brak logo

Tukaj Mapping Central Europe Sp. z o.o.

Warszawa

Opinie o Tukaj Mapping Central Europe Sp. z o.o.

paszportyzujący 2014-07-28 20:45
Oczywiście że nie ma sensu - po roku jest się w tym samym miejscu bez możliwości rozwoju, zarabiasz jeszcze mniej niż na początku jeżeli to możliwe w ogóle (dzięki normom które można wyrobić ale kosztem nadgodzin i czasu prywatnego poświęconego w domu, więc masz wybór: albo paszportyzujesz 160 h i płacą Ci za 128 h albo robisz nadgodziny i płacą Ci wtedy jak za 160 h. Szkoda zdrowia oraz czasu - lepiej zająć się budowaniem kariery gdzie indziej bo tu za poświęcenie i dobre chęci nikt Cię nie doceni, co najwyżej wychodzisz na frajera i dasz się wycisnąć jak cytrynka aż w końcu dochodzisz do wniosku, że nie warto się starać i szukasz czegoś innego:)
początkujący 2014-07-29 01:00
A mógłbyś powiedzieć jaką masz stawkę godzinową ? i jaki jest zakres obowiązków osoby zajmującej się paszportyzacją? Na czym ta cała paszportyzacja polega?

Mógłbyś opisać swój dzień w pracy?
paszportyzujący 2014-07-30 21:46
Stawki godzinowe paszportyzujących są zróżnicowane w zależności od tego na co umówiłeś się na rozmowie i wahają się w granicach 10-16.5 zł/h. Jednakże na okresie próbnym (który teoretycznie ma trwać 3 miesiące a praktycznie trwa rok)uzyskanie stawki większej od 14 zł graniczy z cudem. Standardowo masz na początek 10-12.5 zł (czyli tak przez kilka miesięcy aż uda Ci się dostać do szefa i to zmienić a nie jest to łatwe:) trzeba mieć duuuużo cierpliwości i nie dać się zbyć). Dzień z życia paszportyzującego polega na klepaniu w klawiaturę ile tylko refleks pozwoli żeby jak najwięcej kilometrów sieci wprowadzić. Przez cały dzień jak automat przeklepujesz bezmyślnie dane z dokumentacji dot. nN (i tak nie masz czasu na jakieś myślenie i zastanawianie się), która na pierwszy rzut oka nie ma ładu i składu, ale z czasem dopatrzysz się tam jakiejś logiki oraz ze zdjęć w których niekiedy trudno dopatrzyć się jakiejś logiki.A kiedy już skończysz stację to pojawiają się zmiany ustaleń i poprawiasz za darmo. A potem stacja wraca od klienta i nagle okazuje się jak należało to poprawnie wprowadzać (oczywiście wcześniej nikt nie był w stanie tego ustalić). I tak przez kolejne pól roku szlifujesz swoje stacje hobbistycznie i gratisowo w domu albo po godzinach. A jak jakimś cudem wyrobisz normę to jest ona w kolejnym miesiącu podnoszona. Na danych wprowadzonych przez paszportyzującego potem pracuje cały dział począwszy od kontroli poprzez importy i odbiory, ale cała odpowiedzialność spada na najniższy szczebel w tej hierarchii tj. paszportyzujacego. Więc jest to dość niewdzięczne zajęcie, z resztą najgorzej (bo akordowo) opłacane.
początkujący 2014-07-31 22:07
Dzięki wielkie. Powiem szczerze, że mnie zniechęciłeś i nie będę do nich aplikował.
Przeglądając ofertę pracy widziałem, że wymagają SEP myślałem, że jest to dobra praca dla kogoś kto interesuje się elektroenergetyką i ma w tej pracy możliwość poszerzenia swoich kompetencji, a także możliwość ewentualnego awansu.

Z tego co napisałeś wynika, że do pracy nie jest potrzeba żadna wiedza techniczna (mimo, iż coś takiego mieli w wymaganiach), ponieważ jestem osobą młodą, dlatego liczyłem, że może u nich uda mi się zdobyć jakąś wiedzę i ciekawe doświadczenie związane z elektroenergetyką, ale przyznam, że mnie rozczarowałeś skoro cała praca sprowadza się do klepania danych do komputera i to jeszcze za nie rewelacyjne pieniądze.
Zdrowy rozsadek 2014-08-02 08:40
Pracuje w tej firmie już kilka lat i ten studencki lament który tutaj czytam nie ma nic wspólnego z obiektywizmem i profesjonalnym podejściem do kariery zawodowe.Większość osób które tutaj się wypowiadają to studenci który rozpoczynają swoja pierwszą pracę.Osoby te muszą sobie uświadomić ,że praca zawodowa to już NIE STUDIA na których można było odwalić byle jak laborke lub zarznąć rozwiązanie od kolegi by dostać zaliczenie. W pracy trzeba robić DOBRĄ robotę!

