brak logo

P&G

Warszawa

Opinie o P&G

anonim 2008-10-23 10:12:03
Słyszałam , że pracuje się tu bardzo fajnie, atmosfera pracy spoko, ludzie zazwyczaj w średnim wieku, pensja nienajgorsza..macie jakieś inne opinie na temat tej firmy?
anonim 2009-06-03 17:49:34
ja słyszałem że jest straszny wyzysk i pracuje sie do pozna
1
trendy 2010-01-29 11:18:08
Bardzo dziękuję firmie za 'miłe' przyjęcie podczas testu rekrutacyjnego.
Miało ono charakter spędu. Ponad 10 osób w jednej ciasnej sali.
Dzielnie uważałem, aby podczas egzaminu, nie szturchnąć sąsiada łokciem. Potem następni proszę....
2
Majutek 2010-02-11 17:58:05
A mógł byś napisać na jakie stanowisko, lub chociaż do jakiego działu aplikowałeś? A najlepiej też mniej-więcej czego spodziewać się na rozmowie, mówisz o jakimś teście -czego dotyczył, w jakim języku był?
Z góry dzięki za odpowiedź! :)
3
adec 2011-10-13 11:29:22
Osoby zainteresowane pracą na stanowisku operatora linii produkcyjnej zachęcam do przesłania CV [usunięte przez moderatora]
2
Gumiś 2013-11-26 19:40:51
Atmosfera raczej ludzka ale jeśli nie chodzisz po wodzie to kariery nie doznasz i pozostanie ci tylko system 7-dniowy na trzy zmiany...
4
PSC 2014-01-08 19:19:03
Może ktoś coś wie o PSC (Planning Service Centre), do którego tak licznie rekrutują?
5
jak 2014-01-21 19:45:50
Witam,
ja mam pytanie odnośnie produkcji. Czy istnieje możliwość zatrudnienia bezpośrednio przez firme? Chodzi o pracę typowo produkcyjną a nie np o utrzymanie ruchu czy kierownicze stanowiska. Jeśli jest taka możliwość to gdzie z CV?
4
oisaj 2014-04-22 09:30:07
Nie polecam PSC.
Sa plusy: praca moze byc ciekawa, jak sie komus poszczesci to na dwa miesiace pojedzie zagranice, naucza SAPa oraz dadza umowe o prace na czas nieokreslony.
Jednak sama praca jest meczaca, siedzi sie dlugie godziny - nadgodziny nieplatne (oficjalnie tak, jednak aby je otrzymac jest absurdalny proces do wykonania), duza odpowiedzialnosc i stres a wynagrodzenia marne. Obiecuja na rozmowach, ze do pulap placowego ktory sie oczekuje mozna dojsc w przeciagu pol roku, co jest absolutnym klamstwem. Nie mozna liczyc na podwyzke wieksza niz 10% raz na pol roku/rok a proponuja ci wynagrodzenie na poziomie 4000 brutto. Latwo mozna policzy po ilu latach ile bedzie sie zarabialo. Dodatkowo zadnych bonusow/premii. Do multisporta trzeba doplacac, podobnie do opieki medycznej.
Nie polecam.
6
oleksi 2014-06-13 00:09:44
Wszystko to co napisal Oisaj powyzej jest prawda.
1
inzynier 2014-06-20 10:08:44
Tyle się słyszy jak dobrze płaci P&G, jednak wszystko to co piszą wyżej to prawda. Zaproponowali mi ofertę w wysokości 4000 PLN Brutto - jak na poważną firmę rekrutującą w stolicy to śmiech na sali. Serdecznie podziękowałem i obecnie pracuję w innej firmie, gdzie owszem mam 4 tys, ale netto.
2
super_jest 2014-06-20 10:16:52
Dlaczego sądzicie, że wielkie firmy przenoszą siedziby do Polski? Bo obok Słowacji jesteśmy najtańszą siła roboczą w Europie. Zarobki tak jak wspomnieliście 4000 zł to nawet nie jest 1000 euro. A 1000 euro na zachodzie mają ludzie pracujący na produkcji, a nie menadżerowie po studiach...
3
YOYO 2014-07-10 13:57:59
Witam, nierozumiem zabardzo skad to oburzenie biorac pod uwage zarobki w innych firmach na podobnym stanowisku. 4000zl brutto zarabia Specjalista, manager ma juz zarobki w granicy 5-6 tys. Do tego trzeba doliczyc bonusy jak zwrot kostow transportu, pieniadze na lunch, program benefit (placi sie jedynie symboliczna sume jak w zdecydowanej wiekszosci firm) TO samo z prywatna opieka zdrowotna. Co do nadgodzin to kolejna kwestia ktora mnie rozbawila :) Ludzie w KAZDEJ Korporacji zdaza sie okres kiedy trzeba zapier... bo cos poszlo nie tak. To ile sie siedzi w pracy zalezy tylko i wylacznie od planowania wlasnego czasu i bycia asertywnym. nie ma przymusu zostawania po godzinach.

