brak logo

Tramwaje Warszawskie Sp. z o.o.

Warszawa

Opinie o Tramwaje Warszawskie Sp. z o.o.

Serb1989 2016-10-21 19:09
Witam,
Czy ktos wie w jakich terminach jest rekrutacja na motornizego?
TTR 2016-10-23 21:14
Wypowiem sie tutaj o pionie monterskim.Do tej firmy można się dostać najszybciej (i jest to w 100% pewne) jak masz kogoś w środku. Monterzy pracujący w tej firmie znają się bardzo długo a oddziałów jest kilka w Warszawie. Hermetyczna grupa. Sam próbowałem się tam dostać na montera trakcji. Jednak zostałem odrzucony że względu na brak wykształcenia kierunkowego chociaż mam kilkuletnie doświadczenie jako elektryk uprawnienia i studiuje. Jednakże na stanowiskach monterskich pracują osoby po liceum młode i takich osób jest sporo. Staż pracy ich jest różny. No cóż wniosek jest prosty. Kolejna sprawą jest awans z monter np na brygadziste czy mistrza albo do biura. Załóżmy skończyłem kierunkowe studia i co i czekasz rok dwa pięć... czekasz do tej pory aż ktoś pójdzie na emeryturę o ewentualnie Twój brygadziste Cie poleci co graniczy z cudem bo jeden jest mądrzejszy od drugiego. Więc znowu znajomości. Jak masz kogoś w firmie to Cie wyciągnie do góry jak nie to będziesz jeb**. Szkoda ale nie.dziwię się są takie czas. Pozdrawiam.
WAWI 2016-11-08 22:28
bzdury koleś piszesz ja po 20 latach mam z premią 4000 ,ale premię raz się weżmie a raz nie,to jak on po kursie ma ponad 4000???
123 2016-12-01 20:57
A my marzymy bo płacić za chleb, czynsz, OC i co tylko wymyślisz tak jak na śląsku!
Tak Ci źle? To przyjeżdżaj, zatrudnij się, opłać mieszkanie, dzieciom żłobek/przedszkole/szkołę, wszystko co związane z życiem, a potem żyj jak panisko!
Motorman 2017-01-13 20:11
Dokładnie tak to wygląda!!! Niestety. Z każdym rokiem coraz gorzej. Jazda po 10 godzin na takich prze... brygadach jest niezła. Pampers i poszedł w miasto! bądźmy razem bezpieczni hehe
Ekspedytor ruchu 2017-01-27 20:22
Moi drodzy, czy orientujecie się ile zarabia ekspedytor ruchu w Tramwajach Warszawskich ?
Bob 2017-01-28 13:48
5 z przodu ?Kpisz sobie czy zartujesz z motorniczych w TW.No chyba że pracujemy w innych tramwajach Warszawskich
R1mot 2017-01-28 14:09
Dobra opiszę wam uczciwie pracę w TW na stanowisku motorniczego.
Zarobki -teoretycznie wysokie (pamiętaj to stolica ,tanio nie jest) motorniczy po roku pracy dostanie 4000 tys do 4100 pod warunkiem żadnych wpadek,czyli:L4 nie wiecej niz 12 dni (strzelam ale coś w tych okolicach)brak kar regulamin owych(czyli upomnienie ,nagana itp)niestety łatwo zarobić (skargi,nadzór ruchu ,czyli zdjęcia za przekroczenie prędkości itp nie myśl ze to proste jechac 15km na godzinę gdy masz rozkład jazdy i punktualność do zrobienia a to duza część wynagrodzenia (kara regulaminowa=brak premi)
Jak wspomnieli inni,podejście kadry kierowniczej do pracownika-motorniczego ,jak w korporacji,naciski,zastraszanie a na końcu zostajesz doceniony grafikiem pracy i masz dość.
Pamiętaj o jednym zawsze będziesz winny.
