logo Orange Polska

Orange Polska

Chorzów

Opinie o Orange Polska

infolinja 2015-06-22 10:23:19
jako doradca klienta nie ma żadnej premii, tylko na sprzedaży ew ,cała reszta to gołe szalone kieszonkowe maxymalnie 1300 zł, oczywiście pracownicy agencji bo etatowi maja lepiej
anonimowy 2015-06-29 12:46:33
Od roku pracuję w salonie własnym. Tak po kolei:
Pensja - myślę, że niezła, z prowizjami nigdy nie miałem mniej niż 2700 netto, a zdarzały się wypłaty ok 4000 netto, ale jeśli w którymś z miesięcy nie wyrobię premii to zostaję z 1600 netto... Podobno po kilku latach pracy możesz liczyć na podwyżkę (niby po kilku latach dostajesz między 4000-6000 o ile wyrobisz cele).
Możliwość awansu - a właściwie brak możliwości. Jedyne co Ci się zmienia to dopisek przed nazwiskiem (z konsultant na specjalista itd) no i pensja. Robisz cały czas to samo, dochodzi Ci tylko więcej obowiązków. Sam zaczynałem od młodszego konsultanta, teraz jestem Orange Expertem a od niedawna Specjalistą ds. Sprzedaży i kompletnie nic z tego nie mam. Teoretycznie możesz iść na kierownika salonu lub jakiegoś szkoleniowca czy audytora, ale to w sumie zmiana stanowiska na całkiem inne a nie awans.
Stres - ogromny. Z każdego dnia musisz się tłumaczyć. A jak regionalnemu odbije to i z każdego klienta. Spróbuj nie wyrobić premii - kierownik będzie stał za Tobą podczas rozmów z klientem, notował co i jak mówisz, potem się z tego tłumaczysz. Procedury maksymalnie pogmatwane, klient nie może większości spraw załatwić w salonie, bo akurat ten salon nie ma dostępu do akurat tego systemu obsługowego, a po 2 godzinach czekania w kolejce klient jest wkurzony, więc wyżywa się na Tobie... a jak już odejdzie to czasem kierownik Cię wezwie i każe wytłumaczyć się co mu zaproponowałeś, dlaczego klient nie kupił, dlaczego go nie przekonałeś, czy masz numer kontaktowy, jak tak to dzwoń i go namawiaj, jak nie to tłumacz się dlaczego nie... Osobiście przez to właśnie szukam innej pracy - może jestem za słaby psychicznie, ale mam już chyba fizyczne objawy tego stresu - w nocy budzę się spocony po kilka razy bo śni mi się praca, kolejny opieprz od szefa lub klienta, mam coraz częstsze bóle głowy i żołądka, ciągłe zmęczenie.
Podejście do klienta - o tym mógłbym napisać książkę... Zapomnijcie, że klient jest człowiekiem. Macie mu coś sprzedać. Nie mu pomóc. Namówić go, wcisnąć mu, oszukać go, zrobić cokolwiek. Macie kłamać, że jeśli kupuje to, to musi kupić też tamto. Aha no i zbieranie danych osobowych. Każdego klienta musisz wprowadzić w taki system, w którym podajesz jego imię, nazwisko, adres, pesel(!) , usługi u konkurencji i inne a potem zaznaczasz, że klient wyraża zgodę na nękanie telefonami. Nie pytasz go oczywiście o zgodę, no bo kto by się zgodził. Ty musisz wprowadzić 10 takich dziennie, więc klikasz. A klient patrzy na ciebie jak na niedojdę, bo np sprzedaż doładowania trwa przez to 10 minut, no i musisz go poprosić o dowód osobisty. Klient obsługowy jest traktowany jak intruz - raz, że musisz się z niego tłumaczyć, dwa połowy spraw nie da się u ciebie załatwić, a te które się da trwają po ok 10-20 minut (wymianę dekodera klikasz w 2 rożnych systemach i to tak pogmatwanych, że bardziej się nie da).
Godziny pracy - salon jest otwarty codziennie po 12 godzin. Najczęściej pracujesz po 10 - 11 h i masz 2 dni pracy, dzień wolny, 3 dni pracy, 2 dni wolne, dzień pracy, dzień wolny itd. jak już idziesz do pracy to wstajesz rano, idziesz, wracasz, i idziesz spać. To, że masz w grafiku pracę do np 19.30 to wcale nie znaczy, że wyjdziesz przed 20. Czasem siedzisz po 2 godziny, uzupełniasz podpisy na dokumentach, wprowadzasz dane osobowe do systemów, nadrabiasz to co zostawiłeś bo akurat system nie działał, robisz raporty itd Zero życia prywatnego. W dni wolne jesteś już tak padnięty, że i tak Ci się nic nie chce, a jeszcze trzeba ogarnąć bieżące rzeczy, których nie zrobiłeś przez pracę - zakupy, posprzątać w domu itd zapomnij o hobby czy o znajomych. do tego ja studiuję zaocznie - jest koniec czerwca a ja miałem może ze 3 wolne weekendy w tym roku (bez studiów, ani pracy) no ale na to nie narzekam -wiedziałem, że tak będzie uprzedzili mnie na rozmowie kwalifikacyjnej.
Atmosfera w pracy - kontrole opisane wyżej nie są non stop. W okresie od października do lutego, kiedy sprzedaż idzie bez żadnego wysiłku a ty realizujesz cele, szefowie Cię chwalą, nie nękają kontrolami itd. Szef regionalny to kawał ch[brzydkie słowo - ale żadne inne nie pasuje]a, kierownika salonu jeszcze rozumiem - jego opieprzają jeszcze gorzej niż nas, więc on opieprza nas. Poza tym pracują tam naprawdę świetni ludzie. Inteligentni, zabawni, jest naprawdę fajna atmosfera. Nie licząc celów i tego że każdy żyje pracą, a osoby które pracują tam po kilka lat sprawiają wrażenie, jakby przeszły pranie mózgu.
Podsumowując - praca dużo daje - dobra kasa, fajny wpis w CV, ale dużo wymaga - musisz pozbyć się człowieczeństwa, być posłuszny i oddany. Nie wiem jak niektórzy wytrzymują tam po kilka lat. Ocena jest subiektywna, bo ze mnie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nie handlowiec - wziąłem tą pracę bo żadnej innej w moim mieście, nie było oprócz kasjera, ochroniarza w markecie i sprzątaczki.
10
Realo 2015-06-30 17:39:46
Jak komuś brakuje stresu i adrenaliny, pracy nie przynoszącej przyjemności, lubi fikcyjne tabelki i działania, nieskończoną ilość KPI, nietyczne traktowanie, pracę po godzinach za które nie płacą, telekonferencje popołudniami w soboty i niedziele oraz liczy się że za chwilę go zwolnią albo wydzielą do spółki x, to jest praca dla niego
4
maja 2015-08-01 11:51:30