Generalnie uwazam ze jak na warunki w Polsce P&G mimo iz nie oferuje na poczatek rewelacyjnych pieniedzy daje niesamoite mozliwosci rozwoju i naprawde sporo inwestuje w pracownika. Biorac pod uwage cykliczne podwyzki oraz nagrody pieniezne ktore zdobywa sie za osiagniecia i wklad w prace uwazam ze to naprawde niezly deal.
4
zawiedziona 2014-08-12 10:17:38
jestem po wszystkich etapach rekrutacji do p&g i jestem zawiedziona ostatnia rozmowa z polka ktora mnie pospieszala, zarzucala za duza szczegolowosc i zalewala tysiace takich samych pytan tylko inaczej skonstruowanych.... byłam u nich trzy razy wydalam kase na podrożę a ci wysłali mi systemowego maila z negatywna odpowiedzia... po tym jak sie musialam upomniec o odpowiedz... wiocha max!!! jak na taka firme!!!!
13
Oferty Pracy
2014-08-14
Żródło: Gowork.pl
Warszawa
(mazowieckie)
Poszukujemy kandydatow/ek do wspolpracy przy tworzeniu projektow filmowych, reklamowych oraz wszelkiego rodzaju akcji promocyjnych. Wynagrodzenie uzaleznione od ustalonej stawki przy realizacji okreslonego projektu. CV + dwa zdjecia (w tym calej sylwetki) prosimy wysylac na adres studiopg@wp.pl
Kamil 2014-08-18 00:24:56
Hostessy, modelki, aktorki Studio PG 2014-08-14 Żródło: Gowork.pl Warszawa (mazowieckie) Poszukujemy kandydatow/ek do wspolpracy przy tworzeniu projektow filmowych, reklamowych oraz wszelkiego rodzaju akcji promocyjnych. Wynagrodzenie uzaleznione od ustalonej stawki przy re[...]">@Oferty Pracy - 2014-08-18 00:24:56
Do "Filip - 2014-06-21 17:18:15 "
Pracowałem w Dublinie przez 8 lat na "normalnym" stanowisku i wróciłem do Polski. Mam porównanie. Polska jest droższym krajem do życia niz Irlandia, Anglia czy Hiszpania.
Zaskoczyła mnie równiez oferta P&G dużo mniejsze polskie firmy płaca więcej na podobnych stanowiskach i nie wymagaja takiej odpowiedzialności.
1
zuzka 2014-09-30 23:05:35
Hej a ile zarabia w PG Demand Planner i czy z tegostanowiska można za 3 lata wystartowac na Magera?
8
Emi 2014-10-22 19:47:12
Zuzka: Dla nowych specjalistów zarobki praktycznie zawsze są takie same, niezależnie od tego na jakie docelowe stanowisko, zwłaszcza, że nie możesz być nawet na 100% pewna że finalnie faktycznie będziesz Demand Plannerem. Tutaj rządzi tzw. business need i jak będą pilnie potrzebować kogoś gdzie indziej w PSC to tam trafisz właśnie. Na managera? :) Tam będzie pewnie z 800 osób, z tych 800 może 10 osób zrobią managerami wraz z upływem czasu :) Innymi słowy - szanse masz nikłe, a już na pewno nie po zaledwie 3 latach.
1
Emi 2014-10-22 20:04:13
YOYO: Pakiet benefitów w P&G to praktycznie korporacyjny standard, mam znajomych w wielu innych korpo, mam porównanie. Pakiet medyczny jest taki sobie, zwłaszcza, że LuxMed schodzi na psy - kolejki i terminy prawie jak w państwowce.
Odnośnie nadgodzin - już widzę jak powiesz przełożonemu, że tego czy tamtego nie będziesz robił bo pracujesz 8,5h dziennie :) Nadgodziny na wielu stanowiskach są permanentne, wraz z problemami mogą się tylko wydłużać jeszcze bardziej. Proces uzyskiwania dodatkowych dni wolnych albo kasy za nadgodziny jest upierdliwy, mający wiele obostrzeń i moim zdaniem przez to upokarzający po to, aby zniechęcić do zabaw w płatne nadgodziny. Ma być tanio. Urlopy bywają problematyczne, więc w pewnych obszarach ludzie zostają z wieloma dniami urlopowymi na koniec roku i zaczyna się gorączkowe wysyłanie ich na urlopy bo aż tyle dni przenieść nie można. Żeby było jasne - potem będziesz siedział na nieodpłatnych nadgodzinach, bo przecież robota się sama nie zrobi jak ciebie nie było. Biorąc to pod uwagę to wspomniana pensja jest taka sobie na warszawskie warunki. Jest tu sporo plusów oczywiście - wiele sie nauczysz (jak wytrzymasz), atmosfera jest ok i ludzie fajni, a to ważne. Ale są lepsze korpo w Wawie. Moja rada: Jak jesteś po studiach to bierz tą robotę, zdobędziesz dobre doświadczenie, poznasz fajnych ludzi, nauczysz się jak funkcjonuje korpo i jak samemu w nim funkcjonować. A potem zmiana pracy :)