Pracuję na R1 kierownik to straszna plotkara,udaje sympatycznego kolesia a prawda jest taka ze to strasznie msciwy człowiek,potrafi wywierać nacisk na motorniczego,zastraszyć,doprowadzić wrecz do zwolnienia lub przeniesienia (nie wierzysz popytaj na R4 byłych wolskich motorniczych.Kierownik zakładu ,niestety zmienił się na gorsze,bez komentarza.
Niby wszędzie dobrze ale nie polecam zakładu R1,sama praca jest wymagająca,rozbija życie rodzinne,niszczy zdrowie a później ,poprostu gdy nie dajesz rady ,idziesz na L4 haha żegnaj.
PolitPopr 2017-02-10 11:38
W firmie od kilku lat dzieje się źle. Jest duża rotacja pracowników, od jakiegoś czasu praktycznie ciągła rekrutacja na kurs a ludzi i tak brakuje. Dużo osób odchodzi, reszta doświadcza codziennego piekła urządzanego pracownikom przez przełożonych. Przychodząc do TW trzeba być świadomym, że poza oczywistymi niedogodnościami (godziny wyjazdów i zjazdów, jazda w niedzielę i święta, stres, odpowiedzialność itp.), różne (mniej lub bardziej subtelne) formy mobbingu wpisują się w codzienność tej firmy . Zarządzanie personelem oparte jest na: wywieraniu presji, zastraszaniu, balansowaniu na granicy prawa pracy albo naginaniu go do własnych potrzeb - WSZYSTKO można zawsze uzasadnić „wyjątkowymi potrzebami zakładu” - z czym wiąże się też zmuszanie do nadgodzin (np. poprzez zamianę z dnia na dzień bez pytania 5 godzinnego dyżuru na 10 godzinny wóz i nie masz nic do gadania), wydawaniu sprzecznych poleceń i spychologii (czego nie zrobisz i tak pierwszy do ukarania jesteś ty), skrajnie nierównym traktowaniu pracowników. Narzędziem nacisku są wspomniane grafiki a tu pole do popisu jest ogromne. Do tego nepotyzm i kumoterstwo na niepotykaną skalę, z czym nikt nawet się nie kryje. Związki zawodowe w praktyce nie istnieją. Dołóżmy do tego absolutnie nie przystające do rzeczywistości rozkłady jazdy narzucane przez ZTM, ciągłe obcinanie postojów na pętlach (zdarza się jeździć po 6-7 godzin beż żadnej przerwy) i fatalną atmosferę panującą pomiędzy „kolegami” z pracy (premia za punktualność zniszczyła solidarność między pracownikami, byle do przodu, na złamanie karku, bo kasa!). Wszystko to powoduje, że wymienione na wstępie uciążliwości stają się nie do wytrzymania a kto może ten odchodzi, zanim do reszty zniszczy sobie zdrowie fizyczne i psychiczne. W końcu nieoficjalnym mottem firmy jest powtarzane jak mantra „Jak ci się nie podoba to się zwolnij”. ZDECYDOWANIE NIE POLECAM!!!
Obiłan 2017-02-11 19:17
Ostrzegam wszystkich przed firmą Tramwaje Warszawskie!
To co proponują swoim pracownikom nie jest warte pieniędzy wydanych na zdobycie uprawnień motorniczego. Zarobki ładnie wyglądają na papierze, ale to przez co trzeba przejść, nie jest warte tych ani żadnych innych pieniędzy.
Kierownicy na zakładach r1 i r4 (na innych nie wiem) psychiczne znęcają się nad pracownikami. Premia stanowiąca 1/3 wynagrodzenia, uzależniona jest od gotowości do łamania przepisów wewnętrznych spółki. Ustawowe przerwy w czasie pracy kierowcy są w tramwajach warszawskich uznaniowe: jak się nie wyrabiasz w wyśrubowanym rozkładzie jazdy, to ustawowych przerw mieć nie będziesz. A jeśli sobie jakoś wywalczysz te przerwy, to zostaniesz ukarany dyscyplinarnie i finansowo za łamanie jakichś przepisów, bo na przykład zostaniesz przyłapany że jedziesz 20 km/h zamiast 15 km/h. Ludzie im w pracy mdleją albo zasypiają z wyczerpania! Lekarz zakładowy dopuszcza do pracy motorniczych z wysoką gorączką, bo boi się wystawić zwolnienie.