Potwierdzam opinie moich poprzedników !! Pracuje w Orange u subagenta i nic nie jest tak jak było mówione na początku !! Cieszyłam się idąc do pracy w Orange, że fajnie będzie, miło, szkolenia itp., a okazało się byc gigantycznym dramatem... człowiek pozostawiony sam sobie, od początku tylko same wymogi, ciągle trzeba się ze wszystkiego tłumaczyc, na każdym kroku inwigilacja ! Wiedzy ponad nadmiar, oczekują że od razu będzie się alfą i omegą !!! Mają gdzieś, że nic nie wiesz ba, że jeszcze nawet nie rozumiesz... idą sobie na urlopy, a ty sam siedzisz po 12H w salonie i udajesz głupka przez klientami !!! Nie raz wychodząc z cudownego obozu psychicznego wykończenia, wręcz ciężko płakałam, nie mówiąc o tym, że modle się kiedy minie pół roku (bo wcześniej sam pracownik odejśc nie może)żeby móc odejśc z tej chorej firmy !!! To moja najgorsza decyzja dotąd w życiu, że podjęłam z nimi współpracę !!!!
7
pracownicaniewolnica 2015-08-12 14:39:48
Idealnie to opisales!!nie pracuje tam 2lata a widze ze Nic sie nie zmienilo. Powinni roboty zamiast konsultantow miec one przynajmniej by nie plakaly po pracy. Zapomniales dodac o przerwach ktore sa jak nie ma klientow czyli srednio RAZ w MIESIACU.
5
sao 2015-09-02 21:52:09
Jak wygląda praca jako konsultant w contact center na linii przychodzącej wsparcia technicznego? Czy też są plany sprzedażowe? od czego naliczana jest premia?
alfaswietojanska 2015-09-18 12:20:31
Witam, jestem byłym pracownikiem orange w Białymstoku z galerii alfa ul. świętojańska. Jesli nie chcecie być oszukanym NIE POLECAM. Szefowa jest i włascicielem salonu i kierownikiem rowniez NIE POLECAM PRACY TAM!!! Wymaga wszystkiego, kazdy klient jest oszukiwany na kazdy sposob, za co nawet nie ma pensji na czas, pracownicy co miesiac z byle powodu maja obcinane premie. jednym slowem wielkie ROZCZAROWANIE. Jesli chodzi ogolnie o Orange to jak najbardziej, salony firmowe są OK, ale pracy u takiego agenta jak tam nikomu nie zycze. szkoda nerwow.
4
johanka 2015-09-20 16:50:55
czuję to samo po 8 latach pracy
1
Byly pracownik 2015-10-03 12:17:05
Pracowałam pare ładnych lat temu u agenta. Dałam radę kilka lat, odeszłam bo małe możliwości rozwoju. Nie jest łatwo ale można zarobić. Ponad 5 lat temu zarabiałam ok 2500 -3000 zł przy najniższej krajowej na rękę co rok dostawałam 100 zł podwyżki do podstawy
K. 2015-10-08 09:11:28
Przykre jest to, ale sama nie znasz życia i z pewnością nie pracy w Orange. Ja jako kilkunastoletni pracownik CallCenter z przykrością stwierdzam, że szkoda na tą firmę czasu. Szkoda zdrowia i nerwów. Zaczynało się świetnie i długo miałem o firmie naprawdę dobre zdanie. Niestety tam już jest coraz gorzej. Jak nie zmienią podejścia do pracownika to nie wróżę im dłuższej przyszłości.
3
Piotr 2015-10-11 10:05:22
Zostałem oszukany przez orange; obiecane rabaty nie zostały uwzględnione w fakturach; polecany telefon Huawei y5 bez instrukcji i wsparcia technicznego to bubel; nie dajcie się nabierać; żądajcie obiecanek na piśmie przed podpisaniem umowy; tym razem to już naprawdę ostatnia umowa z orange; orange to katastrofa - zero przyzwoitości; dziwię się że mogą tak funkcjonować i istnieć na rynku?
jot 2015-10-12 13:07:31
bylam na rozmowie kwalifikacyjnej na konsultanta w toruniu, wrecz stamtad uciekłam, rekrutowaly 4 osoby (kobiety) 3 pracowników , spóżnily sie 5 minut bez zadnego przepraszam ani nic, 30 minut gadaly jaka to firma super tyle kasy mozna zarobic plus wycieczki i jakies gadzety...pozniej co do warunkow umowy 3/4 etatu po 10 zł wiec gdzie te kokosy, podczas opowiadania o firmie jedna z pan probowala przedstawic reszte pan rekrutujacych niestety z marnym skutkiem nie wiedziala nawet jak maja na imie, strzelała w stylu asia kasia basia, no po tej rozmowie i przedstawieniu warunkow uciekłam, szkoda czasu.takie warunki ze lepiej isc do sklepu i sprzedawac bulki niz realizowac jakies plany sprzedazowe w orange
4
Meg 2015-10-13 11:45:34
Zgadzam się częściowo z opinią anonimowego ktory szczegółowo opisał pracę w Orange. Z tym że zarobki w firmówce są dużo wyższe niż u agenta bo tutaj jest najniższa krajowa+prowizja. Jeśli będziesz cisnąć każdego klienta i wmuszać dodatkowe uslugi jako "pakiet", udawać że tańszej oferty nie ma to zarobisz 1800-2500 netto. Okupisz to jednak nieprzespanymi nocami, ciąglymi nerwami, nadgodzinami za które nikt nie płaci oraz zapomnisz co to przerwa. Kierownikowi regionu ciągle mało, jesli sprzedaż nie idzie musisz tłumaczyć się z kazdego klienta, mówią ci że się nie nadajesz, skompromitują Cię przed klientem. Na poczatku pracy zarabiasz grosze, jesteś rzucony na głęboką wodę, często brakuje personelu ktory by wdrożył do pracy bo każdy jest zajęty swoimi wynikami bo ich cisną. Kilkuletni pracownik nie ma co liczyc na podwyżkę, nie jest szanowany ani doceniany.
3
twardzielka 2015-11-02 20:49:38
Praca w salonie firmowym Orange
Axxx 2015-11-03 12:54:04
A jak to jest ze szkoleniami w orange? Czy odbywają się w miejscu pracy, czy tzreba jechać np do Warszawy? Chodzi mi o szkolenie po przyjęciu?
5
Laty 2015-11-10 07:29:05
Nie polecam.Wrocławia Purkiniego ja trafice do Niuni to przepadliscie.Ja pracowałam jakiś czas piekielko.Ciekawe czy pan naczelny wie czy tylko udaje.Rotacja okrutna.
2
Roman 2015-11-10 13:10:59
Jakie warunki w orange w dziale d2d przez adecco ? Pracowałem tak dla innej firmy. Wiem, że podstawa 2500 brutto - pytanie, czy gwarantowana, czy trzeba podpisać jakąś liczbę umów, by otrzymać podstawę ? Czy szkolenie jest płatne ?
pomarańczowy_korporobot 2015-12-04 09:04:18
Zgadzam się z przedmówcami. Jeśli myślicie o pracy w tej firmie to musicie mieć mocne nerwy, a brak sumienia to spory atut. Ja już nie potrafię patrzeć klientom w oczy. Tłumaczenia przed szefem czemu nie wcisnęłam klientowi masę niepotrzebnych usług/dodatków bo przecież plan do wyrobienia a kiedy klient sympatyczny i ufny szkoda go naciągać - NIE - powiem wprost - OSZUKIWAĆ !!! ale nie, dla szefa taki klient wszystko "łyknie" i być może nie będzie protestował tylko jak potem wróci do salonu wściekły i powie mi prosto w twarz: Oszukała mnie Pani! i będzie miał racje!
Wsadźcie sobie w d.pę ten wasz cały język korzyści pomarańczowi oszuści!!!
21
ile 2015-12-19 20:14:12
ile się zarabia w salonie FIRMOWYM?
jaka jest podstawa brutto?
jakie sa progi premiowe?
Czy plany realizujecie każdego miesiąca?

