logo Orange Polska

Orange Polska

Chorzów

Opinie o Orange Polska

kwal 2015-12-22 17:55
Miałem tam rozmowe kwalifikacyjną i chcą mnie przyjąć. Możesz coś więcej napisać o pracy tam? Trudno jest wyrabiać miesięczne cele?
15
Meg 2015-12-29 11:28
Wyrobienie celów zależy od trafiku w salonie. No i tak jak pisał pomarańczowy_korporobot należy wciskać ludziom dodatkowe uslugi bo bez tego ciężko wyrobić plan. No i taki jest standard obsługi więc jeśli go nie przestrzegasz prędzej czy później opieprzy cię kierownik lub dostaniesz karę finansową.
8
Meg 2016-01-06 11:57
Z mojej wypowiedzi jasno wynika jakie zachowania w standardzie mam na myśli. Tak jak napisałam standard ten polega na wciskaniu dodatkowych usług klientom. Nie można np przedłużyć z klientem umowy na abonament komórkowy bez dosprzedania mu nowej umowy na internet mobilny. Musisz ściemniać klientowi że nie ma innej oferty. Często jest to stały klient ktory zawsze u ciebie robi przedluzenie a ty nie masz wyboru bo inaczej nie wyrobisz planu i jeszcze bedziesz musiał się tłumaczyć przełożonym. Jeśli w takiej pracy łatwo się odnaleźć @Goooh to współczuję. Tak jak pisze pomarańczowy_korporobot niektore wypowiedzi są chyba pisane na zamówienie. Ktoś kto zastanawia się nad podjęciem pracy w orange wchodzi na tą stronę widzi komentarze o fatalnej atmosferze, sposobie traktowania pracownikow, mobingu, nakazie oszukiwania klientow i pisze o ciekawych warunkach? Dziwne.
13
Co za brednie 2016-01-08 19:35
Widze ze tu wypowiadają się sami frustraci którym sie nie powiodło i zostali z pracy wylani, lub lenie co chcieliby zarobić a się nie narobić.
Praca w Orange jest dla osob ktore potrafią rozmawiać z ludzmi, są wygadani i odważni. Nie każdy nadaje się na to stanowisko.
Pracuję U AGENTA i zarabiam 2500 NETTO, nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek miałą mniej, noo chyba ze na początku jak byłam nowa. Jestem w Orange już 6 lat i powtórzę jeszcze raz, że 2500 na rękę to jest akurat najmniejsza kwota jaką dostałam.Życzę powodzenia wszystkim nierobom, pozdrawiam.
8
Roz 2016-01-14 08:58
Pracowałem 4 lata i dobrze wiem że nie wystarczy umieć rozmawiać z ludźmi ale ich wkręcać. I tego właśnie wymagają przełożeni. Już jakieś 2 lata temu usłyszałem od ROSA pracującej w regionie Północ: czasy w których klient dostawał to czego potrzebował dawno minęły teraz liczy się sprzedaż pakietu. I to czy klient potrzebuje tych dodatkowych usług, ktore oczywiście podnoszą abonament, nikogo nie obchodzi. To ma byc sprzedaż doradcza? To wciskanie ludziom kitu. Ale tak trzeba żeby wyrobić plany no i dostać za nie kasę inaczej o kwotach, które wymieniasz można pomarzyć. W dodatku klienci po powrocie do domu często orientują się że zostali wkręceni i wracają robiąc Ci awanturę a ty palisz się ze wstydu bo klienci czekający w kolejce wszystko słyszą. Żenada
24
Pracownik partnerski 2016-01-16 01:32
Jestem zatrudniony przez firme wspołpracującą.Pracuje na administracji!! to troche inna robota. Wypłata 1850 netto, brak dodatków. Atmosfera w pracy super !! Nie jest źle ale szału nie ma... i nie będzie. Pracownik dla Orange to narzędzie... i tyle. kiedyś były dodatki premie ale te czasy juz sie skonczyły teraz tylko premie za wykonana prace... a w zasadzie za odwalona prace. Nasi pod wykonawcy robią średnio raz dobrze raz zle a pozniej ja musze sie tłumaczyć raz na miesiąc. W sumie mam to gdzies zwolnią mnie to niech zwalniają... Tylko szkoda mi troche będzie bo mam blisko do pracy i atmosfera ok.

A i nie posiadam sprawnego i szybkiego internetu... w miejsce pracy jest słabo uzbrojone. Stary komputer + średnie systemy. (popularne dla nowoczesnej kadry cięcie kosztów). Kadra kierownicza zawsze sie mnie pyta jak sie pracuje ale nigdy nikt mnie nie zapytał jak mi może pomoc w pracy !