Trzeba być samobójcą, żeby dla nich pracować. Doświadczeni motorniczowie po wielu latach pracy uciekają z firmy na wszystkie strony, co powinno dać do myślenia tym, którzy myślą o przyjściu na kurs. Ja jestem na siebie podwójnie zły, bo jeszcze przed kursem pytałem kilku różnych motorniczych o warunki pracy i każdy ostrzegał mnie w co się pakuję. Teraz straciłem zainwestowane pieniądze (zdobycie uprawnień kosztuje łącznie około 8 tysięcy złotych), czas i zdrowie. Mam nadzieję, że koledzy i koleżanki z kursu też wystawią tej firmie opinię, na jaką zasługuje.
Nie popełnijcie mojego błędu!
R1mot 2017-02-12 18:05
Brutalna prawda,patrz wyżej.Masz plecy ,czytaj rodzina na wyższych szczeblach kierowniczych,masz dobrze.Pozostali są źle traktowani,zastraszani,kumoterstwo,nepotyzm.mobbing,to podstawowe pojęcia.Zarobki ,no zastanawiam się czy w makro ,zarobie trochę mniej ,ale spokojniej.Bez wstawania o 2 w nocy lub powroty o tej godzinie.No i grafiki pracy,to istna masakra co wyprawia Mariusz G. z R1 .
L4 oj doceni Cię,zastraszy a na końcu zniszczy życie.Motorniczych z R1 zapraszam do wspolnej dyskusji i pozwu o mobbing psychiczny,nie równe traktowanie.(podam adres )
abc 2017-02-13 21:35
Witam

proszę o informacje na temat pracy na stanowisku kierowcy pojazdów pow3,5 t

na jakie wynagrodzenie można liczyć , czy kierowca to pracownik do wszystkich innych prac ? Jakie systemy pracy ?
Ron 2017-02-13 22:05
Zapewne na 3 zmiany po 8godzin o ile nie ma awarii.Czy do wszystkiego ,nie wiem,pewnie częściowo tak.Zarobki plus premia i socjal.Brzmi fajnie ,realnie niekoniecznie.2 tys dostaniesz na pewno
Obiłan 2017-02-14 20:19
Motorniczy nie powie Ci nic pewnego o warunkach pracy kierowcy zaplecza. Najlepiej podejdź sobie kiedyś do dyżurującego na mieście pojazdu technicznego TW i sam zapytaj. Będziesz miał informację z pierwszej ręki. Gdybym ja poważnie potraktował to, co wcześniej mówili mi pracownicy Tramwajów, nie straciłbym czasu, zdrowia i 8 tysięcy złotych :(
Jak możesz przeczytać wyżej, motorniczych traktuje się w firmie bardzo źle. Czy zaplecze ma lepiej? Nie wiem, ale nie wyglądają na szczęśliwych.
Moja rada jest taka: trzymaj się od tej firmy jak najdalej możesz.
