brak logo

La Cantina ,La Stella

Warszawa

Opinie o La Cantina ,La Stella

zabcia 2010-07-13 01:51:37
ta restauracja to porażka, wiem bo tam pracowałam. jeżeli planujesz się tam zatrudnić to wybij sobie to z głowy wszystko co o tej knajpie piszą to prawda, a w praktyce jest jeszcze gorzej ja się poddałam po 14 dniach, a jeżeli planujesz tam JEŚĆ to chyba na głowę upadłeś- jakbyś zobaczył zaplecze to zaraz byś puścił pawia, a jak za makarony itp. firmy z "numerem 1" lub takiej co zaczyna się na A, a kończy na O chcesz płacić grube pieniądze no to polecam. TA knajpa to smród, bród i ubóstwo.
samo 2010-08-02 20:43:34
jakiej restauracji to opinia?
anonim GAL 2010-11-08 13:27:31
(usunięte przez administratora) powiedzieli ze daja 400 zl a reszte ze napiwki ponad 2000zl (ohohoh). gdy doszlo do podpisywanie umowy okazalosie ze jest to 200zl tragedia!!! ZALOSNE!!! A niby nowy swiat!
1
ula 2010-11-15 09:08:07
SLAbo!!!!! La Cantina. Jest straszna i ta opinia jest za dobra.
Dobre miejsce 2011-03-13 01:12:51
anonim GAL - 2010-11-08 13:27:31

Hujowo tam. powiedzieli ze daja 400 zl a reszte ze napiwki ponad 2000zl (ohohoh). gdy doszlo do podpisywanie umowy okazalosie ze jest to 200zl tragedia!!! ZALOSNE!!! A niby nowy swiat!

Ja tam pracowałam przez rok, zarabiałam tam uczciwie 5000-7000 złotych. Więc nie mam pojęcia o jakich pieniądzach ty mówisz. No i chyba wypadałoby się nauczyć pisowni języka polskiego (o kulturze nie wspomne)
ssasas 2014-02-09 19:17:08
ja byłam tam na rozmowie kwalifikacyjnej i więcej już tam nie poszłam

blondyna - na bank kochanka szefa i to widać, oraz jej matka, patrząca na ciebie z góry podejrzliwie jak na intruza.