Pracuję u agenta i chcę porównać.
7
kwal 2015-12-22 17:55:20
Miałem tam rozmowe kwalifikacyjną i chcą mnie przyjąć. Możesz coś więcej napisać o pracy tam? Trudno jest wyrabiać miesięczne cele?
13
Meg 2015-12-29 11:28:47
Wyrobienie celów zależy od trafiku w salonie. No i tak jak pisał pomarańczowy_korporobot należy wciskać ludziom dodatkowe uslugi bo bez tego ciężko wyrobić plan. No i taki jest standard obsługi więc jeśli go nie przestrzegasz prędzej czy później opieprzy cię kierownik lub dostaniesz karę finansową.
7
Meg 2016-01-06 11:57:23
Z mojej wypowiedzi jasno wynika jakie zachowania w standardzie mam na myśli. Tak jak napisałam standard ten polega na wciskaniu dodatkowych usług klientom. Nie można np przedłużyć z klientem umowy na abonament komórkowy bez dosprzedania mu nowej umowy na internet mobilny. Musisz ściemniać klientowi że nie ma innej oferty. Często jest to stały klient ktory zawsze u ciebie robi przedluzenie a ty nie masz wyboru bo inaczej nie wyrobisz planu i jeszcze bedziesz musiał się tłumaczyć przełożonym. Jeśli w takiej pracy łatwo się odnaleźć @Goooh to współczuję. Tak jak pisze pomarańczowy_korporobot niektore wypowiedzi są chyba pisane na zamówienie. Ktoś kto zastanawia się nad podjęciem pracy w orange wchodzi na tą stronę widzi komentarze o fatalnej atmosferze, sposobie traktowania pracownikow, mobingu, nakazie oszukiwania klientow i pisze o ciekawych warunkach? Dziwne.
9
Co za brednie 2016-01-08 19:35:34
Widze ze tu wypowiadają się sami frustraci którym sie nie powiodło i zostali z pracy wylani, lub lenie co chcieliby zarobić a się nie narobić.
Praca w Orange jest dla osob ktore potrafią rozmawiać z ludzmi, są wygadani i odważni. Nie każdy nadaje się na to stanowisko.
Pracuję U AGENTA i zarabiam 2500 NETTO, nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek miałą mniej, noo chyba ze na początku jak byłam nowa. Jestem w Orange już 6 lat i powtórzę jeszcze raz, że 2500 na rękę to jest akurat najmniejsza kwota jaką dostałam.Życzę powodzenia wszystkim nierobom, pozdrawiam.
5
Roz 2016-01-14 08:58:13
Pracowałem 4 lata i dobrze wiem że nie wystarczy umieć rozmawiać z ludźmi ale ich wkręcać. I tego właśnie wymagają przełożeni. Już jakieś 2 lata temu usłyszałem od ROSA pracującej w regionie Północ: czasy w których klient dostawał to czego potrzebował dawno minęły teraz liczy się sprzedaż pakietu. I to czy klient potrzebuje tych dodatkowych usług, ktore oczywiście podnoszą abonament, nikogo nie obchodzi. To ma byc sprzedaż doradcza? To wciskanie ludziom kitu. Ale tak trzeba żeby wyrobić plany no i dostać za nie kasę inaczej o kwotach, które wymieniasz można pomarzyć. W dodatku klienci po powrocie do domu często orientują się że zostali wkręceni i wracają robiąc Ci awanturę a ty palisz się ze wstydu bo klienci czekający w kolejce wszystko słyszą. Żenada
13
Pracownik partnerski 2016-01-16 01:32:12
Jestem zatrudniony przez firme wspołpracującą.Pracuje na administracji!! to troche inna robota. Wypłata 1850 netto, brak dodatków. Atmosfera w pracy super !! Nie jest źle ale szału nie ma... i nie będzie. Pracownik dla Orange to narzędzie... i tyle. kiedyś były dodatki premie ale te czasy juz sie skonczyły teraz tylko premie za wykonana prace... a w zasadzie za odwalona prace. Nasi pod wykonawcy robią średnio raz dobrze raz zle a pozniej ja musze sie tłumaczyć raz na miesiąc. W sumie mam to gdzies zwolnią mnie to niech zwalniają... Tylko szkoda mi troche będzie bo mam blisko do pracy i atmosfera ok.