Pomimo słabych warunkow atmosfera jest super, uwazam ze kazdy kto lubi administracje i ma blisko do biura może przyjsc pracować pod warunkiem że jest miłe kierownictwo.
5
laboga 2016-03-04 20:17
Pracowałem w Orange/TPSA ponad dwadzieścia lat. Co roku straszyli zwolnieniami. Kultura pracy sięgnęła dna. Ostatnio gdy znowu postraszyli - rzuciłem ten syf. Nie to nie :) Ogólnie rzecz biorąc - żenująca firma. Jak kto chce niech dla nich pracuje.
26
Pracownik małopolska 2016-03-16 16:57
Poradnik dla pracownika Orange:
1. Wciskaj kit klientom, pamiętaj, że klient przedłużający umowę nie może wyjśc tylko z przedłużeniem umowy! Finanse, energia, dodatkowy internet czy tv lub abonament. Nie chce? To w ogóle nie przedłużysz z nim umowy.
2. Masa obowiązków a narzędzi zero. Pamiętaj, że masz tak cudowny system, że nieraz nie jesteś w stanie nawet dowiedzieć się ile klient płaci obecnie za swoj abonament.
3. Nie chodź na przerwy, po co? Możesz rano zjeśc śniadanie w domu, a potem dopiero po 12 godzinach pracy. Co za problem?
4. Pamietaj o rutynie! Jedna malutka rzecz i... właśnie pozbyłeś się 500 zł. Gratuluję!
5. Masz problem z którym nie możesz sobie poradzić? System nie działa? Nietypowa sprawa? Zadzwoń na jedną z kilku infolinii wspracia, BOK czy do przełozonego. I tak wszyscy mają Cię gdzieś i każdy mówi co innego.
6. Klient okazał się fraudem? Super zabierzemy Ci prowizję za ten kontrakt!
7. Rutyna... myślisz, że to koniec? Nie, wróci szybciej niż się spodziewasz, wpadnie po doładowanie, ucieknie i znowu pozbędziesz się 500 zł. Reklamacja? A co to takiego? Jak nie obsłużyłeś tak jak Orange wymaga to płać. Acha, i zabierzemy też pieniądze z konkursów.
8. Prowizja tylko Cię ratuje. Ale, ale! Nie zdziw się, że za przedłużenie umowy z klientem, który spędził z Tobą trzy godziny, marudził, był niemiły czy jakikolwiek dostaniesz około 1 zł. Co w tym dziwnego?
9. Urlop? No jak już musisz... Jesteś chory? Nie możesz mówić, a smarki wypływają z Twego nosa jak rwący potok po deszczu? Nieszkodzi, MASZ przyjśc do pracy!
10. Szkolenia. Jakie pranie mozgu? Toż to super dokształcanie jest, a nie jakaś strata czasu, no co ty mówisz?
11. Przełożeni, nie wiesz, że matki urodziły ich w biurowcu TP , tudzież pod jakąś stacją bazową i oni są całym życiem związani z siecią?
12. Klienci... Jeśli myślisz, że uśmiechniesz się i będzie dobrze, klient porozmawia z Tobą, pomożesz mu w każdym problemie, a on bedzie wdzięczny... Przejdzie Ci po miesiącu. Zostaniesz oszustem [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] francuzikiem, tępakiem i ogólnie dowiesz się, że jesteś nikim. Potem się przyzwyczaisz. Klient nasz Pan!
13. A no przecież NPS! Klient od progu wrzeszczy bo chce wymienić dekoder i w poprzednich 9 nie było? Wymieniasz mu z usmiechem i liczysz, że Cię dobrze oceni? Przychodzi raport z ocen. Pierwsze 5! Och jaki ten klient miły, dał mi 5! Mnie jako osobie! Jak cudownie. Drugie pytanie: no w sumie to klient załatwił sprawę, ale czekał i dał tylko 3. Szkoda... I ostatnie pytanie, jak ocenia sieć. Co?! Tylko 1! I teraz się tłumacz człowieku przed przełożonym, DLACZEGO nie byłeś cudotwórcą i klient wściekły na Orange nie pokochał całym sercem Orange. Przeciez to najwazniejsze! Zastanów się czy sie w ogóle nadajesz do tej pracy!
39
ktoś 2016-03-23 00:45
Ja pracuje w salonie firmowym,
jaka jest podstawa brutto?
podstawy brutto jest ponad 2000zł

ile się zarabia w salonie FIRMOWYM?
Zależy od wyników, ogarnięty pracownik spokojnie w dobry miesiąc 5000 na rękę zarobi, dobry nawet 6-7.

jakie sa progi premiowe?
Jedyne akceptowalne to 100% z wszystkiego, wszystko poniżej=tłumaczenie, szukanie elementów które można poprawić(żeby premia była w miarę normalna 80%, przy 120% wyników dostaje się 150% wypłaty)

Czy plany realizujecie każdego miesiąca?
Nie ma innej opcji :)