Szef wspominał o pracy za 400 zł. Wiadomą sprawą jest, że w gastronomii zarabiasz samodzielnie, napiwkami. Ale oferowanie mimo to 400 zł podstawy to warunki z trzeciego świata, ktoś powinien z nim zrobic porzadek w koncu. Jesli ktokolwiek podpisuje umowę na 200 zł(usunięte przez administratora)
anonim 2014-05-19 18:55:10
jedna wielka masakra !!!
1
rudek 2015-02-06 00:03:35
A nie da sie czego ś zrobić z tym szefem - tzn. czy on tam jest ciągle na miejscu , czy moze jakiś menager ma restauracje pod swoimi skrzydłami i może chociaż on dba o ludzi i stara sie im stworzyć dobra atmosferę w pracy. Czasami jest tak , że właściciel sie wyrzywa ale jest tylko chwilowo w lokalu i da się to znieść - ważne, zeby ekipa była zgrana.
turek 2015-03-20 11:01:16
Nie polecam najgorszemu wrogowi!
400 zl za 15 dni przepracowanych (wychodzi około 1,70 na godzine :) )
Atmosfera w pracy fatalna. Sztuczne uśmiechy, jeden drugiemu łeb by urwał. Z rana śmierdzi szambem dosłownie. Szef wyzywa (zaczynajac od murzynow na debilach kończąc), sam nie wie co robi. Zero szacunku do personelu. Totalny burak z Turcji. Każe robić coś, za co później dostaje się opieprz. Tak chwalili na rozmowie, że tyle napiwków, a ludzi tyle co kot napłakał, wcale się nie dziwie.
nika 2015-04-24 22:22:02
byłam dziś tam na rozmowie kwalifikacyjnej i zaproszono mnie na dzień próbny.Nie wiem co robić. Opowiadano mi o 3 progach wynagrodzenia, w zależnosci od staran i bla bla bla o zaangazowaniu. Rozumiem, że to minimalne 400 jest dla kazdego standardem i wyzej nie wskocze? to w takim razie bardzo slabo. Nigdy nie pracowalam w gastro wiec prosze- pomozcie, bo niebawem mam tam isc, a zalezy mi, zeby szybko miec prace.Nie chce sie jednak wpakowac w totalny szit...
shee5 2015-05-17 17:52:15
teoretycznie mozna zarobic kolo 1000, jednak ja przez 2 miesiace pracy tam zarobilam w sumie ok 600zl (!) pensji. Jesli nie podpadasz szefowi i masz ogromna cierpliwosc oraz 'zwiekszasz sprzedasz', to wyplaca kolo 1000zl miesiecznie. ogolnie WSZYSTKIM ODRADZAM PRACE W TYM MIEJSCU!!! naprawde jest w Warszawie mnostwo lokali, w ktorych ludzi traktuje sie normalnie, natomiast to miejsce jest najgorsze z najgorszych!! kierowniczki zmiany oraz inni pracownicy, przynajmniej kiedy ja pracowalam rok temu, byli wszyscy wspaniali, jednak wrzodem na dupie tego miejsca jest szef.. to co tu o nim pisza to prawda. Siedzi w restauracji praktycznie codziennie od rana do wieczora. Nie pozwala odzywac sie do siebie pracownikom!!! Nawet kiedy lokal jest pusciutki a to zdarza sie bardzo czesto, dlatego nieraz sterczelismy przez pol dnia jak debile, nie mogac sie do siebie odezwac i nie majac nic do roboty. Praca trwa 15-18h dziennie, co ja ledwo wytrzymywalam zarowno fizycznie jak psychicznie. Turek obraza pracowanikow, przy mnie wyzwal klientow, ma napady furii i jest wtedy bardzo agresywny. Raz w tym swoim szale wyrzucil caly obiad dla pracownikow do kosza!! Powiedzial, ze za kare kelnerzy dzis nie jedza!! Nie widzialam jeszcze takiego czlowieka w zyciu. kelnerom czesto obrywa sie tez od klientow, ktorzy narzekaja i zwracaja dania. Serio, jesli nie chcecie po miesiacu nabawic sie nerwicy, to trzymajcie sie od tego miejsca jak najdalej!
shee5 2015-09-14 15:42:39
Pisalam o pensji, na umowie dostajesz 400zl, ale to tylko za pelne przepracowane 15dni w miesiacu, kazde nadprogramowe wolne skutkuje procentowym ucinaniem pensji. Oczywiscie mozna cos tam zarobic z napiwkow, w tygodniu z tego co pamietam oscylowalo to w okolicach 100zl, w weekend dalo sie wyjsc nieco lepiej.
Putka 2015-10-16 21:47:37
Słuchajcie, ludzie którzy piszą negatywne opinie na temat La Cantiny maja rację!
Nie życzę największemu wrogowi podobnych doświadczeń. Zaczynajac od pensji- tak, zarabiacie 400zl/mies!!! Umowa jakaś śmieciowa, chyba nawet nie zlecenie(nie pamietam). Poza tym rożne, chętnie przyznawane kary(np spóźnienie 10 min- 50zl mniej do pensji, a pracuje sie dużo i często byłam zmęczona). Napiwki sa całkiem spore, zwłaszcza w sezonie, właśnie dlatego udało mi sie tam wytrzymać trzy miesiące. Szef to furiat- mnie osobiście ciągał za rękaw w sile gniewu, wyzywał nas, zarzucał ze jesteśmy nierobami i ze zrujnujemy biznes jego życia. To człowiek jak dla mnie trochę niebezpieczny, a napewno doprowadzający do szału. Nigdy nie zapomnę, kiedy po zamknięciu knajpy zgromadził nas, kelnerki, i krzyczał przez bite pół godziny lub więcej, ze do niczego sie nie nadajemy. Jest tam codziennie, pomimo, ze ma menadżerkę, sam rozlicza z utargu, nie pozwala rozmawiać o pieniądzach, jest to ścisła tajemnica. A i pani kasia- prosta dziewczyna która jeszcze niedawno sama była kelnerka, teraz buja sie z szefem, jakoś podejrzanie dużo zarabia, ogólnie na wymioty mnie bierze jak pomyśle co robi 60cio latek z dwudziestką ale to ich sprawa i rządzenie sie kaski po lokalu, traktowanie jej jako 'Pani' to tylko pikuś. Ludzie!!!! Jest tyle miejsc, gdzie możecie pracować, szczerze odmawiam!!!!
( myśle ze znalazłabym jeszcze wiele smaczków o których warto napisać, ale nie mam już siły i możliwe ze miejsca:)
DotA 2016-05-12 10:45:08