1
Filip 2014-11-06 11:40:22
4000pln brutto to pensja dla specjalisty bez / z niewielkim doświadczeniem w branży. manager dostaje na start 6700 lub więcej jeśli ma się czym pochwalić w cv.
wynagrodzenie w początkowym etapie kariery rośnie relatywnie szybko - po dwóch latach pracy z 4k można wskoczyć na ponad 7k brutto
nadgodziny są płatne tylko w wyjątkowych przypadkach, bo muszą być zatwierdzone przez managera całego psc, który ma pod sobą 700 osób.
po przeniesieniu businessu do PSC, faktycznie liczba osób zatrudnionych drastycznie spadła - sam przejmowałem pracę od trzech osób. ALE byli to bezmyślni hindusi w UK i po 3 miesiącach ostrej pracy, zrobiłem u siebie taki porządek, że spokojnie ogarniałem się w kilka godzin dziennie. żeby się wybić na tle setek innych, trzeba być naprawdę dobrym, albo uczestniczyć w tych beznadziejnych zabawach socjalnych w stylu kręcenia 'happy PSC video',czy 'psc olympics'... ludzie są tacy sami jak w każdej innej firmie - fajni i niefajni.
ścieżki kariery dla specjalistów i managerów są skrajnie różne, a awans z spec ostatniego - 4ego poziomu jest bardzo ciężki i zdarza się w 1/100 przypadków.
proces rekrutacji jest dość ciężki choć ostatnio do PSC zatrudniają coraz głupszych ludzi z braku podaży dobrych pracowników na rynku.
p&g w pracowników inwestuje, ale bez przesady, bo coraz więcej ludzi odchodzi do unilevera, colgate'a czy nestle za lepszą kasę.
socjal jest ok, ale bez szału - multisport i lux med to standard w korpo. poza tym są pakiety akcji p&g itd.
to co może irytować to poprawność polityczna lead teamu i ta korporacyjna otoczka. fajna firma na start kariery, żeby popracować parę lat i odejść, albo zostać na zawsze. jeżeli jesteście koło 40tki, nie warto zawracać sobie głowy - szanse na pionowy start są bardzo małe, a wymagania w pracy bardzo duże nawet dla średniaków i bardzo dużo stresu. jak ktoś szuka pracy, żeby poplotkować z koleżankami i napić się kawy - co niekoniecznie musi być złe, niektórzy nie nadają się do stale zmieniającego się środowiska w pracy i powinni mieć spokojny etat - to tutaj niestety to nie przejdzie.
pozdro
8
rozważająca 2014-12-22 10:54:43
Mam pytanie. Nie wnikając w szczegóły mojej sytuacji życiowej, rok temu dostałam ofertę pracy w PSC jako planning specialist, jednak byłam zmuszona odmówić. Przez ten czas pracuję w innej korpo (stanowisko niezwiązane z planistyką, ale gdzie nabyłam wielu uniwersalnych umiejętności, które na pewno wykorzystałabym w PSC). Chciałabym przejść do P&G teraz. Czy lepiej składać papiery od początku czy może skontaktować się z rekruterką, z którą załatwiałam sprawy przy poprzedniej rekrutacji? Czy w ogóle jest szansa, że potraktują mnie poważnie skoro już raz odmówiłam? Czy moja poprzednia rekrutacja pójdzie kiedyś w zapomnienie? Jeśli ktoś się orientuje jak traktowane są takie przypadki proszę o odpowiedź (komentarzom typu wszędzie jest źle i niedobrze i nie przychodź bo tu pracować trzeba - dziękuję).
2
blum 2015-01-10 08:45:53
Dość odważnie rzucać liczbami tylko na własnym przykładzie i podawać to jako normę. Pracuję tam od roku i przez ten czas moje zarobki wzrosły o ponad 30%, otrzymałem również premię, które jak twierdzisz nie istnieją. Wydaje mi się, że wszystko zależy od tego jak pracujesz. Nie widzę powodu, dla którego firma miałaby nagradzać pracownika, który nie spełnia oczekiwań. Warto dodać, że nie robię nadgodzin jeśli dobrze zorganizuję sobie czas pracy.
4