Filip z konopii 2017-02-17 01:09
Pracuję jako motorniczy 10 lat na R-4.to co się dzieje od 2lat to masakra. Wystarczyło tylko zmienić kierownictwo i taki skutek. Mobbing ,wszędzie kamery na zakładzie(podobnież niektóre z mikrofonami ) i w wozach. Karze się za wszystko co możliwe, nie masz prawa do błędu. Jest źle i jeśli w najbliższym czasie nic się nie zmieni to odejdę. Wszyscy piszą o zarobkach, nikt nie zdaje sobie sprawy jak elektryka i stres tramwajowy wpływa na zdrowie. W zeszłym roku wielu naszych kolegów zakończyło życie(zarówno motorniczych jak i z zaplecza).U części z nich wykryto raka. Co się przyszło do roboty ,to klepsydra. Wielu motorniczych nie zwalnia się, bo kredyt. Jeszcze jakiś czas temu jak ktoś narzekał to uważałem że przesadza-ale już tak nie uważam.
romekB. 2017-02-27 18:52
Chłopie, najlepiej zapomnij. Zarobki są wielkim mitem, natomiast masz tyrać jak maszyna. Śpisz po 3-4 godziny, jesteś gnojony na każdym kroku mimo, że pracujesz na całą firmę z kadrami i nadzorem ruchu na czele. A ci tylko patrzą, ile można maksymalnie zedrzeć z człowieka, włącznie ze zdrowiem. Klepsydra wisi jedna za drugą - wycisną z ciebie wszystkie soki jak z cytryny, a gdy jesteś nie potrzebny - kolejny frajer do golenia. Pracujesz co drugi weekend, ale "musisz" pojechać w wolne i nie ma zmiłuj - w związku z czym zapomnij o czasie wolnym, świętach i przede wszystkim o rodzinie. Po kilku zmianach po 10 godz. jesteś wrakiem człowieka, podczas gdy normalni ludzie siedzą w kawiarniach i się relaksują ze znajomymi ty zasuwasz jak biały murzyn. Gdy się trafi 1 dzień wolnego to ty leżysz raptem, aby odtajać po haruwie i zbierasz siły na następny dzień.
Takie są realia - chcesz normalnie funkcjonować - zmień branżę, a jeśli chcesz zmarnować swoje życie - to polecam!
Global 2017-03-01 08:11
Szukam brygadzisty robot tramwajowych
Sebox 2017-03-06 22:19
Dostałem się na kurs motorniczego, ale na Śląsku (Chorzów).
mam nadzieje, ze nie będzie tak żle jak w Wa-wie :D
driver mza 2017-03-08 13:15
normalnie jakbym czytał opinie o pracy w MZA w warszawie :D
Identycznie! Widać komunikacja w Warszawie tzn praca w niej to cięzki kawałek chleba
Ron 2017-03-11 10:01
Będzie jeszcze gorzej niż w wawie
Bartek 2017-03-29 21:08
Mam pytanie czy motorniczy sam wybiera sobie linie czy jest mu narzucana dana linia???
Bob 2017-03-30 11:48
Dostajesz grafik i w miastonie masz wpływu gdzie będziesz jeździć
Michał 2017-04-10 16:00
Witam czy może ktoś coś powiedzieć na temat rozmowy rekrutacyjnej, ciężko znaleźć coś na ten temat.
GETWA2 2017-04-11 18:47
Cześć. Byłem dzisiaj na rozmowie kwalifikacyjnej i nie mam zielonego pojęcia czy wpadłem dobrze czy źle. Przed tobą siedzą dwie osoby psycholog i prowadzący rozmowę, obydwie osoby coś notują w trakcie twoich odpowiedzi.
Pytają dlaczego chcesz pracowac w TW, co cię denerwuje, jakie przepisy ruchu drogowego łamiesz najczęściej, jake masz metody na stres, każą opowiedzieć jakieś historyjki z życia, co lubisz robić. Takie pierdoły. Ogólnie cały czas obserwują twoje reakcje i notują.

Ja pracuję w MZA i idę do TW ze wzgledu na większą kasę ale jak czytam posty wyżej to sie zaczynam zastanawiać.
Tyle tylko że trzeba wziąść poprawkę na takich co wiecznie marudzą i narzekają bo w autobusach nie jest do końca tak źle jak piszą i mówią kierowy.