Witam wszystkich. Nie chciało mi sie juz wypisywac na temat (usunięte przez administratora)bo tak to miejsce "la cantina" nazywalem :) jednak moze to uchroni inne osoby przed frustracją. Na poczatku umowa 400 brutto z zaznaczeniem w umowie ze za przepracowany CALY miesiac to znaczy ze jesli odejdziesz lub podpadniesz to od pensji odejmowane sa dni w ktorych w danym miesiacu nie pracowales. ALE to dopiero pikuś co tam sie dzieje xD Turek ma chyba problemy z głową badz kompleksami.. niziutki czarniutki "wazniak" wytrwalem tam okolo 10 dni pracy po 5 juz wiedzialem ze odejde. Bylem tam drugim polakiem jako kelner bo reszta to ukraincy ktorzy mowili ze tu zaden polak nie wytrzyma. I taka byla prawda :) Przy mnie szarpał jednym z ukraincow ktory boi sie utraty pracy bo slabo mowi po polsku a karta pobytu musi byc i kasa dla rodziny na ukrainie tez.. Szarpal nim i rzucal i wyzywal go zaaaa "nie podanie śtućców" XD Mowil mi ze chcialby pracowac tylko 15-20 dni w miesiacu.. zapytalem go ale jak to ? a on ze dostaje grafik minimum 25 dni / mies i ma sie go trzymac PO 17 GODZIN!! Powiedzial mi ze za te dni dostaje miesiecznie 700 zl!!! za jakies 400 godzin bardzo ciezkiej pracy poniewaz jest jej tam mega duzo a pracownikow malo bo nikt nie wytrzymuje.. Obiady pracownicze to jest KABARET!!! codziennie to samo no prawie.. 4 malutkie skrzydelka kurczaka i makaron badz ryz polane tluszczem z kurczaka xD max pol torebki ryzu na osobe! Pamietam jak o 24:00 dostalem z wielka laska od kucharza troche ryzu bo bylem tak glodny po 14 godzinach juz.. i co ? jedzac to w oczywiscie lazience przyszedl krol i wladca Turek xD i zrobil taka awanture ze JAK TO JA JEM ?!?!?! chyba z 3 godziny latal i krzyczal na wszystkich ze do tego dopuscili. Ja natomiast chodzilem za nim i pytalem "whats the problem" to wyjal kij basebolowy i polozyl na barze xD haha to co tu pisze to ledwo mielizna w oceanie przykrosi tej firmy.. nawet managerka ktora tam pracuje 4 lata musi jesc w kiblu xD ale sama jest jakas... yhh malo sie usmiecha kary pieniezna wlepiaja za doslownie wszystko. Doslownie. Do turasa jak powiedzialem dzien dobry to sie obrazil xD ze jak to ja mu mowie dzien dobry.. Rozmawialem tam z jakimis 6 osobami ktore moga to wszystko potwierdzic. Mam mozliwosc zamkniecia mu tego lokalu poprzez wysokie znajomosci w PIP a ze świadków multum to juz tylko 1 telefon. Za lamanie praw pracownika i to bardzo duze! Pracowalem tam piatek sobota pamietam ze w sobote byl bardzo duzy ruch a obiadu nie wiec wieczorem musialem na godzine zejsc na dol z braku zwyczajnej energii. Wszyscy tam wychudzeni az do żeber! ten ukrainiec mowil mi ze schudl 25 kilo przez pol roku pracy w tym miejscu. Szczerze pracowalem w okolo 20 restauracjach (nie dlugo w kazdej) ale ta jest na ostatnim miejscu. Przykre to i szkoda mi ludzi pracujacych tam na sile. Na kuchni rowniez znajdziemy tylko 1 polaka :D (pol ukrainca) reszta to tunezja egipt sri lanka itp. Tipy. Hmm mozna zarobic osobiscie mialem tipy w przedziale 150 - 450 za dzien ale co z tego ? to nie warte tych pieniedzy! jest wieeeele jeszcze do opowiadania ale ile mozna juz stwierdzic skoro tyle wiem a bylem tam 2 tygodnie.. Podsumowujac jest to miejsce gdzie wszyscy doslownie sa sterroryzowani i w ogole sie nie usmiechaja. Jedynie ja na sile juz zartowalem sobie z byle czego zeby wytrzymac to ponure miejsce. "moim ulubionym juz w ostatnim dniu pracy bylo "fakturka" xD Trzymajcie sie z daleka od tego miejsca szczerze mowie. a co do pipu to pogadam moze dzisiaj z kims o tym i zobaczymy.
1
DotA 2016-05-14 12:54:45
Dlaczego szkoda ? Przeciez to wszystko prawda i takich miejsc nie powinno byc! Kazdy zasluguje na zyczliwosc i godne warunki a tam poprostu jest najgorzej i to doslownie. Niech ludzie wiedzą! Na rozmowie turek zapytal mnie czy jestem z Warszawy czy moi rodzice sa z warszawy.. Dziwilem sie czemu i nagle po paru dniach pracy doszlo do mnie ze poprostu chcial wiedziec na ile moze sobie ze mna pozwolic! Czy moge pracowac 27 dni czy tylko 15.. Nie dostalem ani zlotowki za okolo 160 godzin albo wiecej pracy. Mam zamiar tam pojsc po kase moze nawet dzisiaj i zobaczymy jak to wyjdzie. Juz rozmawialem z kims na ten temat i nie bedzie dobrze dla turka raczej chyba ze sie zmieni w co watpie. nie chce nikomu robic zle nawet jemu ale pomoge tym moze innym ktorzy tam trafiaja! Imigranci mowili mi ze to ich pierwsza praca a pracuja tam po 1 2 3 lata.. trafili w straszne miejsce i sie go trzymaja bo zycie tak spowodowalo. Ten turek nie zdaje sobie sprawy iz aby pracownik byl w pelni obrotny musi sie wyspac zjesc i miec dobre otoczenie! Nikt nie zarabia wiecej jak szczesliwy czlowiek a nie gorzej jak w kopalni.. To moge napisac ale to trzeba zobaczyc na wlasne oczy. Bylem tam pierwszy dzien w pracy jak przeszedlem przez kuchnie to byl to taki dla nich szok! wszyscy doslownie zaczeli mnie ostrzegac ze jak szef to zobaczy to zaplace duza kare! ... szkoda slow smutne to ze jakis turas takie rzeczy robi w srodku naszej Polski.
DotA 2016-06-29 11:07:35
Przyslali mi pocztą 100 zl xD za ponad etat .

