logo Bakalland S.A.

Bakalland S.A.

Warszawa

Wywiadu udzielił:
Mariusz Kunda
Dyrektor HR i Administracji Bakalland S.A.
Z wykształcenia prawnik i ekonomista, karierę w biznesie rozpoczął w amerykańskiej firmie Praxair, pracował w szeregu polskich i zagranicznych spółek z sektorów FMCG; B2B; Farmacji, energetyki oraz w konsultingu. Interesuje się zarządzaniem strategicznym i zarządzaniem zmianą. Lubi wdrażać systemy motywacyjne i typu performance management. Uważa, iż mądrze zaprojektowany HR jest kreatorem wartości biznesowej.
Bakalland S.A.
Rok założenia: 1991
Adres:
ul. Fabryczna 5
00-446 Warszawa
Branże:
  • Produkcja
  • Sprzedaż
O firmie:
Początki firmy sięgają 1991 roku, kiedy to trzej przyjaciele ze studiów otworzyli firmę Uno Tradex. Firma zajmowała się wtedy głównie świeżymi owocami i warzywami. Późniejsze połączenia z Milpo i Fresco w latach 1997-1999, a później z firmą Profit pozwoliły na zdobycie umiejętności synergicznego wykorzystywania silnych stron przejmowanych firm. Połączenie z Fresco - szybko rozwijającym się importerem bakalii - dodało firmie skrzydeł. 11 grudnia 2006 roku spółka zadebiutowała na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Ze środków uzyskanych z emisji papierów wartościowych dokonała zaplanowanych akwizycji: spółka Solger - 2006r. i spółki: Mogo i Polgrunt - początek 2007r. Od 2015r. do Grupy Kapitałowej Bakalland dołączyła firma Delecta S.A.

Startowaliście na początku lat 90. w kawalerce mieszczącej się w bloku. Dziś Bakalland jest liderem rynku bakalii w Polsce. Jak wyglądała droga państwa firmy na sam szczyt?

W tej kategorii specjalizujemy się od 25 lat, a swoje doświadczenie i wiedzę ekspercką przekładamy również na inne segmenty – produkty śniadaniowe i batony musli. Początki naszej marki sięgają 1991 roku, kiedy powstała firma Uno Tradex, zajmująca się handlem świeżymi owocami i warzywami. Jednak już w pierwszej połowie lat 90. wyspecjalizowaliśmy się w bakaliach, a w kolejnych latach rozwijaliśmy się także dzięki przejęciom. Połączenie z Fresco - importerem bakalii - dodało nam skrzydeł. Pojawiło się wówczas wiele nowych produktów, a sprzedaż w 2000 roku sięgnęła prawie 60 mln zł. Wówczas postawiliśmy na markę BAKALLAND, co było strategicznie bardzo dobrym posunięciem. Kampanie out-door'owe i telewizyjne pozwoliły na dynamiczny wzrost udziałów rynkowych. W 2006 roku BAKALLAND S.A. zadebiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, a w 2015 roku do Grupy Kapitałowej Bakalland dołączyła firma Delecta S.A. - producent mieszanek ciast, deserów w proszku oraz kawy zbożowej Anatol. Źródłem sukcesu marki Bakalland jest jakość produktów. To kluczowy czynnik, za który doceniają nas konsumenci. Jako lider rynku bakalii jesteśmy także pionierem innowacji zarówno w zakresie oferty, jak i wdrażanych rozwiązań technologicznych.

Podejrzewam, że droga ta nigdy nie była łatwa. Jestem ciekaw, jakie przeszkody napotykała na swojej drodze Bakalland przez wszystkie lata swojej działalności?

Owoce, z których powstają nasze bakalie rosną w swoim naturalnym środowisku, poza granicami naszego kraju, stąd na ceny bakalii negatywnie oddziałuje efekt kursowy dolara do złotówki. Poza tym, niedobór surowca na światowych rynkach powoduje wzrost cen bakalii, który z kolei wpływa na rentowność branży. Ceny orzechów i innych surowców takich jak morele czy śliwki w ostatnich kilkunastu miesiącach znacząco poszły w górę. Obecnie podstawowe surowce w branży są na historycznie najwyższych poziomach. W pewnym momencie zdaliśmy sobie sprawę, że aby dalej dynamicznie się rozwijać musimy zainwestować w edukację naszych konsumentów w kwestii korzystania z naszych produktów. Bakalie kojarzyły się z okresem wypieków i potraw świątecznych, szczególnie tych bożonarodzeniowych. Wykonaliśmy dużą pracę, aby pokazać, że bakalie to dodatek do codziennych potraw, jak również świetna przekąska w ciągu dnia, jak i na spotkania z przyjaciółmi.

 

Jak ocenia Pan aktualną sytuację na rynku bakalii w Polsce, jest lepiej niż np. 10 lat temu?