Tromba 2017-04-11 20:06
@Bartek
Nie masz wpływu na nic :) Nie ma stałych linii, nie ma przydzielonych na stałe wozów, stałych zmienników, stałych miejsc zmiany, stałych dni i godzin pracy. Nie ma możliwości pracy na wybranej zmianie (rano/po południu). Wszyscy jeżdżą wszystkim, wszędzie i o każdej porze. Często jednego dnia jeździsz kilkoma różnymi tramwajami i/lub na kilku różnych liniach. Grafiki zmieniają się po kilka razy w miesiącu. Nawet nie zawsze pracujesz w zajezdni w której jesteś zatrudniony. Na przykład: mieszkasz na Pradze Południe, zatrudniony jesteś w zajezdni na Mokotowie, a pracę kończysz (o pierwszej w nocy) w zajezdni Żoliborz, tuż obok puszczy kampinoskiej. Zresztą firma w ogóle chce zrezygnować z przydzielania motorniczych do konkretnej zajezdni, docelowo mają być rotacyjnie przerzucani pomiędzy zajezdniami na Mokotowie, Żoliborzu, Pradze i Woli.
Nudzić się nie można, ale nie ma też żadnej stabilizacji. Do tego co dwa lata przechodzi się bardzo rygorystyczne badania lekarskie i psychotechniczne. Coś się lekarzowi nie spodoba, słabiej przejdziesz testy i następnego dnia jesteś bezrobotny.
Bo 2017-04-12 21:58
Kolega Tromba pisze nad wyraz brutalną prawdę,pozostali również.Mam 20 lat pracy jako motorniczy,2zajezdnie.Jak jest teraz,hmm ,wszystko zależy gdzie trafisz po kursie względem miejsca zamieszkania.Specyfikę pracy znasz oraz godziny,pierwsze wyjazdy po 3 (zalezne od zajezdni oraz pory roku ,zjazdy podobnie,dotego dochodzą środki ,indywidualny czas pracy ,prosić można i można,roznie bywa.Zwolnienia lekarskie dyskwalifikuja jak nagłe UŻ.Duże parcie na pieniądze tzn premię,tak samo można ja szybko, zgubić (kolizje,kontrole CR,skargi itp.)Morale załogi słabe (uzależnione od zakładu)
Piszesz o pensji ,hmm po roku mozesz mieć 4100 brutto plus premia (dzielona na podstawowa oraz za punktualność ,za efektywny czas pracy,wskaznik max 0,1 przyspieszeń powyżej brak premi plus ogolna pnkt dwa wskazniki 90-95% mniejsza i 95-100%większa .Jest osiągalna ,no właśnie ale wiózł razy kilka ....powodzenia
mza 2017-04-19 09:34
Witam. i czym motywowałeś chęć przejścia z mza do tw? Jedynie większą kasą? Też się zastanawiam nad przejściem, chociaż nie wiem czy warto dla tych paru zł, posiadam opinie pracowników mza i tw, w mza jest zupełnie inna kultura, poza tym w tw nigdy nie wiesz na który zakład trafisz, to też jest lipa jeżeli chodzi o lokalizację :)
Bob 2017-04-20 01:18
Osobiście dla mnie juz za późno na zmiany,z perspektywy czasu dla tych kilku stow nie zmieniłbym mza na tw.Osobiście żałuję,wieksza presja,wiecej konfidentów,do kitu.pozdro
PolitPopr 2017-04-20 13:26
Jeśli pracujesz w MZA i czujesz się w swojej firmie w miarę OK a jedynym motywatorem przejścia do TW są pieniądze, to zdecydowanie odradzam. Za niewiele lepszą wypłatę po prostu nie warto zaczynać od zera w firmie, ( usunięte przez administratora )Szczegóły można poznać czytając powyższe wpisy, które rzetelnie opisują smutną rzeczywistość. A znam ją z własnego doświadczenia. I nie jestem malkontentem, TW potrafią w krótkim czasie wyssać entuzjazm nawet z największego zapaleńca.