A i nie posiadam sprawnego i szybkiego internetu... w miejsce pracy jest słabo uzbrojone. Stary komputer + średnie systemy. (popularne dla nowoczesnej kadry cięcie kosztów). Kadra kierownicza zawsze sie mnie pyta jak sie pracuje ale nigdy nikt mnie nie zapytał jak mi może pomoc w pracy !

Pomimo słabych warunkow atmosfera jest super, uwazam ze kazdy kto lubi administracje i ma blisko do biura może przyjsc pracować pod warunkiem że jest miłe kierownictwo.
4
laboga 2016-03-04 20:17:58
Pracowałem w Orange/TPSA ponad dwadzieścia lat. Co roku straszyli zwolnieniami. Kultura pracy sięgnęła dna. Ostatnio gdy znowu postraszyli - rzuciłem ten syf. Nie to nie :) Ogólnie rzecz biorąc - żenująca firma. Jak kto chce niech dla nich pracuje.
16
Pracownik małopolska 2016-03-16 16:57:04
Poradnik dla pracownika Orange:
1. Wciskaj kit klientom, pamiętaj, że klient przedłużający umowę nie może wyjśc tylko z przedłużeniem umowy! Finanse, energia, dodatkowy internet czy tv lub abonament. Nie chce? To w ogóle nie przedłużysz z nim umowy.
2. Masa obowiązków a narzędzi zero. Pamiętaj, że masz tak cudowny system, że nieraz nie jesteś w stanie nawet dowiedzieć się ile klient płaci obecnie za swoj abonament.
3. Nie chodź na przerwy, po co? Możesz rano zjeśc śniadanie w domu, a potem dopiero po 12 godzinach pracy. Co za problem?
4. Pamietaj o rutynie! Jedna malutka rzecz i... właśnie pozbyłeś się 500 zł. Gratuluję!
5. Masz problem z którym nie możesz sobie poradzić? System nie działa? Nietypowa sprawa? Zadzwoń na jedną z kilku infolinii wspracia, BOK czy do przełozonego. I tak wszyscy mają Cię gdzieś i każdy mówi co innego.
6. Klient okazał się fraudem? Super zabierzemy Ci prowizję za ten kontrakt!
7. Rutyna... myślisz, że to koniec? Nie, wróci szybciej niż się spodziewasz, wpadnie po doładowanie, ucieknie i znowu pozbędziesz się 500 zł. Reklamacja? A co to takiego? Jak nie obsłużyłeś tak jak Orange wymaga to płać. Acha, i zabierzemy też pieniądze z konkursów.
8. Prowizja tylko Cię ratuje. Ale, ale! Nie zdziw się, że za przedłużenie umowy z klientem, który spędził z Tobą trzy godziny, marudził, był niemiły czy jakikolwiek dostaniesz około 1 zł. Co w tym dziwnego?
9. Urlop? No jak już musisz... Jesteś chory? Nie możesz mówić, a smarki wypływają z Twego nosa jak rwący potok po deszczu? Nieszkodzi, MASZ przyjśc do pracy!
10. Szkolenia. Jakie pranie mozgu? Toż to super dokształcanie jest, a nie jakaś strata czasu, no co ty mówisz?
11. Przełożeni, nie wiesz, że matki urodziły ich w biurowcu TP , tudzież pod jakąś stacją bazową i oni są całym życiem związani z siecią?
12. Klienci... Jeśli myślisz, że uśmiechniesz się i będzie dobrze, klient porozmawia z Tobą, pomożesz mu w każdym problemie, a on bedzie wdzięczny... Przejdzie Ci po miesiącu. Zostaniesz oszustem [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] francuzikiem, tępakiem i ogólnie dowiesz się, że jesteś nikim. Potem się przyzwyczaisz. Klient nasz Pan!
13. A no przecież NPS! Klient od progu wrzeszczy bo chce wymienić dekoder i w poprzednich 9 nie było? Wymieniasz mu z usmiechem i liczysz, że Cię dobrze oceni? Przychodzi raport z ocen. Pierwsze 5! Och jaki ten klient miły, dał mi 5! Mnie jako osobie! Jak cudownie. Drugie pytanie: no w sumie to klient załatwił sprawę, ale czekał i dał tylko 3. Szkoda... I ostatnie pytanie, jak ocenia sieć. Co?! Tylko 1! I teraz się tłumacz człowieku przed przełożonym, DLACZEGO nie byłeś cudotwórcą i klient wściekły na Orange nie pokochał całym sercem Orange. Przeciez to najwazniejsze! Zastanów się czy sie w ogóle nadajesz do tej pracy!
22
ktoś 2016-03-23 00:45:37
Ja pracuje w salonie firmowym,
jaka jest podstawa brutto?
podstawy brutto jest ponad 2000zł