planning specialist 2015-02-05 14:29:37
Przeszedłem test,pierwszą rozmowę z 1 managerem a następnie drugą rozmowę z 2 managerami.wszystko po angielsku rozmowa w obu przypadkach trwała ponad godzinę.Warto przygotować się z pytań na stronie PG i podać konkretne przykłady z życia,pracy szkoły ect.Muszą dokładnie odpowiadać na zadanie pytanie.Wydawało mi się ,że poszło mi nieźle ale niestety nie dostałem oferty.Bardzo dobrze znam język angielski ale prawdopodobnie zaważyło to,że chciałem zupełnie zmienić zawód-a wcześniejszy nie korespondował ze stanowiskiem o które się starałem.Wszystkie historie były z życia wzięte, może gdybym coś podkolorował to by się udało,ale nie chciałem kłamać.Jak dla mnie rekrutacja jest trudna(testy nie są łatwe!) ale warto próbować bo jest to bardzo dobra firma.Ja spróbuję jeszcze raz za rok
1
gość 2015-04-07 22:16:21
hej jak sie pracuje w kontroli jakości? na 3 zmiany?ile mozna zarobić?
red 2015-05-27 20:01:32
Zmiana zawodu zupełnie nie ma tu nic dorzeczy, ponieważ od specjalisty nie wymaga się doświadczenia, teraz głównym wymogiem są studia ekonomiczne/techniczne, ale wcześniej zatrudniali ludzi po prawie czy dziennikarstwie, więc naprawdę każdego, kto jest wygadany, w miarę dobrze napisze test i pokazuje, że ma energię i nie boi się zmian :)
2
anonim 2015-07-09 19:45:42
pracowałem w firmie wiele lat i powiem tak... kiedyś firma prezentowała pewien poziom i odpowiednie podejście do klienta, jednak to, co się dzieje obecnie to jakaś paranoja. Ludzie odchodzą masowo, atmosfera tragiczna. Kiszenie się w tym samym sosie, wazeliniarstwo, stres, podkopywanie się nawzajem
3
anonim 2015-07-09 20:02:53
tak było kiedys, teraz niestety wiele się zmieniło... :( na gorsze
2
XX 2015-07-15 21:48:27
w firmie dużo się zmienia, mnóstwo osób odchodzi, bo nie szanuje się pracownika... szef organizuje "call'e" w niedzielę o 22, atmosfera bardzo kiepska...
2
bipolar 2015-07-26 20:04:06
Czytając te opinię nie wierzę, że opiniujący i ja pracujemy w tym samym miejscu. PG bardzo dba o pracownika, atmosfera w pracy jest fantastyczna, 99% ludzi których znam (a pracuje tam ok 700 osób) to pozytywni ludzie, z którymi łatwo się integrować, wychodzić na miasto czy wyjeżdżać razem na weekend. Co do podwyżek sprawa jest prosta - jeżli ktoś się stara a nie obija firma to docenia i podwyżka idzie w kilkadziesiąt %. Jesli ktoś ma gdzies albo mu się nie chce, to logiczne, ze podwyżki nie ma albo jest słaba. PG to nie firma w której czy się stoi czy leży... To nie typowa Polska firma gdzie cię pilnują czy siedzisz w robocie 8,5 godziny in każą podbijać kartę. Mówię o PSC, nie wiem co dzieje sie na fabrykach na Zabranieckiej czy Siennej osobiście, ale znam ludzi tam pracujących, którzy nie narzekają a wręcz przeciwnie - bardzo sobie chwalą PG.
2
Serwisantka 2015-08-28 11:45:18
Pracowałam dla p&g przez rok. Teraz nie mogę doprosić się o pieniądze za lipiec i za przebudowę w sklepie. Przedstawicielka która odpowiadała za mój sklep, wysłała mi i innym dziewczynom, że ona już się tym projektem nie zajmuje i mamy sobie same dzwonić i załatwiać aby łaskawie zapłacili nam za naszą pracę. Co najlepsze numery które nam podała są nie aktywne i rób sobie co chcesz. Wcześniej nie było takich akcji, tylko dopiero pod koniec naszej współpracy, ale wiadomo że ten incydent decyduje o ocenie pracodawcy.
2
spr 2015-09-16 23:25:55
WItam.
Aplikowałem na stanowisko planning specialist wraz ze znajomym. I-wysłanie CV (są zainteresowani).
II-assesment (zaliczony).
III-reasoning test (passed).
IV- I. Interview (ja-przeszedłem; znajomy-padł) /otrzymał jedynie e-mail z podziękowaniem etc.
V- II. Interview (komedia!) - przeprowadzona rozmowa była paradoksalna. /do tego za chwilę...