Nie zartowalem z niczym.
Polka 2016-07-06 19:34:40
Pracowałam w La Cantinie miesiąc. Praca mi sie podoba, gorzej z pieniędzmi i warunkami... Praca:
- około 14-17 godzin dziennie;
-szef wariat, który liczy na to, ze to sami klienci utrzymają mu lokal;
-szef nie szanuje, ani Ciebie, ani twojego czasu;
-menagerka Asia, miła aczkolwiek bardzo dwulicowa;
-Kasia, nie wiem kto to w sumie, ciagle kręci sie po lokalu i coś je, nie robiąc w sumie nic;
-Bardzo fajny skład obsługi mimo tego, ze jest tam multikulti większe niż w Berlinie;
Teraz opowiem o warunkach:
-La Cantina nie zatrudnia sprzątaczki, pracownicy sprzątają sami swój rewir ;
-Zaplecze to jeden wielki syf i mogiła;
-Produkty raczej okej;
-Musisz oszukiwać klientów co podajesz, wina karawkowe są tanimi winami z kartonu,
-Piwo sie przelewa za barem świeże z nieświeżym;
-Cytryna i mięta nie są nawet myte;
-Szkło i sztućce poleruje sie brudna szmata,
-Ciagle czegoś brakuje, ciagle coś robisz nie tak;
-Szef wszystkich krytykuje, a sam siedzi pali cygaro i pije wino,
Teraz o pieniądzach!
Pieniądze w sumie żadne, jak na ilośc bardzo ciężkiej pracy, cierpliwości i siły, które musisz włożyć.
Kolejnym ważnym aspektem są napiwki, napiwki są w granicach 160-200 zł dziennie, czasami więcej.
Szef jest w stanie klnąc na Ciebie przy gościach, jest niesamowicie skąpy, niemiły dla obsługi...
Jeśli ktoś chce tam iść, nie odradzam, ale musisz być osoba o mocnych nerwach i dużym samozaparciu.
Aizawa 2016-08-20 20:11:35
A orientuje się ktoś jak wygląda sprawa przy zatrudnieniu na kuchni?
sd 2016-09-04 19:41:41
Na pewno wynagrodzenie jest adekwatne do obowiązków.
Zostaw swoją opinię o La Cantina ,La Stella - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie La Cantina ,La Stella