Jeżeli kolega PASZPORTYZUJĄCY pisze cytuje „Przez cały dzień jak automat przyklepujesz bezmyślnie dane z dokumentacji dot. nN” to ja się NIE dziwię ,że potem ma problem i taką pracę MUSI poprawiać. Jeżeli ktoś wyłącza swój mózg podczas pracy to jak może oczekiwać, że jego praca zostanie zaakceptowana przez kontrole czy klienta. To jakby zbudował wybrakowany samochód bez silnika, kół i dziwił się,że nikt nie chce go kupić.

Następna niezrozumiała bolączka o której pisze „paszportyzujący” to ,że pracował ciężko ale wypracował tylko połowę tego co jego koledzy i dziwi się,że jego pensja jest niższa o 20%. Ale to jest właśnie logiczne! Jeżeli w sklepie kupujesz pudełko w którym miało być 10 batoników a jest 7 to płacisz tylko za siedem. A może „paszportyzujący„ tego nie zauważa.

Faktem jest, że aby dostać podwyżkę to trzeba być cierpliwy bo najpierw trzeba zdobyć wiedzę i umiejętność pracy w profesjonalnym zespole.
Kryterium podwyżki to nie czas przesiedziany w robocie to efekt pracy!

Komentarz „suszek” dotyczący mercedesa to taki przejaw podstawowych braków w wiedzy w zakresie finansów. Bo chyba każdy kto prowadził kiedykolwiek działalność gospodarczą wie,że w firmie nie kupuje się samochodów za gotówkę tylko bierze się leasing.

I na koniec jeżeli kolega „Początkujacy” czytając to forum dochodzi do wniosku, że do pracy w paszportyzacji która polega na budowie logicznego przebiegu sieci elektroenergetycznej na bazie której bę
Zdrowy rozsadek 2014-08-02 08:45
I na koniec jeżeli kolega „Początkujacy” czytając to forum dochodzi do wniosku, że do pracy w paszportyzacji która polega na budowie logicznego przebiegu sieci elektroenergetycznej na bazie której będą realizowane prace eksploatacyjne w dużej firmie NIE WYMAGANA JEST ŻADNA WIEDZA TECHNICZNA to gdzie tutaj na tym forum jest rzetelność i obiektywność?.


W tej firmie podobnie jak ja pracuje około 50 osób ze stażem większym niż 5 lat. Jak moglibyśmy przeżyć te 5 lat w takich warunkach jak tutaj opisujecie
mając kredyty hipoteczne i dzieci? Brakuje tutaj logiki a jest tylko lament niedojrzałych dzieciaków.

uderz w stół, a... 2014-08-02 12:56
Uderz w stół, a nożyce się otworzą... Witamy na gowork szanowne grono kierownicze TMCE. Cieszę się, że tutaj wypowiedziałeś, zdrowy rozsądku. Może po przeczytaniu tych wszystkich opinii, coś się w waszej firmie zmieni, chociaż w to szczerze wątpię.

Nawiązując do twoich wypowiedzi:
- nie wiem, co i w jaki sposób studiowałeś, ale ta wypowiedź świadczy źle tylko o tobie; nie każdy student, to krętacz, oszust, czy leń, jakby to można wywnioskować z Twojej wypowiedzi...

- co do podwyżek, to się wypowiadać nie będę; mamy zupełnie inne doświadczenia - może jako osoba znajdująca się u u góry "łańcucha" otrzymujesz wysoką pensję i możesz liczyć na okresowe podwyżki płacy; ja mam zupełnie inne doświadczenia. dalsza polemika jest zbędna.

- samochód kupiony na leasing, czy na kredyt sam się nie spłaci. jak mi ktoś mówi, że nie dostajemy pieniędzy, bo ich nie ma, to rozumiem, że ich nie ma; równie dobrze zamiast kupowania samochodu za grube setki tysięcy, mogliście wziąć kredyt i wypłacić zaległe wynagrodzenia swoim pracownikom, których, jak można wywnioskować z twojej wypowiedzi, tak bardzo szanujecie i o nich dbacie.

- piszesz, że wypowiadają się tutaj głównie studenci; jak widać z ich wiadomości, są to osoby, które realizują projekt inwentaryzacji/paszportyzacji majątku sieciowego grupy TAURON; nie ma się, co dziwić, skoro zatrudniacie praktycznie tylko takie osoby; napisz nam tutaj, jaki jest procentowy udział ludzi po 30'tce pracujących przy tym projekcie; podziel się również informacją, ile osób w przeciągu roku przewinęło się przez firmę i ile osób pracuje obecnie; przypominam, że cały czas mówimy o projekcie paszportyzacji/inwentaryzacji, bo jest on tematem przewodnim tutejszych komentarzy.

