brak logo

Roto Frank sp z o.o.

Lubartów

Opinie o Roto Frank sp z o.o.

anonim 2009-02-08 20:59:16
można wyciągnąć 1900 brutto. Ale trzeba sie napracować
anonim 2009-02-27 23:38:23
banda[usunięte przez admina]oszustów a szczegulnie pani [usunięte przez admina] opinia pracownika z 6 letnim stażem pracy nie polecam
1
gość 2011-05-06 19:55:09
szału nie ma, jak nie ma inneg pracy to bierze sie taka jaka jest, jak ktos ma krotkoterminowa umowe to lipa,jak sie skonczy to zwalniaja, przeczekaja i znowu dzwonia i zatrudniaja na krotko. atmosfera mila, za plecami wszyscy narzekaja i oprocz kierownikow wszyscy jada na tym samym wzku, ale glosno w firmie sie nie narzeka. irytujace sa te ich "zasady" i gadki o panujacej dyscyplinie, wodolejstwo i propaganda jak za prl. Ale wole roto niz pol-skone, tam to byl syf, tylko ze pracuje sie zeby zarabiac, mogloby byc lepiej, nazwa firmy od rotacji chyba sie wziela bo w ostatnich kilku latach sporo ludzi zrezygnowalo, zarowno z produkcji jak i z biura uciekaja jak nic ich nie trzyma w okolicy
anonim 2011-09-09 20:37:12
Szukają konstruktora, może ktoś coś na ten temat więcej powiedzieć.
dzwig 2012-07-05 10:17:29
Atmosfera w firmie nie jest zła ale jeśli chodzi o zarobki ;/ Jaka praca taka płaca, a zasuwasz jak mały samochodzik bo to produkcja. Robota dobra dla kogoś kto chce sobie cos dopisać do CV
absolwent 2012-07-31 10:13:55
ostatnio znowu szukaja konstruktora, czy w tej firmie jest tak zle czy po prostu sie rozwija? nie slyszalem wiele dobrego o placach. kolega z produkcji mowil ze biuro ma dobre warunki ale cos jest na rzeczy skoro ciagle ktos CHYBA odchodzi. czy ktos moze napisac konkretnie czy sa jakies widelki, czy w ogole warto? czy daja umowe na stale? i czy absolwenci studiow mechanicznych maja jakies szanse
1
mloda inzynier 2013-11-14 11:14:38
a wiecie jak u nich z praktykami? interesuja mnie te w dziale konstrukcji, jakies perspektywy zatrudnienia czy odwalasz najgorsza robote w 2,5 miesiaca a potem do widzenia??
1
Heniek 2013-12-07 20:42:00
Pracowałem kilka lat temu w Roto Frank i jeżeli chodzi o atmosferę i możliwość rozwoju jest w porządku (o ile nie składasz podania o pracę na linii produkcyjnej).
Tutaj trzeba rozdzielić jeżeli szukasz praktyki aby na przyszłość mieć doświadczenie to firma jest ok. dla pracowników biurowych organizuje szkolenia np. nauka języków, są tez wyjazdy do macierzystych zakładów np. w Niemczech. Czy też są wyjazdy do zakładów współpracujących z firmą Roto. Dobrym przykładem jest były konstruktor i technolog który z tej pozycji bez poplecznictwa został dyrektorem a mówi się że będzie wkrótce zastępował prezesa. Co do zarobków nie ma szału po prostu zależnie od stanowiska na jakie się aplikuje trzeba dobrze wynegocjować bo później nie licz na szybką podwyżkę. Moi niektórzy koledzy pracują tam już od 10 lat i sobie chwalą (tez i żalą chyba jak wszędzie)a inni po prostu poszli dalej w świat próbować się rozwijać. Jeżeli to ma być twoja pierwsza praca to się nie wahaj. Jeżeli idziesz pracować tam fizycznie to się rozejrzyj za inną robota bo są prace gdzie się pracuje lżej chyba ze nie masz wyboru :-(.
2
młoda inżynier 2013-12-30 12:11:01
chciałam iść tam na praktyki żeby zdobyć jakiekolwiek doświadczenie, a wiem ze praktyki u nich są płatne. wiadomo ze jeśli byłoby ok, starałbym się o pracę, jak już to w dziale konstrukcji albo przy planowaniu produkcji - ogólnie w biurze. nie chce robić kariery, tylko mieć stałą pracę i się w miarę ustatkować. na razie mam wybór i chcę dobrze wybrać , dzięki, trochę mi to rozjaśniłeś. a możesz powiedzieć w jakim dziale pracowałeś?
były pracownik 2014-01-02 07:48:54
