenia " jak nie Ty to przyjdzie 10 na Twoje miejsce". Niestety z takim podejściem daleko nie zajda. Oszczędzają na niezbędnych dla firmy rzeczach a ciagle awansują nowe osoby- wg mnie nie do końca kompetentne których celem jest wyciśnięcie z pracownika jak najwiecej i nastepny... To sie nigdy nie skończy jesli osoby na najwyższych szczeblach nie bedą traktować z szacunkiem podrzędnych pracownikow. Cieszę sie ze sie z tego obozu uwolnilem i nikomu nie polecam.
2
anadonna 2015-09-28 18:36:27
ja pracowałam w benettonie i ja osobiście pracę sobie chwaliłam, wiadomo, że kokosów nie było, ale jako studentka mogłam dobierać sobie godziny pracy tak, żeby wszystko pogodzić i naprawdę nie było tak, że byłam wyłącznie na garnuszku rodziców, także jeśli takiej pracy dorywczej szukacie to ode mnie wielki plus :)
1
anonimus 2016-01-07 11:04:50
Ja mam doświadczenia z jednym z Warszawskich Benettonów i powiem tak- głównym czynnikiem sprawiającym, że się chce pracować jest po prostu zespół. Mój był naprawdę fajny, chociaż przyszłam w momencie,w którym była całkowita rotacja dziewczyn sprzedających. Kierownik czy zastępca-do nich żadnych zarzutów nie mam, dało się dogadać, żadnego mobbingu czy coś. Zarobki na tym początowym stanowisku wahają się od 1300 do 1400 z tego, co wiem od dziewczyn z innych salonów. Można potem awansować na Starszego Sprzedawcę, gdzie dostaje się koło 200-300zł więcej. Plusem jest umowa o pracę. Kokosy to może nie są,ale z tego co mi się wydaje jest to pensja i tak wyższa od większości sieciówek :) Praca jak każda inna, jej ilość również zależy od tego gdzie sklep się mieści- dziewczyny ze Złotych Tarasów czy Arkadii mają jej na pewno dużo więcej niż np KLif czy Plac Unii. Pracowałam ok pół roku, moje odejście wiązało się ze zbyt dużym naciskiem ze strony osób nad kierownikiem sklepu,a nie jestem osobą dającą sobie "w kaszę dmuchać". Prosto mówiąc-regionalne mają nasr**e w głowach :)) (i mam ogromną nadzieję, że czasem czytają te wypociny z sieci,dlatego z tego miejsca pozdrawiam jedną z nich, która zachowuje się jak typowe najmłodsze dziecko, "jak nie dostanę,to pokrzyczę,potupię i mam dostać!".) Pensje nie rosną,a wymagania względem dziewczyn już tak. Targety z du*y wzięte, których ZA CHOLERE nie da się wyrobić, a potem telefon następnego ranka i pretensja, że to nasza wina i sprzedać nie umiemy, a że np w sklepie ruch był nikły, to już nieważne ;) Kolejna chora dla mnie sprawa to dostawy i wiążące się z nimi magazyny, które są nieproporcjonalne ilościowo. Dostawa na 7 rano po 130 kartonów,które mają rozpakować dwie dziewczyny i upchnąć w magazynie, do którego nie wejdzie nawet połowa... Nie wspominając juz o tym, jaki potem człowiek zmordowany(i śmierdzący) wychodzi z tej pracy.
Mimo wszystko wspominam całe to "zamieszanie" bardzo dobrze, poznałam sporo fajnych osób, nauczyłam się wiele jeśli chodzi o funkcjonowanie takiego dobytku. Nauczyłam się również zaradności i radzenia sobie z sytuacjami kryzysowymi, których się czasem troszkę trafiało.Praca w tej branży z reguły jest niewdzięczna i tak samo jest tutaj, mimo tego, że jest to marka (niby) z "wyższej półki". Klienci zdarzają się naprawdę wspaniali, do których twarz się cieszy jak tylko do nas wracają,ale też i perfidni i wywyższający się, nie szanujący ludzkiej pracy czy obowiazujących reguł (największa zmora to chyba brak zwrotów).
REASUMUJĄC- praca,w której trzeba się odnaleźć. Warto spróbować, szczególnie osoby,które nie mają nazbyt wygórowanych ambicji apropo zarobków, których wyższych nigdie nie dostaną (chyba,że w kopalni niewolników typu H&M albo Zara). Umowa o pracę to spory plus, jest system premiowy uzależniony od sprzedaży, ale to już zależy od konkretnego sklepu czy wyrabia te (najczęściej chore) budżety czy nie. Dobra opcja dla studentów zaocznych
1
puk 2016-01-10 01:02:34
podoba mi się to, że firma, choć płaci stosunkowo niewielkie pieniądze, to dokładnie wie, jakie mieć podejście do pracowników. Atmosfera w pracy ma znaczenie, a w Benettonie chyba nie ma z tym problemu.
Jędi 2016-04-06 19:27:30
Jasne, że nie ma z tym problemu, tylko to też zależy z kim się pracuje @puk. Różni się ludzi trafiają, ale tak to raczej problemu nie ma. W dodatku można też dużo zarabiać jako kierownik sklepu w Gdańsku, szukają właśnie. Trzeba znać ich markę i umieć kierować zespołem. To są małe wymagania jak na tak poważne stanowisko.
czapa 2016-05-07 11:52:27
@Jędi, teraz dla odmiany kierownika mają, ale Visual Merchandisera im brak :) zabawne, ale nic w ofercie nie piszą. Wymagana dyspozycyjność i takie głupotki. Zero wzmianki o umowie czy wynagrodzeniu. :)
A. 2016-06-08 01:40:44
Tak jak już to zostało powiedziane - wszystko zależy od zespołu z którym się pracuje. Ja akurat trafiłam na super ludzi i póki co nie narzekam. Nie ma żadnych krzywych spojrzeń czy innych dziwnych akcji o których tu przeczytałam. Wiadomo też, że trzeba patrzeć czy w danej galerii jest duży ruch czy nie, ale to chyba jesteście w stanie przewidzieć? Jak ktoś idzie na rozmowę do mega obleganego miejsca, to chyba oczywiste, że pracy będzie sporo i nie zawsze przyjemnie.. Także czytając te opinie weźcie pod uwagę, że nie w każdym Benettonie musi być tak samo źle jak w Warszawie czy Katowicach. Umowa o prace bardzo na plus.
2
er 2016-06-16 22:24:00
@A. pewnie ze wszystko zalezy od ludzi to oni tworzą atmosfere..widze ze wstawili nowa oferte na stanowisko sprzedawcy w Gdański wymagana jest kompleksowa obsługa klienta wg standardów firmy, wspólnie z całym zespołem realizacja planów sprzedażowych, dbałość o wygląd sklepu
Zostaw swoją opinię o United Colors of Benetton - Kraków
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie United Colors of Benetton