ile się zarabia w salonie FIRMOWYM?
Zależy od wyników, ogarnięty pracownik spokojnie w dobry miesiąc 5000 na rękę zarobi, dobry nawet 6-7.

jakie sa progi premiowe?
Jedyne akceptowalne to 100% z wszystkiego, wszystko poniżej=tłumaczenie, szukanie elementów które można poprawić(żeby premia była w miarę normalna 80%, przy 120% wyników dostaje się 150% wypłaty)

Czy plany realizujecie każdego miesiąca?
Nie ma innej opcji :)

U Agenta nie pracowałem, z opinii od znajomych jest dużo większy luz i brak aż takiego ciśnienia na cele.
zxc 2016-04-20 15:48:53
Opinia dotyczy rozmowy rekrutacyjnej w oddziale firmy w Gdańsku (Piekarnicza). Moja dobra rada - zwolnić osobę przeprowadzającą rozmowę rekrutacyjną. Jeśli firmie chodziło o to, aby potencjalny pracownik porzucił chęć pracy w Orange i wyrobił sobie negatywną opinię o firmie to moje gratulacje. Zadanie wykonane.
7
Tyracz 2016-05-05 13:24:15
Zgadzam się w 100%. Ten opis dokładnie oddaje to, jak się pracuje w tej "cudownej" firmie.
Jestem tam póki co tylko dla kasy. Jestem studentką i zarabiam około 2500 z premia. Narazie wystarczy, jednak ciągle szukam nowej pracy.
3
Tyracz 2016-05-05 13:28:06
Chodzi o wypowiedź Pracownik Małopolska
zxc 2016-05-06 10:37:02
O firmie świadczą jej pracownicy. Być może miałem pecha ale w moim przypadku (Gdańsk) poświadczyli jak najgorzej.
4
niewolnica orange 2016-06-21 20:49:38
Ha ha, nic dodać nic ująć :) uśmiałam się ale trafione w sedno (7 lat w Orange)
2
byly pracownik 2016-07-06 17:28:42
witam
przeczytalam wszystkie opinie od poczatku o pracy w tej "wspaniałej" firmie....jestem byłą pracownica infolinii, na szczęście byłą!
wytrzymałam 3 lata. przeszlam 3 tygodniowe szkolenie, obsługiwałam usługi mobilne, gdy byly kolejki podłaczano nam również technike (chociaż nie mialam zielonego pojecia w jaki sposob pomóc klientowi, ale co to kogo obchodziło), zdarzało się podłączenie kolejek soho, pomimo tego, ze nie znaliśmy ofert i nie mielismy dostepu do systemu biznesowego.
informacja ze nie dzialaja systetmy- niewazne!!! odbieraj połączenia, staraj sie pomoc pomimo tego ze nie masz dostepu do kont klientów. najwazniejszy NPS, tłumacz sie kierownikowi dlaczego klient nie chce polecac firmy...
przy kazdej rozmowie proponuj zakup nowych usług, liczy sie tylko SPRZEDAZ, to nic ze obsluguje dział płatnosci i z tego mnie szkolono. sprzedaz musi byc, pomimo tego ze jesli juz cos sie sprzeda o swoje dodatkowe pieniadze trzeba sie upominac wielokrotnie, udowadniając , ze nie otrzymalo sie przelewu. dochodza dodatkowe obowiazki a płaca zostaje taka sama, stres, monitoringi, parcie na sprzedawanie jak najwiekszej ilosci usług, plany naprawcze jesli nie wyrobisz celu, oceny za satysfakcje i dyssatysfakcje itp itd.
dodatkowo od tego co "góra" wymaga od nas szaraczków dochodza klienci, cudownie jesli trafi sie ktos mily, wyrozumialy, kto zrozumie ze to nie jest konkretnie moja wina , ze z technicznych powodów nie wszedł nowy plan taryfowy, ze zle jest wystawiona fv. wtedy jest pięknie. ale jesli na dzien dobry słyszysz wyzwiska kierowane do siebie odechciewa sie wszystkiego, sa rozmowy w ktorych pojawiaja sie groźby oraz wulgaryzmy o jakich nie macie pojecia. Swoja prace w orange przeplacilam depresja . i nie chodzi tu o to czy sie starsz czy to olewasz. chodzi o to ze my pracownicy odwalamy brudna robote, jestesmy słupkami, wynikami i one licza sie dla zarzadu, nie JA jako czlowiek-pracownik, liczy sie wynik. nic wiecej.
13
Pozdrawiam 2016-07-07 20:13:27
jako 11 letni był etatowy pracownik infolinii bardzo źle oceniam swojego pracodawcę. Z roku na rok jest coraz gorzej. To nic, że masz serce dla tej pracy, to nic że lubisz się angażować i masz chęć do pracy, to nic że lubisz Klientów. Praca w Orange to stres. Dla firmy nie liczysz się jako człowiek, firma nie szanuje swoich pracowników. Dla firmy jesteś tylko nic nie znaczącym zasobem, małym trybikiem w ogromnej machinie. Co roku zwalniają doskonałych specjalistów, ludzi doświadczonych, lubiących swoją pracę, sprawnie obsługujących Klientów i posiadających ogromną wiedzę. Zamiast ich doceniać, starać się zatrzymać podwyżkami, to oni pozbywają się ich jak psa, jak zbędnego balastu. Wywalają takich ludzi na zbity pysk. Smutne, ale prawdziwe.
W zamian zatrudniają nowe osoby przez agencje zewnętrzne, za marne grosze. Firma nie zdaje sobie sprawy, że zatrudnianie nowych osób w perspektywie wiąże się z jeszcze większymi kosztami. Nowych ludzi trzeba bardzo dobrze wyszkolić, a oni nigdy nie zdobędą takiej wiedzy jak starzy, doświadczeni pracownicy; Nie ma czasu na pomaganie im, nie ma czasu na integrowanie się z kolegami i koleżankami, nie ma czasu na nic. Pracownik agencyjny za marne grosze nie będzie długo pracował, poszuka nowej pracy. Na jego miejsce przyjdzie nowy, którego od nowa trzeba wyszkolić. Rotacja jest bardzo duża. Pracownik jest rozliczany z każdej minuty, z każdej czynności, pracuje jak niewolnik. Nowy pracownik przez swoją niewiedzę nagada głupot Klientowi, co rodzi reklamacje. W tej firmie nie da się pracować bezstresowo, nie ma czasu na nic, trzeba wszystko robić szybko jak robot, a i tak to za mało, i tak jest źle. Życzę wszystkim pracownikom Orange podjęcia decyzji odejścia i znalezienia spokojnej, bezstresowej pracy. Szkoda zdrowia, a życie macie jedno. Trzeba odejść od tego kto nie potrafi Cię szanować.
15
Karmidel 2016-07-19 03:00:48
Odradzam prace w tej firmie, do dzis nie otrzymałem wypłaty.
2
Paula 2016-08-05 12:26:30
Praca w firmie bardzo mi się podobała. Wypłaty na czas a nawet wczesniej niż oczekiwaliśmy. Nigdy z tym nikt nie miał problemu. Wypłaty do 20-go w umowach dostawało się 10-go w Całej Polsce jedynie chyba tylko Kraków miał 20go wypłąty czyli tak jak powinien miec. Praca jest troche stresujaca czasami. Ale nie jak ktos nigdy nie pracowal to spokojnie. Nie wiesz co odpowiedziec klientow? obok masz kilka osob co tez pracuja i zawsze ktos jest wolny bo wpisuje dane w komputer wiec mozesz powiedziec kleintowi zeby poczekal to dokladnie sie spytasz przelozonego i ba wyciszasz rozmowe pytasz sie kolegi lub leadera :)

