brak logo

Delphi Poland SA

Ostrów Wielkopolski

Opinie o Delphi Poland SA

LULU 2016-02-25 10:30
to ile płacą na produkcji i ile przerw jest?1400 netto na 3 zmiany a ile zarabiają bezposredniow mahle?jak traktuja operatorów maszyn?
Bolek 2016-02-25 19:29
co niemacie jaj ,jak gośc chce odpowiedz to piszczie
lulu 2016-02-29 10:46
tak malo a co tam robisz ,napracujesz sie za te grosze,jak długo pracujesz norbert skoro tak mało masz?Ciagle szukaja i tak mało płacą....i jeszcze po nocach
lulu 2016-02-29 10:46
tak malo a co tam robisz ,napracujesz sie za te grosze,jak długo pracujesz norbert skoro tak mało masz?Ciagle szukaja i tak mało płacą....i jeszcze po nocach
spoleto 2016-02-29 16:52
Witam wszystkich,
Czy po okresie próbnym będąc zatrudnionym przez Adecco nadal otrzymuje sie najniższą krajową?.
4
lulu 2016-03-16 23:46
to ile zarabiają w Mahle operatorzy a ile w utrzymaniu ruchu?
abcd 2016-04-06 19:17
Operator pieca w mahle ma około 2 tyś
777 2016-04-08 21:20
w correct operator po trzech próbnych miesiącach zarabia na łapę 2500-2800 bez nadgodzin,jak sobie dobrze ogarniesz maszynkę to śmiga jak ta lala pozostaje się tylko pilnować aby w miarę dobra wydajność mieć na koniec miesiąca i nie dać sobie za głupotę zabrać premii.
xxxx 2016-07-06 14:45
ale ile trzeba sie narobic na tym piecu,jak sa goraczki to nie ma przerwy dodatkowej,a kierownik od piecy jest upierdliwy nie daje uropow jak ktos potrzebuje,a do mahle wybiera tylko pupilkow
7
operator 2016-07-09 16:30
nie dosyć że upierdliwy to zmusza na nadgodziny w soboty na nocki strasząc że urlop letni da w pazdzierniku
1
łysy 2016-08-05 20:40
powiedzcie mi ile moge zarobic w mahle jako inżynier?
xxxxxxx 2016-08-29 00:22
największym kretynem z liderów w tej firmie jest chyba D....an Ab.......ski
4
XXX 2016-09-02 14:27
CZEŚĆ WAM WSZYSTKIM,MAM PROSTE DO WAS PYTANIE I PROSZĘ O PROSTĄ ODPOWIEDZ,CZY SĄ PRZYJĘCIA DO PRACY BEZPOŚREDNIO DO MAHLE?
xxx 2016-09-03 15:38
Ok tak tylko pytam bo na mieście niby tak słychać że mnóstwo ludzi do pracy potrzebują tu w Ostrowie bo niby firma się powiększa o kolejne hale i działy,troche dziwne.
111 2016-09-09 21:49
Pracuję w Ostrowskim Mahle około roku, ale to co się wyprawia ostatnio na złomie to jest porażka!!! Chodzi oczywiście o Stefana Pomidora, który poniża ludzi i z wszystkich robi głupków! Strzela jakieś fotki, odsyła po kierownika, lidera, niedługo trzeba będzie przyjść z mamusią....Że też nikt mu jeszcze za bramą nie wypłacił premii ( w ryj oczywiście )? Proponuję zbiorową skargę na tego debila !!! Praca nie jest zła, ale powoli zastanawiam się nad zwolnieniem się z pracy dla własnego zdrowia psychicznego.
21
ja 2016-09-18 18:00
Są przyjęcia do adecco?
pracownik correct 2016-09-30 00:03
Siema Wam pracuje we firmie correct,tak w tym syfie jak za pewne wielu z Was pomyśli,robię już tam 6 lat i myślę o przeniesieniu się do adecco bo wiem że do mahle jest to nierealne,wiem że finansowo dużo stracę ale mam już dosyć
x 2016-10-04 17:09
Ile średnio zarabia pracownik adecco netto na rękę i po jakim czasie jest szansa dostać się do mahle?
1
zainteresowany 2016-10-14 16:03
Jakie trzeba mieć wykształcenie do pracy w adeco/mahle? Znajoma jest po liceum ekonomicznym i pracuje w mahle od 8 lat (najpierw była w adeco), mówi że testuje chłodnice czy coś takiego za 1800 netto. Ja jestem po zawodówce (monter zabudowy), przyjmą mnie do adeco na produkcję albo coś takiego? Jeśli tak to ile bym dostawał netto miesięcznie? Żeby przyjęli do mahle trzeba być sumiennym pracownikiem adeco przez parę lat? Proszę o odpowiedź :)
shevers 2016-10-20 22:44
Witam mam pytanie czy ktoś pracuje w Delphi na produkcji chłodnic samochodowych?
Damian 2016-10-22 00:11
Są przyjęcia bezpośrednio do Delphi?ile zarabia pracownik adecco na rękębez nadgodzin?
Definitive Operator 2016-10-30 15:13
W kwestii faktów.