U Agenta nie pracowałem, z opinii od znajomych jest dużo większy luz i brak aż takiego ciśnienia na cele.
zxc 2016-04-20 15:48
Opinia dotyczy rozmowy rekrutacyjnej w oddziale firmy w Gdańsku (Piekarnicza). Moja dobra rada - zwolnić osobę przeprowadzającą rozmowę rekrutacyjną. Jeśli firmie chodziło o to, aby potencjalny pracownik porzucił chęć pracy w Orange i wyrobił sobie negatywną opinię o firmie to moje gratulacje. Zadanie wykonane.
10
Tyracz 2016-05-05 13:24
Zgadzam się w 100%. Ten opis dokładnie oddaje to, jak się pracuje w tej "cudownej" firmie.
Jestem tam póki co tylko dla kasy. Jestem studentką i zarabiam około 2500 z premia. Narazie wystarczy, jednak ciągle szukam nowej pracy.
5
Tyracz 2016-05-05 13:28
Chodzi o wypowiedź Pracownik Małopolska
zxc 2016-05-06 10:37
O firmie świadczą jej pracownicy. Być może miałem pecha ale w moim przypadku (Gdańsk) poświadczyli jak najgorzej.
5
niewolnica orange 2016-06-21 20:49
Ha ha, nic dodać nic ująć :) uśmiałam się ale trafione w sedno (7 lat w Orange)
4
byly pracownik 2016-07-06 17:28
witam
przeczytalam wszystkie opinie od poczatku o pracy w tej "wspaniałej" firmie....jestem byłą pracownica infolinii, na szczęście byłą!
wytrzymałam 3 lata. przeszlam 3 tygodniowe szkolenie, obsługiwałam usługi mobilne, gdy byly kolejki podłaczano nam również technike (chociaż nie mialam zielonego pojecia w jaki sposob pomóc klientowi, ale co to kogo obchodziło), zdarzało się podłączenie kolejek soho, pomimo tego, ze nie znaliśmy ofert i nie mielismy dostepu do systemu biznesowego.
informacja ze nie dzialaja systetmy- niewazne!!! odbieraj połączenia, staraj sie pomoc pomimo tego ze nie masz dostepu do kont klientów. najwazniejszy NPS, tłumacz sie kierownikowi dlaczego klient nie chce polecac firmy...
przy kazdej rozmowie proponuj zakup nowych usług, liczy sie tylko SPRZEDAZ, to nic ze obsluguje dział płatnosci i z tego mnie szkolono. sprzedaz musi byc, pomimo tego ze jesli juz cos sie sprzeda o swoje dodatkowe pieniadze trzeba sie upominac wielokrotnie, udowadniając , ze nie otrzymalo sie przelewu. dochodza dodatkowe obowiazki a płaca zostaje taka sama, stres, monitoringi, parcie na sprzedawanie jak najwiekszej ilosci usług, plany naprawcze jesli nie wyrobisz celu, oceny za satysfakcje i dyssatysfakcje itp itd.
dodatkowo od tego co "góra" wymaga od nas szaraczków dochodza klienci, cudownie jesli trafi sie ktos mily, wyrozumialy, kto zrozumie ze to nie jest konkretnie moja wina , ze z technicznych powodów nie wszedł nowy plan taryfowy, ze zle jest wystawiona fv. wtedy jest pięknie. ale jesli na dzien dobry słyszysz wyzwiska kierowane do siebie odechciewa sie wszystkiego, sa rozmowy w ktorych pojawiaja sie groźby oraz wulgaryzmy o jakich nie macie pojecia. Swoja prace w orange przeplacilam depresja . i nie chodzi tu o to czy sie starsz czy to olewasz. chodzi o to ze my pracownicy odwalamy brudna robote, jestesmy słupkami, wynikami i one licza sie dla zarzadu, nie JA jako czlowiek-pracownik, liczy sie wynik. nic wiecej.
23
Pozdrawiam 2016-07-07 20:13
jako 11 letni był etatowy pracownik infolinii bardzo źle oceniam swojego pracodawcę. Z roku na rok jest coraz gorzej. To nic, że masz serce dla tej pracy, to nic że lubisz się angażować i masz chęć do pracy, to nic że lubisz Klientów. Praca w Orange to stres. Dla firmy nie liczysz się jako człowiek, firma nie szanuje swoich pracowników. Dla firmy jesteś tylko nic nie znaczącym zasobem, małym trybikiem w ogromnej machinie. Co roku zwalniają doskonałych specjalistów, ludzi doświadczonych, lubiących swoją pracę, sprawnie obsługujących Klientów i posiadających ogromną wiedzę. Zamiast ich doceniać, starać się zatrzymać podwyżkami, to oni pozbywają się ich jak psa, jak zbędnego balastu. Wywalają takich ludzi na zbity pysk. Smutne, ale prawdziwe.
W zamian zatrudniają nowe osoby przez agencje zewnętrzne, za marne grosze. Firma nie zdaje sobie sprawy, że zatrudnianie nowych osób w perspektywie wiąże się z jeszcze większymi kosztami. Nowych ludzi trzeba bardzo dobrze wyszkolić, a oni nigdy nie zdobędą takiej wiedzy jak starzy, doświadczeni pracownicy; Nie ma czasu na pomaganie im, nie ma czasu na integrowanie się z kolegami i koleżankami, nie ma czasu na nic. Pracownik agencyjny za marne grosze nie będzie długo pracował, poszuka nowej pracy. Na jego miejsce przyjdzie nowy, którego od nowa trzeba wyszkolić. Rotacja jest bardzo duża. Pracownik jest rozliczany z każdej minuty, z każdej czynności, pracuje jak niewolnik. Nowy pracownik przez swoją niewiedzę nagada głupot Klientowi, co rodzi reklamacje. W tej firmie nie da się pracować bezstresowo, nie ma czasu na nic, trzeba wszystko robić szybko jak robot, a i tak to za mało, i tak jest źle. Życzę wszystkim pracownikom Orange podjęcia decyzji odejścia i znalezienia spokojnej, bezstresowej pracy. Szkoda zdrowia, a życie macie jedno. Trzeba odejść od tego kto nie potrafi Cię szanować.
24
Karmidel 2016-07-19 03:00
Odradzam prace w tej firmie, do dzis nie otrzymałem wypłaty.
4
Paula 2016-08-05 12:26
Praca w firmie bardzo mi się podobała. Wypłaty na czas a nawet wczesniej niż oczekiwaliśmy. Nigdy z tym nikt nie miał problemu. Wypłaty do 20-go w umowach dostawało się 10-go w Całej Polsce jedynie chyba tylko Kraków miał 20go wypłąty czyli tak jak powinien miec. Praca jest troche stresujaca czasami. Ale nie jak ktos nigdy nie pracowal to spokojnie. Nie wiesz co odpowiedziec klientow? obok masz kilka osob co tez pracuja i zawsze ktos jest wolny bo wpisuje dane w komputer wiec mozesz powiedziec kleintowi zeby poczekal to dokladnie sie spytasz przelozonego i ba wyciszasz rozmowe pytasz sie kolegi lub leadera :)

Leaderzy nie sa zli . Z niktorymi nawet na piwo sie chodzi po pracy w pt czy w sb.


Jedynei co bylo zle? Gdy wchopdziwa nowa oferta to nawet ci najlepsi nie rozumieli :D

Ale wszystkie kartki i podpowiedzi masz, wiec nigdy tez nie bylo problemu ze nie wiesz; )


Szkolenie dla nowego pracownika? Odbywa sie w salkach obok :) Niegdzie sie nie jezdzi dalej. Tam gdzie pracujesz tam tez masz szkolenie. Rozne testy itp. Ale to nie jest trudne wszystkiego wczesniej ucza a nic trudne tam nie jest. Jak nie uda ci sie to tlumacza tyle razy az sie nauczysz :) NA 10PKT MIALAM 8 inni po 4-5 inni 8/8 :) czyli nie jest to test z 40 pytaniami tylko kilka ;p


Przed pierwsza rozmowa z klientem oczywiscie siedzisz przez kilak dni z roznymi osobami co beda dzwonic :) Mi pierwsza rozmowe udalo sie przedluzyc i sprzedac pakiet :D a i mozesz jak bedziesz chcial zadzwonic wtedy juz :) nie musisz mozesz poczekac az bedziesz na swoim stanowisku :)


Spoko jak ktos ma pytania prosze pisac
ciekawa 2016-08-05 16:15
a ile kasy wyciągasz miesiecznie z prowizji? Bo podstawa jest bardzo niska
ktosik 2016-08-06 14:56
Prowizja całkiem spoko na infolinii na sprzedaży. Ja osobiście od 2.000 zł do 3.000 zł prowizji robiłem, wypłacane na karte sodexo, co potem można sobie z bankomatu wypłacić.
Ale te dobre czasy się skończyły. Opodatkowali premię i wliczyli w dochody :D
4
Olaa 2016-09-09 08:46
Troche lipa nie ma zadnej dodatkowej kasy albo bonow na swieta .... W takim tmobilu pracownicy dostają po 500 zl na swieta a tu nic ... Wstyd i zenada taka wielka firma ....
4
Rafał Dziurowicz 2016-09-13 01:33
Uważajcie i czytajcie umowy, "pracując" w Orange na Sprzedaży Aktywnej może się okazać że będzie to wolonatariat.