Cieszyłem się, że przeszedłem poszczególne etapy kandydując na dane stanowisko. jak sie okazalo nie tylko ja aplikowałem, ale i cała armia zainteresowanych. No cóz-trzeba się wyróznić z tłumu. Pierwsze etapy aż do reasoning testu były obiecujące-są mną zaintereswoani, podoba się im CV (nie wymagają dużo co podały pewne portale oferujące pracę), myślę logicznie, jest stres - czyli norma.
Pierwsza rozmowa odbyła się o ustalonej porze (nie do końca z osobą , z która byłem umowiony-ale cóż). Rozmowa po angielsku. Pyatnia dot. mojej osoby, co lubie, gdzie pracuje, z czym się wiaze stanowisko moje, co robie w danej firmie, za co jestem odpowiedzialny, czy mialem trudne sytuacje w ktrych wymagana byla szybka decyzja, czy wpadlem na jakis genialny pomyl i tez taki ktory poparl moj szef....etc. całość trwala okolo 45 min. Nie powiem że bylo łatwo, nie bylo opcji zebym nieodpowiedzial na jakies pytanie, staralem sie nie stresowac. Rozmawialismy, bylo wesolo, czuc sie mozna bylo komfortowo.
w ciagu dwoch dni dostalem odp i przyjeto mnie na druga rozmowe. :) podobam sie. -juz blisko...tak sie wydawalo.
FINAL INTERVIEW - b. sztywno. rozmowa trwala okolo godziny. Standard-po angielsku. Wypytujacy byli oschli. Patrzyli z pogarda i zastanawiali sie co tu robie. ich grymasy na twarzy byly wyrazne i niczego nie ukrywali. Pytali czemu aplikowalem na dane stanowisko skoro nie mam wymaganego doswiadczenia w logistyce. /-wtf?! moja wina ze zaaplkiowalem i przeszedlem pomyslnie poprzednie etapy. Zmarnowałem swój cenny czas, stres, nerwy, a tu taki NIEPROFESJONALIZM! Nie wiem ile maja rekrutacji dziennie, ale to zeby nie spojrzec uprzednio do CV osoby ktora sie bedzie rekrutowalo i robic krzywe miny i miec pretensje o to ze nie ma sie doswiadczenia z "tego i owego", skad sie wzialem, co tu robie ma sie nazywac rekrutacja?!
Ludzie! Idziecie na dane stanowisko, majac nadzieje ze jest ok a tu nagle na koniec daja Ci znac ze nie ma sensu z Toba rozmowa.
P&G - ogarnijcie sie. Nie marnujcie Naszego czasu. Ostatnia rozmowa byla wrecz beznadziejna. W gorszy sposob nigdy mnie tak nie potraktowano. czulem sie okropnie i wiedzialem ze rozmowa nie bedzie miala sensu. Dziwny system HR. Chyba brak miedzy nimi komunikacji. NIE POLECAM!
10
sushi 2015-11-10 23:41:54
Siedzisz tam w matrixbox'ie i wypisujesz slogany, na które już nikt nie da się złapać, a prawda jest taka - wyzysk człowieka przez człowieka - kapitalizm w najczarniejszym wydaniu rodem z powieści Ziemia Obiecana - W. Reymonta. Na szczęście wyrwałem się z tego bagna. Pozdrawiam wszystkich niewolników.
sushi 2015-11-10 23:42:43
Siedzisz tam w matrixbox'ie i wypisujesz slogany, na które już nikt nie da się złapać, a prawda jest taka - wyzysk człowieka przez człowieka - kapitalizm w najczarniejszym wydaniu rodem z powieści Ziemia Obiecana - W. Reymonta. Na szczęście wyrwałem się z tego bagna. Pozdrawiam wszystkich niewolników.
1
wojtek.k 2016-02-08 21:00:59
Pracuje dla firmy 9 lat od prawie 3 dla PSC waw- firma bazuje w dużej mierze na zasadach zaufania- ale to tylko zasdy w jedną str. przynajmniej w PSC-gdzie planning- tyczy się tylko ludzi dolnego szczebla- pokrycie na wakacje, ruchy osob odywają się w ostatnim momencie gdy na wiele rzeczy jest za późno a potem jest why-why dlaczego są problemy i wtopy.
Polecam firme na 100% dla młodych by się nauczyć systemow i odejść, ale zarazem tym którzy będą odporni na fakt zarzadzania przez niedoswiadczaona kadre – często ze wschodu bez wykształcenia z problemem w budowaniu zdania po angielsku
5
bobslej 2016-03-15 17:36:39
Mam takie samo odczucia,może trafiliśmy na tych samych rekruterów. Jeśli wymagają doświadczenia,to niech o tym napiszą, bo wszystkie pozostałe wymagania myślę, że udało się spełnić, skoro była finalna romowa. Zmarnowane 1,5 miesiąca.
nick 2016-03-16 18:37:02
Rekrutacja typowa dla dużej korporacji.