Na początek pracy w Mahle (czyli jak pracownik Adecco), pracownik zarabia najniższą krajową, czyli bez nadgodzin 1300-1400 zł. Nadgodziny są płacone podwójnie, czyli każda sobota, bądź niedziela to jest powiedzmy plus 125 zł do pensji.
Ci, którzy przepracują minimum rok w Adecco dostają podwyżkę, w tej chwili jest to 1600-1700 na rękę, plus nadgodziny, w tym przypadku, każda sobota, czy niedziela, to jest jakieś plus 150 zł do pensji.
Po jakimś czasie można przejść do Mahle. Są tacy, którzy przechodzili po dwóch latach, są tacy, którzy czekają i pięć. W Mahle zarabia się trochę więcej, ale w tym momencie różnica między bardziej doświadczonymi pracownikami Adecco (czyli tymi, którzy pracują minimum rok) a pracownikami Mahle na pierwszych umowach, jest niewielka.
Różnica jest w premiach, które pracownicy zatrudnieni w Mahle dostają a ci w Adecco nie (z wyjątkiem świątecznych, czy tam noworocznych - w styczniu 2016, pracownicy Adecco dostali premię 500 zł brutto). Ciekawe jak to będzie teraz w tym okresie.

Co do kwalifikacji do pracy na hali - nie potrzeba żadnych, poza chęcią do pracy. Chyba, że ktoś ma ochotę do pojeżdżenia wózkiem, wtedy wiadomo, iż musi mieć niezbędne uprawnienia.

Teraz kwestie bardziej osobiste.