Leaderzy nie sa zli . Z niktorymi nawet na piwo sie chodzi po pracy w pt czy w sb.


Jedynei co bylo zle? Gdy wchopdziwa nowa oferta to nawet ci najlepsi nie rozumieli :D

Ale wszystkie kartki i podpowiedzi masz, wiec nigdy tez nie bylo problemu ze nie wiesz; )


Szkolenie dla nowego pracownika? Odbywa sie w salkach obok :) Niegdzie sie nie jezdzi dalej. Tam gdzie pracujesz tam tez masz szkolenie. Rozne testy itp. Ale to nie jest trudne wszystkiego wczesniej ucza a nic trudne tam nie jest. Jak nie uda ci sie to tlumacza tyle razy az sie nauczysz :) NA 10PKT MIALAM 8 inni po 4-5 inni 8/8 :) czyli nie jest to test z 40 pytaniami tylko kilka ;p


Przed pierwsza rozmowa z klientem oczywiscie siedzisz przez kilak dni z roznymi osobami co beda dzwonic :) Mi pierwsza rozmowe udalo sie przedluzyc i sprzedac pakiet :D a i mozesz jak bedziesz chcial zadzwonic wtedy juz :) nie musisz mozesz poczekac az bedziesz na swoim stanowisku :)


Spoko jak ktos ma pytania prosze pisac
ciekawa 2016-08-05 16:15:34
a ile kasy wyciągasz miesiecznie z prowizji? Bo podstawa jest bardzo niska
ktosik 2016-08-06 14:56:44
Prowizja całkiem spoko na infolinii na sprzedaży. Ja osobiście od 2.000 zł do 3.000 zł prowizji robiłem, wypłacane na karte sodexo, co potem można sobie z bankomatu wypłacić.
Ale te dobre czasy się skończyły. Opodatkowali premię i wliczyli w dochody :D
3
Olaa 2016-09-09 08:46:05
Troche lipa nie ma zadnej dodatkowej kasy albo bonow na swieta .... W takim tmobilu pracownicy dostają po 500 zl na swieta a tu nic ... Wstyd i zenada taka wielka firma ....
2
Rafał Dziurowicz 2016-09-13 01:33:32
Uważajcie i czytajcie umowy, "pracując" w Orange na Sprzedaży Aktywnej może się okazać że będzie to wolonatariat.