1) test obliczeniowy + logiczny
po wypełnieniu aplikacji online P&G udostępnia przykładowy test, co jest pomocne - można zobaczyć jaka jest forma i nastawić się na sposób rozwiązywania

2) I rozmowa rekrutacyjna (ok 30-40 min)
moja rozmowa odbyła się z jedną bardzo miłą osobą, część rozmowy była w języku angielskim, część w polskim (osoby, które zakwalifikują się do tego etapu dostają zestaw pytań pomocniczych, które są często zadawane na rozmowach, np. jakie było twoje największe wyzwanie i jak sobie z nim poradziłeś, podaj 3 sytuacje, w których odniosłeś sukces i jaki był tego rezultat -- na wstępie osoba, która przeprowadza rozmowę podkreśla, że w swoich wypowiedziach należy skupić się zawsze na skutku swoich działań i o nim opowiedzieć)

3) II rozmowa rekrutacyjna (ok 60 min)
tę rozmowę przeprowadziły ze mną 2 osoby w całości w języku angielskim
ten etap to tzw. "pranie mózgu" czyli bombardowanie kandydata niezliczoną ilością pytań, które są do siebie bardzo podobne i mogą trochę zbijać z tropu. tutaj również, a może wręcz w szczególności, należy skupić się na skutku działań, o które kandydat jest pytany, np. podaj przykład, gdy ulepszyłeś jakiś proces w swojej karierze zawodowej, jak dokładnie to zrobiłeś i jaki dokładnie przyniosło to skutek.
na tym etapie słowo "dokładnie" z ust rekruterów wypływa wiele razy, jeśli jednak udzielona odpowiedź nie jest zbyt "dokładna" kandydat jest proszony o jeszcze dokładniejsze opisanie danej sytuacji (lub jeszcze dokładniejsze, i jeszcze dokładniejsze, i jeszcze dokładniejsze...)
niestety w moim przypadku osoby, które przeprowadzały rozmowę były oschłe i natarczywe, w żaden sposób nie starały się, żeby rozmowa przebiegała w przyjaznej atmosferze. przypominało to bardziej przesłuchanie aniżeli rozmowę rekrutacyjną. momentami pytania zlewają się w jedno i można pogubić się w zeznaniach :) ale taki jest chyba cel: wyprowadzenie z równowagi i sprawdzenie reakcji kandydata na stres.