Jeżeli znasz język niemiecki, masz wykształcenie techniczne, chcesz się rzeczywiście rozwijać, nie boisz się wyzwań i masz głowę na karku, aplikuj do niemieckich firm ale w Niemczech.
Szkolenia, kursy i nauka języka w Roto się zgadzają. ale po ... najpóźniej 2 latach (najczęściej w ciągu pierwszego roku) pracowników dosięga frustracja. Dużo zadań, biurokracji, niskie płace i olbrzymia różnica między warunkami pracy w niemieckim a polskim Roto (polska mentalność zarządu) Kiedy sytuacja na rynku pracy jest zła personalne zadzierają nosa i przypominają, że na twoje miejsce jest tylu chętnych, a jak kolejna fala emigracji rusza na zachód wszyscy są mili... do podwyżki i zmian skorzy dopiero jak składasz wypowiedzenie. Dobra praca na dłużej dla kogoś kto jest z Lubartowa. Dojazdy nawet z Lublina dają sporo po kieszeni nie wspominając o czasie. Inne wpisy poprzedników co do dużej rotacji, ogólnie milej atmosfery również znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości
1
gregory 2014-04-02 11:44:00
No musze przyznać, że obroty robia wrażenie, to teraz napiszcie ile z tego skapnie szaremu pracownikowi roto frank, bedzie z 4 tysiące na rekę?
czakalaka 2014-04-09 12:20:07
jeśli rzeczywiście w Roto Frank jest taka kasa to chyba na brak CV w bazie danych ta firma nie narzeka
kopiec 2014-04-15 21:52:06
skoro spisują się tak dobrze na rynku to może wiecie czy planują rozbudowe gdzieś po za Lubartów tylko
Nicola 2014-04-16 19:05:51
Nie wie ktoś czy przyjmują tam do pracy przy jakichs roletach czy coś takiego??
gustaw 2014-06-19 13:37:35
Pracownik produkcyjny z 10 letnim stażem zarabia na rękę okoł 1950 zł
Szału nie ma
1
gustaw 2014-06-21 12:53:11
1500-1700zł oczywiście umowa przez agencję pracy tymczasowej od 1 tygodnia w górę
jowisz 2014-09-20 16:48:29
gustaw - serio ?? to patologia jakaś
2
kuci 2014-09-20 16:54:19
jaki region takie zarobki
gustaw 2014-10-10 11:25:14
stąd że tylko kilkanaście firm w Polsce z branży budowlanej wysyła swoje zestawienia do ośrodka który tworzy właśnie takie rankingi
Anonim 2014-12-15 16:35:58
Dopóki prezesem był niemiec, było ok, teraz kłopotem są sprzeczki polsko-polskie. Zarobki po 5 latach 1900 pln na rękę, oczywiście fizycznie. Umowy na stałe tylko dla rodziny, reszta przez agencję. Praca nie jest specjalnie ciężka a w firmie faktycznie panuje dobra atmosfera. Gdyby dawali umowy na stałe za osiągnięcia, jak na lubartów byłby to dobry pracodawca.
Paker 2014-12-27 10:37:04
Prezesem był Francuz.... trochę mało asertywny, doczekal emeryturki i jest mu z tym dobrze. Personalnym i kierownikom nie zależy na zespole, na ludziach, tylko na własnych stolkach. A chronią je poprzez wspaniale wyniki na papierze. Roto to firma w której jest coraz więcej rzemiosła niż technologii. Roto jest niby super pracowcą ponieważ jako kryterium przyznawania nagrod dla pracodawcow jest terminowość platnosci i porządek w papierach. Sa również ankiety.... ale pytania skonstruowane sa tak ze albo jest dobrze albo jest bardzo zle.... wiadomo ze ostatecznie jest wszystko bardzo dobrze. CO jakiś czas pojawia sie jakiś Japonczyk i mowil jaka ma koncepcje prowadzenia produkcji (wporowadzanie chaosu to chyba jego specjalnosc) a jak ktoś myśli , ma swoje zdanie i naprawdę chciałby tam cos usprawnić wbrew filozofom pana "Wady" (nie wiem jak prawidłowo pisze się nazwisko tego Azjaty) albo teoriom ludzi z Bad M. jest odsuwany od projektów i traktowany jak samo zlo. Dyr. techniczny tez niewiele sobą reprezentuje, człowiek który pojęcia nie ma o produkcji, zyje w swiecie teorii ale idealnie pasuje do filozofii Roto (uprany mozg).... ale stolek jest.