Zgadzam się, że najbardziej wkurzającym czynnikiem na hali są liderzy. Przynajmniej niektórzy, bo z wieloma da się dogadać, za to niektórym po prostu nasrało w łeb. Niektórzy z nich łażą po hali, z postawą zawodowego roznosiciela telewizorów, jakby już za chwilę mieli dostać awans na dyrektora.
Kiedy przyszedł na moje stanowisko kierownik, chcąc za coś tam opieprzyć. I opieprzył, ale podczas owej niezbyt długiej tyrady, stał grzecznie za linią, nie wchodząc na stanowisko i nie przeszkadzając mi w pracy. Tymczasem, jak idzie po linii lider, to nie dość, że zachowuj się jak pan świata, przed którym to ty musisz się schować, to jeszcze rozgarnia łapami, odpycha, wygłaszając "z drogi, to moja linia, ja tu rządzę".
Ich argumenty bywają śmieszne, lub żenujące, czy też obrażające ludzką inteligencję. Bo co to za argument "Masz zrobić tyle i tyle, bo taki jest plan i kierownik kazał"? A jak się, zwyczajnie po ludzku nie da? Tak jak nie da się pobiec stu metrów poniżej dziewięciu sekund? A to już lidera nie obchodzi.
Dlatego, liderami nie ma się co przejmować, ja często ich wyśmiewam, czy tam co najwyżej chowam w sobie, biorąc pod uwagę, że mam do czynienia z przygłupem. A ze jestem w miarę cierpliwym człowiekiem, to mi to nie przeszkadza.
Argumenty bywają czasem rozśmieszające. Np "Musisz przyjść w niedzielę, bo zespół przychodzi" (zespół w sensie linia). Jaki, k... zespół? Czy ja mam w umowie napisane coś o zespole? I dlaczego argument "zespołu, który wspólnie tworzymy", pojawia się jedynie w sytuacjach, gdy trzeba przyjść do roboty w niedzielę, bądź sobotę na drugą zmianę? I w żadnych innych?
Nigdy, powtarzam NIGDY nie dajcie się łapać na argument o "zespole". Jest to argument dla [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Jeśli już takowy padnie z ust przełożonego, to zapytajcie na przykład, czy wy też dostaniecie premię, tak jak inni członkowie zespołu (czyli pracownicy Mahle)? Albo, czy członkowie "zespołu" są zobowiązani jeździć na wesela, imprezy rodzinne, czy różne wyjazdy w tym samym terminie, "no bo zespół"...?
Debile, więc debilnych argumentów używają.
I ostatnie słowo o liderach (przypominam, że piszę o niektórych tylko, bo są i normalni liderzy), nie dość, że debile, to jeszcze posrańcy. Boją się przełożonych tak, że niektórzy mają strach w oczach, gdy widzą jak do linii zbliża się szef wydziału a wyniku nie ma. A tego wyniku faktycznie nie ma, bo brakło komponentów do montowania, wiec linia stała powiedzmy dwie godziny. Co w tym momencie robi normalny lider? Podchodzi do szefa i mówi co i jak a jeśli szef o twarzy napęczniałego pomidora wciąż ma jakieś "ale", to się takiego szefa olewa i robi swoje. A tymczasem lider posraniec, pokrzykuje na ludzi, jakby oni byli winni.