Pozdrawiam
10 letni pracownik sprzedaży.
W Orange praca na sprzedaży była pierwszą w której dołożyłem i zmarnowałem czas.
Największa porażka w moim życiu - na fb o tym też mówię.
6
Rafał Dziurowicz 2016-09-13 01:33
Uważajcie i czytajcie umowy, "pracując" w Orange na Sprzedaży Aktywnej może się okazać że będzie to wolonatariat.


Pozdrawiam
10 letni pracownik sprzedaży.
W Orange praca na sprzedaży była pierwszą w której dołożyłem i zmarnowałem czas.
Największa porażka w moim życiu - na fb o tym też mówię.
5
asia 2016-09-14 06:19
Premie trochę liche nawet jesli wykona się plan ... u konkurencji płacą więcej sorry ale wyciągać 3 tys ( juz z podstawą) to [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nie urywa ... za uzeranie sie z ludzmi i presje sprzedazową ....
6
Rafał Dziurowicz 2016-09-25 19:06
Lepiej sam bym tego nie ujął :)
2
janek 2016-09-26 20:52
jesli mobbing Wam nie straszny, wypisywanie "notatek" po kazdym kliencie desperackie wydzwanianie i inne sposoby naganiania nie są Wam obce to zapraszam do orange
3
ef 2016-10-09 21:27
widze ze większość osób tutaj pisze z perspektywy pracownika/ osoby która chce się zatrudnić w Orange..ja napisze ze perspektywy klienta może wiec od lat mam u nich telefon i numer i jestem bardzo zadowolony zawsze zaoferują dla mnie jakąś korzystną ofertę
agencyjna 2016-10-26 11:17
Pracowałam w Call Center w Chorzowie na zleceniach. Atmosfera super! Praca mało stresująca - kontakt z klientem raczej mailowy, bardzo rzadko telefoniczny. Zarobki niskie, ale pracowałam "pod Agencją". Najgorsze wg mnie jest właśnie podział na pracowników etatowych i agencyjnych, duże różnice w zarobkach - etatowi zarabiają tam ok. 2 razy więcej. Ogólnie wspominam bardzo miło, głównie ze względu na relacje z przełożonymi i atmosferę.
1
Stulejarz przypalony 2016-10-26 14:23
Zaczałem prace jeszcze w Telekomunie w 2007r. od 2012r. pod rebrandingowanym orendżem,mechaniczna pomarańczem,korpo-bestią.W róznych działach od biura nr.poprzez sprzedaż dla biznesu gdzie mozna było naprawde niezła premie wytrzaskać nie wysilając sie zbytnio zwłaszcza podczas kampanii planów abonamentowych az w koncu trafiłem do działu obsługi technicznej.Na poczatku atmosfera była fajna chociaż kasa żałosna bo minimalna i to czesto bez całego etatu na minimalnej gadzinówce.Był tez system dosprzedazy usług a takze nowych ofert podczas rozmów z klientem,najwieksze cwaniaki wyciagały całkiem niezłe premie.Koszmar zaczł sie od 2013r.Poszła plota ze oddział idzie do likwidacji,zaczeło sie karanie za nic,mobbing w ktorym aktywnie uczestniczyli takze kierownicy,obcinanie premii,zanizane a w 2013r.zdarzyły sie nawet nieterminowo wypłacone pensje no i patologiczny sytem NPS dzieki ktoremu konsultanci jako ch..e do bicia byli obciazani ocenami wystawianymi "za całokształt"pomaranczowemu korpo-molochowi,kilka osob straciło z powodu niskich ocen prace co własciwie nadaje sie do sądu pracy.Takze około 70% ludzi z ktorymi tam zaczynałem w ciagu 4 lat odeszło,rotacja jak w Lidlu albo jakimś magazynie u Janusza.Ja wprawdzie jesetm przypadkiem wyjatkowym ze względów polityczno-technologicznych ale zwykli zjadacze chleba tez mieli naprawde ciezko.Awanse i stanowiska dla osob powiazanych z lokalnym układem władzy(w koncu była telekomuna)gnojenie osób wartosciowych,kompetentnych ktorrzy w sporej ilosci poprzechodzili do innych firm.Czesto bardzo niekompetentni kierownicy ktorzy mieli mgliste pojecie na jakikolwiek temat odnsnie spraw technicznych-zawodowych,kołeczka wzajemnego lizania [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i adoracjii a takze donosiciele i moberzy ktorzy własciwie nic nie robili,ba nasmiewali sie z frajerów ktorzy za...ja po 100 połaczeń dziennie no bo sami mieli premmie,stanowiska szkolenia itd.Reasumując dno i 100 metrów mułu,firma istnieje tylko ze wzgledu na spadek i sentyment po telekomunie u czesci zwłaszcza starszych klientów.
2
Naamach 2016-11-09 00:42
Witam serdecznie,
swoją przygodę w Orange zacząłem w porównaniu do moich przedmówców stosunkowo niedawno - 10 miesięcy temu. Pracuje w jednym z Call Center. Zacznę może od tego, że uwielbiam rozmawiać z innymi ludźmi zarówno z tymi, którzy rzucają mięsem podczas rozmowy i jak tymi, którzy spokojnie wytłumaczą jaki mają problem etc. Pracę traktuje jako wyzwanie do bycia coraz lepszym, wychodzę z założenia że w pracy trzeba się spełniać, rozwijać podejmować wyzwania i nigdy nie odpuszczać, praca w orange jest dla mnie pracą pełną wyzwań.