- kwestia norm i ich nie spełniania; przeczytaj sobie wypowiedzi jeszcze raz; narzucone wygórowane normy są nie do zrealizowania w NOMINALNYM czasie pracy; za wszelkie nadgodziny, czy pracę w w
uderz w stół, a... 2014-08-02 12:58
- kwestia norm i ich nie spełniania; przeczytaj sobie wypowiedzi jeszcze raz; narzucone wygórowane normy są nie do zrealizowania w NOMINALNYM czasie pracy; za wszelkie nadgodziny, czy pracę w weekendy nie płacicie, a tylko tak można te normy spełnić.

- co do "klepiania" danych ze zdjęć, czy dokumentacji do oprogramowania, to nawet małpa by się tego nauczyła; do takiej pracy nie trzeba mieć nawet wykształcenia; wystarczy szybkie przeszkolenie i może to robić każdy.

Ja na koniec napiszę, że cała ta wasza firma nadaje się do zgłoszenia do Inspekcji Pracy. Ciekawe, czy po kontroli dalej byście się tak zachowywali i zakłamywali rzeczywistość.

Nie ma sensu się tutaj więcej wypowiadać. Gdybyście byli w porządku, to te temat byłby prawdopodobnie pusty. Komentarze są tutaj dodawane od miesięcy, co tylko świadczy o waszym stosunku do pracownika, którego można zastąpić kolejnym studentem "który rozpoczyna swoja pierwszą pracę".
ooo 2014-08-03 15:13
Trochę racji w tym co pisze "Zdrowy rozsądek" jest:
- w pracy (jakiejkolwiek) trzeba robić swoją robotę dobrze
- podwyżka powinna być za efekty pracy
No i to by było na tyle.
Firma nie dość, że zatrudnia studentów to jeszcze im źle bo Ci ośmielają się narzekać na warunki. Kierownictwo powinno również spróbować swoich sił w inwentaryzacji/paszportyzacji a nie założyć jakąś ilość kilometrów na godzinę, przemnożyć przez liczbę godzin w miesiącu i na tej podstawie ustalić normę do wyrobienia. Być może gdyby sami mieli na koniec miesiąca dostać 1700 zł, odliczyć z tego ZUS i podatek to doszliby do wniosku, że coś może rzeczywiście jest nie tak. Sugestie pracowników odnośnie obecności kogoś z kierownictwa w terenie, żeby naocznie sprawdził z czym to się je, kończyły się fiaskiem.
Dodatkowo obniżanie stawek za przepracowany już czas, teksty typu "jak się nie podoba to droga wolna", niepewność wypłat co do terminu i wysokości, powodują, że dla tych strasznych studentów o "obiektywizmie i profesjonalnym podejściu do kariery" nie może być mowy.
Dodatkowo przy pracy akordowej pracownik skupia się na tym, żeby wyrobić normę miesięczną a nie żeby to co zrobi było perfekt. Tym większa frustracja w sytuacji kiedy widzi, że on jednak stara się robić wszystko dokładnie, schodzi mu z tym dłużej, nie wyrobi normy i dostanie dużo niższą pensję od kogoś kto bezrefleksyjnie przeklepie dane i normę wyrobi.
Jakiegoś wykształcenia nie trzeba mieć żeby tu pracować - włączyć komputer większość ludzi potrafi a jak ktoś wie czym jest Excel to z pewnością poradzi sobie z wpisywaniem do odpowiednich rubryk wszelakich numerków z dokumentacji.
Najprostszym rozwiązaniem ale pozostającym w sferze snów byłoby danie każdemu umowy o pracę z określonym zakresem obowiązków, wynagrodzenie tyle i tyle. Skończyłyby się lamenty, że normy takie, że stawki są zmieniane co chwilę, że urlopu 10 dni, że coś tam innego. Robis
formerworker 2014-08-03 22:54
Jako "głupi student", który miał okazje popracować w tejże jakże przyjaznej firmie, niestety musze zgodzić się z przedmówcami, z grupy "głupich, niewdzięcznych studentów". W zasadzie nie ma co tutaj wiecej dopisywać, przedmówcy wpisali właściwie wszystko. Po to zapiepszasz od zmieszchu do świtu i w soboty, żeby na końcu po czasie obniżyli Ci stawki za już przepracowany okres, bo zarobi byś za dużo. Ta praca i jej zasady to jedna kpina. Dokładność, logika i zaangażowanie działa tylko na twoją niekorzyść. Jak chcesz cos zrobić dobrze, to wyrabiasz połowę tego, co robią ludzie którzy maja jakość pracy gdzieś, więc w efekcie zarabiasz połowę mniej, w efekcie nauczysz się, że im bardziej ściemniasz i odstawiasz manianę, tym lepiej zarabiasz. Dobre.
Szefostwo oderwane totalnie od otaczającej rzeczywistosci, zdaje się żyć w innym wymiarze czasu i przestrzeni, kierownik nie mający totalnie pojecia co dokładnie robią podlegajacy mu pracownicy (nie widział chyba nigdy pracy w terenie na oczy), usilnie twierdzący, że zza biurka wie lepiej jak pracujemy, niż my sami. Nie wspomnę o tym, że nikt nie pomyslał, że do pracy przy urządzeniach elektrycznych pasowało by mieć badania lekarskie: ale przecież z zasad umowy o dzieło, a jakże wynika, że powinienłeś zrobić badania samemu, czego nikt nie pilnuje, ani o tym nie informuje (sie dowiedziłem przypadkiem od zanjomego). W razie wypadku bez konsekwencji szefostwo powie Ci, "nie znamy sie". Nie wspomnę o jednoosobowym przeprowadzaniu czynnosci takich jak otwieranie skrzyń w stacji trafo, czy złącz, co jest sprzeczne z zasadami pracy zakładu energetycznego (takie czynnosci pracownicy Tauronu wykonują przynajmniej we 2 osoby). Jednoosobowo wolno prowadzić tylko oględziny wzrokowe sieci bez otwierania urządzeń. Ale przecież niech to robi student bez badań i to samemu, jak sie spali to jego wina, bo sam sobie nie zrobił badań. Nie wspomnę, że szkolenie z pracy ze złaczami trwało 30 minut i polegało na
formerworker 2014-08-03 22:56
Jednoosobowo wolno prowadzić tylko oględziny wzrokowe sieci bez otwierania urządzeń. Ale przecież niech to robi student bez badań i to samemu, jak sie spali to jego wina, bo sam sobie nie zrobił badań. Nie wspomnę, że szkolenie z pracy ze złaczami trwało 30 minut i polegało na otwarciu jednego złacza przez jedną osobę, a niestety sporo zatrudnionych osób miało mizerne obycie/pojęcie o pracy z urządzeniami energetycznymi. Efekty tej pracy, oraz cała ta firma i jej usługi, wśród osób bardziej zaznajomionych z tematem budzą politowanie pomieszane z pogardą i śmiechem. Ale nawet koniec końców nie żałuję, że tam pracowałem, przynajmnie zobaczyłem co to znaczy prawdziwy burdel, chamstwo, cwaniactwo, wyzysk, krótkowzrocznosc i głupota. A kupienie drogiego mercedesa (g. mnie obchodzi na jakich zasadach, to nie jest auto za 30 tyś zł i samo sie nie spłaci) gdy pracownicy czekają tygodniami na obcietą wypłątę to taka tylko wisienka na torcie, dekorujaca całokształt tej firmy. Potencjalni kandydaci, omijać szerokim łukiem!
takietam 2014-08-07 09:32
Panie 'zdrowyrozsadek' ciężko się zgodzić z czymkolwiek co napisałeś. To nie jest studencki lament(przynajmniej 90% osób). To są fakty - wiem, że ciebie to boli jako pewnie kierownika ale musicie to przyjąć na klatę i zacząć coś zmieniać.