Jest na hali w Mahle autentyczny lider - posraniec, który na widok zbliżającego się do linii szefa wydziału pokrzykuje "Robić!", "Co tam się, k... dzieje?!", "Jedziemy!", niczym siedemnastowieczny poganiacz niewolników, którym chyba faktycznie się czuje. Nie wiem co on myśli, czy chodzi o pokazanie szefostwu, jakim jest twardzielem i dowódcą z prawdziwego zdarzenia? Ale jeszcze bardziej zastanawia mnie fakt, co w takiej sytuacji myśli sobie o liderze szef wydziału, człowiek posiadający(przynajmniej z założenia) minimum inteligencji?
Śmiech mnie ogarnia, jak słyszę od jednego lidera, że on jest ambitny... To się pytam, człowieku, jaki, k... ambitny? Jak jesteś ambitny, to czemu nie poszedłeś na medycynę, prawo, ekonomię? Czemu nie zostałeś chirurgi
19
Definitive Operator 2016-10-30 15:43
Ucięło mi niestety połowę wypowiedzi, w których krytykowałem takze pracowników, moze kiedyś zachce mi się to powtórzyć.
4
Definitive Operator 2016-11-07 19:07
Oszczędzę już liderów, skupię się krótko na pracownikach. Przede wszystkim dwie rzeczy.
Otóż niektórzy nie potrafią zrozumieć, że jak na czerwonym liczniku widnieje liczba 600, to pracownik ma zrobić 600, a nie 601, 650, czy ponad 700. Nie wiem jak chorym człowiekiem trzeba być, by zapieprzać ponad normę, robiąc krecią przysługę nie tylko ludziom wokół (operatorom z innych zmian, serwisantom, nowym pracownikom, itp), to przede wszystkim - samemu sobie.
Nie to, żebym się chwalił, bo i tak jestem anonimowy, ale nigdy w tym zakładzie nie przebiłem normy, choć okazji było wiele a zdarzyło się na przykład, że gdy w trakcie pracy miałem wynik ponad normę, to potrafiłem przed końcem zmiany stanąć i oprzeć się o układarkę z łapami założonymi na klatę, by liczniki się wyrównały. Na co mi podbijanie normy? Jaki miałbym w tym cel? I jaki macie wy, którzy ją podbijacie?
Jak określić pewnie linie, które w okolicach wakacji zrobiły sobie wyścig i mimo normy 600, przez kilka dni przebijały się na 720, 730, aż doszło do 750. Debilem trzeba być, nikogo nie obrażając.
Druga rzecz - na hali nie brakuje kapusiów, w osobach operatorów i operatorek. Jest taka mini linia w zakładzie, gdzie jedna zmiana kabluje na drugą a druga na pierwszą. Mało tego, ostatnio członkowie jednej ze zmian donosili na siebie nawzajem!
Absurd, ale nie będę tego komentował szerzej. Morał, każdy może wymyślić sobie sam. Rozumiem, gdy trzeba zająć stanowisko, gdy poprzednia zmiana zostawia faktycznie jakiś poważny burdel, czy robi inne głupie rzeczy. Ale w większości wypadków chodzi o duperele. To pokazuje wiele o społeczeństwie.

