Logowanie dla kandydatów/kursantów

Rejestracja | Zapomniałem hasła

Logowanie dla Pracodawców

Rejestracja pracodawcy | Zapomniałem hasła

Nowe zasady dotyczące cookies
Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

plus Dodaj ofertę pracy | Logowanie

Profil firmy: Selgros Cash&Carry

zdjecie uzytkownika
Fred - 2014-12-31 13:44:56 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
co tam sądy , tu sa kwiatki "Wypłata odszkodowań za pożydowskie mienie za pieniądze ze sprzedaży lasów"link "Według internetowej witryny Wikileaks pieniądze pozyskane ze sprzedaży polskich Lasów Państwowych miały zostać wypłacone w formie odszkodowań osobom, które utraciły swoją własność prywatną w wyniku II wojny światowej oraz w wyniku konfiskaty przez władze komunistyczne." "W styczniu 2009 roku ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce wyslał do Departamentu Stanu USA notatkę, w której zrelacjonował swoje spotkanie z ówczesnym marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim. Rozmowy między ambasadorem USA a marszałkiem Sejmu dotyczyły m.in. budowy w Polsce amerykańskiej tarczy antyrakietowej oraz kryzysu gospodarczego. Ale najciekawszą informacją jest tekst oznaczony numerem 6. "Jeśli chodzi o regulację kwestii restytucji mienia odebranego w czasie II wojny światowej i epoce komunizmu, Komorowski wyraził zaniepokojenie związane z kryzysem finansowym, który według niego zmienił nieco okoliczności. Niemniej jednak powiedział, że premier Tusk zmusi niepokornych ministrów, m.in.rolnictwa i ochrony środowiska, do tego by „dołożyli się do rekompensat” sprzedając państwowe lasy i nieruchomości" Tak brzmi relacja z rozmowy ambasadora USA z marszałkiem Sejmu na temat wypłaty odszkodowań za mienie odebrane osobom prywatnym po 1939 roku. Komorowski zapewniał ambasadora USA, że Donald Tusk jest zdeterminowany, aby jak najszybciej uchwalić odpowiednią ustawę. Ówczesny marszałek Sejmu zasugerował, że dziesięcioletni plan wypłaty odszkodowań przewidywany w obecnym projekcie ustawy stanowi "mechanizm bezpieczeństwa" czyli pewien rodzaj gwarancji dla poszkodowanych. Przypomnijmy, że nieco ponad tydzień temu obecna koalicja rządząca próbowała "pod osłoną nocy" dokonać zmian w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, które umożliwiłyby sprzedaż Lasów Państwowych, jeżeli wymagałoby tego "dobro publiczne". Jak widać tym "dobrem publicznym" jest według naszego rządu wypłata odszkodowań obywatelom obcego państwa, którzy w wyniku agresji Niemiec na Polskę a następnie kilkudziesięcioletniej okupacji Polski przez Związek Radziecki stracili swoją własność prywatną. Ciekawe dlaczego polska władza nie zainteresuje się wypłaceniem Polsce odszkodowań za II wojnę światową? Przypomnijmy, że według wyliczeń Zarządu Rezerw Federalnych USA Polska może domagać się od Niemców odszkodowań za zniszczenia wojenne wynoszących 845 miliardów dolarów czyli około 2,738 biliona złotych. Za 845 mld dolarów można by spokojnie wypłacić należne odszkodowania nie sprzedając przy tym polskich lasów, które od dziesięcioleci są dobrem wspólnym wszystkich Polaków."