Kato 2017-04-22 18:11
Witam, orientuję sie ktoś ile zarabia tokarz CNC w tramwajach śląskich?
Bo 2017-05-06 17:13
To chyba trochę zgubiłeś wątek i województwa.
zbychu 2017-05-10 20:17
Ktoś wie kiedy TW zaproszą na testy z rekrutacji kwietniowej?
Kali 2017-05-11 12:13
Dziś dostałem maila z zaproszeniem na testy.
zbychu 2017-05-11 14:57
Dzięki za odp, ja też, do zobaczenia 18 :)
Tymon 2017-05-14 08:45
Gdy widzę ten entuzjazm,radość i chęć pracy na stanowisku motorniczego ,to aż łezka w oku się kręci.
Zapamiętajcie sobie że po góra 2 latach zmienicie się nie do poznania,na gorsze oczywiście.
zbychu 2017-05-14 17:52
Rozumiem, że kolega przyszedł do tej pracy bez entuzjazmu i za karę? :)
Tymon 2017-05-15 21:04
Z entuzjazmem i pozytywnym nastawieniem !Zobaczysz po kilku latach ,jak się zmieni Twoje nastawienie,empatia itp.powodzenia
elektronik 2017-05-19 08:46
Ponieważ od ponad 2 lat! widzę ogłoszenie o naborze na "Elektronika w zakładzie" w TW, to opiszę rekrutację dla potomnych! A więc w 2015 TW dało ogłoszenie chyba w każdym możliwym miejscu, że poszukują elektronika - warunki konieczne: wykształcenie wyższe inżynierskie, 5 lat doświadczenia, SEP 1kV, znajomość angielskiego, obsługa komputera itp. Poszedłem. Przyjęła mnie komisja składająca się z 3 panów - referenta, kierownika i dyrektora działu (chyba elektrycznego?). Po sprawdzeniu papierów i krótkiej rozmowie na tematy związane z elektroniką padło pytanie o zarobki... W tym momencie pan dyrektor udawał zainteresowanie papierami, a pan kierownik przekazał, że max co mogą dać to 3600 brutto! Wyśmiałem ich i wyszedłem, bo już wtedy zarabiałem 6500 brutto w innej branży. Ale do meritum - widzę, że nawet ukraińcy nie chcą za tyle pracować, skoro od 2 lat nie mogą nikogo na to stanowisko znaleźć! Aha - przez te dwa lata jednak coś się zmieniło - teraz wystarczy mieć wykształcenie średnie i tylko rok doświadczenia :)
Alex 2017-05-20 08:19
Dokładnie miałem tak samo ,zarobki oraz podejście do pracownika.w tej firmie zatrzymały się w czasach PRL-u wymagania mają b.duże.
Marek 2017-05-22 11:33
Tak strasznie narzekacie, a na rekrutacji na motorniczych jest po kilkaset osób chętnych do podjęcia pracy. Nikt tam na siłę nikogo nie trzyma więc jak się nie podoba to trzeba zmienić pracę :)
Motorniczy r4 2017-05-24 13:31
Gdy zaczynałem 8 lat temu pracę w TW jako motorniczy chodziłem do pracy z uśmiechem na ustach. Spełniły się moje marzenia z dziecinstwa (dziadek w mzk i tata w mzk/mza). Pierwsze 3,4 lata takie były. Rządy jakie są obecnie, totalny brak szacunku dla pracownika, traktowanie ludzi przedmiotowo powodują że do pracy idę jak na ścięcie, ale sama jazda tramwajem jest dla mnie wciąż wyjątkowa.