Dzięki zwiększającej się świadomości żywieniowej co roku wzrasta popularność bakalii, jako zdrowej alternatywy dla słonych i słodkich przekąsek. Rynek orzechów i suszonych owoców znakomicie rozwija się w całej Europie, adresując potrzeby konsumentów w aspekcie pełnowartościowych produktów uzupełniających codzienną dietę. Jeszcze kilka lat temu w polskich domach korzystano z bakalii głównie podczas świąt, dodając je do ciast i tradycyjnych faszerowanych mięs. Dziś orzechy i suszone owoce jedzone są na co dzień jako przekąska w pracy, w szkole, w samochodzie, w kinie, a dodatkowo wraz ze wzrostem zainteresowania kuchniami świata – pojawiają się na naszych stołach w egzotycznych potrawach i nowatorskich zestawieniach. Rynek rozwija się także w aspekcie jakościowym – pojawiają się nieznane wcześniej bakalie z najdalszych zakątków świata, nowe mieszanki, a także np. w ofercie marki Bakalland produkty o ponadprzeciętnych właściwościach smakowych i wizualnych (Żurawina z sokiem z granatu, Orzechy włoskie Chandler, Złote owoce – miechunka peruwiańska).

W czym tkwi tajemnica dobrych bakalii?

Jakość bakalii to dwa podstawowe aspekty – pochodzenie oraz dbałość o bezpieczeństwo surowca. Przede wszystkim bakalie powinny być naturalnie suszone na słońcu w miejscu ich pochodzenia, dzięki czemu zachowują wszystkie wartości odżywcze oraz witaminy, a ich owoce są jędrne, duże, pełne naturalnego smaku i miąższu. Przykładowo Żurawina Bakalland jest suszona w całości na plantacjach w okolicach Bostonu w USA. To co konsument otrzymuje w opakowaniu, to cały, jędrny, pełen smaku owoc, a nie jedynie sucha skórka. Ocena surowców prowadzona jest na podstawie ustalonych specyfikacji, sprawdzamy czy smak, zapach, wielkość, barwa są właściwe. Trzeba umiejętnie dobierać plantatorów, należy badać atrybuty mające wpływ na bezpieczeństwo surowca, jak wilgotność czy aktywność wodna oraz ilość zanieczyszczeń. Okresowo wykonujemy badania w kierunku czystości mikrobiologicznej, zawartości mykotoksyn, metali ciężkich i substancji konserwujących. Należy także pamiętać, że właściwa rotacja stanów magazynowych gwarantuje, że na rynek trafiają tylko świeże surowce.

Polacy polubili, a może nawet pokochali bakalie. Za co Pana zdaniem doceniamy je najbardziej?

Doceniamy ich smak i jakość, a także wartości odżywcze. Od dłuższego czasu doceniamy je nie tylko w świątecznej kuchni, ale jako codzienne przekąski. Mocno rozwinął się rynek produktów śniadaniowych np. musli, owsianki instant czy batony zbożowe z dodatkiem bakalii.

Deklarujecie, że BAKALLAND to nie tylko smaczne i zdrowe bakalie, ale to przede wszystkim ludzie, których praca zdecydowała o tym, że spółka stała się potentatem rynkowym. Co cenicie państwo u swoich pracowników? Z jakimi ludźmi pan osobiście lubi pracować?

Cenimy zdolnych i zaangażowanych pracowników. Bardzo ważne, aby ludzie, którzy podejmują pracę podchodzili do niej z entuzjazmem i energią. Pozytywne nastawienie to dobra cecha do pracy w zespole, motywująca wszystkich uczestników projektu. Ważnymi cechami są także odpowiedzialność, wytrwałość i zorientowanie na cel. Właśnie z takimi osobami lubię pracować i osiągać sukcesy.

Podejrzewam, że rozwojowi państwa firmy towarzyszy wzrost zatrudnienia. Jakie kroki należy podjąć, aby dołączyć do państwa zespołu?

Do pracy w Bakalland można aplikować na trzy sposoby. Na stronie internetowej www.bakalland.pl, w zakładce kariera, można znaleźć aktualne oferty pracy. Formularz do aplikowania znajduje się pod każdym ogłoszeniem. Ogłaszamy także nabory na popularnych portalach rekrutacyjnych. Trzeci sposób to tzw. aplikacja spontaniczna, dzięki której można aplikować w każdej chwili, nawet jeśli nie posiadamy aktualnej oferty pracy. 

Jaką drogę przechodzi kandydat do pracy w państwa firmie?

Przede wszystkim musi trafić do nas życiorys zawodowy kandydata. Następnie po analizie aplikacji zapraszamy na rozmowę rekrutacyjną z działem HR, która trwa 40-60 minut. Podczas pierwszej rozmowy sprawdzamy umiejętności niezbędne na danym stanowisku. Na kolejnej rozmowie rekrutacyjnej, w której biorą udział najlepsi z najlepszych, spotkanie odbywa się z działem HR i z przyszłym szefem. Na tym etapie sprawdzamy wiedzę na temat pracy na danym stanowisku. Po przejściu procesu rekrutacyjnego udzielamy informacji zwrotnej.