(usunięte przez administratora)
zdjecie uzytkownika
Filipzkonopi - 2015-02-03 19:25:45 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (3)
Ludzie pracujący w Selgrosie!!! Strajkują górnicy, strajkują rolnicy, za chwilę będą strajkować kolejarze, a wy nic?. Wszyscy chcą żeby im rząd pomagał a wam jest tak dobrze? Dlaczego nie wyjdziecie na ulicę i nie zażądacie aby wam rząd tez pomógł. Z tych waszych miesięcznie zarobionych 1700 zł będziecie takich górników i innych sponsorować a oni będą w niedzielę u was robić zakupy. Jak będziecie siedzieć cicho to nigdy nic nie wywalczycie. Zażądać na takim wiecu podniesienia pensji minimalnej do 2500 zł na rękę, a jak nie to niech wam rząd tą różnicę rekompensuje. Inni mogą to dlaczego wy nie możecie zastrajkować? Odważcie się i zacznijcie działać.
zdjecie uzytkownika
olo - 2015-02-12 14:36:34 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
A jak nazywa się obecny dyrektor hali w Krakowie?
zdjecie uzytkownika
fafik - 2015-03-03 12:25:48 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
A nasi kierownicy ci z non fodu dobrze sobie radza na allegro sie handel rozwija sprzet w super cenach ciekawe jakiego pochodzenia-wyprzdaze i inne! ktos to powinien sprawdzic a my mozemy tylko patrzec
zdjecie uzytkownika
pracownik selgros - 2015-03-13 18:56:44 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Witam wszystkich zainteresowanych praca w tym markecie.
Opisze warunki:
Zarobki na start: minimalna krajowa jaka aktualnie jest.
Artmosfera: pracownik-pracownik ok, pracownik-dysponent-ok, pracownik kierownik roznie to bywa, pracownik-kierownik zakladu jestes zerem, pracownik-dyrektor zlewka totalna chcesz cos z nim zalatwic to musisz pisac njlepiej podanie.
Awanse i szkolenia: brak a jak juz jakies szkolenie to wewnetrzne ktore czesto nawet sie nie odbywaja dostajesz papierek podpisujesz i spadaj, po takim szkoleniu ani certyfikatu ani nic.
Social: jakis jest ale szalu nie ma, bony do wydania tylko na terenie marketu.
Podwyzki: oczywiscie sa, ale cisnienia, jak sie upominasz o rozmowe w tej sprawie lub cos napominasz to kierownik mowi nie ma i tyle a kerownik zakladu przeklada spotkanie zawsze w ostatniej chwili tylko zeby nie doszlo do konfrontacji.
Praca: praca zaleznie od dzialu raz ciezsza raz gorsza, czesciej ta druga opcja. Dziekuje dobra robota tak trzymaj mozesz powiedz do lustra nikt tego nie doceni bo w sumie na druga zmiane przyjdzie np. mis afryka (inny kierownik zakladu) i kaze poukladac po swojemu i nie ma gadania "gruba trzymajaca wladze".
Degradacje zwolnienia zastraszanie i mobing na codzien.
Ale prace moge polecic mimo wszystko, ale dla tych co szukaja na chwile.
Lepiej wkonu "cos tam zarabiac" i jednoczesie szukac bo tam mozesz byc tylko niewolnikiem.
zdjecie uzytkownika
ja - 2015-04-13 13:00:47 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
A jak noclegownia na złocieniu? funkcjonuje nadal?
zdjecie uzytkownika
Antek muzykant - 2015-04-16 22:15:43 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odkąd w klasie pojawił się nowy kolega, nic już nie było takie jak dawniej. Mirosław Kawon szybko wpadł w oko wychowawczyni. Pani Aldona Sutek najpierw dostrzegła jego nienaganny wygląd - kroczył zawsze wyprostowany, w znakomicie skrojonym mundurku, schludny, uczesany, wysyłający perlisty uśmiech w kierunku wszystkich nauczycieli. W dodatku pilny i pracowity - z dnia na dzień zdetronizował dotychczasowego prymusa. Co więcej, decyzją wychowawczyni został wybrany na klasowego skarbnika.
Mirka cieszyły rosnące notowania. Co prawda nie wszystkim w klasie podobał się tak szybki awans, wskutek którego musiał stawiać czoła zaczepkom i kuksańcom kolegów z ostatnich ławek, zawsze jednak mógł liczyć na wsparcie wychowawczyni. Bardzo mu też przypadła do gustu rola skarbnika. Jego zadaniem było zbieranie od koleżanek i kolegów pieniędzy oraz ich wydatkowanie na ustalony wcześniej cel. Rozliczał się należycie z każdej złotówki, zyskując pełne zaufanie otoczenia.
Jednak już wkrótce odkrył pewne możliwości związane z pełnioną przez siebie funkcją. Wybór kwiaciarni, w której regularnie kupował zamówione przez klasę kwiaty, należał przecież do niego. Podobnie jak wybór kina, gdzie coraz częściej pod okiem polonisty poznawali lektury szkolne. Wrodzona buta pozwoliła mu podjąć śmiałe negocjacje z okolicznymi przedsiębiorcami. Dzięki wyborowi stałych usługodawców zapewnił sobie ich dyskretną wdzięczność w postaci dodatkowych gratyfikacji.
Dało się zauważyć, że Mirek ubiera się coraz lepiej, używa zapachów renomowanych firm, a koleżanki coraz odważniej starają się zwrócić jego uwagę. Nie chciał jednak, by ktokolwiek domyślił się źródeł tych zmian. Postanowił zachować czujność i pilnować się, by nikt nie odkrył jego tajemnicy. Słyszał, że w podobnej sytuacji niektórym puszczają hamulce. Któregoś dnia dowiedział się nawet, że w odległej stolicy skarbnik jakiejś dużej partii, pijany w sztok, został znaleziony nad ranem na trawniku. Poprzysiągł sobie, że nigdy nie straci kontroli nad sytuacją.
Niestety, ludzką rzeczą jest błądzić, a pokus było zbyt wiele. Po kilku miesiącach co bardziej spostrzegawczy koledzy zauważyli na nadgarstku Mirka nowiutki, kosztowny zegarek. Pierwsze pytania zbywał żartem, jednak już wkrótce uświadomił sobie, że popełnił niewybaczalny błąd. Zamiast schować drogocenny prezent od właściciela kwiaciarni, obnosił się z nim, nie potrafiąc się powstrzymać przed dodawaniem sobie szyku przed coraz większym wianuszkiem zabiegających o jego względy koleżanek. Po kolejnych pytaniach, również o najdroższe buty i okulary, zaczął się już gubić w zeznaniach.