lepsza taka praca niż żadna, ale do czasu
3
Paker 2015-04-20 22:31:54
Z Roto ludzie odchodza z wlasnej woli. Rozgoryczenie o ktorym piszecie dotyczy obietnic bez pokrycia, pensji pozwalajacej na jakas marna egzystencje itp. Skoro uwazacie ze praca polega na ciaglej konkurencji to.... wspolczuje waszym wspolpracownikom. A jesli uwazacie przy tym ze przepasc finansowa miedzy pracownikami wyzszego i nizszego szczebla (o produkcji nie wspomne) przy pracy dla tak drogiego i fantastycznego Roto jest ok to idealnie pasujecie do kierownictwa RF lub jestescie zdesperowanymi ludzmi sfrustrowanymi praca gdzie indziej.... albo po prostu absolwentami bez doswiadczenia. Gdyby ludzi nie trzymaly tam rodzina i zobowiazania finansowe dawno by juz odeszli.... popytajcie. A najlepiej popracujcie w Roto.
gość 2015-04-24 21:17:16
7.5 złotego bruuto na reke za godzine pracy nedza
2
sajo 2015-06-20 15:58:43
Atmosfera pracy jest też niezbyt zdrowa .Ciągłe traktowanie pracowników jak dzieci chodzące do szkoły : dyscyplina,dyscyplina i tak w koło.
Niedawno na jednym z działów zwolnił się pracownik który pracował ponad 15 lat.Nie wytrzymał nagonki na swoją osobę
1
Michal 2015-06-21 20:54:21
Praca w Roto dla nowego pracownika to istny absurd. Umowa o pracę na 2 tygodnie, tydzień czasem nawet miesiąc. Oczywiście przez agencję pracy. Nie ważne czy jesteś fachowcem czy nie potrafisz nic i tak jesteś pracownikiem sezonowym który będzie wykonywał pracę za kolegów. Bo wiadomo stali pracownicy muszą znaleźć chwile a raczej kilka żeby sobie pogadać itp. Firma pierze mózg swoimi chorymi zasadami przyjętymi od japończyka, który przyjedzie raz w roku i posiada ambicję na zmiany.
3
Nikt 2015-06-30 20:33:18
Zarobki chyba też dalej niezbyt dobre co widać na skupach metali kolorowych gdzie walaja się elementy oblachowań w kolorze pomarańcz :)
Alojz 2015-07-21 21:37:11
To dorabianie to chyba kradzież powinno się nazywać . Co do umów to możliwe są takie umowy . Po prostu dostajesz umowę przez agencję pracy tymczasowej .
Dom 2015-08-06 22:14:42
Hehe . Kradną to tu chyba jak wszędzie. Tym stąd to mało paski od spodni się nie pourywają tak wynoszą
Falc 2015-09-30 08:33:56
Pracownicy biurowi nie są zatrudnieni przez agencję pracy tymczasowej
Tom 2015-10-20 20:20:12
Chyba dalej szukają . Są jakieś ogłoszenia na olx . Co do kradzieży to ten proceder jest mega widoczny. Ale ochrona sprawdza wyłącznie młodych pracowników.
1
Jack 2015-10-21 16:28:23
Zgodzę się z tobą Tom. Pracowałem tu do niedawna jako pracownik sezonowy. Często zdarzało się że byłem sprawdzamy na bramie przez ochronę. Raz przedemną szedł taki bardzo okrągły gość z blach. Widać było że coś niesie za paskiem. Ale przeszedł bez kontroli
Kocham Roto 2015-10-22 20:07:13
Ja się z kolega nie zgodzę. Tu się zarabia tyle ze nie opłaca się kraść.
RADEK 2015-10-25 18:31:18
Szanowni,