Pozdrawiam
10 letni pracownik sprzedaży.
W Orange praca na sprzedaży była pierwszą w której dołożyłem i zmarnowałem czas.
Największa porażka w moim życiu - na fb o tym też mówię.
4
Rafał Dziurowicz 2016-09-13 01:33:51
Uważajcie i czytajcie umowy, "pracując" w Orange na Sprzedaży Aktywnej może się okazać że będzie to wolonatariat.


Pozdrawiam
10 letni pracownik sprzedaży.
W Orange praca na sprzedaży była pierwszą w której dołożyłem i zmarnowałem czas.
Największa porażka w moim życiu - na fb o tym też mówię.
4
asia 2016-09-14 06:19:53
Premie trochę liche nawet jesli wykona się plan ... u konkurencji płacą więcej sorry ale wyciągać 3 tys ( juz z podstawą) to [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nie urywa ... za uzeranie sie z ludzmi i presje sprzedazową ....
5
Rafał Dziurowicz 2016-09-25 19:06:13
Lepiej sam bym tego nie ujął :)
2
janek 2016-09-26 20:52:56
jesli mobbing Wam nie straszny, wypisywanie "notatek" po kazdym kliencie desperackie wydzwanianie i inne sposoby naganiania nie są Wam obce to zapraszam do orange
2
ef 2016-10-09 21:27:05
widze ze większość osób tutaj pisze z perspektywy pracownika/ osoby która chce się zatrudnić w Orange..ja napisze ze perspektywy klienta może wiec od lat mam u nich telefon i numer i jestem bardzo zadowolony zawsze zaoferują dla mnie jakąś korzystną ofertę
agencyjna 2016-10-26 11:17:02
Pracowałam w Call Center w Chorzowie na zleceniach. Atmosfera super! Praca mało stresująca - kontakt z klientem raczej mailowy, bardzo rzadko telefoniczny. Zarobki niskie, ale pracowałam "pod Agencją". Najgorsze wg mnie jest właśnie podział na pracowników etatowych i agencyjnych, duże różnice w zarobkach - etatowi zarabiają tam ok. 2 razy więcej. Ogólnie wspominam bardzo miło, głównie ze względu na relacje z przełożonymi i atmosferę.
Stulejarz przypalony 2016-10-26 14:23:04
Zaczałem prace jeszcze w Telekomunie w 2007r. od 2012r. pod rebrandingowanym orendżem,mechaniczna pomarańczem,korpo-bestią.W róznych działach od biura nr.poprzez sprzedaż dla biznesu gdzie mozna było naprawde niezła premie wytrzaskać nie wysilając sie zbytnio zwłaszcza podczas kampanii planów abonamentowych az w koncu trafiłem do działu obsługi technicznej.Na poczatku atmosfera była fajna chociaż kasa żałosna bo minimalna i to czesto bez całego etatu na minimalnej gadzinówce.Był tez system dosprzedazy usług a takze nowych ofert podczas rozmów z klientem,najwieksze cwaniaki wyciagały całkiem niezłe premie.Koszmar zaczł sie od 2013r.Poszła plota ze oddział idzie do likwidacji,zaczeło sie karanie za nic,mobbing w ktorym aktywnie uczestniczyli takze kierownicy,obcinanie premii,zanizane a w 2013r.zdarzyły sie nawet nieterminowo wypłacone pensje no i patologiczny sytem NPS dzieki ktoremu konsultanci jako ch..e do bicia byli obciazani ocenami wystawianymi "za całokształt"pomaranczowemu korpo-molochowi,kilka osob straciło z powodu niskich ocen prace co własciwie nadaje sie do sądu pracy.Takze około 70% ludzi z ktorymi tam zaczynałem w ciagu 4 lat odeszło,rotacja jak w Lidlu albo jakimś magazynie u Janusza.Ja wprawdzie jesetm przypadkiem wyjatkowym ze względów polityczno-technologicznych ale zwykli zjadacze chleba tez mieli naprawde ciezko.Awanse i stanowiska dla osob powiazanych z lokalnym układem władzy(w koncu była telekomuna)gnojenie osób wartosciowych,kompetentnych ktorrzy w sporej ilosci poprzechodzili do innych firm.Czesto bardzo niekompetentni kierownicy ktorzy mieli mgliste pojecie na jakikolwiek temat odnsnie spraw technicznych-zawodowych,kołeczka wzajemnego lizania [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] i adoracjii a takze donosiciele i moberzy ktorzy własciwie nic nie robili,ba nasmiewali sie z frajerów ktorzy za...ja po 100 połaczeń dziennie no bo sami mieli premmie,stanowiska szkolenia itd.Reasumując dno i 100 metrów mułu,firma istnieje tylko ze wzgledu na spadek i sentyment po telekomunie u czesci zwłaszcza starszych klientów.
Naamach 2016-11-09 00:42:52
Witam serdecznie,
swoją przygodę w Orange zacząłem w porównaniu do moich przedmówców stosunkowo niedawno - 10 miesięcy temu. Pracuje w jednym z Call Center. Zacznę może od tego, że uwielbiam rozmawiać z innymi ludźmi zarówno z tymi, którzy rzucają mięsem podczas rozmowy i jak tymi, którzy spokojnie wytłumaczą jaki mają problem etc. Pracę traktuje jako wyzwanie do bycia coraz lepszym, wychodzę z założenia że w pracy trzeba się spełniać, rozwijać podejmować wyzwania i nigdy nie odpuszczać, praca w orange jest dla mnie pracą pełną wyzwań.