Tymczasem doszło do nagłej zmiany. Aldona Sutek niespodziewanie dostała propozycję objęcia kierownictwa gminnej biblioteki. Na taką szansę czekała całe życie. Z dnia na dzień spakowała się i zostawiła klasę z nowym wychowawcą. Adam Grabarz, prowadzący dotychczas lekcje biologii, przyjął to stanowisko z nieskrywaną obawą. Nigdy dotąd nie prowadził żadnej klasy, ale górę wzięła nadzieja na lepsze perspektywy zawodowe.
Sytuacja Mirka stała się nie do pozazdroszczenia. Oskarżony o tajemnicze układy z lokalnym biznesem i opuszczony przez dotychczasową protektorkę, został wezwany na posiedzenie rady pedagogicznej. Dochodzenie było krótkie, dowody oczywiste, wina bezsporna. Sprzeniewierzenie się wartościom wzorowego ucznia, malwersacje finansowe, przyjmowanie korzyści majątkowych. Decyzja mogła być tylko jedna – relegowanie ze szkoły.
Mirkowi zawalił się cały świat. Z bożyszcza rówieśników stał się zwykłym zerem. Zaczął popadać w depresję. Kolejne miesiące to pasmo dni zlewających się w jedną szarą masę. Budząc się rano nie miał nawet ochoty podnieść się z łóżka. Najchętniej przeleżałby w nim aż do wieczora, wiedząc, że i tak nic dobrego go nie czeka. Powoli stawał się wyrzutkiem społeczeństwa. Nieukończona szkoła, brak szans na znalezienie w przyszłości pracy zgodnej z jego aspiracjami, o reprezentacyjnej partnerce nie wspominając.
I wtedy stał się cud.
W skrawku gazety, która zawieruszyła się za tapczanem, znalazł ogłoszenie: „Młodzieżówka szuka młodych, zdolnych”.
zdjecie uzytkownika
Pocaluj du...henryka - 2015-04-17 09:22:44 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Tego poranka ktoś zapukał do mych drzwi. Kiedy je otworzyłem, ujrzałem zadbaną, ładnie ubraną parę ludzi. Mężczyzna odezwał się pierwszy:
- Cześć! Ja jestem Jan, a to Maria.
Maria: - Cześć! Przyszliśmy by zaprosić cię byś pocałował z nami [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Henryka.
Ja: - Przepraszam?! O czym wy mówicie? Kim jest Henryk i dlaczego miałbym chcieć całować jego [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] br /> Jan: - Jeśli pocałujesz Henryka w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] da ci on milion dolarów, a jeśli nie, spierze cię na [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] ne jabłko.
Ja: - Co? Czy to jakąś wariackie rozruchy?
Jan: - Henryk jest miliarderem i filantropem. Henryk zbudował to miasto. Henryk posiada je całe. On może zrobić wszystko co zechce i chce ci akurat dać milion dolarów, ale nie może póki nie pocałujesz go w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Ja: - To zupełnie bez sensu. Dlaczego...
Maria: - Kim jesteś by podawać w wątpliwość dar Henryka? Nie chcesz miliona dolarów? Czy nie są one warte małego pocałunku w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] br /> Ja: - No cóż, może, jeśli to prawda, ale...
Jan: - A więc chodź pocałować z nami [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Henryka.
Ja: - Czy często ja całujecie?
Maria: O tak, cały czas...
Ja: - I dał wam już te milion dolarów?
Jan: - No cóż, nie, nie można dostać pieniędzy póki nie wyjedzie się z miasta.
Ja: - A wiec czemu jeszcze z niego nie wyjechaliście?
Maria: - Nie możesz wyjechać póki Henryk ci nie pozwoli albo on nie da ci pieniędzy i stłucze na [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] ne jabłko.
Ja: - Czy znacie kogokolwiek kto pocałował Henryka w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] wyjechał z miasta i dostał milion dolarów?
Jan: - Moja matka całowała Go w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] całe lata. Rok temu wyjechała i jestem pewien ze dostała pieniądze.
Ja: - Nie rozmawiałeś z nią od tamtej pory?
Jan: - Oczywiście, że nie. Henryk nie pozwala na to.
Ja: - Dlaczego więc sądzicie, że ktokolwiek dostaje pieniądze, skoro nigdy z nikim takim nie rozmawialiście?
Maria: - No cóż, dostajesz troszkę przed wyjazdem. Może będzie to podwyżka, może wygrasz coś na loterii, może po prostu znajdziesz dwudziestaka na ulicy.
Ja: - A co to ma wspólnego z Henrykiem?
Jan: - Henryk ma pewne znajomości.
Ja: - Przykro mi, ale pachnie mi to jakimś monstrualnym oszustwem.
Jan: - Ale to przecież milion dolarów, czy możesz przepuścić taka szansę? Poza tym, pamiętaj, że jeśli nie pocałujesz Henryka w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] zbije cię on na [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] ne jabłko.
Ja: - Może jeśli bym mógł zobaczyć Henryka, pogadać z nim, uzyskać więcej bezpośrednich informacji...
Maria: - Nikt nie widział Henryka, nikt z nim jeszcze nie rozmawiał.
Ja: - A więc jak całujecie go w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] br /> Jan: - Czasem posyłamy po prostu całusa, myśląc o jego [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Czasem całujemy w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Karola i on przekazuje to dalej.
Ja: - Kim jest Karol?
Maria: - Naszym przyjacielem. To on nauczył nas wszystkiego o całowaniu [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Henryka. Wszystko co musieliśmy zrobić, to po prostu zaprosić go do nas kilka razy na obiad.
Ja: - I tak po prostu uwierzyliście mu na słowo, kiedy powiedział, że jest Henryk, że Henryk chce byście pocałowali go w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i że zostaniecie za to wynagrodzeni?
Jan: - O nie, Karol miał list który Henryk wysłał mu wiele lat temu, w którym wszystko zostało wyjaśnione. Tutaj jest jego kopia, sam ją zobacz.
Jan podał mi kserokopie ręcznie zapisanej kartki, w której nagłówku stało: "Z notatnika Karola". Było tam wypisanych jedenaście punktów.