'W pracy trzeba robić DOBRĄ robotę!' powiedz mi jak robić 'dobrą robotę' jak:
1. Większość ustaleń zmienia się z tygodnia na tydzień - kierownictwo najczęściej nawet o nich nie informuje dopóki to jakoś przypadkiem nie wyjdzie i to jest wasza wina(no i oczywiście trzeba to zmieniać za free bo przecież 'nie możemy wam płacić za robienie ciągle tego samego' albo 'to już było zapłacone więc w czasie wolnym to poprawcie')
2. Kierownictwo w większości samo nie ma pojęcia jak co robić(no jest jeden co wie o co w tym projekcie chodzi - reszta 'nadzoruje' czyli zazwyczaj miesza tak, że nikt nic nie wie)

Macie taką rotację, że przez kasy w McDonaldzie przewija się mniej ludzi - w jaki sposób chcecie kontynuować projekt jak co chwile przychodzi ktoś zielony i trzeba go szkolić - po 3 miesiącach jak zobaczy jak firma funkcjonuje to ucieka i znów musicie szkolić kogoś nowego(i tak w kółko).

Dziwisz się, że paszportyzujacy napisał "Przez cały dzień jak automat przyklepujesz bezmyślnie dane z dokumentacji dot. nN" a jak masz to robić jak robisz na akord? Więc to ile zarobisz zależy od tego ile wklepiesz danych do paczki. Kto o zdrowych zmysłach będzie siedział i poważnie analizował dokumentacje jak czas leci a z nim uciekają pieniądze? Dajcie ludziom uczciwie zarobić a nie cały czas podejrzenia, podnoszenie limitów i pretensje że słabo w tym miesiącu. Wyliczacie sobie jakieś normy z dupy na podstawie excela kierownika projektu i uważacie, że jest ok.