Zacząłem od konsultanta ds. obsługi klienta głównie wyjaśnianie faktur i płatności, ale już w pierwszym miesiącu zacząłem sprzedawać - załatwiałem sprawę klienta, który został przypuśćmy wprowadzony w błąd przez konsultanta, opiekowałem się z nim do wyjaśnienia całej sprawy, zazwyczaj znajdowałem im takie rozwiązanie żeby płacili mniej a przy okazji sprzedawałem coś. Zawsze analizowałem każdego klienta, który wpadał do mnie pod kątem możliwości obniżenia jego rachunku i sprzedaży.. i tak z biegiem czasu czyli po 4 miesiącach pracy awansowałem na sprzedawcę, na którym to stanowisku jestem obecnie. Pracuje mi się naprawdę dobrze, np. lubię sobie dłużej pospać albo wyjść na imprezkę, pomimo tego, że następnego dnia mam do pracy.. jak się spóźnię 20 min to nic, po prostu odpracuje sobie to tego samego dnia, zostane 20 min dłużej co jest logiczne i nikt nie robi z tego problemu. Co więcej... przerwy mam następujące: 30 minut od monitora i 30 minut grafikowej na 8h pracy, oficjalnie powinniśmy wykorzystywać 5 min po każdej przepracowanej godzinie (od monitora) a grafikowa w ustalonych godzinach, ale.. ja się tego nie trzymam chodzę na przerwy jak mi się podoba, grunt żeby ich nie przekraczać, a jak jednego dnia przekroczę to drugiego musze oddać żeby ogólna statystyka na koniec miesiąca była w porządku. Plusem jest jeszcze to, że jak danego dnia wprowadzę około 12-13 zamówień na które to wprowadzanie do systemu poświęcę 1:20h, to spokojnie te jeszcze 30 minut mogę posiedzieć na statusie przeznaczonym do sprzedaży. W tym czasie jem kanapkę/obiad lub idę zapalić, w końcu zrobiłem swoje a, że szybciej niż mam na to przeznaczony czas to druga sprawa..:)/ Czasami zdarzają się momenty, że naprawdę trzeba sporo podzwonić po innych działach, pogłówkować co zrobić, żeby klientowi wprowadzić korzystną ofertę.. ale w końcu to jest praca pełna wzywań - jesteś kreatywny, "pociąga" Cię to.. więc działasz.
Teraz kwestia ludzi z którymi pracuje (traktuje to jako ważny aspekt pracy), wiadomo są ludzie, którym lepiej nic nie mówić bo zaraz wykorzystają to przeciwko Tobie, pozazdroszczą, będą się doszukiwać spisku itd... a są tacy (z którymi warto utrzymywać kontakt), którzy zawsze Ci pomogą i naprawdę można stworzyć fajny zgrany zespół w pracy i poza nią.
Kolejna kwestia to wynagrodzenie, które działa na mnie bardzo motywująco.. jak przychodzi dzień Matki Boskiej Pieniężnej, 10-tego każdego miesiąca to mam ochotę wybuchnąć, ze szczęścia, choć na samym początku nie było aż tak kolorowo.
Mój pierwszy miesiąc pracy to wypłata rzędu 1600 zł netto, drugi miesiąc to 2100 netto, trzeci 2300 netto, czwarty 2900 netto a każdy kolejny poniżej 3500 netto nie schodziłem, obecnie zarabiam około 4200 netto, czyli brutto około 6300 zł brutto. Jak dla mnie jest to dobra wypłata.
Dobrze a teraz minusy pracy. Po pierwsze pracuje się czasami w godzinach 10-20, i tak naprawdę wstaję rano zrobię jakieś zakupy, przeglądnę wiadomości w necie i musze iść do pracy, wychodzę rano a przychodzę późnym wieczorem ponieważ pomimo, że pracuję do 20 to czasami muszę zostać dłużej nawet do 22.00 oczywiście z własnej nie przymuszonej woli, po prostu przygotowuje ofertę klientom albo sprawdzam zamówienia itd., lubię mieć wszystko pod kontrolą... Kolejny minus taki.. jest to praca stresująca, jak nie wyrobi się pewnych wskaźników to nie ma premii i nie chodzi tu o ilość wprowadzonych zamówień tylko inne wskaźniki jak np. czas załatwienie sprawy, itd.. nawet czas kiedy nie rusza się myszką jest traktowany jako czas nieefektywny.
I jeden z ważnych minusów-> polityka firmy, jeszcze trzy miesiące wprowadzając tyle samo aktywacji zarobiłbym około 2x więcej.. eh no cóż jeszcze stawki są akceptowalne.
Ostatni minus, bo niestety muszę już kończyć jest taki, że akurat zmieniła mi się Pani kierownik, która według mnie kompletnie nie nadaję się na stanowisko osoby prowadzącej grupę. Osoba ta potrafi mnie tylko i wyłącznie opierdzielić jak coś źle zrobiłem, ale żeby doradzić jak rozwiązać dany problem to już w jej wypadku jest to trudne do zrealizowania. Według mnie osoba na stanowisku kierowniczym powinna szanować pracownika, doradzać mu, prowadzić go na ścieżkę rozwoju osobistego na która się na nadaje, wspierać go w ciężkich sytuacjach i WYMAGAĆ. Samym opierdzielaniem i wymaganiem nic nie osiągnie...
Podsumowując polecam pracę każdej osobie, która uwielbia
1
jaro 2016-11-15 19:58
ile godzin dzienię sie pracuję ?
oj działo się działo 2017-01-03 10:55
Niestety nastąpiło niepoważne podejście ze strony rekruterów Orange. Nie szanują ludzi, totalne zero.
Bowiem mogę dokładnie wraz z godzinami połączeń i nagraniem na pocztę
głosową również przestawić proces w jaki kontaktowali się ze mnąi jak to wyglądało. Lepsze niż niejeden film... Wycofują się nagle z tego co bylo ustalone, i stąd wtedy muszą udawać że było
inaczej...
Przynajmniej pobieżnie więc opiszę proces w jaki zadziałało Orange w
tym przypadku...
W momencie pojawienia się ogłoszenia, przez to, że pracowałem już wczesniej na
umowę zastępstwo , wiec już byłem krótko pracownikiem Orange S.A. . Stąd zdecydowałem się rekrutować ponownie na stanowisko.
27.12.2016 r. o godz 10:57 zadzwoniła do mnie P. J.B z informacjją, iż pamięta mnie gdy mnie juz wczesniej rekrutowała,
skontaktowała się z salonem gdzie pracowałem i gdzie teraz miałbym dalej pracować, i informuje mnie o miłej decyzji,
iż salon zgadza sie, abym został zatrudniony na to stanowisko w tym
salonie. Że cieszy się, że wrócę i nie będzie musiała specjalnego
procesu rekrutacji przeprowadzać. Oraz że w tym właśnie momencie
podejmie w systemie proces decyzyjny przywracania mnie do pracy, które ze
względu na okres urlopowy, i fakt że wielu pracowników jest na urlopie
nastąpi na 99% od 15.01.2017 r i że skoro jestem dyspozycyjny od zaraz
to bardzo dobrze. Stąd przyjąłem to do wiadomości, podziękowałem za
tą możliwość i decyzję w związku z moją osobą. Ucieszyłem się i zrezygnowałem z innych procesów w jakich brałem udział