1. Pocałuj Henryka w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] a dostaniesz milion dolarów, gdy opuścisz miasto.
2. Używaj alkoholu z wstrzemięźliwością.
3. Bij na [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] ne jabłko każdego kto jest inny od ciebie.
4. Zdrowo jadaj.
5. Henryk osobiście podyktował ten list.
6. Księżyc jest zrobiony z zielonego sera.
7. Wszystko co Henryk powiedział jest prawdą.
8. Myj ręce po skorzystaniu z toalety.
9. Nie pij.
10. Jadaj swe parówki wyłącznie w bułkach, bez żadnych dodatków.
11. Pocałuj Henryka w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] albo zbije cię on na [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] ne jabłko.

Ja: - Ale to wygląda na pisane w notatniku Karola.
Maria: - Henryk akurat nie miał papieru.
Ja: - Mam wrażenie, że gdybyśmy sprawdzili, okazałoby się to pismem
zdjecie uzytkownika
Zarzad - 2015-04-17 09:39:11 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
1. Sposób ubierania się w pracy
Wskazane jest, abyś przychodził do pracy ubrany zgodnie z wysokością swojej płacy. Jeżeli przychodzisz w butach Prady za 350 i z torbą Gucci za 600 to zakładamy, że powodzi ci się dobrze i nie potrzebujesz podwyżki. Jeżeli ubierasz się skromnie, to znaczy, że powinieneś nauczyć się lepiej dysponować swoimi pieniędzmi żeby kupić sobie lepsze ubranie. Dlatego też nie potrzebujesz podwyżki. Jeżeli twój strój jest średniej klasy to znaczy, że twoja płaca jest na odpowiednim poziomie i nie potrzebujesz podwyżki.