Zacząłem od konsultanta ds. obsługi klienta głównie wyjaśnianie faktur i płatności, ale już w pierwszym miesiącu zacząłem sprzedawać - załatwiałem sprawę klienta, który został przypuśćmy wprowadzony w błąd przez konsultanta, opiekowałem się z nim do wyjaśnienia całej sprawy, zazwyczaj znajdowałem im takie rozwiązanie żeby płacili mniej a przy okazji sprzedawałem coś. Zawsze analizowałem każdego klienta, który wpadał do mnie pod kątem możliwości obniżenia jego rachunku i sprzedaży.. i tak z biegiem czasu czyli po 4 miesiącach pracy awansowałem na sprzedawcę, na którym to stanowisku jestem obecnie. Pracuje mi się naprawdę dobrze, np. lubię sobie dłużej pospać albo wyjść na imprezkę, pomimo tego, że następnego dnia mam do pracy.. jak się spóźnię 20 min to nic, po prostu odpracuje sobie to tego samego dnia, zostane 20 min dłużej co jest logiczne i nikt nie robi z tego problemu. Co więcej... przerwy mam następujące: 30 minut od monitora i 30 minut grafikowej na 8h pracy, oficjalnie powinniśmy wykorzystywać 5 min po każdej przepracowanej godzinie (od monitora) a grafikowa w ustalonych godzinach, ale.. ja się tego nie trzymam chodzę na przerwy jak mi się podoba, grunt żeby ich nie przekraczać, a jak jednego dnia przekroczę to drugiego musze oddać żeby ogólna statystyka na koniec miesiąca była w porządku. Plusem jest jeszcze to, że jak danego dnia wprowadzę około 12-13 zamówień na które to wprowadzanie do systemu poświęcę 1:20h, to spokojnie te jeszcze 30 minut mogę posiedzieć na statusie przeznaczonym do sprzedaży. W tym czasie jem kanapkę/obiad lub idę zapalić, w końcu zrobiłem swoje a, że szybciej niż mam na to przeznaczony czas to druga sprawa..:)/ Czasami zdarzają się momenty, że naprawdę trzeba sporo podzwonić po innych działach, pogłówkować co zrobić, żeby klientowi wprowadzić korzystną ofertę.. ale w końcu to jest praca pełna wzywań - jesteś kreatywny, "pociąga" Cię to.. więc działasz.
Teraz kwestia ludzi z którymi pracuje (traktuje to jako ważny aspekt pracy), wiadomo są ludzie, którym lepiej nic nie mówić bo zaraz wykorzystają to przeciwko Tobie, pozazdroszczą, będą się doszukiwać spisku itd... a są tacy (z którymi warto utrzymywać kontakt), którzy zawsze Ci pomogą i naprawdę można stworzyć fajny zgrany zespół w pracy i poza nią.
Kolejna kwestia to wynagrodzenie, które działa na mnie bardzo motywująco.. jak przychodzi dzień Matki Boskiej Pieniężnej, 10-tego każdego miesiąca to mam ochotę wybuchnąć, ze szczęścia, choć na samym początku nie było aż tak kolorowo.
Mój pierwszy miesiąc pracy to wypłata rzędu 1600 zł netto, drugi miesiąc to 2100 netto, trzeci 2300 netto, czwarty 2900 netto a każdy kolejny poniżej 3500 netto nie schodziłem, obecnie zarabiam około 4200 netto, czyli brutto około 6300 zł brutto. Jak dla mnie jest to dobra wypłata.
Dobrze a teraz minusy pracy. Po pierwsze pracuje się czasami w godzinach 10-20, i tak naprawdę wstaję rano zrobię jakieś zakupy, przeglądnę wiadomości w necie i musze iść do pracy, wychodzę rano a przychodzę późnym wieczorem ponieważ pomimo, że pracuję do 20 to czasami muszę zostać dłużej nawet do 22.00 oczywiście z własnej nie przymuszonej woli, po prostu przygotowuje ofertę klientom albo sprawdzam zamówienia itd., lubię mieć wszystko pod kontrolą... Kolejny minus taki.. jest to praca stresująca, jak nie wyrobi się pewnych wskaźników to nie ma premii i nie chodzi tu o ilość wprowadzonych zamówień tylko inne wskaźniki jak np. czas załatwienie sprawy, itd.. nawet czas kiedy nie rusza się myszką jest traktowany jako czas nieefektywny.
I jeden z ważnych minusów-> polityka firmy, jeszcze trzy miesiące wprowadzając tyle samo aktywacji zarobiłbym około 2x więcej.. eh no cóż jeszcze stawki są akceptowalne.
Ostatni minus, bo niestety muszę już kończyć jest taki, że akurat zmieniła mi się Pani kierownik, która według mnie kompletnie nie nadaję się na stanowisko osoby prowadzącej grupę. Osoba ta potrafi mnie tylko i wyłącznie opierdzielić jak coś źle zrobiłem, ale żeby doradzić jak rozwiązać dany problem to już w jej wypadku jest to trudne do zrealizowania. Według mnie osoba na stanowisku kierowniczym powinna szanować pracownika, doradzać mu, prowadzić go na ścieżkę rozwoju osobistego na która się na nadaje, wspierać go w ciężkich sytuacjach i WYMAGAĆ. Samym opierdzielaniem i wymaganiem nic nie osiągnie...
Podsumowując polecam pracę każdej osobie, która uwielbia
jaro 2016-11-15 19:58:35
ile godzin dzienię sie pracuję ?
Zostaw swoją opinię o Orange Polska - Chorzów
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Orange Polska