Proszę sobie wyobrazić , że 30.12.2016 r. o godz. 14.39 ponownie
otrzymałem telefon, że wszystko ok, ale że mam orzeczenie o stopniu niepełnosprawności a salon
będzie wymagał pracy w zmianach po 12 godzin na dobę i może to być
pewien problem... Stąd wysłałem mail wyjasniający, że nie stanowi to
żadnego problemu z mojej strony , bowiem mogę pracować po napisaniu odpowiedniego oświadczenia i potwierdzeniu przez lekarza, w zmianach po 12 godzin...
I jakież moje zdziwienie, gdy nagle dowiaduję się , że naszą rozmowę
z 27.12 nagle Orange uważa za niebyłą, Pracownik kieruje od teraz maile do
swojego przełożonego, który oględnie jedynie informuje mnie o
trwającym "nagle" dalej procesie rekrutacyjnym i negując jakoby
wcześniejsze rozmowy próbuje zanegować ich sens. Nie chcę więc
oczywiście przesyłać całych rozmów i nagrania na pocztę głosową ze
strony Orange z dn. 27.12 do analizy przez Państwa....Ale ze strony Orange nagle następuje
negacja tejże rozmowy i sugerowanie, że jasną informację o zatrudnieniu
i przywróceniu do pracy odebrałem błędnie. Jest to po prostu
niewłaściwe i niepoważne. Czyż jasną decyzję przekazaną tak jak
opisałem można zrozumieć inaczej?
Stąd uważam takie podejście za niewłaściwe zwłaszcza z poziomu
korporacji Orange S.A. i w związku z tym podziękowałem za wcześniejszy
kontakt i zaproponowaną propozycję brania dalszego udziału w nowym procesie
rekrutacyjnym.... widząc ich postępowanie zrobiłem tak aby moja osoba nie musiała być powodem problemów dla
pracowników i ich przełożonych w sposobie wycofywania się ze swoich
własnych decyzji... Bowiem ta sama osoba która poinformowała mnie o zatrudnieniu zadzwoniła ponownie dziś i powiedziała (jakby tamtej romowy nie było), że zaprassza mnie na rozmowę kwalifikacyjną (hahahaha). Podziękowałem więc za niepoważne traktowanie z ich strony i
Myślę, że w sposób dość dokładny opisałem jak to wyglądało,
zwłaszcza w zakresie rozmów i użytych słów i rozjaśni nieco wygląd
przeprowadzania tego procesu względem mojej osoby.

Stąd podziękowałem i naturalnie nie oczekuję na odpowiedź, która z
ich strony znów miałaby mijać się z prawdą.

Uważajcie więc, czy chodzenie na rekrutacje i ewentualne decyzje z ich strony i w Was nie uderzą i nagle zrezygnujecie z innych procesów a tu Wam powiedzą, że pozytywna wcześniejsza decyzja nagle jest niebyła i proces trwa nadal (haha).. Teraz sie z tego śmieję ale do śmiechu naprawdę mi nie było... i też Wam tego nie życzę
3
oj działo się działo 2017-01-03 10:57
Niestety nastąpiło niepoważne podejście ze strony rekruterów Orange. Nie szanują ludzi, totalne zero.
Bowiem mogę dokładnie wraz z godzinami połączeń i nagraniem na pocztę
głosową również przestawić proces w jaki kontaktowali się ze mnąi jak to wyglądało. Lepsze niż niejeden film... Wycofują się nagle z tego co bylo ustalone, i stąd wtedy muszą udawać że było
inaczej...
Przynajmniej pobieżnie więc opiszę proces w jaki zadziałało Orange w
tym przypadku...
W momencie pojawienia się ogłoszenia, przez to, że pracowałem już wczesniej na
umowę zastępstwo , wiec już byłem krótko pracownikiem Orange S.A. . Stąd zdecydowałem się rekrutować ponownie na stanowisko.
27.12.2016 r. o godz 10:57 zadzwoniła do mnie P. J.B z informacjją, iż pamięta mnie gdy mnie juz wczesniej rekrutowała,
skontaktowała się z salonem gdzie pracowałem i gdzie teraz miałbym dalej pracować, i informuje mnie o miłej decyzji,
iż salon zgadza sie, abym został zatrudniony na to stanowisko w tym
salonie. Że cieszy się, że wrócę i nie będzie musiała specjalnego
procesu rekrutacji przeprowadzać. Oraz że w tym właśnie momencie
podejmie w systemie proces decyzyjny przywracania mnie do pracy, które ze
względu na okres urlopowy, i fakt że wielu pracowników jest na urlopie
nastąpi na 99% od 15.01.2017 r i że skoro jestem dyspozycyjny od zaraz
to bardzo dobrze. Stąd przyjąłem to do wiadomości, podziękowałem za
tą możliwość i decyzję w związku z moją osobą. Ucieszyłem się i zrezygnowałem z innych procesów w jakich brałem udział