2. Zwolnienia chorobowe
Nie honorujemy już zwolnień lekarskich. Jeżeli byłeś w stanie pójść do lekarza, to równie dobrze mogłeś przyjść do pracy.

3. Urlopy
Każdy pracownik dostanie 104 dni urlopu w roku. Terminy zostały już ustalone: są to soboty i niedziele.

4. Zwolnienia na wypadek pogrzebu
Nie ma żadnego usprawiedliwienia nie stawienia się do pracy. Nie możecie już nic zrobić dla zmarłych kolegów, członków rodziny czy współpracowników. W rzadkich przypadkach, kiedy pracownik MUSI wziąć udział w pogrzebie, ceremonia powinna odbywać się późnym wieczorem. Wtedy pracownik może pracować w przerwie na lunch, aby wyjść godzinę wcześniej.

5. Korzystanie z toalety
W toalecie spędza się stanowczo za dużo czasu. Dlatego też wprowadzono 3-minutowy limit użytkowania toalety. Po tym czasie włączy się syrena alarmowa, papier toaletowy zostanie schowany, drzwi od kabiny zostaną otworzone i zostanie zrobione zdjęcie. Jeżeli przekroczenie czasu zdarzy ci się dwukrotnie, twoje zdjęcie zostanie umieszczone w biuletynie firmowym w rubryce "Recydywiści".

6. Przerwa na lunch
Wychudzeni na zjedzenie lunchu mają 30 minut, żeby mogli zjeść więcej i nabrać zdrowego wyglądu. Pracownicy z normalną wagą mają na zjedzenia lunchu 15 minut. Tyle akurat wystarczy, aby zjeść posiłek pozwalający utrzymać stałą wagę. Otyli mają 5 minut. Akurat tyle zajmuje wypicie Slim Fasta.

Dziękujemy za lojalność wobec naszej firmy. Jesteśmy tutaj, aby zapewnić dobre samopoczucie wynikające z pracy dla nas. Dlatego też wszystkie pytania, komentarze, uwagi, skargi, insynuacje, oskarżenia i wyzwiska powinny być kierowane gdzie indziej.