Oczywiście tak wyglądała moja rozmowa, nie wiem jak wyglądają inne, być może jeśli przeprowadza je ktoś komunikatywny ten etap (II rozmowa) jest czystą przyjemnością (dla mnie pierwsza rozmowa była bardzo przyjemna i napawająca optymizmem, rekruter był bardzo uśmiechnięty i przyjazny - ten etap oceniam 10/10, dopiero po spotkaniu osób na drugiej rozmowie moja chęć współpracy została zniwelowana do zera)

Ogólnie proces rekrutacji oceniam pozytywnie, są to jedynie moje subiektywne odczucia, a każdy rekruter jest inny.

Życzę powodzenia :)
2
1 2016-05-11 12:02:23
Mam pytania:

- jeśli chodzi o listę benefitów - jakie są konkretnie, czy są umieszczone gdzieś na stronie ?

- ewentualnie - proszę o informację czy jest tzw. relocation package dla osób, które są spoza Warszawy ?
Marta 2016-08-16 20:05:21
Dla mnie wiele osób pracujących w PSC maja zerowa wiedzę z zakresu planowania , to ze naucza systemu to nie wszystko, nie zawsze geografa czy filologa da sie nauczyć planować . Kiedyś przed założeniem centrum firma szczyciła sie dobra reputacja a teraz to dno . Przyjmują wszystkich byle by jakiekolwiek studia skończyli . Managerów przyjmują po studiach , z zerowa wiedza , dziwie sie ze ta firma nie splajtowała z taka kadra zarządzająca :) managerowie nie maja żadnych podstaw merytorycznych , jedyne co maja robić to "zarządzać " . Całe PSC to poziom zero.
5
Vienna 2016-08-31 13:19:38
Niestety po dwóch tygodniach zabawy z PG, po ostatnim spotkaniu, które moim zdaniem poszło gładko, dostałąm odpowiedź odmowną. Tutaj nie można być pewnym czy człowiek się załapie do samego końca. Szło naprawde gładko a tu taki surprise. Cóż... życzę powodzenia innym. Ja już zdecydowanie nie będę próbować bo straciłam na tę rekrutację zdecydowanie za dużo czasu.
A miało być tak pieknie 2016-09-27 23:36:38
Pracowałem w p&g trochę ponad rok. Zdecydowanie nie polecam. Rutynowa, powtarzalna praca, która może być wykonywana przez gimnazjalistów. Jedynym kryterium wyboru są ukończone studia (kierunek nie ma znaczenia). Szkolenia, o których wspominacie to obowiązkowe 40 e-learningow - większości, z tych rzeczy jest niedopasowana do stanowiska, na którym się pracuje.

P.S. Wdrożenie na planistów w psc dla niektorych trwa 2-3 dnii póżniej już działają nie mając nawet pojęcia, co robią - po prostu bezmyślnie klikają. I dalek tak już zostaje.

Osoby na stanowiskach planistow pracujące w organizacji, np. 5-10 lat robia dokładnie to samo, co świeżo zatrudnieni.
Erty 2016-10-02 10:40:39
W pełni.
Pracuję tu już ponad 10 lat, zawsze płacą w terminie.Na zarobki nie narzekam,grubo powyżej średniej.
gabriela 2016-10-02 11:34:53
Jak wykształcenie bez znaczenia @amiałobyćtakpięknie? Co do logistyki czy do finansów przyjmą cię w ogóle bez żadnego przygotowania? Wątpię. Dowód: ogłoszenie do działu finansów Warszawa, wymagania to 4 lub 5 rok studiów związanych z ekonomią, zarządzanie albo oczywiście finansami!
Lok 2016-11-30 00:03:19
Dostałem właśnie pracę w ścieżce managerskiej, doświadczenie 5 lat technologa nie w fmcg, zarobki dużo, dużo, dużo powyżej średniej (w zasadzie wielokrotność) . Pracy b dużo ale mimo wszystko oferta firmy uczciwa i korzystna.
mmmmm 2016-12-05 18:39:05
Cześć,
Chciałabym się zapytać czy jak jest się na 3 roku doktoratu to może aplikować na staż do PG?
Zostaw swoją opinię o P&G - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie P&G