Proszę sobie wyobrazić , że 30.12.2016 r. o godz. 14.39 ponownie
otrzymałem telefon, że wszystko ok, ale że mam orzeczenie o stopniu niepełnosprawności a salon
będzie wymagał pracy w zmianach po 12 godzin na dobę i może to być
pewien problem... Stąd wysłałem mail wyjasniający, że nie stanowi to
żadnego problemu z mojej strony , bowiem mogę pracować po napisaniu odpowiedniego oświadczenia i potwierdzeniu przez lekarza, w zmianach po 12 godzin...
I jakież moje zdziwienie, gdy nagle dowiaduję się , że naszą rozmowę
z 27.12 nagle Orange uważa za niebyłą, Pracownik kieruje od teraz maile do
swojego przełożonego, który oględnie jedynie informuje mnie o
trwającym "nagle" dalej procesie rekrutacyjnym i negując jakoby
wcześniejsze rozmowy próbuje zanegować ich sens. Nie chcę więc
oczywiście przesyłać całych rozmów i nagrania na pocztę głosową ze
strony Orange z dn. 27.12 do analizy przez Państwa....Ale ze strony Orange nagle następuje
negacja tejże rozmowy i sugerowanie, że jasną informację o zatrudnieniu
i przywróceniu do pracy odebrałem błędnie. Jest to po prostu
niewłaściwe i niepoważne. Czyż jasną decyzję przekazaną tak jak
opisałem można zrozumieć inaczej?
Stąd uważam takie podejście za niewłaściwe zwłaszcza z poziomu
korporacji Orange S.A. i w związku z tym podziękowałem za wcześniejszy
kontakt i zaproponowaną propozycję brania dalszego udziału w nowym procesie
rekrutacyjnym.... widząc ich postępowanie zrobiłem tak aby moja osoba nie musiała być powodem problemów dla
pracowników i ich przełożonych w sposobie wycofywania się ze swoich
własnych decyzji... Bowiem ta sama osoba która poinformowała mnie o zatrudnieniu zadzwoniła ponownie dziś i powiedziała (jakby tamtej romowy nie było), że zaprassza mnie na rozmowę kwalifikacyjną (hahahaha). Podziękowałem więc za niepoważne traktowanie z ich strony i
Myślę, że w sposób dość dokładny opisałem jak to wyglądało,
zwłaszcza w zakresie rozmów i użytych słów i rozjaśni nieco wygląd
przeprowadzania tego procesu względem mojej osoby.

Stąd podziękowałem i naturalnie nie oczekuję na odpowiedź, która z
ich strony znów miałaby mijać się z prawdą.