Udanego tygodnia życzy,
KIEROWNICTWO
zdjecie uzytkownika
Heloo - 2015-04-20 06:29:59 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
W wielu polskich firmach jest źle. Szefowie za bardzo ufają metodzie kija, mierzą wszystkich tą samą miarą i stosują jedną metodę motywacyjną. W dodatku z lenistwa i braku wiedzy uciekają się do znienawidzonej w naszym kręgu kulturowym propagandy. Oto najpowszechniejsze błędy managerów. Przeczytaj i zastanów się, czy nie podrzucić tego tekstu swojemu przełożonemu.
http://manager.money.pl/styl/artykul/polscy;szefowie;popelniaja;podstawowe;bledy;oto;prawda;o;zlych;zachowaniach;managerow,220,0,1200348.html

zdjecie uzytkownika
Pracownik - 2015-04-20 20:34:55 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Do szefa przychodzi pracownik:
- Przepraszam, panie dyrektorze, ale od pol roku nie
dostałem premii…
- Przeprosiny przyjęte. Do widzenia.
zdjecie uzytkownika
Dyrektor - 2015-04-20 20:41:38 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Jak byłem mały to marzyłem o poniżaniu ludzi.
Jak dorosłem postanowiłem spełnić swoje marzenie : Dostałem prace jako dyrektor
zdjecie uzytkownika
nick-t - 2015-04-20 20:45:22 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [Dyrektor - 2015-04-20 20:41:38]:
A kto teraz "dyrektoruje" ??!
zdjecie uzytkownika
Dyrektor - 2015-04-20 21:33:56 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Odpowiedź na: [nick-t - 2015-04-20 20:45:22]:
A skąd ja mam wiedzieć, jak rok temu mnie wylali, to tez taki chciałem być:-)



zdjecie uzytkownika
Efekt - 2015-04-23 14:20:42 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)