1
dobra motornicza 2017-05-31 10:32
Warto wspomnieć jeszcze , jaki stosunek ma Kierownictwo tej Spółki względem motorniczych, którym przytrafi się wypadek. W 2105 roku w Alejach Jerozolimskich dwa tramwaje najechały na siebie wóz w wóz. Ten z tyłu zakleszczony w zmiażdżonej kabinie był wycinany i w szpitalu na Szaserów poskładany , poskręcany do kupy , ogólnie mówiąc przeżył cudem. Sprawa z urzędu trafiła na wokandę , gdzie zdaniem Spółki motorniczy zrobił to UMYŚLNIE !!! Tak mu podziękowali za 26 lat pracy. Chłop poszedł na rentę , bo nie nadaje się już do jakiejkolwiek pracy. Nie miejcie złudzeń , że ktoś się o was tam zatroszczy. Jak pracujesz i masz siłę , to jeździj ile chcesz , ale w razie wypadku jesteś zawsze winny wszystkiego. I na nic się zda tłumaczenie , że przecież poświęcasz się dla Firmy , przychodzisz z wolnego , starasz się. Kiedy cię zwolnią , to wszelkie nagrody , statuetki , dyplomy , będziesz miał na pamiątkę. Ja już wyzbyłam się wszelkich złudzeń. Robię tylko to co muszę i nic więcej.
1
Abc 2017-05-31 12:51
Marek, dokładnie to samo mówi kierownictwo: "Jak się nie podoba to się zwolnij" albo słynne: "na wasze miejsca czeka 1000 chętnych za bramą".
Owszem, jest źle i jak najbardziej ludzie odchodzą a firma nie wyrabia że szkoleniem nowych. Czy to normalne, że w 2016 r na jeden z zakładów przyjęto łącznie ok. 100 nowych motorniczych, co stanowi tam niemal 25% załogi? Odejmując od tego emerytów i tak daje do myślenia. Tym bardziej, że odkąd w 2011 ruszyły z kopyta kursy na motorniczego, przez kilka lat nie było wcale naborów, ludzie jakoś nie odchodzili.
A co do entuzjazmu, radości z pracy, poczucia misji czy empatii, mijają po roku albo dwóch. A nikomu z kierownictwa nie zależy, żeby mieć zadowolonych pracowników.
1
Boby 2017-05-31 18:31
Smutna brzydka prawda, motorniczy jest nic nie znaczącym elementem tej wielkiej machiny.
Mnie po wypadku potraktowali podobnie jak kolegę.Od kierownika usłyszałem że nie byłem umierający,człowiek się nie liczy,tylko statystyki.Zgnojony,zniszczony,potrakwany jak nikt,straciłem resztki godności i wiary w człowieka.Tyle masz z tej firmy.
ona 2017-05-31 22:52
Można wierzyć lub nie wierzyć w to co wypisują motorniczowie ale bezsprzecznym faktem jest to ,że duża rotacja pracowników nie świadczy dobrze o żadnej firmie. A w spółce tramwaje warszawskie jest jak w jednym z ich tramwajów, co chwila ktoś wysiada i wsiada. Ludzie nie uciekają z pracy kiedy jest im dobrze.
zbychu 2017-06-05 18:03
Czy z ostatniej rekrutacji dostal ktos juz zaproszenie na rozmowe? Oni wysylaja w ogole wyniki tych testow nawet jesli sie nie przejdzie dalej?
Kali 2017-06-08 13:24
Niestety nie mam jeszcze żadnej odpowiedzi, a byłem na testach dokładnie 3 tygodnie temu... Na stronie TW piszą, że po 2-4 tyg zapraszają na rozmowę telefonicznie, nie wiem natomiast jak jest z wynikami, ale z tego co zrozumiałem, to powinni poinformować.