Niniejszy komentarz to laurka dla firmy ROTO z Lubartowa. Gwoli scislosci laurka z naganna za brak profesjonalizmu. Szukali kupca wiodacego wiec z racji mojego doswiadczenia zglosilem swoja oferte.
Zostala wstepnie przyjeta i zaproszono mnie po rozmowie telefonicznej (30 min.) do drugiego etapu. W drugim etapie w Lubartowie rozmowa z HR i przyszlym szefem 1,5 godz. Kolejny 3 etap ktory mial byc ostatnim to rozmowa z
dyrektorem zakladu i dyrektorem HR-standard sprawdzenie doswiadczenia, radzenie sobie w sytuacja stresowych, case study, i jezyk. Mial to byc ostatni etap ale jednak do czasu telefonu z kadr kiedy to dostalem info, ze jest jeszcze jeden
-4ty etap-z wice prezesem grupy(!)-troche to brak skladu w procesie ale zgodzilem sie przyjechac po raz 3ci (dla mnie to prawie 300 km w jedna strone) wiec czas i pieniadze. Po rozmowie 1,5 godz miala byc odpowiedz w 2 tyg. niestety nie bylo.
Odczekalem 3ci tydz. i zadzwoilem-skoro juz bylem na 3 rozmowach i pokonalem taki kawal drogi, zaangazowalem sie to odpowiedz zwrotna tak po ludzku mi sie nalezala. I oczywiscie jej nie otrzymalem, Pani z HR weszla mi w slowo podczas
rozmowy, bo chcialem powiedziec, ze to troche nie profesjonalne. Ok przyjalem na spokojnie. ALe bardziej nie profesjonalne bylo zachowanie firmy pozniej. Telefon od dyr HR po 1,5 msc od ostateniej rozmowy z wynikiem-dluuuugo mysleli- i ze maja zmiany w firmie, zmiane strategiii etc-i wogole jeszcze sami nie wiedza, ale na razie nie- to podstawowe pytanie -jezeli sami nie wiedza co chca, to w takim razie po co mnie tyle ciagali na rozmowy skoro nie mieli strategii obsadzenia obaszaru i stanowiska? Z profesjonalnym podejsciem nie ma to nic wspolnego. ZENADA. ZENADA. ZENADA. Najlepsze bylo tydz. po tej rozmowie. Patrze na pracuj.pl a tam swieze ogloszenie na kupca wiodacego(!) i tak szukaja od roku.

ODRADZAM, zmarnowany czas i pieniadze, oraz brak profesjonalizmu i konsekwencji w dzialaniu. Oto moja laurka dla firmy ROTO.
4
Marek 2015-11-02 14:51:36
Potwierdzam Twój post.
Ja aplikowałem do Roto prawie 10 lat temu. To była aplikacja spontaniczna, bez oferty pracy. Widać trafiłem na wolny wakat. O tym, że rozmowa jest wieloetapowa dowiedziałem się od pracownika działu HR podczas pierwszego spotkanie. Rozmawiałem z nim, potem z kierownikiem działu po czym miałem czekać na telefon. Tydzień później zadzwonili do mnie i zaprosili na podobno kolejną rozmowę (kierownik HR) a w trzecim tygodniu na jeszcze jedną (Prezes). Po tym czasie cisza. W międzyczasie pojawiło się kilka ciekawych ofert a ja lubię kiedy wszystko jest jasne. Postanowiłem poinformować Roto, że jeśli nie są mną zainteresowani to dziękuję i podejmuję dalsze kroki w sprawie mojej przyszłości (ale już z wykluczeniem Roto) Teraz już nie pamiętam czy dzwoniłem czy wysyłałem maila i Roto oddzwoniło, ale na pewno telefonicznie odpowiedzieli mi, że.... Roto Lubartów nie jest w stanie podjąć żadnej decyzji bez zgody z Niemiec i w związku z tym nie mogą mi jeszcze udzielić odpowiedzi. Kompletny brak szacunku. W ogóle nie liczą się z czyimś czasem i poniesionymi kosztami. Z rekrutacji najlepiej "oceniam" rozmowę z prezesem. Po prostu rzeczowo, na temat. Najgorzej z działem HR (1.nieudolne socjotechniki, 2. zgnoić pokazać, że kandydat nie jest wart tej pracy, no chyba że za darmo 3. widoczny brak doświadczenia zawodowego poza Roto i 4. zaniżanie wartości pracy tłumacząc to niższymi cenami w regionie) i kierownikiem działu (brak kompetencji, podważanie zdobytego doświadczenia w innych zakładach pracy).