Ogólnie, mimo wszystko, wystarczy mieć trochę dystansu do tego wszystkiego, nie traktować zakładu jak ostatniego raju na ziemi (bo nim oczywiście nie jest), puszczać mimo uszu pokrzykiwania i niesprawiedliwe oceny przełożonych i można pracować. Chyba, że ktoś ma większe ambicje i naprawdę coś w życiu umie - wtedy niech omija zakład szerokim łukiem.

To tyle, jak ktoś ma jakieś pytania, niech pisze.

Pozdro dla wszystkich normalnych w zakładzie, którzy przychodzą odpracować swoje i śmieją się z pseudo ambitnych liderów i operatorów podnoszących normy.
9
ciekawy 2016-11-10 23:52
Napisz kolego czy to prawda o tych romansach co pisali kilka miesięcy temu
DAMAIN 2016-11-25 15:28
Są przyjęcia do adecco? i ile tak na rękę wyjdzie się np z dwiema sobotami lub jedna sobotą i niedziela?
Wiesław 2016-11-25 20:36
Adecco wciąż przyjmuje. Z jedną sobotą wyjdziesz 1400 na rękę. W niedzielę tak samo. Chyba, że zaczniesz od nocki w niedziele, to 1450.
xx 2016-12-15 20:21
Pracujecie w dniach 27-30 grudnia w trzech zmianach?
operator 2016-12-16 09:59
Moja opinia o mahle będzie długa ponieważ zamierzam poruszyć kilka kwestii.. pierwsza sprawa liderzy którzy czuja się bogami , lider daje karte braków serwisantowi i karze wywieść braki na separator złom , w karcie braków trzy zmiany wyprodukowały tylko 6 wadliwych sztuk , a na czerwonym wózku jest ich 20 , Dlaczego tak jest? ponieważ liderzy nie wpisują prawdy bojąc się opierdolu od kierownika... Serwisant jedzie na separator a tam czeka pan Stefan , jest potraktowany bardzo nie miło , ale przecież to nie jego wina ze lider ma bałagan w papierach... Moim pomysłem było by aby liderzy wywozili sami braki z lini finalnych... Pracując jako operator zdarzyło mi się zgłaszanie problemów z maszyna , liderowi ale kazał jechać niech się martwi druga zmiana , maszyna uszkodziła 20 sztuk winny bylem ja że nie przerwałem pracy , dostałem zjebe od kierownika i ogólnie afera w której oczywiście wina spadła na mnie... Przychodząc z ulicy nie mając znajomości będziesz mia [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] oczywiście praca w adeco czyli umowa na 2 tygodnie ) ... Dają cię na tzw serwis ( powinno to się nazywać murzyn ) gdzie pan operator i pan lider będą mieli w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] to że jesteś nowy i nie ogarniasz jeszcze tematu , bo dla nich liczy się wynik i jeszcze raz wynik... Oczywiście serwisant jest taż sługą swojego pana operatora musi mu iść kupić coca cole do automatu zalać kawę , bo operator nie może odejść od maszyny... A jeżeli masz znajomości to inny temat , znam przypadek gdzie jeden z operatorów chwali się że jego siostra pracuje w biurze , jest porostu bogiem chodzi bez okularów z papierosem za uchem , i robi wszystko to za co inni już dawno by wylecieli przychodzi nawet na kacu do pracy... podsumowując ja potrzebuje pieniądze wiec biorę wszystkie nadgodziny to wychodzę około 2400 miesięcznie licząc 7 nocek pod rzad , powiem jeszcze tylko tyle okropna jest presja wywierana na wynik ...
8
ja 2016-12-18 18:01
przyjdz do correct,jako operator otrzymasz 2400-2800 na ręke bez nadgodzin w zależności ile czasu zajmie ci czas wdrażania się ponieważ przez pierwsze dwa miesiące masz ok 1900.
1
Nick 2016-12-27 11:36
Są jakieś działy które pracują tylko na 1 zmianę?
Definitive Operator 2017-01-01 17:10
Działów nie ma. Co najwyżej są pojedyncze stanowiska.
aga 2017-01-06 18:39
Bez znajomości dobrego stanowiska tam nie dostaniesz
2
siwy 2017-01-09 12:26
6 stycznia ludzie szli do pracy!!! Dlaczego się nie zbuntujecie i godzicie na takie warunki??? Gdzie jest związkowiec Cała Polska świętuje a Mahle musi pracować śmiech na sali Organizacja zerowa w tym zakładzie.
8
Kobieta 2017-01-09 23:56
Mam pytanie , kto się wstawi za pracownikiem ???brakuje miejsc parkingowych a do okola poustawiali zakazy i piszą mandaty nambiednym pracownikom gdzie mamy parkować?? ??? I kto mi odda za mandat???
1
M 2017-01-11 11:00
Albo urlopy bezpłatne brac
A.... 2017-01-26 16:45
Pracuje tutaj 3 miesiące i już jestem wykończona psychicznie, w tym zakładzie traktuje się człowieka jak zwierzę.Wazne tylko ilość ilość ilość a człowiek może paść na gębę nie ważne że robi po 12 i nocki, kierownicy zachowują się jak debile !!!!!!!!!!!! Praca w weekendy niby nie obowiązkowa , a spróbujcie nie przyjąć to macie przerąbane, urlopu niechca dać, chorować też nie można, nawet jak się jest chorym to krzywa patrzą że się chce iść na L4, przecież z gorączką można pracować i z grypa,...... Jeżeli ktoś się wybiera to niech się zastanowi naprawdę , traktują tutaj ludzi tragicznie , Firma ta TO WIELKA PORAŻKA!!!!!!!!
7
Definitive Operator 2017-01-28 22:38
Zaraz, zaraz...