To w jaki sposób wychujaliście inwentaryzujących w terenie to się nadaje na sprawę w sądzie. Zmienianie stawki godzinowej WSTECZ?! Co to ma w ogóle być, chcieliście zmienić stawkę trzeba to było zrobić od następnego
takietam 2014-08-07 09:36
To w jaki sposób @$#% inwentaryzujących w terenie to się nadaje na sprawę w sądzie. Zmienianie stawki godzinowej WSTECZ?! Co to ma w ogóle być, chcieliście zmienić stawkę trzeba to było zrobić od następnego miesiąca dając czas tym którzy się z tym nie zgadzają na zmianę pracy ale przecież ta firma nie może być w porządku w stosunku do pracownika więc zrobiliście po swojemu :)(szkoda tylko chłopaków bo ci co się najbardziej starali stracili nawet 600-800 zł z powodu zmiany stawek - jest na to dobre słowo ZŁODZIEJSTWO).

Kolejna sprawa to dyrektor, jego manipulacje i krętactwo. Spróbuj się z nim umówić na spotkanie to będzie co chwile przekładał bo pewnie tak go nauczyli na kursie z manipulowania pracownikami. Nawet jak się do niego dostaniesz to będzie ci obiecywać gruszki na wierzbie, projekty zagraniczne, podwyżkę, normalne umowy i nie wiadomo jaki rozwój w firmie - a co się później okazuje? Podwyżka, którą sobie wywalczyłeś zostaje obniżona bo 'niestety tyle mógł dla ciebie zrobić', umowy nigdy nie dostaniesz, projekty zagraniczne to jedna wielka ściema a firma kasy na wypłaty nie ma(nawet jak dostanie bańkę[1mln] z projektu to po miesiącu tego nie ma).
same_klamstwa 2014-08-08 19:02
"W tej firmie podobnie jak ja pracuje około 50 osób ze stażem większym niż 5 lat. Jak moglibyśmy przeżyć te 5 lat w takich warunkach jak tutaj opisujecie
mając kredyty hipoteczne i dzieci? Brakuje tutaj logiki a jest tylko lament niedojrzałych dzieciaków."

No tak, to teraz powiedz to wszystkim tym którzy dopiero co zaczynają prowadzić działalność, nie zarabiają tak dobrze jak ty i twoi współpracownicy z dłuższym stażem i chcą się usamodzielnić(jakiś kredyt na własne 4 kąty czy samochód). No jak? Tu nawet nie chodzi o wysokość wypłaty tu chodzi o brak regularności wypłat. Bo ZUS nie będzie czekać, US podobnie - tam co miesiąc trzeba odprowadzać sporo kasy a skąd masz ją mieć jak zarabiasz 2000-2,200 zł brutto i musisz za to wytrzymać 2 miesiące? Już ci szybko podliczę:(na preferencyjnej stawce zus)
-430zł ZUS x2 czyli 860zł
-ok 200-250zł zaliczki na podatek do US x2 czyli 400-500zł

Samych tylko kosztów prowadzenia DG mamy więc 1260-1360zł! Czyli pozostaje niecały tysiak na 2 miesiące życia. Gdzie jakieś opłaty za mieszkanie, gdzie jedzenie, gdzie dojazdy? A jak ktoś ma małe dziecko i żonę na utrzymaniu(a byli tacy) to co ma zrobić?

Teksty o awansie za ciężką pracę można między bajki włożyć. Zdecydowana większość pracowników umie tylko jedno: klikać. Rysować z orto budynki, działki, domki i inne pierdoły. Ci co cokolwiek potrafią mają po 10 lat doświadczenia w tej firmie...tylko niestety w porównaniu do zdobytej wiedzy to tak mniej więcej pół roku w normalnej firmie gdzie zajmujesz się specjalistycznymi projektami.

Firma zdecydowanie na minus, nie polecam nikomu kto chce zostać jakimkolwiek specjalistą.
geo 2014-08-12 12:34
a jak jest z pracą dla geodetów? z tego co wnioskuje to chodzi tu o tą paszportyzację, ale ja nie mam zielonego pojęcia na temat pradu-są jeszcze jakieś inne działy typowo geodezyjne gdzie moznaby się zaczepić?
rudzik 2014-08-13 08:33
@geo - niestety raczej nie ma takiej opcji..