Przedwczoraj w selgrosie na połczyńskiej policja zakuła w kajdany i przeprowadziła po sklepie dwoch pracownikow przyjecia towaru. Ponoc skradli wraz najwiekszymi dostawcami wedlin ponad 3000 palet euro.
zdjecie uzytkownika
kochajacy syfgrosa inaczej - 2015-04-26 18:59:47 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Dramat. Szukam jak najszybciej innej pracy - po okresie próbnym zupełnie inne warunki niz umówiłem sie, idę do pana dyr O-krasy a on z pyskiem że pamieta jaka była rozmowa i już. Wściekły wychodzę do kadrowej a ta z uśmiechem - "Co, zrobiony w konia? widziałam to tyle razy że mnie zupełnie nie dziwi" :D
Management starej sowieckiej szkoły - paluchem pokazać i Nu dawaj mołodiet - mo być zrobione, a na lepszą robotę - obowiązkowo zjebka i niejednokrotnie wulgarna.
Ludzie jak w kołchozie, jesteś dziś a jutro zwolniony pyk-pyk i kolejnego na próbny okresik, wszyscy zastraszeni, niektórzy boją się idąc uśmiechać, bo Pan i władca jak zauważy to zaraz dojedzie lenia i wałkonia.
Mobbing, tresura..
Powiem krótko - jak chcesz spróbować jakby ci było w obozie jenieckim vietcongu, ot taki exremalny test charakteru i wytwałości sobie zrobić - ta praca to coś dla ciebie!!
Inaczej - posłuchaj barrego white-a i od selgrosa najdalej (usunięte przez administratora)
zdjecie uzytkownika
O krasa łamie przepisy - 2015-04-27 21:51:12 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Praca jak w Biedronce-dosłownie i bez przesady,nikt się z Tobą nie liczy,przeciez klient w Selgrokupie jest najważniejszy,wielkie wymagania a gówniane zarobki-atmosfera w pracy tragiczna,wyzysk w biały dzień-zachęcaja premią której nie widziałem od czasu rozpoczęcia pracy,niech policzę od ilu miesięcy...Uciekajcie z tej selgrokupy biedronki.
zdjecie uzytkownika
klient - 2015-04-28 09:51:59 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Moje resume: Kompetencje merytoryczne doradców poniżej przeciętnej rynkowej, chyba punkt ciężkości położony na wygląd działu, gdyż najbardziej interesuje ich to, co się dzieje na półkach,(czystość i jeszcze raz czystość, chyba jakiś pedancik tam rządzi, dobra rada dla pedancika to jest sklep sprzedaży hurtowej a nie ekskluzywny butik), dopiero nagabywani przez klienta odpowiadają na jego pytania,doradcy sklepowi powinni zaktywizowac działania mające na celu zainteresowanie klienta ofertą, a nie latać ze szmatą
zdjecie uzytkownika
Były - 2015-05-01 19:19:25 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Spotykają się dwaj dyrektorzy selgrochłamu
- Słuchaj, ty swoim pracownikom jeszcze wypłacasz pensję?
- Nie.
- I ja też nie.
- A oni i tak przychodzą do pracy?
- No przychodzą.
- U mnie też.
- Słuchaj, a może by tak pobierać opłaty za wejście?
zdjecie uzytkownika
Były - 2015-05-01 20:18:59 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (1)
Prezes pyta się swoich pracowników co kupili sobie za 13-ą
pensję. Zaczepia dyrektora:
- No i jak tam, dyrektorze? Co pan sobie kupił za 13-ę?
- Nowiutkie Audi A8.
- A resztę?
- Ulokowałem na koncie w banku szwajcarskim.
Podchodzi do kierownika:
- I jak u pana, kierowniku? Na co pan wydał 13-ę?
- A kupiłem używanego Poloneza...
- A resztę?
- Wrzuciłem na książeczkę oszczędnościową.
Podchodzi wreszcie do sprzedawcy::
- Co pan sobie kupił za 13-ę?
- Kapcie.
- A resztę?
- Babcia dołożyła.
zdjecie uzytkownika
figo - 2015-05-12 20:09:34 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Powiem jedno słowo, co ja wiem:
Zamiast j.bać napij się !
Jak już coś jeb.ć to tylko wódę,
A po wódzie Damy w burdelu.
Jak już coś j.bać to tylko wódę,
A po wódzie świnie w kabinie.
zdjecie uzytkownika
fago - 2015-05-12 20:14:24 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Może i to jest piękne ale leży jak zdechłe,
próbowałem, całą noc zmarnowałem,
jaka tego przyczyna, że ładniejsza gorzej dyma?
no nie dyma, zwale konia, nie wytrzymam
Dawaj mała, starczy już gadania,
lufa, węgorz na parkiecie i kończymy w toalecie,
Dawaj mała, ściągaj te ubrania,
to nie one zdobią cie tylko to jak prujesz sie
Z boku skromnie siedziała i tak średnio wyglądała,
coś w sobie miała, z każdą lufą mi piękniała,
powiem jedno, z dziewczynami jest podobnie jak z flaczkami,
średnio się prezentują ale za to jak smakują!
zdjecie uzytkownika
Edi - 2015-05-28 13:32:56 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
Poczułem się dziś jak kandydat na prezydenta – Obiecałem dyrektorowi, że zrobię w tym miesiącu obrót lepszy niż w kwietniu
Ogłoszenia pracy odpowiedz
2015-05-28
Żródło: Gowork.pl
Szczecin
(zachodniopomorskie)
  POSZUKUJEMY OSOBY DO PRACY W SZCZECINIE NA STANOWISKO:     PRACOWNIK HALI Wymagania: -    Wykształcenie min. zawodowe, -    Doświadczenie w pracy na podobnym stanowisku, -    Znajomość zasad związanych z obsługą klienta, -    Aktualna książeczka zdrowia dopuszczająca do kontaktu z żywn
zdjecie uzytkownika
Pitia - 2015-05-28 13:41:08 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
A ja wziąłem apap noc w dzień ,chyba umrę
Co ja najlepszego zrobiłem
zdjecie uzytkownika
Fred - 2015-05-28 16:56:23 odpowiedz | pomocna opinia: +1 (0)
A ja umyłem się żelem pod prysznic w wannie
Zostaw swoją opinię
captcha
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Selgros Cash&Carry

Wyraź opinię o innych firmach z tego miasta

Poznaj prywatne opinie na temat pracodawcy! Wyślij wiadomość do wszystkich użytkowników, którzy obserwują ten wątek.

Twoj email:
Wiadomość:
Masz pytanie do prezesa firmy Selgros Cash&Carry?
Zadaj pytanie
alert