Uważajcie więc, czy chodzenie na rekrutacje i ewentualne decyzje z ich strony i w Was nie uderzą i nagle zrezygnujecie z innych procesów a tu Wam powiedzą, że pozytywna wcześniejsza decyzja nagle jest niebyła i proces trwa nadal (haha).. Teraz sie z tego śmieję ale do śmiechu naprawdę mi nie było... i też Wam tego nie życzę
swietokrzyskie 2017-01-13 14:42
Pierwszego dnia w pracy każą siadać za biurko i obsługiwać klientów!!! bez żadnego szkolenia!!! Każdego dnia dają nowe materiały do nauki a gdy czegoś się nie rozumie to niema kto wytłumaczyć bo na wszystko brak czasu!!! nikt nie chce się uganiac z nowym pracownikiem. Jeśli ktoś ma słabe nerwy to nie polecam tej pracy!!!
1
Jj 2017-01-27 15:55
Jesteś żałosna ... Orange to mega korpo gdzie sukces uzależniony jest od braku sumienia lub od bardzo dobrze rozwiniętych umiejętności interpersonalnych gdzie wynagrodzenie nie jest adekwatne do obowiązków i oczekiwań jakie stawiają przełożeni. Niestety w czasach exela i ciągłej walki na słupki nowych abonentów ludzie tam zarządzający wywierają straszny nacisk co w wiej przypadkach skutkuje problemami ze zdrowiem psychicznym. Orange jako firma oferuje wiele możliwości w miarę dobre zarobki lecz nie adekwatne do obowiązków, dobre pakiety socjalne, stabilizację jako duża pracodawca dalsza praca w tej firmie jest uzależniona tylko od nas lecz okupiona nie raz nieprzespaną nocą, ciągłym stresem co czeka mnie jutro i z czego znów będę musiał się tłumaczyć zamiast skupić się na tym aby rozwijać swoje umiejętności i poszerzać kompetencje dla dobra klientów.
Niestety liczyć się jedynie współczynnik wzrostu sprzedaży a jeżeli pokażesz się Cię stać to napewno zostaniesz doceniony dodatkowymi zadaniami bez dodatkowego wynagrodzenia, zwiększeniem celu co nie zawsze przekłada się na kasę bo musisz wtedy wpychać więcej a nie doradzać klientowi, kreować potrzebę, to się już wtedy nie liczy, liczy się tylko i wyłącznie to ile zrobisz.
2
Klaudia 2017-01-30 01:27
Fajnie by było z Tobą pracować :)
fidel 2017-02-01 18:11
Witam serdecznie wszystkich...
Miesiąc temu odpowiedziałem na ogłoszenie z agencji pracy tymczasowej jobman w Katowicach, w którym szukają kogoś na stanowisko konsultant linii przychodzącej, dziś pani z agencji do mnie zadzwoniła celem umówienia się na spotkanie i przypomniała szczegóły oferty, a więc umowa o pracę tymczasową na 18 m-cy, 3/4 etatu, 13 zeta brutto/godz. ,praca na zmiany do godz.23 przez 7 dni w tygodniu.Ale zastanowiło mnie jedna rzecz o którą chciałbym zapytać bo spotkałem się z tym pierwszy raz w życiu, otóż przed podpisaniem umowy (umowa pracę tymczasową), podpisuje się tzw. wstępną umowę zlecenie na okres 3 tygodni, w trakcie których odbywa się szkolenie po 6-7 godzin dziennie przez 3 tygodnie. No i powiedzmy ,że niech będzie.... chociaż jak wcześniej się zatrudniałem u kilku innych pracodawców to wszystkie szkolenia odbywały się normalnie w trakcie pracy po podpisaniu umowy.... I teraz najciekawsza informacja....jeśli szkolenie zaliczy się pozytywnie, to zostaje podpisana z agencją umowa o pracę tymczasową i ponoć za te 3 tygodnie szkolenia ma się zapłacone...,ale jeśli szkolenia się nie zaliczy , to nie ma zapłaty za szkolenie, a wiec 3 tygodnie po 6-7 godzin dziennie zostało poświęcone za darmochę...., spotkałem się z opinią, że te zaliczenia szkolenia to tak naprawdę zależy od tego czy dana osoba "przypadnie do gustu" osobom szkolącym i przyszłemu kierownikowi..... Osobiście tak po pewnych przemyśleniach to powiem ,że to nie ładne postępowanie..... , uważam, że jeśli ktoś po rozmowie zdecyduje się na kogoś to powinno się szkolić po podpisaniu umowy, a tak to serwuje się człowiekowi dodatkowy i niepotrzebny stres bo człowiek będzie poświęcał prawie całe dniówki przez 3 tygodnie w niepewności czy będzie mieć za nie zapłacone czy okaże się ,że poświęcał czas za frajer....
Jeśli ktoś może się w tej kwestii wypowiedzieć , to będę wdzięczny...., temat dotyczy call center w Katowicach na ulicy Marii Curie-Skłodowskiej
1
ok 2017-02-02 21:34
Właśnie: wciskanie kitu, ale na to akurat jestem odporny. Dobra rada: czytajcie, nim podpiszecie jakąkolwiek umowę.
1
stańczyk 2017-02-03 14:12
", spotkałem się z opinią, że te zaliczenia szkolenia to tak naprawdę zależy od tego czy dana osoba "przypadnie do gustu" osobom szkolącym i przyszłemu kierownikowi....."
Totalna bzdura. Zaliczenie szkolenia odbywa się na podstawie testów z poszczególnych partii materiałów i końcowego testu z całości. Jeśli nie zaliczasz większości testów, masz problem z obsługą komputera z wyszukiwaniem danych,to to, czy ktoś ze szkolących, czy team leaderów Cie lubi, czy nie nie ma znaczenia, po prostu oblewasz testy wiec nie ma podstaw,żeby Cie zatrudnić. Obszar wiedzy jest ogromny, ale na testach masz dostęp do bazy danych, nie lecisz z pamięci tylko każdą odpowiedz wyszukujesz i masz na to czas . Jeśli nie potrafisz zaliczyć testu mając gigantyczną, legalną ściągę pod ręką to sorry, faktycznie kiepski kandydat z Ciebie :)
Wiedzy jest dużo ( przydatna nawet w życiu codziennym ), dlatego szkolenie trwa 3 tyg i pokazuje czy ktoś nadaje się czy nie. Jeśli ktoś twierdzi,że zatrudnienie po nim jest czyimś widzimisię to znaczy że mu się nie chciało. Przekrój wiekowy osób które są zatrudniane jest ogromny, co pokazuje,że jak się chce to się da. :) Przyjdź, podejmij wyzwanie i sam sprawdź :) Nie słuchaj ludzi leniwych i nieporadnych życiowo.
fidel 2017-02-03 19:23
Dzięki za konkretną odpowiedź i rozwianie wszelkich wątpliwości...... . Rozmowę z panią z agencji mam w następnym tygodniu, tak więc zobaczymy co dalej będzie....
1
Pep 2017-02-03 23:19
Mam pytanie o zarobki w salonie własnym podstawa plus premia ile wychodzi na rękę. Czy ktoś się pochwali? :) podkreślam salon własny będę wdzięczny
orange 2017-02-06 15:49
Chyba Cię facet pogięło skąd wziąłeś te liczby ??? buhahahah
aliceee 2017-02-10 16:33
Beznadziejne systemy do obslugi - rozwijalne drzewka które wyglądają rodem jak z lat 90 - aby włączyć lub wyłączyć prostą usługę lub zrobić cesję trzeba się niezle naklepać ... zwrot sprzętu dzierżawionego to jakiś horror ... zdarza się, że nie ma czasu na tą sprzedaż gdyż więcej zajmuje ogarnięcie systemu i dziwnych procedur ... a jak słyszę od klienta że chce przenieść do nas numer stacjonarny to nie wiem czy mam się śmiać czy płakać .... Ogólnie rzecz biorąc praca jest bardzo stresująca ponieważ po pierwsze systemy są nie dla nas aby usprawnić obsługę tylko po to aby rzucać kłody pod nogi , po drugie wieczny mobbing, po każdym kliencie trzeba wypełniać stosy programów tabelek, robić śmieszne notatki ktore do nieczego tak na prawdę nie są przydatne , jak nie masz zrobionego planu na 50% w polowie miesiąca to licz się z dywanikami i codziennej presji do końca miesiąca po kilka razy dziennie... a wisienką na torcie są zarobki .... obiecują wielkie prowizje a za podpisaną umowę na komórkę płacą 4-5 zł ... Nasi wspaniali Klienci ??? - większa część dnia pracy to wysluchiwanie skarg, pretensji , problemow technicznych , wiecznie nie naliczające się rabaty (orange obiecuje 100 milionow kombinacji rabatowych klientom a jak przychodzi co do czego to faktura zamiast 50 zł naliczana jest na 200 zł bo w naszym swietnym systemie ciągle się coś nie zaznaczy , coś się wyłączy) ahh można książkę pisać. Nie polecam pracy w salonie...
6
florek 2017-02-10 21:18
witaj aliceee , w Katowicach na ul.Curie-Skłodowskiej call center orange przez agencje pracy tymczasowej work service szuka pracowników na stanowisko konsultant linii przychodzącej i w związku z tym chciałem Cię zapytać czy orientujesz się , jak tam jest ,czyli jaka atmosfera w pracy i relacje z przełożonymi,czy kasa w terminie jest wypłacana itp. ,jak tam się pracuje?
1
head hunter 2017-02-13 11:30
Wcale mnie to nie dziwi, jakość rekrutacji mocno spadła od kad zatrudniają dwudziestoparoletnie dziewczynki... Ja również nie mam przyjemnych doświadczeń właśnie z Działem rekrutacji w centrali na jerozolimskich.
2
nickelodeon 2017-02-15 18:21
Zarobki w salonie własnym 2300 lub 2400 brutto max za podstawę. Premie zależy. Średnio ok.500
1
kkk 2017-02-16 20:24
lipton ...
1
duck 2017-03-17 23:19
W Rzeszowie jest tragedia kierownicy nie potrafią pomoc podwładnym wprowadzać zamówień przez co klienci się zrażają i rezygnuja wiec strata dla firmy jeszcze jak jest nowe szkolenie z czegoś to każą iść na zwolnienie... Nie polecam bo Malo kompetentnych osób w tej firmie pracuje i tylko Cie gnoja i wytykają bledy nie widząc swoich jeszcze większych..
3
Iza 2017-04-10 22:56
Trzeba być strasznym cieniasem, zeby w salonie własnym dostać tylko 500 zł premii...
1
kooo 2017-04-18 22:10
odradzam prace w salonie, mobbing na porzadku dziennym trzeba wciskac 100 tysiecy uslug , orange love , konta , kaza robic notatki podczas rozmowy z klientem i wypelniać tabelki , do tego systemy do obslugi klienta bardzo nieciekawe czasami ciężko wyczytać klientowi co ma i ile płaci i jakie ma rabaty ... omijać orange szerokim łukiem !
1
Zostaw swoją opinię o Orange Polska - Chorzów
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Orange Polska