W TMCE jest dział fotogrametrii ale jest to na tyle zamknięta grupa, że nie ma opcji tam wejść.
Poza tym jest jeszcze dział "GIS" który z gisem ma chyba niewiele wspólnego tak naprawdę...
A klasyczna geodezja? nie ma.
fdododks 2014-08-15 22:05
W innych działach jest lepsza organizacja pracy i zarządzanie zespołem, nikt aż tak nie narzeka, problem dot. osławionej tutaj paszportyzacji, ale niestety przyjmują obecnie tylko do paszportyzacji bo im się pali z projektem i brakuje rąk do "klikania". Każdy kto może to się ewakuuje, w przeciągu 5 tygodni zwolniło się 5 pracowników z ponad rocznym stażem, większość szuka nowej pracy-to o dziale paszportyzacji świadczy najlepiej-nie życzę nikomu pracować na tych warunkach, chyba że nie ma już wyjścia...ale na kasie w Carrefourze zarobiesz lepiej i pod mniejszą presją:)
byly pracownik 2014-08-20 11:19
pracowałem w tej firmie kilka lat temu, kiedy jeszcze o paszportyzacji nie sniło się nawet filozofom, a firma robiła proste projekty blizsze geodezji i prawdziwej fotogrametrii. dzis dziekuje sam sobie ze odszedlem. atmosfera wsrod pracownikow fajna, ale opoznienia w wyplatach i zarzadzanie zasobami ludzkimi wolalo o pomste do nieba. zwlaszcza jeden bezradny kierownik utkwil mi w pamieci, litosciwie pomine jego nazwisko, ale imie mial jak ssak z rodziny jeleniowatych. moze sie juz wyrobil, ale wtedy to byl taki smieszny chloptas biegajacy w kolorowych sportowych butach, nie wiem, moze chcial byc szybciej ze swoimi skargami u dyrektora.
jeleń 2014-08-20 18:34
no to nic się nie zmieniło - projekt paszportyzacji/inwentaryzacji majątku sieciowego funkcjonuje jak auto z kołami i silnikiem co prawda ale bez kierownicy:D zresztą komentarze powyżej ukazują to najlepiej
daniel 2014-08-20 20:14
To mowicie, ze prezes rysiu ochódzki kupil sobie nowego merca? No typowe dla polskiego nowobogackiego buractwa. Lubu dubu, lubu dubu, niech nam zyje prezesz naszego klubu, nieeeeech zyje nam. I jego pupil mariuszek.
tukaj-tam-nie-pukaj 2014-08-27 15:31
Jako były pracownik (Kraków), w osławionym wszem i wobec dziale paszportyzacji, potwierdzam poniższą wypowiedź:

"Fakt 1 - płacą, ale grosze i to z opóźnieniem 2-3 miesięcznym
Fakt 2 - wynagrodzenie uzależnione od wyników (akord), jak wyjdzie za dużo, to zmieniają stawki
Fakt 3 - wygórowane normy miesięczne, nie do spełnienia w 8-godzinnym czasie pracy
Fakt 4 - bardzo duża rotacja pracowników
Fakt 5 - zadowolenie wśród pracowników bardzo niskie - nie znam osoby, która by nie szukała innej pracy
Fakt 5 - bałagan - liderów kilku, każdy ma inne zdanie i inne wymagania
Fakt 6 - wszystko na tzw. gębę - niby umowa podpisana, ale w ręcę jej nikt nie ma - konsekwencją jest to, że robią, co chcą
Fakt 7 - konieczność posiadania działalności gospodarczej"

Chaos, dezorganizacja, chamstwo i pensje uwłaczające godności człowieka.
Jak sobie przypomnę, to bardzo cieszę się ze swojej rezygnacji.

Do potencjalnych pracowników: dział paszportyzacji omijajcie szerokim łukiem, bo szukają tylko naiwnych! Podejrzewam, że wraz z upływem czasu będzie podobnie w pozostałych. W ostatnim czasie zwolniło się dużo osób (Kraków), także chyba nic się nie zmieniło i nie zmieni. Firma wyznaje zasadę: każdego pracownika jesteśmy w stanie zastąpić skończoną liczbą studentów, w dodatku pracujących za śmieciowe pieniądze, na b. kiepskich warunkach... Szczerze? Praca na stacji benzynowej bardziej się opłaca, bo przynajmniej nie trzeba siedzieć za darmo po godzinach, a obowiązki są jasno ustalone:)

Z pozytywnych rzeczy pozostały chyba tylko znajomości z fajnymi ludźmi i to by było na tyle.. :) Tylko dzięki temu wystawiam ocenę: mierny.
geo 2014-08-28 08:43
dzięki za pomocne fakty - udało mi się już znaleźć inna pracę, ale opinie były przydatne bo jednak nie zdecydowałem się złożyć cv
student 2014-10-16 12:01
Witam,
Minęło już trochę czasu od ostatnich wpisów. Obecnie oddział w Warszawie poszukuje nowych pracowników do aktualizacji EMUiA. Czy warto tam iść?? Czy w pozostałych działach też obcinają stawki itd jak w dziale paszportyzacji???
mm 2014-10-20 17:43
dołączam się do pytania. bo widze, że opinie są masakryczne..
anonim 2014-11-01 20:03
Pozdrowienia dla Sebastiana:)
Gadim - podpisywanie umów co miesiąc był taki temat By uniknąć zaniżania stawek ale kierownictwo nawet nie chciało o czymś takim słyszeć
Z TMCE jest tak jak zarobisz 3500 to ci zminią stawki tak byś 2500 nie przekroczył jak zarobisz 1000 to też nie podwyższą.
Firmy nie polecam
studenci geodezji 2014-11-10 17:08
Witam
Mam pytanie. Jak to jest że nie macie kopii umowy? Jak można się na to zgodzić. Zapraszam do dyskusji na facebook
Może razem uda nam się coś zmienić... Na początek możemy zmniejszyć ryzyko padnięcia ofiarą łakomych na zysk firm. Zapraszam do polubienia, udostępniania, zapraszania znajomych i wyrażania opinii
Walczmy o swoją przyszłość! Stop umowom śmieciowym!
https://www.facebook.com/stopwyzyskowiwgeodezji?notif_t=page_new_likes
Mamy poparcie Stowarzyszenia Studentów Politechniki Warszawskiej Geoida
Szkoda gadać 2015-04-10 23:42
Za chwilę minie 10-ty kolejnego miesiąca. Do tej pory nie otrzymaliśmy pełnego wynagrodzenia za miesiąc marzec! Pensje wypłacają w nieterminowych ratach, bez jakiegokolwiek uzgadniania tego z pracownikami. Kombinatorstwo i krętactwo na każdym kroku. Każą zakładać działalności, żeby czasem kierownictwu na rachunku się mniej nie pokazało. Prezes to chyba tu tylko przychodzi, żeby sprawdzić, czy mu miliony z konta nie pouciekały...