Były motorniczy R-3 2017-06-27 06:32
Witam jestem byłym motorniczym z R-3 przepracowalem w tej firmie 9 lat. I to co wyprawiają w TW przekracza wszelkie granice. Od kilku lat firma wogole przestała się liczyć z pracownikami a wszczegolnosci z motorniczymi. Po zmianie kierownik na zakładzie R-3 na Pana Romana B. Praca zaczela przypominać istny koszmar. Po przez pracę posypało mi się zdrowie wiec 2012 w czerwcu przeszedłem dwie operacje po powrocie z L4 zostałem odrazu wezwany do kierownika na rozmowę dlaczego to choruje. Kazano mi podpisać lojalke że nie będę więcej chodzić na zwolnienia. W kolejnych latach było coraz gorzej w grudniu 2013 roku wpadl mi człowiek pod wagon. Gdzie firma ani kierownik zakładu nawet nie byli zainteresowani zaproponowaniem np pomocy psychologicznej. Po tym całym zdarzeniu poszedłem na dwa tygodnie na zwolnienie żeby odpocząć po powrocie z L-4 poraz kolejny probowano mnie zmusić do podpisania lojalki. 2014 miałem wypadek samochodowy ale to już prywatnie co niestety skończyło się ponad 6 miesiecznym zwolnieniem. Po powrocie​ do pracy w styczniu 2015 znowu zostałem wezwany i kolejny raz próbowano mnie zmusić do podpisania lojalki. Nadmieniam że żadne tłumaczenie dla kierownika nie było istotne. Kierownik miał nawet czelność podważania dignos lekarzy i uważał że wie lepiej. Moje tlumacznia byly zbędne i od tamtej pory byłem już nękany notorycznie przez kierownika Romana B i kier ruchu Mariusza W oczywiście​ zakład R-3 . Stres i presją wywierana na mnie powodowały ogólny zły stan zdrowia. Robiono mi złośliwie grafiki od kiedy zostałem zatrudniony w 2008 roku pracowałem na zmianę B od zmiany kierownika moja zmiana B poszła w zapomnienie i zostałem przeniesiony na dwie zmiany. Wbrew mojej woli i nawet nikt się nie pytal mnie czy chce. Po walce i znalezieniu zmieniła powróciłem na zmianę B co skutkowało zmianami 10 11 do 20 21 czyli 10 godzin. Co skutecznie rozwaliło mi zycie. Kończąc w w styczniu 2017 roku dostałem wypowiedzenie z pracy a w marcu trafiłem na stół operacyjny. P
2
Były motorniczy R-3 2017-06-27 06:42
Nie polecam pracy w Tw i większość opinii niestety mówi smutna prawde o tej firmie. Kasa to nie wszystko. Nie polecam tej firmy. Mobbing​ kumoterstwo brak szacunku spychologia i karanie za wszystko o wszystko. Pozdrawiam jeśli macie jakieś pytania zapraszam na maila 848olek@wp.pl. chętnie podzielę się swoim doświadczeniami z innymi. Na dzień dzisiejszy walczę o swoje prawa w sadzie pracy jak i zlorzyles do prakuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa.
2
Przyszły 2017-07-19 14:47

"GETWA2 2017-04-11 18:47:55
@Michał - 2017-04-10 16:00:01
Cześć. Byłem dzisiaj na rozmowie kwalifikacyjnej i nie mam zielonego pojęcia czy wpadłem dobrze czy źle. Przed tobą siedzą dwie osoby psycholog i prowadzący rozmowę, obydwie osoby coś notują w trakcie twoich odpowiedzi.
Pytają dlaczego chcesz pracowac w TW, co cię denerwuje, jakie przepisy ruchu drogowego łamiesz najczęściej, jake masz metody na stres, każą opowiedzieć jakieś historyjki z życia, co lubisz robić. Takie pierdoły. Ogólnie cały czas obserwują twoje reakcje i notują..."

Hej, dostałeś już jakąś odpowiedź po rozmowie, ile czekałeś ?
P.S. Ile aktualnie kosztuje cały kurs i może ktoś wie czy można go sfinansować z urzędu pracy ???
Zostaw swoją opinię o Tramwaje Warszawskie Sp. z o.o. - Warszawa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Tramwaje Warszawskie Sp. z o.o.