 

Na jakie stanowiska rekrutujecie najczęściej?

Bakalland rozwija się bardzo szybko, ale jednocześnie w sposób zrównoważony, więc nasze rekrutacje obejmują spektrum stanowisk typowych dla dobrze zorganizowanej i dynamicznej organizacji FMCG. Posiadamy cztery zakłady produkcyjne: w Janowie Podlaskim, Łodzi, Włocławku i Osinie. W tych zakładach swoje kompetencje mogą rozwijać inżynierowie wielu specjalności związanych z technologią przetwórstwa żywności, procesami produkcji, ale i też automatycy, czy mechanicy. Centralne Operacje zasilają utalentowani logistycy i kupcy pracujący z zagranicznymi dostawcami. Otwartość na inne kultury, świadomość biznesowa i płynna komunikacja w językach obcych są tutaj podstawą. Nasze siły handlowe tworzą utalentowani sprzedawcy, którzy we współpracy z klientami czują się jak ryba w wodzie. Dział Marketingu zatrudnia osoby o wyjątkowym połączeniu kreatywności i talentów analitycznych. W naszej, Bakallandowej rzeczywistości świetnie odnajdują się zarówno osoby już doświadczone jak i absolwenci, którzy dopiero zaczynają swoją karierę zawodową.

Czym jeszcze, oprócz zaangażowania i pozytywnego nastawienia, powinna wykazać się osoba, która chce dołączyć do waszego zespołu?

Bardzo ważne jest, aby kandydat wykazał się również odpowiednimi umiejętnościami i wiedzą z zakresu danego stanowiska. Dzięki ciągłemu rozwojowi dajemy możliwość dołączenia do naszego zespołu kandydatom poszukującym swojego miejsca na rynku pracy. Szukamy ludzi otwartych na innowacje oraz nowości, zaangażowanych i kreatywnych.

Takie są wasze oczekiwania. To teraz odwróćmy sytuację. Proszę opowiedzieć o tym, co wy dajecie swoim pracownikom, z jakimi korzyściami, oprócz płacy, wiąże się praca w firmie Bakalland?

Nasza marka gwarantuje rozwój po stronie lidera rynku. To atut nie do przecenienia. Dajemy pracownikom możliwości do nauki i jasną ścieżkę kariery. Polityką naszej firmy jest promowanie i rozwój pracowników w ramach licznych szkoleń oraz system awansów wewnętrznych.

Deklarujecie, że atmosfera współpracy tworzy warunki do efektywnej pracy. Jaka atmosfera panuje w państwa firmie?

Jesteśmy firmą wyrosłą z biznesu rodzinnego - i to, co w rodzinie najlepsze - wzajemne wsparcie i zrozumienie stanowi podstawy kultury organizacyjnej marki BAKALLAND. Dbamy, aby nasi pracownicy byli otwarci na współpracowników budując koleżeńskie relacje i sprawiając, że praca jest nie obowiązkiem, a po prostu przyjemnością.

Co ze studentami, absolwentami szkół, którzy nie mają doświadczenia, ale posiadają zapał do pracy, czy organizują państwo jakieś staże i praktyki dla tych osób?

Posiadamy dwa rodzaje programów praktyk. Pierwszy „Program Kariera” jest to prestiżowy program płatnych praktyk organizowanego przez Polską Radę Biznesu. Aplikować do niego mogą studenci i absolwenci, którzy nie ukończyli 30 roku życia. Kolejna edycja rozpocznie się w marcu 2016 roku. Drugi to „Przepis na karierę”, będący płatnym programem stażowym prowadzonym przez Bakalland. Staż daje szansę uczestnikom na zatrudnienie w czołowej firmie na rynku spożywczym. Aplikować można już teraz, czyli od listopada obecnego roku.

Czym praca w tej branży może zaskoczyć osobę, która dopiero zaczyna swoją karierę?

Mało kto wie, że istnieje aż 60 różnych rodzajów bakalii. Ten fakt bywa na wstępie bardzo często zaskakujący.

I na koniec proszę powiedzieć kilka słów o waszych planach na przyszłość. Jakie cele sobie wyznaczyliście?

Bakalland i Delecta to dwie bliskie Polakom marki, których oferta z jednej strony realizuje potrzeby kulinarne, z drugiej zaś – inspiruje i wyznacza nowe trendy. Cały czas inwestujemy w rozwój i jakość bakalii. Rozszerzanie portfolio produktów adresujących potrzeby naszych klientów, a także ekspansja na nowe rynki są celami, które realizujemy nieprzerwanie od ponad 25 lat z pasją i energią.