Akord, głodowe pensje, wypłaty na widzi-mi-się. Rotacja pracowników jest na takim poziomie, że człowiek przestaje zapamiętywać twarze, nie wspominając już o imieniu, czy nazwisku. Tak w skrócie można podsumować tą firmę-kogucik.

"Tukaj, tam nie pukaj" - dowcipne, ale jak trafne stwierdzenie!
Rozdrażniona 2015-06-24 16:40
Niestety i ja jestem zmuszona do wyrażenia negatywnej opinii o tej firmie. Mija kolejny miesiąc mojej pracy w TMCE i znowu są problemy z wypłatami... O terminowości wypłat można niestety zapomnieć. Każdy tutaj z utęsknieniem wypatruje pieniędzy, jak Mikołaja w grudniu, z tą różnicą, że Mikołaj się nie spóźnia, a jak przyjdzie, to z miłą niespodzianką. Przy wypłacie w TMCE można się jedynie dodatkowo rozczarować znacznie niższym wynagrodzeniem niż było to ustalane...

ZDECYDOWANIE ODRADZAM JAKĄKOLWIEK WSPÓŁPRACĘ Z TMCE!!!
Anonim 2015-11-02 14:33
Witam.
Pracuję w tej firmie i szukam czegoś innego. NIE POLECAM tej firmy. Opóźnienia z wypłatami. Dla nich liczą się kilometry. Robisz wolniej, a dokładniej- Źle! Robisz szybciej i mniej dokładniej - Źle! Dodam więcej, jesteś pośpieszany z kilometrami, zrobisz źle swoją stacje/paczkę zostajesz po godzinach i je poprawiasz za darmo! Odradzam Skierniewice! Szefowa ma swoje humorki
Anonim 2015-11-02 23:13
humorki...:) szukaj i to jak najszybciej, nawet kierownik opuscil juz ten tonący okret, zapomnales jeszcze wspomniec o kontrolujacej paczki monice ktorej najpierw trzeba wyjasnic braki w jej wiedzy zeby zaakceptowala stacje, zenada
Anonim 2015-11-03 08:21
Zgadzam się z moimi poprzednikami i wyjaśniam sytuację. Kiedyś jak paczka poszła do kontroli np do Andrzeja (już nie pracuje) miał uzasadnione uwagi, Jego uwagi można było poprawiać w ciemno bo Andrzej miał ZAWSZE racje. Teraz jest na tym stanowisku pani Monika która daje złego uwagi do paczki, każe poprawiać dobre paczki. Firma jest na takim etapie że kontrolujący sprawdza źle Twoją paczkę, a Ty sprawdzasz kontrolującego i mu tłumaczysz dlaczego tak, a nie inaczej, oczywiście w większość osoba paszportyzująca ma racje. Jeśli paczka była ponad miesiąc na zakończonych to nawet się nie pamięta dlaczego zrobiło się tak, a nie inaczej i znowu wałkowanie dokumentacji itp po godzinach za darmo! Tak to się ciągnie takie bezsensowne poprawianie aż paczkę przejmie Michał S. Później masz swoje statystyki ile razy paczka wróciła.
Jeśli szkoda Wam nerwów to omijajcie szerokim łukiem.
Anonim - ten trzeci 2015-11-03 19:46
Anonimy powyżej, nie powinniście się dziwić, że tak ta atmosfera wygląda. Czego się można było spodziewać, gdy na stanowisko Kontrolującego przyjęli dziewczynę, która nie miała bladego pojęcia o tej pracy, a "fachu" uczyła się razem z osobami, które później kontrolowała (sprawdzała ich pracę)...