Nie ma obowiązku robienia po dwanaście godzin, jak i przychodzenia w soboty i niedziele. Oczywiście w tym drugim przypadku trudniej odmówić, ale to jest też ważne dla dobra pracownika. Lepiej jest wyciągnąć wypłatę wyższą o te 500 zł, czyż nie?
Natomiast co do dwunastu godzin, to cóż... Pracując przez te ileś lat w zakładzie nigdy, powtarzam NIGDY nie zostałem dłużej choćby o godzinę. Po prostu, gdy słyszę takie propozycje (czy to z ust lidera, czy kierownika, czy nawet szefa wydziału), zawsze odmawiam. Uprzedzam z góry - nie piszcie, że mam spoko kierownika, bo przez ten okres kierowników miałem wielu.
Nie wiem też, o co chodzi z tym, że "chorować nie można". Jak to nie można? Zawsze jak dopadła mnie grypa, czy mocniejsze przeziębienie, to się nikogo o nic nie pytałem, tylko strzała do przychodni, L4 i po wszystkim.

Problem nie leży, w nadgodzinach, czy tym, że "chorować nie można". Problem leży w tym, że pracownik umie mądrować się na stołówce, czy palarni, albo tu w internecie a jak przychodzi co do czego, to mu mięknie rura i przyjmuje pozycję klęczącą wobec kierownika. No to co ma zrobić z takim pracownikiem kierownik, skoro tak łatwo można nim pomiatać?
Jeżeli pracownik dobrze wykonuje swą pracę i chce pracować w Mahle, to spokojnie może odmawiać nadgodzin tak w środku tygodnia, jak i weekendy (chociaż te, moim zdaniem, lepiej wyrabiać). Są na tej hali tacy, którzy nie robią nadgodzin (wcale nie jacyś wyrobieni robole z dwudziestoletnim stażem) i robią... Ludzi do roboty brakuje, nikt nikogo nie będzie zwalniał. Zwalniani są tylko ci, którzy naprawdę lecą sobie w kulki.
Jeśli robisz swoje, to możesz wpaść w jakąś sobotę, czy czasem niedzielę a w pozostałych przypadkach (środek tygodnia), czy L4, wystawić kierownikowi środkowy palec. A jak nie umiesz, to cóż... To już Twój problem.
4
777 2017-01-31 11:05
Czytaj uważnie kolego albo sobie policz jak już tak nie wierzysz,przykład masz 22 dni pracy w pełnym miesiącu stawka godz 13 brutto plus 70% premii 176 razy 13 daje ci kwote 2288 brutto potem doliczasz te 70% premii wychodzi ci kwota 3889,6 brutto,doliczasz jeszcze dodatek za nocki ok 120 zł i wychodzi ci kwota 4009.6 brutto potem odciągasz 30 % od tej kwoty i na ręke DOSTAJESZ 2806.77 PLUS,MINUS 30 ZŁ,no chyba że z czymś zawalisz i wezmą ci premii z 10% np no ale to już pretensje do siebie miej.kolego z dwiema dwunastkami na rączke ok 3100 mają.
A. 2017-02-01 13:40
Nie Wiem pod kim jesteś kolego ale napisałam jak jest u mnie żadnej ściemy i zmuszają do pracy w weekend powtarzam zmuszaja!!!! I nikt tu nie ma 3000 wypłaty chyba technicy albo inzynierzy tu pisza! Ja pisze o stanowisku operatora!!
1
mały 2017-02-01 22:41
3tyś to tu mają największe nieroby typu liderzy lub technicy
1
b 2017-02-04 00:47
to zostań liderem lub technikiem to tez będziesz nierobem za 3 tysie
3
xxx 2017-02-06 16:41
NIKOMUUUUUUUUUUU Nie Polecam szukac tam pracy :) nie ogar totalny.... lby do kwadratu z wyksztalceniem ale bez wiedzy :) naprawde odradzam wam jezeli wam zycie mile ..to co tam sie dzieje to jest paranoja... klamstwo na klamstwie ....byle bys zapierdal ty bo Kierownikom to jest tam nie chce pracowac itd
2
xxx 2017-02-06 18:08
a i dodam jeszcze mahle arbeit macht frei /// i jezeli chcesz w swoim zyciu odlozyc na swoje marzenia itd .. to nie tedy droga.....Zastanowcie sie 2 razy zanim tam przyjmiecie sie do pracy :) odradzam w 100% biegnijcie za swoimi marzeniami bo mahle wam na to nie pozwoli :) pozdro
3
acb 2017-02-06 19:26
kierownicy technicy i liderzy to jedna banda. Operatorów mają gdzieś,chronią tylko siebie nawzajem.Niedawno byłem świadkiem jak kierownik opieprzał operatorkę a winny tego zdarzenia ten spasiony technik stał obok i się do winy nie przyznał. szkoda było tej kobiety bo przepłakała resztę zmiany.
A ten gruby technik nie przeprosił jej do dzisiaj
6
arabus 2017-02-21 16:05
Roboli na produkcje to zatrudniaja przez posrednika adecco ale inżynierków to bezpośrednio hehe zamknąć ten patologiczny zakład pracy jak najszybciej
4
bez nicka 2017-02-23 12:52
...straszny głupek z ciebie.
qqq 2017-03-06 19:48
To jest kamil. po prostu mały men...el z zielonej. :) i co mu po tym ze siostre ma w biurze? taki sam pracownik jak on . a jak wyczujesz chodz gram alkoholu od niego od razu wal do kierownika.
5
777 2017-03-19 18:55
Głupek to cię chyba spłodził.
ciekawa 2017-03-21 11:33
jakie macie opinie, doświdczenia o pracy w adecco a pozniej mozliwosci dostania się do mahle jako pracownik biurowy?
Zostaw swoją opinię o Delphi Poland SA - Ostrów Wielkopolski
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Delphi Poland SA