brak logo

Radomski Szpital Specjalistyczny / Wojewódzki Szpital Specjalistyczny

Radom

Opinie o Radomski Szpital Specjalistyczny / Wojewódzki Szpital Specjalistyczny

Pacjent 2014-08-14 22:58:55
W szpitalu na Jozefowir lamane sa prawa czlowieka, zbeszczeszczanie cial, zostawianie zwlok w pomieszczeniu na weekendy i po godzinach pracy gdyz nie ma komu wlozyc zwlok do lodowek. lekarze biora lapowki a nie zadaja sobie fatygi zobaczyc pacjenta nie mowiac juz o ich leczeniu. nie polecam tej placowki nikomu!
2
corka 2015-01-08 14:08:58
Tomograf komputerowy to rozpacz.Mieszkańcy Radomia uważajcie na swoich bliskich w Radomskim szpitalu specjalistycznym a szczególnie na oddz neurologii.Badanie komputerowe odbywa się na zewnątrz szpitala gdzie panują warunki syberyjskie.Chorzy leżący na łóżkach ,są przewożeni na badania tylko w piżamach przykryci cienkim kocem a temperatura za oknem -10.Koszmarny jest też transport windą ,która się psuję.Pielęgniarki w klapkach i fartuszkach wyglądają śmiesznie przy takiej temperaturze .Popychają w śniegu wózek ,który ledwie miesci się na windę..Widziałam jak moja 80 letnia matka o mało nie spadła na ziemie.To jest niegodne aby tak traktować osoby starsze i schorowane.Nawet w mrozy zwierzęta są w domu.Osoby odpowiedzialne na oddziale, za ten chory transport,powinny się zastanowić nad bezpieczeństwem i otoczyć chorego opieką a nie tylko wszystko przekładać na pieniądze.Wy też będziecie starzy i co Was wtedy czeka?.
2
Tomak88 2015-02-10 17:43:27
Parę lat temu miałem tam zabieg usunięcia wyrostka robaczkowego. Wyrostek się rozlał w czasie operacji, zapalenie otrzewnej ale drenu,żeby się oczyściło nie założyli h...uje bo nie było w łapę. A potem przez miesiąc ropa ciekła, dobrze że na zewnątrz inaczej mnie by tu pewnie nie było...
1
Monika 2016-06-14 20:57:42
Odezwa do serc i sumienia lekarzy. Nigdy nie jest odpowiedni moment na odejście kogoś bliskiego, mamy, taty, siostry, brata, córki, syna czy przyjaciela. Niestety śmierć przychodzi z zaskoczenia i bliska naszemu sercu osoba odchodzi. Pozostają nam po niej tylko rzeczy, wspomnienie i pamięć.
Miał 75 lat. Był kochanym mężem, tatą dziadkiem i pradziadkiem. Szary, zwykły człowiek jak tysiące nas żyjących na tym świecie. Pogodny, pełen życia, życzliwy i zaradny. Twardy facet, mocno stąpający po ziemi. 10 ostatnich dni jego życia to koszmar, jakiego on sam i my nie spodziewaliśmy się.
17.05 trafił do szpitala, najpierw w Puławach, następnego dnia do szpitala w Radomiu, gdzie 27.05.2016 roku dobiegło końca jego życie. Rozlane zapalenie wyrostka robaczkowego, w efekcie wstrząs septyczny. Lekarze przez 9 dni nie potrafią zdiagnozować choroby. W XXI wieku, w dobie zaawansowanej technologii i rozwoju wszelkich nauk, w tym medycznych mój tata zostaje dosłownie zamęczony. Pan ordynator oddziału wewnętrznego II w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przy ul. Aleksandrowicza w Radomiu nie przedstawia żadnych konkretów, zbywa nas mówiąc, że ma się ku lepszemu : „Drogie Panie czekamy na wyniki badań”. Sytuacja zdrowotna taty z dnia na dzień się pogarsza, a ordynator nadal czeka. Ostatniego dnia przed śmiercią dochodzi do operacji. Dobrze, że w ogóle, ale dlaczego tak późno? Tata bardzo cierpiał, my razem z nim. Opieszałość i próżność lekarzy, a zwłaszcza pana ordynatora doprowadziła do najgorszego. Każdy kto przekracza próg szpitala w Radomiu niech uważa. Ja taty już nie mam, ale wy, którym zależy na zdrowiu i życiu swoich bliskich nie zgadzajcie się wyrokami „Panów życia i śmierci”. Pan Bóg dał nam życie i On jeden może je nam odebrać. Panie ordynatorze oddz. wew. II jak Pan może spokojnie spać? Rodzice tak Panu ufali, chodzili do Pana na prywatne wizyty, co się z Panem stało?
PS. Nie chciałabym urazić wspaniałych lekarzy, których spotkałam na swojej drodze.
W 2015 r. pochowaliśmy moją 102-letnią babcię, mamę taty. Dożyła tak sędziwego wieku tylko dzięki otaczającej ją miłości ze strony bliskich oraz trosce lekarzy, których spotkała na swojej drodze, i którzy pod koniec jej życia walczyli o nią do ostatniego jej tchnienia. Jej syn nie miał tyle szczęścia, trafił na tych gorszych. Mam tez bardzo chorą mamę i aż boję się pomyśleć, że i ona może trafić na niekompetentnych lekarzy. Mam nadzieję, że historia mojego taty, którą tutaj opisałam, uratuje chociaż jedno życie. Wiem, że takich przypadków są dziennie dziesiątki, jak nie setki, więc nie poddajmy się tylko walczmy, bo tak być nie może! Obyśmy jak najrzadziej słyszeli słowa: „Przykro nam, operacja się udała, pacjent nie żyje”.
1
Gość 2016-06-14 21:09:59
Nie jestem medykiem, ale "wstrząs septyczny" to już jest stwierdzenie co dolegało pani ojcu, poza tym to jest obarczone wysoką śmiertelnością i jakiekolwiek operacje są moim zdaniem niewskazane, zapewne powiedzieli Pani, że jest operacja, ale jej nie bylo. Na sepsę podaje się co najwyżej antybiotyk, jeśli w ogóle, bo najlepiej jak organizm sam zwalczy bakterie. Osoby w wieku podeszłym, mają gorszy układ odpornościowy, dlatego zazwyczaj tego typu zakażenie kończyć może się śmiercią.
Współczuje, ale jeśli to był "wstrząs septyczny" jak to pani napisała, to lekarze niewiele mogli zrobić - zależy jaka bakteria, musieli rozpoznać, zrobić coś jak wymaz, hodowlę bakterii, zobaczyć co je zabija, jeśli w ogóle coś to robi.
Pozdrawiam i jeszcze raz szczere kondolencje.
Zostaw swoją opinię o Radomski Szpital Specjalistyczny / Wojewódzki Szpital Specjalistyczny - Radom
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Radomski Szpital Specjalistyczny / Wojewódzki Szpital Specjalistyczny