do HR: to okres próbny służy do sprawdzania umiejętności i zachowania w trudnych sytuacjach. Po okresie próbnymi pensje rosną do kwoty umówionej(adekwatnej do wartości wykonanej pracy). Kartę stanowiskową i zakres obowiązków przedstawia się na początku mówiąc przy okazji co firma oferuje w zamian a nie tylko artykułując kolejne wymagania i oczekiwania albo zadając GŁUPIE pytanie "co Pan wie o naszej firmie". Pracodawca, na którego się zdecydowałem zwrócił mi koszty dojazdu na rozmowy kwalifikacyjne (również wieloetapówka), przeprowadził sensowną rozmowę o pracę, wyszkolił mnie i nie pozostawił złudzeń, że HR z Roto potrzebuje zmian, szczególnie w kierownictwie i podejściu do potencjalnego pracownika.
2
Marek 2015-11-02 14:51:40
Potwierdzam Twój post.
Ja aplikowałem do Roto prawie 10 lat temu. To była aplikacja spontaniczna, bez oferty pracy. Widać trafiłem na wolny wakat. O tym, że rozmowa jest wieloetapowa dowiedziałem się od pracownika działu HR podczas pierwszego spotkanie. Rozmawiałem z nim, potem z kierownikiem działu po czym miałem czekać na telefon. Tydzień później zadzwonili do mnie i zaprosili na podobno kolejną rozmowę (kierownik HR) a w trzecim tygodniu na jeszcze jedną (Prezes). Po tym czasie cisza. W międzyczasie pojawiło się kilka ciekawych ofert a ja lubię kiedy wszystko jest jasne. Postanowiłem poinformować Roto, że jeśli nie są mną zainteresowani to dziękuję i podejmuję dalsze kroki w sprawie mojej przyszłości (ale już z wykluczeniem Roto) Teraz już nie pamiętam czy dzwoniłem czy wysyłałem maila i Roto oddzwoniło, ale na pewno telefonicznie odpowiedzieli mi, że.... Roto Lubartów nie jest w stanie podjąć żadnej decyzji bez zgody z Niemiec i w związku z tym nie mogą mi jeszcze udzielić odpowiedzi. Kompletny brak szacunku. W ogóle nie liczą się z czyimś czasem i poniesionymi kosztami. Z rekrutacji najlepiej "oceniam" rozmowę z prezesem. Po prostu rzeczowo, na temat. Najgorzej z działem HR (1.nieudolne socjotechniki, 2. zgnoić pokazać, że kandydat nie jest wart tej pracy, no chyba że za darmo 3. widoczny brak doświadczenia zawodowego poza Roto i 4. zaniżanie wartości pracy tłumacząc to niższymi cenami w regionie) i kierownikiem działu (brak kompetencji, podważanie zdobytego doświadczenia w innych zakładach pracy).

do HR: to okres próbny służy do sprawdzania umiejętności i zachowania w trudnych sytuacjach. Po okresie próbnymi pensje rosną do kwoty umówionej(adekwatnej do wartości wykonanej pracy). Kartę stanowiskową i zakres obowiązków przedstawia się na początku mówiąc przy okazji co firma oferuje w zamian a nie tylko artykułując kolejne wymagania i oczekiwania albo zadając GŁUPIE pytanie "co Pan wie o naszej firmie". Pracodawca, na którego się zdecydowałem zwrócił mi koszty dojazdu na rozmowy kwalifikacyjne (również wieloetapówka), przeprowadził sensowną rozmowę o pracę, wyszkolił mnie i nie pozostawił złudzeń, że HR z Roto potrzebuje zmian, szczególnie w kierownictwie i podejściu do potencjalnego pracownika.
3
Robaczek 2016-03-25 13:53:37
Firma Roto frank jest kiepskim pracodawcą pracowałem tam kilka lat i powiem ze maja pracownika w du... mozna pracowac tak kilka lat i nie dostac stabilnej umowy tylko umowe o prace tymczasowa na okres jednego tygodnia do jednego miesiaca przez agencje zatrudnienia oczywiscie jezeli jest sezon to takich umów podpisuje sie bardzo duzo. jeśli chodzi o zarobki to przez agencje zarabia sie 1500 do 1700 zł Firma wypłaca pieniadze nie ma z tym problemu i to chyba tylko jeden plus bo umowy które sie dostaje potrafia człowieka zdołowac i to pomimo ze jest sie osoba wydajna w pracy zero perspektyw na dostanie stabinego zatrudnienia tak wiec jak ktos szuka pracy z mozliwoscia dostania umowy na stałe to radze poszukac gdzie indziej dzieki i powodzenia
3
rafalkozlik 2016-08-25 21:12:18
Tzw dywizja okuć okiennych to około 160 mln zł rocznie w Polsce. Skąd zatem cała reszta tego obrotu???
oiu 2016-09-07 20:22:37
@sukces wiesz co teraz to już raczej nie szukają..
Zostaw swoją opinię o Roto Frank sp z o.o. - Lubartów
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Roto Frank sp z o.o.