Każdy rozsądniej myślący szybko ucieka z tej firmy, co zresztą było już tutaj wielokrotnie napisane i co, jak widać, nie zmieniło się na przestrzeni ostatnich miesięcy.
anonim 2015-11-04 10:34
A czy terminowość wypłat uległa jakiejś poprawie? Duże są poslizgi? Sporo ludzi znów szukaja.
Anonim 2015-11-04 22:24
Zapytaj ludzi z Warszawy czy dostali już kasę za sierpień...
anonim 2015-11-04 23:08
warszawa ma pozniej placone? nie kumam
Anonim 2015-11-05 19:06
Wszyscy mają później płacone, niekiedy było to z opóźnieniem ok. 2 miesięcy.
Można zrozumieć chwilowe kłopoty z płynnością finansową ale taka informacja powinna być przekazana drogą oficjalną przez kierowników bądź dyrektorów i z odpowiednim wyprzedzeniem. A w tej firmie cały czas trzeba się dopytywać i dopominać swoich pieniędzy.
Firma generalnie ma największy problem z organizacją i zarządzaniem zespołem. Wszystko przelicza się na akord co nigdy nie idzie w parze z jakością.
skanerka 2015-12-02 21:05
głowa boli! pracuję dla tej firmy dopiero jakies 3 tyg, i jestem w szooku. co prawda nie musiałam zakładać DG , i poprostu skanuję, ale czy ktoś może mi powiedzieć czy sytuacja będzie taka sama??!!Czy ktoś pracował dla tej firmy właśnie przy skanowaniu? boję się, że wale 9 godz dziennie, na umowie o dzieło i nie dostanę za to zapłaty?????
Pytam 2016-01-07 17:09
Witam, czy coś w Nowym Roku zmieniło się na lepsze, czy dalej sytuacja woła o pomstę do nieba?
nel 2016-03-15 11:46
Strasznie nierzetelna firma. Wysłałam cv, poszłam na rozmowę, dostałam maila, że się dostałam. I co? I nic. Miała być praca od stycznia, potem od połowy stycznia, a jak w końcu zadzwoniłam to usłyszałam, że oni nie wiedzą kiedy. Szkoda sobie zawracać głowę.
? 2016-04-14 10:05
Pojawiło sie znów sporo ogłoszeń z ofertami pracy ,czy to znaczy że wychodzą na prostą? Szukaja ludzi wszedzie, Krakow, Warszawa, Skierniewice. Lepiej do biura czy do inwentaryzacji? Faktycznie mozna zarobic 3000?
kot 2016-04-26 14:23
Ta firma przeżyje tylko do pierwszej kontroli PIP. Wszystko jak na umowie o pracę poza umową i terminowością wypłat. Opóźnienia zawsze, nie czasowo.
Nowy 2016-09-22 17:57
A jak jest teraz, w tym momencie? Dostałem zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną i po przeczytaniu opinii zastanawiam się czy wogole warto tam jechać.
Tom 2016-09-25 00:57
Danielek vel "Moglbys podejsc do mnie do pokoju"? Ten, co mu wiecznie norma nie odpowiadala i najlepiej jakbys mial 4 rece i dwa komputery naraz obslugiwal.
wyjadacz 2016-09-25 01:04
Kiedys jeszcze, jak Mariusz byl nieopierzonym praktykantem biznesowych socjotechnik co bylo widac juz z pod bramki, smialismy sie, ze pracujemy wszyscy na akord. Mariusza akord. Jezdzil wtedy honda accord. Nie wiem czym teraz, nieistotne. Wszystkie opinie do tej pory potwierdzam.
iwasthere 2016-09-26 02:17
Pracę w Warszawie polecam z uwagi na przesympatycznych współpracowników i elastyczny czas pracy, nie polecam ze względu na zarobki i swoiste wykonywanie zadań "stąd dotąd", bez większego wnikania (choć może to dla niektórych zaleta?).
Pracownik 2016-10-14 16:02
Może to jest problem, że ludzie wysyłają CV wszędzie gdzie się da, a dopiero później zastanawiają się co tak naprawdę chcą robić i co ważniejsze gdzie? Może po prostu nie nadajecie się do pracy, macie dwie lewe ręce i stąd dalsze narzekania na tą chyba całkiem niezłą firmę...
DobraZmiana 2017-02-27 14:28
A co to tu tak cicho po ostatnich noworocznych rewolucjach ?
Jest jeszcze ktoś w Wawie ?
Kraków ? Skierniewice ?
Oddajcie dwie godziny z życia 2017-03-10 17:00
Krętacze, uczciwie napisałem, że szukam pracy na stałe a ci mnie zaprosili i wyjeżdżają z umową - zlecenie.
Oddajcie dwie godziny z życia 2017-03-10 17:03
Wysłałem sprofilowane CV i zaznaczyłem w emailu o co mi chodzi, nic nie pomogło i tak zostałem wystrychniety na dudka.
Zmiana 2017-03-13 09:38
Ta firma już chyba nie istnieje....
Zostaw swoją opinię o Tukaj Mapping Central Europe Sp. z o.o. - Warszawa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Tukaj Mapping Central Europe Sp. z o.o.