brak logo

Stowarzyszenie Serce za serce

Warszawa

Opinie o Stowarzyszenie Serce za serce

anonim 2008-10-17 11:44:52
Witam, ostatnio byłam na rozmowie w tym stowarzyszeniu, studiuje psychologie więc bardzo mnie to zainteresowało. Obiecywali mi piękne rzeczy, całkiem fajna stawkę i godziny przy..co się okazało..to jedno wielkie oszustwo..praca polega na sprzedawaniu cegiełek na mieście a obiecywali prace w biurze..szkoda słów..
marian 2008-11-06 14:23:10
pracowałem tam przez pół roku.fajna atmosfera.
anonim 2008-11-20 19:27:42
jedna wielka lipa na rozmowie mówia co innego a w rezczywistości chca zeby latac po biurach i długopisy sprzedawac.... Naciągacze
anonim 2008-12-04 08:18:32
to jedna z niewielu organizacji naprawdę zaangażowana w to co robi.
anonim 2009-02-02 18:06:24
pracowałem tam i kazali mi sprzedawać długopisy a na dodatek nie dostałem pensji, a jak chciałem kopię umowy żeby złożyć w sądzie pozew to powiedzieli że u nich nie pracowałem i wezwali ochronę
Prezeska 2009-03-02 07:16:25
Nie kłam! Każdy u nas dostaje umowę! I każdy jest zgłoszony do ZUS-u i Skarbówki. A ochrony do nikogo nie wzywamy bo jej nie mamy, nie potrzebna nam i nie stać nas na nią, bo pieniądze wolimy dać domom dziecka.
anonim 2009-03-25 08:39:24
hahahaha....może ochrony nie macie, ale że to jedno wielkie oszustwo to już się nie bronicie...najpierw oszukuje sie ludzi na razmowie a potem już w pracy.
Oszukana 2009-10-17 19:07:37
Uwaga na wszelkie liczne niedomówienia!
To stowarzyszenie poszukuje taniej siły roboczej do "pozyskiwania" pieniędzy poprzez chodzenie (wiele godz. dziennie) po firmach i sklepach i "zapraszanie do udziału w akcji dożywiania dzieci..."
Jeśli powiedzą Wam, że 1. etap (szkolenie się w terenie) to 5-7 dni, a potem to już sami będziecie szkolić, to bądźcie świadomi, że w 2. etapie będziecie robić prawie to samo. Tyle że bez konkretnych perspektyw, bo 3. etap ("kierownik nowego oddziału") zaczyna się, gdy "wyszkolicie" grupę 5 nowych, chętnych os., co może trwać długimi miesiącami (a nie 2 tyg. do miesiąca, jak się wmawia jeleniom), jako że bardzo niewiele os. chce to robić. Z reguły rezygnują, jak tylko uświadomią sobie, o co chodzi.
Niedoinformowanie potencjalnych czy początkujących pracowników to sposób na ich pozyskanie i zatrzymanie (przynajmniej na jakiś czas).
Moje niewygodne pytania i wątpliwości spotkały się z zerwaniem współpracy, bez powiadomienia mnie o tym (- byłam wtedy chora)!
hgv 2016-05-17 23:00:01
to faktycznie trudny kawałek chleba, namawiać ludzi żeby wyłozyli na coś pieniądze...no ale niestety ktoś taką robote wykonywać musi. takie życie...
Zostaw swoją opinię o Stowarzyszenie Serce za serce - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Stowarzyszenie Serce za serce